Dodaj do ulubionych

Żona bezpośrednim szefem męża - w pracy.

23.01.20, 18:14
lub mąż bezpośrednim szefem żony w pracy, w państwowej firmie lub prywatnej, ale nie chodzi mi o firmę, gdzie właścicielami jest to małżeństwo. Ot, po prostu razem pracują. Uważacie, że taki układ, taka zależność jest ok, czy nie? Zwłaszcza gdzie współmałżonek nie jest dyrektorem dużej firmy, tylko jest kierownikiem działu, a żona/mąż pracownikiem tego działu.
Jakie widzicie plusy i jakie minusy takiej pracy?
Czy jest możliwe, aby szef współmałżonek - nie traktował lepiej (urlopy, spóźnienia, wychodzenie w czasie pracy, itd.) pracownika współmałżonka, aby go nie informował o różnych sprawach, o których ma wiedzieć tylko szef, bo inni pracownicy nie wiedzą.
Wierzycie w zasady, przyzwoitość, sprawiedliwość, takie samo traktowanie współmałżonka-pracownika względem innych pracowników działu?
A może znacie takie układy i napiszecie jak jest?


--
Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
Obserwuj wątek
    • szeera Re: Żona bezpośrednim szefem męża - w pracy. 23.01.20, 18:28
      "A może znacie takie układy i napiszecie jak jest?"

      W większości dużych firm niedopuszczane przez wewnętrzne regulacje. W praktyce, jeśli związek powstanie gdy już pracują, to firma stara się zapewnić miejsce pracy takie by nie było bezpośredniej zależności służbowej oraz potencjalnego konfliktu interesów.
    • wroblica_cwir_cwir Re: Żona bezpośrednim szefem męża - w pracy. 23.01.20, 18:30
      Znałam taki układ, fatalny.
      Jak się pokłócili w drodze do pracy, to oboje wpadali z ciężkim fochem i psuli od rana humor wszystkim wkoło.
      pan próbował ustawiac wszytskich wkoło, a pani nie potrafiła postawic go do pionu.
      Demoralizujące dla reszty zespołu, bo ludzie, którzy mieli te same obowiązki co pan, tez próbowali wszytskich ustawiać.
      Poskarżyć się pani na pana nie było sensu, bo pani bezradnie rozkładala ręce, tych pozostałych jakoś próbowała.
      Jak pan zniknął na parę miesięcy, bo chciał poszukać szczęścia gdzie indziej, to atmosfera była zupełnie inna, przyjemniejsza: zero fochów pana, mniej fochów pani, a pozostali jakoś z mniejszymi problemami robili to, co powinni.
      Niestety, pan wrócił.

      --
      Porządek, porządek, to wróg zwierządek! (W.Widłak)
    • bistian Re: Żona bezpośrednim szefem męża - w pracy. 23.01.20, 18:42
      asia-loi napisała:

      > Zwłaszcza gdzie współmałżonek nie jest dyrektorem dużej firmy, tylko jest kierownikie
      > m działu, a żona/mąż pracownikiem tego działu.

      Jeżeli jest kierownikiem, to jest zwykłym pracownikiem, tylko z dodatkowymi obowiązkami. Ja czasami tak pracuję, że jednego dnia ja jestem kierownikiem, przez dzień czy miesiąc, potem ktoś inny jest kierownikiem a ja zwykłym pracownikiem i wtedy cieszę się z braku odpowiedzialności za projekt i za zespół. smile

      Układ dyrektor i pracownik, nie sprawdza się.
      • asia-loi Re: Żona bezpośrednim szefem męża - w pracy. 23.01.20, 18:54
        bistian napisał:

        >
        > Jeżeli jest kierownikiem, to jest zwykłym pracownikiem, tylko z dodatkowymi obowiązkami.


        W znanym mi przypadku tak nie jest. Kierownik (szef działu) był, jest i będzie (do emerytury) kierownikiem działu. Nigdy nie był zwykłym pracownikiem działu, a jego współmałżonek zawsze był, jest i będzie pracownikiem. Za dodatkowe obowiązki jest dodatkowa, duża kasa, ale nie o kasę mi chodzi tylko o "układ". Zaczęli pracę w firmie, jak już długo byli małżeństwem.
        Najpierw pracował współmałżonek-szef działu, po kilku latach do działu przyszedł współmałżonek-pracownik.

        Układ dyrektor i pracownik, nie sprawdza się.

        Układ dyrektor i pracownik, kierownik i pracownik sprawdza się tylko i wyłącznie dla ludzi z układu.
        Dla innych pracowników moim zdaniem, nigdy nie jest to dobre. Takie układy stwarzają wiele niezręcznych sytuacji, wiele niesprawiedliwości. O zasady i przyzwoitość bardzo trudno i nie wiem czy w ogóle w takich układach są możliwe zasady, przyzwoitość.



        --
        Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
        Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
        • bistian Re: Żona bezpośrednim szefem męża - w pracy. 23.01.20, 20:04
          asia-loi napisała:

          > W znanym mi przypadku tak nie jest. Kierownik (szef działu) był, jest i będzie
          > (do emerytury) kierownikiem działu. Nigdy nie był zwykłym pracownikiem działu,
          > a jego współmałżonek zawsze był, jest i będzie pracownikiem. Za dodatkowe obowi
          > ązki jest dodatkowa, duża kasa, ale nie o kasę mi chodzi tylko o "układ". Zaczę
          > li pracę w firmie, jak już długo byli małżeństwem

          Kierownik jest normalnym pracownikiem, który wykonuje pracę na równi z innymi, ma dodatkowe obowiązki związane z ogarnięciem projektu, więc ma ograniczone podstawowe obowiązki w części czasu. Z mojej praktyki, to jest tak, że jest grupa ludzi, którzy się znają od dawna, wiedzą, co każdy umie i lubi, znajdują się w pewnym zespole, sami dzielą się pracą i ustalają kierownika, który będzie tym poszkodowanym smile Funkcja, jak gorący kartofel, ale ponieważ wszyscy się znają, jak łyse konie i robią swoją pracę dobrze, da się to przeżyć.
          W innej pracy, kto inny zostaje liderem, czyli praktycznie, przyjmuje funkcję kierownika, na co ma zgodę z góry.
          Przy dużej ilości skomplikowanej pracy, nikt na funkcję się nie rzuca, wszyscy starają się zrobić dobrze, bez większego stresu, mają za dużo problemów, żeby przeżywać funkcję.

          A, ten kierownik, o którym piszesz, jest osobą zbędną, figurantem. Sam takiego obserwuję od dłuższego czasu i dziwię się, że nie został jeszcze zwolniony? Taki spec od robienia niczego big_grin

          > Układ dyrektor i pracownik, kierownik i pracownik sprawdza się tylko i wyłączni
          > e dla ludzi z układu.
          > Dla innych pracowników moim zdaniem, nigdy nie jest to dobre. Takie układy stwa
          > rzają wiele niezręcznych sytuacji, wiele niesprawiedliwości.

          Prawda.
        • iwoniaw Re: Żona bezpośrednim szefem męża - w pracy. 23.01.20, 20:50
          asia-loi napisała:


          > Dla innych pracowników moim zdaniem, nigdy nie jest to dobre. Takie układy stwa
          > rzają wiele niezręcznych sytuacji, wiele niesprawiedliwości. O zasady i przyzwo
          > itość bardzo trudno i nie wiem czy w ogóle w takich układach są możliwe zasady,
          > przyzwoitość.
          >

          Dlatego uważam, że taka sytuacja nie jest dobra dla nikogo w zespole. Nawet jeśli małżonek-szef i małżonek-zwykły pracownik będą się zachowywać najprzyzwoiciej, najuczciwiej wypełniać swoje obowiązki, przydzielać zadania, wywiązywać się z poleceń, to i tak zawsze będzie nieciekawa atmosfera i sugestie/podejrzenia, że nie tak do końca obiektywnie są rozdzielane zadania, urlopy, premie itp. Jeśli małżonek-podwładny będzie do tego się przejmował i uważał te sugestie za niesprawiedliwe albo małżonek-szef, aby nie budzić takich podejrzeń, będzie traktował małżonka-podwładnego surowiej niż innych pracowników, to już w ogóle porażka dla wszystkich.

          Z identycznych przyczyn zresztą uważam, że rodzic nie powinien uczyć klasy swojego dziecka (co w odróżnieniu od małżeńskich relacji szef-podwładny widywałam w realu bardzo wiele razy, z tym, że tu rodzic nie doznawał krzywd, tylko jego dziecko i reszta tejże klasy).




          --
          "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
          • wroblica_cwir_cwir Re: Żona bezpośrednim szefem męża - w pracy. 24.01.20, 22:58
            iwoniaw napisała:

            > Z identycznych przyczyn zresztą uważam, że rodzic nie powinien uczyć klasy swoj
            > ego dziecka (co w odróżnieniu od małżeńskich relacji szef-podwładny widywałam
            > w realu bardzo wiele razy, z tym, że tu rodzic nie doznawał krzywd, tylko jego
            > dziecko i reszta tejże klasy).
            >

            U mnie w liceum za moich czasów było pięcioro nauczycielskich dzieci. Matki ich nie uczyły, ale i tak mieli fatalnie, o każdej głupocie wiedziały. Jednego matka przeniosła do innej szkoły w obawie przed złym towarzystwem, dwa razy został przyłapany w kiblu z palącymi (sam nie palił, to wiem na pewno). Teraz to niby złe towarzystwo ma się świetnie, pokończyli dobre studia, dobrze zarabiają, prywatnie też im się układa, więc by się nie stoczył smile Normalna matka mogłaby nawet nie wiedzieć, że coś się działo, bo dyrektor palącym kazał wręczać szmatę i szorowali ławki po lekcjach, pół godziny i po sprawie.
    • anorektycznazdzira Re: Żona bezpośrednim szefem męża - w pracy. 23.01.20, 21:29
      Nie ma plusów ani minusów, bo nie wiem jakim matołem musiałby być szef, żeby ich zatrudnić, albo jak spaczona musiałaby być sama firma, żeby coś takiego tolerować. Więc albo to się nie zdarzy, albo to i tak nie ma znaczenia bo wszystko jest chore.


      --
      'A teraz wzbudzę w was poczucie niższości. Zresztą uzasadnione.' by król Julian
    • 35wcieniu Re: Żona bezpośrednim szefem męża - w pracy. 24.01.20, 07:59
      Ogólnie uważam że nie jest to zdrowa sytuacja, ale pracowałam kiedyś w firmie, w której tak było i było spoko. Kierowniczka była bezpośrednią przełożoną swojego męża (i moją), traktowała go tak samo jak pozostałych, w ogole zajęło mi trochę czasu żeby się zorientować że są małżeństwem. Oczywiście nie wiem czy nie informowała go w domu o rzeczach, o których wiedziała tylko ona z racji stanowiska, być może, w każdym razie nigdy nie miał miejsca żaden kwas.
      Później się zwolnili, ona otworzyła firmę (zupełnie inna branża, on już tam nie pracował) i parę lat później się rozwiedli big_grin Więc można uznać że wspólna praca chyba im służyła.

      --
      - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
      - Ale jak przez głowę?
      - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
    • aqua48 Re: Żona bezpośrednim szefem męża - w pracy. 24.01.20, 08:13
      Znam sytuację gdy mąż jest kierownikiem firmy, a żona i syn pracują w dziale eksportu i w księgowości. Czyli w zasadzie są bezpośrednio podległymi pracownikami. Sytuacja trudna dla pozostałych pracowników, bo wiadomo że ta dwójka jest nie do ruszenia i trzeba bardzo mocno trzymać język za zębami we wszelkich rozmowach. No ale firma jest prywatna i nic nie zrobisz. W innej firmie też podwładną jest bliska krewna szefa, tylko tu szef jest dość specyficzny i ta krewna nie ma absolutnie żadnych "bonusów", prócz zapewnionej stałej pracy wraz z podejrzeniem od innych pracowników że jest "kapusiem" w pakiecie.
    • enigma81 Re: Żona bezpośrednim szefem męża - w pracy. 25.01.20, 19:46
      Pracowałam tak przez 1,5 roku. Firma prywatna, oddział w zasadzie. Pracowały 3 os - ja, mój mąż (kierownik) i dodatkowy pracownik. Szef nasz nawet tak woli - brać ludzi z polecenia, bo wg niego pewniejsi.
      Minusy były - nie mogliśmy wziąć urlopu w tym samym czasie, trzeba było się pilnować żeby nie przynosić pracy do domu (stresy etc). No i mieliśmy takie poczucie, że jeśli coś z firmą się stanie to oboje lądujemy na bruku.
      Poza tym było ok. Ale kiedy mąż dostał propozycję pracy u jednego z naszych kontrahentów nie wahaliśmy się ani chwili.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka