Dodaj do ulubionych

dom na działce jednego małżonka

06.01.20, 17:36
Jest taka sytuacja. Mąż i żona. Żona dostała od rodziców działkę w trakcie trwania małżeństwa (przypisana tylko na tę żonę). Pobudowali dom już w trakcie małżeństwa. Wzięli wspólny kredyt na wykończenie. Kredyt spłaca mąż - z jego konta schodzi rata. Dom z racji ze stoi na działce żony to figuruje tylko na nią. Mają troje dzieci. Jak sytuacja wygląda w przypadku śmierci żony? Czy mąż dziedziczy na równi z dziećmi po 1/4? Jak w przypadku rozwodu. Dom zostaje żony czy dochodzi do podziału? W jakich częściach ewentualnie?
Obserwuj wątek
    • koronka2012 Re: dom na działce jednego małżonka 06.01.20, 18:06
      W przypadku rozwodu - pan będzie musiał dochodzić nakładów z majątku wspólnego na majątek odrębny, tzn. domagać się spłaty z tytułu wzrostu wartości nieruchomości. Kłopot w tym, że dom zostanie na 100% przy pani, podczas gdy jego nikt z kredytu nie zwolni.

      Dziedziczenie - standardowo. Przecież stosunki majątkowe nie wpływają na zasady dziedziczenia.
    • mamtrzykotyidwa Re: dom na działce jednego małżonka 06.01.20, 19:34
      W przypadku śmierci żony, to każdy normalny facet zrzekłby się spadku po żonie na rzecz dzieci.

      W przypadku rozwodu też powinien dom zostawić dzieciom, skoro ich już troje zrobił.

      Po co wyrzucać kasę na podziały?
      Po co brać ślub, budować razem dom, robić dzieci, skoro się nie ma do siebie zaufania i myśli się tylko o tym, kto za co płaci i czyje co jest?
      Na miejscu tej kobiety nigdy bym się na to nie zgodziła, żeby to przepisywać, bo jak widać w razie czego tatuś będzie myślał tylko o tym, jak dzieciom zabrać jak najwięcej.
          • lucyjkama Re: dom na działce jednego małżonka 06.01.20, 20:57
            Masz ewidentnie jakieś złe doświadczenia z ojcem swoim albo ojcem swoich dzieci😅
            Oni się tak umówili na początku i nikt nikogo nie namawiał. Jak postaniwili tak zrobili. I to jest właśnie dowód, że są jednością, mają do siebie zaufanie.
            A dzieci są o tyle w cudownej sytuacji że miały mieszkania zanim się urodziły. Jest mieszkanie kawalerskie brata, mieszkanie panieńskie jego żony i dwa mieszkania po naszych rodzicach ( do podziału dla mnie i dla brata). Czyli mają dom plus trzy mieszkania. Sytuacja idealna.
              • lucyjkama Re: dom na działce jednego małżonka 06.01.20, 21:17
                Wynajmują i trzymają dla dzieci po co kolejne koszty? Tamto było z przed czasów małżeństwa a to budowali wspólnie. Każdy poza tobą różnicę widzi.
                To może napisz czy twój ojciec matkę wystawił czy facet Cię z dziećmi na ulicy zostawił. Bo śmiejesz takim jadem, nienawiścia do mężczyzn i zazdrością że coś z tych dwóch rzeczy musiało być. Szczerze współczuję....
                  • cruella_demon Re: dom na działce jednego małżonka 07.01.20, 12:13
                    Głupia baba. Mąż nawet najbardziej kochający, dziś jest, a jutro może nie być. W razie rozwodu pan zostanie ze swoim mieszkaniem i zajuma połowę działki i domu żony.
                    Nie oszukujmy się, działka w atrakcyjnym miejscu zawsze będzie więcej warta niż dom postawiony na niej i to postawiony już w czasie trwania wspólnoty majątkowej, czyli wkład pana to połowa budynku.
                  • lucyjkama Re: dom na działce jednego małżonka 07.01.20, 15:22
                    >Czyli brat zachował swój majątek, a ona się swojego pozbyła? No świetny interes zrobiła.

                    Ale jak zachował? Mieszkania są dla dzieci.
                    I jak się pozbyła? Jest współwłaścicielem domu i właścicielem mieszkania. A działka nieduża była, bo to z podziału na 2 siostry. I dom na działce stanął, sama by nie zbudowała. Wartość całości jest na pewno kilkakrotnie wyższa niż sama ziemia.
                    Z tego co czytam to jakby ziemię uwspólnili przed budową to by było ok a jak po zbudowaniu to już nie jest ok. Dziwne teorie. hm...
                    Już pomijając że w małżeństwie się nie wylicza kto ile razy kupił papier toaletowy i czy aby żona nie raz więcej, to przecież działka jednej strony, a dom drugiej to uczciwy układ. Dziewczyna wniosła działkę, chłopak kasę na dom (kawalerską, nie wspólną). Gdzie przekręt? Bo ja nie widzę.
                    • cruella_demon Re: dom na działce jednego małżonka 07.01.20, 18:05
                      Ale jak zachował? Mieszkania są dla dzieci.

                      Ale, że już je na te dzieci przepisał?
                      Bo jak nie, to jeszcze może mu się 10 razy odmienić, może dorobić sobie 5 pozamałżeńskich dzieci, które po nim część działki i domu też będą dziedziczyć.
                • mamtrzykotyidwa Re: dom na działce jednego małżonka 07.01.20, 16:39
                  No chyba jednak nie każdy widzi różnicę. Jak tak czytam, co inni tu piszą, to jest dużo opinii takich, jak moja. Tylko ty kurczowo się trzymasz tych, które pasują do twojej wizji miłości do brata i może niechęci do bratowej.

                  Nie sil się i na współczucie, bo nie ma powodu. ani mój ojciec matki nie wystawił, ani mój facet mnie na ulicy nie zostawił, za to jest w dokładnie takim samym położeniu, jak był twój brat. Całe życie mieszka w moim domu, inwestuje w niego, remontuje i rozbudowuje własnymi rękami(dom jest teraz o wiele większy niż był na początku) i nigdy, ale to nigdy nie przyszło mu do głowy, aby chcieć, żebym połowę domu na niego przepisała, bo przecież wie, że ten dom przejdzie jako spadek na nasze dzieci, a żeniąc się ze mną, nie zakładał z góry, że może będziemy się kiedyś rozwodzić, to trzeba się zabezpieczyć.
                  I olaboga nawet jednej faktury za te remonty i rozbudowy nie zebrał, choć wszystko idzie z kasy, którą on zarabia, bo ja od wielu lat nie pracuję.
                  • kyrelime Re: dom na działce jednego małżonka 07.01.20, 16:52
                    Nie wiem, czy mi odpowiadasz, w każdym razie to nie ja jestem autorką. Z tego co zrozumialam tamta żona sama chciała rozszerzyć własność. I budowa od zera to jednak imo coś innego niż remonty domu, który już stoi. Ja nie czulabym sie dobrze na miejscu Twojego męża. Co z tego, że kiedyś wszystko odziedziczą dzieci. Tu i teraz nie jest i nie będzie na swoim. Żeby było sprawiedliwie to powinien odkładać sobie pieniądze na zabezpieczenie chociażby swojej starości, bo nikt nigdy nie wie, co będzie za x lat i czy nie zostanie np.bezdomny z poczuciem, że wszystkie oszczednosci zostawił w cudzym domu.
                    • mamtrzykotyidwa Re: dom na działce jednego małżonka 07.01.20, 17:21
                      Aż go zapytałam, czy jest na swoim, czy nie. Wiesz, co powiedział?
                      A czemu miałbym się nie być na swoim? Ty jesteś moja, to i twój dom jest mój, tak jak wszystko moje, jest twoje.
                      Ja też tak to czuję, i zupełnie nie rozumiem tych intercyz, dzielenia: to moje, to twoje, ja płacę to, ty tamto, mój wkład taki, a twój siaki.... Jak się jest razem, to wszystko jest wspólne. Po co ludzie są razem, skoro wszystko mają oddzielne?
                      • kyrelime Re: dom na działce jednego małżonka 07.01.20, 18:12
                        mamtrzykotyidwa napisała:
                        Jak się jest razem, to wszystko jest wspólne. Po co ludzie są razem, skoro wszystko mają od
                        > dzielne?

                        No właśnie zgadzam sie co do tego i dlatego nasz dom jest wspólny. Wspólnie na niego pracujemy i zarówno w naszych odczuciach jak i prawnie jest to wspólne.
                  • lucyjkama Re: dom na działce jednego małżonka 07.01.20, 17:59
                    >za to jest w dokładnie takim samym położeniu, jak był twój brat. Całe życie mieszka w moim domu, inwestuje w niego, remontuje i rozbudowuje własnymi rękami

                    I naprawdę nie widzisz różnicy między wprowadzeniem się do kogoś na gotowe a podjęciem wspólnej budowy bo ty masz działkę a ja kasę na budowę. Razem, tworzymy wspólnotę i jest nasze wspólne.
                    Masz złe doświadczenia, nie ufasz i chcesz siebie zabezpieczyć, wyłącznie siebie, prezentujesz skrajny egoizm. Tylko w takim układzie gdzie związek, wspólnota, miłość??? Nie wiesz co to znaczy! Ty chyba w ogóle nie lubisz ludzi i przelewasz swoje wizje na innych. Że ten za tym stoi, tego nie lubi, ten się rozwodzi, ten dzieci w d... kopnie. Nienawiść aż kipi z ciebie. Nie szkoda ci życia na pielęgnowanie takich emocji?
        • kyrelime Re: dom na działce jednego małżonka 07.01.20, 11:36
          ichi51e napisała:

          > Nie bardzo rozumiem - zrzeka sie na dzieci a sam gdzie mieszka

          Kątem u rodziny, żeby mieć kasę na solidne alimenty dla dzieci 😎

          Mamtrzykoty - dlaczego w ogóle przyjęłaś, że to facet po rozstaniu ma odchodzić? A gdyby to kobieta np.sie zakochała i odeszła to facet miałby wychowywać dzieci w jej domu modlac się o to, by ich nie wyrzuciła?
          • agniesia331 Re: dom na działce jednego małżonka 07.01.20, 18:47
            Jeśli działka np w Wwie ok 400 tys, a dom kiedyś wart 800 budowany w małżeństwie ,a teraz po 25 latach ile?, to pani jest 400 plus 400 tj 800, a Panna tylko 400. Czyli dała mu 200 tys. I jeśli bym on poszedł w długą to ona zostaje że spłata ile 600 tys?, pogratulować braku rozumu. Pamiętajmy że mąż przestają ja kochać bardzo często nie troszczy się o dzieci. Kobieta zostaje z dziećmi. I nawet w Wwie byłoby za to po 25 proce t wkładu na mieszkanie dla 2 dzieci
            • kyrelime Re: dom na działce jednego małżonka 07.01.20, 19:18
              Oczywiście przyznałam, że jesli wartość działki jest wysoka to należy sprawę przemyśleć. U mnie działka warta ok 60 tys, długie lata dom nie spadnie do takiej wartosci.

              Napisalam ten post odpowiadając jednak na propozycję, że w razie rozwodu facet powinien sie zrzec wszystkiego- nie zgadzam sie. Abstrahując od faktu, że to również kobieta może odejść. Uważam, że jeśli jedna strona nie ma wspowlasnosci domu, który buduje to powinna mieć w jakis inny sposób zrobione zabezpieczenie, w postaci gotówki czy nieruchomości. Pomysł arweny ze spłatą połowy działki tez jest dobry. I to nie powinno mieć znaczenia, czy stroną wnoszącą działkę jest kobieta czy mężczyzna.
    • agnieszka2008 Re: dom na działce jednego małżonka 06.01.20, 22:35
      Miałam podobną sytuację, mąż miał działkę a dom zbudowaliśmy za moje pieniądze, poszliśmy do notariusza i zrobiliśmy na wszystko współwłasność. To było dawno temu ale nie przypominam sobie, żeby to były jakieś duże koszty u notariusza.
    • maly_fiolek Re: dom na działce jednego małżonka 07.01.20, 08:16
      W wypadku śmierci żony dziedziczą po 1/4. W wypadku rozwodu pan zostaje całkowicie na lodzie, może jednak wnosić o zwrot nakładów (trudne).
      W mojej rodzinie przyjęło się że działkę budowlaną uwspólnia się (daje współmałżonkowi 50% udziałów).
      W przypadku domu te udziały daje się małżonkowi po narodzeniu dzieci.
      • koronka2012 Re: dom na działce jednego małżonka 07.01.20, 09:09
        maly_fiolek napisała:

        > W wypadku śmierci żony dziedziczą po 1/4. W wypadku rozwodu pan zostaje całkowi
        > cie na lodzie, może jednak wnosić o zwrot nakładów (trudne).

        To nie jest w ogóle trudne, trzeba udowodnić tak samo jak przy majątku wspólnym, przećwiczyłam. Kłopotliwy jest jedynie wspólny kredyt przy braku współwłasności domu.

        > W mojej rodzinie przyjęło się że działkę budowlaną uwspólnia się (daje współmał
        > żonkowi 50% udziałów).
        > W przypadku domu te udziały daje się małżonkowi po narodzeniu dzieci.

        Mocno ryzykowne, ale co kto lubi. Tradycja trwa, póki się ktoś w rodzinie ostro nie przejedzie.
        Solidnie palnęłabym córkę w łeb, gdyby coś takiego zrobiła.
    • kyrelime Re: dom na działce jednego małżonka 07.01.20, 11:31
      Nie zgodzilabym sie na taką sytuację ani będąc jedną stroną ani drugą. U nas to ja odziedziczylam działkę i jeszcze przed budową rozszerzylam własność na męża. Co innego gdyby to było mieszkanie czy odziedziczony dom, jednak mąż musialby być skrajnie nieodpowiedzialny, żeby zaczynać budowę na nie swoim.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka