Dodaj do ulubionych

Spóźniony okres po ludzku

08.01.20, 14:48
Wątek o wsparciu dla kobiety w ciąży zainspirował mnie do podzielenia się najlepszym wg mnie systemem zarządzania niechcianymi ciążami 😅 może napiszemy ematkowy projekt ustawy obywatelskiej i będzie się nam żyło jak w raju.

aborcja na życzenie jest legalna w wielu krajach Europy, np w Holandii do 21 tygodnia (z powodów medycznych do 25 tygodnia). Bardzo spodobało mi się podejście Holendrów w kwestii tzw „wczesnych aborcji” - w przypadku kiedy okres spóźnia się do 17 dni dostaje się po prostu tabletki na okres (tak, wczesnoporonne). Nie uważacie ze takie rozwiązanie, na pozór drobna dodatkowa regulacja, zmienia bardzo dużo. Nie ma myślenia o „zabijaniu nienarodzonego dziecka” itp, na tak wczesnym etapie ciężko mówić o ciąży bo równie dobrze mogła się nie przyjąć i zniknąć sama z siebie, nie ma niepotrzebnego rozmyślania, potwierdzania ciąży na różne sposoby, może nawet ogladania zdjęć usg i potem możliwej traumy - ogarnięta kobieta wie kiedy jej się spóźnia okres i jeśli nie planuje dziecka to po prostu idzie do lekarza pierwszego kontaktu po tabletki „na okres” zamiast głowic się czy to ciąża czy nie i co z tym fantem zrobić. Czyż nie wspaniałe? Chciałybyście takiej możliwości dla swoich córek?

A, po upłynięciu 17 dni od oczekiwanego okresu tez dostaje się tabletki ale konieczna jest powtórna wizyta po odczekaniu 5 dni (na przemyślenie decyzji). Dostepnosc aborcji w cywilizowanym kraju to podstawa ale dodatkowo nie robienie „big dilu” ze spóźnionego okresu = wow 👌👌👌
Obserwuj wątek
    • rexona_sport Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 14:52
      A po ilościach superlatyw może się wydawać ze jestem jakaś wielka fanka aborcji i jawi mi się to jako jakaś wielka radość - oczywiscie zawsze taka konieczność jest przykra i nie ma co tu dużo dodawać, myśle ze każdy rozumie ze „cudownoscia” jest dla mnie posiadanie możliwości zajęcia się przykrym problemem sprawnie i bez zbędnego babrania się. Ogarnięta osoba wie jak regulować swoją płodność ale wypadki zdarzają się najważniejszym, No nawet wkładka może zawieść.
    • aurinko Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 15:01
      rexona_sport napisał(a):

      > Chciałyb
      > yście takiej możliwości dla swoich córek?

      Chciałabym aby moja córka mogła sama podejmować tego typu decyzje. Ale przede wszystkim żeby miała swobodny, bezproblemowy dostęp do antykoncepcji i potrafiła z niej korzystać.

      U mnie proponowane przez Ciebie rozwiązanie nie sprawdziłoby się, bo mam tak nieregularne miesiączki, że po tabletki musiałabym śmigać minimum 6 razy w roku.
      • 1unia4 Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 15:33

        >
        > Chciałabym aby moja córka mogła sama podejmować tego typu decyzje. Ale przede w
        > szystkim żeby miała swobodny, bezproblemowy dostęp do antykoncepcji i potrafiła
        > z niej korzystać.
        >

        A to nie ma dostępu do antykoncepcji?
        • rexona_sport Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 15:38
          Jak mieszkasz w Polsce na prowincji to nie zawsze. Dostęp może być ograniczony ze względu na czynniki ekonomiczne (kobiet nie stać na skuteczne metody), socjologiczne (ludzie gadajo i tak, łatwo powiedzieć ze miej to w dupie kobieto bo jesteśmy istotami społecznymi i ograniczenie jest) i jeszcze dużo innych. Fajnie jak państwo takie ograniczenia stara się niwelować, np dopłacając do antykoncepcji
        • aurinko Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 15:40
          1unia4 napisał(a):

          >
          > >
          > > Chciałabym aby moja córka mogła sama podejmować tego typu decyzje. Ale pr
          > zede w
          > > szystkim żeby miała swobodny, bezproblemowy dostęp do antykoncepcji i pot
          > rafiła
          > > z niej korzystać.
          > >
          >
          > A to nie ma dostępu do antykoncepcji?

          Kto wie co będzie w przyszłości, jak dorośnie. Różnym władzom różne rzeczy do głowy przychodzą.
            • chicarica Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 23:56
              Oraz uzależnienia wydawania przepisanej przez lekarza tabletki ella one od widzimisię farmaceuty. Drobiazg taki, nie ma o czym mówić.
              W cywilizowanym kraju ella one bierze się z półki w aptece, tak tylko wyjaśnię.

              --
              ---
              Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
              • 1unia4 Re: Spóźniony okres po ludzku 09.01.20, 06:25
                " sumienie lekarza i farmaceuty " były w przepisach etyki lekarskiej i farmaceutycznej od dawna. Histeria wybuchła teraz. W cywilizowanym kraju każdy ma prawo do swoich przekonać. Nie pasuje- idź do innej apteki ( nie przekonują mnie wizje" noc, deszcz, jedyna apteka, ona sama bez samochodu z chorym dzieckiem na reku- i farmaceutą / lekarz z " sumieniem)
              • biszkopty35 Re: Spóźniony okres po ludzku 10.01.20, 22:39
                Cóż to za postęp cywilizacyjny, prawdaż...
                Coś Ci wyjaśnię, moja droga: możesz poruszać się w kulturze życia lub w kulturze życiu przeciwnej. Tu trzeba by się zapytać, czym jest życie. Ale to trudne pytanie jest i jak się czyta tylko WO i TS na przykład, to wręcz nie wiadomo, jak się za nie zabrać.
                Z drugiej strony zauważ, że w krajach arabskich aborcji nie ma. Tam rodzi się coraz więcej dzieci. Włącz to teraz do swoich rozważań o cywilizacjach i wybiegnij nieco w przyszłość.
          • memphis90 Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 15:30
            No ale przecież w UK nikt nie szprycuje dziewcząt lekami poronnymi, bo im się okres kilka dni spóźnił...

            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
              • memphis90 Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 16:56
                Nie mówimy o "jak ktoś jest w ciąży", tylko o "tabletce na okres", bo "się spóźnia" , bez klopotania się testem ciążowym— tylko "zamiast się głowic czy to ciąża czy nie".

                --
                "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
                • biszkopty35 Re: Spóźniony okres po ludzku 10.01.20, 22:43
                  Co za piramidalna bzdura. Jesteś w ciąży niezależnie od tego, czy sobie zrobiłaś test, czy nie. Zakładasz, że właśnie jesteś i dlatego potrzebujesz tabletki. Manipulacja słowna tak świadomie, sobie samej robiona... streta kłamstw sobie samej serwowana - naprawdę myślicie, że to się może udać?
        • snakelilith Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 15:40
          Również w Niemczech wczesna aborcja na życzenie jest możliwa. Ale po teście i rozmowie informującej. Ta rozmowa nie ma na celu przekonać cię do urodzeia dziecka, ale ma zmusić cię do refleksji i wzięcia pod uwagę możliwości, o których w pierwszej chwili, czy nawet panice się nie myślało. Takie złapanie oddechu i rozmowa z kimś, kto w temacie się orientuje i pomoże zebrać wszystkie za i przeciw. I o ile jestem bardzo za swobodnym wyborem, nie widzę większego sensu brania tabletek na okres na ślepo, w celu uspokojenia sumienia. To bzdura. Stygmatyzowanie świadomej decyzji przeciwko. Jesteś w ciąży i nie chcesz dziecka, to powinnaś mieć możliwość wczesnej i łatwej farmakologicznej aborcji, ale łykanie jakiejś tam tabletki na wszelki wypadek, przy każdym przedłużającym się cyklu jest trochę dziwne i chyba nie o to w holenderskim pomyśle chodzi.
            • snakelilith Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 15:56
              No ale tak to właśnie przedstawiasz. Idziesz do lekarza i do iluś tam dni po terminie miesiączki i bez testu ciążowego dostajesz tabletkę wczesnoporonną. Moim zdaniem mało prawdopodobne, bo medycznie niewłaściwe.
              • rexona_sport Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 16:08
                Jeśli ktoś pójdzie to dostanie ale to nie znaczy ze ludzie tak chodzą i sobie biorą takich tabletek piec w roku bo maja nieregularny cykl bo po prostu jest to szkodzenie sobie. Jeśli dorosła kobieta mówi lekarzowi ze potrzebuje mieć jutro okres to normalnie dostaje tabletkę a jeśli ta kobieta ma problem z głowa i robi to co miesiąc (kombinując ze zmiana lekarza rodzinnego bo ten sam lekarz już nie wyda co chwile nowych leków) to jej nie zabronisz nie wazne czy każesz przynosić test czy siusiac przy sobie. Tak samo tabletek po można sobie nakupowac jak cukierków jak się chce a jednak nikt tego nie robi.

                Wystarczy wyedukować społeczeństwo a nie będą sobie robić krzywdy. Tak samo np rodzice nie domagają się antybiotyku bo u dziecka gorączka 39 stopni już drugi dzień (akurat i tak by nie dostali).

                Jest mozliwosc ale to nie znaczy ze ludzie nadużywają takiej możliwości.
                • snakelilith Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 16:30
                  Rexona, coś tam słyszałaś, ale twoje interpretacje są błędne. W Holandi zarówno antykoncepcja jaki gestagenowe tabetki "po" są łatwo dostępne. Jeżeli więc jakaś kobieta przychodzi po tabletkę wczesnoporonną, to sprawdzić, czy jest ona konieczna jest łatwo, przy pomocy testu. Ta kobieta nie musi się nawet aż tak bardzo śpieszyć, bo tabletka jest dostępna do 8 tygodnia. Z jakiego więc powodu miałaby w tym liberalnym kraju łykać tabletkę weczesnoporonną bez testu?
                    • ritual2019 Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 16:57
                      Z takiego ze jest to bardzo wczesny etap, kobieta nie zdazyla sie do ciazy przyzwyczaic a wiec nie ma potrzeby myslec a jakis okres czasu wyznaczono. Nadal jednak nie jest tak ze jest w nieswiadomosci, bo tak jak pisze snake byloby to medycznie szkodliwe .
                    • snakelilith Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 16:59
                      rexona_sport napisał(a):

                      > Z jakiegoś powodu dają to 17 dni bez konieczności przemyślenia decyzji - z powo
                      > dów pragmatycznych czyli żeby sobie oszczędzić ambarasu i tyle.


                      Ten ambaras to są twoje domysły. Ale pomyśl jeszcze raz logicznie, Niderlandy należą do najbardziej liberalnych krajów w Europie jeżeli chodzi o aborcję i nie tylko, i to od już bardzo dawna. Pomysł więc, że ktoś tam uważa 5 dni przemyślenia za ambaras, albo nawet woli nawet łykać tabletkę wczesnoporanną bez wiedzy o ewentualnej ciąży, by zaoszczędzić sobie problemów ze sumieniem jest nieco śmieszny. Owszem, tabletka jest dostępna łatwo, ale z testem. A w regulacji 17 dni może chodzić tylko o to, że tak wczesna ciąża czyli do 16 dni po okresie ma jeszcze tak niskie statystycznie prawdopododbieństwo utrzymania się, że nie warto stosować nawet 5 dniowego namysłu. Takie wczesne ciąże często samoistnie kończą jako miesiączka i kobiety nawet nie zauważają.
                      • rexona_sport Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 17:03
                        Jeśli tak wczesna ciąża ma małe szanse utrzymania się to tym bardziej bez sensu byłoby wydawać tabletkę poronną od ręki, przecież może w ciągu tych pięciu dni do namysłu ciąża sama zniknie bez „bomby hormonalnej” - wiec to chyba nie o to chodzi.
                        • snakelilith Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 17:24
                          rexona_sport napisał(a):

                          > Jeśli tak wczesna ciąża ma małe szanse utrzymania się to tym bardziej bez sensu
                          > byłoby wydawać tabletkę poronną od ręki, przecież może w ciągu tych pięciu dni
                          > do namysłu ciąża sama zniknie bez „bomby hormonalnej” - wiec to chyba nie o to
                          > chodzi.

                          A ty rozumiesz o co chodzi w statystyce? To znaczy, że jakaś tam spora część wczesnych ciąż zostaje wydalona przez organizm, ale przecież nie wszystkie. Jeżeli kobieta chce już w tak wczesnym czasie sama działać i nie czekać na aborcyjne dzieło natury, to może, choć zaczekać byłoby chyba sensowniej. Ale jeżeli ciąża utrzyma się powyżej pewnego dnia, to jej szanse na donoszenie bardzo znacznie rosną i przez te szanse wprowadzano dodatkową regulację 5 dni namysłu.
                          • rexona_sport Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 17:35
                            Nie widzę logiki w dodawaniu 5 dni do namysłu ponieważ ciąża raczej się utrzyma a wydawaniu tabletki od ręki bo ciąża może się nie utrzymać. Znaczy zakładając powiązanie pomiędzy szansa naturalnego nieutrzymania się ciąży a wymuszeniem 5 dni „przemyśleń” - ze jak usunie do 17 dni a później ja najda refleksje to może sobie powiedzieć „a i tak bym poroniła” a jak po miesiącu to już by jej to zrobiło traumę bo pomyśli „a tak bym pewnie urodziła”, wiec dodali 5 dni do namysłu?
                            • snakelilith Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 18:28
                              rexona_sport napisał(a):

                              > Nie widzę logiki w dodawaniu 5 dni do namysłu ponieważ ciąża raczej się utrzyma
                              > a wydawaniu tabletki od ręki bo ciąża może się nie utrzymać. Znaczy zakładając
                              > powiązanie pomiędzy szansa naturalnego nieutrzymania się ciąży a wymuszeniem 5
                              > dni „przemyśleń” - ze jak usunie do 17 dni a później ja najda refleksje to moż
                              > e sobie powiedzieć „a i tak bym poroniła” a jak po miesiącu to już by jej to zr
                              > obiło traumę bo pomyśli „a tak bym pewnie urodziła”, wiec dodali 5 dni do namys
                              > łu?

                              Jak podają medyczne źródła, do 5 tygodnia prawie połowa ciąż u kobiet poniżej 30 roku życia ulega samoistnemu poronieniu. U starszych kobiet nawet więcej. Po 5 tygodniach ta liczba spada do 15%, więc może być, że te 16 dni po terminie okresu jest taką wczesną granicą 4-5 tygodni po przekroczeniu której prawdopodobieństwo utrzymania znacznie rośnie i dopiero od wtedy obwiązują 5 dni namysłu. Czy ty uważasz to za logiczne nie gra roli, tak jest w holenderskim prawie. Rozsądniej byłoby odczekać te 5 tygodni, więc teoretycznie pewnie większość kobiet i tak to robi. A wymuszone 5 dni to nie jest aż taka katorga. Jeszcze raz, my mówimy o kraju, w którym podejście do aborcji jest liberalne, więc kobiety nie reagują tak histerycznie, bo usunięcie ciąży do 22 tygodnia nie jest żadnym problemem i w tych 5 dniach nie chodzi o zapobieganie traumy, a o pragmatyzm. Także, by mieć szansę na decyzję pro dziecko.
                              • rexona_sport Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 18:36
                                Ja wiem ze tak jest z utrzymaniem ciąży itd, po prostu nje sadze ze holenderskie prawo z 17 dniami „od ręki” i 5 dniami po miało związek akurat z tym faktem czy było jakimś „wczesnym terminem 5 tygodni”. Może już raczej z emocjonalnym stanem podejmującej decyzje. No ale teraz już rozmawiamy o motywacji ustawodawcy i są to czyste dywagacje
                                • snakelilith Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 20:08
                                  rexona_sport napisał(a):

                                  > Ja wiem ze tak jest z utrzymaniem ciąży itd, po prostu nje sadze ze holenderski
                                  > e prawo z 17 dniami „od ręki” i 5 dniami po miało związek akurat z tym faktem c
                                  > zy było jakimś „wczesnym terminem 5 tygodni”. Może już raczej z emocjonalnym st
                                  > anem podejmującej decyzje. No ale teraz już rozmawiamy o motywacji ustawodawcy
                                  > i są to czyste dywagacje

