Dodaj do ulubionych

Zmiana karmy u kota

22.01.20, 18:35
Mam kota, bardzo wybrednego jedzeniowo, tylko karma jednej firmy, innych nie ruszy, plus surowa wołowina, ale nie o wołowinę chodzi a o karmę, która wyłącznie chce jeść a która od dłuższego czasu ma coraz gorsze opinie.
Do tego drugi kot, ten z kolei je wszystko, więc je też karmy Applaws czy Orijen, których pierwszy nie ruszy, niemniej podjada też z miski pierwszego, no i niestety najwyraźniej karma pierwszego go uczula, bo zdarzają się mu wymioty wyłącznie po tej karmie i wylizuje sobie też sierść na brzuchu, jak stwierdził weterynarz, to wygląda na alergię pokarmową.
Pilnowanie by nie ruszał karmy pierwszego nie zawsze się udaje, bo jest szybki, więc najchętniej przestawiłabym bym pierwszego na coś innego, ale nic nie chce tknąć.
Zmieniał ktoś kiedyś karmę takiemu uparciuchowi, jakieś pomysły?
Obserwuj wątek
    • kanna Re: Zmiana karmy u kota 22.01.20, 19:58
      Moja weterynarz mówi, ze wystarczy spokojnie poczekać smile
      Oczywiście - dając tylko karmę, na która chcemy przejść.

      --
      Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
      Pół wieku poezji
    • zasiedziala Re: Zmiana karmy u kota 22.01.20, 20:17
      Trzeba być bardziej upartym niż wybredny kot. Mnie niestety nie bardzo wychodzi. Próbowałaś misek na chipa? Wtedy się skończy podjadanie z cudzej miski, ale na wybrzydzanie nie pomoże uncertain

      --
      Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
      • nenia1 Re: Zmiana karmy u kota 22.01.20, 21:32
        No właśnie szczerze mówiąc zaczęłam myśleć o jakiś zamykanych automatycznie wynalazkach, tym bardziej, że czasem wyjeżdżamy np. w weekendy, więc by się pewnie przydało.
    • kosheen4 Re: Zmiana karmy u kota 22.01.20, 22:06
      > Zmieniał ktoś kiedyś karmę takiemu uparciuchowi, jakieś pomysły?

      zmieniał. u mnie zadziałał powolna wymiana karmy, dodawanie nowej po małej łyżeczce codziennie przez kilka dni i stopniowe zwiększanie dawki. chyba się bestia nie zorientowała, a czego oczy nie widzą, tego kubkom smakowym nie żal... wink

      --
      Wrzucony papier zapycha pisuar, zachodni wiatr spienione goni fale.
      • nenia1 Re: Zmiana karmy u kota 22.01.20, 22:10
        Mój nie musi widzieć, bo to jest wąchacz smile On się pochyla nad miską i słychać jak wciąga powietrze i wącha.
        Jak wywącha, że coś nie gra, to zaczyna jakby "zakopywać" nie dosłownie, bo nie ma ziemi, ale jakby była
        to by pewnie zakopał całą miskę smile potem odchodzi zdegustowany. Najlepiej by było chyba przegłodzić, ale słyszałam różne opinie w temacie, i nie chcę mu zaszkodzić głodówką.
        • kosheen4 Re: Zmiana karmy u kota 22.01.20, 22:17
          odzwyczajałam grube, wybredne futro od karmy z polepszaczami, podchodziłam do tego trzy razy. nie wiem dlaczego zaskoczyło ostatnim razem - spróbuj nawet nie że przegłodzić, ale podać kotu porcję zamiast rano to kilka godzin później, na początek z symboliczną ilością, uwaga - domieszaną, a nie dołożoną z boku.

          próby podawania diametralnie innej karmy spełzły na niczym, pękłam po jednym dniu wink domieszki od symbolicznych ilości pomogły.

          --
          Mecz Real Madryt-Surreal Madryt zakończył się wynikiem 1:ryba.
    • czarna_kita Re: Zmiana karmy u kota 22.01.20, 22:23
      Nasz weterynarz mawiał (już nie żyje, bo to był bardzo stary pan ) że jak zglodnieje to zje wszystko. I u moich rodziców, u ich kota to się sprawdziło. Kot był wybredny i nie chciał jeść zadnej karmy tylko surowe mieso i moja mama myślała że jest chory. Poszła do weterynarza i ow pan po zbadaniu kota powiedział że on jest po prostu "przeżarty", czyli mama myslac ze jest chory karmila go mieskiem A on był zdrowy tylko wolał mięsko niż karmę. Więc karmy nie jadł, bo wiedział że będzie miecho 😆 Proste, a kot głupi nie jest. Więc miska z karma stala codziennie na swoim miejscu i nic więcej kot nie dostał. W końcu po kilku dniach zrobił się głodny ( a nic innego to nie dalo) to zaczął jeść karmę z miski. Weterynarz zawsze mawiał że bardzo dużo zależy od ludzi, bo zwierzęta się przystosowują.
      • nenia1 Re: Zmiana karmy u kota 22.01.20, 22:35
        no właśnie, kot głupi nie jest, a ja się pewnie daję nabierać na jego sztuczki z długotrwałym wpatrywaniem się we mnie dużymi oczami i na żałosne pomiaukiwania big_grin
        z drugiej strony kot ma już powyżej 10 lat a internet straszy, że nawet najmniejsze niedożywienie grozi poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi u kota, że krótkotrwała głodówka może uszkodzić wątrobę, a nie chcę mu zaszkodzić i tak się miotam...
          • b-b1 Re: Zmiana karmy u kota 23.01.20, 09:01
            Mam taką jedną, która wyczuwa nawet nowy worek tej samej karmy-więc nawet tę samą karmę muszę mieszać z nową partią. Raz w życiu (a ma 9 lat) przechodziliśmy na inną karmę-trwało to prawie miesiąc-wymieniałam po kilka "ziarenek" na inne, aż w końcu się udało. Powoli-dzisiaj 10 ziarenek nowej , jutro 15, pojutrze 20 , potem stop...nie tknęła, na 15 zatrzymaliśmy się na kilka dni i znowu po "ziarenku" aż wymieniła się cała karma. Ja wiem to śmieszne, ale innej opcji nie było. wink
            • nenia1 Re: Zmiana karmy u kota 23.01.20, 09:11
              Nie, to nie jest śmieszne, bo pewnie jak ja, masz ekstremalnego węchowca, żaden mój kot nigdy tak nie wąchał karmy jak ten. Wczoraj dodałam jedno "ziarenko" i zniknęło, ale ponieważ to był wieczór, nie stałam przy misce to mógł wciągnąć ten drugi, bo to błyskawica, wystarczy, że się na chwilę odwrócisz by włączyć czajnik, a ten już jest i wciąga z nie swojej miski po czym błyskawicznie ucieka (bo oczywiście, dobrze wie, że nie wolno, ale jak to kot...). Dzisiaj dodałam dwa i widzę, że nie ruszone...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka