Dodaj do ulubionych

Pamiętacie 4latka, który zleciał z 11 piętra?

17.01.20, 20:06
No madka roku normalnie

Ustaliliśmy, że czas nieobecności matki to nie był tylko czas niezbędny do tego, żeby wynieść śmieci i odebrać fotelik. Jak wynika z zeznań świadków, ta nieobecność trwała około 20 minut. W tym czasie dziecko, według relacji świadków, dwukrotnie wychodziło na parapet i krzyczało „mama” – informuje Marcin Licznerski, szef Prokuratury Rejonowej Toruń Wschód. – Z relacji świadka wynika, że mama postanowiła jeszcze pod blokiem zapalić papierosa, wsiadła do samochodu, rozmawiała ze znajomym.

Podejrzewam, że to było znacznie dłużej niż te 20 minut, bo dwadzieścia minut minęło od pierwszego krzyku do upadku, a zanim dzieciak wylazł na parapet i zaczął matkę wołać, to musiał się na nią wyczekać i zaniepokoić.
Poruszyła mnie ta sprawa, bo sama mam 4 latka i w głowie mi się nie mieści, to co zrobiła ta matka.


--
Co tam uczyć, żyć! Dlatego na Śląsku nikt się nie uczy, po prostu ludzie się rodzą, kopią grób i czekają. A że to trwa to z nudów kopią dalej i taka jest geneza wydobycia węgla.
(35wcieniu)
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka