Dodaj do ulubionych

Obija mojej kundlicy

12.01.20, 13:24
Od miesiąca. Jak jest partner odciąga mnie od niego, łapie zębami za rękę i odciąga. Albo kładzie się koło niego na "mojej połowie łóżka" w poprzek tak, że zamiast małego 10 kg psiaka mam dobermana i piszczy (nie warczy) na mnie. Albo wtrynia się w nocy między nas, grzbietem w jego stronę, a we mnie wbija pazurki i próbuje zwalić mnie z łóżka. Rozumiem zazdrość, że to jej najwspanialszy pan, a ja tylko służba, ale zaczynam się niepokoić. Te przykłady to akurat nic takiego, ale ona skacze mi na brzuch (23 tydzień ciąży), gapi się i piszczy (znowu nie jest to warczenie ni tylko taki głęboki, gardłowe "mruczenie". Jak nie ma partnera, to jest to mój kochany psiak i tych zachowań nie ma. Jak ją tego oduczyć, trochę obawiam się, że zrobi mi krzywdę np nocy.
Obserwuj wątek
    • ajaksiowa Re: Obija mojej kundlicy 12.01.20, 15:22
      A wyobrażasz sobie jak mi€dzy Wami będzie leża£o dziecko?jak najszybciej psinka na swoje posłanie

      --
      ,,Bo samotność to stan duszy a nie liczba osób na metr kwadratowy,,

      pomyślała Cauliflower
      • turbinkamalinka Re: Obija mojej kundlicy 12.01.20, 17:14
        Psiak od początku nasz. Podrzucony cały jeszcze ślepy miot z mamusią na działkę sąsiadki. Sąsiadka odratowała 4 szczeniaki z 7. A co do tego mojego psychola to nie wiem co jej odwala. Sporo się zmieniło, bo ja zaczęłam pracować zdalnie, więc może ma mnie trochę dość. Partner zmienił godziny pracy, pracuje 3 dni w tygodnie ale po 16 godz. go nie ma wtedy w domu. Syn ją opuścił na prawie miesiąc. Może musi się przyzwyczaić do zmian. W każdym bądź razie martwię się, szczególnie tą reakcją na brzuch, bo to momentami wygląda jakby robiła to złośliwie. Dziś jestem z nią sama i jest normalnym, wesołym, delikatnym psem, ciągle blisko mnie, chętnie się do mnie przytula, przynosi piłkę do zabawy. A jutro partner będzie to znowu włączy jej się psychol.
        • berdebul Re: Obija mojej kundlicy 12.01.20, 17:39
          Więcej ruchu dla psa i więcej szkolenia. Pies ma być zmęczony i wybiegany, inaczej miewa głupie pomysły. Jezeli behawiorysta, to rozsądny, a nie psychol opowiadający bzdury o pozycjach w stadzie.
        • umi Re: Obija mojej kundlicy 13.01.20, 02:02
          Tak w ciemno po tym co napisalas, to mysle ze zrob tak jak radzi berdebul. I zacznij nia dyrygowac przy Twoim partnerze (w sensie - wydawac polecenia). Wedlug mnie za duzo zmian i wszystko jej sie majta. Przejmij pozycje jej przewodnika, bo teraz jest pogubiona. Najlatwiej to zrobic spokojna konsekwencja. I praca z psem.
          A jak zacznie jazdy w sypialni, to kaz jej wrocic na swoje poslanie. Nie chce spac z Wami w lozku na Waszych zasadach, to nie musi. Pozwol dopiero jak zacznie Cie sluchac i wyznacz jej miejsce gdzie ona ma spac, gdzie Wy.
          Behawiorysta jesli ogarniety to dobry pomysl, zwlaszcza ze wzgledu na ciaze.
    • bistian Re: Obija mojej kundlicy 12.01.20, 17:31
      Facet ma wyższą pozycję w waszym stadzie. Niech zareaguje i ustawi psa, żeby pies zrozumiał, że masz wyższą pozycję. Pewno to trzeba zrobić nie jeden raz, bo będą próby zmiany ze strony psa, ale powinien załapać.
      A co, jeśli się okaże przy dziecku, że pies jest najważniejszy? Nie pozwoli Ci podejść do łóżeczka?

      --
      1elka26 odkrywa prawdę o PiS: III RP przeistoczyła się w PRL-bis
      • umi Re: Obija mojej kundlicy 13.01.20, 02:11
        O ile ten pies nie jest skonczonym tlukiem (nie powinno sie tak pisac o zwierzetach, bo to personifikacja ale mi pasuje do kontekstu) to takie podejscie sie nie sprawdzi. Z opisu wyglada, ze to raczej ma byc pies dla rodziny, nie dla jednej osoby. I przy malych dzieciach. On nie moze sluchac tylko faceta, bo nie jest jego osobista gwardia. tylko zwierzak na stanowisku "pet". Ma sie dogadywac z calym swoim stadem. Duzo zmian i mu sie w lepetynie poplatalo, trzeba mu po prostu na spokojnie przypomniec zasady wedlug ktorych funkcjonuje jego stado. Bo teraz jest pogubiony i mu odpala.
    • kosmos_pierzasty Re: Obija mojej kundlicy 12.01.20, 17:35
      Też bym radziła skontaktować się z behawiorystą, tym bardziej, że powiększenie rodziny to stres również dla zwierzaka. Nie czekałabym, co się wydarzy, gdy pojawi się dziecko, a dowiedziała, jak postępować z psem - od specjalisty, nie z forum (no chyba że mamy tu behawiorystę smile ).
      • minniemouse Re: Obija mojej kundlicy 13.01.20, 07:55
        wlasnie czytam bardzo interesujaca ksiazke o zwierzetach. na 100% jest udowodnione badaniami genetycznymi ze psy sa zinfantylizowanymi wilkami. oznacza to tyle ze psy sa tak udomowione ze oddalily sie od wilkow dzikoscia, owszem, ale nie na tyle zeby nie utrzymala sie wsrod nich samych dawna hierarchia, dominacja itd, typowe zjawiska zachodzace w stadzie wilkow. uczeni zbadali DNA i psow i wilkow i roznica pomiedzy mitochondrialnym dna pomiedzy tymi dwoma wynosi zaledwie 0.2%.
        tak ze spokojnie mozna sobie wybic z glowy ze wsrod psow nie ma dominacji. JEST a zachowanie pieseczka wyraznie na to wskazuje. kladzenie sie pomiedzy panem domu a zona wyraznie wskazuje ze zona nie ma u psa szacunku, maz jest dla psa osobnikiem alfa, sam jest beta a zona jest pod beta czyli trzecia. na razie jeszcze nie rozhulał sie na calego ale racje maja ci co wyrazaja obawy co dalej a zwlaszcza jak bedzie dziecko i zalecaja behawioryste i tresure. ale myla sie ci co mysla ze alfa powinien sztorcowac bete (psa) - osobnik beta uzna a w kazdym razie moze uznac ze "psa" nizszego od niego nalezy zniszczyc bo przeszkadza mu w kontakcie z liderem.
        to zona musi wyrobic sobie pozycje rowniez alfa. jak, musi sie nauczyc. na poczatek np tresowac psa aby jadl wtedy kiedy ona mu pozwoli, karmic reka, zabierac jedzenie w trakcie karmienia. kazac podawac lape, siadac, czekac itp. wychodzic i wchodzic pierwsza itp . wszystko co pomoze ustalic jej wyzsza pozycje w 'stadzie' i nigdy nie luzowac.

        Minnie

        --
        Savoir Vivre czyli jak się zachować
        • ajaksiowa Re: Obija mojej kundlicy 13.01.20, 08:09
          Berda,czyżby psy uległy ewolucji?udowodnij że psy współczesne są mądrzejsze od tych z poprzednich stuleci😳

          --
          ,,Bo samotność to stan duszy a nie liczba osób na metr kwadratowy,,

          pomyślała Cauliflower
          • b-b1 Re: Obija mojej kundlicy 13.01.20, 09:13
            Krótko i na temat-komenda-"na miejsce". Sunia wylatuje z łóżka na stałe-lepiej teraz niż jak urodzi się dziecko. Pomarudzi(odzwyczajenie potrwa ok 7-10 dni), popiszczy, Wy się trochę nie wyśpicie-bo bedzie próbowała w nocy po cichutku zając swoje stare miejsce, ale jeśli będziecie konsekwentni-uda się bezproblemowo. Jak się odzwyczai-decydujecie. Albo pozwalacie na chwilę kiedy jesteście w łóżku, albo nie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka