Dodaj do ulubionych

Co byście wybrały

16.01.20, 10:48
Dwoje dzieci. Każde z nich ma w piątek zajęcia dodatkowe (płatne). O tej samej porze w 2 różnych miejscach. Dzieci każdorazowo są na te zajęcia zawożone przez rodziców.

Zajęcia córki (l. 12) to zajęcia polskiej szkole z języka polskiego (1,5 godz.). Córka chodzi, bo musi. W końcu to dodatkowa szkoła. Chętnie by na zajęcia nie poszła. Sama na zajęcia nie pojedzie, bo to ponad 30 km i w innym mieście.

Syn (l. 15) gra w orkiestrze (1 godz.). Bardzo chętnie na te zajęcia chodzi. Jak nie pójdzie to też krzywda mu się nie stanie, gdyż z racji swej niepełnosprawności nie zawsze o nich pamięta. Sam nie pojedzie z racji swojej niepełnosprawności.

Ojciec jest chory, więc nie zawiezie żadnego dziecka. Matka może tylko jedno. Organizacyjnie i czasowo nie ma możliwości by jedna osoba rozwiozła i odebrała potem dwójkę dzieci.

Z których zajęć byście (jednorazowo - bo ojciec w końcu chyba wyzdrowieje) zrezygnowały?
Obserwuj wątek
    • kotejka Re: Co byście wybrały 16.01.20, 10:51
      ze szkoly dla corki
      niepelnosprawne dziecko, ktore ma cos co kocha i co go rozwija byloby w tym momencie wazniejsze niz wyproszone lekcje polskiego, na ktorych siedzi bo musi
    • alpepe Re: Co byście wybrały 16.01.20, 11:02
      A trzecia opcja, np. ktoś znajomy, kto też wiezie dziecko na któreś z tych zajęć?

      --
      "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
    • bergamotka77 Re: Co byście wybrały 16.01.20, 11:19
      Losowalabym chyba.

      --
      bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

      morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
    • mooi Re: Co byście wybrały 16.01.20, 12:58
      a po co córka "musi" chodzic do polskiej szkoly?
      jesli chodzi o jezyk (bo innych korzysci nie widzę) to rozmawiaj z nią po polsku w domu.
      Rozumiem, ze szkola jest "niewygodna" i dla dowożącego bo raczej nie oplaca mu sie wracać do domu wiec czeka na córkę te 1,5 godz.
      W ogole zrezygnowałabym z tej szkoly, dla dobra wszystkich.
      • qs.ibidem Re: Co byście wybrały 16.01.20, 13:39
        >>rozmawiaj z nią po polsku w domu.

        Wprawdzie nie do mnie pytanie, ale autorkę rozumiem (szkoda tylko, że szkoła nie stara się by wciągnąć uczniów w język w jakiś fajny sposób.)
        Nie każdy może (umie?) realizować program szkolny w domu z rodzicem, nie każdy ma dwoje rodziców mówiących po polsku. Jeśli językiem rodziny, szkoły i kolegów jest inny język, a rodzic pracuje i zazębia się czasowo w domu z dzieckiem ok. 8h dziennie (plus sen, a niektórzy pewnie mniej) to samo rozmawianie "w domu" po polsku nie wystarczy. Są tematy (słownictwo), które pojawiają się rzadko w codziennym użyciu.
        • hanusinamama Re: Co byście wybrały 16.01.20, 13:57
          MOja kolezanka tak była ciagana do polskiej szkoły w weekend. Nie wiem po co. Do PL nie wróciła, mowić umiała bo z matką gadała czasmi, czy z babcia sobie listy pisała. Sama mi mowiła ze to strata czasu była a mowić po polsku nie lubiła bo sie jej własnie ze szkoła kojarzył jezyk. Jak juz emigrujemy to sie trza wink zdecydować: albo rybki albo akwarium, a nie dziecku zycie uprzykrzać bez sensu.,

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
          • shmu Re: Co byście wybrały 16.01.20, 15:14
            Nie zgadzam sie z Toba. Dziecko ma korzenie i rodzine w Polsce, nawet jesli zyje w innym kraju. Musi umiec jezyk kraju, w ktorym zyje (przy okazji jezyk ojca) ale ja chcialabym, zeby moje dziecko umialo sie tez porozumiec ladna polszczyzna ze swoja rodzina w Polsce. Poza tym dzieciak dostaje ten jezyk jakby w prezencie, stosunkowo latwo. W przyszlosci zdecydowanie rozwaze polska szkole dla niego,zeby mial kontakt z innymi Polakami, i z bardziej rozbudowanym slownictwem niz moje.
            • bergamotka77 Re: Co byście wybrały 18.01.20, 01:07
              * znać język a nie umieć

              --
              bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

              morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
        • mooi Re: Co byście wybrały 16.01.20, 14:22
          >Nie każdy może (umie?) realizować program szkolny w domu z rodzicem, nie każdy ma dwoje rodziców mówiących po polsku.

          a, przepraszam, co to za "program" jest realizowany w szkole polskiej? to nie ma żadnego przełożenia na szkołę w Polsce.To raz. Po drugie, dzieciak najpewniej nie będzie w Polsce realizował życia zawodowego ( na szczęście) wiec właściwie chodzi wyłącznie o jezyk.
          Akurat mam w bliskiej rodzinie taka sytuację - małzeństwo mieszne, mieszkajace poza Polska. szwagierka wyszła za Włocha i mieszka we Włoszech. Jej syn nie chodził do szkoły polskiej ale z matka rozmawia po polsku. jest dwujezyczny. Każde wakacje spedzał u dziadkow w Polsce, nawet do tej pory przyjeżdża z matką choc teraz bardziej jako pomoc w podrózy. I także w ramach studiow (robil doktorat) wybrał Polske i Krakow, jako że znał jezyk, bardzo dobrze. Mozna? można.
          • qs.ibidem Re: Co byście wybrały 16.01.20, 15:05
            "Program" w takiej szkole to język polski i historia zazwyczaj. I, co bardzo ważne, kontakt z innymi osobami po polsku.

            Odnośnie ww przykładu; czyli jednak chłopak miał kontakt z innymi osobami, mówiącymi po polsku i nawet spędzał tam wakacje. Ja pisałam wyraźnie o rodzicu, jako jedynym (żywym) nośniku języka. Rodzicu, który rozmawia też w domu z partnerem (w innym języku) i pracuje. Ile czasu pozostaje na rozmowy z dzieckiem, które chodzi do innojęzycznej szkoły, mieszka w takim też otoczeniu i jeśli rozmawia w tym samym czasie z dwojgiem rodziców, to ta rozmowa też nie odbywa się po polsku? Tak realnie, nie ematkowo? To dziecko robiłoby potem doktorat w Polsce, ni stąd ni zowąd?

            Moje do szkoły polskiej nie chodzą, gdyż jest przy kościele, z czym mi wybitnie nie po drodze. W nauce języka pomaga nam podręcznik, przybliża słownictwo, którego nagminnie nie używam (choćby w warstwie frazeologicznej), inne książki i materiały, ale samo się nie zrobi, o nie.

            Różne zjawiska są nazywane dwujęzycznością, na różnych poziomach języka można o niej mówić. Język polski jest świetnym systemem wyjściowym do nauki innych języków, ja traktuję to jako prezent, który mogę podarować moim dzieciom.

            Autorce doradziłabym dżihad w szkole, by zachęcała lepiej wink szkoda pary w gwizdek czasami. Tu widzę problem, noe w samej idei jako takiej.
          • arwena_11 Re: Co byście wybrały 16.01.20, 21:30
            Znałam małżeństwo polsko-kanadyjskie. On Polak, ona Kanadyjka z francuskiej części. Ona mówiła po francusku i angielsku, on - polski francuski i angielski. Do dziecka on mówił po polsku, ona po francusku a ze sobą rozmawiali po angielsku.
            Dzieciak wtedy ok 3 letni mówił po polsku, angielsku i francusku. Oczywiście na poziomie trzylatka. Bezbłędnie się przestawiał i odpowiadał w języku w jakim było zadane pytanie.

            • ichi51e Re: Co byście wybrały 23.01.20, 06:03
              Arwena mowisz o 3 latku..: zapewniam cie ze w tym wieku jest inaczej niz w wieku lat 10

              --
              wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
      • izabela1976 Re: Co byście wybrały 16.01.20, 21:22
        Po co chodzi do polskiej szkoły? By nauczyć się polskiego, by rozwijać swoje umiejętności. By mieć kontakt z językiem ojczystym.

        Teraz mieszkamy w Niemczech. Nie wiem co będzie w przyszłości. Zresztą biegła znajomość polskiego być może przyda jej się w przyszłości, nie tylko w mowie, ale i piśmie.

        Ja nie nadaję się na nauczycielkę. Dzięki szkole ma kontakty z polskimi rówieśnikami itd.
    • mid.week Re: Co byście wybrały 16.01.20, 13:50
      Zrezygnowałabym z zajęć córki i to nie jednorazowo a całkowicie. Skoro córka chodzi bo musi to już widzę efektywność tego przedsięwzięcia. Nie lepiej aby uczyła się innego języka (rozumiem, że polskiego nie ma bliżej) z innym nauczycielem i lepszym nastawieniem?
      • hanusinamama Re: Co byście wybrały 16.01.20, 13:57
        Tez tak uwazam, wątpie w jakies osiagniecia jak jest z musu i w sumie nie wiem w jakim celu.

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • edelstein Re: Co byście wybrały 16.01.20, 15:48
      Wozisz dzieciaka 30km na zajecia w ktorych ono nie chce brac udzialu i jeszcze za nie placisz?ale odlot
      Zrezygnowalabym z tych zajec calkowicie, ale ja nie mam zapedow sadystycznych

      --
      "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
    • majenkir Re: Co byście wybrały 16.01.20, 16:14
      izabela1976 napisała:
      > Zajęcia córki (l. 12) to zajęcia polskiej szkole z języka polskiego (1,5 godz.)
      > . Córka chodzi, bo musi.


      A musi bo?

      Moi nie chodzili, bo
      1. nie chcieli
      2. w soboty mieli inne, wybrane przez siebie zajecia
      3. polska szkola jest w kosciele

      Jak porownuje ich teraz z ich rowiesnikami (sa dorosli), to nie widze wiekszej (jesli nie zadnej) roznicy. Chyba przeceniasz ta polska szkole wink.

      --
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
      Abby&Prada
      • izabela1976 Re: Co byście wybrały 16.01.20, 21:27
        A ja z kolei znam dużo starszej młodzieży (ok. 20 lat i więcej), którzy żałują, że nie chodzili na zajęcia do polskiej szkoły. Niektórzy wręcz mają żal do rodziców, że tak szybko im jako dzieciom ulegli i temat odpuścili.
        • snakelilith Re: Co byście wybrały 18.01.20, 02:34
          Bla, bla, bla. Tak sobie teraz gadają, bo zebrało ich na sentymenty, ale nie wiedzą, ile związane byłoby z tym pracy. Jak chcą to niech się uczą teraz. Ale pewnie znajdą tysiąc wymówek, dlaczego się teraz nie da. Ja też miałam w tym wieku pretensje do rodziców, że nie wysłali mnie na balet. big_grin
        • mid.week Re: Co byście wybrały 18.01.20, 08:50
          Daj spokój, każdy ma żal o coś do rodziców big_grin
          Patrz na to biznesowo - bo wuja jej język polski? jest tyle innych do nauki. Hiszpański, francuski, niemiecki, chiński. Języki dzięki którym zwiedzi świat, dostanie intratną pracę. A polski...? Równie dobrze możesz ją zmuszać do gruzińskiego i kursu robienia modeli ze spinaczy biurowych.
      • taki-sobie-nick Re: Co byście wybrały 16.01.20, 22:19
        Moi nie chodzili, bo
        1. nie chcieli
        2. w soboty mieli inne, wybrane przez siebie zajecia
        3. polska szkola jest w kosciele

        Przyczyny 1 i 2 są chyba wystarczające, gdyby była poza terenem kościoła, też by nie chodzili?

      • ichi51e Re: Co byście wybrały 23.01.20, 06:05
        Szkola polska to nie tylko material ktory mzona przerobic z dzieckoem ale spotkanie z rowiesnikaminco mowia po polsku

        --
        wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • lilia.z.doliny Re: Co byście wybrały 18.01.20, 09:12
      ten rozwijający sie jak pąķ róży wątek dotyczy JEDNEGO piatku?
      aha

      --
      Spotykam się tylko z przeciwniczkami szczepień. Nawet, jak to się skończy alimentami, to co najwyżej przez 8 lat, a nie 18 i więcej.
    • mikams75 Re: Co byście wybrały 18.01.20, 17:46
      jak to jednorazowo, to kombinuje po znajomych, komu moge podrzucic ktores z dzieci,nawet jesli musze dowiezc, ale wowczas np. pol godziny wczesniej. A jak sie nie da, to jade z synem a z corka odrabiam sama.
      Ewentualnie patrze, jakie sa mozliwosci przeczekania i wowczas zawoze jedno dziecko i ono tam czeka na swoje zajecia, ew. czeka po zajeciach. Z tego co widze wokolo, to dosyc czesta opcja, nikogo nie dziwi dziecko gdzies tam czekajace. Ew. jak mu samotnie zle, to sie moze umowic z kims na to czekanie, pogadaja i fajnie razem spedza czas.
    • evee1 Re: Co byście wybrały 23.01.20, 05:36
      Orkiestra dla syna. Wieksza radosc i wiekszy pozytek.

      --
      Before internet, it was thought the cause of the collective stupidity was the lack of access to information. Well, it wasn't that.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka