Dodaj do ulubionych

jak ja mogłam żyć bez...

19.01.20, 16:44
Były wątki o minimalizmie, a teraz odwrotnie, zakładam wątek napędzajacy obrzydliwy konsumpcjonizm? Co nowego odkryłyście, bez czgo już nie wyobrażacie sobie życia?
Ja pierożnicę, wiadomo. Ale oprócz tego asafetydę. Mój facet ma chory zołądek i umiera na sam widok smażonej cebuli, a ta przyprawa cudownie imituje smażoną cebulkę w potrawach. Zrobilam świetne curry, i sos grzybowy, i pieczeń wołową i jestem zachwycona. Tylko, że trzeba trzymać w szczelnym słoiczku bo sama z siebie cuchnie okrutnie.


--
spotted madka to taki krzyk pustych macic.
by mrozkagrazka
Obserwuj wątek
    • e-ness Re: jak ja mogłam żyć bez... 19.01.20, 16:53
      Zastanawiałam się czy wybrać zmywarkę czy suszarkę do ubrań. To była jednak s była decyzjasmile
      Zdecydowanie, z pełnym przekonaniem, bez dwóch zdań wybieram suszarkę do ubrań.
      Mam od 5-6 lat o nadal zachodzę w głowę, co mnie motywowało aby jej nie kupićwink
      • mooi Re: jak ja mogłam żyć bez... 19.01.20, 17:42
        ja jednak wole zmywarke.
        O ile ubrania susza sie same (wiszac) to naczynia same nie myja sie NIGDY! Zawsze trzeba stać nad zlewem - jesli nie ma się zmywarki.
        Dlatego ja zdecydowanie wybieram zmywarke. A ciuchy niech sobie schna same na "recznej" suszarce, wisi mi to ile (czasu) schną.
        • bergamotka77 Re: jak ja mogłam żyć bez... 19.01.20, 19:36
          Popieram. Zmywarka wynalazkiem wszechczasow. Nienawidzę zmywac brudnych naczyń a u nas szybko robi się ich sterta... Poza tym, temat już mnie dawno nie dotyczy, ale pieluchy jednorazowe. Wiem że nieekologiczne ale ogromna wygoda.

          --
          bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

          morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
        • mama_kotula Re: jak ja mogłam żyć bez... 22.01.20, 10:36
          > A ciuchy niech sobie schna same na "recznej" suszarce, wisi mi to ile (czasu) schną.

          Inaczej się śpiewa, jak się ma koszmarną wilgoć w mieszkaniu i dwie suszarki rozstawione non stop (dodaj do tego mało miejsca) - i brakuje miejsca na powieszenie kolejnego prania (bo poprzednie jeszcze schnie).
          Przy 5 osobach u nas absolutnie nie wisi mi, ile schną, bo przerób prania jest gigantyczny.
    • kk345 Re: jak ja mogłam żyć bez... 19.01.20, 17:04
      >asafetydę
      O widzisz, przypomniałaś mi, ze miałam to wypróbować

      Z rzeczy oczywistych to nie mogę zyć bez zmywarki i suszarki oraz odkurzacza samobieżnego.
      Z nieoczywistych: taki mały plastikowy kubełek do zawieszenia na drzwiach szafki, do którego zgarniam obierki z blatu, super wygoda za grosze.
      • iwoniaw Re: jak ja mogłam żyć bez... 19.01.20, 18:44
        lucyjkama napisała:

        > Pralka i zmywarka.
        > Dziwią mnie głosy, które na pierwszym miejscu stawiają suszarkę. Rozwiesić pran
        > ie mogę ale jakbym miała prać ręcznie 🤯😥🤢


        Mnie nie dziwią, bo pralka w naszym luksusowym świecie stała się czymś oczywistym w wyposażeniu domu, a zmywarkę czy suszarkę to nie każdy, kogo ematka zna, posiada. Z tego też powodu nikt nie chwali podłączenia do bieżącej wody i wc w mieszkaniu ani centralnego ogrzewania, które są wszak jeszcze bardziej niezbędne niż pralka.

        --
        "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
          • iwoniaw Re: jak ja mogłam żyć bez... 19.01.20, 18:56
            lucyjkama napisała:

            > Nie znam nikogo, kto nie ma w domu zmywarki.

            No widzisz, coraz więcej ludzi też nie będzie znało i za kilka lat będzie ona w powszechnej świadomości tak samo oczywistym wyposażeniem mieszkania w PL jak obecnie pralka. Na razie nawet wśród ematek są takie, co nie mają.


            --
            "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
              • bergamotka77 Re: jak ja mogłam żyć bez... 19.01.20, 20:03
                Ale chyba mieszkacie we dwójkę tylko? Poza tym zmywanie pod bieżącą wodą jest mega nieekologiczne.

                --
                bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                • default Re: jak ja mogłam żyć bez... 19.01.20, 20:58
                  >>>>Ale chyba mieszkacie we dwójkę tylko?

                  No i dlatego nie mam zmywarki. Nawet małą za długo bym musiała wypełniać.

                  >>>>>Poza tym zmywanie pod bieżącą wodą jest mega nieekologiczne

                  Nie zmywam pod bieżącą wodą, myje mokrą gąbką, potem tylko krotko spłukuje, płynu używam tylko do bardzo zatłuszczonych naczyń, minimalne ilości.
          • agonyaunt Re: jak ja mogłam żyć bez... 19.01.20, 20:03
            Ja nie mam. I zauważ, że pralka to nie suszarka - pralki nie oddam, zmywać ręcznie mogę bez problemu. Na suszarkę, niestety, nie mam miejsca, ale jakbym miała, to biorę od razu, bo nie znoszę widoku suszącego się prania. Jak ktoś ma osobną pralnię, to może mu być wszystko jedno, ale w małych mieszkaniach taka suszarka to skarb. Już o takich banałach jak np. konieczność oglądania w cudzej łazience suszących się gaci nawet nie wspomnęsmile
          • triismegistos Re: jak ja mogłam żyć bez... 19.01.20, 20:38
            Ja mam jedengo kolegę, 90% porcelany i szkła w jego domu to jakies antyki nie nadające się do zmywarki...

            --
            Słuchaj, ja jestem poważnym człowiekiem, który ma umowę o pracę na czas nieokreślony, w życiu nie mam czas na bzdury. Ciężko pracuję na to, by jeść parmezan.
      • ginger.ale Re: jak ja mogłam żyć bez... 19.01.20, 20:08
        lucyjkama napisała:

        > Pralka i zmywarka.
        > Dziwią mnie głosy, które na pierwszym miejscu stawiają suszarkę. Rozwiesić pran
        > ie mogę ale jakbym miała prać ręcznie 🤯😥🤢


        Bo wątek jest o tym, czego kiedyś nie miałyśmy, a teraz mamy. Pralkę miałam od zawsze, zmywarkę w sumie też ( u rodziców od roku 94), więc nie znam stanu bez tych urządzeń. Pranie, zmywanie - gdy zaczęłam to robić /wstawiać samodzielnie, w domu były już ww.sprzęty.

        Za to suszarki dorobiłam się w życiu dorosłym, przy trójce małych dzieci i nie wiem " jak mogłam żyć bez (niej)"...Dlaczego nie kupiłam przy pierwszym dziecku.

        --
        come to the dark side, we have cookies!
    • solejrolia Re: jak ja mogłam żyć bez... 19.01.20, 17:29
      Lista będzie długa bo obkupiłam się co nieco, i jestem zadowolona z zakupówwink)
      nie no, dobra, zmywarka od lat zajmuje pierwsze miejsce. Potem pralka w łazience w mieszkaniu (a nie w pralni w piwnicy! nienawidziłam zbiegac po schodach z brudami na dół, a potem z powrotem taszczyć wyprane na góre...)
      A z takich faktycznie ostatnich zakupów, to dywaniki w sypialni. Latami uważałam że to rzecz zbedna, mąż mnie w tym utwierdzał, ale jednak kupiłam ostatnio. I raz, że wygląda to po prostu ładnie i dodaje przytulności w (ascetycznej) sypialni, ale przede wszystkim to jest naprawdę bardzo fajne uczucie, jak się wychodzi z ciepłego łóżka wprost na mięciutką podłogęsmile
      Toster, nie mieliśmy- teraz mamy, i obowiązkowo grzanki na śniadanie. I to bardzo fajny sposób na szybkie odświeżenie pieczywa.


      --
      Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
      • snakelilith Re: jak ja mogłam żyć bez... 19.01.20, 17:53
        solejrolia napisała:


        > Toster, nie mieliśmy- teraz mamy, i obowiązkowo grzanki na śniadanie. I to bard
        > zo fajny sposób na szybkie odświeżenie pieczywa.
        >

        Tak, toster, ale taki płaski, skandynawski. Nie mam pojęcia, dlaczego kupiłam dopiero w zeszłym roku. big_grin
    • jusytka Re: jak ja mogłam żyć bez... 19.01.20, 17:36
      Ze sprzętów kuchennych na blatach stoją i codziennie są używane, a więc absolutne niezbędne: czajnik elektryczny, grill elektryczny, ekspres do kawy i kielichowy mikser.

      --
      ***Gwiazdy 2001*** - miejsce spotkań dla rodziców młodzieży w wieku licealnym
      Austria - miejsce spotkań dla pasjonatów tego kraju
    • mooi Re: jak ja mogłam żyć bez... 19.01.20, 17:40
      >Mój facet ma chory zołądek i umiera na sam widok smażonej cebuli

      a przy chorym żoładku nie umiera od curry i grzybow?
      Grzyby sa raczej ciężkostrawne.
      Chyba, ze sos grzybowy z torebki, z aromatem grzybowym - choc nie wiadomo, co gorsze.
      Zacznij go zywic domowa kuchnia, taka od podstaw, to nie bedzie chory na żoładek.
      • lumeria Re: jak ja mogłam żyć bez... 19.01.20, 17:57
        Niekoniecznie - czasami cebula i czosnek sa problemem, a grzyby czy przyprawy w curry nie sa.

        zywienie.abczdrowie.pl/5-posilkow-ktore-sieja-spustoszenie-we-twoich-jelitach

        Zawierają substancje FODMAP, czyli węglowodany o krótkim łańcuchu, które nie są trawione przez niektóre osoby. Nazwa jest akronimem od angielskich określeń Fermentable Oligosacharides, Disacharides, Monosacharides And Polyols (oligosacharydy – węglowodany krótkołańcuchowe; disacharydy – węglowodany, które składają się z dwóch cząsteczek cukru; monosacharydy – cukry proste; poliole – alkohole polihydroksylowe, czyli cukrole). Czosnek i cebula są bogate zwłaszcza we fruktany. Cechuje je uboga absorpcja w jelicie cienkim. Nie jest znana liczba osób, które mają problemy z trawieniem tych substancji, jednak naukowcy podejrzewają, że przede wszystkim narażeni są pacjenci z zespołem jelita wrażliwego. – Bakterie w jelicie cienkim i grubym wywołują fermentację substancji FODMAP, co prowadzi do wzdęć i skurczy – mówi Neha Shah, magister ds. zdrowia publicznego, ekspert ds. dietetyki i dietetyk szpitala Stanford Health Care.
        • mooi Re: jak ja mogłam żyć bez... 19.01.20, 18:08
          "niekoniecznie" albo "koniecznie" - tego akurat nie wiadomo.
          Faktem niezaprzeczalnym jest, ze grzyby sa cieżkostrawne.Co dla "chorego na żołądek" nigdy nie jest dobre.
          Juz nie wspomnę, że "naukowcy amerykańscy" (a juz na pewno w postaci mgr dietetyka) budzą moją co najmniej rezerwę.
      • triismegistos Re: jak ja mogłam żyć bez... 19.01.20, 18:03
        mooi napisała:

        >
        > a przy chorym żoładku nie umiera od curry i grzybow?

        Jeśli Jeśli są dietetycznie zrobione to nie.


        > Grzyby sa raczej ciężkostrawne.

        Jeśli sa smażone na maśle, z cebulką i polane śmietaną z pewnością.



        > Zacznij go zywic domowa kuchnia, taka od podstaw, to nie bedzie chory na żoład
        > ek.

        Akhem, nowa na forum?


        --
        Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
        • mooi Re: jak ja mogłam żyć bez... 19.01.20, 18:11
          > Grzyby sa raczej ciężkostrawne.

          >Jeśli sa smażone na maśle, z cebulką i polane śmietaną z pewnością.

          > Grzyby sa raczej ciężkostrawne.

          "Grzyby, mimo że są niskokaloryczne (w 90 proc. składają się z wody), zalicza się do produktów ciężkostrawnych. Ściany komórkowe grzybów zawierają bowiem chitynę. Jest to wielocukier, który przypomina celulozę, ale nie jest trawiony przez żołądek człowieka. Ponadto grzyby zawierają dużo białka, które jest słabo rozpuszczane przez kwasy żołądkowe."
    • kropkacom Re: jak ja mogłam żyć bez... 19.01.20, 17:57
      Odkrycie, które nie zagraca i nie napędza chyba konsumpcjonizmu: pralnia samoobsługowa. Już nie boję się, że pralka się popsuje. Całą pościel i wszystkie ręczniki mogę wyprać za jednym zamachem plus wysuszyć.

      --
      ...to, co słyszymy przed "ale" jest nieważne...
    • dariawerbowy Re: jak ja mogłam żyć bez... 19.01.20, 18:28
      Bez urządzenia do pilingu kawitacyjnego oraz mydła potasowego firmy Barwa, do nabycia choćby w Rossmanie wink, bez supermocnego i cichego odkurzacza Electrolux Ultra Silencer, bez głośników na bluetooth, a niedługo do tego dojdzie jeszcze radio w "gniazdku" w ścianie.
    • mysiulek08 Re: jak ja mogłam żyć bez... 19.01.20, 19:03
      zmywarka
      pralka
      suszarka
      wszelkie kuchenne pomoce (lista bylaby dluga), ostatni nabytek bosch mum9 optimum to jest to! lubie sprzety o duzej mocy smile
      maszyna do chleba
      pionowe zelazko na pare
      mojego cieniutkiego wywijanego aususa zen kocham miloscia wielka


      --
      Twój zwierzak też może potrzebować pomocy
    • chococaffe Re: jak ja mogłam żyć bez... 19.01.20, 19:11
      -Travel soap (friendly soaps)
      -podjęcia decyzji, że nie będę miała takich samych pojemników do wszystkich przypraw, bo przyprawy zużywam/kupuję w różnym tempie i opakowaniach. Długo to trwało, ale jaka ulga i wygodabig_grin
    • kotejka Re: jak ja mogłam żyć bez... 19.01.20, 20:03
      Oprocz Rzeczy oczywistych ktore ematki wymienily pralka zmywarka i ekspres
      To taki pizdryk, kTory zajmuje 1 gniazdko a laduje 3 urzadzenia wink

      www.ikea.com/pl/pl/p/loerby-ladowarka-usb-z-klipsem-bialy-50360269/
    • araceli Re: jak ja mogłam żyć bez... 19.01.20, 20:10
      Dyson - odkurzacz bezprzewodowy a konkretnie - ręczna elektroszczotka. Dlaczego tak późno to wiem (cena) ale teraz nie oddałabym o za żadne pieniądze big_grin W końcu radzenie sobie z kocim futrem to dosłownie 3 minuty.

      --
      Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
    • nangaparbat3 Re: jak ja mogłam żyć bez... 19.01.20, 20:14
      Kaszmir.
      Miałam kiedyś cudowny sweter z kaszmiru, bardzo go lubiłam, ale zwyczajnie, wełna jak welna.
      Przed Świętami urzekla mnie miękkość niepozornego sweterka, kupiłam za jakąś absurdalną dla mnie cenę i poszłam w tym do pracy. A u mnie zimą jest okropnie - w gabinecie potwornie gorąco, na korytarzach wietrzą, więc zimno. Okazało się, że w tym swetrze nie przegrzewam się i nie marznę, a nawet ze mogę go nosić na gołe ciało - nie uczula jak owcza wełna.
      Zaczęły się przeceny, wykorzystałam, jestem wniebowzięta po prostu.

      --
      "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka