Dodaj do ulubionych

Jak wspierać męża?

21.01.20, 06:47
Nie wiem jak wspierać męża. Umarł jego ojciec, jest świeżo po pogrzebie, cała organizacja pogrzebu w każdym najmniejszym szczególe spadła tylko na niego, w dodatku rozchorował się (gorączka, kaszel) i z tym przeziębieniem musiał biegać załatwiać formalności. Jest już po pogrzebie, mąż wrócił do domu, poszedł do lekarza, ale jest też w złej kondycji psychicznej. Płaczę, nie może spać, a ja nie wiem co mogę zrobić, żeby było mu łatwiej. Nie wiem co powinnam zrobić, bo jestem inaczej skonstruowana niż mąż.
Obserwuj wątek
    • prezent_urodzinowy Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 07:18
      Niestety pierwsze dni po pogrzebie są bardzo ciężkie. Opadają emocje i zaczyna do człowieka docierać, ze zmarłego już nie ma...
      Oprócz lekarza i środków uspokajających powiedzialabym, że po prostu daj mu te dni przeżyć tak, jak chce. Chcę zostać w łóżku to niech leży, chce iść gdzieś do ludzi - niech idzie. Przede wszystkim niech się wyleczy do końca.

      Może źle zrozumiałam, ale trochę strasznie zabrzmiało to, że mąż załatwiał ten pogrzeb całkiem sam, w takim stanie psychicznym i chory - nie mogłaś mu w tym pomóc, chociażby wziąć na siebie formalności? Przecież nie wszystko musi robić syn, nawet dalsza rodzina może wiele rzeczy załatwić.
      • zosia_1 Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 22:53
        Zupełnie sam, to znaczy mąż i ja, rodzeństwo męża nie pomagało bo nie było takiej możliwości. Przypomniałam sobie, pewne rzeczy doradzała ciocia, już jej podziękowaliśmy
      • igge Re: Jak wspierać męża? 22.01.20, 00:28
        No właśnie jak to sam?
        My dosłownie wszystkie formalności itp robiliśmy w 4 osoby.
        Co prawda są ludzie, którzy nie płaczą/ rzadko płaczą niezależnie od ciężaru przeżyć ale daj swojemu mężowi czas i przestrzeń i akceptację bólu i słabości. Ma prawo do całego wachlarza uczuć. Bądź przy nim, tul jeśli pozwala, weź na siebie jego obowiązki czasowo. Może będzie płakał długo, może tak przeżywa żałobę. Podobno trzeba przeżyć żałobę, nie starać się ogarnąć, poukładać za szybko i na siłę.
        Po prostu bądź blisko, bądź czuła, bądź wyrozumiała i cierpliwa.
        I nie oczekuj, że będzie robił wszystko to co dotychczas i tak samo się zachowywał.
    • fitfood1664 Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 08:31
      Być blisko, okazywać czułość, pytać jak się czuje, jak trzeba, wysłuchać, starać się sprawić przyjemność. Pokazać że jesteś i rozumiesz jaka to dla niego strata, niekoniecznie to werbalizując, jeśli nie zacznie rozmowy. Zdjąć obowiązki, te które możesz, jeśłi widzisz, że nie ma do tego głowym choć z tym może być różnie bo obowiązki, jeśłi jest w stanie je wykonać, to jakiś przerywnik i pozwalają oderwać się od tematu powodującego ból.
          • iberka Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 10:22
            Naprawdę? Powyższe pytanie, to nie wykazanie zainteresowanua. Jak ma się czuć człowiek w żałobie po stracie kogoś bardzo bliskiego? Co ma odpowiedzieć?
            Lepiej pomilczeć niż zadawać puste pytania.
            • fitfood1664 Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 12:28
              Nie, człowiek, który cierpi, często odbiera milczenie jako brak zainteresowania. Milczenie bliskich de facto to po prostu zwykłe tchórzostwo, albo rzeczywisty brak zainteresowania. Ja to tak widzę i proszę cię, nie pisz mi jak powinnam to widzieć. Każdy ma prawo do własnych odczuć. Każdy ma własne recepty postępowania w sytuacjach rzyciowych. Piszę, co ja bym zrobiła i co bym chciała, żeby zrobili dla mnie inni. Tych milczących w obliczu cierpienia są tabuny.
                • memphis90 Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 15:12
                  Między milczeniem a pytaniem "jak się czujesz" jest morze możliwości. Na mnie takie pytanie podziałałoby jak zapalnik - bo jak niby mam się czuć??? To chyba oczywiste. Lepiej zapytać "co mogę dla Ciebie zrobić"?

                  --
                  "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
                  • fitfood1664 Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 15:26
                    Ja wiem jak czuję się w takich sytuiacjach i wiem co jak na mnie działa. Oczywiście każdy ma prawo do własnych odczuć. Na mnie pytanie co mogę dla ciebie zrobić nie wpływa pozytywnie. A co można zrobić? Reszta to tylko bzdety. Chętnie przyjmuję prawdziwe i przemyślane propozycje pomocy.
                  • prezent_urodzinowy Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 17:18
                    Dyskusji o tym, jak rozmawiać z człowiekiem w żałobie, było tu już wiele. Pisanie, że takie pytanie jest dobre, a inne złe jest bez sensu, bo każdy reaguje inaczej. Dla mnie "jak się czujesz?" było punktem wyjścia do wygadania się i wypłakania, mówiłam po prostu "ch...wo, strasznie tęsknię i nie mogę uwierzyć". Pytanie "jak mogę Ci pomóc?" prędzej wywołałoby moją ironiczną odpowiedz, że owszem możesz, o ile umiesz wskrzeszać umarłych..
                    Większość ludzi w żałobie na szczescie wciąż jest w stanie wyartykułować, czy i jak chce o swoim stanie rozmawiać.

                    Moim znajomi w większości się ulotnili i schowali głowę w piasek. Najbliżsi kuzyni i rodzina męża nie odezwali się do mnie ani słowem po śmierci mojego ojca. Gdyby powiedzieli cokolwiek, wybaczyłabym im jakąkolwiek formę kontaktu, żałoba nie zamieniła mnie w złośliwą babę czepiająca się o słówka.
                    • fitfood1664 Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 18:07
                      Myślę, że dokładnie tak to widzi człowiek, który zetknął się z bolesną sytuacją, na którą nie ma lekarstwa. Ludzie milczą nie z delikatności i współczucia, ale dlatego że tak im wygodniej.
                      • igge Re: Jak wspierać męża? 22.01.20, 00:48
                        No nie wiem. Kiedy byliśmy w bolesnej sytuacji
                        zdarzyło się i to nie raz, zetknąć się właśnie z milczeniem z delikatności i ze współczucia. Oraz z pytaniem ( po tym okresie milczenia, czy między okresami takiego miłosiernego milczenia) " jak mogę Ci pomóc?". Moją/ naszą odpowiedzią było zwykle " zaakceptuj, że i ty i ja/ my jesteśmy BEZRADNI, zupełnie bezradni". Żartobliwie byłoby odpowiedzieć pewnie coś ( w rzeczy samej podobnego) w rodzaju wskrześ umarłego, niech Twój Bóg uzdrowi chorego, wierzysz w cuda więc przywróć go życiu itp
                        Fakt, trudno w naprawdę bolesnej, tragicznej i ostatecznej sytuacji pomóc. Mimo, że przyjaciele i bliska rodzina pomogliby gdyby tylko się dało i gdyby wiedzieli jak.
      • massinga Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 11:11
        Zawsze mnie zadziwia w amerykanskich filmach to pytanie "Jak sie czujesz" skierowane do bohatera co akurat wyszedl z jakis strasznych tarapatow albo kogos stracil. To pytanie wydaje mi sie bardzo nie na miejscu w obliczu tragicznych wydarzen.
        • memphis90 Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 15:14
          W amerykańskich filmach następuje wówczas poetycka analiza uczuc, coś o opuszczonym domu, samotnej latarni czy inne pierdy... A w realnym życiu masz ochotę odpowiedzieć "a jak ci się k... wydaje - no chuj...wo!".

          --
          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
      • bergamotka77 Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 09:09
        no ona jest przecież inaczej skonstruowana.🙄

        --
        bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

        morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
        • netlii Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 12:20
          mikams75 napisała:

          > moze nie mogla wziac wolnego w pracy, moze go i tak odciazala biorac na siebie
          > opieke nad wspolnymi dziecmi. Roznie bywa.

          Coś co proponujesz odnośnie dzieci to się chyba robi instynktownie, ale dobra dzieci a nie odciążenia partnera. Niedysponowany (w tym przypadku psychicznie) przy opiece partner w swoim świecie może im zmęczony wyrządzić krzywdę poprzez zaniechanie, brak reakcji, rutynę. Podobnie jak z grypą żołądkową - wtedy przejmuje się opiekę aby dziecko nie zaraziło się a nie dla partnera, gdyż ma rewolucje na dwóch frontach.
          Co do urlopu to fakt przysługuje jedynie najbliższym zdaje się dzień czy dwa - już nie pamiętam. Według prawa synowa to nie rodzina dla teścia.
          • mikams75 Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 13:07
            dla mnie "zwolnienie" partnera z codziennych obowiazkow domowych i okolodzieciecych do wyrazne odciazenie i zapewne zrobila to z automatu. Ale nie ma co wyskakiwac z propozycja zalatwiania innych spraw okolopogrzebowych, jesli sie nie zna sytuacji rodzinnej.
      • milka_milka Re: Jak wspierać męża? 22.01.20, 09:10
        Przecież napisała, że pomagała.

        --
        Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
    • default Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 09:48
      >>>>musiał biegać załatwiać formalności

      Wszystkie formalności może załatwić firma pogrzebowa. Wystarczy jedna wizyta u nich, gdzie się wszystko ustala, a potem jyz tylko czeka na pogrzeb. Bez biegania.
      Choć rozumiem, ze niektórym jest łatwiej "w biegu". Daje to być może poczucie, ze zmarły jest jeszcze obecny, ze coś się dla niego robi, coś się dzieje. Wiec ja bym się nie uzalała, ze "musiał" - widocznie chciał, jakoś go to trzymało w formie, teraz, gdy nie ma juz nic do zrobienia - rozsypał się.
      Skoro autorka jest "inaczej
      skonstruowana", to niech po prostu pozwoli mężowi spokojnie, po swojemu i w swoim tempie wrócić do równowagi, nie wtrącając się.
      • aqua48 Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 10:45
        default napisała:

        > Wszystkie formalności może załatwić firma pogrzebowa.

        No jednak nie wszystkie, osobiście załatwia się identyfikację, ubranie, akt zgonu, trzeba im donieść, w parafii też nie załatwiają niczego. Biegania jest na cały dzień.

        Męża wysłać do lekarza i niech weźmie L-4 oraz jakieś środki uspokajające/nasenne i spokojnie leczy przeziębienie i pomału przechodzi przez okres żałoby.




        • default Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 11:09
          Identyfikację tylko w określonych okolicznościach. Ubranie wystarczy przygotować i dowieźć do firmy pogrzebowej lub sami zabiorą z domu. Mozna tez zrezygnować z ubrania i zlecic odzianie zwłok w "giezło" - zwłaszcza gdy ma byc kremacja. Parafie tez załatwia firma.
          Wiec tak naprawdę pozostaje tylko akt zgonu i wizyta w firmie pogrzebowej.
          • aqua48 Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 11:31
            default napisała:

            > Identyfikację tylko w określonych okolicznościach. Ubranie wystarczy przygotowa
            > ć i dowieźć do firmy pogrzebowej lub sami zabiorą z domu. Mozna tez zrezygnować
            > z ubrania i zlecic odzianie zwłok w "giezło" - zwłaszcza gdy ma byc kremacja.
            > Parafie tez załatwia firma.

            U mnie parafię i księdza załatwić trzeba samemu, do kremacji jak najbardziej ubranie i cokolwiek jeszcze niewielkiego się chce włożyć do urny - obrazek, krzyżyk, misia itp. Identyfikacja zmarłego w zakładzie pogrzebowym przed pochówkiem lub kremacją jest konieczna w każdym przypadku. Nie wszyscy chcą też zamawiać kwiaty i wieńce w zakładzie. Kamieniarz do otwarcia grobowca i ewentualnego dokucia napisu na płycie też do uzgodnienia osobiście, dopiero jak wyznaczą termin pogrzebu. A jak jeszcze akt zgonu w jednej miejscowości, parafia zmarłego w innej, a cmentarz na drugim końcu miasta, to gonienia jest na cały dzień.
            • netlii Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 12:05

              >
              > U mnie parafię i księdza załatwić trzeba samemu, do kremacji jak najbardziej ub
              > ranie i cokolwiek jeszcze niewielkiego się chce włożyć do urny - obrazek, krzyż
              > yk, misia itp. Identyfikacja zmarłego w zakładzie pogrzebowym przed pochówkiem
              > lub kremacją jest konieczna w każdym przypadku. Nie wszyscy chcą też zamawiać k
              > wiaty i wieńce w zakładzie. Kamieniarz do otwarcia grobowca i ewentualnego doku
              > cia napisu na płycie też do uzgodnienia osobiście, dopiero jak wyznaczą termin
              > pogrzebu. A jak jeszcze akt zgonu w jednej miejscowości, parafia zmarłego w inn
              > ej, a cmentarz na drugim końcu miasta, to gonienia jest na cały dzień.

              Dokładnie, jeszcze dodałabym również, że osobiście trzeba sprawdzić czy zmarły miał prawo do pochówku w danym grobie poprzez weryfikacje w kancelarii cmentarza, u mnie było tak, że inna firma grób otwierała a inna zamurowywała i zamykała. Zakład pogrzebowy odciąża i to sporo, ale na pewno nie w sprawach związanych z parafią, prawem do pochówku, wyciągnięciem aktu zgonu na podstawie karty zgonu - a wystarczy, że śmierć miała miejsce w osamotnieniu np. we własnym mieszkaniu bez świadków i to już komplikuje sprawy. Wszystko z autopsji mi znane gdy zderzyłam się z koniecznością pochowania ojca.
            • milka_milka Re: Jak wspierać męża? 22.01.20, 09:12
              Identyfikacja wcale nie jest zawsze konieczna.

              --
              Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
      • liberica1 Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 11:03
        Opowiadasz bzdury. Firma pogrzebowa załatwia jedynie sam pochówek, przewiezienie do kościoła, wieńce i to tyle. Wszystkie dokumenty w USC, a przedtem u lekarza rodzinnego po akt zgonu trzeba załatwić samemu. Do tego stypę, wcześniej różaniec w kościele, ubiór dla zmarłego.
          • aqua48 Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 11:34
            default napisała:

            > Opowiadam na podstawie własnych doświadczeń

            Ja też, ostatni pogrzeb który załatwiałam był pod koniec października zeszłego roku. Jak widać nie wszędzie w Polsce jest tak samo.
            • default Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 12:02
              Widocznie tak. Sama miałam wrażenie, ze załatwienie pogrzebu to ogrom biegania, po czym okazało się, ze mam tylko odebrać akt zgonu w USC i dostarczyć go (oraz ubranie) do firmy, gdzie zostało w czasie jednego spotkania ustalone co i jak ma być: trumna, urna, kremacja, kwatera na cmentarzu (nie miałam, znalezli, opłacili), msza, ksiadz, pogrzeb, kamieniarz, kwiaty, muzyk. Wszelkie formalności z ZUS także.
              Osobiście załatwiłam tylko stype w restauracji. A, i musiałam raz do parafii iść, podpisać umowę na te kwaterę.
              • milka_milka Re: Jak wspierać męża? 22.01.20, 09:15
                Dokładnie tak. Pochowałam babcię i dziadka, musiałam załatwić akt zgonu i tyle. Z własnej woli zamawiałam wieńce sama, nie przez firmę. Żadnej identyfikacji nie było, dwa razy musiałam być w zakładzie pogrzebowym i koniec formalności.

                --
                Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
          • aqua48 Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 20:55
            iberka napisała:

            > Załatwiałam pogrzeb dziadka sama. Firma pogrzebowa ogarnęła wszystko. Akty zgon
            > u od nich odbierałam.

            Hmm, u nas cztery miesiące temu żeby odebrać akt zgonu trzeba się było wylegitymować innym aktem z USC że jest się osobą spokrewnioną ze zmarłym. Jak to możliwe że stosują różne przepisy?
            • milka_milka Re: Jak wspierać męża? 22.01.20, 09:16
              W USC niczym się nie legitymowałam jako krewna, przywiozłam kartę zgonu od lekarza i tyle.

              --
              Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
            • iberka Re: Jak wspierać męża? 22.01.20, 10:01
              Nie wiem. Ja nigdzie nie jeździłam. Poszłam tylko na cmentarz gdzie jest grobowiec, weszłam do pierwszej z kilku firm pogrzebowych i wszystko było załatwione.
              Nie wiedziałabym jak to ogarnąć gdyby nie kuzynka z Wrocławia, która powiedziała co robić. Pogrzeb załatwiałam w Krakowie.
    • maniusza Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 09:54
      trochę dziwne pytanie jak dla mnie, takie rzeczy robi się w przypadku ukochanej osoby instynktownie - swoją bliskością. Dlaczego cała organizacja pogrzebu spadła tylko na niego nie mogłaś go odciążyć? to też byłaby pomoc.
    • przepio Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 10:06
      Po prostu bądź przy nim.
      Też mnie uderzyło to, że ta organizacja pogrzebu spadła na niego w każdym najmniejszym szczególe. Ja też sama organizowałam pogrzeb taty, siostra przyjechała tuż przed, ale mąż był przy mnie przez cały czas i jego obecność była wystarczającym wsparciem.
      • maniusza Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 10:41
        otóż to - u mnie jak zmarła mój ojciec mama nie była w stanie nic zrobić - wszystko spadło na mnie, ale na każdym kroku towarzyszył mi i wspierał mąż, sama nie wiem jak bym to zniosła.
    • netlii Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 12:44
      Chciałam napisać, że każdy ma inaczej skonstruowany próg psychicznej odporności, ale dalej doczytałam, że w przypadku Twojego męża on został już dawno przekroczony. Nawet nie stara się kamuflować - co typowe dla polskich facetów - swoich prawdziwych emocji. Ważne aby przeszedł żałobę a nie w sobie pielęgnował, inaczej ciężej mu będzie wrócić do świata żywych. Ja myślę, że doraźnie powinien iść do psychiatry po wsparcie czy to farmakologiczne czy zwykłą rozmowę. Jeśli Ty nie jesteś w stanie mu pomóc to specjalista powinien stanąć na wysokości zadania i dać mu narzędzia do odcięcia.
      Pamiętam jak dziś pogrzeb przyjaciela męża - emerytowany oficer WP, którego nie powaliły między innymi misje stabilizacyjne i poszukiwanie adrenaliny i zarobków po odejściu na emeryturę a powalił nowotwór w pół roku. Na pogrzebie poza rodziną same kozaki: wojskowi, zawodnicy sztuk walki, właściciele firm negocjujący milionowe kontrakty etc. Przyszło do składania trumny a tu z ich wszystkich gardeł chór jak u płaczek, wszyscy zalani łzami włącznie z moim. Mój mąż tydzień dochodził do siebie, ale funkcjonował normalnie. Takie życie...
    • nangaparbat3 Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 17:31
      Na razie chyba najlepiej żeby leczył katar, rosołu mu ugotuj, jeszcze coś, co lubi.
      Mojej mamie pomagało rozmawianie, wspominanie.
      Mnie bardzo dobrze zrobiło, jak poszłam sama na cmentarz, uprzątnęłam wieńce i wiązanki, posadziłam wrzosy. I ważne było, że sama - to jedyny raz, kiedy na cmentarzu miała uczucie, ze jestem z ojcem.
      Każdy inaczej przeżywa żałobę, chyba trzeba być obok i iść za tą osobą, nie narzucać się, a czytać sygnały.
      Kleżanka, bardzo mądra psycholog, powiedziałą mi, że siostra po śmierci swojego męża, którego bardzo kochała, wyżywała się na niej - a na kim ma, jak nie na mnie? Nie ma nikogo bliższego. -Powiedziała spokojnie. Bardzo mnie to poruszyło, minęło 20 lat, jak to usłyszałam , ale chyba warto zapamiętać i ewentualnego "wyżywania się" nie brać do siebie.

      --
      "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
    • solejrolia Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 19:54
      Przykro mi z powodu Waszej straty sad
      Po prostu bądź przy mężu, i bądź tolerancyjna, czujna na jego potzreby.
      Może będzie chciał rozmawiać, powspominać, a może właśnie nie... . itp.
      I rosołu nagotuj.

      Niedawno zmarła moja teściowa, mąż był z nią dość mocno związany.
      I chociaż teść żyje, zaś mój mąż jedynakiem nie jest, to jednak mój mąż załatwił wszystko sam
      - tak się dogadali między sobą, i nic mi do tego.
      Wsparciem ogromnym służyła teściowej siostra, bo "na miejscu", a ja i szwagierka wspierałyśmy na odległość. (ano własnie u nas te odległości wszystko utrudniały i komplikowały sprawę. Szpital w jednym mieście, USC i kolejka na 3 godziny, kremacja w innym miescie, pogrzeb z kolei na innym cmentarzu niż kremacja- także było więcej jeżdżenia, oraz czekania, niż samych formalności)
      Ale forumki przypięły się do tego, a dla mnie absolutnie nie jest dziwne, że nie było Cię przy mężu przed pogrzebem podczas załatwiania formalności .
      Dobrze, żebyś była przy nim teraz.


      --
      Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
      • prezent_urodzinowy Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 20:20
        Dla mnie dziwne jest nie tyle to, ze autorka nie pomagała mężowi w organizacji pogrzebu, tylko to, ze nie odciążyła chorego męża w tym wielkim lataniu i załatwianiu, plus to, ze podkresla, ze wszystko spadło na niego i nikt mu nie pomógł. Gdyby po prostu napisała, ze mąż wszystko załatwił i teraz sie rozsypał, pewnie nikt by sie tego tak nie czepiał.
        • solejrolia Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 20:41
          Może i tak.
          Z drugiej strony, może po prostu wyraziła się niejasno, i nie ma co czepiać się słówek, bo przecież nie wiadomo jakie układy są u niej w rodzinie.

          --
          Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
    • zosia_1 Re: Jak wspierać męża? 21.01.20, 23:13
      Odpowiadam zbiorczo, bo wcześniej nie miałam możliwości i czasu. Załatwianie spadło na męża, pomagałam mu, ale musiałam zostać na miejscu w naszym mieście i tu pozałatwiać nasze sprawy, telefonicznie o wszystkim przypominałam. Nie miało sensu jechać z nim, bo pochodzi y z innych miejsc Polski i u każdego z nas są przyjęte inaczej lokalne zachowania i w tych pomagała mu ciocia. Wiązanki też wybór nie dla mnie, ja nie umiem wybierać wzorów i kolorów. Napisałam pożegnanie dla rodziny, bo to ja pamiętam o tym kto jest kim w rodzinie i jak ma na nazwisko i jak ładnie to ubrać w słowa. Powiadomiłam przez telefon lekarza I kontaktu, że potrzebna jest karta zgonu, przelewałam mężowi pieniądze, bo to ja zajmuję się kasą, organizowałam obiad dla rodziny, bo decyzja teściowej była taka, że obiad w domu. Musiałam też być w pracy, a mąż w emocjach. Dziękuję za rady. Dziś jest lepiej. U lekarza był to oczywiste, chodziło mi bardziej przeżycie żałoby. Wczoraj był ogromnie przemęczony, bo lekach na sen odpoczął i czuję się lepiej. Dla ematek, które wnioskują, że zostawiłam samego męża przypomnę, że teść od 2lat chorował na nowotwór i choroby współistniejące i to ja przez 1,5 roku załatwiałam wszystkich lekarzy i szpitale, pisałam tu kiedyś o tym
      • igge Re: Jak wspierać męża? 22.01.20, 01:03
        Sorry. Napisałaś, że sam załatwiał formalności i jakoś bez sensu odpisałam nie znając przecież sytuacji. Przepraszam.
        Przede wszystkim serdeczne wyrazy współczucia dla Ciebie i Twojego małżonka, dla całej rodziny.
      • aqua48 Re: Jak wspierać męża? 22.01.20, 08:06
        Zrobiłaś bardzo dużo dla męża, nie został sam jak napisałaś początkowo. Pozwól mu teraz na przeżywanie żałoby w jego tempie. Nie przyspieszaj, nie poganiaj, nie rób mu uwag typu że "powinien JUŻ przestać/płakać, smucić się, mieć problemy ze snem, wrócić do normalności" itp. Żałoba może trwać nawet kilka lat i mieć rozmaite okresy. które trzeba przeżyć po swojemu. Daj mu na to czas., to najlepsze co możesz zrobić.
      • bergamotka77 Re: Jak wspierać męża? 22.01.20, 08:30
        Ujęło mnie zwłaszcza przelewanie pieniędzy. Mąż nie ma do nich dostępu? 😲 I te inne tradycje lokalne. Pochodzi ze wsi gdzie wystawia się ciało w domu do pożegnania?

        --
        bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

        morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
        • nota_bene0 Re: Jak wspierać męża? 23.01.20, 12:01
          bergamotka77 napisała:

          > Ujęło mnie zwłaszcza przelewanie pieniędzy. Mąż nie ma do nich dostępu? 😲 I te
          > inne tradycje lokalne. Pochodzi ze wsi gdzie wystawia się ciało w domu do poże
          > gnania?
          >

          Przestań, naprawdę.


          --
          "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
          Coco Chanel
      • berdebul Re: Jak wspierać męża? 22.01.20, 10:11
        Dbaj, żeby mąż spał, jak może to niech weźmie parę dni wolnego i śpi, odpoczywa, spaceruje. Pierwsze dwa tygodnie są trudne, później będzie lepiej, ale do roku czasu może trwać żałoba.
    • taki-sobie-nick Re: Jak wspierać męża? 22.01.20, 22:53
      Jak chce płakać, niech płacze. Dużo przytulać, mówię jak najbardziej serio, może kupić lekkie leki nasenne (bez recepty). Mówić, że jesteś przy nim i że jeśli potrzebuje jakiejś pomocy, niech zgłasza. Ogólnie dostosowywać się w miarę możliwości do jego żałoby, chce płakać, niech płacze, a chce gadać, niech gada.
    • kornelia_sowa Re: Jak wspierać męża? 22.01.20, 23:22
      Pozwól mu przeżyć żałobę.

      Strasznie mnie wkurzaly rady (po śmierci mojej mamy) typu:
      -musisz być silna (czemu muszę?),
      - masz dla kogo żyć (No przecież wiem, nie cierpię dlatego że nie mam dla kogo życ)
      -Nie placz ( A czemu. Jest lepszy powód do łez niż strata?)

      Oczywiście jeśli stan załamania będzie trwał.dlugo, to trzeba interweniować (Może lekarz lub psycholog)
      Ale kilka dni to chyba nie jest dziwne

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka