Dodaj do ulubionych

Jakie ilości alkoholu?

24.01.20, 11:55
W moim rodzinnym domu alkohol w cyklu dnia codziennego nie istniał. Mama nie pije praktycznie w ogóle, tata tylko z okazji imprez rodzinnych, grillów weekendowych itd. Jak już wypije to porzadnie raczej, „nawalą” się z wujkami/kumplami do wesołości i idą spać. W zależności od częstotliwości, alkohol był pity maksymalnie raz\dwa razy w miesiącu.

Ale tak w ciagu tygodnia czy bezimprezowych weekendów to alkoholu nie było. Nie mam wyniesionego z domu picia dla przyjemności wieczorem piwka, wina lub drinka.

Wkroczyłam w dorosłe życie. Mój partner nie pije prawie wcale, miał ojca alkoholika i ma wstręt. Ale
tak obserwuję przyjaciół, znajomych, sąsiadów. W większości oni wszyscy bardzo często piją piwo wieczorami - jedno lub dwa. W domowym zaciszu. Albo pół butelki wina na dwoje. Albo wino do obiadu i wykańczanie butelki do końca dnia (przez jedną osobę). Za każdym razem jak gdzieś wpadniemy z wizytą nawet krótką to przewija się propozycja alkoholu. Weekendowej wizyty nie wyobrażają sobie bez 4-5 piw na głowę.

Czy to jest normalne, że Polacy tak piją? Przyznam, że dla mnie picie piwa codziennie lub co nawet co drugi czy trzeci dzień, tak bez okazji jednego czy dwóch to lekko mi to trąci nałogiem. Czy przesadzam?
Obserwuj wątek
    • gaskama Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 12:03
      Coz, ja i maz tez nieczesto pijemy alkohol. Nigdy bez okazji. Ale dobra okazja do wypcia zimnego piwa jest np. w letni dzien spedzony na rowerze (piwo jest swietnym izotonikiem, najlepiej takie bezalkoholowe). Wodki w sumie nigdy nie pijemy. Mamy dobre wisky w domu, ale na razie pol butelki wyzlopal syn z kumplami. Wiekszosc naszych znajomych pije jak my, czyli niewiele.

      --
      "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
      • ajaksiowa Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 12:09
        Mnie się wydaje że moda na alkohol wzi€ła się z zachodnich filmów,Mamusia krzątająca się w kuchni i popijająca winko to bardzo częsty obrazek,winko i piwko to prawie teurapetykiwink

        --
        ,,Bo samotność to stan duszy a nie liczba osób na metr kwadratowy,,

        pomyślała Cauliflower
        • manon.lescaut4 Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 13:20
          Coś w tym jest. Tradycja picia w narodzie jest żywa, to oczywiste, ale w Polsce to raczej zawsze było picie na chrzcinach, imieninach i innych, do nawalenia się. I trzeba było pilnować, żeby tych okazji nie było zbyt wiele.
          Taki obrazek z tych wszystkich Kłamstewek, The Affair i pewno kilku innych produkcji: zamożna kobieta w wieku mocno średnim, przeżywająca jakieś mocno wydumane problemy uczuciowe, rzadko przyziemne dzieciowo-szkolno-pracowo-zdrowotno-finansowe, popijająca winko co wieczór w swoim szklanym domu/patio z widokiem na ocean, to raczej coś niezbyt tradycyjnie polskiego, ze tak powiem. I mi się osobiście takie codziennie wieczorne popijanie nie podoba.
            • manon.lescaut4 Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 13:40
              Bynajmniej. Ale mimo wszystko według mnie bardziej ryzykowne jest to cowieczorne winko, nawet z makijazem i biżuteria. Wystarczy się zastanowić, co w razie W. Gdyby pojawił się
              problem zdrowotny, wymagający na przykład zabiegu operacyjnego i miesiąca na antybiotykach, to kogo będzie bardziej suszyć: imieninowego ochlejtusa czy zadbana panią lekko nawalona codziennie?
              • grruu Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 13:43
                Zarówno picie codzienne jak i nieumiejętność spędzenia czasu na spotkaniu towarzyskim bez upicia się to są symptomy picia ryzykowanego. Szczególnie, że picie "z okazji" bardzo łatwo przeradza się w szukanie okazje do picia, a tę się zawsze znajdzie.
              • triismegistos Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 14:12
                Jestem z frkakcji winko codziennie, przeważnie do obiadu/ kolacji. Kiedy nie mogę, bo leki czy coś, albo zrobię na kolacje coś, co do wina nie pasuje nie suszy mnie i nie mam problemu.
                Dużo trudniej mi zrezygnować z kawy.
                Ale ja nie mam patio z widokiem na ocean wink

                --
                Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
              • rexona_sport Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 14:16
                Manon dobrze powiedziane, okazyjny pijus nawet jeśli zaczyna szukać okazji to jest to widoczne dla niego samego i jego rodziny. Łatwo powiedzieć kiedyś „imieniny” zdarzały się raz w miesiącu, ostatnio nie ma weekendu bez imprezki. A taka sącząca pani to hoho, najczęściej zorientowanie się przychodzi dużo za późno. I przyznanie, szczególnie samej przed sobą - bo to takie serialowe i z dzinotonikiem tak fajniej się gotuje po prostu.
                • manon.lescaut4 Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 15:26
                  A tak odnośnie tych seriali, to chyba właśnie przy okazji ostatniego 5 The Affair, gdzie Helen, kobieta po 50-tce z czwórka dzieci, w wielkim przeszklonym domu pila wino w praktycznie każdej scenie, zastanawiałam się, gdzie są ci wszyscy obrońcy moralności i zdrowia publicznego, którzy sieją raban, gdy ktoś gdzieś w jakimś netflixowym świecie zapali papierosa. Nie żebym uważała, ze papierosy są cacy, ale skąd to oburzenie, ze młodzież zobaczy na ekranie papierosa, podczas gdy wielu „dobrych” bohaterów chleje codziennie, a czasem nawet wciąga coś do nosa i to jest ok.
                  • triss_merigold6 Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 15:50
                    To jest model picia American housewife z lat 50-tych i 60-tych, obecny nie tylko na filmach ale w literaturze. Kiedyś miałam fazę na amerykańskie powieści z ww. epoki i osadzone w realiach i odkryłam jak koszmarne ilości alkoholu piły panie domu - do lunchu wino/piwo, koktajl po południu, mocniejszy koktajl z mężem, potem jeszcze whisky czy inna nalewka, a to w dzień powszedni, bo na licznych spotkaniach towarzyskich więcej. Panowie - w przerwie na lunch pili chyba wszyscy, potem po pracy etc.
                    • manon.lescaut4 Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 16:40
                      Zdaje się, ze to taki model życia codziennego WASP-ów/ upper Middle class. Nikt tam nie pracuje ciężko fizycznie i nie wymaga się od niego precyzji (chyba ze jakiś chirurg się przytrafi), spotkania biznesowe nawet lepiej się prowadzi z pełnymi szklankami, o gospodyniach domowych nie wspominając.
                • cruella_demon Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 16:24
                  Kiedyś czytałam fajny artykuł o cichopijkach. To były wysoko funkcjonujące alkoholiczki, latami ukrywające nałóg nawet przed domownikami. Zwykle piły jak były same w domu albo jak już domownicy spali albo niewinnie nasączały się winem niby oficjalnie lampka do obiadu a w rzeczywistości lampek było więcej albo poprawiały flaszką.
                  Wydało się jak już alkoholizm był bardzo zaawansowany. Pamiętam, ze jedna, ta co piła jak spali, po pijaku spadła w nocy ze schodów i się połamała. Drugiej chyba mąż w końcu znalazł zachomikowane flaszki wódki, w pralce, w koszu na pranie, za meblami. Była też opisana dziewczyna, która imprezowała i piła tylko w weekendy, ale regularnie, na tygodniu zero alkoholu, trafiła do szpitala z jakimś schorzeniem, wszystko było ok aż przyszła sobota i laska dostała delirium.


                  --
                  Co tam uczyć, żyć! Dlatego na Śląsku nikt się nie uczy, po prostu ludzie się rodzą, kopią grób i czekają. A że to trwa to z nudów kopią dalej i taka jest geneza wydobycia węgla.
                  (35wcieniu)
                  • cruella_demon Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 16:28
                    Zresztą wystarczy zapytać personelu szpitalnego, normą jest, że szanowani obywatele bądź obywatelki, prawnicy, lekarze, nauczycielki, a nie tylko Mietek hydraulik, dostają po 3 dniach odpałów z odstawienia.

                    --
                    Co tam uczyć, żyć! Dlatego na Śląsku nikt się nie uczy, po prostu ludzie się rodzą, kopią grób i czekają. A że to trwa to z nudów kopią dalej i taka jest geneza wydobycia węgla.
                    (35wcieniu)
          • bramstenga Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 14:49
            > I mi się osobiście takie codziennie wieczorne popijanie nie podoba.

            Oby tylko wieczorne. Tysiące "wonskich specjalistów" płci obojga wpada przed pracą do Żabki po małpkę. Zmieści się w każdej torebce.
            • evolventa Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 18:34
              Dzięki. Trochę mi lepiej, że nie tylko ja widzę to w ten sposób. Czasem jak ujawniam się z moimi poglądami na co dzień, zwłaszcza do osób, które moim zdaniem piją ryzykownie, to mam wrażenie jakbym była kosmitką. Widzę bardzo duże bagatelizowanie tego problemu. Ostatnio obraziła się na mnie przyjaciółka, jak po tym, jak mi wyznała, że właśnie pije wieczorami wino, bo ją to rozluźnia i uspokaja, ostrzegałam ją, że jest na dobrej drodze do alkoholizmu. Była oburzona na mnie, bo przecież oni są z mężem koneserami, piją wyłącznie wysokiej klasy trunki, a ja tutaj tak bez ogródek walę o alkoholizmie. Tylko że niestety ja już wiem, że to się tak niewinnie zaczyna..... ale często kończy bardzo źle.
              • fragile_f Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 19:07
                No bo tak to wygląda, ludzie myślą że jeśli piją dobre gatunkowo alkohole z ładnych kieliszków, to nie są uzależnieni. Myślą też, że jeśli są w stanie "wytrzymać" pół roku bez alkoholu, to też jest ok. Zresztą w tym wątku bardzo ładnie widać, kto jest uzależniony a kto nie.

                --
                Fragile
                • cruella_demon Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 19:35
                  "W każdej chwili/jak tylko zechcę mogę przestać"
                  To chyba sztandarowy tekst wszystkich alkoholików.

                  --
                  Co tam uczyć, żyć! Dlatego na Śląsku nikt się nie uczy, po prostu ludzie się rodzą, kopią grób i czekają. A że to trwa to z nudów kopią dalej i taka jest geneza wydobycia węgla.
                  (35wcieniu)
                  • paskudek1 Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 21:40
                    Bo wiem, że mogę to czym mam się martwić? Jeżeli NIE ODCZUWAM niepokoju bi nie mam alkoholu, jeżeli NIE TRZĘSĄ mi się ręce tylko dlatego że nie mogę się napić, jeżeli POTRAFIĘ w każdej chwili kiedy czuję że mam dosyć ODSTAWIĆ kieliszek na najfajniejszej imprezie to czemu u licha mam wierzyć w wizję mojego alkoholizmu? Bo piję trzy razy w tygodniu i to kilka kieliszków nalewki a nie trzy razy do roku po kieliskzu wina?

                    --
                    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
                    • cruella_demon Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 21:51
                      Ciekawe, że poczułaś się wywołana do tablicy.
                      Zwłaszcza, ze ja nie miałam nikogo konkretnego na myśli.

                      --
                      Co tam uczyć, żyć! Dlatego na Śląsku nikt się nie uczy, po prostu ludzie się rodzą, kopią grób i czekają. A że to trwa to z nudów kopią dalej i taka jest geneza wydobycia węgla.
                      (35wcieniu)
                • chatgris01 Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 21:24
                  fragile_f napisała:

                  > Zresztą w tym wątku bardzo ładnie widać, kto jest uzależniony a kto nie.

                  We wszystkich wątkach o alkoholu na ematce bardzo ładnie przede wszystkim widać, kto ma fobie na punkcie alkoholu.





                  --
                  https://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif

                  Śpieszcie się czytać wątki, tak szybko odchodzą.
                  • fragile_f Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 21:44
                    A moze to nie jest fobia, tylko swiadomosc tego, ze alkohol to po prostu trucizna (i to w doslownym tego slowa znaczeniu) i spozywanie jej, jest po prostu szkodliwe nawet w niewielkich ilosciach?

                    Zreszta, wstaw w to co forumki piszą "dobre papierosy" albo "czysta kokaina" zamiast "dobre wino" i sprawdz wrazenia po zakonczeniu lektury smile

                    --
                    Fragile
                    • chatgris01 Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 21:57
                      No wiesz, pisać takie herezje Francuzce? wink
                      Wino to część posiłku, w przeciwieństwie do papierosów czy kokainy. I tak jak wiele innych pokarmów należy spożywać je z umiarem.

                      --
                      https://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif

                      Śpieszcie się czytać wątki, tak szybko odchodzą.
                      • fragile_f Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 22:12
                        Ekhem smile alkohol jest substancja toksyczną, myslisz ze dlaczego uzywa sie go do dezynfekcji? Zeby bakteriom bylo milo i cieplo? :p

                        Och, akurat tyton tez jest czescia posilku - cygaro po kolacji, czy papieros do kawy. Az mi serce szybciej zabilo, jak sobie przypomnialam jak milo bylo te lata temu zapalic fajkę zeby domknać obiad na wakacjach big_grin

                        --
                        Fragile
                        • triismegistos Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 22:25
                          Byłam palaczką przez jakieś 20 lat a w życiu bym nie powiedziała, że papieros jest czzęścia posiłku. Nigdy też nie jadłam w lokalach w których wolno było palić, a fuj.

                          --
                          spotted madka to taki krzyk pustych macic.
                          by mrozkagrazka
                          • fragile_f Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 22:33
                            Wiesz, rozmowy z ludzmi ktorzy pija prawie codziennie albo codziennie jest tak powtarzalna, ze mozna doslownie przewidzieć kolejne zdanie. I pieknie wchodzisz w ten schemat, klasycznie w zasadzie. Osoby, ktore mialy do czynienia z uzaleznieniem (u mnie byly to akurat gry, alkohol nie byl dla mnie nigdy problemem, zapach mnie odrzucal) rozpoznaja to po kilku-kilkunastu wypowiedziach.

                            --
                            Fragile
                            • chatgris01 Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 22:40
                              A ja myślę, że osoby skłonne do uzależnień są po prostu przewrażliwione i WSZĘDZIE węszą uzależnienia (co absolutnie nie znaczy, że nigdy i nigdzie nie ma uzależnień).

                              --
                              https://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif

                              Śpieszcie się czytać wątki, tak szybko odchodzą.
                              • fragile_f Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 22:55
                                Raczej osoby, które doswiadczyly uzaleznienia u siebie albo u bliskich sa na tym punkcie wyczulone i rozpoznaja pewne schematy. W Polsce podejscie do alkoholu jest potwornie wypaczone, sytuacje kiedy ktos upija sie i wymiotuje albo zawala pracę czy obowiązki rodzine sa uwazane za zabawne... wlasnie czytalam, ze bodajze 40% L4 ma zwiazek z piciem alkoholu, dziennie schodzą 3 mln małpek.

                                I teraz pytanie - czy ja jestem przewrazliwiona i dramatyzuje, czy moze jednak w Polsce jest cholerny problem z alkoholizmem (trzy MILIONY MAŁPEK DZIENNIE!!!) i gigantyczne przyzwolenie spoleczne na picie?

                                --
                                Fragile
                                  • bistian Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 23:47
                                    kandyzowana3x napisała:

                                    > A do jakiego innego kraju porownujesz? Bo ja w Polsce widzę dokładnie inne zjaw
                                    > isko. Demonizowanie alkoholu.

                                    Osoby zachodzące po drodze po małpkę, mają bardzo duży problem. To pewno z 3 mln dorosłych Polaków, więc jaki procent? 12%? Tak licząc szybko szacunkowo. To bardzo dużo.
                                    Doliczmy też osoby, które już się cieszą w pracy, że zaraz będzie koniec i pojadą do domu napić się piwa czy wina pod program telewizyjny, myślą o tym często i nie jest to piwo w bardzo gorący dzień, gdy się już niczego nie chce, albo wino z wodą, które lepiej wchodzi, niż sama woda. Takich osób jest więcej, niż tych od małpek.
                                    Więc, spokojnie co trzeci dorosły Polak jest uzależniony od alkoholu albo jest na najlepszej drodze w tym kierunku.
                                    To nie jest mało, to poważny problem.
                                • chatgris01 Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 23:00
                                  U mnie w domu rodzinnym alkoholu praktycznie nie było (czasem kieliszek jakiejś nalewki czy likieru po obiedzie w święto), ale tych opisanych przez Ciebie sytuacji nikt nie uważał za normalne czy zabawne.

                                  --
                                  https://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif

                                  Śpieszcie się czytać wątki, tak szybko odchodzą.
                                • pani_tau Re: Jakie ilości alkoholu? 25.01.20, 12:19
                                  Robię zakupy w małym miasteczku, w którym są dwa sklepy samoobsługowe, Biedronka oraz spory market w centrum handlowym. W każdym są liczne półki z setką (haha) alkoholi typu wódka/likier/wino plus połacie regałów z samym tylko piwem. Jednak patrząc po koszykach butelki z trunkiem widuje sporadycznie. I raz się nawet zaczęłam zastanawiać kto to kupuje, bo chyba kupować musi zważywszy na ilość i bogactwo asortymentu.
                                  Odpowiedź uzyskałam odwiedzając jeden ze sklepów ok 20.00.
                                  Wtedy do mnie dotarło i zrozumiałam, że te hektary butelek nie stoją tylko na wiwat.
                            • triismegistos Re: Jakie ilości alkoholu? 25.01.20, 16:03
                              Widzę, ze do objawów galopującego alkolizmu dołączyła niechęć do jedzenia posiłków w palarni big_grin

                              --
                              Słuchaj, ja jestem poważnym człowiekiem, który ma umowę o pracę na czas nieokreślony, w życiu nie mam czas na bzdury. Ciężko pracuję na to, by jeść parmezan.
                        • chatgris01 Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 22:26
                          No a ja mogę palić fajki np. przez 2 tygodnie codziennie w czasie wakacji z palącymi znajomymi, a później nic przez lata tongue_out
                          Albo raz do roku. Teraz też paczka przywieziona z Polski ubiegłego lata leży w szufladzie i nie mam ochoty. Ale jeśli będę mieć, to sobie jednego zapalę i nie będę musiała jej skończyć.
                          A po sześcioletnim życiu z palaczem (30 lat temu) i codziennym paleniu wraz z nim powinnam przecież się uzależnić...

                          --
                          https://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif

                          Śpieszcie się czytać wątki, tak szybko odchodzą.
                          • boogiecat Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 22:31
                            chatgris01 napisała:

                            > No a ja mogę palić fajki np. przez 2 tygodnie codziennie w czasie wakacji z pal
                            > ącymi znajomymi, a później nic przez lata tongue_out


                            Mam dokladnie tak samo. Uwazam, ze wcale nie pale:p



                            --
                            Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
                        • boogiecat Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 22:29
                          fragile_f napisała:

                          >
                          > Och, akurat tyton tez jest czescia posilku - cygaro po kolacji, czy papieros do
                          > kawy.

                          Cala prawda, ale to sie chyba szybciej zmieniawink
                          >




                          --
                          Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
                      • boogiecat Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 22:28
                        chatgris01 napisała:

                        > No wiesz, pisać takie herezje Francuzce? wink
                        > Wino to część posiłku, w przeciwieństwie do papierosów czy kokainy. I tak jak w
                        > iele innych pokarmów należy spożywać je z umiarem.
                        >

                        Ale to spojrzenie tez sie zmienia, ludzie sa coraz bardziej swiadomi szkodliwosci alkoholu, nawet tego wina na dwa paluszki, ja serio nie widze od lat wielu zeby ludzie spozywali codziennie kolacje nawet z symboliczna iloscia wina.


                        --
                        Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
                          • boogiecat Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 22:46
                            Tak, mialam pisac o pokoleniu, ale nie wiedzialam jak to ujac zeby cie nie urazic:pp
                            W pieknych wioskach i miasteczkach Pierres dorées moze byc trudniej o zdrowotna swiadomosc- tyz prawdawink

                            --
                            Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
                              • boogiecat Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 22:54
                                chatgris01 napisała:

                                > Nie urazisz, nie jestem wrażliwa na punkcie swojego wieku wink

                                przeciez wiemsmile (juz sobie wyobrazam jatke miedzy nami na ten tematbig_grin), po prostu pomyslalam o argumencie pokoleniowym za pozno i zapragnelam to zakamuflowac:p




                                --
                                Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
                    • rosapulchra-0 Re: Jakie ilości alkoholu? 25.01.20, 05:54
                      fragile_f napisała:

                      > A moze to nie jest fobia, tylko swiadomosc tego, ze alkohol to po prostu truciz
                      > na (i to w doslownym tego slowa znaczeniu) i spozywanie jej, jest po prostu szk
                      > odliwe nawet w niewielkich ilosciach?
                      >
                      > Zreszta, wstaw w to co forumki piszą "dobre papierosy" albo "czysta kokaina" za
                      > miast "dobre wino" i sprawdz wrazenia po zakonczeniu lektury smile
                      >


                      O to to to!

                      --
                      Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
                • claudel6 Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 23:42
                  ja nie chciałabym wytrzymywać roku bez alkoholu. konkretnie wina. ie jestem w stanie wytrzymać kilku dni bez herbaty. tzn. przeżyję, ale będzie to duży dyskomfort. to są rzeczy, które lubię, tak jak lubię latte. każda z tych rzeczy odstawiona na kilka tygodni spowoduje u mnie tęsknotę i pragnienie. dużo bardziej niż od alkoholu jestem uzależniona od herbaty. po dwóch dniach bez herbaty (przy piciu np. samej wody) czuję się chora. natomiast żadna z tych substancji, herbata, kawa, alkohol, nie niszczy mi życia. nie piłam w ciąży, nie noszę małpek w kieszeniach. nie piję alkoholu w tygodniu, bo alkohol nie jest napojem, jest używką, zmienia świadomość i jego spożycie trzeba kontrolować. byłoby mi ciężko z niego zrezygnować, a mimo to mam absolutną pewność, że nie jestem uzależniona. natomiast regularnie co kilka miesięcy jakaś nawiedzona ematka-abstynentka przekonuje na tym forum, ze jednak tak.
                  • wapaha Re: Jakie ilości alkoholu? 25.01.20, 09:09
                    Ja Cię rozumiem chyba. Bo ja też bardzo lubię wino. I lubie je zawsze mieć. I jak mnie najddzie ochota to popijam po trochu, sączę. Butelka wystarcza mi na jakieś 3 miesiące ( chyba że trafi się jakaś okazja/gość itp). I jak skończę to kupuję nową. Naprawdę relaksujące jest dla mnie poczucie, że w piątek wieczorem wykąpię się, przebiorę w pidżamę, wlezę do łóżka z lampką wina. Jest mi wtedy błogo.
    • aqua48 Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 12:07
      To nie jest normalne. My owszem, pijemy, ale nie aż tyle. Nie wyobrażam sobie 4-5 piw na głowę. Przy upale, grillu idzie nam maks 1,5 dużego piwa na osobę. Czasami pijemy po pół piwa na głowę do bardziej tłustego obiadu, czasami po kieliszku wina wieczorem, rzadziej lampeczkę koniaku, drinka, albo nalewki. Ale nie codziennie, a butelka wina wystarcza na kilka wieczorów.
    • iwoniaw Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 12:11
      nigolla napisał(a):


      > Czy to jest normalne, że Polacy tak piją? Przyznam, że dla mnie picie piwa codz
      > iennie lub co nawet co drugi czy trzeci dzień, tak bez okazji jednego czy dwóch
      > to lekko mi to trąci nałogiem. Czy przesadzam?

        • kyrelime Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 12:22
          To nie takie proste. Choć należałoby od alkoholizmu wyróżnić jeszcze tzw.ryzykowne picie.

          Kryteria diagnostyczne uzależnienia od alkoholu według Światowej Organizacji Zdrowia (ICD-10), definiują uzależnienie jako:
          "Zespół objawów somatycznych, behawioralnych i poznawczych, w których picie alkoholu staje się priorytetowe nad innymi poprzednio ważniejszymi zachowaniami. Do rozpoznania potrzebne jest stwierdzenie trzech z poniższych objawów w czasie ostatniego roku:
          Silna potrzeba (głód) picia albo kompulsywne picie alkoholu
          Trudności w kontrolowaniu zachowań związanych z piciem w sensie upośledzenia:
          - kontrolowania rozpoczęcia picia (np. powstrzymywania się od picia przed piciem);
          - długości trwania picia (np. ograniczania picia do jednego dnia);
          - ilości alkoholu (np. konieczność picia do dna butelki);
          Stan abstynencyjny spowodowany przerwaniem picia lub zredukowania dawki alkoholu, przejawiający się:
          - charakterystycznym zespołem abstynencyjnym, albo
          - piciem alkoholu lub przyjmowaniem subs działaniu
          (np. benzodiazepiny, barbiturany, eter) z zamiarem złagodzenia lub uniknięcia objawów abstynencyjnych;
          Występowanie tolerancji, polegającej na potrzebie spożycia większych dawek do wywołania efektu powodowanego poprzednio mniejszymi dawkami (są one nieraz tak duże, że mogłyby spowodować śmierć osoby nieuzależnionej)
          Postępujące zaniedbywanie alternatywnych przyjemności lub zainteresowań z powodu picia, zwiększenie ilości czasu potrzebnego na zdobycie alkoholu lub powrócenie do normy po wypiciu
          Picie alkoholu mimo wiedzy o jego szkodliwości np. o uszkodzeniu wątroby spowodowanych piciem, stanach depresyjnych po dłuższym piciu" (Habrat B. 1996, s. 33).
        • iwoniaw Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 12:22
          ultimate.strike napisał:

          > Bez 12 piw dziennie człowiek pracy się nie obejdzie. smile

          Najwyraźniej nie jestem stworzona na człowieka pracy, sam zapach piwa mnie odrzuca, nie ma opcji, żebym to piła z własnej woli big_grin


          > BTW picie codzienne to alkoholizm.
          >

          Zapewne. Jak również prawdą jest, że alkoholizm jest w PL poważnym problemem. Co nie zmienia faktu, że śmieszy mnie oburzenie autorki wątku, że jacyś tam znajomi potrafią przez weekend przy grillu wypić po 4 piwa na głowę.


          --
          "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
          • joanna_poz Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 12:37
            iwoniaw napisała:

            C
            > o nie zmienia faktu, że śmieszy mnie oburzenie autorki wątku, że jacyś tam znaj
            > omi potrafią przez weekend przy grillu wypić po 4 piwa na głowę.
            >
            tudziez pol butelki wina do obiadu, co stanowi az jeden kieliszek na głowę.
          • nigolla Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 12:43
            iwoniaw napisała:

            > ultimate.strike napisał:
            >
            > > Bez 12 piw dziennie człowiek pracy się nie obejdzie. smile
            >
            > Najwyraźniej nie jestem stworzona na człowieka pracy, sam zapach piwa mnie odrz
            > uca, nie ma opcji, żebym to piła z własnej woli big_grin
            >
            >
            > > BTW picie codzienne to alkoholizm.
            > >
            >
            > Zapewne. Jak również prawdą jest, że alkoholizm jest w PL poważnym problemem. C
            > o nie zmienia faktu, że śmieszy mnie oburzenie autorki wątku, że jacyś tam znaj
            > omi potrafią przez weekend przy grillu wypić po 4 piwa na głowę.
            >
            >
            Czytamy jeszcze raz i ze zrozumieniem a potem komentujemy. Nigdzie nie napisałam, ze mnie to oburza
    • kyrelime Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 12:12
      To na ogół ciężkie jest do rozstrzygnięcia, czy ktoś nie ma problemu, czy może jednak nałóg lub ryzykowne picie. I ilości alkoholu a nawet częstotliwość są tu drugorzędne. Szczerze- rozkminianie wina do obiadu to imo przesada. Po co generalnie masz potrzebę rozkminiania, jeśli problem nie zachodzi u Ciebie czy w bliskiej rodzinie? Być może wpływ na te rozkminy ma przeszłość rodzin, dorastanie w rodzinie alkoholików przez partnera itd. Być może znajomi nie mają takich doświadczeń, toteż nie są w tym temacie wyostrzeni na rozkminianie. Odpowiadając na pytanie: zdarza mi sie wino do obiadu, czy chłodne piwo w ciepły dzień. Bo lubię. Czasem nie piję zadnego alkoholu miesiącami, bo nie ma czasu, ochoty itd. A czasem np.w to upalne lato wypijam piwo w ten upalny dzień niemal co dnia. Jak znajomi nas odwiedzają to oferuję na ogół wino czy inny alkohol tak samo jak kawę. Nie traktuję picia jednego ani drugiego jako przymus czy gwarancję udanego spotkania. Proponuję tak jak inne produkty do jedzenia czy picia właśnie bez rozkminiania. I teraz sie właśnie zastanawiam, jak to jest odbierane przez tych znajomych- być może ja nie rozkminiam a oni mają podobnie jak Ty?
    • evolventa Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 12:20
      Moim zdaniem nie przesadzasz. Też mam uraz, miałam popijającego partnera, w końcu, właśnie przez alkohol się rozstaliśmy. Ale też się tak niewinnie zaczynało, piwko wieczorem, jakiś drink raz czy drugi na odstresowanie i potem poszło już z górki. Dla mnie codzienne popijanie to jest wstęp do alkoholizmu, oczywiście, jeden załapie się na niego wcześniej, inny później, ale tutaj prostej recepty nie ma, bo to osobnicze rzeczy. Dlatego staram się tłumaczyć mojej młodzieży, że alkohol popijany regularnie, a zwłaszcza w celu odstresowania się czy poprawy nastroju to jest sygnał alarmowy i najlepiej w ogóle go odstawić. Nie ma co ryzykować, że się popadnie w nałóg. I też uważam, że złą robotę robią filmy, w których codzienne popijanie, choćby tylko kieliszka wina to normalka. No jak dla mnie nie. Jak się z tego robi codzienny rytuał, to jest już źle. Ale to moje zdanie.
      • kyrelime Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 12:30
        evolventa napisała:

        Dlatego staram się tłumaczyć mojej młodzieży, że alkohol popijany regularnie, a zwłaszcza w celu odstresowania się czy poprawy nastroju to jest sygnał alarmowy i najlepiej w ogóle go odstawić. Nie ma co ryzykować, że się popadnie w nałóg.

        I to jest moim zdaniem bardzo ważne!
    • grruu Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 12:37
      Przesadzasz o tyle, że to nie Twoja sprawa, jak pije sąsiad. To, czy picie alkoholu 1-2 razy w tygodniu jest piciem ryzykownym czy nawet nałogiem zależy od wielu innych czynników. I wiesz, takie podejście do alkoholu, że piję raz w miesiącu ale za to "porządnie i do nawalenia się" to też nie jest zdrowe.
    • mayaalex Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 12:40
      Tak, przesadzasz wg mnie.
      Mieszkam w kraju gdzie pije sie duzo piwa i generalnie wino do posilkow i jakos wszyscy funkcjonuja, tlumow pijakow na ulicy nie widac, ludzie pija dla przyjemnosci i juz. I co mi sie bardzo podoba to duzo rodzajow wina i szampana sprzedawanych w malych butelkach - dla singli idealne, starsi ludzie czesto tak kupuja.
    • natalia.nat Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 12:57
      Nie przesadzasz. Pijemy już więcej niż w PRL. I z roku na rok więcej, mimo że w całej Europie ten trend się odwraca.
      Pół miliona naszych rodaków jest uzależnionych od alkoholu, kolejne 12 milionów pije ryzykownie – wynika z danych przedstawionych przez ministerstwo zdrowia.

      • memphis90 Re: Jakie ilości alkoholu? 25.01.20, 09:39
        A skąd wiadomo kto i ile pil w PRL? Uwzględniasz w swoich statystykach ksiezycowke i inny samogon?

        --
        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • dr.amy.farrah.fowler Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 13:01
      Owszem, zmienił się model picia. Dawniej większość ludzi się nawalała jak stodoła kilka razy w roku i tyle, teraz klasa średnia lubi walnąć prosecco we wtorek, sav blanca w czwartek, parę cydrów w piątunio i butelkę malbeca pod sobotniego Netflixa.

      Za to moja anecdata jest taka, że to faza i mija. Po 40 człowiek zaczyna gorzej znosić alkohol i pija mniej, jakoś się włącza ten tryb "nie muszę pić każdego wina, jakie dadzą", pija się butelkę miesięcznie, czasem kieliszek tygodniowo albo i tego nie.

      --
      – Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...)
      – To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera.
      • iwoniaw Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 13:09
        No jednak nie do końca - "nawalanie się jak stodoła kilka razy w roku" to jest niewątpliwie zachowanie autodestrukcyjne, ale z całą pewnością to nie jest alkoholizm. I nie wiem, o jakim "dawniej" piszesz, ale moim zdaniem odkąd żyję, to w PL mnóstwo ludzi piło (i to przesadnie, tzn. do upojenia albo i do nieprzytomności) znacznie częściej niż "kilka razy w roku" i nadal tak jest, o czym świadczą statystyki i badania wszelkie. Natomiast owszem, zgadzam się, że obecnie to pijaństwo wygląda inaczej, bo ogólnie zmieniły się normy obyczajowe i np. zataczający się na ulicy i bełkoczący po spożyciu człowiek to w ogólnym odbiorze żul na dnie, a nie wesoły człowiek pracy wracający z imienin.

        --
        "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 14:31
          Ogólnie w PRL to pewnie statystycznie wyglądało to inaczej, mówię o tzw. inteligencji pracującej (urzędnicy, inżynierowie, pracownicy techniczni w telewizji, trochę wolnych zawodów typu architekci) w latach 70-80. W moim bąbelku (rodzice, dziadkowie, ich znajomi, sąsiedzi, dalsza rodzina) nikt nie pił bez okazji ani z okazji wypłaty. Parę razy w roku towarzystwo spotkało się na czyich imieninach albo z okazji świąt, wypiło parę butelek wódki, pośpiewało "Hej, sokoły" i szło spać.

          --
          – Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...)
          – To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera.
          • iwoniaw Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 14:36
            dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

            > Ogólnie w PRL to pewnie statystycznie wyglądało to inaczej, mówię o tzw. inteli
            > gencji pracującej (urzędnicy, inżynierowie, pracownicy techniczni w telewizji,
            > trochę wolnych zawodów typu architekci) w latach 70-80. W moim bąbelku (rodzice
            > , dziadkowie, ich znajomi, sąsiedzi, dalsza rodzina) nikt nie pił bez okazji an
            > i z okazji wypłaty. Parę razy w roku towarzystwo spotkało się na czyich imienin
            > ach albo z okazji świąt, wypiło parę butelek wódki, pośpiewało "Hej, sokoły" i
            > szło spać.
            >

            No zgadza się, ale oprócz tego bąbelka widziałaś chyba też tzw. ulicę i widzisz teraz, no nie? I ja jednak widzę różnicę w liczbie ewidentnie i widocznie dla postronnych pijanych ludzi w przestrzeni publicznej i reakcje na nich.


            --
            "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
            • triss_merigold6 Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 16:35
              Bo w porównaniu z PRL jest znacznie więcej miejsc, do wyboru do koloru cenowo i towarzysko, w których można spożywać dowolnie dużo i o dowolnej godzinie.
              Odnośnie do przestrzeni publicznej, Nowy Świat po otwarciu punktów "50 ml + zagrycha za 10 zl" szybko zdąża w kierunku menelni.
              • dr.amy.farrah.fowler Re: Jakie ilości alkoholu? 25.01.20, 15:18
                To tak jak w Krakowie większość Rynku i Kazimierza, główny target to miłośnicy taniej wódy i jeszcze tańszego piwa, czy studenci i turyści pośledniego gatunku.

                --
                – Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...)
                – To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera.
      • evolventa Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 13:10
        Tyle tylko, że wielu z tych, którzy do 40 popijali często, to już są alkoholicy i codziennie pić już muszą. Nie wiem czy byłeś/łaś wcześnie rano w spożywczym, ja mam taki w dzielnicy i często o 7 rano kupuję pieczywo, a tuż obok jest stoisko monopolowe. Zwykle jest długalaśna kolejka tych, którzy przed pracą muszą się napić, najczęściej kupują te małe buteleczki wódki, jedną zużywają od razu po wyjściu ze sklepu, a jeszcze kilka biorą ze sobą na zapas. I wiele z nich to kobiety.
        • mikams75 Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 13:49
          o tak, to tez mnie szokuje - o ile w piwku do kolacji nie widze niczego zlego, to bylam bardzo zdziwiona jak przez pewiem czas miala okazje obserwowac robotnikow - ok. 9 rano robili sobie przerwe sniadaniowa - jakas bulka, wedlina czy inna zagrycha i do tego obowiazkowo piwo! Do sniadania! Nie kawa ale piwo! Ci panowie to byli Polacy i Ukraincy. I niestety ale akie widoki to sa chyba tylko w tych rejonach Europy. Pozniej zaczelam obserwowac w innym kraju co w pobliskim sklepie kupuja faceci wykonujacy prace fizyczne (tak, z nudow w kolejce podgladam, co inni wykladaja na tasme). Nigdy nie kupuja alkoholu. Kupuja kanapki albo salatki typu ser-kielbasa albo bulki i wedline, czipsy. Do picia najczesciej cola. I tak sobie mysle, ze roznica pewnie jest w przyzwoleniu spolecznym. W Polsce jednak ludzie przymykaja oko jak robotnik pije piwo z rana, no przeciez sie tym nie upije. W innych krajach zapewne nie przeszedlby numer chocby z kropla alkoholu w godzinach pracy.
        • memphis90 Re: Jakie ilości alkoholu? 25.01.20, 09:44
          Mowiac szczerze nigdy nie byłam świadkiem porannego kupowania małpek czy kolejek do "stoiska monopolowego" (w zasadzie w żadnym że znanych mi sklepów nie ma osobnego "stoiska monopolowego") ... Czasem widzę, jak robotnicy budowlani (ci starszej daty) wpadają w czasie pracy, ale i to nieczęsto.

          --
          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
        • stephanie_harper2 Re: Jakie ilości alkoholu? 25.01.20, 10:47
          Z tymi małpkami to jakaś urban legend jest chyba. Często zakupy żabkowe robię koło 9 rano i nigdy nie widziałam pani czy pana zakupujących małpki. Jak pracowałam w Śródmieściu i rano przed 8 leciałam po drodze po śniadanie to małpki kupowali tylko okoliczni pijaczkowie.
          • kandyzowana3x Re: Jakie ilości alkoholu? 25.01.20, 12:17
            Nie tyle legenda, co nierzetelne przeprowadzone badania na czyjeś zlecenie. Firmie badającej wyszło, że w Polsce kupuje się sporo więcej małpek niż ich wogole jest na rynku. A wszystkie media podchwyciły swój ulubiony temat alkoholizmu wśród Polaków bez najmniejszego zastanowienia i weryfikacji.
            • memphis90 Re: Jakie ilości alkoholu? 25.01.20, 23:23
              No widzisz, a Evolventa widzi to każdego dnia! Długaśne kolejki do stoiska monopolowego i ludzi kupujących hurtowo małpkę za małpką! Chyba nie sugerujesz, że konfabuluje...?

              --
              "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
      • bi_scotti Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 13:23
        dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

        > Po 40 człowiek zaczyna gorzej
        > znosić alkohol i pija mniej, jakoś się włącza ten tryb "nie muszę pić każdego
        > wina, jakie dadzą", pija się butelkę miesięcznie, czasem kieliszek tygodniowo a
        > lbo i tego nie.
        >

        Czlowiek to brzmi dumnie wink Bi_scotti ewidentnie nie jest czlowiekiem albowiem wlasnie po 40tce zaczelo mi wzrastac zainteresowanie good alcohol, zwlaszcza winem & whisky. Oczywiscie, ma to zwiazek z tym, ze pojawila sie jakas tam wieksza badz mniejsza "wolnosc" finansowa smile Anyway, bywam na tastings, czasem kilka weekends in a row, pije sobie dobre wina, pijam sobie good whisky, delektuje sie i komentuje w gronie podobnych do mnie (podobnych rowniez wiekowo!). Alcohol jest jak najbardziejdla ludzi i zycia nie starczy zeby poprobowac wszystko, co warto w siebie wlac wink Carpe diem! Cheers.




        --
        "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
        Leonard Cohen
    • joaaa83 Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 13:15
      Wydaje mi się, że Twoje spojrzenie na alkohol też zdrowe nie jest, bo kojarzy Ci się z upijaniem się. Ja piję częściej niż raz w miesiącu, zdarza sie nawet 2 razy w tyg, czasem bez okazji, w domu po prostu, tylko dlatego że mnie naszła ochota, ale nigdy do momentu upicia się. Wydaje mi się, że zdrowiej mieć 0,2 promila nawet 6 razy w miesiącu niż 1,5-2 promile raz czy dwa na miesiąc.
    • princy-mincy Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 13:33
      Dla mnie picie piwa co 2-3 dni to zaden nalog.
      Sama pije alkohol nieregularnie i okazyjnie, na pewno nie na co dzien, na pewno czesciej latem piwo (np male piwko pod wieczor).

      Jak pije reszta PL- nie wiem, nie zagladam innym.
    • mikams75 Re: Jakie ilości alkoholu? 24.01.20, 13:38
      coz, pewnie wszyscy poludniowcy to alkoholicy, tam pijaja wino codziennie do obiadu/kolacji.
      Wg mnie problem istnieje jak ktos nie potrafi zakonczyc na lampce wina do kolacji czy jednym piwie przy weekendowym grilu ze znajomymi a impreze uznaje za udana tylko jak sie nawali albo chociaz poczuje mocno w czubie. Za nienormalne tez uznaje nadmierne biadolenie jak z jakiegos powodu wypic nie mozna (nie ma, leki, auto itp.).