Dodaj do ulubionych

Przeniesienie dziecka do innej szkoły - SONDA

09.01.20, 22:54



Wątek powstał, żeby poznać doświadczenia rodziców, którzy przenosili swoje dzieci (czy też dzieci właściwie same "wyszły z taką inicjatywą") do innych szkół. Będę wdzięczna jeśli podzielicie się ze mną swoimi doświadczeniami, obserwacjami - nieważne jaki to był etap edukacji : czy była to podstawówka, liceum czy może jeszcze gimnazjum? Czy była to inicjatywa Waszych dzieci i prosiły was o pomoc (wiadomo, że to większość), czy też Wy zauważaliście, że coś jest nie tak i chcieliście zmieniać szkoły?

I jeżeli możecie się podzielić tymi doświadczeniami, to z określeniem przyczyny, a najbardziej interesują mnie te 3 ostatnie wymienione w sondzie : zmiana szkoły nastąpiła ze względu na środowisko rówieśnicze/ profil szkoły/ pozycja dziecka w klasie...

Będę wdzięczna jeśli opiszecie to konkretnie...I czy ta zmiana pomogła/poprawiła sytuację. Nie, nie piszę artykułu - przejdę do swoich osobistych kwestii trochę później smile

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mamtrzykotyidwa Re: Przeniesienie dziecka do innej szkoły - SONDA 10.01.20, 01:07
      Najstarsza córka, po szóstej klasie koniecznie chciała się przenieść do innej szkoły, bo miała starej dość i nauczycieli i koleżanek/kolegów. Było to w czasach, gdy była jeszcze stara podstawówka ośmioklasowa.
      Nową szkołą była zachwycona.
      Młodszego syna przeniosłam po pierwszej klasie do innej podstawówki, z powodu strasznie głupiej nauczycielki, on też chciał iść do innej szkoły, bo nie cierpiał tej kobiety, żal mu było tylko jednego kolegi, ale w nowej szkole szybko znalazł innych kolegów i był bardzo zadowolony, bo trafiliśmy tym razem na super panią.
    • ichi51e Re: Przeniesienie dziecka do innej szkoły - SONDA 10.01.20, 07:32
      Brakuje opcji “przeprowadzka”. Zmienialam szkole kilka razy w zyciu i zawsze powodem byly przeprowadzki. Dziecku zmienialam bo
      1. Znalazlam lepsze i ladniejsze a stare bylo do bani (kadra)
      2. Poziom mnie przerazil i spanikowalam.

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • zielonecurry Re: Przeniesienie dziecka do innej szkoły - SONDA 10.01.20, 07:37
      Rozważam przeniesienie dziecka po skończeniu pierwszej klasy. Okazało się że część rodziców ma bardzo zażyłe kontakty z wychowawczynią, panią od angielskiego i panią dyrektor. Jakieś kółko wzajemnej adoracji które trzyma się razem a cała reszta jest na marginesie życia klasy i szkoły.
      • bukietlisci Re: Przeniesienie dziecka do innej szkoły - SONDA 10.01.20, 17:26
        o. u mojej siostry jest tak samo. mamusie wizytują wychowawczynię w domu i nawzajem. oczywiście niektóre mamusie. chodzą na kawkę z dyrekcją. a szkoła spora. dziwnym trafem, to wlaśnie dzieci tych mamuś wygrywają szkolne konkursy, są typowane na konkursy międzyszkolne i ogólnie wolno im więcej niż pozostałym dzieciom. siostra też ma tego dosyć i rozważa przeniesienie dziecka. dochodzi do absurdalnych sytuacji, gdzie np. część dzieci wczoraj wypożyczyło konkretną lekturę z biblioteki - a następnego dnia wychowawczyni ogłasza że właśnie będą to przerabiać. oczywiście, dla pozostałych dzieci książek brak. niby nic, ale wpieniające. dzieciaki opowiadają w klasie, że "pani" była u nich wczoraj w domu na kawce. albo mamusie przesiadują w klasie pół dnia. wszytsko to razem sklada się na bardzo nieciekawą całość. a rzecz dzieje się w dużym mieście.
        • bukietlisci Re: Przeniesienie dziecka do innej szkoły - SONDA 10.01.20, 17:32
          i jeszcze naginanie reguł dla potrzeb dzieci matek z kliki. czyli np: jest jakiś konkurs na np. plakat, trzeba przynieść do takiej a takiej daty. niektóre dzieci mają przywilej przynoszenia później. szczytem było, jak jedna z mam oglądała przyniesione prace ( ostatniego dnia w którym możńa było przynieść ) , komentowała a za dwa dni przyniosła swoją - zerżniętą z jednej z wcześńiej oglądanym. oczywiście oglądała za wiedzą i zgodą wychowaczyni. a dzieci to widziały. i oczywiście jej dziecko wygrało ten konkurs. niby nic a wpieniające.
          tam niezadowolonych rodziców jest więcej, ale boją się odezwać.
    • joxanna1 Re: Przeniesienie dziecka do innej szkoły - SONDA 10.01.20, 07:51
      Córka jest rocznikiem - ofiarą reformy, pierwszy, który nie miał gimnazjum.
      Ale całą 6 klasę była zgryźliwa, marudziła, znudzona już nauczycielami, dzieci ciągle te same - zmieniła szkołę na post-gimnazjum i odżyła. Nauczyciele gimnazjalni - okazali się ciekawsi i bardziej inspirujący, niż podstawówkowi, dzieci traktowane bardziej jak w liceum (dziś córka jest w liceum i współrodzice przeżywają to, co ja dwa lata temu - że dzieci takie samodzielne).
      Tak, że w zasadzie nie było problemów - ani z nauczycielami, ani z nauką, ani z koleżankami (do dziś ma kontakt z dwoma ulubionymi) - tylko czas na zmianę.
    • kosmos_pierzasty Re: Przeniesienie dziecka do innej szkoły - SONDA 10.01.20, 09:06
      Nie wpisałam się w sondę, bo u nas przyczyny były mieszane.

      Po pierwsze i najważniejsze zmienił się wychowawca i nowy zupełnie nie radził sobie z klasą (ponoć najgorszą w szkole). Po drugie, też istotne, okazało się po czasie, że szkoła nie spełnia oczekiwań. Np. native speaker w czasie lekcji puszcza filmy po polsku, a pani od historii wystawia same piątki, bo tak.
      Po trzecie, też po czasie, dowiedzieliśmy się, że to jest dość snobistyczna szkoła, ze wszystkimi tego konsekwencjami.
      Po czwarte, i tu może byśmy odpuścili/pomogli dziecku inaczej, gdyby to był jedyny problem, faktycznie pozycja dziecka w klasie była średnia. Wśród koleżanek dwie manipulantki (nauczone takich gierek w domu, co było widać podczas spotkań rodzinnych), ciągłe przepychanki, itp.,a wśród kolegów chłopiec z poważnymi problemami natury psychologicznej, których ani szkoła, ani dom nie ogarniały.

      Tak, zmiana szkoły rozwiązała te problemy. Teraz nie ma takich numerów z nauczycielami, klasa jest raczej bezproblemowa, a dziecko bez mała zostało tzw. gwiazdą socjometryczną wink Trochę oczywiście żartuję, ale mnie to cieszy, że ma znacznie lepsze relacje z rówieśnikami i jest ewidentnie popularne.

      I dziecko chciało się przenieść, miało wątpliwości, trochę się obawiało nowości, ale jednak chciało, choć inicjatywa wyszła od taty. No i imo świetnie sobie z tą zmianą poradziło.
      A... po IV kl. podstawówki zmieniliśmy szkołę.
    • julita165 Re: Przeniesienie dziecka do innej szkoły - SONDA 10.01.20, 09:27
      Sonda nie uwzględnia wszystkich opcji. Ja przeniosłem syna w I kl, po dwóch tygodniach nauki. A szkole wybieralam dwa lata ! Powodem okazały się wprost katastrofalne warunki bytowe. No niestety ale nie wystarczyło mi wyobraźni. Nie przypuszczałem że ktokolwiek przy zdrowych zmysłach może taka liczbę dzieci upchnąć na tak małej przestrzeni ( oczywiście widziałam wcześniej szkole, klasy, korytarze itd ale na drzwiach otwartych a nie podczas lekcji ), może zlikwidować świetlicę i kazać pierwszakom siedzieć w ławkach również po lekcjach w klasie przemianpwanej na świetlicę, że może z obawy przed stratowaniem w ogóle nie wypuszczać ich na przerwy, które i tak trwały tylko po 5 minut, może pro po więc obiad o 10.30, może organizować czy udostępniać salę na zajęcia dodatkowe tylko o 7 rano albo po 16 itd itp...
      • marienkafer Re: Przeniesienie dziecka do innej szkoły - SONDA 10.01.20, 23:29
        julita165 napisała:

        > Sonda nie uwzględnia wszystkich opcji.

        Nie mogłam umieścić więcej opcji. Najlepiej by było gdybym na końcu mieściła opcję "INNE". A wymieniłam powody, które uważałam za pojawiające się najczęściej/te najbardziej powszechne. Myślę, że sonda daje jakiś ogólny obraz, ale logiczne, że ważniejsze są dla mnie odpowiedzi smile
    • lulkak Re: Przeniesienie dziecka do innej szkoły - SONDA 10.01.20, 09:34
      5 klasa- przeniesienie do innej w tej samej szkole. Wcześniej: "niezdrowa" rywalizacja o oceny w klasie, zwłaszcza wśród dziewczynek, małe hermetyczne grono wykluczające innych, chłopcy szydzący z każdej pomyłki dzieci, wychowawca bez doświadczenia pedagogicznego, moje dziecko z deficytem koncentracji. Zmiana odmieniła mojemu dziecku życie! to była chyba najlepsza decyzja jaką dotąd podjęłam będąc matką.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Przeniesienie dziecka do innej szkoły - SONDA 10.01.20, 16:18
      Ja nie mam ale koleżanka przeniosła syna pomiędzy klasą 3 a 4, bo kadra w poprzedniej szkole nie panowała nad dziećmi podczas przerw czy świetlicy. Dzieciaki w wc, na korytarzach czy świetlicy, na telefonach oglądały jakieś beznadziejne filmy z przemocą, seksem i chamskimi odzywkami, giercowali ile wlezie. Nagrywali filmiki, syn koleżanki był zestresowany a w nocy czasami krzyczał.
      Teraz jest spokój dyrekcja bardzo interesuje się co dzieci robią nie tylko na lekcjach ale i w całym czasie szkolnym. Używać telefonu można tylko jak uczeń umawia się z rodzicem, inaczej zabierają telefon i odebrać może rodzic w godzinie pracy sekretariatu czyli od 7 do 15.
      Poziom nauki jest w obu podobny, chodziło tylko o opiekę.
    • kaszub-ska Re: Przeniesienie dziecka do innej szkoły - SONDA 10.01.20, 23:52
      Raz przenosiny wymuszone z powodu przeprowadzki do innej części miasta. W wakacje między klasą III i IV u jednej i II i III u drugiej córki.
      Drugi raz chciałam przenieść jedną z córek z powodu relacji w jej klasie i braku konkretnej reakcji nauczycieli i dyrekcji, którzy nie widzieli bardzo poważnych problemów z niektórymi uczniami w klasie. Walka ze szkołą o reagowanie na niewłaściwe zachowania, tłumaczenie że są to niewłaściwe zachowania, prośby o rozwiązanie problemu - wszystko to nie przynosiło skutku, a mnie angażowało bardzo w sprawy szkolne. Dodatkowo na minus dla szkoły był niski poziom nauczania u niektórych nauczycieli. Niestety tutaj nastąpił bardzo duży opór córki w kwestii zamiany szkoły z uwagi na to, iż odczuwała takie rozwiązanie jako niesprawiedliwe oraz miała bardzo dobre relacje z koleżankami z klasy, miała swoją zgraną paczkę. Nie dało się jej przekonać. Teraz córka jest w VIII klasie. Mimo zmiany sytuacji rówieśniczej w klasie, żałuję, że córki nie przeniosłam, bo nie mam kompletnie zaufania do metod pracy, nauczania oraz zachowania kadry i dyrekcji. Rozwiązanie problemu nastąpiło po latach mojej walki ze szkołą i wyłącznie z powodu zaszantażowania szkoły zgłoszeniem sprawy na policji, w prokuraturze, w kuratorium i pozwaniem szkoły do sądu. Z powodu moich doświadczeń z kadrą szkoły uważam, że ta szkoła to porażka i będę cieszyła się, gdy moje dzieci opuszczą jej mury.
    • bukietlisci Re: Przeniesienie dziecka do innej szkoły - SONDA 11.01.20, 19:23
      odniosę się do trzeciej i piątej możliwości.
      otóż w nauczaniu początkowym to nauczyciel ma ogromne możliwości zapobiegania i , jak już dzieje sie coś złego - zmiany niekorzystnej dla dziecka sytuacji. nauczyciel dla tak małych dzieci jest półbogiem i kreuje ich szkolny świat jak chce.
      tymczasem co najczęściej robią nauczyciele
      etap pierwszy
      rodzic zgłasza, że kilkoro dzieci dokucza naszemu dziecku. dokuczają, wyśmiewają, gnębią. nauczyciel otwiera szeroko oczęta: nic się przecież nie dzieje! coś nam sie wydaje!
      etap drugi
      rodzic nie ustępuje. znów zgłasza i prosi o interwencję. nauczyciel obiecuje rozwiązać problem.
      etap trzeci.
      dziecko ciągle jest prześladowane. nauczyciel radośnie ogłasza, że problem jest rozwiązany. dziwi się , o co wam chodzi . tu następuje słynny tekst : " o co chodzi? przecież dziecko nie płacze w szkole i do szkoły przychodzi. gdzie problem???"
      etap czwarty.
      rodzic jest upierdliwy i "nadopiekuńczy" . teraz już żąda rozwiązania problemu. palcem pokazuje kto i kiedy wczoraj dokopał dziecku. nauczyciel się zapienia.
      etap piąty.
      nagle okazuje się że nasze grzeczne dotychczas dziecko jest pierwszym szkolnym łobuzem. nauczyciel dzwoni ze skargą, że dziecko kopnęło i zwyzywało kolegów. nauczyciel dzwoni także do rodziców "ofiar" cała szkoła jest poinformowana, jak fatalnie zachowuje się nasze dziecko. po czym okazuje się, że owszem. dziecko kopnęło i zwyzywało kolegów chwilę po tym, jak ci koledzy opluli go, skopali i zwyzywali. dziecko się broniło . nauczyciel ciągle próbuje zrobić z ofiary - napastnika. oczywiście nie widzi, gdy wasze dziecko jest kopane ale natychmiast zauważa gdy dziecko zaczyna się bronić. w ten sposób usiłuje się asekurować, gdybyście jednak chcieli złożyć skargę wyżej.
      etap szósty
      dziecko ciągle jest prześladowane. nauczyciel opowiada innym rodzicom jakie to z nas roszczeniowe, kłótliwe osoby , czepiające sie nie wiedzieć czemu. gdy idziecie znów ze skargą, że uczeń x zepchnął wasze dziecko znów ze schodów - nauczyciel się zapienia i opowiada jak to wasze dziecko tydzień temu krzywo spojrzało na x. i na pewno się potknęło bo x to dobre dziecko jest.
      etap siódmy.
      albo zabieracie dziecko ze szkoły, albo angażujecie wyższe instancje.
      prawda wygląda tak, że nauczyciele na ogół mają mocno w nosie dzieci. wyżej nad dobro ucznia cenią sobie święty spokój. nie chcą narażać się innym rodzicom a już jeśli rodzice łobuzów to miejscowi notable? a w życiu. odwrócą wzrok gdy taki łobuziak opluje wasze dziecko a zrobią dym gdy dziecko odda.
      obrzydliwe jest także, że taki nauczyciel - gdy już wniesiecie skargę - natychmiast otacza się rodzicami agresorów którzy bronią go własną piersią. tak to niestety często wygląda.
      zmiana środowiska oczywiście na ogół pomaga. zabranie dziecka ze środowiska , gdzie dorośli przyzwalają na przemoc fizyczną i psychiczną stosowaną przez dzieci przeciwko innym dzieciom zawsze pomaga.
      jeśli to Twoje dziecko jest ofiarą przemocy , jakiejkolwiek przemocy w szkole - życzę powodzenia.
      jeśli jesteś nauczycielką i zastanawiasz się nad tematem .... cóż....
    • grazbed Re: Przeniesienie dziecka do innej szkoły - SONDA 13.01.20, 07:17
      Córka po pierwszej klasie w LO, przeniosła się do innego LO. Z powodu, jak to określiła braku wyzwań intelektualnych. LO zamykało warszawską piętnastkę. Trafiła natomiast do jednego z LO z warszawskiej trójki. Pierwsze dwa miesiące były okresem bardzo intensywnego doganiana materiału z matematyki z pomocą zaprzyjaźnionego studenta; chodziło o czas. Teraz studentka PW, była przeszczęśliwa. Ale moje dziecię jest generalnie zaprzeczeniem poruszanych tu ostatnio na forum wątków o zestresowanych, gnębionych i w głębokiej depresji uczniów "elitarnych" LO.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka