Dodaj do ulubionych

jestescie wyznawczyniami niemieckiej chemii?

21.01.20, 11:13
uzywacie? czy wszystko Wam jedno, kto robi
i nie wierzycie w nizsza jakosc tej polskiej
Obserwuj wątek
    • black_magic_women Re: jestescie wyznawczyniami niemieckiej chemii? 21.01.20, 11:17
      Nie, ale ja generalnie tzw. chemii mam niedużo: do prania tylko plyn persil, do naczyn pur balsam (nie mam zmywarki), domestos, jeden do kamienia i do podłóg drewnianych. Za to wierzę w "niemieckie eko" kosmetyki, np. Alterraa z rossmana. Gdybym miała dostęp do Niemiec, to pewnie kupowałabym tam dużo eko kosmetyków.
    • kropkaa Re: jestescie wyznawczyniami niemieckiej chemii? 21.01.20, 11:21
      Nie jestem. Składy do różnych krajów mogą być inne i najczęściej chodzi o dwie rzeczy: twardość wody (górzyste części Niemiec czy Austrii) i ilość perfum (to bardzo drogi składnik i
      minimalnie mniejsza ilość wpływa na koszt końcowy). Nie lubię mocnych zapachów chemii więc dla mnie lepiej, że nie daje mi po nosie jakaś alpejską łaką czy francuską lawendą, a do zmywarki zawsze sypię sól.
      • alpepe Re: jestescie wyznawczyniami niemieckiej chemii? 21.01.20, 11:27
        Moja córka kiedyś do mnie, mama, dlaczego pranie mojego chłopaka bardziej (ładnie) pachnie? A potem drugie pytanie, mama, dlaczego ciuchy mojego chłopaka się szybciej odbarwiają i niszczą? Cóż, podejrzewam, że używam o wiele mniej chemii niż przyszła swatka.

        --
        "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
        • kropkaa Re: jestescie wyznawczyniami niemieckiej chemii? 21.01.20, 11:34
          Ludziom chyba "pachnące" pranie kojarzy się z początkami zmian w Polsce, gdy nagle pojawiły się te wszystkie ariele i persile oraz lenory. Płynów do płukania nie używam w ogóle, a proszku daję minimalnie mniej niż trzeba, nigdy więcej. Ale ludzie jakoś tak mają, że jak dadzą więcej, to im lepiej wypierze. I lubią, jak wysuszone ubrania mają taki piękny zapach 😁
        • conena Re: jestescie wyznawczyniami niemieckiej chemii? 21.01.20, 12:31
          alpepe napisała:

          > Moja córka kiedyś do mnie, mama, dlaczego pranie mojego chłopaka bardziej (ładn
          > ie) pachnie? A potem drugie pytanie, mama, dlaczego ciuchy mojego chłopaka się
          > szybciej odbarwiają i niszczą? Cóż, podejrzewam, że używam o wiele mniej chemi
          > i niż przyszła swatka.
          >

          tak, na pewno, NA PEWNO, młode dziewczyny właśnie nad tym się zastanawiają. no, ale już wiemy, że jesteś zaradniejsza od ewentualnej przyszłej niedoszłej teściówki.


          --
          A taki znacie? Idą Nilfgaardczyk, elf i krasnolud. Patrzą: leci mysza...
          • alpepe Re: jestescie wyznawczyniami niemieckiej chemii? 21.01.20, 13:37
            Piszę o moim dialogu z moją córką, ona ma 17 lat, w tym roku skończy 18, a ja jej od czasu do czasu każę robić pranie. Nie byłam u matki chłopaka córki w domu, dla mojej córki to praktycznie najmilsza osoba na świecie, nie wykluczam. Ale co do ciuchów, to wiem, bo chłopak córki z upodobaniem nosi białe skarpetki, córka też, i córka się kiedyś zastanawiała.
            A co ty sobie w Pluralis Maiestatis myślisz o mnie, to mnie serdecznie nie interesuje. Nie zależy mi na byciu gospodynią domową roku.

            --
            "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
    • aqua48 Re: jestescie wyznawczyniami niemieckiej chemii? 21.01.20, 11:24
      Zdecydowanie tak. Ale ja nie kupuję w Polsce pseudoniemieckiej chemii tylko syn mi przywozi czasami z wyjazdów służbowych autentyczną. Płyny do prania są lepsze, w większych opakowaniach i starczają na dłużej - czyli są bardziej skoncentrowane.
      Za to środki do czyszczenia powierzchni płaskich nabywam w polskim Lidlu i też uważam że jakościowo są świetne.
    • ultimate.strike Re: jestescie wyznawczyniami niemieckiej chemii? 21.01.20, 11:25
      Jestem niewierzący, opieram się na nauce, eksperymencie. Pojechałem do Niemiec, kupiłem, sprawdziłem i wiem, że sprzedają tam koncentraty, a więc są skuteczniejsze albo tańsze po rozcieńczeniu, czy lepsze nie wiem, nie mam środków do przeprowadzenia takowego eksperymentu.

      --
      Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
    • yuka12 Re: jestescie wyznawczyniami niemieckiej chemii? 21.01.20, 11:56
      Nie jestem wyznawczynią chemii niemieckiej, bo używam głównie brytyjską 😁. Ale mam osobiste doświadczenie z szaponem Timotei przywiezionym z UK vs. kupionym w Pl na mocną niekorzyść tego drugiego. Więc wierzę, że niektóre produkty mają inną jakość w zależności od rynku, na które są przeznaczone.

      --
      "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
    • mayaalex Re: jestescie wyznawczyniami niemieckiej chemii? 21.01.20, 12:11
      W porownaniu do Belgii niemiecka chemia jest na pewno bardziej zroznicowana (wiekszy rynek wiec wiecej marek i poszczegolnych produktow) i sporo tansza. Czesto jestem w Niemczech wiec kupuje duzo chemii (i kosmetykow oraz w ogole produktow bio/eko) wlasnie tam. A jak kupuje w miasteczku ktore lezy tuz przy granicy z Francja to parking jest pelen samochodow na francuskich numerach wiec Francuzom tez chyba niemiecka chemia odpowiada. Oni (FR) za to maja genialne zmiekczacze/zapachy do prania ale ja akurat i tak z nich nie korzystam wiec nie kupuje (moja mama je uwielbia).
    • ichi51e Re: jestescie wyznawczyniami niemieckiej chemii? 21.01.20, 12:16
      Na pewno nie jestem wyznawca austriackiej uncertain roznicy nie widze srodki do sprzatania imho gorsze albo moze to kwestia tego ze mam glupia podloge na ktorej widac kazda smuge. Goscia ktory wpadl na pomysl z czarnym marmurem na polysk na podlodze powinno sie wytarzac w soli i pierzu

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • chicarica Re: jestescie wyznawczyniami niemieckiej chemii? 21.01.20, 12:26
      Ja jestem wyznawczynią szwedzkiej.
      Szwedzki płyn do mycia garów Yes, niby w Polsce sprzedawany pod marką Fairy, jest milion razy lepszy i bardziej skoncentrowany, więc wystarcza na dłużej. Zresztą nawet na opakowaniu napisane jest ile % środków anionowo czynnych zawiera i jest tego więcej.
      Podobnie z proszkiem i żelem do prania.
      Za to z Polski przywiozłam sobie takie skoncentrowane płyny profesjonalne do czyszczenia np. kuchni i łazienki i uważam że są genialne.

      --
      ---
      Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
        • bi_scotti Re: jestescie wyznawczyniami niemieckiej chemii? 21.01.20, 13:28
          Jestem wyznawczynia najtanszej wink Ale watek przypomnial mi przelom lat 80/90 kiedy to przyemigrowalo do Kanady bardzo wielu Polakow, ktorzy first stop mieli w Niemczech. Czesc spedzila tam dobre 2-3 lata no i gdy przylecieli do Kanady to dosc dlugo zyli w poczuciu, ze wszystko co German to najlepsze na swiecie wink Ci mieszkajacy w GTA robili zakupy prawie wylacznie w Brandt, gdy pokupowali domy, wyposazali je glownie w Miele czy Bosch, auta oczywiscie German etc. Znalam nawet takiego, ktory chadzal w a la tyrolskim kapelusie z piorkiem tongue_out Wiekszosci to przeszlo po jakims czasie, niektorym pewnie nie przejdzie nigdy big_grin Pamietam silly dyskusje o wyzszosci proszku Persil nad reszta swiata … ah, gdziez te niegdysiejsze sniegi … big_grin Cheers.

          --
          "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
          Leonard Cohen
          • snakelilith Re: jestescie wyznawczyniami niemieckiej chemii? 21.01.20, 16:24
            bi_scotti napisała:

            > Znalam
            > nawet takiego, ktory chadzal w a la tyrolskim kapelusie z piorkiem tongue_out

            Hm, te tyrolskie kapelusze, to chyba produkują w Chinach i sprzedają w Niemczech dla turystów z okazji Oktoberfestu, bo jak żyję w tym kraju, czyli 30 lat nigdy nie widziałam Niemca w takim kapeluszu. big_grin Tyrol zresztą leży w Austrii i na północy Włoszech. . big_grin
            • bi_scotti Re: jestescie wyznawczyniami niemieckiej chemii? 21.01.20, 16:38
              Ten osobnik przyjechal z Bremen i znajac go moge pewnie nawet dac reke (a moze i dwie) za to, ze cokolwiek mial na glowie definitely nie bylo made in China wink No i rzecz miala miejsce mocno ponad 30 lat temu … time flies, eh … Life.

              --
              "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
              Leonard Cohen
              • snakelilith Re: jestescie wyznawczyniami niemieckiej chemii? 21.01.20, 18:25
                bi_scotti napisała:

                > Ten osobnik przyjechal z Bremen i znajac go moge pewnie nawet dac reke

                No ale ty zdajesz sobie sprawę, że Bremen to jest na północy i tam się nosi raczej skipperskie czapki z daszkiem w kolorze navy? Nie, tyrolski kapelusik i skórzane portki, to nie jest niemiecki strój narodowy. Dla wielu regionów Niemiec podobnie egzotyczny jak dla mieszkańców Kanady.
                • bi_scotti Re: jestescie wyznawczyniami niemieckiej chemii? 21.01.20, 19:03
                  Snake, what's your problem? Ja opisuje czlowieka, ktorego znam i ktory okreslony kapelusz nosil gdy przyemigrowal z DE do Kanady. Byl jednym z wielu, ktorzy odbyli taka droge. I wielu z tych wielu przez dlugi czas zylo wspomnieniami i poczuciem, ze everything German is the best. A Ty mi robisz wyklad z geografii i etnografii Germanii - why? Koniecznie chcesz, po raz kolejny, pokazac, ze you know best? C'mon, grow up! Cheers.

                  --
                  "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
                  Leonard Cohen
                  • snakelilith Re: jestescie wyznawczyniami niemieckiej chemii? 21.01.20, 19:58
                    bi_scotti napisała:

                    > Snake, what's your problem? Ja opisuje czlowieka, ktorego znam i ktory okreslon
                    > y kapelusz nosil gdy przyemigrowal z DE do Kanady. Byl jednym z wielu, ktorzy o
                    > dbyli taka droge. I wielu z tych wielu przez dlugi czas zylo wspomnieniami i po
                    > czuciem, ze everything German is the best. A Ty mi robisz wyklad z geografii i
                    > etnografii Germanii - why? Koniecznie chcesz, po raz kolejny, pokazac, ze you k
                    > now best? C'mon, grow up! Cheers.
                    >

                    Wykład? Może zwracam ci tylko uwagę, że noszenie tyrolskiego kapelusza jest tylko noszeniem tyrolskiego kapelusza, ale niekoniecznie oznacza postawę "everything German is the best". Tyrolski kapelusz ma z Niemcami bowiem tyle wspólnego, co twoje wypowiedzi z poprawną polszczyzną.
            • ichi51e Re: jestescie wyznawczyniami niemieckiej chemii? 21.01.20, 16:53
              chodzacego w lederhosen jeszcze nie widzialam za to jak byla jesien to wszedzie mozna bylo u nas kupic drindle (i to wcale tanie nie jest) nie wiem kto to kupuje i gdzie w tym chodza

              --
              wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
              • bi_scotti Re: jestescie wyznawczyniami niemieckiej chemii? 21.01.20, 17:02
                ichi51e napisała:

                > chodzacego w lederhosen jeszcze nie widzialam
                >

                Ha, a ja widzialam zdjecie smile Zdjecie mojej dobrej znajomej, ktora jest Italian-Canadian. Jej rodzice przyjechali do Kanady z polnocy Wloch, z jakiejs wsi gdzies przy granicy niemieckiej. Dzieci sie urodzily w Toronto no ale jak to u immigrants, zwyczaje byly pielegnowane. Na zdjeciu jest ta moja znajoma i jej dwoch braci, wszyscy w wieku ponizej 10 lat. No i obaj bracia sa w lederhosen big_grin Ona tez ma taka sukienuszke, ktora mi sie kojarzy z niemieckimi pocztowkami sprzed WWII. We are all connected, eh wink Global village smile Cheers.


                --
                "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
                Leonard Cohen
        • chicarica Re: jestescie wyznawczyniami niemieckiej chemii? 21.01.20, 16:32
          Na allegro sobie poszukaj, marka nazywa sie Voigt. Brudpur uzywam w kuchni, a Lasipur w lazience. Jeszcze jakis trzeci ale nie pomne teraz jak sie nazywa bo mam w butelce rozcienczony bez etykietki.

          --
          ---
          Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
    • magia Re: jestescie wyznawczyniami niemieckiej chemii? 21.01.20, 15:40
      Jeśli używam czegoś to tylko z powodu zapachu.
      Nie ma dla mnie znaczenia czy chemia jest z Niemiec czy z pl.
      Używam mało chemii (mój podstawowy środek czyszczący to ocet) i przywiązuje się do produktow - ale głównie do ich zapachu i struktury.
      Np. płyn do podłogi ma być konwaliowy, a do naczyn ma być przezroczysty (czyli odpada płyny typu balsam), podobnie mydło.
    • kosmos_pierzasty Re: jestescie wyznawczyniami niemieckiej chemii? 21.01.20, 15:49
      Wszystko mi jedno, różnice może są, ale nie będę szczególnie latać i szukać, ani zamawiać. Chemię kupuję w markecie przy okazji zakupów spożywczych (coś w promocji najczęściej), nie jest wystarczająco wysoko na liście moich życiowych priorytetów, by poświęcać jej dodatkowy czas i uwagę.
      • kropkaa Re: jestescie wyznawczyniami niemieckiej chemii? 21.01.20, 20:39
        Kiedyś pracowałam w firmie x, która robiła produkt y i na świecie tylko w 2 miejscach go produkowano, przy czym to drugie było nawet nie w Europie. Weszłam po jakieś czekoladki i patrzę - y na półce. Mówię więc pani, że ten produkt jest produkowany w Pl. Oczywiście nie, nie wiem, nie znam się, to jest oryginalny niemiecki produkt, nawet napisy ma po niemiecku i coś tam jeszcze, nie pamiętam co (każdy kraj miał swój kartonik). Mówię, że zamiast jeździć do Niemiec niech pojedzie do firmy x, będzie bliżej i taniej. Uznała mnie na wariatkę 😂🤣😅
    • mysiulek08 Re: jestescie wyznawczyniami niemieckiej chemii? 21.01.20, 16:48
      w sumie tak smile paktycznie nie ma na lokalnym rynku alternatyw dla Froscha czy Poliboya a proszki czy plyny lokalnej produkcji sa zdecydowanie gorsze, choc produkowane przez te same koncerny. Trafilam kiedys na program w tv, gdzie tlumaczono, ze do prania tubylcy sypia duzo proszku wiec musi byc slabszy tongue_out

      --
      Twój zwierzak też może potrzebować pomocy
      • yuka12 Re: jestescie wyznawczyniami niemieckiej chemii? 21.01.20, 18:04
        Mnie zawsze szokuje podczas pobytu w Polsce, jak mało wydajne są płyny do mycia naczyń, jak niszczą skórę rąk (nawet pur) i jak są przy tym drogie. Bo jeżeli nawet cena za litr nie wydaje się wysoka, to biorąc pod uwagę, ile tego płynu trzeba wlać (np. Ludwik), żeby prawidłowo umył, to wtedy wychodzi, jak drogi jest taki płyn.

        --
        "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
        • kurt.wallander Re: jestescie wyznawczyniami niemieckiej chemii? 22.01.20, 10:27
          yuka12 napisała:

          > Mnie zawsze szokuje podczas pobytu w Polsce, jak mało wydajne są płyny do mycia
          > naczyń, jak niszczą skórę rąk (nawet pur) i jak są przy tym drogie. Bo jeżeli
          > nawet cena za litr nie wydaje się wysoka, to biorąc pod uwagę, ile tego płynu t
          > rzeba wlać (np. Ludwik), żeby prawidłowo umył, to wtedy wychodzi, jak drogi jes
          > t taki płyn.
          >
          Ludwik jest beznadziejny. Ja od lat uzywam Fairy - jest bardzo wydajny i niedrogi. Wcześniej Froscha, który jednak wychodzi drożej.
    • snajper55 Re: jestescie wyznawczyniami niemieckiej chemii? 21.01.20, 19:09
      kotejka napisała:

      > uzywacie? czy wszystko Wam jedno, kto robi
      > i nie wierzycie w nizsza jakosc tej polskiej

      To nie jest sprawa wiary. Chemia niemiecka jest bardziej skoncentrowana i wyjaśniano to już wiele razy. Polskie gospodynie przyzwyczajone są do sypania proszków do pralki szklankami, dlatego na nasz rynek proszki są bardziej... "rozwodnione".

      Tak samo cukierki są inne, gdyż inne są nasze przyzwyczajenia i inne zestawy smakowe są produkowane na rynek niemiecki, a inne na rynek polski.

      S.
      --
      Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
        • snajper55 Re: jestescie wyznawczyniami niemieckiej chemii? 21.01.20, 20:41
          kropkaa napisała:

          > Ale przecież to, czy nasypiesz szklankę proszku "rozwodnionego" czy ćwierć skon
          > centrowanego będzie mieć taki sam efekt. A jak nasypiesz szklankę skoncentrowan
          > ego to niewiele da, bo przecież bardziej nie wypierze niż do czysta.

          Ale jeśli testujesz proszki sypiąc jednego i drugiego łyżeczkę, to niemiecki okaże się lepszy. Stąd teza o większości niemieckiej chemii, jednocześnie prawdziwą i fałszywa.

          S.
          --
          Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka