Dodaj do ulubionych

Bieda - czy Was szokuje?

01.01.20, 21:14
Na początek: nie, nie jestem bajecznie bogatą księżniczką, która życie obserwuje z okna willi rodziców wink Raczej klasa średnia: w wieku 35 lat na siebie zarabiam, nie brakuje mi, oszczędzam.

Ostatnio zaszokowało mnie:

1) Znajoma - samotna matka z trójką dzieci, wiem od niej, że z kasą ciężko (zresztą to co widzę potwierdza, że im się nie przelewa). W dniu wypłaty (nawet nie minimalna, bo nie etat) kupuje "dziewczynkom" na obiad pizzę i wydaje kasę na typowe bzdety (sama to mówi). I argumentuje: bo chociaż przez chwilę chcę dać "dziewczynkom" poczucie, że żyją tak jak wszyscy.

2) Wolontariusz w świetlicy środowiskowej w moim mieście - dawniej wychowanek. Mieszka z rodzicami, pracuje na umowę zlecenie w pracy tzw. "Śmieciowej". Mieszka z mamą, z kiepskiej wypłaty dokłada się mamie do węgla, a tak to cała pensja na komiksy (!) i gadżety (chłopak aktywnie działa w środowisku miłośników fantastyki i kolekcjonuje co tylko się da, jakieś figurki, karty). I podobnie jak matka z przykładu 1, mówi, że wydaje jak wydaje bo chce mieć coś z życia, zasługuje też na coś fajnego.


Przekonuje Was takie myślenie, w sensie: jesteście w stanie to zrozumieć? Przez osoby z przykładów jestem uważana za właśnie księżniczkę co życia nie zna (typu: przewracanie oczami jak coś skomentuję, że ja to bym zrobiła inaczej - i argumenty, jak wyżej).

Nie rozumiem biedy? Człowiek nie zrozumie, dopóki nie przeżyje sam? Znacie podobne przykłady? Czyli serio jest takie coś jak "sposób myślenia biedaka"? Czy po prostu bariery, których nie rozumieją szczęściarze, którzy mają na czynsz, chleb i wakacje?
Obserwuj wątek
    • chococaffe Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 21:20
      IMHO - to zależy od wielu czynników. Przykład pierwszy. Uważam, że jeżeli ta pizza (raz na miesiąc!) daje dziewczynkom poczucie, że żyją "jak inni' (cokolwiek to znaczy) to są pieniądze dobrze wydane. W zasadzie nawet inwestycja w przyszłość córek.

      Przykład drugi - to zależy od wieku, może musi nadrobić braki z dzieciństwa. A wygląda na fajnego czlowieka (wolontariat)
      • 35wcieniu Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 21:27
        " może musi nadrobić braki z dzieciństwa. A wygląda na fajnego czlowieka (wolontariat)"

        Albo po prostu takie ma zainteresowania, i na nie wydaje pieniądze, których zarabia mało i których odkładaniem i tak nigdy by nie nazbierał na własne mieszkanie czy cokolwiek "dużego", więc niech ma coś co lubi. Rodzicom pomaga, udziela się w wolontariacie, nie wiem co tu szokującego.

        --
        - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
        - Ale jak przez głowę?
        - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
    • 35wcieniu Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 21:25
      Nie szokuje mnie żaden z tych przykładów.

      --
      - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
      - Ale jak przez głowę?
      - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
    • zasiedziala Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 21:26
      Przekonuje. Nie tylko skrajnie biedne osoby wydają pieniądze na rzeczy, na które teoretycznie ich nie stać. Jeśli to poprawia samopoczucie, to czemu nie?

      --
      Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
                • memphis90 Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 14:04
                  No przecież pisze, że pizza w dzień wypłaty, a nie pizza codziennie uncertain I jedna pizza za 30zl nie oznacza, że do końca miesiąca jedzą tylko kartofle ukopane z pola sąsiada.

                  --
                  "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
              • hanusinamama Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 11:20
                Lauren chodzi o to ze za 30 zł bedzie obiad na 3 dni. Jak komus starcza kasy do 1go to ok. Bo taka pizza dla dzieci tez wazna. Gorzej jak pod koniec miesiaca nie ma na obiad bo przy wypłaci trzeba poszaleć. A wierz mi ze tak ludzie tez robią.

                --
                "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
            • mika_p Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 22:33
              No nie, za 30 zł to obiadu na 3 dni dla 4 osób nie zrobisz. Chyba że symbolicznie, kawałeczek mięsa, niewielki ziemniak na głowę. Ziemniaki kosztuja ponad 3 zł za kg, jabłka prawie 4. Olej i jajko też nie są za darmo

              --
              3 frytki? Moje dostają max 1/3 frytki naraz, a i tak staje im w gardle. Muszę w jarmuz owinąć.
                • iwoniaw Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 23:10
                  spirit_of_africa napisała:

                  > Ekhm. Zanim napisałam to celowo sprawdziłam ceny w gazetce z Lidla i na Tesco
                  > online.

                  No, kilogram schabu na 3 dni dla 4 osób idzie żwawo w kierunku pamiętnego wątku o żywieniu rosłego chłopa jednym ziemniakiem i trzema sztukami fasolki szparagowej jako "sytym obiadem". big_grin


                  --
                  "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
                  • spirit_of_africa Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 23:46
                    Iwonia- ok może przesadziłam z tymi 3dniami. NAle czytając „dziewczynki” wyobrazilam sobie mamę i kilkulatki dla których spokojnie kilo schabu, ziemniaków i marchewki z jabłkiem wystarczy na 2 obiady. I gdybym biedowała to wolałabym żeby dzieci miały te 2 obiady.
                  • hanusinamama Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 11:23
                    Ale czemu schab ma byc codziennie?? U mnie dzisiaj jest krupnik, jutro mieso w sosie a w sobote ryz z warzywami. Codziennie mieso jesz??

                    --
                    "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
                    • iwoniaw Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 15:04
                      hanusinamama napisała:

                      > Ale czemu schab ma byc codziennie?? U mnie dzisiaj jest krupnik, jutro mieso w
                      > sosie a w sobote ryz z warzywami. Codziennie mieso jesz??
                      >

                      Nikt nie twierdzi, że schab ma być codziennie. Odniosłam się tylko do wyliczenia, na ile porcji może wystarczyć kilogram w postaci kotletów i raczej nie jest to 12.



                      --
                      Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
                      Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
                      • hanusinamama Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 16:01
                        Nie to było ze te 30 zeta wystarczą na schab, owoce, warzywa, mozna z tego zrobic 3 obioady. Bo mozna . Mnie miej wiecej tyle wyniosły 3 dni obiadów ktore opisałam.

                        --
                        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
                        • iwoniaw Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 17:17
                          hanusinamama napisała:

                          > Nie to było ze te 30 zeta wystarczą na schab, owoce, warzywa, mozna z tego zrob
                          > ic 3 obioady. Bo mozna . Mnie miej wiecej tyle wyniosły 3 dni obiadów ktore opi
                          > sałam.
                          >

                          No spoko, nikt przecież nie twierdzi, że zamawianie pizzy to najekonomiczniejsze i najzdrowsze żywienie rodziny. W czym innym rzecz: na ile "ekstrawagancji" może sobie pozwolić biedna rodzina, żeby nie być wytykana palcami jako "utracjusze" czy "nierozsądnie gospodarujący"? Bo to, że u każdego - bez względu na to, jakie ma dochody i co kupuje - można bez trudu wskazać wydatki niekonieczne, zamiast których mógłby "oszczędzić na Istotny Cel", to raczej oczywiste.


                          --
                          "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
                        • lily_evans11 Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 18:36
                          Hanusina, przypominasz mi forumke, która napisała, że z 0,5 kg mielonego robi pulpety dla 4 osób na 3 dni... Po czym się okazało, że ponad połowa pulpeta to marchew wink. Też robię obiady, 10 zł w przeliczeniu to chyba na 1 osobę dziennie wyjdzie, jak gotujesz od zera. A ja ostatnio jem ważne i wyliczone porcje, więc na pewno się nie napycham.

                          --
                          Zginę, jeśli się obejrzę
                • mika_p Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 23:27
                  Ekhm. Ja też. 1 kg schabu na 12 porcji to 83 g na porcję, malutko.
                  Za pozostałe 12 zł kupisz 1 kg ziemniaków, 1 kg jabłek, 1 kg marchwi, podzielone na 12 porcji to nadal malutko. Zabraknie na jajka i olej do smażenia, 12 kotletów nie usmazysz w 1 jajku.

                  --
                  Buziak kobiety, którą zęby bolą, pożądanym nie jest. (z lektur szkolnych)
                • iwoniaw Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 23:56
                  spirit_of_africa napisała:

                  > Jednocześnie te same osoby najedzą się 1 pizza za 30zl.

                  Raz zjedzą pizzę, a w pozostałe dni miesiąca matka zapewne gotuje kasze, makarony, warzywa, zupy - jak to żyjąca z ołówkiem w ręku matka, która dba o reżim finansowy (skoro ta pizza to raz, a nie do wyczerpania kasy, a potem suchy chleb). Właśnie o to chodzi, że ta "ekstrawagancka" pizza jest rzadko, bo poza tym, podejrzewam, matka nie ma innego wyjścia niż planować "obiady za dychę dla rodziny" na podstawie kalendarza promocji w Lidlu. W takiej sytuacji może być i tak, że ta pizza jest tyleż najdroższym, co najmniej odżywczym obiadem - ale nie taka jest jej główna rola.
                  Ja widzę różnicę pomiędzy kupieniem tej pizzy raz na miesiąc a permanentnym żywieniem dzieci byle czym, kosztownymi gotowcami i nie oszczędzaniem zupełnie, gdy kasy nie ma praktycznie na nic. Ale ta opisana matka oszczędza, tylko nie wszystko, co byłoby fizycznie możliwe. Za kilkadziesiąt złotych na miesiąc "szaleje", czy też raczej pozwala "zaszaleć" dzieciom.


                  --
                  "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
                  • spirit_of_africa Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 08:14
                    Iwonia- być może. Z obserwacji życia moich niegdysiejszych podopiecznych w świetlicy środ.wiem, ze może być i tak, ze w dzień wypłaty szaleństwo- pizza, słodycze na tony i masa dupereli, a potem reszta miesiąca to chleb i makaron z keczupem. I np. nieumyte żeby bo na pastę kasy brak.
                    • wrazliwa_lelija Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 08:19
                      Takie osoby żyją w strasznym stresie, często nie mieli lekko w dzieciństwie i nie mieli tamże prawidłowych wzorców. Nie dziwi mię ich reakcja, że choć przez jeden dzień chcą żyć jak ludzie i zmniejszyć swój stres.

                      --
                      Jestem kobietą.
                • mika_p Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 00:09
                  Tą 45 cm? tak, najedza sie. Nie do wypęku, ale najedza.

                  --
                  ze skarpetkami to jest tak: w każdej parze jest silniejszy i słabszy osobnik i w pewnym momencie po prostu ten silniejszy pożera tego słabszego
                • wrazliwa_lelija Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 08:07
                  U mnie jest pizzeria gdzie można kupić tylko jedną wielkość pizzy (w zależności od dodatków od 24-32 zł), nigdy nie jestem w stanie dojeść całej, często zostawiam połowę.
                  Więc spokojnie taką jedną pizzą może najeść się jedna osoba dorosła i jedno dziecko.

                  --
                  Jestem kobietą.
              • hanusinamama Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 11:21
                Ale juz zupa na 3 dni bedzie. Albo na 2 dni i drugie danie na jeden dzien. Ja miesa nie jem codziennie. To nie są kokosy ale jednak mozna ugotować obiad na 3 dni spokojnie.

                --
                "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
            • memphis90 Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 14:08
              >Wyjazdy i sport to endorfiny, rzeczy i >zakupy nie dają szczęścia,
              Dają, o ile rzeczy podstawowych Ci brakuje na codzień. Jak już się ma rzeczy po kokardę, to można sobie podbijać endorfinki ekskluzywnymi wyjazdami.

              --
              "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
          • melmire Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 10:44
            Tylko cena takiego wyjscia dla trzech osob jakby nieporownywalna do pizzy...

            --
            "Miotali tuowiami, co wspomagało bólowi świerzo przebitych stóp."
            "Pogoda ucichła za oknem, firanka, która była ozdobą na oknie przestała się chrzamotać"
            • memphis90 Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 14:14
              Oj tam, oj tam, jak nie kupi 74626483 pizz to będzie mogła zafundować rodzinie narty! Naprodukuja endorfin na kolejne 15 lat jedzenia pyrów z olejem!

              --
              "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • lellapolella Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 21:32
      Nie szokuje mnie. Każdy ma prawo do pasji i odrobiny szaleństwa, to, że jest się biednym nie oznacza, że należy żyć w udręce i wyrzeczeniach.

      --
      Czas jest szalonym kierowcą, pędzącym naprzód i zostawiającym za sobą martwe kury. Sławomir Mrożek
    • mikams75 Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 21:34
      ja tez kiedys doszlam do podobnych wnioskow, ze nie rozumiem innych, po tym jak zaobserwowalam, ze dzieci z biedniejszych rodzin dostaja w prezencie droga elektronike badz drogie markowe ciuchy a biorac pod uwage ilosc okazji w roku, to sa bardzo dobrze wyposazone. Posiadaja w sumie o wiele wiecej niz moje dziecko, a ja to wiadomo - ematka wink
      Wiem, ze nie pisze o skrajnej biedzie, ale tym rodzinom nie wystarcza na wszystko, zyja z olowkiem w reku i pod koniec miesiaca wyjadajac resztki, oszczedzaja na czym sie da, nie jezdza na wakacje, nie chadzaja do kina itp.
      • 1matka-polka Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 21:41
        "ze dzieci z biedniejszych rodzin dostaja w prezencie droga elektronike badz drogie markowe ciuchy...
        ale tym rodzinom nie wystarcza na wszystko, zyja z olowkiem w reku i pod koniec miesiaca wyjadajac resztki, oszczedzaja na czym sie da, nie jezdza na wakacje, nie chadzaja do kina itp."

        Kwestia priorytetów.

        --
        "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie."
        Psalm 23
          • ga-ti Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 23:52
            Bo brak odpowiedniego telefonu, czy innego sprzętu w pewnych kręgach to stygmatyzacja. Nie chcą by ich dzieci odstawały od innych. Bo to, czy w sobotę poszli do kina, czy obejrzeli film z yt nie rzutuje tak na samopoczucie dziecka w grupie, jak nieposiadanie tego, co mają wszyscy. Ty nie masz, ale to Twój wybór, jedna z możliwości, możesz nawet się lansować na taką, co ją stać, a nie kupuje. Dla nich to kwestia bycia innym, gorszym, wykluczonym.
            Osobiście też średnio pojmuję, ale własnym dzieciom pozwalam na posiadanie niektórych zbędnych z mojego punktu widzenia rzeczy, mąż mnie uświadamia, jakie to w pewnych okolicznościach ważne.
            • mikams75 Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 13:09
              Wlasnie to jest dla mnie niezrozumiale, bo moje dziecko spokojnie funkcjonuje bez drogich sprzetow i ciuchow i wcale nie odstaje od grupy, a nie mieszkam w biednej okolicy. To wlasnie biedniejsi lubia sie lansowac.
              • iwoniaw Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 17:22
                mikams75 napisała:

                > Wlasnie to jest dla mnie niezrozumiale, bo moje dziecko spokojnie funkcjonuje b
                > ez drogich sprzetow i ciuchow i wcale nie odstaje od grupy, a nie mieszkam w bi
                > ednej okolicy. To wlasnie biedniejsi lubia sie lansowac.

                Ale to akurat jest standard i takie rzeczy zostały już zbadane i opisane: czym innym jest dobrowolna rezygnacja z pewnych rzeczy (i np. te wszystkie szkoły dla arystokracji, gdzie na szafce możesz mieć max 3 przedmioty na widoku, a odziewasz się w ponury mundurek o kroju i barwie "jestem dzieckiem z sierocińca"), a czym innym świadomość, że tych rzeczy nie dostaniesz nigdy, są poza twoim zasięgiem, pomarzyć sobie możesz, nie jest to kwestia, że jak matka zmieni zdanie/przyjedziesz do domu na wakacje, to się będziesz tarzał w tej elektronice/markowych ciuchach itp.


                --
                "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
          • igge Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 06:23
            Ale jednak jakiekolwiek skromne wakacje i kino to w moim przekonaniu jednak minimum szczęścia. Ale czy dla dziecka?
            Kiedyś lata temu kiedy jeździliśmy na spływy kajakowe po Polsce, syn mnie zaskoczył że może Egipt, bo koledzy w jego sportowej klasie jeździli wtedy masowo do Egiptu z rodzicami
          • mamtrzykotyidwa Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 17:26
            Noooo, jak dla kogo!
            Dla mnie to była katorga, jak mnie mamusia ciągle ciągała po jakichś durnych wycieczkach zagranicznych, wysyłała na kolonie i obozy.
            To była męczarnia i udręka, a nie żaden odpoczynek.
            Dla zdrowia psychicznego i fizycznego, to ja potrzebuję być sama, w swoim domu, a nie w luksusowym hotelu i na luksusowej plaży z tłumem obcych ludzi.
            Niestety dzieci się nie upodobniły do mnie, tylko do babci i chciały jeździć, więc czasem z nimi gdzieś pojechałam, ale odkąd podrosły na tyle, że mogły same jeździć, to nie byłam na żadnych wakacjach, i wreszcie jest mi dobrze, bo nie muszę się męczyć na przymusowych wakacjach.
            • mikams75 Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 18:18
              ok, tacy ludzie tez sa, ale musisz przyznac, ze niewele, znam osobiscie tylko jedna taka osobe ale tez znalazla rozwiazanie - dzialka i domek na niej. Zmienia klimat, otoczenie, ma wokolo zielen, wlasne roslinki i czuje sie jak w raju.
              Wg mnie wazne znalezc sobie metode na odpoczynek ale dzieciom trzeba pokazac rozne sposoby i nie musza to byc drogie wyjazdy, dla dzieciakow kemping we wsi 20km od domu z dojazdem rowerami moze byc super przygoda.
              Nie musi byc luksus, nie musi byc plaza, szkoda, ze mialas okazje urlopowac tylko w tloku, w takiej sytuacji swietnie Cie rozumiem, sama bylabym wykonczona.
              • mikams75 Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 18:20
                jeszcze dopisze - duzo zalezy tez od miejsca zamieszkania np. dzieciom spedzajacym caly rok w duzym zanieczyszczonym miescie naprawde potrzebny jest odpoczynek od miasta, troche kontaktu z natura i swiezszym powietrzem.
                • igge Re: Bieda - czy Was szokuje? 07.01.20, 08:33
                  Nie tylko dzieciom. Pamiętam jak mieszkaliśmy w samym centrum nad dwujezdniową z tramwajami głośną ulicą i asfaltem nagrzewającym się latem - to wyjazd był jak absolutny chleb i mleko codzienne potrzebny, ucieczka latem. No i z wyjątkiem córki bardzo lubimy pływać. Wyjazdy długie, świeże powietrze, zmiana klimatu, żeby podnieść odporność malca i w zimie, wiosną i latem.
                  Potem wyprowadzka na obrzeża miasta, powietrze ok, las - i te wyjazdy ( krótsze, krótkie, zmieniła się na mocno gorszą sytuacja materialna nasza) to już nie dla zdrowia ale dla zmiany otoczenia, dla frajdy, odpoczynku, zwiedzania no i nadal popływać.
            • igge Re: Bieda - czy Was szokuje? 07.01.20, 08:23
              No widzisz, a ja, jak większość, kocham wakacje i nie wyobrażam sobie nie wyjechać zupełnie nigdzie latem ( dwa razy w życiu nie pojechaliśmy i pamiętam swój smutek i przykrość) i doskwierało mi kiedy tylko raz w roku mogliśmy jechać. Dzieci jak były małe lubiły wakacje ( syn może nadal lubi tylko kasy brak trochę) ale ku mojemu zdumieniu i rozczarowaniu wspaniałe, moim zdaniem, wakacje wędrowne własnym canoe plus wypożyczony kajak - dla mojej córki jawią się jako udręka niewygody bo długaśne odcinki wielogodzinne tata narzucał i porządne nowe kamizelki ratunkowe ( my dorośli swoich nie nosiliśmy) były dla niej strasznie niewygodne. I dziecko od 3 miesiąca pływające na spływy kajakowe (i w moich planach wodniak, kajakarz od urodzenia i spełnienie marzeń) - nie cierpi kajaków i nawet pod namiot nie chce jeździć ( no tutaj to ją obiektywnie rozumiem, miałaby techniczny problem).
              I teraz nie wiem czy przez brak kasy nie wdrożyłam dzieci do podróżowania i to moja wina czy one i tak nie lubiłyby specjalnie podróży bo wolą inaczej spędzać czas)
    • 1matka-polka Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 21:34
      Nie rozumiem? Powinny oszczędzać? Ile na miesiąc? Ile będzie tych oszczędności po 5 latach i w co je mają zainwestować?

      --
      "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
    • tol8 Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 21:35
      Jedyne co mnie szokuje to panująca tu pogarda do biedniejszych od siebie. Brak zrozumienia dla osób, które startowały od zera, nie mając nic, jeżdżących na wakacje pod namiot itp

      --
      W weekendy ematka staje się matką.
    • memphis90 Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 21:36
      Jesteś jak te wstrętne babska, co wydziwialy
      (na tym forum nawet) nad szlachetną paczką "no jak ona śmie marzyć o srebrnym łańcuszku za 10zl, jak powinna marzyć najwyżej o zapasie konserwowej szynki i puree ziemniaczanym w proszku, przecież JEST BIEDNA!!!" . Owszem, są ludzie przepieprzający forsę na głupoty (typu : olaboga, nie mamy na chleb, ale wypalamy 2 paczki fajek dziennie), ale matka kupująca dzieciom 1 pizze w miesiącu do tej grupy nie należy.

      --
      "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
      • agniesia331 Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 00:25
        Oba przykłady dla mnie bez szoku. Uważam, że dolowanie dzieci brakiem pizzy i innych ciągnie je do dołu. Dzieci nie ucieszą się ze schabowy h a wyjście na pizze to dla nich odrobina luksusu. Na 2go dzień przecież można zjeść makaron z serem żółtym i pomidorami, leniwe z serka homogenizowanego a dzieci mają na co czekać raz na miesiąc. smile i koszt obiadu się wyrowna. A nie odmawoasz dzieciom tej frajdy. Szokowaloby mnie bardziej gdyby matka w takiej sytuacji zamiast zrobić odrosty u niezłego fryzjera odiedloweho poszła do stylisty i wydała na to samo 500 zł.
        Dzieciom pizzy żałuję z?
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 21:37
      Bardziej by mnie szokowało jakby ta matka nie kupiła pizzy dzieciom raz na miesiąc tylko po to, żeby zaoszczędzić 50 zł. Bo im się nie przelewa.
      Przecież jest masa osób które w imię oszczędzania nie zabierają dzieci nigdzie, a oszczędzone pieniądze są na wszelki wypadek, czyli nie wydane nigdy - jest sporo takich osób, które zbierają forsę na koncie dla samego zbierania i ona sobie tam leży a sami oszczędzający żyją na krawędzi nędzy.
    • kk345 Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 21:39
      Z moich obserwacji wynika, ze nieodłączną częścią biedy jest brak umiejętności planowania, ustawiania sobie priorytetów i nieumiejętność zarządzania finansami. Jeśli nie wynosisz tego z domu, to bardzo trudno nauczyć sie tego samemu, co często pogłębia problemy finansowe.
      • 1matka-polka Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 21:44
        A z moich obserwacji wynika, że nieodłączną częścią biedy, jest brak umiejętności zarabiania pieniedzy☺️

        --
        "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
        Kurt Vonnegut
      • chicarica Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 21:56
        Nie do końca. Marshmallow test. Jeśli się wyrasta w rzeczywistości, w której w każdej chwili mogą Ci wszystko zabrać (np. tatuś na wódkę, albo komornik za stare długi) oraz nikt nie dotrzymuje obietnic, a tak mają ludzie którzy wyrośli w biedzie i patologii, to dla takiego człowieka najsensowniejszym i najracjonalniejszym zachowaniem jest brać to co jest tu i teraz, bo w przyszłości może nie być drugiej okazji albo mogą zabrać i jeszcze dać po łbie.

        --
        ---
        Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
        • kk345 Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 22:33
          Ale to, co napisałaś uzupełnia moją wypowiedź, bo przecież Marshmallow test to w sumie także brak umiejętności planowania przyszłości, gromadzenia na nią oszczędności- bo przyszłości może nie być.
          • chicarica Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 12:43
            Wniosek z Marshmallow test, że chodzi o brak umiejętności planowania, jest mocno pohopny. Wybór tego co dostępne jest teraz dla ludzi, którzy od urodzenia wychowani byli w warunkach niepewności, łamania obietnic, ogólnej deprywacji jest akurat najracjonalniejszym rozwiązaniem. Brać co jest teraz, bo później nic nie jest pewne - ta motywacja nimi kierująca jest zachowaniem logicznym, wcale nie oznacza nieumiejętności planowania przyszłości, choć oczywiście programuje ich na całe życie w sposób, jaki na dłuższą metę im szkodzi.

            --
            ---
            Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
        • hanusinamama Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 11:30
          Albo jeszcze inaczej: matka zawsze wydawała zapomoge pierwszego dnia na pierdoły. Dzieciak nie umie wiec zarządzać pieniadzmi bo kto go tego ma nauczyć. Potem są zdziwieni za zamiast kupować kilogram paluszków rybnych mozna lupić filet z ryby za połowe, zjesc rybę i miec połowe pieniądzy. Zamiast jesc pizze przez tydzien, za ta kase ma sie obiad na miesiąc.

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
          • memphis90 Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 14:43
            900g paluszkow kosztuje 12zl, kg dorsza 39zl.

            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
              • lily_evans11 Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 18:41
                Generalnie paluszki nie są drogie, bo to nie jest czysta ryba przecież... U mnie w dyskoncie wór paluszkow 1 kg, dobrej firmy, to 17 zł, było na 3 razy, córka po 4 paluszki, ja po 3, więcej nie mogłam po prostu. 2 filety z dobrej ryby bez glazury - płacę np. 13 zł i mam na 1 obiad dla nas.

                --
                Zginę, jeśli się obejrzę
      • ga-ti Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 00:00
        Ja bym wprowadziła taki program we wszelkich gops-ach i mops-ach, nauka gospodarowania pieniędzmi, racjonalnych zakupów, priorytetów. Albo i przedmiot w szkołach zarządzanie budżetem domowym smile

        Ja wyniosłam z domu aż za bardzo mocno potrzebę planowania. Mąż długo musiał mnie uczyć, że pieniądze są po to, by je wydawać, także na własne przyjemności, czasem zupełnie bzdurne. A i tak mam wyrzuty sumienia, gdy wydam na siebie, bo przecież czy była aż taka wielka potrzeba?
        • hanusinamama Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 11:31
          Ale są takie osoby ktore pomagają tym rodzinom zarządzać...tylko ze tutaj nawyk od małego trudno przezwyciężyć. Nie zawsze ale w wielu przypadkach mieliby z czego odłozyc na kozaki dla dziecka czy wegiel na zimę...ale nie umieją planować. Poza tym po co odkładac na wegiel jak gmina da...

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
      • hanusinamama Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 11:27
        Pamietam jak moja ciotka chciała kiedys pomóc sąsiadce. Chciała jej rozpisąc ile ma kasy, ile ma stałych wydatków, ile moze wydac na jedzenie ile by jej zostało...była w szoku jak podliczyła, bo sie okazało ze ta wiecznie "nie mam pieniedzy sąsiadko" Pani miała naprawde całkiem dobre pieniądze. Ale wszystko co maz przyniósł i co dostała wydawała od ręki. Po kilku dniach chodziła pożyczać bo na chleb jej brakowało. Ciotka jej rozpisała wszystko i kazała rozpisać menu na 2 tyodnie, łatwiej zaplanować zakupy. A ta zaczeła sie smiać ze nie bedzie tak cudować. Wszystko przepuszczali a potem nie było na ubrania dla dziecka na zime czy na węgiel.

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • bistian Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 21:40
      Też uważam, że jedna pizza w miesiącu, to nie przestępstwo.
      Chłopak z drugiego punktu, pewno gra w gry fabularne ze znajomymi. Mógłby lepiej spędzać czas wolny np. kupić telewizor i oglądać seriale.

      --
      1elka26 odkrywa prawdę o PiS: III RP przeistoczyła się w PRL-bis
    • spaghettoni85 Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 21:41
      To nie jest tak, że złośliwie kogoś oceniam - staram się zrozumieć schematy.

      2 pizze (dla 4 osób) = 80zł. Co można za to mieć oszczędzając? 800zł na rok. A chociażby na głupiego dentystę.

      Na miejscu chłopaka zainwestowałabym w sport + droższe, zdrowe jedzenie. = jakaś tam inwestycja we własne zdrowie.

      Ale ok, może ja źle kombinuję, bo widzę, że Wy myślicie inaczej. Dlatego w sumie jest ten temat. Chciałam poczytać, co myślą inni.
      • 1matka-polka Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 21:46
        "2 pizze (dla 4 osób) = 80zł. Co można za to mieć oszczędzając? 800zł na rok. A chociażby na głupiego dentystę.

        Na miejscu chłopaka zainwestowałabym w sport + droższe, zdrowe jedzenie. = jakaś tam inwestycja we własne zdrowie."

        Ale my nie wiemy na co im nie starcza...

        --
        "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie."
        Psalm 23
        • frequenter.light Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 22:59
          Przecież pizza to bieda żarcie. Kobieta może za ułamek ceny, którą wyda na mieście upiec pizzę sama. Niestety znam taką od lat niepracującą osobę, utrzymującą się z pensji męża i rozmaitych świadczeń, co przepierdziela kasę regularnie stołując się z rodziną w droższej pizzerii, takiej, że raczej poniżej 100 się nie zejdzie za komplet, ma też Thermomixa, który potrafi zagniatać ciasto na pizzę (choć to nic trudnego ręcznie), ale "ona nie gotuje". I ciągle jej kasy brakuje.
      • 35wcieniu Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 21:46
        "Na miejscu chłopaka zainwestowałabym w sport + droższe, zdrowe jedzenie. = jakaś tam inwestycja we własne zdrowie."

        Nie było wspomniane że jest chory i niedożywiony.

        --
        - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
        - Ale jak przez głowę?
        - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
      • jola-kotka Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 21:46
        Czyli uwazasz ze czlowiek powinien zyc bez zadnej przyjemnosci, kazda zlotowke przeliczac bo dentysta bo to bo tamto? Zylas tak? Nie. Ja tez nie wiec nie daje sobie prawa do oceny. Tobie radze to samo. Niezaleznie czy ta ocena zlosliwa czy nie.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 21:56
        Do dentysty można iść na nfz, pójście prywatnie, gdy nie stać cię na pizze to wypatrzenie!
        Ja swoje dziecię leczę na nfz i dentystyczne i ortodontyczne i to w świetnie wyposażonych gabinetach prywatnych mających kontrakt z nfz.
        Stać mnie iść prywatnie ale po co skoro i tak poszłabym do tych samych gabinetów, no może szybciej miałabym wizytę o tydzień.
        • 35wcieniu Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 22:00
          Wypaczenie.
          A co do reszty zgoda, jak się da na NFZ to czemu by nie.

          --
          - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
          - Ale jak przez głowę?
          - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
          • igge Re: Bieda - czy Was szokuje? 07.01.20, 09:04
            No właśnie. A zęby leczyć trzeba. I tak każdą złotówkę przeliczać i zawsze kupować to, co najtańsze przez długi okres czasu, latami może być trudno i ma się chęć odpocząć, pożyć czasami beztrosko. Choć niektórym takie życie wchodzi w krew i nie mają problemu, oszczędzają nonstop na niemal wszystkim i ok. Ale dobrze jest gdy jest to naprawdę wybór i racjonalne podejście do pieniądza, wykorzystywanie swojego budżetu na maksa, a nie konieczność, przymus, wybory typu albo leki dla dziecka albo pizza.
            Znam ludzi, którzy tej symbolicznej pizzy nigdy nie kupili dziecku tylko zawsze piekli w domu bo taniej. I nie wysyłali dzieci nigdy na wakacje. Ale to był wybór i z wyboru wieloletni skromny poziom życia. Łudząco podobny do biedy ale nie bieda, która nie ma elementu wyboru. Ważne też, że nigdy przez taki styl życia nie czuli się gorsi. Nie było im przykro. Smutno też nie. Nie uważali, że coś ważnego odbierają dzieciom czy sobie. Lubili korxyści, korxyścią było posłać dziecko na lato w mieście bo nie trzeba było gotować/ kupić produktów na obiad. Itp
            Takie podejście udziela się dzieciom chyba trochę i te dzieci nie przeżywają biedy specjalnie ( zresztą to nie bieda) bo rodzice sprzedają im wielką wartość pieniądza, a nie ukrywaną przykrość i smutek, że nie mogą zapewnić im tego czy tamtego, a chcieliby.
      • mika_p Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 22:02
        > 2 pizze (dla 4 osób) = 80zł.

        2 średnie (po 33 cm) - od 41 do 50 zł
        1 duża (45 cm) - około 30 zł
        To z lokalnej pizzerii.

        W telepizzy 3 średnie (30 cm) to 54 zł

        --
        Dziewczyna, która opanowała mechaniczną skrzynię biegów, poradzi sobie w życiu. Carrie Bradshaw
      • prezent_urodzinowy Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 22:08
        Ktoś, kto zarabia o wiele więcej niz ty, tez na pewno mógłby Cię wypunktowac, na czym mogłabyś zaoszczędzić. Tak to już jest, że o ile nie mówimy o skrajnej biedzie i glodujacych, zaniedbanych dzieciach, to jest to kwestia wyborów i priorytetów.
        Przykład z pizzą bardzo fajny. Czasem dzieci bardziej pietnuje wśród rówieśników nie sam brak pieniędzy, ale to, że nigdy nie były w pizzerii, nie jeżdżą na wakacje itd. Więc warto sie sprezyc i zabrać je na pizze lub chociażby pod namiot nad jezioro. A na ematce pełno zawsze komentarzy "jak się nie ma miedzi to się w domu siedzi", ech.
        • lellapolella Re: Bieda - czy Was szokuje? 01.01.20, 22:22
          Dokładnie. Dzięki tej pizzy dzieci nie czują się wykluczone. Zresztą, nie da się oszczędzić tych pieniędzy, one po prostu wejdą w co innego.

          --
          swiete ksiegi jako racjonalizowanie swojego spierdolenia mają walory humorystyczne co najwyzej. z internetu
        • igge Re: Bieda - czy Was szokuje? 07.01.20, 09:25
          Mnie też wiele osób mogłoby wypunktować, na czym mogłabym zaoszczędzić. Sama widzę zresztą. Może nawet wstyd mi, że powinnam bardziej oszczędzać. I poprawię się 😊. Mnie ten wątek, a szczególnie ten drugi wątek, podobny, zainspirowany tym, ten o średnich zarobkach i możliwości kupna z nich nowego auta ( na kredyt?) i corocznych wakacji uświadomił, że to cholerne auto i te cholerne wakacje to taka pizza właśnie z tego wątku niestety. Choć nie uważam, że jesteśmy biedni. Że nieświadomie z mężem w naszej nieuświadamianej sobie skali, hierarchii wartości stawiamy auto i wakacje wyżej niż coś tak ważnego jak zdrowie czy wykształcenie dzieci. Bo ok, jest darmowa edukacja i opieka zdrowotna w Polsce ( i my właśnie z takiej korzystamy) ale w naszej specyficznej rodzinnej sytuacji zdrowotno- edukacyjnej ta darmowa nie wystarcza, nie pokrywa najważniejszych potrzeb. A my z mężem, zamiast ładować kasę w zdrowie i edukację dzieci więcej - kupujemy auto czy fundujemy sobie/ dzieciom wakacje, wyjazdy nad morze, do Londynu, Salzburga, nad Wigry w prezencie.
      • mamtrzykotyidwa Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 00:59
        Inwestować w sport, jak się nie ma kasy??
        Sport można mieć za darmo!
        Zdrowe jedzenie też nie jest wcale droższe od niezdrowego.

        Masz jakieś dziwne priorytety. Naprawdę tak na wszystkim oszczędzasz?
        Pracujesz tylko po to, aby oszczędzać? Dlaczego musisz mieć oszczędności?
        • igge Re: Bieda - czy Was szokuje? 07.01.20, 09:32
          Nie każdy sport można mieć za darmo ( a zdarza się, dziecko interesuje tylko ten jeden jedyny i nie da się go zamienić na inny tańszy). Nawet jeśli twoje dziecko uprawia intensywnie taką dyscyplinę, którą można mieć za darmo, np pływanie, to koszty dodatkowe są: sprzęt, obozy sportowe obowiązkowe itp.
      • memphis90 Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 07:09
        >2 pizze (dla 4 osób) = 80zł. Co można za to >mieć oszczędzając? 800zł na rok. A chociażby >na głupiego dentystę.
        Mmm, a pomysl, ile by zaoszczędzili, gdyby w ogóle matka nie dawała dzieciom obiadu!


        >Na miejscu chłopaka zainwestowałabym w >sport +
        Ale nie każdy CHCE uprawiac sport! I nie kazdy chce jeść awokado z jarmuzem, niektórym wystarczą jabłka.

        --
        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
        • hanusinamama Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 11:57
          Tylko ze nie chodzi o oszczedzanie aby miec kase ale własnie aby miec np na leki sie dzieciak rochoruje. I o ile pizza raz na jakis czas to cos czego dzieci potrzebują, zeby nie czuć sie gorsze, zeby miec przyjemność...to sa rodziny ktore w 3 dni potrafią wydać na głupoty zapomoge i potem nie ma np na paste do zebów dla dzieci. Jezeli komus wystarcza do 1go to fajnie jak zrobi przyjemnosc dzieciom czy sobie....godziej jak potem dzieci jedzą makaron z ketchupem. Bo jednak za 80 zł mozna miec skromny ale zawsze obiad na tydzien.

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
          • memphis90 Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 14:50
            Oczywoscie, masz rację, ale mówimy o rodzinie, która je pizzę 1x w miesiacu, a nie o matce przep.... forsę na tipsy, solarium, sukiwnunie na nowy sezon i fajki.

            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
          • mika_p Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 15:06
            > Bo jednak za 80 zł mozna miec skromny ale zawsze obiad na tydzien.

            Oooo, coraz fajniejsze sposoby tu mamy. Proszę o kilka przykładów obiadów za średnio 11,4 zł - dla czterech osób.

            --
            Dla starożytnych Rzymian algebra była niesamowicie prosta, ponieważ X zawsze było 10.
            • hanusinamama Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 16:04
              NO chyba zartujesz. Wystyarczy ugotować zupe, zrobić nalesniki. Mieso musi byc codziennie?? Jak zrobisz pomidorówke na 2 dni (raz z makaronem, raz z ryzem), scham w sosie, potem np krupnik a nastpenie ryz z warzywami czy naleśniki to nie wystarczy?? napsiałam ze skromnie ale mozna.

              --
              "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
              • mika_p Re: Bieda - czy Was szokuje? 02.01.20, 16:39
                A te nalesniki to na sucho? Z bieżacych cen na etesco wychodzi, że naleśniki kosztują ponad 6 zł (4 jajka, pół litra mleka, pół kilo mąki), ser ze śmietaną prawie 6 i juz masz 12, a zabrakło na olej do smażenia i cukier do sera. Btw, z moich doświadczeń wynika, że 1 opakowanie sera na 4 osoby do nalesników to bardzo mało, pomiziać nalesniki tym mozna, ale żadna przyjemność z jedzenia, bo za mało.
                Chyba że masz na mysli suche nalesniki, to spoko, 11,4 zł starczy

                --
                Jeśli uważasz, że twoja szklanka jest w połowie pusta, wlej jej zawartość do mniejszej szklanki i przestań marudzić.