Dodaj do ulubionych

Powrot do prowadzenia pojazdu

03.01.20, 15:57
Moj maz mial w poniedzialek wypadek przez ktory nie bedzie mogl prowadzic samochodu przez 6-12 miesiecy. I tu klops- ja nie prowadzilam przez ponad 10-12 lat.
Po prostu najpierw nie mialam potrzeby no i maz mnie wszedzie wozil - do pracy, kosmetyczki, marketu, no - wszedzie. Po jakims czasie zaczelam sie po prostu bac.
Wiec wczoraj, po raz pierwszy, musialam jechac samochodem na stacje kolejowa, sama prowadzac. Zanim weszlam do samochodu (ktorego nigdy nie prowadzilam) bylam doslownie zlana potem, z potwornym bolem brzucha i lapami trzesacymi sie jak u zawodowego alkoholika. Potracilam kraweznik dwa razy- spoko.
Wracajac wieczorem ze stacji nie zauwazylam skrecajacego vana i omal w niego nie wjechalam.
Dzisiaj rano w drodze na stacje wjechalam na CHODNIK dla pieszych. Dzieki bogu nikt wlasciwie tamtedy nie chodzi.
I co ja mam do cholery zrobic?? A jak kogos zabije??
Mieszkamy na wsi, 5 kilometrow od stacji kolejowej. Zadnych innych srodkow komunikacji brak. Tzn jest autobus, ale jezdzi tylko co dwie godziny w srodku dnia.
Znajomych w okolicy nie mamy.
No normalnie wczoraj myslalam, ze sie doslownie zes*am ze strachu.
Mial tak ktos? Przechodzi? Po jakim czasie?



--
"dopiero jak wzielam kota to sie okazalo co to za towarzyska bestia jest; wytrzymac z nim nie moglam, tak mendzil" (thelma.333)
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Powrot do prowadzenia pojazdu 03.01.20, 16:03
      przechodzi, ja swego czasu, chcąc nie chcąc, musiałam pojechać nagle 600 km w jedną stronę i to automatem, którym mi nigdy były mąż nie pozwalał kierować (auto na firmę). Wstałam cała w nerwach o 3 nad ranem, pojechałam kilka kilometrów i poćwiczyłam manewry, a i tak, jak się zapomniałam, to wbijałam hamulec tak nagle, że auto stawało dęba. Nic się nie stało. Po prostu musiałam, to zrobiłam, a ty też musisz, to zrobisz. Nic się nie martw, jeżdżenie po chodnikach i zagapienie się zdarzają się każdemu, jednemu częściej, drugiemu rzadziej. Będzie dobrze.

      --
      "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
          • frey.a86 Re: Powrot do prowadzenia pojazdu 03.01.20, 17:11
            Serio trzeźwym kierowcom zdarza się wjechać na chodnik? Bo przytrzeć kołem o krawężnik to jeszcze rozumiem, ale jak ktoś do tego stopnia nie potrafi utrzymać toru jazdy, że wjeżdża na chodnik to faktycznie niech lepiej jeździ komunikacją miejską.
          • ritual2019 Re: Powrot do prowadzenia pojazdu 04.01.20, 02:34
            alpepe napisała:

            > Nie, nie zdarzają się i co jeszcze, Mrs Perfect?
            >

            Glupia jestes? To pomysl jesli jestes w stanie czy gdyby tak jezdzila na egazminie to by zdala? I co z tego ze nikogo na chodniku nie bylo? A gdyby byl? To by go rozjechala bo ona nie umie jezdzic i sra w gacie? To by powiedziala tej osobie w szpitalu albo gdyby ja zabila jej rodzinie?
      • m_incubo Re: Powrot do prowadzenia pojazdu 03.01.20, 16:14
        alpepe napisała:

        Nic się nie martw, jeżdżenie po chodnikach i zagap
        > ienie się zdarzają się każdemu, jednemu częściej, drugiemu rzadziej. Będzie dob
        > rze.
        >
        ???
        ABSOLUTNIE nie zdarzają się każdemu i zdarzać nie powinny!
        Jeśli tobie się zdarzają, mam nadzieję że stracisz prawo jazdy zanim kogoś zabijesz.
        • frytulek Re: Powrot do prowadzenia pojazdu 03.01.20, 16:41
          Najwieksze prawdopodobienstwo to jest to, ze zabije siebie wjezdzajac prosto w drzewo, bo droga w wiekszosci wiedzie przez las

          --
          "dopiero jak wzielam kota to sie okazalo co to za towarzyska bestia jest; wytrzymac z nim nie moglam, tak mendzil" (thelma.333)
          • jowita771 Re: Powrot do prowadzenia pojazdu 04.01.20, 10:22
            Czy jak będziesz mijać pieszego idącego poboczem, będziesz umiała zwolnić, ominąć na bezpieczna odległość, zachować tor jazdy? Jak coś będzie jechało z przeciwka, to też?

            --
            Zaszła w ciążę bez jego wiedzy
            /by rosapulchra/
          • m_incubo Re: Powrot do prowadzenia pojazdu 03.01.20, 18:18
            Może ty powinnaś wykupić jakieś jazdy z instruktorem zanim wyjedziesz na chodnik lub pomyślisz gaz z hamulcem?

            Jeżdżę 20 lat, nie od trzech piań koguta, nie zdarzyło mi się wjechać na chodnik, podobnie jak jechać pod prąd, pomylić kierunków.
            Jeśli prezentujesz taki poziom głupoty na drodze jak w tym wątku, to mam nadzieję że wjedziesz w drzewo a nie czyjeś dziecko na chodniku.
      • koko8 Re: Powrot do prowadzenia pojazdu 03.01.20, 16:20
        alpepe napisała:
        Nic się nie martw, jeżdżenie po chodnikach i zagap
        > ienie się zdarzają się każdemu, jednemu częściej, drugiemu rzadziej.

        To nie jest prawda, nie pisz tak autorce na pocieszenie. Jeśli komus się zdarza, to stwarza śmiertelne zagrożenie na dodze.
        • jowita771 Re: Powrot do prowadzenia pojazdu 04.01.20, 10:25
          Jest sympatyczna i chce Cię pocieszyć, ale z tym wypadku jest w błędzie, więc nie kieruj się tym, co tu napisała.

          --
          hierarchowie nadal trzymają się opinii arcybiskupa Józefa Michalika, że wszystkiemu winne są rozpasane seksualnie dzieci, które demoralizują cnotliwych z natury księży.
          /by Pudelek/
      • aerra Re: Powrot do prowadzenia pojazdu 03.01.20, 21:34
        Jako żywo nigdy mi się nie zdarzyło wjechać przypadkiem na chodnik w czasie manewru, który tego wjazdu na chodnik (np. parkowanie, czy wjazd w bramę za chodnikiem) nie zakładał.
        Nie gadaj jej bzdur, że każdy tak ma, bo każdy kto tak ma powinien stracić prawo jazdy.
        Niech weźmie normalnie jak człowiek jazdy doszkalające zanim komuś albo sobie zrobi krzywdę.

        --
        super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
        <*>
    • heca7 Re: Powrot do prowadzenia pojazdu 03.01.20, 16:06
      I właśnie dlatego mieszkając z dala od komunikacji warto się nie zapuszczać z jazdą samochodem. Swoją drogą podziwiam męża, że miał czas i chęci wozić cię do kosmetyczki wink Coś się stanie i kłopot, uziemienie.
      Pozostaje ci jeździć, ćwiczyć. Pojedź gdzieś gdzie nie ma ruchu i ćwicz zmianę biegów, skręty, zawracanie, cofanie, parkowanie. Przyzwyczaj się do samochodu. Po to żebyś się na tym nie skupiała podczas jazdy na mieście tylko na patrzeniu na drogę.

      --
      Nie podchodź do byka od przodu; do konia od tyłu, a do idioty...w ogóle.
      • frytulek Re: Powrot do prowadzenia pojazdu 03.01.20, 16:30
        Cwiczylam na pustym parkingu ale jak tylko wjechalam na droge to myslalam, ze zmocze gacie!

        --
        "dopiero jak wzielam kota to sie okazalo co to za towarzyska bestia jest; wytrzymac z nim nie moglam, tak mendzil" (thelma.333)
      • frytulek Re: Powrot do prowadzenia pojazdu 03.01.20, 16:39
        Wiem ale myslalam, ze jak przyjdzie do tego to po prostu wsiade i pojade! Jak na rowerze.
        Dzisiaj rano, po dyskusji z mezem, zorientowalam sie, ze w ogole zle wczoraj prowadzilam!!
        To jest automatyk i ja prowadzilam majac jedna noge na hamulcu a druga na gazie! 😱 A tu mi sie dzisiaj Cos przypomnialo, ze chyba uzywa sie tylko jednej nogi!
        No dramat 😢

        --
        "dopiero jak wzielam kota to sie okazalo co to za towarzyska bestia jest; wytrzymac z nim nie moglam, tak mendzil" (thelma.333)
          • mia_mia Re: Powrot do prowadzenia pojazdu 03.01.20, 17:02
            Kiedyś prawie nie spowodowałam wypadku po takim tekście. Jechałam ze znajomymi i namówili mnie, żebym poprowadziła, bo oni się napiją. Od kilku lat jeździłam manualem, na lewym pasie pomyliłam pedały, dobrze, że ten z tyłu jechał w miarę wolno, bo byłaby masakra... tego z tylu.
    • eliszka25 Re: Powrot do prowadzenia pojazdu 03.01.20, 16:08
      Wykup kilka godzin jazdy z instruktorem i to jak najszybciej. Sama też możesz ćwiczyć. Skoro mieszkasz na wsi, to pojeździj po jakichś mało uczęszczanych drogach, żeby poćwiczyć. Najpierw krótkie trasy, później coraz dłuższe. Trening czyni mistrza i z czasem ci przejdzie.
    • princesse Re: Powrot do prowadzenia pojazdu 03.01.20, 16:36
      Kiedy mój jeszcze nie mąż dowiedział się, że mam prawo jazdy, wręcz zmuszał mnie do prowadzenia swojego samochodu, po czym kupił mi autko. To samo było z córką - masz prawo jazdy, proszę bardzo, jeździsz. Chyba powinnam być mu wdzięczna, bo ja też bym nie czuła potrzeby sama z siebie. Ot, zrobiłam, bo wszyscy robili, parę razy przejechałam się autem mamy i - powrót do komunikacji miejskiej oraz taksówek.

      --
      "Tylko mnie poproś do tańca/ja na nic więcej nie liczę
      Od krańca świata do krańca/ od piekła do nieba bram
      Tylko mnie poproś do tańca/jakbyś mnie kochał nad życie
      Ja ci z nadziei różańca odpust dam"
      • bi_scotti Re: Powrot do prowadzenia pojazdu 03.01.20, 16:47
        Instructor. Koniecznie. Right away. Zadne tamjezdzenie z mezem, szczegolnie jesli do tej pory polegalas na nim w 100%. To, ze on jest dobrym (bardzo dobrym) kierowca nie ma zadnego znaczenia gdy on jest Twoim pasazerem - to Ty podejmujesz decyzje za kierownica! Ty prowadzisz a maz powinien cicho siedziec i nie komentowac. Powaznie, obszukaj teraz zaraz info na temat local instructor i jesli mozna zamow lekcje na jutro rano! Duzo Ci pewnie bedzie trzeba, moze 5-6 i bedziesz fine ale nie ma co odkladac, bo sama sie wpedzasz w histerie a to w zadnym wypadku nie pomaga. Sprawdz tez oczy przy okazji wizyty u okulisty - wjezdzanie na chodnik (!) czy kilkukrotne obstukiwanie kraweznikow nie jest normalne. Powodzenia! Cheers.

        --
        "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
        Leonard Cohen
    • szmytka1 Re: Powrot do prowadzenia pojazdu 03.01.20, 17:03
      Prawo jazdy mam od okolo 10 lat, moze troche dluzej, ale zawsze bylam niedzielnym kierowca i objawy strachowe mniej wiecej jak u ciebie. Ostatnie pol roju musialam prowadzic regularnie, zakupy, 2 x w tyg trening dziecka i dopiero po tym pol roku nabylam pewnosci siebie, odpowiedniej dynamiki jazdy i jako takiego panowania nad autem, ale prowadzenie nadal mnie stresuje, z tym ze juz mniej. Na twoim miejscu kupilabym sobie ze 30 h z instruktorem i dobrze by bylo zeby ostatnich kilka godzin bylo w twoim aucie, jesli sie tak uda.
    • laaisa Re: Powrot do prowadzenia pojazdu 03.01.20, 17:06
      W Twojej sytuacji przesiadłabym się na skuter lub lepiej rower. Pojeździsz kilka razy i będziesz mieć wrażenie, że już potrafisz. Fantazja podkusi cię by pojechać do Miśta i tam możesz zrobić coś okropnego. Nie miej złudzeń. Poza tym znasz przepisy ruchu drogowego, znasz znaki?
    • bei Re: Powrot do prowadzenia pojazdu 03.01.20, 17:58
      opanowanie techniczne wraca po wielu godzinach jazdy. Musisz koniecznie pojeździć z instruktorem. Wykup te kilka godzin.

      Moja mama nie jeździła 10 lat, wsiadła i pojechała jak zawodowiec- opad szczęki. Później okazało się, ze wykupiła sobie i to sporo godzin😊
      Nie wyjechałam na chodnik, ale przetarłam kiedys bok przy parkowaniu, i to dwa razy. Głowa do góry- sprawisz się. Powtórz sobie przepisy i znaki😉
    • mikams75 Re: Powrot do prowadzenia pojazdu 03.01.20, 18:27
      Wykup sobie lekcje z instruktorem, ja sama tak zrobilam jak sie okazalo, ze musze po latach prowadzic. Nawet nie probowalam bez lekcji a po chodnikach nie jezdzilam. Mozesz sie na poczatek umowic na jazde po trasach, ktore musisz przejezdzac, z czasem rozszerzysz. Nie zaluj kasy ani czasu na nauke jazdy. Odradzam jazde z mezem, za duzo emocji, chyba ze oboje macie mocno flegmatyczne charaktery. Ale i tak wg mnie instruktor to najlepsza opcja.
    • frytulek Re: Powrot do prowadzenia pojazdu 03.01.20, 19:45
      Jestem juz w domu. Dojechalam bezpiecznie i bez wjezdzania na chodniki i narozniki. Droga przez las byla pusta.

      --
      "dopiero jak wzielam kota to sie okazalo co to za towarzyska bestia jest; wytrzymac z nim nie moglam, tak mendzil" (thelma.333)
      • sechora Re: Powrot do prowadzenia pojazdu 03.01.20, 21:18
        Swego czasu wiozła mnie znajoma - początkująca za kierownicą. Opłotkami, pustymi, żeby główną ulicą w dużym ruchu nie jechać bo się jeszcze bała. Z fantazją dwa razy zaliczyła chodnik bo się jakoś nie wyrobiła ..
        Teraz śmiga bez problemów.
        Jeśli już wcześniej jeździłaś to sobie przypomnisz szybciej na czym to polega. Ale podstawy i opanowanie samochodu warto potrenować.
      • ritual2019 Re: Powrot do prowadzenia pojazdu 04.01.20, 02:44
        frytulek napisał:

        > Jestem juz w domu. Dojechalam bezpiecznie i bez wjezdzania na chodniki i narozn
        > iki. Droga przez las byla pusta.
        >

        I bedziesz jezdzic pusta droga przez las nastepne 6-12 miesiecy? I tylko ta droga? Wykup jazdy z instruktorem i nabierz pewnosci a nie ryzykuj ze kogos zabijesz. Nawet jesli nie zabijesz to mozesz spowodowac wypadek I poprostu narobic komus niepotrzebnych klopotow I stresu.
    • leanne_paul_piper Re: Powrot do prowadzenia pojazdu 03.01.20, 21:34
      Wyrobisz się z czasem, ale błagam, idź na jazdy doszkalające.
      Właśnie taka niedzielna kierowczyni rozwaliła mi samochód, bo wyjechała z podporządkowanej prosto na mnie i szła na czołowe. Gdybym się nie wyratowała, byłoby kiepsko. A i tak naprawa samochodu kosztowała 20 tysi. Plus moje nerwy. I jej nerwy, bo już ją małżonek odpowiednio obsobaczył, jak mi donieśli rozplotkowani pracownicy serwisu.
      Po co Ci takie nerwy? Zrobisz 10-20 godzin z instruktorem i będziesz jeździć jak talala.

      --
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/sf/he/nft5/LyWAMH9Y87bNnvynbA.jpg
    • livia.kalina Re: Powrot do prowadzenia pojazdu 03.01.20, 23:19
      Tak jak dziewczyny radzą- wykup sobie lekcje z instruktorem Mój tata, który został instruktorem na emeryturze, specjalizuje się właśnie w paniach, które robiły prawo jazdy bardzo dawno temu, czasami jest to 20-30 lat i po kilku jazdach z nim wracają z przyjemnością do prowadzenia. To jest jakiś ponoć jeden moment przełamania, po którym przychodzi pewność siebie i przyjemność z prowadzenia.

      --
      super_hetero_dyna:
      "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
    • noemi29 Re: Powrot do prowadzenia pojazdu 03.01.20, 23:24
      Miałam....oj miałam....wykupienie godzin z instruktorem to dobra opcja, ale mnie wtedy nie było stać. Na pierwszą jazdę po latach wzięłam przyjaciółkę (kierowca z niej the best). Kilka razy pojeździła ze mną w godzinach, kiedy nie ma ruchu. Robiłam takie błędy jak Ty. Ale nie odpuszczałam. Byłam mega ostrożna i czujna. Zdarzało się , że kierowcy na mnie trąbili, przepraszałam ciągle. Ale tak codziennie, krok po kroczku dałam radę.
      Teraz (minęły dwa lata) jeżdżę sama w długie trasy autostradą.
      Każdy kto mnie zna, wie, że to było dla mnie coś strasznego, nawet do pobliskiej biedronki bałam się jechać. Teraz nawet polubiłam jazdę.
    • chicarica Re: Powrot do prowadzenia pojazdu 03.01.20, 23:34
      Weź sobie parę lekcji z dobrym instruktorem ale tak, żeby on miał w razie czego hamulec, w jego aucie. Przejedź z nim trasy, które normalnie zamierzasz robić, niech Ci powie na co zwrócić uwagę. Potem zacznij jeździć sama i każdego dnia zmieniaj coś w tej ustalonej trasie - pojedź inną drogą, skręć przecznicę wcześniej i objedź, zrób dodatkową pętlę i wróć na punkt startu. Do tego przed wyjechaniem ułóż sobie w myślach którędy masz jechać i przypomnij krótko jakie miejsca tam wymagają szczególnej uwagi. Ja tak robiłam, pomogło, teraz jeżdżę po prostu wszędzie.

      Zrób to zanim zabijesz siebie lub innych.

      --
      ---
      Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
    • asfiksja Re: Powrot do prowadzenia pojazdu 03.01.20, 23:53
      Brak umiejętności jazdy sam nie przejdzie, trzeba się nauczyć, jak ci tu wszyscy radzą. Tzn. musisz kierować na tyle dobrze, żeby to było automatyczne, żebyś mogła poświęcić 100% uwagi sytuacji na drodze.
      Podejrzewam jednak, że twój prawdziwy problem polega nie na niezdolności do prowadzenia samochodu, a na tym, że masz trochę (wybacz) głupiego męża. Każdy normalny partner dba o to, żeby drugi nie stracił takiej ważnej umiejętności, dla bezpieczeństwa i wygody całej rodziny.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka