Dodaj do ulubionych

Co się dzieje z dziadkiem?

16.01.20, 21:55
Dziadek skończył we wrześniu 90 lat. Od dwóch lat, nie wychodzi z domu bo twierdzi, że nie może chodzić. W domu porusza się o lasce. Od pewnego czasu, dzieje się z nim coś niedobrego. Ponad 40 lat temu przestał pić kawę i nie używał cukru. Teraz potrafi wypić 3-4 kawy dziennie i słodzi cukrem. Twierdzi, że przecież on zawsze pił kawę. Babcia, żona dziadka nie żyje już 8 lat a dziadek pyta się gdzie Marysia? Jak mama mu mówi, że nie żyje to on w to nie wierzy i mówi, że od niego odeszła. Wczoraj szukał naszej, dobrej sąsiadki która nie żyje od 5 lat. Chodzi po domu, ciągle czegoś szuka, gdy się go zapytać czego szuka to on sam nie wie. Wchodzi do pokojów, wszystko przewraca w szafkach, rozwala mojej mamie rzeczy ( mama z nim mieszka, to jest jej ojciec ) zabiera jej pastę do zębów i smaruje sobie nogę. Nie pamięta, że jadł obiad. Po godzinie pyta czy obiad będzie? Chodzi co chwilę do drzwi wyjściowych i sprawdza czy są zamknięte, potrafi tak chodzić co chwilę przez 2 godz. Ostatnio zrobił się agresywny, przy zwracaniu mu uwagi, uderzył mamę laską i złapał za nadgarstek. Nigdy się tak nie zachowywał jak teraz. Jak u nich jestem, pyta się mnie o coś, ja mu odpowiadam a za chwilę pyta o to samo. Najbardziej to jest moja mama zmęczona tą sytuacją i jest co raz bardziej nerwowa. Zamyka się w pokoju, żeby mieć spokój, to dziadek szarpie za klamkę. Spać w nocy nie daje, bo chodzi i hałasuje. Czy któraś z was spotkała się z podobną sytuacją? Co można zrobić?
Obserwuj wątek
    • eliszka25 Re: Co się dzieje z dziadkiem? 16.01.20, 22:35
      Dość typowe początki Alzheimera. Trzeba wziąć dziadka jak najszybciej do lekarza. Lekarstwa na to nie ma, ale można lekami łagodzić objawy, zwłaszcza te niebezpieczne dla chorego i jego otoczenia, jak agresja. Będzie niestety coraz gorzej, ale z dobrze dobranymi lekami różnica jest ogromna. Wiem to niestety z własnego doświadczenia.
      • misia.53 Re: Co się dzieje z dziadkiem? 16.01.20, 23:06
        Dziadek z domu nie wychodzi, nie chce wychodzić. Może się boi, może coś czuje, że już coś z nim nie tak. Jeszcze 2 lata temu wychodził do sklepu, na spacer, nawet czasami na obiad do baru mlecznego. Teraz to jest, zupełnie inny człowiek. Poznaje kto przychodzi, ale nie pamięta. Tzn. gdy ja wychodzę od nich, to on się pyta mamy kto był. Ostatnio był u nich mój partner, a dziadek mówi do mamy, że jakiś facet był, co chciał? A z moim partnerem dobrze się znają. Albo pyta mamy, skąd on przyszedł? Mama zdziwiona, patrzy na niego i mówi: No z pokoju przecież. A dziadek mówi zadzwoń po kogoś, mama pyta po kogo mam zadzwonić? Dziadek: po kogoś, żeby mnie stąd zabrali. Któregoś dnia, szukał o 1 w nocy kurtki, mama pyta go: Po co ci kurtka, skoro nigdzie nie wychodzisz? Dziadek: Z przekonaniem twardym o swojej racji: No jak to po co? Przecież rano do pracy idę. Na początku myślałam, że on sobie jaja robi, nie wiem specjalnie tak gada. No ale nie, to wszystko robi i mówi na poważnie. Oczywiście jest trzeźwy ( alkoholu nie pije ) leków żadnych nie bierze. Nawiązując do tego co napisałaś, żeby dziadek poszedł do lekarza. Mógłby go zawieźć wujek, dziadka syn ale dziadek kategorycznie odmawia, on nie wychodzi, on jest słaby i nie może. No i co? Na siłę go nie zaciągniemy.
        • 35wcieniu Re: Co się dzieje z dziadkiem? 16.01.20, 23:22
          To zamówcie wizytę domową, jakiej innej porady oczekujesz?

          --
          - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
          - Ale jak przez głowę?
          - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
        • turzyca Re: Co się dzieje z dziadkiem? 17.01.20, 00:05
          Wizyta psychiatry do domu.

          Bo to samo nie przejdzie, będzie tylko gorzej. I dziadek może np pobić mamę, bo sobie ubzdura, że to złodziejka, która się podszywa. Albo zaleje sąsiada, bo postanowi sobie zrobić kąpiel i zapomni o niej od razu po wyjściu z łazienki. W porównaniu z takimi szkodami koszt wizyty nie jest duży.

          Leki pomogą Wam w życiu z nim, ale pomogą też mu, bo pomyśl, jak on się musi bać, jak mu źle z tymi natrętnymi myślami.

          --
          Świruska od Krzyżaków.
          • eliszka25 Re: Co się dzieje z dziadkiem? 17.01.20, 05:52
            Masz absolutną rację. Moja teściowa była niczym wystraszone zwierzątko. Normalnie widać było po niej, że jest zdezorientowana i wystraszona, przez to stawała się coraz bardziej agresywna. Po lekach zupełnie inna osoba. Opieka nad nią zmieniła się o 360 stopni. Wszyscy odetchnęli, a przede wszystkim ona przestała być taka roztrzęsiona i zdezorientowana/wystraszona.
        • eliszka25 Re: Co się dzieje z dziadkiem? 17.01.20, 05:47
          No ale co mamy ci doradzić? Opisujesz praktycznie książkowe, typowe zachowania dla osób z demencją/alzheimerem. To nie przejdzie samo, będzie coraz gorzej, duuuuuużo gorzej. Bez leków dużo gorzej może być bardzo szybko. Leki tego nie wyleczą, ale jak się ma szczęście, to mogą dość znacznie spowolnić postęp choroby, a przede wszystkim ustabilizować i uspokoić pacjenta. W tej chwili twój dziadek jest strasznie zdezorientowany, nie wie, co się z nim dzieje, codzienność go przerasta, co w demencji jest bardzo prostą drogą do agresji.względem innych i względem siebie. Twój dziadek nie wychodzi z domu, bo się boi. Po lekach może zachowywać się zupełnie inaczej i wyjście do lekarza czy nawet na spacer może przestać być problemem. Bez leków za chwile może się okazać, że twoja mama zwyczajnie nie będzie w stanie opiekować się swoim ojcem.

          Jak najszybciej dziadka powinien obejrzeć geriatra lub psychiatra, albo najlepiej jeden i drugi. Wizytę zamówić do domu, nawet prywatnie. Przynajmniej tę pierwszą. To nie jest jakiś straszny koszt, a leki dziadkowi bardzo pomogą.
      • barbaram1 Re: Co się dzieje z dziadkiem? 16.01.20, 23:24
        Dziadek mojego męża dokładnie tak samo się zachowywał. Ciagle czegoś po domu szukał. Ale też ciagle coś chował, zwłaszcza pieniądze z emerytury. Potem teściowa jak się zorientowała to dawała mu po 10 zł, żeby sobie pochował, żeby całej emerytury nie poupychał w dziury. On i tak wartości pieniądza nie kojarzył. Do mnie mówił imieniem teściowej, do męża imieniem teścia. Nie pamiętał co wydarzyło się godzinę temu. Za to doskonale pamiętał kilka zwrotek piosenki sprzed 60 lat. Agresywny też bywał i też lubił w nocy szukać spodni czy kurtki. Teściowa zorientowała się, że coś jest nie tak, jak wyszedł przed blok i potem nie wiedział do której klatki wejść. On chyba też wiedział, że coś jest nie tak, bo sam niechętnie wychodził, z resztą po tej obserwacji to i teściowa przestała go wypuszczać. Zdiagnozowali u niego Alzheimera. Niestety w którymś momencie było tak źle, że został oddany do domu opieki. Teściowa wtedy jeszcze pracowała a on wymagał praktycznie 24 godzinnej opieki.
      • aqua48 Re: Co się dzieje z dziadkiem? 17.01.20, 09:42
        To demencja. Bardzo częsta w tym wieku, może być początkiem Alzheimera, albo choć to przykre, początkiem końca - mózg się wyłącza. Trzeba wezwać lekarza do domu, zrobić konieczne badania, koniecznie wyłączyć gaz i pilnować dziadka - nie zostawiać samego w domu jeśli jest taka możliwość. Ważne też by pił więcej trzeba mu przypominać - bo takie objawy to może to być też objaw odwodnienia. Starsi ludzie nie piją tyle ile potrzeba. Na a lekarz musi zaordynować konieczne leki - wyciszające i uspokajające. Bez tego każdy opiekun dziadka zwariuje.
    • nangaparbat3 Re: Co się dzieje z dziadkiem? 17.01.20, 09:49
      Trzeba iść do psychiatry i poprosić o leki - na to nocne chodzenie i agresję, na pewno są i działają, czasem wręcz spektakularnie. (Koleżanka miała niedawno identyczne problemy z ojcem, parę lat młodszym od Waszego dzaidka - dostał jakieś lekarstwa i znowu jest pogodnym, spokojnym staruszkiem, gra z zięciem w szachy - i wygrywa smile )Może ma alzheimera (podobno w wieku 120 lat ma go 100% populacji), moze tylko demencja, to musi powiedzieć lekarz.


      --
      "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
      • kamire12 Re: Co się dzieje z dziadkiem? 17.01.20, 10:23
        na bank Alzhimer. niestety. na FB jest grupa z demencja i alzhimerem. jak poczytasz ich relacje, to będziesz mieć dość. Mam znajome, które miały rodziców w tym stanie.
        po czytaniu tego.... znalezienie lekarza, który się przejmie to będzie cud. na NFZ nawet badań pewnie nie zlecą, tylko od ręki stiwerdzi Alzhimera w tym wieku.
        niestety leki tylko łagodzą objawy. nie leczą. trafienie z lekiem i dawką to też problem.
        ogólenie choroba to porażka, człowiek jest kimś innym, mózg się psuje po prostu. nie pamięta się, że się jadło, albo jak się je. nie wie gdzie i jak sie załątwić. opieka jest straszna. oddanie kogoś to też nielada problem, bo albo terminy dalekie, albo kasy bardzo dużo. opiekunki często rezygnują. a jeśli ktoś z rodziny się poiekuje, to sam wykańcza sie psychicznie i fizycznie niestety.
        jak zaczniesz się interesować, to niestety przekonasz sie, ze w otoczeniu masę ludzi ma wsród rodziny kogoś takiego.
        objawy, które opisujesz są wręcz klasyczne. kończy się tym , że nosi pampersa, leży, nie chce jeść, czasem sonda i niestety śmierć. postępuje różnie. mimo, że w internecie pisza, że od diagnozy 7 lat się średnio żyje. na grupie FP opiekują sięi po kilkanaście lat. to opieka gorsza niż niemowlakiem. Bo duzo cięży człowiek i nie masz nadziei, że bedzie lepiej niestety.
        • eliszka25 Re: Co się dzieje z dziadkiem? 18.01.20, 01:04
          Lekarstwa na to nie ma. Leki nie są w stanie nawet zatrzymać postępu choroby, mogą ją tylko spowolnić. Mimo to wystarczy, że osoba z demencją się wyciszy, przestanie się bać i być agresywna i już jest to bardzo odczuwalna zmiana dla opiekuna. Nie mówiąc już o tym, że bardzo poprawia się też jakość życia samego chorego.
    • lauren6 Re: Co się dzieje z dziadkiem? 17.01.20, 09:58
      Altzheimer, i to wcale nie początkowe stadium, skoro są już poważne luki w pamięci i włączyła się agresja.
      Na cito do lekarza po diagnozę i leki na wyciszenie starszego pana.

      Zacznij orientować się co dalej. Nie chcę straszyć, ale być może tylko miesiące dzielą dziadka od stanu, gdy trzeba będzie przy nim zrobić wszystko, łącznie z karmieniem i zmianami pieluch. Mama da sobie sama z tym radę? Pewnie nie. Trzeba już teraz pomyśleć jak zorganizujecie opiekę.
    • kornelia_sowa Re: Co się dzieje z dziadkiem? 17.01.20, 10:13
      Drogie Dziecko.
      Pytasz co można zrobić.
      Dziekuj Bogu/losowi że przydarzyło się to (demencja/może początki Alzheimera) dopiero w wieku 90 lat.

      Tak samo zachowywał się ojciec mojej koleżanki. Z tym że on miał wtedy 56 lat. A potem było coraz gorzej.
      • kamire12 Re: Co się dzieje z dziadkiem? 17.01.20, 10:27
        fakt. 90 lat to tylko dziekować, u mnie niestety w rodzinie początki już przy 60 sad tylko płakać.....
        a leku jak nie ma, tak prędko nie będzie....
        w stanach są testy z polem magentycznym (taka siatka zakładana na głowę, która rozbija w mózgu to białko odpowidzialne za objawy), w Izreaelu nawet stosują na pacjentach. ale nim to wejdzie w obieg i u nas..... Ci obecni tego nie doczekają.
    • misia.53 Re: Co się dzieje z dziadkiem? 17.01.20, 12:14
      Przeczytałam Wasze odpowiedzi. Bardzo dziękuję. Szczerze mówiąc to moja mama to bagatelizuje tzn. nie chce wezwać lekarza do domu, twierdzi że nikt i tak nie przyjedzie. Dziadka nazywa "debilem" jak się na niego wkur... Oni nigdy nie mieli ze sobą dobrego kontaktu. Dziadek ma jeszcze córkę i syna. Jego córka wyprowadziła się za miasto, rzadko przyjeżdża, a jego syn czasami przyjedzie i pomoże dziadkowi się wykąpać i tyle. Ogólnie w naszym domu nigdy dobrze się nie działo. Babcia choleryczka wszystkich ustawiała po kątach. Nie chce tu się na ten temat rozpisywać, ale nie miałam tam dobrego życia. Odetchnęłam, jak się wyprowadziłam. Z mamą utrzymuję kontakt, ale też nie jest jakiś ciepły. Czasami pogadamy przez tel albo wpadnę na kawę jak nie daleko jestem. Ona mi się żali na dziadka. Dlatego napisałam do was, jak wy to widzicie.
      • iberka Re: Co się dzieje z dziadkiem? 17.01.20, 12:24
        Jej wkurzanie się pogorszy stan dziadka i nakręci agresję.
        Odsuwanie problemu nie pomoże. Działaj Ty - lekarza możesz umówić i najlepiej bądź przy tej wizycie.
        Nie patrz co było, to staruszek i teraz jest jak zagubione dziecko - bez pomocy nie poradzi sobie.
        Poważnie rozważcie pomoc przy dziadku (opiekunkę) lub dom opieki (może dzienny gdyby jednak trudno było z całodobowym).
        Twoja mama robi dokładnie to co moja i jej bracia - może Cię nie słuchać, może nie chce pomóc dziadowi, ale tak naprawdę, to zaszkodzi sobie, bo odbije się na jej zdrowiu psychicznym (które już jest słabe z tego co mówisz)
        • misia.53 Re: Co się dzieje z dziadkiem? 17.01.20, 12:39
          Masz rację, ja to wszystko rozumiem. Tylko, że moja mama tam "rządzi" zawsze tak było, z moim zdaniem nigdy się nie liczyła, musiało być tak jak ona chce. Dlatego nie mogę wezwać lekarza do dziadka, wiesz co by się działo? Awantura, że się wpierd... itd. Po co mi to? Ja już tam nie mieszkam ( na całe szczęście ) mama jest znerwicowana ogólnie, bierze jakieś tam leki ale nie wiem dokładnie. Ona z tego co pamiętam to zawsze była nerwowa, jej matka czyli moja babka też. I tak to w skrócie wygląda.
          • iberka Re: Co się dzieje z dziadkiem? 17.01.20, 12:46
            Przestań być dzieckiem. Nakrzyczy i co? A jak dziadek umrze, też będziesz się tłumaczyć tym, że Ty nic nie mogłaś zrobić? Po co w takim razie pytasz - chcesz uspokoić sumienie?
            Wiesz co robić, działaj. Zgłoś lekarzowi, że mama ciężko znosi sytuację, co w tym przypadku jest zrozumiałe. Przychodnia też może zadzwonić i zaprosić na badania kontrolne.
            • misia.53 Re: Co się dzieje z dziadkiem? 17.01.20, 13:00
              iberka napisała:

              > Przestań być dzieckiem. Nakrzyczy i co? A jak dziadek umrze, też będziesz się t
              > łumaczyć tym, że Ty nic nie mogłaś zrobić? Po co w takim razie pytasz - chcesz
              > uspokoić sumienie?
              > Wiesz co robić, działaj. Zgłoś lekarzowi, że mama ciężko znosi sytuację, co w t
              > ym przypadku jest zrozumiałe. Przychodnia też może zadzwonić i zaprosić na bada
              > nia kontrolne.

              Wiesz co? Już żałuję, że napisałam. Nie znasz mojej matki, nie wiesz co tam przeżyłam to proszę nie oceniaj. Nie po to się wyprowadzałam, żeby mieć znowu problemy i awantury.
                • eliszka25 Re: Co się dzieje z dziadkiem? 17.01.20, 13:37
                  Może i matka nie jest najważniejsza, ale raczej wątpię, ze jest ubezwłasnowolniona. W związku z tym autorka wątku ma naprawdę ograniczone możliwości i nie jest w stanie załatwić nic konkretnego, jeśli matka się nie zgodzi. To jest mieszkanie matki, więc ani lekarza ani żadnej pomocy bez jej zgody do tego mieszkania wprowadzić się nie da. Uwierz mi, że wiem co mówię. Od prawie roku staramy się wspólnie ze szwagrostwem zorganizować pomoc dla teściów, bo teściowa ma Alzheimera. Teść się na nic nie godzi i żeby cokolwiek zdziałać wbrew jego woli, musielibyśmy go chyba ubezwłasnowolnić, a to zdrowy (jak na swój wiek oczywiście) na ciele i umyśle człowiek, więc nie bierzemy tego pod uwagę. Pozostaje nam więc próbować dotrzeć do rozsądku.

                  Autorkę wątku rozumiem, bo takie szarpanie się jest wyczerpujące i niszczące. My jesteśmy w tej walce we czwórkę, a i z teściami nigdy żadne z nas nie miało na pieńku, więc jest to inna sytuacja. Autorka wątku po wyrwaniu się z toksycznego domu ma pełne prawo nie chcieć znów babrać się w szambie.
                  • iberka Re: Co się dzieje z dziadkiem? 17.01.20, 14:01
                    Nie wiemy czy to mieszkanie mamy czy dziadka. Pomóc można, warto próbować - ierwszy krok zrobiła, bo spytała, ma pojęcie co się dzieje teraz pora na lekarza. Jeśli matka się nie zgodzi, to zgłasza się do OPS i oni będą działać.
                    • eliszka25 Re: Co się dzieje z dziadkiem? 17.01.20, 14:30
                      Wiemy, że nie jest to mieszkanie autorki wątku. Naprawdę nie jest tak łatwo zorganizować coś takiego w cudzym mieszkaniu bez zgody właściciela. To nie jest sytuacja, gdy w mieszkaniu dzieje się coś złego, jakaś przemoc itp. Gdyby to było takie łatwe, to nie bujalibyśmy się od kilku miesięcy z teściami. W normalnej rodzinie, przy normalnych stosunkach wygląda to inaczej. Nie dziwię się jednak, że ktoś kto wyrwał się z toksycznej rodziny nie bardzo ma ochotę znów się w nią pakować i walczyć samotnie wiedząc, że ściąga na siebie właściwie tylko problemy, a nikt mu za to nie podziękuje.
                  • misia.53 Re: Co się dzieje z dziadkiem? 17.01.20, 14:22
                    Dokładnie tak, jak napisałaś. Jedna, która mnie rozumie. W tym domu zawsze było dużo agresji ( słownej ) ciągle awantury o byle g... wyzwiska, nerwy o byle co. Dorastałam tam, mam też problemy emocjonalne ( o których nie będę tu pisała ) dlatego nie mam ochoty "szarpać" się z matką.
    • cruella_demon Re: Co się dzieje z dziadkiem? 17.01.20, 12:35
      Serio? Nigdy nie słyszałaś o demencji?

      --
      Co tam uczyć, żyć! Dlatego na Śląsku nikt się nie uczy, po prostu ludzie się rodzą, kopią grób i czekają. A że to trwa to z nudów kopią dalej i taka jest geneza wydobycia węgla.
      (35wcieniu)
      • memphis90 Re: Co się dzieje z dziadkiem? 17.01.20, 12:45
        Aż nieprawdopodobne, co nie? Nie dziwiloby, gdyby pytała co można zrobić, ale nie o to, co właściwie dolega...

        --
        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
        • cruella_demon Re: Co się dzieje z dziadkiem? 17.01.20, 14:06
          Zastanawiam się czy ten wątek, to nie trolling. Zadziwiające.

          --
          Co tam uczyć, żyć! Dlatego na Śląsku nikt się nie uczy, po prostu ludzie się rodzą, kopią grób i czekają. A że to trwa to z nudów kopią dalej i taka jest geneza wydobycia węgla.
          (35wcieniu)
            • fredzia098 Re: Co się dzieje z dziadkiem? 19.01.20, 01:35
              Jasne. Najprościej to wszędzie trolla węszyć. A najłatwiej zwalić wszystko na gazeciarza. A ja osobiście znam 65 latkę, która dorabia do emerytury opieką nad niedołężnymi staruszkami, i narzeka jakie one wredne i złośliwe, że udają że rodziny nie poznają, że na złość w nocy nie śpią tylko łażą po mieszkaniu, że niby nic nie pamiętają, ale opowieści sprzed lat snują. I na nic zda się tłumaczenie, że to choroba, że starzy ludzie tak mają, może demencja, może Alzhaimer. Nie ona wie swoje, że to wszystko żeby na złość zrobić, że te babki są zdrowe jak ryba, rozum mają jak żyleta, jakby chciały to by się ogarnęły i po mieście śmigały, tylko takie wredne i chcą innym życie zatruć i chore udają.
              I to mówi osoba, która na co dzień takimi ludźmi się zajmuje sad
              Ludzie nieraz są tak głupi , że aż ciężko uwierzyć.
              • taki-sobie-nick Re: Co się dzieje z dziadkiem? 19.01.20, 22:20
                I to mówi osoba, która na co dzień takimi ludźmi się zajmuje.

                Zajmuje się, zajmuje. Pilnuje ich, karmi, chodzi z nimi na spacery, co nie znaczy, że wie cokolwiek o chorobach neurodegeneracyjnych.

                Od samego zajmowania się wiedzy teoretycznej jej nie przybędzie.
    • notting_hill Re: Co się dzieje z dziadkiem? 17.01.20, 13:55
      No, klasyczne objawy demencji. Mój ojciec, który w tym roku skończy 90 lat ma podobne objawy, tyle, że od kilku lat jest pod opieką neurologa i bierze leki na alzheimera. Nie wiem czy jest lepiej, w każdym razie nie ma jazd agresji, jest w bardzo dobrym nastroju, nie grozi że się zabije o byle głupstwo (a już bywało) i generalnie właściwie całe dnie przesypia. A trzy lata temu jeszcze jeździł samochodem, sporo czytał, fotografował i ciągle coś w komputerze grzebał... Ma jazdy paranoi, coś sobie wymyśla, nie poznaje czasem niektórych ludzi i nie chce wychodzić z domu, ale ogólnie nie jest jakoś tragicznie. Wiem, że wielu moich znajomych boryka się z podobnymi historiami, akurat jesteśmy w tym wieku ze mamy rodziców 85-90.
    • 71tosia Re: Co się dzieje z dziadkiem? 18.01.20, 23:00
      jeszt szansa ze sie odwodnil? U starszej osoby odwodnienie czesto daje symptomy podobne do demencji. To ze zaczal uzywac cukru nie jest dziwne - gdzies czytalam ze w starszym wieku czlowiek staje sie mniej wrazliwy na wiekzosc smakow, wrazliwosc na cukier pozostaje prawie niezmieniona. Z dziadkiem trzeba isc pilnie do lekarza.
    • misia.53 Re: Co się dzieje z dziadkiem? 09.02.20, 04:46
      Witam ponownie. Miałyście racje co do dziadka, dziś wyszedł sam z domu ( po 2 latach ) uroił sobie, że jedzie do rodziny tzn. do jego sióstr, które dawno już nie żyją. Przywiozła go policja do domu. Czytałam co pisałyście. Miałam nadzieję, że dziadek jakoś się uspokoi, ale miałyście racje, to się nasila. Dziś to już pokazało, że nie jest dobrze. Dziewczyny ( pytam tyle te które chcą pomóc a nie się wpier.. i nic nie wnosząc ) co z mamą mamy zrobić? Wiem, pisałyście o lekach, psychiatrach. Ale moja mama chce w poniedziałek iść i zamówić wizytę psychiatry do domu. Nie wiem czy psychiatra przyjedzie, a jeżeli co poradzi? Przecież na demencje nie ma lekarstwa. Co zrobić?
      • eliszka25 Re: Co się dzieje z dziadkiem? 09.02.20, 06:51
        na demencję nie ma lekarstwa, ale są lekarstwa, które złagodzą objawy, wyciszą dziadka, uspokoją. dziadek przestanie się też bać i być taki nerwowy. niestety, będzie już tylko gorzej, ale z lekami o wiele łatwiej niż bez. wiem co mówię, bo moja teściowa ma alzheimera. dlatego dziadka jak najszybciej powinien obejrzeć lekarz. jeśli nie psychiatra, to geriatra. no i tak na teraz, to koniecznie dziadek musi być już pod stałą opieką. nie można go zostawiać samego ani na chwilę, bo może narobić kłopotów sobie i wam. no i przede wszystkim nie lekceważcie tego i nie dajcie się zbyć stwierdzeniem, że to starość i nie ma lekarstwa. demencji lekarz już nie wyleczy, wiadomo, ale może przepisać mu leki, które ułatwią znacznie życie i jemu i wam. dobranie odpowiednich leków w odpowiednich dawkach może trochę potrwać, ale tym też się nie zrażajcie, bo jak już się uda, to wszyscy odetchniecie.
          • eliszka25 Re: Co się dzieje z dziadkiem? 10.02.20, 01:43
            można powstawiać zamki we wszystkie drzwi. jednak ja bym mimo wszystko robiła tak, żeby dziadka nie zostawiać samego w domu. groźne jest nie tylko to, że może gdzieś pójść i się zgubić. w domu też może sobie zrobić krzywdę. od pewnego momentu człowiekowi z demencją nie tylko szwankuje pamięć, ale staje się nieobliczalny niczym małe dziecko i trzeba go w takim samym stopniu pilnować. jeśli mama mieszka sama, to możecie próbować umawiać się na "dyżury", kiedy mama musi wyjść. można też załatwić dochodzącą opiekunkę i to jest moim zdaniem najlepsza opcja, bo będzie coraz gorzej i mama sama z dziadkiem się strasznie umęczy. lepiej, żeby na stałe miała kogoś, kto ją w opiece nad dziadkiem wspomoże.
        • eliszka25 Re: Co się dzieje z dziadkiem? 10.02.20, 01:45
          tak, dobrze dobrane leki mogą spowolnić postęp choroby. nie zawsze się to udaje, ale jest to możliwe i oczywiście bardzo pomocne dla wszystkich zainteresowanych. dlatego najlepiej jak najszybciej zorganizować wizytę u lekarza.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka