iza232 Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 08:47 (Niektóre) dziewczyny mają rację - macie duży problem i same sobie nie poradzicie. Szukaj pomocy u psychiatry dziecięcego, może trzeba będzie wprowadzić leki uspokajające. A równolegle psychoterapia. Na pewno z tego wyjdziecie, tylko potrzeba czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 16:01 Obawiam się, ze przede wszystkim lucerka potrzebuje psychiatry. Odpowiedz Link Zgłoś
kanga_roo Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 09:04 lucerka, ale w relacji Twoja córka - Ty to Ty jesteś dorosła. a niestety nie zachowujesz się tak. pierwsza sprawa, dziewczyny o tym pisały, to umiejętność wyrażania uczuć - Ty nie umiesz (jazdy od agresji po obrazę), więc nie ma możliwości, żeby od Ciebie się nauczyła córka. to można sobie wyćwiczyć, ale trzeba ćwiczyć, nawet wg "jak mówić żeby dzieci nas słuchały" czy "wyzwoleni rodzice wyzwolone dzieci" - może nawet ta druga lepsza w tym momencie. druga sprawa, to relacja między Wami - ona nigdy nie będzie partnerska, więc przy całej różnorodności fochów dziecka Ty nie możesz zejść do jej poziomu, bo jesteś jej matką, a nie koleżanką. przedłużające się napięcie, które fundujesz dziecku, jest złe. po prostu. nie umiesz być ponad to, ok, może potrzebujesz czasu, ćwiczeń, metody. ale przytulić dzieciaka, powiedzieć "kocham Cię", "dobrze, że nie stało Ci się nic poważnego" możesz od razu. trzecia sprawa, jeśli nie chcesz stracić kontaktu z dzieckiem w okresie dojrzewania, musisz szybciutko zastanowić się, co dla Ciebie ważne. dobry kontakt z córką, czy stawianie na swoim. bo na razie jednak to drugie. czasem zrobienie kroku w stronę dziecka (i np kupienie tych słodyczy, na które ma ochotę, chociaż uważasz, że są niezdrowe) da więcej niż sto zakazów "dla jego dobra". jak to powiedziała Tokarczuk? czułość jest najskromniejszą odmianą miłości? Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 15:30 Lucerko, idź z córką do dobrego psychologa. Poszukaj takiego, który specjalizuje się w terapii dzieci. Moja psiapsiola ma podobne problemy ze swoja corka. Psycholog pomogla zrozumiec emocje corki, dala wskazowki jak postepowac z atakami zlosci. Idz koniecznie, to wazne. Nie chce cie straszyc, bo tez niewiele napisalas, ale idz do psychologa. Odpowiedz Link Zgłoś
bigzaganiacz Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 15:39 to raczej ta pani powinna isc do psychiatry , psycholog nic tu moze nie zdzialac Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 15:43 Pani zostanie IMO wyslana do psychiatry. Ale musi pomoc corce. Opisane zachowania corki lada moment przerodza sie w zachowania autodestrukcyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
bigzaganiacz Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 16:06 no ale wydaje sie ze to pani jest kompletnie nie wydolna swoim zmrozeniem fochami i nie wiadomo czym jeszcze wiec nie wiem po co mieszac jeszcze w to dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 16:13 Bo dziecko cierpi od lat w tej sytuacji, bo nie daje rady emocjonalnie, bo moze lada moment cos sobie zrobic. Zachowania matki i corki przebiegaja wedlug okreslonego schematu i kolejne kroki beda o wiele bardziej dramatyczne. Trzeba te mechanizmy przerwac. Odpowiedz Link Zgłoś
bigzaganiacz Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 16:23 nt cos sobie zrobic. nie histeryzuj wania matki i corki przebiegaja wedlug okresloneg dziecko jakos sie probuje wpisac w chore zachowania pani , gdyby pani sie zachowywala w miare normalnie to i dziecko by mialo mniej problemow Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 16:29 Mam wrazenie, ze masz niewielka wiedze na temat psychiki dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 15:41 Jesli jestes z Warszawy, to moge polecic dobra psycholog, ktora specjalizuje sie w terapii dzieci i mlodziez. Wy obie bardzo potrzebujecie pomocy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Zepsuła drzwi 25.01.20, 17:50 Lucerka mieszka w Niemczech bodajże i pisała że sama też ma problemy psychiczne - chyba depresję. Pogrzebcie w jej historii forumowej - pisała kiedyś o sobie i swojej sytuacji rodzinnej i problemach. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Zepsuła drzwi 27.01.20, 14:28 Lucerko, co u corki? Wyszlyscie ze szpitala? U Ciebie wszystko ok? Odpowiedz Link Zgłoś
lucerka Re: Zepsuła drzwi 27.01.20, 17:15 Wyszla. Dzięki że pytasz. Ma szwy na nodze. Szukam terapeuty rodzinnego. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Zepsuła drzwi 27.01.20, 17:32 Szukaj lucerko. Kochaj siebie i swoją córkę. Obie jesteście bidulki. Macie kogoś w realu, kto wam pomaga? Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Zepsuła drzwi 27.01.20, 21:48 Życzę powodzenia. Mów córce że ją kochasz. I słuchaj jej. Nie na zasadzie, że wykonujesz jej polecenia, ale, że siadacie i rozmawiacie ze sobą. Odpowiedz Link Zgłoś