Dodaj do ulubionych

Rak płuca - jakie rokowania?

24.01.20, 18:03
J.w.
Obserwuj wątek
      • dramatika Re: Rak płuca - jakie rokowania? 24.01.20, 22:08
        szmytka1 napisała:

        > to chyba pytanie do lekarza prowadzącego

        W Polsce lekarz jej tego nie powie, niezależnie od stadium raka. Nie ma tak jak na filmach "pani matka ma 6 miesięcy życia" - unika się odpowiedzi nawet w stanie terminalnym, gdzie normalny człowiek nie odróżnia stanu terminalnego od grypy. Po prostu nie lubią przekazywać złych wieści.
        • aerra Re: Rak płuca - jakie rokowania? 24.01.20, 22:26
          Dziadek męża usłyszał dokładnie (znaczy on akurat nie usłyszał, bo od lat odmawia noszenia aparatu, ale teściowa, która z nim była i owszem) - ma maksymalnie pół roku, rak nie jest operowalny, można spróbować trochę zahamować, ale dłużej niż te pół roku raczej się nie uda.

          --
          super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
          <*>
            • dramatika Re: Rak płuca - jakie rokowania? 24.01.20, 22:46
              ultimate.strike napisał:

              > Mój znajomy również dostał precyzyjną informacje co do przewidzianej długości ż
              > ycia. Sprawdziła się z dokładnością 1 tygodnia.

              W takim razie gratulacje, jeśli można tak napisać. Rozmawiałam z wieloma lekarzami w przypadku osoby z rodziny i wszyscy nabierali wody w usta. Kiedyś czekałam nawet 4 godziny na chirurga - był absolutnie przemiły i poświęcił mi mnóstwo czasu pierdol..c o tym, jak to rozumie sytuację, no ale "jest oczywiście nadzieja" - ci tchórze zrobią dosłownie wszystko, aby nie być tymi, którzy wydadzą wyrok.
              • snajper55 Re: Rak płuca - jakie rokowania? 24.01.20, 22:49
                dramatika napisał(a):

                > ultimate.strike napisał:
                >
                > > Mój znajomy również dostał precyzyjną informacje co do przewidzianej dług
                > ości ż
                > > ycia. Sprawdziła się z dokładnością 1 tygodnia.
                >
                > W takim razie gratulacje, jeśli można tak napisać. Rozmawiałam z wieloma lekarz
                > ami w przypadku osoby z rodziny i wszyscy nabierali wody w usta. Kiedyś czekała
                > m nawet 4 godziny na chirurga - był absolutnie przemiły i poświęcił mi mnóstwo
                > czasu pierdol..c o tym, jak to rozumie sytuację, no ale "jest oczywiście nadzie
                > ja" - ci tchórze zrobią dosłownie wszystko, aby nie być tymi, którzy wydadzą wyrok.

                A to lekarze wydają wyrok??? Przy takim twoim podejściu do lekarzy (które widać), nie dziwię się że tak te rozmowy wyglądały.

                S.
                --
                Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
                • znowu.to.samo Re: Rak płuca - jakie rokowania? 24.01.20, 23:24
                  Ja znam jeden przypadek zprzed 10 lat gdzie był rak trzustki i lekarz powiedział tej osobie że ma pół roku i tak też było

                  Teraz jednak chyba są inne mody bo ciocia z rakiem.leży w szpitalu i narzeka że lekarze nie chcą nic mówić.

                  --
                  *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
                • arwena_11 Re: Rak płuca - jakie rokowania? 25.01.20, 14:51
                  Jak rozmawiałam z lekarzem prowadzącym mojego teścia - to usłyszałam, że wiele lat temu nauczył się nie dawać wyroków. Nauczyli go tego pacjenci, bo nigdy się nie "słuchali". Jak komuś powiedział, że będzie żył 5 lat - to ten po roku umarł. Innemu dał max rok życia, a on już 7 rok żyje. Więc nie będzie nigdy mówił ile ktoś pożyje. Bo na to się za dużo czynników składa. Mówi tylko czy da się operować i wyleczyć czy nie
        • asqe Re: Rak płuca - jakie rokowania? 24.01.20, 23:28
          Od lekarki mojej mamy ja usłyszałam, ze rak postępuje bardzo szybko i ze zostały jej tygodnie, może do trzech miesięcy. Zmarła prawie trzy miesiące później. Ale mamy nie chciała tak całkiem załamywać i mówiła o miesiącach.

          --
          Like medieval royals with syphilis, she went suddenly mad.
    • snajper55 Re: Rak płuca - jakie rokowania? 24.01.20, 18:51
      Tak jak napisano. Ważne która faza rozwoju, czy są przeżuty, jaki jest stan chorego. Nawet lekarz nic ci nie powie na 100%. Czasem kończy się na trzech naświetlaniach, czasem za bardzo nie można już nic zrobić.

      S.
      --
      Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
    • bergamotka77 Re: Rak płuca - jakie rokowania? 24.01.20, 20:35
      wszystko zależy od typu i stadium. Moj teść przeżył dobre kika lat od diagnozy.

      --
      bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

      morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
      • snajper55 Re: Rak płuca - jakie rokowania? 24.01.20, 21:53
        huexido napisał:

        > Moja mama po wyciętym rakowiaku płuca żyła bez wznowy 15 lat. Zmarła niedawno n
        > a zupełnie inny typ agresywnego raka.

        Po 5 latach od leczenia można uważać się za osobę wyleczoną. Po 5 latach ryzyko zachorowania jest takie samo jak u osób, które nie miały raka.

        S.
        --
        Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
        • dramatika Re: Rak płuca - jakie rokowania? 24.01.20, 22:05
          snajper55 napisał:


          > Po 5 latach od leczenia można uważać się za osobę wyleczoną. Po 5 latach ryzyko
          > zachorowania jest takie samo jak u osób, które nie miały raka.

          Buahahaha.
          Ciekawe ilu jest takich podtrzymywanych chemią przez 5 lat, którzy w szóstym roku zmarli jako w pełni wyleczeni z raka tongue_out Na pewno burzyliby statystyki.
          • snajper55 Re: Rak płuca - jakie rokowania? 24.01.20, 22:14
            dramatika napisał(a):

            > snajper55 napisał:
            >
            >
            > > Po 5 latach od leczenia można uważać się za osobę wyleczoną. Po 5 latach
            > ryzyko
            > > zachorowania jest takie samo jak u osób, które nie miały raka.
            >
            > Buahahaha.
            > Ciekawe ilu jest takich podtrzymywanych chemią przez 5 lat, którzy w szóstym ro
            > ku zmarli jako w pełni wyleczeni z raka tongue_out Na pewno burzyliby statystyki.

            Napisałem po 5 latach od leczenia, nie od diagnozy. Znasz przypadek podawania chemii przez 5 lat? Widzę że masz permanentny nadmiar żółci, mimo wylewania jej w wątkach o Owsiaku czy nadchodzącej katastrofie klimatycznej.

            S.
            --
            Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
              • snajper55 Re: Rak płuca - jakie rokowania? 24.01.20, 22:38
                ultimate.strike napisał:

                > Spisek lekarzy. Putin przyjdzie i zrobi porządek.

                Niektórzy mają uczulenie na ludzi wykształconych. Na lekarzy, biologów, klimatologów, sędziów. Może to efekt szkolnej traumy?

                S.
                --
                Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
            • dramatika Re: Rak płuca - jakie rokowania? 24.01.20, 22:38
              snajper55 napisał:


              > Napisałem po 5 latach od leczenia, nie od diagnozy. Znasz przypadek podawania c
              > hemii przez 5 lat?

              Ciekawe na czym według ciebie polega leczenie raka. Na wstępnej modlitwie przez pierwsze 4 lata?
              • snajper55 Re: Rak płuca - jakie rokowania? 24.01.20, 22:52
                dramatika napisał(a):

                > snajper55 napisał:
                >
                >
                > > Napisałem po 5 latach od leczenia, nie od diagnozy. Znasz przypadek podaw
                > ania c
                > > hemii przez 5 lat?
                >
                > Ciekawe na czym według ciebie polega leczenie raka. Na wstępnej modlitwie przez
                > pierwsze 4 lata?

                Na leczeniu chirurgicznym i/lub radioterapii i/lub chemioterapii. Ale są tacy, którzy wola modlitwy wierząc, że leczenie to sprzeciwianie się woli ich boga.

                S.
                --
                Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
                • dramatika Re: Rak płuca - jakie rokowania? 24.01.20, 22:59
                  snajper55 napisał:


                  > Na leczeniu chirurgicznym i/lub radioterapii i/lub chemioterapii. Ale są tacy,
                  > którzy wola modlitwy wierząc, że leczenie to sprzeciwianie się woli ich boga.

                  Ignorancie, operacja i rekonwalescencja trwa maks 3 miesiące. Dalej jest tylko chemia. 5 lat i człowiek zdrowy, a że pół roku później zmarł - bywa, ludzie umieraja nagle zdrowi.
                  • snajper55 Re: Rak płuca - jakie rokowania? 24.01.20, 23:09
                    dramatika napisał(a):

                    > Ignorancie, operacja i rekonwalescencja trwa maks 3 miesiące. Dalej jest tylko
                    > chemia. 5 lat i człowiek zdrowy, a że pół roku później zmarł - bywa, ludzie umi
                    > eraja nagle zdrowi.

                    No i co z tego, że operacja i rekonwalescencja trwa maks 3 miesiące? Nie zawsze jest operacja, nie zawsze jest chemia. Za zdrowego można uważać się po 5 latach od leczenia, bo wtedy prawdopodobieństwo zachorowania jest takie samo jak u osób nieleczonych. Nie zgadzasz się? To z lekarzami dyskutuj. A w zasadzie z wynikami badań. Nie rozumiesz co piszę? To przeczytaj trzy razy albo poproś kogoś mądrzejszego o wytłumaczenie.

                    S.
                    --
                    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
                    • dramatika Re: Rak płuca - jakie rokowania? 24.01.20, 23:28
                      snajper55 napisał:

                      > Nie zgadzasz się? To z lekarzami dyskutuj.

                      Pisałam, że rozmawiałam z lekarzami.
                      Tak jak każdemu 4-klasiście z podstawówki powinno się uświadomić, ze do banku po lokatę powinien iść z bandą prawników, albo w ogóle, tak samo do szpitala ze świadomością, że to nie jest serial medyczny z lat 90, gdzie dokładnie powiedzą co i jak. Prawdziwe życie polega na tym, ze lekarz uważa, że to następny po nim dostarczy złą nowinę, bo przecież neurochirurg jest od poważnych spraw, a nie od jakiejś predykcji przeżycia "przypadku", a tym bardziej przekazywania informacji. Tak samo onkolog - on nie jest od tego, aby suwerenowi coś wyjaśniać. Suweren dowie się o śmierci członka rodziny przez telefon, dobrze jak nie pomylą nazwiska.
                      • snajper55 Re: Rak płuca - jakie rokowania? 25.01.20, 00:11
                        dramatika napisał(a):

                        > Pisałam, że rozmawiałam z lekarzami.
                        > Tak jak każdemu 4-klasiście z podstawówki powinno się uświadomić, ze do banku p
                        > o lokatę powinien iść z bandą prawników, albo w ogóle, tak samo do szpitala ze
                        > świadomością, że to nie jest serial medyczny z lat 90, gdzie dokładnie powiedzą
                        > co i jak. Prawdziwe życie polega na tym, ze lekarz uważa, że to następny po ni
                        > m dostarczy złą nowinę, bo przecież neurochirurg jest od poważnych spraw, a nie
                        > od jakiejś predykcji przeżycia "przypadku", a tym bardziej przekazywania infor
                        > macji. Tak samo onkolog - on nie jest od tego, aby suwerenowi coś wyjaśniać. Su
                        > weren dowie się o śmierci członka rodziny przez telefon, dobrze jak nie pomylą
                        > nazwiska.

                        Poczytaj wypowiedzi innych w tym wątku. Lekarze mówią im o perspektywach i ich oceny się sprawdzają. Tylko z tobą jakoś nie chcą gadać. Może to nie ich wina tylko twoja? Może tak się do tych konowałów odnosisz, że chcą się ciebie jak najszybciej pozbyć?

                        S.
                        --
                        Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
          • snajper55 Re: Rak płuca - jakie rokowania? 25.01.20, 03:12
            majenkir napisała:

            > Te 5 lat to już chyba dawno nieaktualnr?

            Pól roku temu pytałem o to moją panią doktor onkolog. Tak mi odpowiedziała.

            S.
            --
            Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
            • sylwiastka Re: Rak płuca - jakie rokowania? 25.01.20, 09:48
              To wszystko zalezy od rodzaju nowotworu i trzeba pamietac, ze to wyliczenia statystyczne i okresla sie prawdopodobienstwo nawrotu. Takze sa nowotwory w ktorych w ciagu pierwszych 5 lat po zakonczeniu leczenia prawdopodobienstwo nawrotu spada i po tym czadie jest niewielkie (ale jest) i sa takie jak np niektore nowotwory piersi gdzie nawroty sa czeste i po 10 latach. To wyliczenia na podstawie wieloletnich obserwacji i musza tez byc stale uzupelniane, przy wprowadzaniu nowych lekow. Pacjenci wyleczeni nadal sa uwzgledniani w statystykach.
              • snajper55 Re: Rak płuca - jakie rokowania? 25.01.20, 14:39
                sylwiastka napisała:

                > To wszystko zalezy od rodzaju nowotworu i trzeba pamietac, ze to wyliczenia sta
                > tystyczne i okresla sie prawdopodobienstwo nawrotu. Takze sa nowotwory w ktoryc
                > h w ciagu pierwszych 5 lat po zakonczeniu leczenia prawdopodobienstwo nawrotu s
                > pada i po tym czadie jest niewielkie (ale jest) i sa takie jak np niektore nowo
                > twory piersi gdzie nawroty sa czeste i po 10 latach. To wyliczenia na podstawie
                > wieloletnich obserwacji i musza tez byc stale uzupelniane, przy wprowadzaniu n
                > owych lekow. Pacjenci wyleczeni nadal sa uwzgledniani w statystykach.

                Jasne, że statystyczne. Tu pewności nie ma. Chodzi o prawdopodobieństwo zachorowania, które zawsze jest. Tylko u osób leczonych to prawdopodobieństwo, niedługo po leczeniu, jest wyższe, dlatego trudno mówić o wyleczeniu miesiąc po zakończeniu leczenia. O wyleczeniu można mówić dopiero wtedy, gdy to prawdopodobieństwo będzie podobne jak u osób nieleczonych, takich, które nigdy na ten rodzaj nowotworu nie chorowały.

                W przypadku różnych nowotworów te okresy są różne? Masz racje. Te statystyki powinny być badane osobno dla każdego rodzaju nowotworu i pewnie są tak liczone. Ja pytałem o nowotwór płuc i usłyszałem, że po 5 latach ryzyka u leczonych i nieleczonych się zrównują.

                S.
                --
                Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
    • lilia.z.doliny Re: Rak płuca - jakie rokowania? 24.01.20, 22:35
      zależy od tego, jak dlugo chory nosil spodnie uncertain

      sorry, nie moglam sie powstrzymac

      wszystko zalezy od stadium choroby i tysiaca innych czynnikow


      --
      Spotykam się tylko z przeciwniczkami szczepień. Nawet, jak to się skończy alimentami, to co najwyżej przez 8 lat, a nie 18 i więcej.
    • alpepe Re: Rak płuca - jakie rokowania? 25.01.20, 00:18
      W czerwcu była diagnoza, we wrześniu lub październiku był pogrzeb. Kiedy wreszcie była diagnoza, były już przerzuty.

      --
      "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
    • bei Re: Rak płuca - jakie rokowania? 25.01.20, 00:22
      Może być różnie.
      Mojemu sąsiadowi wycięto z czterech płatów aż trzy. Na tym jednym przeżył trzy, w dobrej kondycji ( jeździł po 20 km rowerem na ryby)-szesnaście albo siedemnaście lat. Lubił sobie wypić...zmarł na zawał.
    • sylwiastka Re: Rak płuca - jakie rokowania? 25.01.20, 09:58
      To dane dla UK. Pamietaj, ze to statystyka i pojedynczy przypadek raczej bedzie sie w nia wpasowywal, ale moze tez znacznie odbiegac.

      www.cancerresearchuk.org/health-professional/cancer-statistics/statistics-by-cancer-type/lung-cancer/survival#heading-Five

      Popatrz tez na tabele porownujaca przezywalnosc w roznych krajach Europy. Polska plasuje sie po stodku, a UK ma nizsze wskazniki.
      • snajper55 Re: Rak płuca - jakie rokowania? 25.01.20, 14:43
        mebloscianka_dziadka_franka napisała:

        > Ja znam trzy przypadki. Wszystkie śmiertelne. Jeden śmierć nastąpiła około 2 mi
        > esięcy od diagnozy. Drugi - po pół roku. W trzecim chory żył najdłużej chyba co
        > ś około 1,5 roku, czy nawet 2 lat.

        Niestety, wykrycie nowotworu zazwyczaj ma miejsce późno. To nie grypa, której objawy wcześnie nas ostrzegają. Dlatego tak ważna jest profilaktyka - cytologie, mammografie, badanie osób z podwyższonym ryzykiem zachorowania (obciążonych genetycznie lub w trakcie immunosupresji).

        S.
        --
        Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
    • evee1 Re: Rak płuca - jakie rokowania? 25.01.20, 12:56
      Ale to zależy w jakim stadium wykryty. Jak czwarty stopień, czyli są przerzuty, to średnia długość życia po diagnozie, to około roku. Moja znajoma przeżyła nieco ponad rok.


      --
      Before internet, it was thought the cause of the collective stupidity was the lack of access to information. Well, it wasn't that.
      • solejrolia Re: Rak płuca - jakie rokowania? 25.01.20, 15:01
        Moja teściowa przeżyła ponad rok od diagnozy.
        Po diagnozie miała operację wycięcia jednego z płatów płuc, ale potem... nie podjęła się leczenia, żadnej chemioterapii czy radioterapii...
        prawie od razu pojawiły się przerzuty, w tym również trzustka.

        --
        Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka