Dodaj do ulubionych

Bez zbóż - Jak żyć?

09.01.20, 21:48
A dokładnie bez pszenicy i żyta. I bez czegoś co się nazywa babka płesznik (nawet nie wiedziałam, że takie coś istnieje). Okazało się bowiem, że mam nietolerancję pokarmową. Dołożę do tego alergię na kakao i mi się jadłospis rozjeżdża.
Zawsze byłam taka pszenno-buraczana, a teraz kanapki - nie, kawa zbożowa - nie, pierogi, naleśniki - nie.
Obiady spokojnie ogarniam, ale nie radzę sobie ze śniadaniami i kolacjami, szczególnie z kolacjami. Dajcie mi dobre kobiety jakieś pomysły co jeść.


--
"Żadna nauka nie wzmacnia tak wiary w potęgę umysłu ludzkiego, jak matematyka." Hugo Steinhaus
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: Bez zbóż - Jak żyć? 09.01.20, 21:53
      Jęczmień, gryka, owies, ryż, kukurydza.

      Rozejrzyj się za pieczywem bezglutenowym, może nie mieć w składzie nic pszennego i zytniego, to kanapkę sobie zrobisz. Owsianka, ryż na mleku, inna kasza z owocami i orzechami.


      --
      Dziewczyna, która opanowała mechaniczną skrzynię biegów, poradzi sobie w życiu. Carrie Bradshaw
      • elle_du_jour Re: Bez zbóż - Jak żyć? 09.01.20, 22:05
        O rany, współczucia. Ja mam stwierdzoną alergię na owies (bye bye płatki owsiane) i podejrzewam na żyto (bye bye pyszne chleby na zakwasie).
        Przynajmniej mogę pszenicę raczej bez ograniczeń.

        Na śniadanie/kolację możesz jeść:
        chleb ryżowy, kukurydziany - z marmoladami lub na wytrawnie, płatki z kaszy gryczanej, płatki kukurydziane/owsiane (jeśli te ostatnie możesz) z orzechami i owocami, jogurty, serki wiejskie, twarogi zrobione a la gzik, pomidory, ogórki, papryki (no wszelkie warzywa i sałaty i sałatki), kasze (przepisów na jaglane na śniadanie pełno w necie), różne soczewice, fasole, jajecznicę, wędzonego łososia/makrelę/pstrągi, śledzie, oliwki, dobry ser żółty.
    • snajper55 Re: Bez zbóż - Jak żyć? 09.01.20, 21:55
      kub-ma napisała:

      > A dokładnie bez pszenicy i żyta. I bez czegoś co się nazywa babka płesznik (naw
      > et nie wiedziałam, że takie coś istnieje). Okazało się bowiem, że mam nietolera
      > ncję pokarmową. Dołożę do tego alergię na kakao i mi się jadłospis rozjeżdża.
      > Zawsze byłam taka pszenno-buraczana, a teraz kanapki - nie, kawa zbożowa - nie,
      > pierogi, naleśniki - nie.
      > Obiady spokojnie ogarniam, ale nie radzę sobie ze śniadaniami i kolacjami, szcz
      > ególnie z kolacjami. Dajcie mi dobre kobiety jakieś pomysły co jeść.

      Możesz z mąką kukurydzianą poszaleć. Chleb, ciasta, makarony...

      S.
      --
      Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
      • kub-ma Re: Bez zbóż - Jak żyć? 09.01.20, 22:04
        snajper55 napisał:


        > Możesz z mąką kukurydzianą poszaleć. Chleb, ciasta, makarony...

        Właśnie od tej kukurydzianej zaczęłam. Ale trochę mi się przejadła (a z pszenną nigdy nie miałam takiego problemu smile )



        --
        "Kraj bez matematyki nie wytrzyma współzawodnictwa z tymi, którzy uprawiają matematykę." Hugo Steinhaus
        • kanna Re: Bez zbóż - Jak żyć? 13.01.20, 10:47
          Pamiętaj też o mące ryżowej i ziemniaczanej smile
          Ciekawym rozwiązaniem jest tapioka - jako mąka lub płatki (kulki).
          Naleśniki, pierogi, budynie... smile

          --
          Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
          Pół wieku poezji
    • jak_matrioszka Re: Bez zbóż - Jak żyć? 09.01.20, 21:59
      Bez babki płesznik faktycznie może być trudno. Jak sie nie wie co to jest, to sie może człowiek nagle nadziać wink

      Masz do wyboru: uczyć sie jeść bez chleba, albo piec własny. Ewentualnie znaleźć coś bez pszenicy, żyta i koniecznie bez babki w jakiejś piekarni lub sklepie spożywczym.
      A jak wygladasz w dziale produktów mlecznych i jajek? Jak na to nie masz ograniczeń, to w sumie nie masz źle. Jajecznica z dodatkiem to super śniadanie, je sie bez chleba. Jogurt lub mleko z dodatkami tak samo. Naleśniki możesz robić na innej mace (o orkiszowej słyszałam, ale tylko słyszałam), albo placki bananowe.
      Wpisz w Google co możesz, jeden lub dwa składniki i dopisz śniadanie, lunch, obiad lub kolacja, wyskoczy wiecej przepisów niż dasz rade do końca życia przetestować wink
        • hanusinamama Re: Bez zbóż - Jak żyć? 09.01.20, 22:30
          Tak ale często jest tolerowana przy nietolerancji pszenicy klasycznej. Białko w pszenicy z ktorej teraz jemy chleb bardzo rózni się od orkiszowego. Moje dziecko miało alergie na pszenice...a na orkisz nie.

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
      • kub-ma Re: Bez zbóż - Jak żyć? 09.01.20, 22:09
        Ze zdziwieniem stwierdziłam, że ta babka plącze się po składzie różnych produktów, nierzadko tych bezglutenowych.
        Mleczne produkty i jaka na szczęście bez ograniczeń i na tym głównie opieram śniadania.

        --
        "Kraj bez matematyki nie wytrzyma współzawodnictwa z tymi, którzy uprawiają matematykę." Hugo Steinhaus
      • kub-ma Re: Bez zbóż - Jak żyć? 09.01.20, 22:42
        I to dopiero są ograniczenia. Moje zatem to pikuś smile

        --
        "Jeśli ludzie nie wierzą, że matematyka jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie." John von Neumann.
        • hanusinamama Re: Bez zbóż - Jak żyć? 10.01.20, 10:03
          NO ale ja tylko rok...a ty dłuzej na diecie bedziesz musiała być. Inna rzecz ze czasami po pewnym okresie diety warto niektore skłądniki wypróbować czy dają efekty. Np zyto. Bo pszenica czesto uczula albo włąsnie daje nietolerancje. Mam kolezanke ktora ponad rok była na takiej diecie- objawy, ktore podejrzewała ze moga byc efektem nietolerancji w czesci ustąpiły. Wróciła no zyta i sie jej nie pogorszyło. Tzn jej lekarz powiedział, ze jak je wyjdzie Igg to nei znaczy ze organizm na pewno na ten skałdnik źle reaguje. Natomiast do pszenicy nie wraca..ale tak mozna życ. Nawet zdrowiej smile
          Mozesz zaczac od placków zamiast chleba z maki gryczanej czy owsianej. Albo łączyć np owies z kukurydzą. Ja tak jadłam zamiast chelba. Robiłam placki grubsze albo takie cienkie jak tortille.
          Fakt, ze słodkie wypieki w wiekszosci odpadają (chociaz mozesz jesc bezy ja nie mogłam).
          Ja po tej diecie nie wróciłam juz do pieczywa pszennego czy mieszanego. odzwyczaiłam sie i widzę ze moj organizm lepiej funkcjonuje przy małym spożyciu pszenicy ( bo teraz makaron czasami zjem czy np drożdzowe ciasto).
          Najgorsze jest unikanie pszenicy, babki czy zyta w dodatkach do żywnosci. Niestety trzeba czytac ciagle etykiety.

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • evee1 Re: Bez zbóż - Jak żyć? 09.01.20, 23:44
      Ja w ogole egzystuje prawie bez chleba, klusek, nalesnikow, ciast, ciastek itp. Napisalam "prawie", bo czasem jak maz kupi dobry chlepebk, to zjem taka malutka chrupiaca dupeczke wink. Da sie, z tym, ze dla mnie to nie jest specjalne wyrzeczenie. Ale moze to praktyka po prostu.

      --
      Before internet, it was thought the cause of the collective stupidity was the lack of access to information. Well, it wasn't that.
    • princy-mincy Re: Bez zbóż - Jak żyć? 10.01.20, 07:02
      Ogarniesz ze spokojem. Kanapki możesz jak najbardziej tylko kup chleb bezglutenowy.
      Jestem na diecie bg prawie 10 lat (tylko że ja mam celiakie) i na diecie bezmlecznej ponad 3. Dieta bezmleczna stanowi dla mnie większe wyzwanie niż dieta bg
    • turzyca Re: Bez zbóż - Jak żyć? 10.01.20, 08:55
      Czytam Twój wątek znad mojej porannej owsianki z puree bananowym. Dziś dodatkowo rodzynki i orzechy laskowe, bo nie chciało mi się kroić śliskiego kaki w kostkę, a pomarańcze ktoś wyżarł. Ale przyprawę piernikową dodałam.
      Moje standardowe śniadanie od 5 lat, ma potas i żelazo, z racji zmienności dodatków i przypraw jest zróżnicowane, a zalewanie płatków wrzątkiem uwalnia mnie od rozterek "czy ja kupiłam mleko bez laktozy?" Ale tradycyjna owsianka na mleku też jest git.

      Na kolacje warzywa i białko, np. buraczek i ser koryciński.

      --
      Czajniczek Pana R.
    • zonda-m Re: Bez zbóż - Jak żyć? 10.01.20, 09:43
      Żaden problem (gdy już się przyzwyczaisz). Nie jem żadnych zbóż od 2014 roku - trudne było robienie zakupów przez pierwszy powiedzmy miesiąc.

      Poczytaj o diecie paleo, możesz też popatrzeć na strony o celiakii, ale tu często oferowane są wysokoprzetworzone fastfoodowe wręcz zastepniki. Nie upieram się przy diecie paleo, ale jest popularna już od dobrych paru lat i oferuje sporo pomysłów / propozycji posiłków dla osób muszacych wykluczyć jakieś zboża.

      Popatrz na strony nomnompaleo, paleosmak, paleoleap, dr Terry wahls, dr Joseph mercola, paleo dla opornych, zdrowie paleo, the paleo mom, robbwolf.com, paleolife, paleowski, tlustezycie, ajwendieta, czytamy etykiety, Anna lewandowska....
      Z książek "kucharskich" : Polski przewodnik paleo, paleo po polsku, umiarkowana dieta paleo, kuchnia bez pszenicy, paleo dieta, grainbrain....
    • kub-ma Re: Bez zbóż - Jak żyć? 10.01.20, 18:13
      Dziękuję bardzo za wszystkie sugestie. Aż mi się lżej zakupy dzisiaj robiło, bo nie łaziłam bez sensu w poszukiwaniu pomysłów, tylko wybierałam konkretne produkty.
      Jeszcze muszę poszukać dobrej piekarni i będzie dobrze.

      --
      "Jeśli ludzie nie wierzą, że matematyka jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie." John von Neumann.
    • cruella_demon Re: Bez zbóż - Jak żyć? 10.01.20, 18:19
      Przecież te wszystkie pierogi, naleśniki, czy inne kluchy możesz sobie robić z innej mąki np. kukurydzianej. Zresztą pieczywo tak samo.

      --
      Co tam uczyć, żyć! Dlatego na Śląsku nikt się nie uczy, po prostu ludzie się rodzą, kopią grób i czekają. A że to trwa to z nudów kopią dalej i taka jest geneza wydobycia węgla.
      (35wcieniu)
      • kub-ma Re: Bez zbóż - Jak żyć? 10.01.20, 18:30
        Mogę, ale już mi się przejada.

        --
        "Matematyka zawiera w sobie nie tylko prawdę, ale i najwyższe piękno – piękno chłodne i surowe, podobne do piękna rzeźby." Bertrand Russell
        • silenta Re: Bez zbóż - Jak żyć? 11.01.20, 20:40
          Spróbuj zrobić sama chleb z kaszy gryczanej. Robi się bardzo łatwo i w smaku jest niezły. Przykładowy przepis z internetu ze strony kachblazejewska.pl/2018/03/14/banalny-chleb-kaszy-gryczanej-niepalonej/

          Składniki

          500g kaszy gryczanej niepalonej

          2 garście słonecznika

          2–3 łyżeczki soli himalajskiej

          woda (zalewamy kaszę 0,5 cm nad ziarna)
          Instrukcja

          Kaszę zalej wodą i zostaw na dobę lub dwie. W tym czasie pod wodą rozpoczyna się proces fermentacji i powstaje nasz zakwas.

          Po 1-2 dniach moczenia zblenduj kaszę (lub przeciśnij ją przez wolnoobrotową wyciskarkę).

          Dodaj słonecznik i sól.

          Foremkę do chleba wyłóż papierem do pieczenia (można go natłuścić).

          Przelej ciasto na chleb i zostaw jeszcze na godzinkę.

          Chleb piecz w 200 stopniach przez około godzinę (ja sprawdzam, czy po włożeniu do ciasta patyczek do szaszłyka jest wilgotny czy suchy).
        • cruella_demon Re: Bez zbóż - Jak żyć? 11.01.20, 20:48
          Napisałam akurat o kukurydzianej bo ją lubię, ale przecież jest sporo innych do wyboru, można je mieszać. Podobno najbardziej pszenną przypomina jaglana, ale to wiem od sąsiadki na diecie, sama nigdy nie jadłam.


          --
          Co tam uczyć, żyć! Dlatego na Śląsku nikt się nie uczy, po prostu ludzie się rodzą, kopią grób i czekają. A że to trwa to z nudów kopią dalej i taka jest geneza wydobycia węgla.
          (35wcieniu)
    • sasanka5 Re: Bez zbóż - Jak żyć? 12.01.20, 11:09
      Że zbóż jeszcze quinoa. Płatki można kupić w Kauflandzie.
      I strączkowe soczewica, ciecierzyca i inne fasolki.
      Każda kasza/ryż/makaron może być bazą do sałatki z dodatkiem dowolnych warzyw świeżych czy wcześniej ugotowanych, zieleniny czy ziół, ryby czy mięsa jeśli lubisz, pestek czy orzechów i dobrej oliwy np z pestek dyni, lnu itp
      • hanusinamama Re: Bez zbóż - Jak żyć? 13.01.20, 11:11
        Moze ale to sie tylko tak łatwo pisze. Jak ktoś lui chleb to jest problem. Poza tym makarony pszenne tez odpadają. Są oczywiscie z grochu czy ciecierzycy...ale nie kazdemu to smakuje. I o ile w domu sie zywiac mozna tak zyc spokojnie to schody sie robią przy jakimkolwiek wyjezdzie...

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka