Dodaj do ulubionych

Sukienkowy bubel z ematki

21.01.20, 23:06
Czesc Kobiety

Kilka razy przewinęło się hasło na forum „Karolina Garczynska”, sprawdziłam na instagramie, i kupiłam sukienkę. Fajny fason, taka do latania, tzn. można w niej chatę sprzątnąć i co pracy pójść (jeśli nie mamy jakiegoś sztywnego dress code).

Po pierwszym praniu materiał wyglada jak psu z gardła a jedno prasowanko w średniej temperaturze wyświeca materiał. Jestem rozgoryczona i nieszczęśliwa, nie lubię chodzić po sklepach i szukać nowych rzeczy, myślałam ze trafiłam na fajna markę która zdejmie mi z głowy problem „w co się ubrać”. Niestety nie mam w co się ubrać i nie mam przestrzeni szukać dalej. Będę chodzić wiec w ciuchach sprzed 4-5 lat, mam trochę porządnych rzeczy ze zbankrutowanego Simple plus poliestrowe szmaty z Zalando.

Tak się chciałam wygadać 😭
Obserwuj wątek
    • alicia033 Re: Sukienkowy bubel z ematki 21.01.20, 23:19
      cześć nowy nicku!

      nic a nic w twoją opowieść nie wierzę.

      --
      black_halo napisała:
      >Piłsudski to największa tragedia w polskiej historii a pomnik ma w każdej dziurze i się >go prawie na ołtarze wynosi jako symbol patriotyzmu.
    • jak_matrioszka Re: Sukienkowy bubel z ematki 21.01.20, 23:41
      Z ciekawości: jaki masz materiał i kolor?
      Ja mam dwie. Jedna już prałam, prasowanie miekkiej bawełny mi do głowy nie przyszło, nic jej nie jest. Jest dość nowa, wiec nie wiem jak bedzie po roku lub pieciu latach noszenia, ale sukienka innej firmy za to o bardzo podobnym materiale służy mi od ponad 7 lat i jedyny ślad zużycia to tam gdzie kotem zaciagnełam. Druga dopiero dostałam, wiec jeszcze sie na pranie nie załapała, ale materiał ten sam i nie spodziewam sie różnicy w użytkowaniu.
      • pris_stratton Re: Sukienkowy bubel z ematki 22.01.20, 00:05
        Mam te standardowa bawełnę z kolorem pantone - hydro. Miałam nadzieje ze nie będzie trzeba prasować, nie lubie. Ale po wyjęciu z pralki wyglądało to bardzo nieciekawie, pomyślałam ze będzie bardziej reprezentatywnie, jak przeciągnę żelazkiem. I zrobił się taki dziwny kolor w niektórych miejscach. Bardzo żałuje bo jak dostałam te sukienkę to byłam super zadowolona. Kobiecy krój i kolor który bardzo mi pasował, czułam się super w tej sukience.
        • jak_matrioszka Re: Sukienkowy bubel z ematki 22.01.20, 00:15
          Na prawej stronie ja przejechałaś tym żelazkiem???
          Ja mam "morski", czyli chyba "hydro", to ta już prana. Druga to bodajże "chabrowy", nie pamietam ich nazwy w pantone, a niekoniecznie sa dokładnym tłumaczeniem. Piore, susze w suszarce i wieszam do szafy, po wyjeciu od razu na grzbiet. Góra jest gładka, a zagiecia na spódnicy robia sie i przy siedzeniu, po czym sie prostuja, wiec po co prasować.
          • pris_stratton Re: Sukienkowy bubel z ematki 22.01.20, 11:27
            Na lewej prasowałam! Jestem zdziwiona ze tak mi sie wygniotła, bo tez miałam plan nie prasowac w ogole. Wstal kolejny dzien i troche ochlonelam, nie jest az tak zle jak mi sie wydawalo, ale zdziwilam sie mega ze po praniu taka sztywna sie zrobila i kolor juz mnie tak nie zachwyca.
            • jak_matrioszka Re: Sukienkowy bubel z ematki 22.01.20, 14:33
              Te "odbarwienia" od prasowania znikaja jak materiał przestygnie, z tego co pamietam.
              Ja piore na programie, który u mnie nazywa sie "pranie codzienne" i służy do wiekszości prań, czyli tkaniny naturalne, mieszane i sztuczne. Wirowanie ma chyba na 1400, potem suszarka na programie bawełna na sucho i po suszarce wieszak. Raz schła na wieszaku i też było dobrze.
              Odbiór koloru jest subiektywny i może być sfałszowany. Jak byś miała dwie, jedna nieprana do porównania, to byłaby pewność. Niemniej przykro jak człowiek sie na coś nastawi, cieszy na zapas a tu rozczarowanie sad
            • turzyca Re: Sukienkowy bubel z ematki 22.01.20, 14:41
              A to siedź i marudź, bo po przecież napisanie piętnastu postów w tym wątku to mniej pracy niż zrobienie fot i napisanie do sklepu maila, że sukienka pielęgnowana zgodnie z metką się popsuła.



              W ogóle nie wygląda to na robotę konkurencji, nic a nic, uwiarygodniasz się z każdym postem.

              --
              "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
    • joanna05 Re: Sukienkowy bubel z ematki 21.01.20, 23:53
      Bardzo przyzwoite sukienki - żadna wielka moda, jakość poprawna, ale zupełnie ok. na co dzień. Mam 3 różne modele (kupione pod wpływem forum, tak BTW) - piorę, prasuję, noszę. Sa jak nowe. Coś nie tak poszło z Twoim praniem/ prasowaniem ewidentnie.
    • barattolina Re: Sukienkowy bubel z ematki 22.01.20, 08:26
      Nie znam żadnej Karoliny Garczyńskiej więc dzięki Tobie weszłam na stronę.
      Straszne szmaty. Dobrze, że po praniu tak wygląda twoja sukienka, bo nakupiłabyś tego więcej wink

      A tak serio, to ja mam żałobę po Simple sad
      Absolutnie żadna marka nie zastąpi kroju tych sukienek. Były po prostu bezkonkurencyjne.
      Kiedyś jeszcze był Solar, ale strasznie zdziadział na przestrzeni ostatnich 5-6 lat. Szyją w ogóle bez polotu.
      • pris_stratton Re: Sukienkowy bubel z ematki 22.01.20, 11:30
        Zgadzam sie w 100%. Solar na początku to była klasa, jako studentka wolałam nie zjesc a kupic sobie cos szalowego. Teraz niestety dziaderia i jakies dziwne te fasony. W zeszlym roku zmierzylam w sklepie sukienke ktora wydawala sie ok, a na mnie... Poplakalam sie az, bo uwydatnila wszystkie wady mojej sylwetki smile
        • skat_0 Re: Sukienkowy bubel z ematki 22.01.20, 14:20
          Moje najlepsze welniane sukienki sa z solara, powoli zblizaja sie do pełnoletności 😀, i nadal nie do zniszczenia, tyle ze okazji pogodowych brak do noszenia i jak ubiorę się w każda z nich chociaż raz w sezonie, to święto 😀
    • conena Re: Sukienkowy bubel z ematki 22.01.20, 08:41
      tak, była tuta podawana w kontrze do Marie Zelie. nie znam Garczyńskiej, z MZ mam sukienki i spódnice z dresówki i wełny - z żadną nic się nie dzieje po praniu.


      wytłumacz zdanie:
      > nie mam przestrzeni szukać dalej
      bo nie kumam fabuły, czy jak to się teraz mówi.

      --
      A taki znacie? Idą Nilfgaardczyk, elf i krasnolud. Patrzą: leci mysza...
    • alpepe Re: Sukienkowy bubel z ematki 22.01.20, 13:03
      A to bawełna, czy bawełna z elastanem? Nie znam tych sukienek, ale może grzałka ci za bardzo przygrzała, albo wyprałaś w 60 stopniach, albo miałaś za mało prania w pralce i szukienka wygląda jak psu z gardła. Ja bym ją wrzuciła do lekkiego prania, i dała drugą szansę.

      --
      "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
    • elenelda Re: Sukienkowy bubel z ematki 22.01.20, 13:03
      Może wyprałaś sukienkę w zbyt wysokiej temperaturze. Mam kilka sukienek K.G. i nic się z nimi nie dzieje. Bawełna jest gruba, bardzo dobrej jakości. Po praniu nawet porządnego prasowania nie potrzebują, wystarczy lekko odświeżyć żelazkiem. Więc albo nie potrafisz obsługiwać pralki albo kłamiesz.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka