Dodaj do ulubionych

najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zebrania

10.01.20, 22:18
no padłam...mieliśmy wczoraj spotkanie dotyczące Komunii naszych dziaciorów. Spotkanie czysto organizacyjne. A tutaj jedna z mamuń wystąpiła z piętnastominutowym elaboratem/monologiem o tym, że nie życzy sobie, zeby podczas mszy odbył się rytuał kadzenia bo jej syn nie znowi tego zapachu i on tego nie wytrzyma...no ludzie...
druga kwestia: ustalono, ze to rodzice będą śpiewać psalmy, mówić jakieś ,,wiersze'' czy śpiewac psalmy bo dzieci się zbytnio stresują.Jedna z mam ( moim zdaniem słusznie) zapytała co kiedy dzieci będą już dorosłe i w pracy będa miały prezentację i będę się stresować. Czy wtedy taka mamusia tez pójdzie prezentować do firmy za córcię bądź synka że by się nie stresowali? Nasze dzieciaki chronione są parasolem antystresowym, co moze się na nich odbić strasznymi konsekwencjami. Stres jest potrzebny i dzieci powinny się z nim oswajać, bo motywuje, etc.
Obserwuj wątek
    • heca7 Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 10.01.20, 22:40
      Ostatnio na zebraniu szkolnym jedna z matek trzynastolatka powiedziała- mój syn nic nie wie o seksie i mam nadzieję, że jeszcze długo nie będzie wiedzieć! Miny pozostałych rodziców bezcenne big_grin
      Przy czym powinnam dodać, że kobieta ta miała pretensję do dużego rozrzutu wiekowego dzieci w klasie. Następnym jej pytaniem/pretensją było- czemu między dziećmi w klasie jest różnica trzech lat?! Zapomniała dodać, że to jej synek jest właśnie najmłodszym w klasie licealistą z końca grudnia i jeszcze nie skończył 14 lat big_grin A trafił do klasy gdzie są uczniowie z nawet 2003 (obcokrajowiec bardzo słabo mówiący po polsku).
      I w związku z tym zadała wychowawczyni kolejne pytanie- jak do tego doszło?! Wychowawczyni i pozostali rodzice się zawiesili. No bo jak doszło? Dzieci przeszły przez system, zostały zakwalifikowane na podstawie wyników i tyle. Nikt w liceum nie szuka dla dziubdziusia klasy z młodszymi dziećmi- niby w jaki sposób?! Teraz się mamusia ocknęła?!
      Dla pełnego obrazu całej sytuacji dodam, że pani siedziała w pierwszej ławce właściwie na niej leżąc przed stojącą nauczycielką , z łokciem na ławce podpierając policzek dłonią.

      --
      Nie podchodź do byka od przodu; do konia od tyłu, a do idioty...w ogóle.
    • bukietlisci Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 10.01.20, 22:43
      a u nas było wałkowane : jakie kanapki dziecięcia mają zabierać na wycieczki szkolne. bo z żółtym serem to jednemu dziubdziusiowi śmierdzi, a z wędliną to niby jaką??? bo może z dżemem... a może z jajkiem? ale jak z jajkiem, taki smród. to drożdżówki niech sobie wezmą. ale jak drożdżówki, to słodkie???!!!!
      a zaczęło się , jak jedna po..dolona mamunia ogłosiła, że wszystkie dzieci mają mieć to samo, aby tym uboższym nie było przykro. że jedno z polędwicą ma kanapkę. a drugie z margaryną.
      po całej, nieowocnej dyskusji, z czym mają być te kanapki dla wszystkim - wstała jedna nawiedzona i ogłosiła, że ona się poświęci i naszykuje dla wszystkich kanapki z szynką xyz. zbiórka po tyle i tyle.
      i zgodziliśmy się. sądzę, że w celu osiągnięcia świętego spokoju. bo skoro ktoś na zebraniu szkolnym usiłuje zarządzać, co wszystkie dzieci mają jadać na wycieczkach to... jest osobą zaburzoną. i nie warto tracić sił na walkę z wiatrakiem
      • iwoniaw Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 10.01.20, 22:51
        bukietlisci napisał(a):


        > i zgodziliśmy się. sądzę, że w celu osiągnięcia świętego spokoju. bo skoro ktoś
        > na zebraniu szkolnym usiłuje zarządzać, co wszystkie dzieci mają jadać na wyci
        > eczkach to... jest osobą zaburzoną. i nie warto tracić sił na walkę z wiatrakie
        > m

        O, to jest coś, z czym się fundamentalnie i do szpiku kości nie zgadzam - pozwolenie, żeby osoba zaburzona zarządzała sprawami, które w ogóle nie powinny jej obchodzić, to jakieś kuriozum. Debatę o kanapkach ucięłabym osobiście, gdyby wychowawca nie uczynił tego wcześniej - niech każdy je, co może ze względu na zdrowie, upodobania i możliwości finansowe i nie wsadza nosa w cudze śniadaniówki, kto jest za? - nie sądzę, że byłyby jakieś problemy z przegłosowaniem powyższego wink Ludzie się boją wariatów zamiast ich pacyfikować, niesłusznie. Potem wszyscy jesteście sterroryzowani jakąś polędwicą i koniecznością wpłaty 2 zł, no i po co?


        --
        "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
      • mrs.solis Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 10.01.20, 23:16
        bukietlisci napisał(a):

        > i zgodziliśmy się. sądzę, że w celu osiągnięcia świętego spokoju. bo skoro ktoś
        > na zebraniu szkolnym usiłuje zarządzać, co wszystkie dzieci mają jadać na wyci
        > eczkach to... jest osobą zaburzoną. i nie warto tracić sił na walkę z wiatrakiem

        Mysle, ze zgodziliscie sie, bo nikt z was nie mial jaj zeby jej powiedziec, ze to kazdy rodzic decyduje o tym, co jego dziecko bedzie jadlo na wycieczce , a nie ta pani. Gwarantuje ci, ze gdyby jedna osoba miala odwage jej to powiedziec reszta by poparla.




        --
        http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
    • livia.kalina Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 10.01.20, 22:55
      No ale na tym zebraniu nie byłaś jedyną ematką? No to chyba, zgodnie z tematem wątku, powinnaś przytaczać tylko swoje wypowiedzi? No i przyłączam się do pytań , jak to możliwe, że na zebrania SZKOLNYM omawiacie jakieś kościelne kwestie? To zebranie w katolickim seminarium?

      --
      super_hetero_dyna:
      "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
        • iwoniaw Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 10.01.20, 23:22
          stolikowa napisał(a):

          > Po prostu kobita wstała i zaczęła wypowiedź...nie, to ,,normalna'' szkola

          I nikt jej nie powiedział, że w sprawach organizacji liturgii to do księdza proboszcza, bo to nie jest temat na zebranie rodziców? Co za ludzie z was, naprawdę...


          --
          "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
                • aerra Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 11.01.20, 20:11
                  Tylko w jakiś patologiach.
                  Nie mam pojęcia, gdzie odbywały się zebrania organizacyjne w sprawie komunii dla dzieci z klasy mojego, ale na pewno nie w szkole, tym bardziej, że do komunii w tym samym czasie przystępowały dzieci z kilku szkół.

                  --
                  super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
                  <*>
                  • iwoniaw Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 11.01.20, 21:48
                    magata.d napisała:

                    > stephanie_harper2 napisał(a):
                    >
                    > > W klasie dzieci przystępujących do komunii takie zebrania organizacyjne o
                    > dbywaj
                    > > ą się w szkole.
                    > Bzdura. Takie zebrania NIE odbywają się w szkole. Moje dziecko jest teraz w trz
                    > eciej klasie. Na zebraniach nie ma ani słowa o komunii.

                    Takie zebrania odbywają się tam, gdzie strony zainteresowane mają warunki i chęci, często jak najbardziej w szkole. Ale wątek nie jest o miejscu zebrań, tylko o odzywkach i oczekiwaniach biorących w nich udział rodziców. I owszem, w kościele mają oni takie same odpały jak w sali szkolnej. I identycznie jak przy nieogarniającej wychowawczyni jest przy nieogarniającym księdzu - strasznie.


                    --
                    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
                    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
                    • magata.d Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 11.01.20, 23:28
                      Takie zabrania nie powinny odbywać się w szkole, pomimo możliwości i chęci rodziców. Niech odbywają się tam gdzie powinny czyli w kościele. Odzywki i dyskusje na pewne tematy też nie powinny mieć miejsca na normalnym zebraniu, a ze nieogarnięci rodzice na to sobie pozwalają to sami maja problem.
                        • magata.d Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 12.01.20, 11:21
                          kk345 napisała:

                          > >Takie zabrania nie powinny odbywać się w szkole
                          >
                          > A tak z ciekawości: dlaczego nie, skoro religia i przygotowanie do komunii jest
                          > w szkole?
                          Bo komunia już nie jest w szkole. Szkoła służy do nauki, a nie do przygotowań do komunii. Szkoła jest świecka, a przynajmniej powinna. Istnieje obowiązek szkolny dla wszystkich dzieci, obowiązku chodzenia na religie i w ogóle wiary nie ma. Czy to ci wystarczy?
                          • kk345 Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 13.01.20, 21:27
                            >Czy to ci wystarczy?
                            W sumie to nie, bo skoro większość dzieci chodzi na tę szkolną religię, to chyba najwygodniej jest omawiać uroczystosci z nią związane także w szkole? Wystarczy zorganizować taie spotkanie na koniec szkolnego zebrania i już, dla wszystkich wygodniej i niezobowiązująco dla niezainteresowanych.
                            • magata.d Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 14.01.20, 08:36
                              kk345 napisała:

                              > >Czy to ci wystarczy?
                              > W sumie to nie, bo skoro większość dzieci chodzi na tę szkolną religię, to chyb
                              > a najwygodniej jest omawiać uroczystosci z nią związane także w szkole? Wystarc
                              > zy zorganizować taie spotkanie na koniec szkolnego zebrania i już, dla wszystki
                              > ch wygodniej i niezobowiązująco dla niezainteresowanych.
                              Sprawy kościelne należy załatwiać w kościele, nie w szkole. Dla większości pewnie by było wygodniej, gdyby ich dzieci np. od razu po lekcjach w szkole miały zajęcia dodatkowe, szachy, piłkę nozna, tenis, malarstwo itp. I rodzice by nie musieli ich wozić. Ale ze wygodnie to nie znaczy ze tak jest. To taki przykład, żebyś zrozumiała.
                              • iwoniaw Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 14.01.20, 08:43
                                magata.d napisała:

                                > kk345 napisała:
                                >
                                > > >Czy to ci wystarczy?
                                > > W sumie to nie, bo skoro większość dzieci chodzi na tę szkolną religię, t
                                > o chyb
                                > > a najwygodniej jest omawiać uroczystosci z nią związane także w szkole? W
                                > ystarc
                                > > zy zorganizować taie spotkanie na koniec szkolnego zebrania i już, dla ws
                                > zystki
                                > > ch wygodniej i niezobowiązująco dla niezainteresowanych.
                                > Sprawy kościelne należy załatwiać w kościele, nie w szkole. Dla większości pew
                                > nie by było wygodniej, gdyby ich dzieci np. od razu po lekcjach w szkole miały
                                > zajęcia dodatkowe, szachy, piłkę nozna, tenis, malarstwo itp. I rodzice by ni
                                > e musieli ich wozić. Ale ze wygodnie to nie znaczy ze tak jest. To taki przykła
                                > d, żebyś zrozumiała.

                                No cóż, w dobrych szkołach tak właśnie jest - dodatkowe zajęcia odbywają się po lekcjach i rodzice mają mniej zachodu z wożeniem i grafikiem 😂


                                --
                                'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
                                'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
    • andaba Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 10.01.20, 23:10
      Rzecz działa się w czasach, gdy informatyka w klasach I-III była wyłącznie w klasach z tzw. programem autorskim.
      Jedna z mamuś - "czy konieczne są te zajęcia komputerowe, bo ona już zapisała syna na takie zajęcia do MDK i nie chce, żeby za długo przed komputerem siedział".

      Na ostatnim zebraniu mamusia z konkubentem darli paszcze, że co to za klasa, żadnych prezentów na Mikołaja, żadnych wycieczek - no jak to żadnych, w tym tygodniu byli i dwa tygodnie temu - ale w teatrze i w muzeum, co to za wycieczki!!!

      Pomiędzy byłam na jakichś 100 zebraniach, ale większych kwiatków niż dwa opisane nie pamiętam.

      A, jeszcze duchy były, ale wtedy to się tak śmiałam, że już szczegółów nie pamiętam.
      • iwoniaw Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 10.01.20, 23:17
        andaba napisała:


        > A, jeszcze duchy były, ale wtedy to się tak śmiałam, że już szczegółów nie pami
        > ętam.

        Jak to duchy? big_grin


        --
        "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
        • andaba Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 11.01.20, 00:03
          Iwonia, pisałam o tym parę lat temu, gdy córka była w I albo w II klasie - W internacie duch się zalągł. Stare budynki, bursa wprawdzie świeżo odremontowana, ale kiedyś były tam mieszkania służbowe, ktoś się powiesił. No i dziewczyny sobie wymyśliły, że straszy. Nie wiadomo od czego sie zaczęło, ale niektóre prawie do wariatkowa pojechały, postawiono na nogach rodziców, wychowawców, dyrekcję i księdza proboszcza, wszyscy duchów szukali. Pamiętam, że siedziałam na zebraniu i nie wiedziałam co robić, bo od córki o tych duchach słyszałam, moja córka i jej współlokatorka miały na ducha wy...walone, ale niektóre zarówno dziewczyny, jak i matki, nie, a ja nie mogłam uwierzyć w to co słyszę. Nie mieściło mi się w głowie, że prawie dorosłe panny i całkowicie dorosłe matki mogą te duchy brać na poważnie.
          Najpierw się spłakałam ze śmiechu, a potem mi było głupio, że się empatią nie wykazałam.
    • czarny_dol Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 10.01.20, 23:20
      U nas była dyskusja 15 minutowa o tym jakie kredki kupić dzieciom do wyprawki pierwszoklasisty, bo nie może być tak, że Franio ma wypasione 32 kolory Hertza, a Hania tylko tescowe 12 kolorów. Żeby dzieciom nie było przykro wszystkie mają mieć takie same zestawy. Komuna wiecznie żywa.
      Od zebrań szkolnych gorsze są chyba tylko zebrania wspólnoty mieszkaniowej.
      W obu przypadkach człowiek staje twarzą w twarz z koniecznością obcowania z ludźmi, których normalnie by omijał szerokim łukiem. Nie dość, że trzeba ich słuchać to się jeszcze z nimi dogadać... Dramat.
      • berdebul Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 10.01.20, 23:33
        Akurat kredki, ołówki itd kupione hurtem są tańsze, idealnie jak zostają w klasie. Nikt nie dźwiga, każdy ma takie same, zawsze są dostępne, niezależnie od zabrania/zapomnienia piórnika. Podobnie z blokami do plastyki, papierem kolorowym, czy rzeczami typu patyczki jak od lodów, które sprzedają w dużych opakowaniach, a każdy uczeń potrzebuje dwie sztuki.🙄
        • mama_kotula Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 11.01.20, 00:12
          > Akurat kredki, ołówki itd kupione hurtem są tańsze, idealnie jak zostają w klasie. Nikt nie dźwiga, każdy ma takie same, zawsze są dostępne, niezależnie od zabrania/zapomnienia piórnika.

          Tylko że nikt nie kupi do klasy np. wspólnych Mondeluzów. Będzie równanie w dół.
          Nie rozumiem, doprawdy, co dobrego jest w "każdy ma takie same".
          • memphis90 Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 12.01.20, 14:43
            Jak chcesz mondeluzy, to zawsze możesz kupić i niech dziecko nosi. Pierwszakom jest naprawdę wszystko jedno, bardziej liczy sie obrazek z Elzą albo Pacmanem na pudełku. W klasie syna materiały są kupowane z klasowych, zostają w sali, to jest bardzo wygodne. Jak dziecko koniecznie musi mieć gumkę do mazania firmy X zamiast Y, to rodzice mu kupują dodatkowo.

            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
          • daniela34 Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 11.01.20, 00:04
            "Kocham" zostało napisane oczywiście z przekąsem.
            Ja byłam na 2 zebraniach mojej wspólnoty. Na drugim dowiedziałam się, że przesadzam, bo wymagam od administratora, żeby podpisał umowę (zgroza! umowa pisemna!) z firmą, która ma remontować balkony. Umowy nie podpisał (po co umowa?)- remont trwał 3 miesiące dłużej niż miał, a na końcu firma zostawiła nas z rozgrzebaną robotą.
            • heca7 Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 11.01.20, 01:09
              Co tam dwa zebrania wink My musimy na wiosnę przeprowadzić 60! Naprawdę czasem takie kwiatki człowiek usłyszy... Ludzie potrafią na publicznym forum wyciągnąć prywatne sprawy , niezwiązane ze wspólnotą i powiedzieć np: a twoja żona się puszcza! big_grin

              --
              Nie podchodź do byka od przodu; do konia od tyłu, a do idioty...w ogóle.
              • daniela34 Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 11.01.20, 01:19
                heca7 napisała:

                > Co tam dwa zebrania wink My musimy na wiosnę przeprowadzić 60!

                Moje najszczersze wyrazy współczucia. Ja wiem, że powinnam chodzić na zebrania, ale nie jestem w stanie się przełamać. Wysiadłam przy dyskusji, ile zeszytów powinien prowadzić ochroniarz (jak wychodziłam to stanęło na 3, ale się rozkręcali smile )
    • berdebul Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 10.01.20, 23:37
      Awantura, że jako opiekun na wycieczkę zgłosił się Pan X, ojciec Iksiątka z celiakią (na ścisłej diecie, bo inaczej groza jakieś hiper duper powikłania, nie znam szczegółów), więc będzie się zajmował tylko swoim dzieckiem, podniosły lament panie-kwoki. Pojechała obrażona kwoka, Pan X pojechał w to samo miejsce, za własne pieniądze. Doszło do wypadku, ktoś musi zawieźć dziecko na szycie, opiekunów na styk, jeżeli nauczycielka/matka-kwoka pojedzie, to grupa nie może realizować planu wycieczki. Pan X zawiózł, zaopiekował, przywiózł, nawet „dziękuję” nie usłyszał.

      Było tez dwugodzinne zebranie, gdzie pani-wariatka-najlepsza-matka-Polka debatowało nad wyższością ołówków B nad HB w nauce pisania, oraz przewagą pióra nad długopisem.
        • iwoniaw Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 10.01.20, 23:51
          daniela34 napisała:

          > Szkoda, że wychowawca nie ma odwagi, żeby pacyfikować rodziców. Moja przyjaciół
          > ka jest wychowawczynią w podstawówce i twierdzi, że bezlitośnie ucina wszelkie
          > takie dyskusje, bo nie ma na nie ani czasu ani cierpliwości.

          Ano właśnie. Dziwię się też, że skoro wychowawca nie ogarnia, to nie znajdzie się ani jeden rodzic, który by sprzeciwił się wprost takim durnym pomysłom - że też ludziom się chce siedzieć godzinami i wysłuchiwać takich rzeczy. Zwłaszcza że z doświadczenia mogę powiedzieć, że jeśli się znajdzie jeden normalny, który się odważy uciąć temat, to zaraz inni go poprą. Jak można dopuszczać do takiego bezsensownego marnowania czasu i zgadzać się na pomysły od czapy, które wam zupełnie nie pasują?


          --
          "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
          • mondovi Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 12.01.20, 15:47
            U syna w szkole na wywiadówce wychowawczyni ucina dyskusje: proszę państwa, to nie jest tematem zebrania - była kłótnia, czy szkolna herbata ma być słodzona w ogóle, potem się rozwinęło w stronę biały cukier czy trzcinowy. Awantura na sto fajerek.

            --
            nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
        • iwoniaw Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 10.01.20, 23:54
          magata.d napisała:

          > Ale nikt nie ucina takich wypowiedzi? No ja bym wstała i powiedziała, ze temat
          > nie jest tak istotny i zainteresowani mogą sobie porozmawiać po zebraniu (cos w
          > tym stylu). Co to za rodzice, ze siedzą , słuchają tego i nic się nie odzywają
          > ?

          o to to


          --
          "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
        • arwena_11 Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 12.01.20, 12:04
          Ależ czasami ucina. Pamiętam w podstawówce u dzieciaków zebrania. U syna trwało max 30 min. No 45, jak omawiana była wycieczka- w sensie gdzie.
          U córki 1,5h to było minimum.
          Ponieważ oboje w jednej szkole, to czasami trzeba było być na 2 zebraniach na raz. Pewnego razu męża wysłałam do córki, a sama poszłam do syna, bo był omawiany pierwszy wyjazd na narty.

          Wychowawczyni syna sprawy szkolne ( informacje od dyrekcji itd ) wysyłała mailem. Zawsze mówiła - mam do przekazania ten plik papierów. Czytać, czy wysłać mailem. No i rodzice chcieli mailem.
          U córki wychowawczyni czytała "bo pani dyrektor kazała przeczytać".
          Mój mąż na zebraniu po 30 minutach czytania nie zdzierżył i się zapytał, czy w tych papierach jest coś czego nie da się wysłać mailem? Odezwał się jako pierwszy i od razu inni rodzice podchwycili. Wychowawczyni musiała przejść do spraw klasowych. Tylko ona miała jeszcze zwyczaj omawiania na forum każdego przypadku nieposłuszeństwa. A chłopcy wygłupiali się przed salą - na pytanie czy wszyscy, padała odpowiedź - dwóch ( na 10 ), a dzieci nie chciały zrobić X itd.
          Po kolejnych 15 minutach mój mąż podobno wstał i spytał się - czy ma pani do powiedzenia jeszcze coś ważnego, dotyczącego nauki, wycieczki itd? Bo ja nie mam czasu na słuchanie takich głupot. O tym, że Jaś popchnął Zdzisia - proszę rozmawiać z rodzicami chłopców. I wyszedł.
          Mnie nawet nie powiedział, dowiedziałam sie od rodziców innych dzieci po zebraniu. Wszyscy dziękowali, bo każdy chciał to skończyć ale nikt chyba nie miał odwagi. Ale czegoś się wychowawczyni nauczyła - zaczęła wysyłać mailem to co od dyrekcji. Niestety dalej zawracała d... mało ważnymi sprawami. A ważnych nie umiała rozwiązać.
      • memphis90 Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 12.01.20, 14:48
        >ojciec Iksiątka z celiakią (na ścisłej diecie, bo >inaczej groza jakieś hiper duper powikłania, nie >znam szczegółów
        No właśnie, nie znasz. Brak diety to silne bóle brzucha, biegunka, zaburzenia wchłaniania, zwiększone ryzyko nowotworzenia, a wszystko to ciągnie się tygodniami po nawet jednym spożyciu glutenu. Z drugiej strony dziecko z celiakią nie wymaga zajmowania się tylko nim, a jedynie zagwarantowania diety, więc poza porami posiłkow ojciec może spokojnie ogarniać całą grupę podczas zwiedzania kosciola albo wspinaczki boso na Kasprowy zimą.

        --
        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • mama_kotula Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 11.01.20, 00:18
      W jednej z podstawówek moich dzieci ktoś podniósł temat, czy zaproszenia na urodziny ma wręczać wychowawczyni - bo tak by było najlepiej i najwygodniej. Oczywiście zaproszona ma być cała klasa, żeby nikomu nie było przykro. Najlepiej też, by prezenty były składkowe i wychowawczyni miałaby od rodziców zbierać określoną kwotę, a potem przekazywać rodzicom jubilata, aby od klasy kupili dziecku jeden duży składkowy prezent. Tadaam.

      To kiedyś, a teraz na zebraniach są poruszane problemy miłości klasowych i o tym, jak to Tadzio zerwał z Jadwisią i związał się z Nadią i był dramat, i Jadwisia bardzo przeżywała i miała chandrę. Mowa o siedmiolatkach <facepalm>.
      I między innymi dlatego odpuszczam sobie większośc zebrań, szkoda mi czasu na takie pierdoły.
                • szeptucha.z.malucha Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 12.01.20, 14:16
                  To widocznie nie stosują się do wytycznych:
                  Zgodnie ze wskazaniami kanonów 913 i 914 Kodeksu Prawa Kanonicznego, odpowiedzialność za przygotowanie dzieci do godnego i świadomego przyjęcia Chrystusa w Eucharystii spoczywa przede wszystkim na rodzicach i na proboszczu ich parafii. Przypominają to także wytyczne Dyrektorium Katechetycznego Kościoła Katolickiego w Polsce zawarte w punkcie 107. Mówią one, że miejscem przygotowania i przyjęcia sakramentów przez dzieci i młodzież jest parafia na terenie, której zamieszkują ich rodzice, a nie parafia gdzie znajduje się szkoła, do której uczęszczają.
                  • iwoniaw Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 12.01.20, 14:29
                    szeptucha.z.malucha napisała:

                    > To widocznie nie stosują się do wytycznych:
                    > Zgodnie ze wskazaniami kanonów 913 i 914 Kodeksu Prawa Kanonicznego, odpowiedzi
                    > alność za przygotowanie dzieci do godnego i świadomego przyjęcia Chrystusa w Eu
                    > charystii spoczywa przede wszystkim na rodzicach i na proboszczu ich parafii. P
                    > rzypominają to także wytyczne Dyrektorium Katechetycznego Kościoła Katolickiego
                    > w Polsce zawarte w punkcie 107. Mówią one, że miejscem przygotowania i przyjęc
                    > ia sakramentów przez dzieci i młodzież jest parafia na terenie, której zamieszk
                    > ują ich rodzice, a nie parafia gdzie znajduje się szkoła, do której uczęszczają
                    > .

                    No niekoniecznie się nie stosują, większość Polski to nie duże miasta z fefnastoma parafiami i nijak się z tym niepokrywającą siatką rejonowych podstawówek (a połowa dzieciaków dodatkowo poza rejonem się uczy), tylko wprost przeciwnie - rejon jedynej podstawówki to jednocześnie obszar parafii i administracyjna jednostka typu wieś czy małe miasteczko. Nie ma powodu, żeby w takich warunkach nie robić zebrania dotyczącego większości albo i całej klasy od razu w szkole bezpośrednio po lub przed zebraniem z wychowawcą.


                    --
                    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
    • czekoladazkremem Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 11.01.20, 08:16
      Ostatni raz na zebraniu byłam w zeszłym roku. Obiecałam sobie, że po raz ostatni. Po sześciu latach przyłażenia (wliczając zerówkę) mam serdecznie dość. W klasie mojego syna nic nie da się załatwić normalnie. Wszystko jest przedyskutowywane godzinami - każdy pochrzaniony drobiazg. Kroplą, która przelała czarę goryczy była ożywiona, ponad godzinna dyskusja na temat długopisów ścieralnych - dlaczego już nie można używać, a może jednak można, a jakie są najlepsze długopisy, a może zrobić zrzutkę i kupić jednakowe wszystkim. Mieszkam na wsi, jestem przyjezdna - jako jedyna w klasie. A tu wszyscy się znają, więc na zebraniach próbują również nadrobić zaległości towarzyskie. Ok, rozumiem. Tyle, że ja nie mam czasu. Dlatego od tego roku szkolnego nie chodzę, co trzeba było załatwiłam indywidualnie z wychowawcą albo w sekretariacie szkolnym. Istnieje Librus, wiem wszystko na bieżąco, syn uczy się dobrze, nie ma z nim problemów. A ja sobie oszczędzam nerwów.
    • julita165 Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 11.01.20, 09:10
      Ja na zebrania to chyba przestanę w ogóle chodzić. 2 godziny ględzenia o niczym. Np. przed wycieczką rozwalanie tematu a co będzie jeśli między pkt a i B zacznie padać deszcz. Albo przed świętami ustalanie menu na klasowe wigilię albo zanudzanie kolorem rolet jakie powinny zostać zamontowane w klasie. Ja kompletnie nie widzę sensu organizacji takich nasiadowek. Powinny być tylko konsultacje a sprawy organizacyjne przez dziennik lub dzieci.
        • magata.d Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 11.01.20, 22:01
          princy-mincy napisała:

          > Za to lubię wychowawczynie córki. Rodzice trudni, zwłaszcza rodzice chłopców,
          > ale ona umie ukrocic takie dyskusje w zarodku, wszelkie sprawy typu menu na wig
          > ilię klasowa, prezenty na Mikołajki itp są uzgadniane z dziećmi na lekcji wycho
          > wawczej.
          U nas w ogóle tematy typu ciasto na wigilie klasową czy prezenty na Mikołajki nie są poruszane na zebraniach. Trojka klasowa zdzwania się, albo chwile zostaje po zebraniu i ustala pomysł, potem go realizuje. Inni rodzice raczej się tym nie interesują. A jak ktoś chce się zaangażować to dzwoni do mamy z trojki.
          • milka_milka Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 12.01.20, 00:47
            Świetnie jest zwalić wszystko na trójkę klasową. uncertain

            --
            Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
            • magata.d Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 12.01.20, 11:31
              milka_milka napisała:

              > Świetnie jest zwalić wszystko na trójkę klasową. uncertain
              >

              No od tego ta trojka klasowa jest. Każdy ma prawo być w trojce i nikt nikogo nie zmusza. Jak nie byłam w trojce nie musiałam się przejmować takimi sprawami, teraz jestem i szybko podejmujemy decyzje bez dyskusji wszystkich rodziców i prób pogodzenia propozycji i wymagań każdego rodzica z osobna. Dla mnie świetnie. U nas na zebraniach nie rozmawia się o bzdetach, o których tu piszecie. No jak ktoś chce żeby wszyscy rodzice ustalali jakie ciasto zrobić na wigilie, to niech nie ma pretensji ze zebrania trwają dwie godziny.
              • milka_milka Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 12.01.20, 11:51
                Nie, nie od tego jest trójka klasowa. Szkoda, że nie rozumiesz.

                --
                Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                  • milka_milka Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 12.01.20, 18:17
                    Najwyraźniej. A na RR kto chodzi? Bo u nas osoba z trójki. Pieniądze też zbiera i trzyma skarbnik, kupuje książki, różne nagrody itp. Fakt, w młodszych klasach jest więcej roboty, w starszych już mało.

                    --
                    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                    • magata.d Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 12.01.20, 18:44
                      Skarbnik zbiera pieniądze na pierwszym zebraniu zwykle, ewentualnie jednostki dają ze dwa razy w roku (jak komu wygodnie), żadnych nagród i książek nie kupowaliśmy (pewnie to w starszych klasach dopiero), zebranie RR trzy razy w roku. To taki wysiłek? Nadal uważam, ze przesadzasz.
                • iwoniaw Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 12.01.20, 16:57
                  milka_milka napisała:

                  > Nie, nie od tego jest trójka klasowa. Szkoda, że nie rozumiesz.
                  >

                  Serio uważasz, że na forum klasy powinna się toczyć dyskusja, jakie ciasto kupić czy upiec na imprezę klasową? Dla mnie jasne jest, że takie decyzje podejmuje trójka, chyba że ktoś się zgłasza do ogarnięcia tego tematu, to super, niech wtedy decyduje w ramach budżetu.


                  --
                  "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
                  • milka_milka Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 12.01.20, 18:12
                    Ależ nie! I nic takiego nie napisałam! Przeczytałaś? Bo napisałam tylko o zwalaniu dodatkowych spraw tylko na trójkę klasową, a nie o dyskutowaniu ich na zebraniu. I potem wszyscy się dziwią, że nie ma chętnych do trójek klasowych.

                    --
                    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                    • iwoniaw Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 12.01.20, 18:35
                      milka_milka napisała:

                      > Ależ nie! I nic takiego nie napisałam! Przeczytałaś? Bo napisałam tylko o zwala
                      > niu dodatkowych spraw tylko na trójkę klasową, a nie o dyskutowaniu ich na zebr
                      > aniu. I potem wszyscy się dziwią, że nie ma chętnych do trójek klasowych.
                      >

                      No ale magata pisała właśnie o rodzaju ciasta czy prezentów na mikołajki - że nie jest to temat do godzinnej dyskusji na forum, tylko krótka decyzja do podjęcia przez trójkę. I ja się z nią zgadzam, zwłaszcza że jak żyję nie spotkałam się z sytuacją, żeby ktoś spoza trójki zaproponował, że sam ogarnie temat po swojemu i ktoś mu tego zabraniał. Przeciwnie, trójki zawsze są chętne do przyjmowania takiej pomocy, w przeciwieństwie do nic nie wnoszących komentarzy, że za 10 zł to można sto razy lepszą rzecz wymyślić, tylko że jakoś nikt się nie garnie do wymyślania i realizacji... To raczej dlatego nie ma chętnych do trójek - mało kto jest gotowy wysłuchiwać absurdalnych pretensji o to, że prywatny czas poświęca na nieidealne zdaniem p. X realizowanie jej pomysłów.


                      --
                      "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
                      • milka_milka Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 12.01.20, 18:41
                        Ja też się zgadzam, że to nie jest na dyskusje, pisałam już o tym, jak również o tym, że u nas zebrania trwają średnio 30 min. W trójce jestem szósty rok teraz, wcześniej też kilka lat byłam i chodzi mi nie o rozkładanie każdego bzdeta na czynniki pierwsze na zebraniu, tylko o podejście „niech trójka załatwi” oraz koncert życzeń wobec tejże trójki.

                        --
                        Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
              • milka_milka Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 12.01.20, 11:52
                I nie pisałam o bzdetach, bo u mnie zebranie trwa średnio 30 minut.

                --
                Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
            • arwena_11 Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 12.01.20, 12:18
              U syna w podstawówce w pewnym momencie nie było chętnych do trójki - bo właśnie zwalano na nich wszystko.
              W piątej klasie ustalono, że trójka zostanie ( za ich zgodą ), ale w robotę włączają się wszyscy. Zrobiono spis spraw do załatwienia na cały rok ( dzień nauczyciela, mikołajki, wigilia itd ). Każdy rodzic dostawał do ogarnięcia jedną z tych rzeczy. Trójka brała na siebie dzień nauczyciela bo zawsze był pierwszy i mało czasu na organizację. I naprawdę to fajnie działało. Nawet osoby do tamtej pory nie zaangażowane - stawały na wysokości zadania.
              Potem ten model przenieśliśmy do klasy córki ( spora część rodziców miała dzieci w obu klasach ) a po roku inne klasy wzięły z nas przykład.
              W gimnazjum rady rodziców ani trójek w ogóle nie było. Wszystko załatwiały szkoły lub dzieciaki samie.
              W liceum u syna też problemów nie zauważyłam.
              U córki zaś trafiły się nadgorliwe mamuśki do trójki. Jak usłyszałam w zeszłym roku "prosimy o jak najszybsze wpłaty na RR, bo wiecie Państwo ja w gimnazjum u córki byłam w radzie rodziców i zawsze klasa jako pierwsza wszystko wpłacała i dyrekcja mnie chwaliła i teraz też bym chciała aby nasza klasa była pierwsza" - to parsknęłam śmiechem.
              Potem jeszcze wyjaśniłam pan -bo wpadła na pomysł organizacji prezentów na dzień nauczyciela - że to są 16 latki i same sobie świetnie poradzą. Będą potrzebowały kasę -to sobie zbiorą, będą chciały dac prezent - to zorganizują. I reszta rodziców mnie poparła. Pani była niepocieszona. Na szczęście realizuje się na forum ogólnym RR
              • magata.d Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 12.01.20, 17:25
                A co to za problem zamówić kwiaty w kwiaciarni na dzień nauczyciela i odebrać je i przywieść do szkoły? Zamówić drobne prezenty na mikołajki i podrzucić rano do szkoły, kupić mandarynki i umówić się kto upiecze piernik na wigilie? Trzy osoby nawet kontaktując się telefonicznie nie mogą tego zorganizować? Wiadomo, ze do szkoły jak jest potrzeba przed południem przyjdzie osoba, która w tym czasie nie pracuje. Zwykle angazuja się chętne osoby spoza trojki, ale nie wymaga to godzinnych dywagacji podczas zebrania. Pieniadze na konto klasowe zwykle wpłacane sa na pierwszym zebraniu.Nie przesadzajcie.
              • ichi51e Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 13.01.20, 07:04
                Sory ale dla mnie to jednak chore. W szkole dziecka nie ma rr i wszyscy zadowoleni. Z Mikolajek dziecko przynioslo worek slodyczy z informacja ze jesli rodzice komus wyjedza to znaczy ze sa niegrzeczni i Mikolaj nie da im prezentow. Maja pod koniec miesiaca bal karnawalowy organizowanynprzez szkole. Na podreczniki etc kase zbiera pani w systemie “prosze wlozyc do koperty podpisac i dac dziecku”. Nie mamy edziennika komunikujemy sie “Zeszytem uwag”. Jak cos potrzeba dostaje informacje w zeszyciku ktora mam podpisac zeby pani wiedziala ze przeczytalam. Wycieczek dluzszych jeszcze nie bylo a nawet jak beda pewnie sie nie dowiem bo szkola mi sie nie spowiada z tego co dzieci robia w godzinach lekcyjnych.

                --
                wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
                • magata.d Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 13.01.20, 09:02
                  No u nas podobnie. Zebranie RR było w tym roku szkolnym dopiero jedno. Parę rodziców zgłosiło się do organizacji imprezy/poczęstunku dla nauczycieli (czy to konieczne?, nie jestem przekonana, ale jak ktoś chce, fakt z kasy RR). Bal karnawałowy organizuje szkoła, wycieczki tez wychowawca (zbiera pieniądze jak napisałaś), dziennik elektroniczny mamy dopiero od tego roku szkolnego.
      • samawsnach Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 11.01.20, 10:49
        Akurat pierwsza komunia swieta nie jest dobrym miejscem na trening radzenia sobie ze stresem. Z założenia ma być ważnym przeżyciem duchowym, więc nie jest ok, jeśli dziecko bardziej koncentruje się nad tym, czy nie pomyli drugiej zwrotki z pierwszą niż na tym po co w tym kościele jest.
    • kropkacom Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 11.01.20, 09:13
      Na szczęście to nie moja bajka to spotkanie dotyczące Komunii big_grin Ogólnie przeszliśmy przez system gdzie nie było za dużo dyskusji. Na przykład zielona szkoła czy jak to zwał była odgórnie narzucona (miejsce, czas, cena) i jak rodzic nie chciał/nie mógł pościć na konkretną to po prostu nie puszczał dzieciaka. Podobnie wycieczki. Co było wspólnie kupowane to też nie podlegało dyskusji. Z czego zawsze kredki kupowaliśmy sami big_grin Problemów indywidualnych na zebraniach ogólnych się raczej nie omawiało. Na ostatnim zebraniu w jednej ze szkół średnich moich dzieci jakiś tatuś koniecznie chciał aby pani powiedziała co oznacza 80 procent z matematyki jego syna. Czy to czwórka czy trójka big_grin Pani matematyczką nie będąc nie umiała odpowiedzieć no i podniosła się dyskusja. Po jakimś czasie na elektronicznym dzienniku pojawiły się oceny zamiast procentów. big_grin

      --
      Nie płaczę, bo muszę, ale dlatego, że mogę...
      • memphis90 Re: najgłupsze wypowiedzi ematek na szkolnych zeb 12.01.20, 14:54

        >ielona szkoła czy jak to zwał była odgórnie >narzucona (miejsce, czas, cena
        A jak sobie wyobrażasz uzgadnianie szczegółów wycieczki z każdym z rodziców osobno? Mama Jasia by nie chciała w poniedziałek, mama Stasia wolałabym w czerwcu, bo w maju jadą na Majorke, rodzice Anusi nie chcą do kopalni soli, bo ONI już tam byli rok temu, z kolei Franus woli góry niż morze, więc może niech cała klasa jedzie w góry....?

        Organizuję w tym roku klasową wycieczkę w góry i w zasadzie to ja ustalam termin oraz zakres rozrywek i ani mi w głowie ustalanie szczegółów z każdym rodzicem osobno. Do decyzji klasy będzie cena pasuje/nie pasuje, jedziemy /szukamy innej oferty.

        --
        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com