                                  Prawo bardzo rzadko zajmuje się emocjami, a bazuje na medycznych faktach, albo widzi mi się urzędników, więc dopisujesz sobie to jakieś story, gdzie żadnej nie ma. Po raz kolejny, mówimy o Holandii, w której nikt nie zajmuje się traumą aborcyjną. Aborcja na życzenie jest tam tak czymś normalnym, że uważa się ją za podstawowe prawo. Kobieta po teście ciążowym ma bezproblemową opcję jej usunięcia. Punkt. Te 5 dni namysłu po teście ma dać jej szansę na uniknięcie pochopnej i za wczesnej decyzji. Może więc zadecydować po tych 5 dniach, albo nawet jeszcze później, bo ma czas do 22 tygodnia. To ty wpychasz w to jakąś tam traumę, emocje i dopisywałaś nawet w pierwszym poście kobietom korzyść z niewiedzy o tym, czy ciąża była czy jednak nie. To może ma znaczenie w katolickich krajach z restrykcyjnym prawem, gdzie wpędza się kobiety w poczucie winy z powodu aborcji, ale nie w liberalnej i pragmatycznej Holandii. W wielu dziedzinach masz bowiem kilka dni na zerwanie umowy prawnej bez konsekwencji finansowych, np. przy spontanicznych zakupach i tu te 5 dni mają taki czas do "zwrotu" symbolizować, bo aborcja nie jest odwracalna.
                                  • rexona_sport Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 20:41
                                    Tez myśle ze jest to czas do namysłu, po prostu nie dorabialabym do tego jakichś teorii o przetrwalnosci ciąży bo sama z intensywnego googlowania znalazłaś ze znacząco się to zmienia po 5 tygodniach wiec nijak się to nie ma do 17 dni. No ale już dobrze.
                                    • snakelilith Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 22:17
                                      rexona_sport napisał(a):

                                      > Tez myśle ze jest to czas do namysłu, po prostu nie dorabialabym do tego jakich
                                      > ś teorii o przetrwalnosci ciąży bo sama z intensywnego googlowania znalazłaś ze
                                      > znacząco się to zmienia po 5 tygodniach wiec nijak się to nie ma do 17 dni. No
                                      > ale już dobrze.

                                      Ależ ma. Jeżeli policzysz bowiem, że druga połowa cyklu od owulacji do pierwszego dnia okresu jest w odróżnieniu od pierwszej fazy cyklu relatywnie stała i trwa zwykle 14 dni, to 16 dni później mamy 30 dni, a to są 4 tygodnie z małych hakiem. I te 30 dni mogą mieć znaczenie. Znalazłam liczby dotyczące 5 tygodni, ale przecież już powyżej 4 tygodni prawdopodobnieństwo samoistnego poronienia może spaść na przykład mocno z 50%, co mogło być istotne dla prawa jako definicja ciąży/płodu/whatever z wystarczająco wysoką szansą na przetrwanie. Takie wytłumaczenie wydaje mi się sensowniejsze niż doszukiwanie się emocji i ewentualnej traumy. Trauma bowiem nie jest większa jeżeli na aborcję decydujemy się nie w 16 dniu po spodziewanym okresie, a 5, czy nawet 10 dni później.
                    • snakelilith Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 17:05
                      rexona_sport napisał(a):

                      > Ale to prawda ze bez sensu jest nie robić testu bo nie. Niemniej jak powiem ze
                      > test robiłam to tabletki dadzą (receptę znaczy się).

                      Jak skłamiesz i łykniesz tabletkę, choć nie byłaby wcale potrzebna, to tylko sobie zaszkodzisz, bo tabletki wczesnoporonne nie są obojętne dla organizmu. I jeżeli masz tak negatywne podejście do aborcji, że wolisz nie wiedzieć, czy byłaś w ciąży, to brak pewności wcale ci nie pomoże. Zawsze będziesz musiała żyć w nieświadomości, że może jednak zabiłaś dziecko. Nie lepiej więc zrobić ten piepr.ony test i decydować się na aborcję, gdy trzeba, a nie na wyrost?
                        • ritual2019 Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 17:32
                          rexona_sport napisał(a):

                          > toz właśnie napisałam ze jednak lepiej 😌 jak właśnie uprzejmie cytujesz

                          Dlatego kobiety robia test zeby wiedziec a nie lykaja tabletki nie wiedzac czy sa w ciazy bo wola nie wiedziec. Przeciez dla wiekszosci sprawnych umyslowo kobiet spozniajacy sie okres jest powodem zrobienia testu ciazowego zanim zaczna sie zastanawiac czy cos innego moze byc przyczyna.
    • aguar Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 15:24
      Jestem jak najbardziej za legalizacją, dostępnością i normalizacją tematu, ale jednak tak stricte od strony medycznej, zanim się poda zestaw do aborcji farmakologicznej, trzeba potwierdzić (choćby testem) czy powód braku miesiączki to ciąża czy co innego.
    • snakelilith Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 15:25
      Trudno mi sobie wyobrazić, że w Holandii te tabletki "na okres" wydawane są przez lekarzy swoim pacjentom jak leci. Zatrzymanie miesiączki może mieć bowiem różną przyczynę i skoro zgłaszasz się z tym do lekarza, to najpierw powienien cię zbadać, także w celu ustalenia, o co tu chodzi i czy ciąża jest możliwa (co nie znaczy, że jest pewna) i czy ty tabletki "na okres" są w ogóle wskazane. Stosunkowo bezproblemowo można zasosować w tym przypadku gestagen przyśpieszający wystąpienie okresu, ale stosowany wczesnoporonie RU-4836 nie jest aż tak całkiem bez ubocznych efektów, by stosować go częściej. W razie czego dostaniesz to oczywiście bez jakiegokolwiek problemu, ale bardzo, ale to bardzo wątpię, czy w łatwej dostępności tam tych tabletek " na okres" chodzi o to, by kobiety nie musiały rozmyślać nad tym, czy abortują ciążę, czy nie, w stylu, czego nie wiem, nie zaprząta mojego sumienia. W Holandii podejście do wczesnej aborcji jest bowiem wyjątkowo liberalne i aborcja była dostępna tam już wtedy, kiedy w innych krajach Europy jeszcze przez długi czas była problemem.
      • rexona_sport Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 17:00
        Nie mówię ze jak leci i jak najbardziej przeprowadzany jest wywiad paszczowy znaczy się pacjentka twierdzi ze to z powodu ciąży się okres spóźnia a jak zezna ze dwa ostatnie miesiące była łóżkowa posucha to oczywiscie nikt jej aborcji nie przeprowadzi.
    • memphis90 Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 15:28
      >na tak wczesnym etapie ciężko mówić o ciąży >bo równie dobrze mogła się nie przyjąć i >zniknąć sama z siebie,
      Nie można być trochę w ciąży. Albo ciąża jest, albo jej nie ma. Od zapłodnienia co implantacji biologicznie w ciąży nie jesteś, od implantacji ciąża juz jest. Nie wyobrażam sobie podawania takich leków przy każdym spóźnieniu cyklu, bo a nuż ciąża, a po coz się klopotac jakimś testem ciążowym czy usg (a co, jak pozamaciczna...?).

      >Chciałybyście takiej możliwości dla swoich >córek?
      Nie, dla córki chciałabym DOBREJ opieki medycznej, tym bardziej przy konieczności terminacji ciąży.

      --
      "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
      • rexona_sport Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 15:34
        Myśle ze gdyby pacjentka co miesiąc zgłaszała się po takie tabletki to zostałaby skierowana na badania, raczej przychodzi się po taka pomoc w wypadku kiedy „mocno podejrzewa się” ze to ciąża i nie jest to często.

        Jeśli ktoś chce sobie zaszkodzić głupota to zawsze może, ciężko to kontrolować jak bardzo by się nie próbowało. Chociażby taka tabletka „dzień po” - prosto z apteki i niby można i codzień sobie kupować a jednak ludzie nie robią sobie krzywdy bo są wyedukowani w temacie.
        • ritual2019 Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 15:39
          www.angloinfo.com/how-to/netherlands/healthcare/pregnancy-birth/termination-abortion

          Tu po angielsku jak to wyglada w Holandii.
          To nie jest tabletke na okres a abortion pill. 16 dni po terminie miesiaczki juz sie wie czy jest sie w ciazy - testy as wystarczajaco czule. Warto tez zwrocic uwage ze lekarz nie wydaje tabletki tak poprostu i sa procedury do 16 dni jednak nie ma 5 dni na myslenie
          • rexona_sport Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 15:47
            No przecież mówię ze wczesnoporonna. Normalnie, DO 17 dni czyli mówię pani okresu nie mam od tygodnia a lekarz ma obowiązek osobiście porozmawiać i ostrzec przed ryzykiem i daje tabletkę. Żadnych tam usg and innych badań krwi się nie robi.
            • snakelilith Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 15:53
              rexona_sport napisał(a):

              > No przecież mówię ze wczesnoporonna. Normalnie, DO 17 dni czyli mówię pani okre
              > su nie mam od tygodnia a lekarz ma obowiązek osobiście porozmawiać i ostrzec pr
              > zed ryzykiem i daje tabletkę. Żadnych tam usg and innych badań krwi się nie rob
              > i.

              Jesteś pewna, że to tak funkcjonuje? Może do tego czasu podaje się nie tabletkę wczesnoporonną, a gestagen?
              • rexona_sport Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 16:00
                Sama nie brałam to bym musiała dopytać szczegółów, prawda ze w przypadku tabletki dzień po farmaceutka dopytała fachowo o szczegóły i dobrała najmniejsza skuteczna dawkę hormonów wiec to nie tak ze wala na oślep, byle kto chętny. Ale tez jest prawda ze szczegółowe badania raczej tu nje maja racji bytu i są ostatecznością, takie dosyć luźne maja podejście.

                nie wiem co by się stało gdyby dziewczyna z ciąża pozamaciczna się zgłosiła z okresem spóźnionym o tydzień, dostałaby tabletkę napewno (nawet o więcej niż te 17 dni), okres by raczej nie wystąpił (women on waves tak mówią) a zarodek rozwijał się dalej. Przy braku okresu by ja zaczęli diagnozować pewnie, przynajmniej krew.
                • ritual2019 Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 16:25
                  rexona_sport napisał(a):

                  >prawda ze w przypadku tablet kidzień po farmaceutka dopytała fachowo o szczegóły i dobrała najmniejsza skut eczna dawkę hormonów

                  ??? Sa dwie tabletki na rynku, jedna dzialaja krocej (3 dni chyba) I druga dluzej (do 5) o zadnym dobieraniu hormonow nie ma tu mowy.

                  Ale tez jest prawda ze szczegółowe badania raczej tu nje maja racji bytu i są ostatecz
                  > nością, takie dosyć luźne maja podejście.

                  Bo zadne szczegolowe badania nie sa potrzebne. Kobieta robi test a lekarz przeprowadza z nia wywiad, jesli cos mu mie pasuje to moze ewentualna diagnostyke zlecic.
                • memphis90 Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 17:09
                  Women on waves piszą, że MOŻE być krwawienie w przypadku podania leków poronnych w ciąży pozamacicznej. I wówczas jak najbardziej możesz spodziewać się poważnych komplikacji.

                  --
                  "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
          • memphis90 Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 17:08
            Ale Rexona nie chce robić ŻADNYCH testów, bo po co się klopotac, ona chce łykac leki poronne w przypadku "mocnego podejrzenia" i przesunięcia krwawienia o kilka dni. To skrajna głupota.


            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
        • snakelilith Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 15:48
          rexona_sport napisał(a):

          > Myśle ze gdyby pacjentka co miesiąc zgłaszała się po takie tabletki to zostałab
          > y skierowana na badania, raczej przychodzi się po taka pomoc w wypadku kiedy „m
          > ocno podejrzewa się” ze to ciąża i nie jest to często.

          A ja myślę, że test ciążowy robi się zawsze. W innym wypadku podawanie tabletki wczesnoporonnej jest bzdurą i nawet lekarskim błędem. Cały czas insynuujesz tu, że kobieta nie chce wiedzieć i tak byłoby lepiej, ale przenosisz tu na obcy grunt polską dyskusję. W Holandii podejście do wczesnej aborcji jest bardzo liberalne, kobiety nie mają z tego powodu wyrzutów sumienia i nie są społecznie stygmatyzowane, więc rozsądniej jest dla nich wiedzić, czy są w ciąży, a nie łykać coś na ślepo.
          • rexona_sport Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 15:53
            Ależ jak najbardziej zgadzam się ze zdrowiej i bezpieczniej jest wiedzieć i w razie innego niż ciąża powodu działać od razu. A bezproblemowej jest mieć okres kiedy powinno się go mieć zamiast czekać w stresie kolejny tydzień żeby test na pewno wyszedł. Wszystko przy założeniu ze sytuacja jest WYPADKIEM - zdążą się raz, dwa razy w życiu.
            • snakelilith Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 16:03
              Ale w razie przedłużającego się cyklu nie podaje się tabletki wczesnoporonnej. Jak podaje internet tabletkę wczesnoporonną podaje się w Holandii do maksymalnie 8 tygodnia i pod ścisłą kontrolą lekarską. Podaje się Mifegyne, czyli RU 486 i do tego Cytotec czyli misoprostol do wywołania skurczów.
              Co podaje się niby do 17 dni?
              • rexona_sport Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 16:14
                To samo i to od ręki (bez tych pięciu dni) po osobistej rozmowie z lekarzem ze chce tego i jestem świadoma konsekwencji. Pewnie jednak większość ludzi przychodzi z testem No i zapewne lekarz spyta czy nie miała pani stresów/innych czynników mogących opóźnić ciąże coby na darmo nie dawać. Ale jak się chce to można.
                (Osobiście zgadzam się ze poradziłabym np córce jednak zrobić test i upewnić się ze ciąża jest)
                • snakelilith Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 16:22
                  rexona_sport napisał(a):

                  > To samo i to od ręki (bez tych pięciu dni) po osobistej rozmowie z lekarzem ze
                  > chce tego i jestem świadoma konsekwencji.

                  Nie. Bez testu ci nie dadzą, bo to byłyby lekarski błąd. Informacje ze strony holenderskiej klinki mówi wyraźnie o teście. Twój pomysł więc nieświadomej aborcji dla niezaprzątania sobie sumienia jest bzdurą. Prawdą jest jednak, że do 16 dni nie musisz odczekać tych 5 dni. Ale test ciążowy to nie jest żadna filozofia i zrobi ci każdy lekarz.
                  • rexona_sport Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 16:32
                    Tak czy owak po przemyśleniu tematu zgadzam się ze głupota jest unikanie testu w celu uniknięcia przykrej myśli ze „może byłam” w ciąży. Jak lekarzowi powiem ze test robiłam to tabletkę da. Jakbym powiedziała ze nie robiłam i nie chce robić to chyba rzeczywiście nie powinien wydawać bo to trochę szalone mi się wydaje.

                    Bezproblemowosc w podejściu do tematu mi się podoba bardzo tak czy owak.
                    • snakelilith Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 17:09
                      rexona_sport napisał(a):

                      > Tak czy owak po przemyśleniu tematu zgadzam się ze głupota jest unikanie testu
                      > w celu uniknięcia przykrej myśli ze „może byłam” w ciąży.
                      >
                      > Bezproblemowosc w podejściu do tematu mi się podoba bardzo tak czy owak.

                      Tutaj całkowicie się z tobą zgadzam. Dostęp do świadomej aborcji powiniem być łatwy, ale możliwość nieświadomej aborcji dla spokojnego sumienia kobiety, jest jakby sprzeczna z celem.
            • wroblica_cwir_cwir Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 16:39
              rexona_sport napisał(a):

              > Ależ jak najbardziej zgadzam się ze zdrowiej i bezpieczniej jest wiedzieć i w r
              > azie innego niż ciąża powodu działać od razu. A bezproblemowej jest mieć okres
              > kiedy powinno się go mieć zamiast czekać w stresie kolejny tydzień żeby test na
              > pewno wyszedł. Wszystko przy założeniu ze sytuacja jest WYPADKIEM - zdążą się
              > raz, dwa razy w życiu.

              Albo pieprzysz jak potłuczona, albo nie rozumiem, o co ci chodzi. testy ciążowe od dawna dają wyniki jeszcze przed terminem spodziewanej miesiączki. Jak się okres spóźnia, to chyba najpierw się robi test ciążowy, bo to można dyskretnie kupić i zrobić od ręki, a do lekarza trzeba się umówić i jakieś dane podać, no i niekoniecznie od ręki.


              --
              Porządek, porządek, to wróg zwierządek! (W.Widłak)
              • memphis90 Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 17:16
                Już pomijając fakt, że stosowanie mizoprostolu wcale nie jest przyjemne. Miałam okazję widzieć coś takiego na wlasne oczy, to są skurcze jak przy porodzie, równie bolesne, trwające wiele godzin i nie wyobrażam sobie łykac czegoś takiego, bo " nie chce się głowic, czy to rzeczywoscie ciąża, ale mam silne przeczucie, wystarczające za test ciążowy, a okres spóźnia się 3 dni".

                --
                "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
        • memphis90 Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 17:06
          >raczej przychodzi się po taka pomoc w >wypadku kiedy „mocno podejrzewa się”
          Ale jakie "mocno podejrzewa się", skoro mamy XXI wiek, test ciążowy nie polega na zbieraniu litrów moczu i obserwacji królików, a nasikaniu na patyczek...? Więc jaki to problem zrobić test ciążowy przed nafaszerowaniem się lekami, bo się okres spóźnił 3 dni? I nie lykaniu leków poronnych wtedy, kiedy żadnej ciąży nie ma? Już nie mówię o ciąży pozamacicznej, kiedy aborcja farmakologiczna może nawet dać upragnione krwawienie, ale za 2 tyg pekniety jajowod spowoduje śmiertelny krwotok?

          --
          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
          • rexona_sport Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 17:24
            Oj bo po prostu u nas w kraju tyle jest teraz gadania o „nienarodzonych dzieciach” ze człowiekowi się marzy nierobienie problemów gdzie ich nie ma. Ale racja ze branie takiej tabletki bez testu to durnota by była. Jednak już wydawanie od ręki tabletek w przypadku pozytywnego testu - 👌👌👌 (oczywiscie przy braku innych przeciwskazań)
          • ritual2019 Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 17:27
            Dlatego zalinkowalam na czym to polega I wcale nie jest tak jak autorka watku to sugeruje. Tak wlasnie tworza sie mity o opiece zdrowotnej w innych krajach niz pl. Ludzie sobie cos tam wymysla, nie zrozumieja i uznaja za prawde. Jak ten slynny paracetamol na wszystko.
    • szmytka1 Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 15:35
      Uwazalam, ze to takie bezpieczne i do ogarniecia we wlasnym zakresie, dokad sasiadka nie trafila do szpitala. Ciaza przestala sie rozwijac i miala przyjac tabletke, a dalej wiadomo. No i dali jek te tabletke, polozyli na sali i poszli. Organizm zareagowal krwotokiem takim, ze ledwo sasiadke odratowali. 3 tyg lezala w szpitalu, a gdyby nie wspollokatorka ze szpitalnego pokoju, to moze by polozna zajrzala do sali jak sasiadka bylaby juz wykrwawiona. Niby wiedzialam o mozliwych komplikacjach ale jakos sie nie balam, zanim nie przytrafily sie sasiadce. I tak, jestem za dostepnoscia aborcji, ale jestem tez za jednak konteola czy to ciaza, ktory dokladnie tydzien i jakims zabezpieczeniu zaplecza medycznego a nie wydawaniu tabletki na gebe. Jestem w stanie sobie wyobrazicb ze nastolatka jest gotowa nasciemniac i uzyc jej po tym teoretycznie bezpiecznym terminie. Wolalabym aby corka cY tam ja przeszla najpierw jakas podstawowa diagnostyke, chociazby usg wykluczajace np ciaze pozamaciczna, okreslajace wiek ciazy, moze badania na krzepliwosc krwi. No nie wiem, ale jakiegos lepszego standardu bym oczekiwala niz tabletka i do domu.
      • rexona_sport Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 15:44
        No Holendrzy nie są super opiekuńczy jeśli chodzi o badania lekarskie, to prawda. Ogólnie podejście lekarza rodzinnego to „paracetamol i wcześniej spać, będziesz pan jak nowy”.
        Mi się podobało nie robienie z samej ciąży wielkiego ambarasu - Ot spóźniał mi się okres i już się nie spóźnia.

        Ogólnie to wielka zagadka dla mnie jest jakim cudem na tym paracetamolu tacy zdrowi rosną, a rosną. Ale już się nie rozwodzę nad tematem bo zaraz będzie (jak tu kiedyś padło) ze nazywam Polskie dzieci co roku na antybiotykach „niedorobionymi” przy cudownych małych holedrzatkach. Po prostu się zastanawiam ze badań „jak na lekarstwo” (🤹‍♀️🥁😁) a zdrowe byki rosną.
        • szmytka1 Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 16:02
          A mnie sie nie podoba nie robienie z ciazy halo. Ciaza to dla mnie powazna sprawa a przerwanie jej powazna decyzja. Nalezaca do kobiety, ale takie wydawanie tabletki bez badan uwazam za nieporozumienie. Ze ktos oferuje badania, diagnostyke tzn ze robi halo? Dla mnie tzn ze traktuje zdrowie kobiety powaznie a takie masz tabletke i spadaj to nie jest nie robienie afery tylko lekcewazenie mnie jako pacjenta. Ja oczekuje opieki zdrowotnej w szerszym zakresie. Znam dziewczyny po poronieniach, ciazach pozamacicznych i roznych komplikacjach zdrowotnych. No kurde nie pasuje mi ten proponowany przez ciebie model i juz.
        • mona-taran Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 16:04
          Bo ja wiem? Chyba zależy od lekarza. Mój chłop poszedł z czymś, co wyglądało jak alergia, myślał, że dostanie jakiś kremik, a dostał skierowanie na badanie krwi, do alergologa I dermatologa w szpitalu :p
          Ja na opiekę w czasie ciąży i połogu też złego słowa nie powiem.
        • snakelilith Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 16:05
          rexona_sport napisał(a):

          > No Holendrzy nie są super opiekuńczy jeśli chodzi o badania lekarskie, to prawd
          > a.

          Ale co ty piszesz? Istnieje cała masa holenderskich klinki reklamujących się w Niemczech i na ich stronie jest informacja, że RU 486 podawna jest przy ścisłej kontroli lekarskiej.
            • snakelilith Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 16:25
              rexona_sport napisał(a):

              > no a jak ma prywatna klinika się reklamować w innym kraju? I co to ma do rzeczy
              > z dostępnością tabletek?

              Reklamuje tym, co w jest w u nich prawnie możliwe. Przecież Polki robiące aborcję w Niemczech też robią to według niemieckiego, a nie polskiego prawa. Tableki wczesnoporonne są dostępne dla pacjentek w ciąży, a nie na "wywołanie" okresu.
              • rexona_sport Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 16:52
                Klinik nie reklamuje się tym co prawnie możliwe tylko oferuje usługę - przyjęcie tabletki pod ścisła kontrola lekarza. To lepsza i bardziej luksusowa opcja niż niż po prostu wydanie tabletki, a nie znaczy ze to drugie jest niemożliwe. Klinika medycyny estetycznej tez reklamuje różne zabiegi przeprowadzane pod ścisła kontrola lekarza, nawet jeśli kosmetolog by wystarczył, bo niektórzy klienci tak wola i jest to bezpieczniejsza opcja. Nijak to nie wskazuje na regulacje prawne w danym kraju.
                • snakelilith Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 17:13
                  Nie sądzę, bo wyraźnie podają, że tabletki na wywoałnie skurczów dają już do domu. Nie wydaje mi się, że tabetka wczesnoporonna jest tam łatwa do dostania jak paczka papierosów. To, że podejście gdzieś jest liberalne, nie oznacza, że niekontrolowane.
          • szmytka1 Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 16:25
            Z moich doswiadczen nie po wykluczeniu a po wywiadzie jesli pacjentka jest pewna. Progesteron ciazy nie zaszkodzi a wrecz podtrzyma podobno, choc niby na swiecie w luteine nie wierza, to u nas daja i na wywolanie i na podtrzymanie. Osobiscie i w jednym i w drugim celu bralam. Aj juz nie bede cofac by kasowac ale jednak chyma masz racjeb robili usg co byloby jednak jakims wykluczniem ciazy ale testu z krwi czy z moczu na pewno wtedy nie mialam.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 16:04
      Bez sensu. Po co mam brać tabletki wczesnoporonne, jeśli to może nie być ciąża? Co jeśli to nie ciąża, a jakieś zaburzenia hormonalne czy inny zdrowotny problem? Podawanie w ciemno leków, które nie są obojętne dla organizmu jak dla mnie jest szczytem głupoty, kiedy zrobiebie testu chociażby w gabinecie zajmuje 3 minuty czasu... Nie trzeba w tym celu robić USG. A co jeśli to ciąża pozamaciczna, a leki wczesnoporone nie zadziałają, jak należy? W przypadku takiej ciąży trzeba cały czas kontrolować co się dzieje w organizmie, czy poziom bety spada i liczy się też czas. Co jak w wyniku takiego lekceważącego podejścia do ciąży, kobieta wykrwawi się przez pękniety jajowód?
      • aguar Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 17:00
        Ja ostatnio mam mieszane odczucia wobec tego, jak bardzo Aborcyjny Dream Team i Women Help Women propagują aborcję farmakologiczną zachwalając jaka jest bezpieczna. To znaczy fajnie, że taka opcja istnieje dla kobiet z takiego kraju jak nasz, dla których wyjazd jest trudny do zorganizowania z powodów logistycznych czy finansowych. Ale jednak misoprostol różne ma działania niepożądane, w trakcie może boleć, no i realne jest ryzyko krwotoku. Pamiętam, jak Women on Wave kilka lat temu nalegały, aby kobieta nie była w trakcie przyjmowania leków sama, aby znajdowała się we w miarę bliskiej odległości od szpitala i zorganizowała sobie opcję dowozu do niego na wszelki wypadek.
        • pani-nick Re: Spóźniony okres po ludzku 12.01.20, 08:15
          To raz, a dwa - takie podejście „najwyżej wezmę tabletkę” sprawia, ze cześć dziewczyn podejmie mało odpowiedzialne decyzje, których może by nie podjęło, gdyby miały świadomość konsekwencji.
          Jestem przede wszystkim za dostępna antykoncepcja i to również dla nastolatek - dotowana przez państwo (wiem - utopia).
            • ritual2019 Re: Spóźniony okres po ludzku 12.01.20, 08:25
              pani-nick napisała:

              > Chore jest, ze w Polsce dziewczyna może uprawiać seks po 15 r.z. - ale nie może
              > samodzielnie pojsc do lekarza i otrzymać recepte na antykoncepcję.

              Nawet gdyby ja otrzymala to musialaby jeszcze za to zaplacic.
                    • ritual2019 Re: Spóźniony okres po ludzku 12.01.20, 10:37
                      pani-nick napisała:

                      > Napisałam przecież, ze najlepiej, gdyby antykoncepcja była dotowana przez państ
                      > wo. Nastolatka sama z sobą seksu nie uprawia. Para może się złożyć na pigułki.

                      Skladanie sie na pigulki nie jest zadnym rozwiazaniem I tak jak napisalam to nie jest najlepsza antykoncepcja dla nastolatek. Antykoncepcja powinna byc dostepna dla wszystkich w takim samym stopniu a nie starej geneacji tanie pigulki dla biednych jak w tym watku sugerowano. Antykoncepcja to czesc ochrony zdrowia, tak jak poranna pigulka po czy aborcja. Kuriozum jest tez zakaz prawny wykonywania sterylizacji. Rozumiem limit wieku ale calkowity zakaz jest niczym innym jak lamaniem praw czlowieka.
                        • ritual2019 Re: Spóźniony okres po ludzku 13.01.20, 08:12
                          biszkopty35 napisał(a):

                          > Poronna pigułka lub aborcja to nie jest ochrona zdrowia.

                          To jest ochrona zdrowia. Ciaza ma wplyw na zycie kobiety takze na jej zdrowie tak fizyczne jak i psychiczne wiec jesli kobieta nie chce ciazy i w konsekwencji dziecka a ja sie zmusi do urodzenia to bedzie mialo to wplyw na jej zdrowie takze psychiczne.
                          • aguar Re: Spóźniony okres po ludzku 13.01.20, 08:26
                            Zgadzam się z powyższym, ale też aborcja (oczywiście przeprowadzona w cywilizowanych warunkach, nie w podziemiu) stanowi statystycznie mniejsze ryzyko dla życia i zdrowia kobiety niż poród. Kontynuowanie ciąży, to większe ryzyko niż jej zakończenie.
                      • milka_milka Re: Spóźniony okres po ludzku 13.01.20, 07:04
                        Akurat implant dla nastolatki jest jednym z głupszych pomysłów, co do sterylizacji się zgadzam.

                        --
                        Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                        • ritual2019 Re: Spóźniony okres po ludzku 13.01.20, 08:15
                          milka_milka napisała:

                          > Akurat implant dla nastolatki jest jednym z głupszych pomysłów,

                          Jest to bardzo dobry pomysl, bo zapewnia skuteczna antykoncepcje o ktorej nie trzeba pamietac.
                          Daruj sobie swoje wywowdy na temat szkodliwosci hormonow bo to ze ty mialas jakies tam problemy nie znaczy ze miliony kobiet beda je miec. Nie beda i nie maja.
                          • milka_milka Re: Spóźniony okres po ludzku 13.01.20, 08:20
                            A tysiące mają i co? Też mają sobie darować? I cicho siedzieć?

                            --
                            Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                              • milka_milka Re: Spóźniony okres po ludzku 13.01.20, 10:59
                                Poczytaj choćby ulotki, tam jest napisane ile na ile kobiet miało jakie skutki uboczne, potem pomyśl i policz. Albo porozmawiaj z lekarzem, też można.
                                Prac i informacji też jest na ten temat pełno, o ile nie przerasta cię szukanie. I nie pisz, że antykoncepcja hormonalna jest dla nastolatek najlepsza, bo to nieprawda.

                                --
                                Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                                • ritual2019 Re: Spóźniony okres po ludzku 13.01.20, 12:01
                                  Antykoncepcja hormonalna jest bardzo dobra dla nastolatek a ty nie pisz ze to nieprawda bo nie masz o tym pojecia. A to ze dla jakiegos niewielkiego procentu kobiet moze byc nieodpowiednia jest czyms normalnym, paracetamol tez moze byc. Wiekszosc kobiet nie ma z tym problemu.
          • ritual2019 Re: Spóźniony okres po ludzku 12.01.20, 08:24
            pani-nick napisała:

            > Jestem przede wszystkim za dostępna antykoncepcja i to również dla nastolatek -
            > dotowana przez państwo (wiem - utopia).


            Wszystkie mozliwe opcje powinny byc dostepne dla wszystkich w takim samym stopniu.
    • solejrolia Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 16:05
      Fajnie!
      U nas niestety niestety dostęp do antykoncepcji jest utrudniony, a co dopiero aborcja.


      --
      Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
      • solejrolia Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 16:11
        CHOCIAŻ....
        miałam 23 lata, z powodu bardzo silnego stresu opóźnił mi się okres +- 40dni. Pierwszy raz coś takiego mi się zdarzyło, i poszłam na rejon do ginekolog, i tylko spytała o ewentualną ciążę i ewentualne stosunki, skoro zaprzeczyłam, dostałam tabletki na wywołanie okresu, bez żadnych insynuacji, badań, testu ciążowego czy USG.
        Więc tak, jak była młoda, to było mozliwe.
        A DZIŚ? Myślę, że moja córka w czasach TERAŹNIEJSZYCH mogłaby nie otrzymać takiej pomocy tak z marszu. Raczej zostałaby skierowana na test ciążowy, na badanie krwi, czy usg, bo może ściemnia....

        --
        Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
      • szmytka1 Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 16:20
        Piszesz o Polsce? W jaki sposob masz utrudniony dostep do antykoncepcji? Prezerwatywy w kazdej biedrze widze. Sama raz na 3 miesiace ide po recepte, zamawiam sobie przez neta i za 2 dni w ramach spaceru odbieram z apteki. Recepte daje pani rejestratorka, mowie na co chce i juz. Nawet mi nie sprawdza czy mam zlecenie stale. Wiem, ze ginekolog moze dac takie zlecenie, ktore do karty wpisze lekarz ogolny i mozna do przychodni poz chodzic po to. I taki sam dostep mialam 20 lat temu. Mieszkam w malym miasteczku.
        • solejrolia Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 16:27
          Luteina, sruteina. Chodzi mi o to jak zmieniło się podejście, sposób w jaki to jest teraz załatwiane.
          Antykoncepcja np hormonalna, porównaj sobie jak było kiedyś, (całkiem nie tak dawno!), a jak jest dziś.

          Moja prawie dorosła córka (za kilka tygodni pełnoletnia) nie może odbyć wizyty u ginekologa bez obecności rodzica.
          Na USG dostała skierowanie, to pielęgniarka w rejestracji : "Ależ mamunia! to jest dopochwowe!?!" Córce zależało na wyznaczeniu terminu USG, a pielęgniarka do mnie komentuje. Po chu.j był ten komentarz, nie wystarczy skierowanie lekarza?
          Żeby córce wypisał ginekolog ponowną receptę, znów muszę się JA fatygować do gabinetu.
          Akurat nie po pigułkę. Ale nawet gdyby to tak, w tym wypadku jest to ewidentne ograniczanie dostępności do antykoncepcji.
          Nosz kuźwa, to naprawdę nie jest normalne! To naprawdę nie jest normalny kraj. To naprawdę komplikuje nam życie, i komplikuje całkiem proste sprawy.
          JA sama chodziłam w wieku córki i takie sprawy sama sobie ogarniałam. Mama nawet nie bardzo wiedziała, kiedy mam okres, czy regularnie , a co dopiero o mojej antykoncepcji.

          --
          Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
          • szmytka1 Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 16:38
            W mojej przychodni od 20 lat bez zmian. Widuje czasem malolaty w kolejce, racEj z kolezanka niz z mama wink lekarka robi usg, takze dzieciom i facetom, jak leci. Co nie znaczy oczywiscie, ze nie wierze, ze w twojej przychodni zupelnie inny standard panuje. U mnie, jeszcze raz podkresle, od 20 l bez zmian pod tym wzgledem. Pewnie mniejsza biurokracja, jesli istnieje wymog nieletniej z rodzicem, to u mnie go nie przestrzegaja. To niby ten nasz zascianek zacofany wink Wam wspolczuje utrudnien.
          • szmytka1 Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 16:41
            Hmmm. Wez popros przy okazji i miej w domu tak jak zapewne masz plastry opatrunkowe. Moze to byc kloppt dla nieletniej, jesli jak kolezanka wyzej pisze, nie sa one przyjmowane bez rodzica. Dla doroslej kobiety wymaga to wizyty z raz na rok u lekarza a moze i na 2 lata, nie wiem jaki okres waznosci tej tabletki.
        • szeera Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 16:46
          "W jaki sposob masz utrudniony dostep do antykoncepcji?"

          W praktyce - aby dostać tabletki w wielu miejscach trzeba chodzić do ginekologa co 3 mc (nie ma to uzasadnienia medycznego). Antykoncepcja hormonalna jest pełnopłatna (w wielu krajach darmowa). Utrudniony dostęp do spirali (teoretycznie usługa powinna być na NFZ, ale praktycznie w wielu miejscach nie działa), oprócz tego sama spirala płatna. Brak w praktyce dostępu do innych długodziałających metod antykoncepcji. Brak możliwości lub mocno utrudniona możliwość podwiązania nasieniowodów czy jajowodów. Brak odpowiedniego dostępu do tabletki "po". Z tym wszystkim Polska ma jeden z najsłabszych dostępów do antykoncepcji w Europie. Zestawiając to z tym ile dzieci się rodzi, to Polki muszą być bardzo zdeterminowane pilnując swojej płodności, a podziemie musi być duże.
          • szmytka1 Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 16:52
            Wolalabys antykoncepcje hormonalna poza wszelka kontrola, tzn idzisz do apteki i wybierasz co latwiej polknac? Raz na 3 miesiace wizyta w recepcji w niczym.mi zycia nie utrudnia. Zawsze mnie baba namawia na zastrzyk albo implant. Baba-taka jedna rejestratorka. Niestety Polska jest za biedna by wszystko bylo za darmo. Wole darmowe leki dla dzieci niz darmowa anty dla mnie. Rozumiem, ze mieszkam w kraju, gdzie rozdawnictwo juz tak idzie nie w tym kierunku co trzeba. Mogliby refundowac spirale, a trwale ubezplodnienie niepowinno byc karalne, tu masz 100% racji.
            • szeera Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 17:12
              "Wolalabys antykoncepcje hormonalna poza wszelka kontrola, tzn idzisz do apteki i wybierasz co latwiej polknac? Raz na 3 miesiace wizyta w recepcji w niczym.mi zycia nie utrudnia."

              Nie, standard medyczny to wizyta związana z antykoncepcją hormonalną raz w roku.

              "Zawsze mnie baba namawia na zastrzyk albo implant." To nie jest typowe w Polsce. Tak samo jak przyjmowanie niepełnoletnich bez rodzica, co jest niezgodne z prawem.
                • memphis90 Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 18:01
                  No, w Polsce jest też utrudniony dostęp do jedzenia i wody pitnej, bo ich biedrze za darmochę nie rozdają.

                  --
                  "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
                  • ritual2019 Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 18:08
                    memphis90 napisała:

                    > No, w Polsce jest też utrudniony dostęp do jedzenia i wody pitnej, bo ich bied
                    > rze za darmochę nie rozdają.
                    >
                    Ale z glodu i pragnienia ludzie na ulicy nie umieraja czyli jednak potrzebujacym rozdaja za darmoche.
                    • memphis90 Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 18:15
                      Jak masz zła sytuację, to MOPS i antykoncepcję zrefunduje. Zalatwialam już coś takiego. Ale nie, lepiej narzekać - pigułka za 6zl od ginekologa na NFZ? Fuuuuuj, nieeeee, ma być najdroższa, ale za darmochę i najlepiej z automatu na parkingu przed supermarketem, żeby nie klopotac się chodzeniem i załatwianiem.

                      --
                      "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
          • memphis90 Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 17:23
            Olaboga, pelnoplatna i pelnoplatna. To nie przedszkole. Nie ma kasy na leczenie nowotworów u dzieci, a pigułkę chcesz mieć za darmochę? Leki starszej generacji można kupić za 6zl, to mniej niż paczka fajek.

            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
              • memphis90 Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 18:03
                A jest jakiś przepis, że wszystko ma być za darmo dla wszystkich? To, że coś nie jest fundowane z kasy podatników, to nie znaczy, że jest utrudniony dostęp. Osoby w skrajnie złej sytuacji mogą liczyc na dofinansowania z MOPS, także antykoncepcji.

                --
                "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
                • ritual2019 Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 18:09
                  memphis90 napisała:

                  > A jest jakiś przepis, że wszystko ma być za darmo dla wszystkich? To, że coś ni
                  > e jest fundowane z kasy podatników, to nie znaczy, że jest utrudniony dostęp. O
                  > soby w skrajnie złej sytuacji mogą liczyc na dofinansowania z MOPS, także antyk
                  > oncepcji.
                  >
                  A to MOPS teraz w pl finansuje antykoncepcje. A co z tymi ktorzy na to dofinansowanie sie nie kwalifikuja a na antykoncepcje ich nie stac?
                  • memphis90 Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 18:17
                    6zl na pigułki nie mają? No albo ktoś jest w skrajnie złej sytuacji, albo nie jest i ma te 6zl na pigułki.

                    --
                    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
                    • ritual2019 Re: Spóźniony okres po ludzku 09.01.20, 09:27
                      memphis90 napisała:

                      > 6zl na pigułki nie mają? No albo ktoś jest w skrajnie złej sytuacji, albo nie j
                      > est i ma te 6zl na pigułki.
                      >

                      A moze nie ma? Poza tym nie kazdy chce jakies srodki starej generacji, ktorych pewnie juz nie powinno byc na rynku. Nie rozumiesz chyba ze antykoncepcja jest czescia ochrony zdrowia I powinna byc dostepna dla kazdego w takim samym zakresie a nie opcja starej generacji badziewie jesli nie stac cie na nic nowszego .
                      • milka_milka Re: Spóźniony okres po ludzku 13.01.20, 07:11
                        Akurat ta starszej generacji wcale nie jat taka zła, przejechałam się kiedyś na super hiper najnowszej, powikłania leczyłam długo, a na starszej czułam się świetnie.

                        --
                        Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
            • szeera Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 17:59
              "Olaboga, pelnoplatna i pelnoplatna. To nie przedszkole. Nie ma kasy na leczenie nowotworów u dzieci, a pigułkę chcesz mieć za darmochę?"

              To może przestańmy leczyć osoby starsze, osoby których choroba bezpośrednio nie zagraża życiu i może jeszcze parę innych kategorii - jak nie ma na leki przeciwnowotworowe dla dzieci. Przecież doskonale wiesz, że to co piszesz jest demagogią. Możliwość decydowania o własnej płodności przez kobiety jest bardzo ważna i stoi równie wysoko jak wiele innych, opłacanych obecnie z NFZ potrzeb medycznych. Nie jest traktowana tak jak inne potrzeby medyczne z powodów religijnych i ideologicznych, a nie z powdodu dzieci z nowotworem.
              • memphis90 Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 18:09
                Mnóstwo leków stosowanych w chorobach przewlekłych nie jest refundowanych, a sposrod refundowanych - niemal wszystkie tylko czesciowo. Na darmowe leki (niektóre) mogą liczyć chorzy na raka i na tym się w zasadzie lista konczy. A Ty być chciała piguly i gumy za darmochę dla wszystkich, inaczej "dostęp jest utrudniony" . Dorośli ludzie muszą sobie to i owo kupić. Nikt nie daje za darmo mieszkania, nie daje jarmużu i awokado, ani zdrowego smoothie picia, ani nowych butkow, bo w starych się stopa deformuje, nieprawdaz. Antykoncepcja, choć jest prawem kobiety, nie jest niezbędna do przeżycia i nie widzę powodu, żebym miała płacic kilkukrotnie wyższe podatki/ZUS, żeby Maryna nie musiała na gumy tracić cennych zasobów finansowych. I tak ZUS co chwilę drozeje o stowę...

                --
                "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
                • szeera Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 18:31
                  "Chcesz powiedzieć, że leczenie chorób stoi na równi z decydowaniem o płodności kobiet?
                  I gdyby u władzy był ktoś inny to miałabyś darmową antykoncepcje i aborcję? Ciekawe..."

                  A czemu nie? Tak jest w wielu krajach, zresztą tak samo w drugą stronę - refundacja in vitro. Możliwość posiadania lub nieposiadania dziecka jest dla większości osób jedną z ważniejszych rzeczy w życiu, często ważniejszą niż wiele innych procedur i leków które obecnie są refundowane.
                  • astrologia333 Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 18:53
                    Wielu krajach, które na to stać. Dodaj.
                    W którym z tych krajów słyszałaś aby Ewelina Kowalska posiadająca ubezpieczenie od nowego roku płaciła za vissane w leczeniu endometriozy około 170 zł miesięcznie?
                    W którym z tych krajów Zbigniew Kowalski chory na stwardnienie rozsiane ma ograniczony dostęp do wszelkich możliwych leków i innych podstawowych podtrzymujących sprawność? Przypominam w Polsce ogólnodostępny dostęp do leczenia stwardnienie rozsianego, choć i tak ograniczony wszedł bardzo niedawno.
                    Własnie z listy refundacyjnej zniknęło 80 specyfików. W którym kraju o którym wspominasz tak jest?

                    Wszystko rozbija się o kasę. A wierzyć mi się nie chce, że w przypadku kryzysu finansowego powyższych państw, najpierw opłacałyby antykoncepcję a potem leczenie.
                    Ważniejsze niż zdrowie? Ciekawe.

                    Jeśli rodzina x zarabia 100 tysięcy miesięcznie to może opłacić wszystko.
                    Jeśli zarabia tysiąc to musi wybrać.
                    W Polsce darmowe leczenie to fikcja.
                    W tej kwestii do krajów o których piszesz mamy lata świetlne. Nie sądzisz więc, że skoro tak jest wypada iść po kolei?

                    Chcesz refundować in vitro u kobiet w momencie kiedy kobiety z endometriozą są pozbawione jednego z ważniejszych leków? Endometrioza - najczęstszą przyczyną niepłodności kobiet. No, w sumie logiczne.

                    • szeera Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 19:57
                      "Wielu krajach, które na to stać. Dodaj."

                      No nie do końca, w wielu biednych (z polskiego punktu widzenia) krajach antykoncepcja jest darmowa lub mocno subsydiowana, ponieważ istnieje bardzo silny interes społeczny żeby dzieci rodziły się w kobietom które te dzieci chcą i mają możliwość je wychowywać. Ten element ma cały czas też znacznie w Polsce, ale Polska jest już przede wszystkim krajem wysokorozwiniętym, który stać zarówno na antykoncepcję, jak i leczenie niepłodności. To jest wybór, że polska służba zdrowia jest tak niedofinansowana, nie konieczność.

                      Rozumiem, że zestawiając leczenie niepłodności ze śmiertelnymi chorobami zawsze będzie prowadzić do konkluzji, że leczenie innych chorób jest ważniejsze. Ale zapytaj osób z niepłodnością - co wolą, refundację in-vitro, czy np. dostęp do sanatoriów (wątpliwa wartość medyczna). Polska służba zdrowia dziś to nie tylko ratowanie życia ale i pomoc w dużo mniej poważnych kwestiach. To, że in-vitro nie jest refundowane na szczeblu krajowym wynika znowu z ideologii i religii.
                      • astrologia333 Re: Spóźniony okres po ludzku 08.01.20, 20:23
                        Skąd masz takie info, że Polskę stać?
                        Poproszę jakieś dane, zestawienia, że Polskę stać nie uszczuplając nikomu na leczenie niepłodności ( czemu było to finansowane z dotacji UE) oraz na darmową antykoncepcję dla każdego?
                        Między dostępem do antykoncepcji/ aborcji a brakiem odpłatności - jest spora różnica. Im biednej, tym nie czarujmy się mniej i kosztem czegoś. Nijak nie rozumiem stawiania np twojego komfortu ( seks, ciąża) nad cudze zdrowie i życie.

                        W sumie od seksu się nie umiera, ciąża to nie choroba, a z braku jedzenia i wody się umiera. Czy to znaczy, że powinniśmy dostawać jedzenie i wodę za darmo? W sumie kto bogatemu zabroni. Gorzej z biednym.

                        Służba zdrowia to nie kwestia tego co ja wolę a czego nie. To kwestia darmowego dostępu do leczenia dla ubezpieczonego pacjenta. Jeżeli tego nie ma, a jest w takim UK, dawnej Holandii, Belgii itp to o czym my rozmawiamy?

                        Zapytam jeszcze raz. Jaki ty widzisz sens w refundowaniu in vitro kobietom niepłodnym wśród których większość to chore na endometriozę, jeśli pozbawia się je refundowanego leku na to schorzenie?
                        Z jakiegoś powodu w innym kraju można mieć ciastko i zjeść ciastko, a u nas jedno jest kosztem drugiego.


                      • aguar Re: Spóźniony okres po ludzku 09.01.20, 19:26
                        "istnieje bardzo silny interes społeczny żeby dzieci rodziły się w kobietom które te dzieci chcą i mają możliwość je wychowywać"
                        Bardzo się z tym zgadzam. A tym, których nie stać i które miałyby wychowywać dzieci na koszt podatnika, opłaca się dać darmową antykoncepcję.
                        • astrologia333 Re: Spóźniony okres po ludzku 10.01.20, 22:46
                          Tak bo te osoby faktycznie będą sobie zawracać głowę antykoncepcją, przy 500 plus i fakcie, że często w tej biedzie mają na fajki i alkohol a na gumki i tabletki nie. Kwestia priorytetów.
                          Inna inszość, że jeśli będziemy państwem, które na to stać - proszę bardzo. Na razie nie stać nas na refundację podstawowych świadczeń zdrowotnych dla wielu chorych i to nawet nie kosztem aborcji, antykoncepcji, in vitro...
                          • aguar Re: Spóźniony okres po ludzku 11.01.20, 10:03
                            Moim zdaniem opłaca się nawet dopłacać patologii*, aby się nie mnożyła.
                            *Chodzi mi o ludzi, którzy żyją z zasiłków i których dzieci powielą ten styl życia poza nieistotnymi statystycznie wyjątkami.
                            Z kolei aborcja nie jest kosztowna i też zawsze tańsza niż dalsze prowadzenie ciąży i poród. In vitro to rzeczywiście kosztowny problem i tu rozumiem wątpliwości, czy finansować.
                            • ritual2019 Re: Spóźniony okres po ludzku 11.01.20, 10:13
                              In vitro jest kosztowne i niestety nie zawsze skuteczne, w tym przypadku powinno brac sie pod uwage wiele czynnikow ale opcja byc powinna. Moja kolezanka ma niedrozne jajowody, w zwiazku z mezem od 25 lat (sa ze soba od kiedy mieli 16 lat czy 15 lat). Tak sie zlozylo ze diagnostyke zaczeli pozno (rozne czynniki takze niezalezne od nich mialy wplyw) i po diagnozie zaproponowano im in vitro. Mieli tylko jedna szanse fundowana przez podatnikow. Udalo sie. Dzia maja 3-latke, zdrowa, fajna dziewczynke. Wiedza ze wiecej dzieci miec nie beda ze wzgledu na jej problem, wiek (ma juz 43 lata) oraz pieniadze, ktorych nie maja zeby zaplacic za nastepne. W tym przypadku (a takich jest wiele) pieniadze podatnikow nie zostaly zmarnowane bo sa super rodzicami, pracujacymi ludzmi, a przede wszystkim sa szczesliwi bo bardzo pragneli tego dziecka.
                              • aguar Re: Spóźniony okres po ludzku 11.01.20, 11:52
                                "W tym przypadku (a takich jest wiele) pieniadze podatnikow nie zostaly zmarnowane bo sa super rodzicami, pracujacymi ludzmi, a przede wszystkim sa szczesliwi bo bardzo pragneli tego dziecka."
                                Zgadzam się.
                            • astrologia333 Re: Spóźniony okres po ludzku 11.01.20, 17:50
                              Zakładasz, że patologia a) nie chce się rozmnażać b) jest w stanie regularnie brać pigułki czy używać gumek itp. A kto tego ma pilnować?Nie sztuka jest wyłożyć grube pieniądze na kogoś kto i tak w te ciąże zajdzie. W takiej sytuacji celowe byłoby trwałe pozbawienie płodności. Na pewno tańsze niż antykoncepcja, aborcja i zasiłek w różnych konfiguracjach.
                              Ciekawe, bo wiele krajów wprowadziło darmową antykoncepcję aby zminimalizować ogromną liczbę aborcji. Co ma piernik do wiatraka?
                              Polska nie jest krajem który stać na darmową antykoncepcję, aborcję czy in vitro kosztem czegoś. Nawet jedzenia i wody nie rozdaje się za darmo poza aktem dobroci indywidualnej jednostki czy organizacji.
            • araceli Re: Spóźniony okres po ludzku 09.01.20, 07:27
              memphis90 napisała:
              > Olaboga, pelnoplatna i pelnoplatna. To nie przedszkole. Nie ma kasy na leczenie
              > nowotworów u dzieci, a pigułkę chcesz mieć za darmochę?

              Ale na domy dziecka to już jest.




              --
              Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.