Dodaj do ulubionych

Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem,

26.01.20, 10:48
czyli: o czym się rzadko mówi/pisze w ksiązkach, a co może być przyczyną do popełnienia "gafy" u lekarza. Zupełnie niepotrzebnie.

Koleżanka, która kilka dni temu urodziła swoje pierwsze dziecko właśnie mi podziękowała za wskazówki/podzielenie się doświadczeniem.
A już chciała pędzić do lekarza.\
Uprzedziłam, że noworodek potrafi, oprócz płaczu, wydawać najprzeróżniejsze odgłosy paszczą. Typu, ciamkanie, mlaskanie, posapywanie itp. Zwłaszcza w nocy. smile
Ja też mało co tej "gafy" nie popełniłam. W ostatniej chwili, koleżanka lekarka, będąca u mnie prywatnie poinformowała mnie, że to najnormalniejsza sprawa.
Obserwuj wątek
    • gaskama Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 26.01.20, 11:06
      Mój nie spał. Spał w cyklach po 45 minut, kilka razy się budząc. W dzień przystąpiła po 15 minut kilka razy. Chodziłam jak zombie.
      Jadł po 45 minut z każdej piersi. Lekarze straszylu, że to nienormalne, że się nie najada,, że go glodze. Zamówiłam prywatnie doradcę laktacyjnego do domu, okazało się, że niekiedy młode tak mają. Karmiłam 2 lata, pierwsze 6, a nawet 8 miesięcy tylko piersią, ładnie przybieral na wadze.

      --
      "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
      • gama2003 Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 26.01.20, 13:25
        O to to.
        W rodzinie i wsród znajomych były same noworodki i niemowlęta śpiące snem kamiennym i znudzone mamusie w błyszczących domkach.
        A ja dostałam dziecko sypiające mało i w krótkich cyklach. Czułam się jak kompletna nieudacznica. Nie nadająca sie na matkę.
        I te komentarze - czym takie małe dziecko moze zmeczyć ? Mąż odsypiał w pracy, udając rozmyślanie. Ja oddawałam dziecko dziadkowi na spacer i sprzątałam ( idiotka).
        Poczułam się lepiej jak moje podrosło a w towarzystwie pojawiło sie kilka noworodków z horroru i mogłam robić za eksperta odszczekującym poprzednie poglądy mamuśkom😉
        • szmytka1 Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 26.01.20, 13:49
          ja byłam zaskoczona przy drugim, że może spać niemal całą dobę. Spało i spało i spało, jadłoi po każdym jedzeniu kupa, że mozna tyle kup walnąć, an początku co godzinę, tym byłąm zaskoczona rpzy drugim. Pierwsze nie spało, nie kitowało tyle. Włąsciwie pierwsze dziecko niczym mnie nie zaskoczyło. Spodziewałam się najgorszego po macierzyństwie i tak było big_grin Młodsze bezproblemowe jako niemowlę, bez kolki, łądnie rozszerzające dietę, spiące, było dla mnie kompletnym zaskoczeniem, że może być tak spokojnie.
        • arwena_11 Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 26.01.20, 14:47
          Mój syn nie spał, dopóki go karmiłam. Non stop bolał go brzuch. Zaczęło się w drugiej dobie po powrocie do domu i trwało dopóki nie przeszedł na MM czyli 1,5 miesiąca.

          Ale miałam świetnego lekarza, który przy wypisie ze szpitala, wręczył mojemu mężowi dziecko i zwolnienie na 3 tygodnie z tekstem "żona po cc nie może nosić więcej niż 3 kg, a syn waży 4 - rozumie pan"?

          Syn spał na spacerach. Obiady donosili nam moi rodzice, czasami zabierając syna na spacery, abyśmy mogli się kilka godzin przespać. Bo spaliśmy na zmianę.
          To był koszmar. W 1,5 miesiąca miałam 3 zapalenia piersi. Przy trzecim, kiedy dostałam 40 stopni gorączki, dzień przed Wigilią - zostałam u rodziców, bo nie byłam w stanie wstać. Mąż zabrał dziecko. Wtedy pierwszy raz syn dostał MM i o cudzie przespał 6h.
          Od tego momentu odżyliśmy. Ale dzięki temu, mogłam wytłumaczyć mojej przyjaciółce, że MM to żadna tragedia i liczy się wyspana matka, żeby dziecku było dobrze. I żadne tam karmienie mieszane. Bo dziecko potrzebuje matki a nie zombi.
          Za to córkę dostaliśmy w promocji - jadła i spała prawie rok tongue_out. Ale od początki na MM, bo ja miałam taki uraz do KP, że na samą myśl miałam mordercze myśli.
            • arwena_11 Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 26.01.20, 18:22
              Bez przesady. Zależy o jakich czasach mówisz. Jak o czasach naprawdę dawnych - to było cos takiego jak instytucja mamki tongue_out. A biorąc pod uwagę historię mojej rodziny - spokojnie by się jakąś znalazło big_grin.
              XX w to już MM, czy tam krowie zagęszczane mąką.
              O moje potomstwo nie musisz się martwić wink
            • jolie Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 27.01.20, 10:08
              Tol8 jesteś trollem, ale to, co piszesz jest po prostu tak podłe, że brak mi słów. Usłyszałam taki chory tekst od mojej matki (akurat użyła wyrażenia, że w czasie wojny moje dziecko zmarłoby śmiercią głodową) przy pierwszym synu, gdy miałam na poczatku problemy z karmieniem piersią i do dziś nie zapomniałam. Jesteś podła.
              • arwena_11 Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 27.01.20, 10:15
                E tam, ja tam się trolami nie przejmuję. Ale biorąc pod uwagę patologię Tol i to że chwali się iż żyje z zasiłków - to można założyć, że ona miałaby większe problemy z utrzymaniem dziecka przy życiu, nawet kp, niż ja big_grin
                U mnie ani mama ani babcia ani żadna ciotka nie karmiły. Babcia miała 5 dzieci, w tym jedno przed wojną. I wszystkie przeżyły i nadal żyją.
                Do ciotki przed wojną miała mamkę, a potem było już to krowie zagęszczane mąką.
                  • beataj1 Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 27.01.20, 10:31
                    Ja nie chciałam karmić piersią, zatem wszelkie tekstu po mnie spływały. Pamiętam za to dziewczynę która walczyła o karmienie. Coś jej tam nie szło, ale ona naprawdę nie odpuszczała, to była realna i bardzo trudna dla niej walka.
                    I pamiętam jak położna tej przejętej, umęczonej kobiecie powiedziała ze ma się starać bardziej bo "jak kobieta naprawdę chce karmić to będzie karmić".
                    Dziewczyna potem płakała przez pół nocy i ja naprawdę nie wyobrażam sobie co ona mogłaby jeszcze zrobić by jej sie udało.
                    To był czystej wody okrucieństwo powiedzieć coś takiego młodej matce.

                    --
                    Ludzie mówią, że ich ciało to świątynia. Moje to dmuchany zamek do skakania.
                  • arwena_11 Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 27.01.20, 10:56
                    Nienawidziłam kp. Tego uwiązania, bolących cycków. Przy córce do szpitala pojechałam z mm i prochami na zakończenie laktacji. Nawet spróbowałam karmić, żeby mieć czyste sumienie - ale nic z tego nie wyszło. Nie zgrywałyśmy się z córką. Ona mogła spać po 6h, budzić się nie dała. A ściągać - nie zamierzałam.
                  • szmytka1 Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 27.01.20, 20:13
                    o przypomniało mi się, że zaskoczyło mnie, że to prawda, że dziecko może się samo odstawić od piersi. Starszy ssał piers i tylko peirs przez 1,5 roku życia i do teraz je nędznie. Młodsze jak już zaczęło jeść pokarmy stałe, to w 8 miesiącu znienacka samo odmowiło piersi. Ja mu wtykam a ten nie otwiera paszczy, no to czekam i czekam aż zgłodnieje, a ten nic, na wieczór już peirsi mam obolałe, probuję go przymusić a ten jak mnie nie ugryzie a miał już ze 4 zęby... Znienacka, bez ostrzeżenia porzucił piers, a ze nie chciałam męczyć się z odciąganiem pokarmu, bo miałam piersi wymęczone, dziecko ma nieprawidłowy zgryz i karmienie było bolesne; to żeby pił jakieś mleko jednak, zaczełam podawać mu mm. Jak miał 2,5 roku to sam zrezygnował z mm i teraz nie pije zadnego. Starsze piło z butli aż z 5 czy 6 lat.
    • beataj1 Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 26.01.20, 11:29
      Że z niemowlakami nie ma dużo roboty. Zatankujesz, przewiniesz i 3 godziny snu, zatankujesz przewiniesz itd spodziewałam się rzezni A tymczasowym wręcz się nudzilam.
      Ale ja karmilam mm, może z kp jest inaczej.

      --
      Życie jest jak striptiz transwestyty. Wszystko ładnie, pięknie aż tu nagle...
      • kamin Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 26.01.20, 11:34
        Mam odmienne doświadczenie. Karmienie 30 minut (piersią, dzieciak podsypia, ale nie zasypia na dobre), później noszenie, usypianie 30 minut, 10 minut próby odłożenia. Śpi. Lecę pod prysznic. W połowie prysznica słyszę płacz dziecka. Cały cykl zaczyna się od początku. W ten sposób do 13 udało mi się już umyć i zjeść śniadanie i mogę się już udać na spacer z dzieckiem.
      • heca7 Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 26.01.20, 12:02
        Ja mam takie dzieci. Spały bardzo dużo. Po nakarmieniu i odłożeniu do łóżeczka momentalnie odcinało im się zasilanie. nie było NIGDY noszenia i usypiania. Na początku budziły się co dwie/trzy godziny (średni w ogóle ale on urodził się wcześniej i nie miał siły) a potem od 5 miesiąca życia spały całe noce. Na piersi. Najmłodszy to już w ogóle był hardcoreowy. Szukałam nawet swojego wątku ostatnio na forum rówieśniczym sprzed 12 lat. On spał całe dnie i noce. Przesypiał mając 4-6 miesięcy po 18 i więcej godzin na dobę (do dziś śpi ponad miarę a ma 13 lat). Budził się, jadł, przewijałam, zasypiał. Ciągle spał. Potrafił być aktywny godzinę wystarczającą na oporządzenie i sam zasypiał. Totalny odlot. Poza tym był zdrowy, przybierał na wadze, chodzić zaczął mając około roku. Jedno nad czym się zastanawiam to to, że on ma ogromne problemy z mową. Bardzo późno zaczął mówić i mówi wyjątkowo niewyraźnie mimo wielu lat prywatnych wizyt u logopedy. Ja mam problemy żeby go zrozumieć. Czasem przychodzi mi do głowy, że to może się ze sobą wiązać.

        --
        Nie podchodź do byka od przodu; do konia od tyłu, a do idioty...w ogóle.
        • kamin Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 26.01.20, 14:27
          Chyba bez związku. Mój opisany wcześniej nieśpioch, nadwrażliwiec i nerwus zaczął bardzo późno mówić i do tej pory walczymy z licznymi wadami wymowy. Śpi mniej od rówieśników, w wieku 2 lat już nie miał żadnych drzemek w dzień, teraz ma 7 i o 22 siłą zaganiamy go do łóżka. Bez tego będzie łaził do północy.
          • heca7 Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 26.01.20, 22:37
            Być może ale jak jest jakiś problem to szuka się przyczyny uncertain Dwa tygodnie później urodził się mój bratanek. Mieszkamy w bliźniaku i mogłyśmy z bratową porównać zupełnie inne zwyczaje swoich noworodków. Bratanek spał przeciętnie, nie najgorzej ale mój przy nim przebijał wszystko- ja gdyby nie starsze dzieci nie miałabym co robić, siedziałam na tarasie i czytałam od deski do deski gazetę (kiedy starsze były w przedszkolu np). Bratowa wychodziła , patrzyła i pytała- znów śpi?!

            --
            Nie podchodź do byka od przodu; do konia od tyłu, a do idioty...w ogóle.
        • szmytka1 Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 26.01.20, 14:36
          Moj ma 12 l, spał katastrofalnie mało, wybudzał się często, do 7 roku życia nie przespał całej nocy, szybko zrezygnował ze spania w dzien, do tej pory pracuje z logopedą, są też problemy z poprawnym pisaniem.
          Dziecko nr 2 spało pięknie, jako noworodek i niemowlę całe dnie, większych kłopotów ze snem nie ma, a nie mowi jeszcze, wiosną będzie mieć 3 lata, on zna pojedyncze słowa, jego rowiesniczka z mieszkania obok koledy spiewała w grudniu.
        • cosmetic.wipes Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 26.01.20, 15:11
          Wątpię, żeby to miało związek z długością snu. Mój urodzony w 30 tygodniu do dziś przesypia większość życia, a ma prawie 23 lata.
          Zaczął mówić późno, ale od razu zrozumiale.
          Pierwsza neonatolog wróżyła, że nie będzie w ogóle mówił. Miał nie widzieć, nie slyszec i nie chodzić. Szczęśliwie okazał się być egzemplarzem bez wad i uszkodzen.

          --
          Zakładanie stanika na mokrą skórę jest jak walka wręcz z szatanem.
      • escott Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 26.01.20, 21:20
        To jest głównie kwestia charakteru dziecka, ale jednak częściej zdarza się, że jest lżej, kiedy karmi się mm i ciężej, kiedy karmi się piersią. Laktywistyki powiedzą, że to dlatego, że ta modyfikowana trucizna jest taka ciężkostrawna, ale to oczywiście udramatyzowana wersja. Pierś po prostu ma trochę inną rolę w życiu dziecka i częściej zdarza się tak, że umocowana do tej piersi na stałe matka po prostu trochę nie ma życia przez to. Butelkę zawsze może podać ktoś inny i inaczej się właściwie cała opieka nad dzieckiem rozkłada.

        --
        Sherlockiana - blog o SH

        Forum Sherlock Holmes
        • jolie Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 27.01.20, 13:11
          Zgadzam się. I faktycznie ja dopiero gdy przeszłam na system mieszany (przy 1. synu), zaczęłam normalnie funkcjonować. Bo dopóki był tylko na piersi, to jak najbardziej witałam męża rozczochrana w piżamie, a była 18... Obiadu oczywiście też nie było😀.
    • heca7 Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 26.01.20, 11:31
      Pamiętam jak po trzech miesiącach życia naszej córki wymieniliśmy się z mężem uwagą- popatrz , udało nam się ją utrzymać przy życiu! Czyli to nie takie trudne smile
      Poza tym nic nas nie zaskoczyło bo za ścianą mieszkał mój brat posiadający w tym czasie dwie córki- jedną 8-letnią a drugą niespełna dwuletnią więc było od kogo zgapić wink

      --
      Nie podchodź do byka od przodu; do konia od tyłu, a do idioty...w ogóle.
    • molik28 Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 26.01.20, 11:54
      U mnie mała rodzina więc nie widziałam wcześniej żadnego noworodka. Byłam trochę załamana, że mój taki paskudny. Zapuchnięty, wygladał jak mały chińczyk. Zastanawiałam się czy jest zdrowy bo tak dziwnie wygląda. Na szczęście okazało się że inne jeszcze paskudniejsze. smile Dawne czasy. Zakładać tetry uczyłam się z książki. Sama do wszystkiego dochodziłam co i jak. Na szczęście przeżył to całkiem dobrze.
    • evolventa Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 26.01.20, 17:06
      A ja już z trochę dalszej perspektywy i po dwójce dzieci: że dziecko to nie jest żadna tabula rasa, którą cierpliwi, oczytani i świadomi rodzice zapisują samymi dobrymi rzeczami, tylko "ktoś" już ukształtowany, mający określone cechy, które tylko nieznacznie możemy oszlifować. Zanim miałam dzieci miałam bardzo idealistyczne wyobrażenie o ich wychowaniu i nierealne oczekiwania. Co oczywiście nie oznacza, że jestem rozczarowana rodzicielstwem, wręcz przeciwnie, wiele rzeczy za to pozytywnie mnie zaskoczyło smile
      • aguar Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 27.01.20, 11:50
        "dziecko to nie jest żadna tabula rasa, którą cierpliwi, oczytani i świadomi rodzice zapisują samymi dobrymi rzeczami, tylko "ktoś" już ukształtowany, mający określone cechy, które tylko nieznacznie możemy oszlifować. "
        Zgadzam się. Dziecka nie możemy "zrobić" takim, jakim byśmy chcieli (chociaż można dużo zepsuć nie zapewniając bezwarunkowej miłości lub stosując jakiekolwiek formy przemocy). Ono już jakieś jest. Pozostaje obserwować i się dostosowywać. Ale podobnie jest z psem. Czy także z kotem?
    • mrs.solis Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 26.01.20, 17:35
      Na forum przewaznie czytalam, ze dzieci duzo placza, a moje ciagle spalo i budzila sie tylko na jedzenie po czym znowu spala. Ciagle sprawdzalam, czy ona jeszcze oddycha. Za to karmienie piersia to byla totalna porazka. Gdybym wiedziala, ze to tak ma wygladac to nigdy bym sie na to nie zdecydowala. Ona nie umiala za bardzo ssac, chociaz mleka mialam duzo przez co ciagle mialam problemy z zapaleniem piersi. Na szczescie po 6 miesiacach chyba z tego stresu stracilam pokarm z dnia na dzien.

      --
      http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
      • mikams75 Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 27.01.20, 10:54
        ja z perspektywy czasu tez sobie mysle, ze gdyby nie upierdliwosc karmienia piersia, to mialabym wiecej radosci z pierwszych miesiecy macierzynstwa. A i tak musialam dokarmiac, bo mimo wielu madrych porad poloznej i osrodka laktacji, wiszenia dziecka non stop na cycku, u mnie sie produkcja nie rozkrecala a noworodek tracil na wadze.
      • jdylag75 Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 27.01.20, 14:11
        U mnie pierwsze urodziło się bardzo schorowane, musiało być operowane i leczone dłuższy czas, przy drugim miałam permanentny stres na tle zdrowia, więc co chwilę latałam do pediatry, a to z podejrzeniem zwężonego odźwiernika - bo dziecko ulało, albo z nieprawidłowym napięciem mięśniowym bo trzytygodniowy noworodek obrócił się na bok itd., lekarka na spokojnie badała i wykluczała schorzenia, była bardzo cierpliwa, nawet kiedyś jakimś praktykantom tłumaczyla dlaczego tak nerwowo reaguję na wg mnie anomalie. Pełen profesjonalizm.
        Myślę że miałam więcej niespodzianek przy drugim, szczególnie zaskakiwało mnie że dziecko może spokojnie spać cała noc, zjadać, bawić się i gaworzyć, i że jest spokojne, że można wpakować je w auto i jechać na wakacje.
    • jolie Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 26.01.20, 17:43
      Przy pierwszym synu - że wydaje takie odgłosy mlaskania podczas jedzenia (z piersi). W szpitalu zawołałam nawet położną. No i to, że początki karmienia piersią (pierwsze przyssawanie) tak bolą, naprawdę zawyłam z bólu (syn był wyjątkowo żarłoczny). Na plus- że można płakać ze szczęścia po urodzeniu dziecka i że miłość do dziecka jest tak wszechogarniająca i taka zwierzęca, że jestem jak samica, która ma młode😉.
      Przy drugim synu - że istnieje coś takiego jak wiotkość krtani i stąd te świsty w czasie snu. I że dziecko może tak dużo spać, a ja mam tyle czasu (1. syn to był wyjątkowy niewyspałek, chodziłam nieprzytomna z braku snu).
      Przy 3. synu -największe zaskoczenie to również świadectwo mojego koszmaru w czasie ciąży (po złym wyniku testu Pappa) - że 25% płodów z ZD ma prawidłową anatomię na usg prenatalnym (prawidłową przezierność, obecność kości nosowej itd.). Przy trzecim synu to dopiero płakałam ze szczęścia, że urodził się zdrowy, wpadłam w prawdziwy szloch i nie mogłam się uspokoić.
    • mayaalex Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 26.01.20, 17:55
      Ze czasami nie da sie “przejsc na butelke” albo “po prostu podac smoczek” bo dziecko nie chce i juz. Dziecko, ktore bylo nieodkladalne i nie chcialo spac ani w dzien ani w nocy (a jesli juz to tylko na piersi), plulo smoczkiem i wrzeszczalo przy probach podania mieszanki. Wiec moj plan B nie wypalil i bylam karmiacym zombie. A potem nagle zaczal spac jak za pieniadze, dzis trudno go dobudzic smile I (ale to juz przy drugim zrozumialam) ze dostajemy malego czlowieka z jakims tam temperamentem i usposobieniem i nie wszystko to nasza wina (albo zasluga wink
    • viridiana73 Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 26.01.20, 21:36
      Najbardziej zaskoczyło mnie, że miłość do dziecka przychodzi z czasem. To wszystko przez te brednie o "fali miłości", która zalewa cię zaraz po porodzie. Taa, jasne!
      Wiotkość krtani; było to dość przerażające, a lekarka nie wiedziała, co to jest. Kosztowało nas to wiele nerwów.
      I jeszcze to, że po porodzie tak długo się krwawi. Myślałam, że to hop, siup, tydzień i po krzyku.
      A na plus: to, że karmienie piersią przyszło mi tak bezproblemowo.
            • aguar Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 27.01.20, 12:15
              Też miałam zalanie miłością, ale oprócz tego również byłam w euforii. Przez pierwsze 2 noce w ogóle nie spałam i nie czułam się zmęczona. Podobno pięknie wyglądałam (pomogła pewnie opalenizna i piękne włosy, czemu przysłużyła się ciąża). Byłam jak na haju. Po prostu szczęśliwa, że spełniło się moje największe w życiu marzenie, na co przyszło mi długo poczekać, aby to osiągnąć musiałam się zdobyć na odwagę, wyjść poza sferę komfortu, olać "co ludzie powiedzą". To szczęście (może nie w aż takim nasileniu) trwało ze 2 lata. Byłam wtedy lepszą wersją siebie i tęsknię za tym.
    • thea19 Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 27.01.20, 10:27
      przy pierwszym to w sumie nic - idealne dziecko - spał jak w zegarku i bez trudności z zasypianiem, zero kolek, w nocy się nie budził i karmiłam przez sen, rozszerzanie diety jak w książce, zero chorowania. Z drugim już było gorzej - strasznie chlustał - potrafił zwrócić 2 poprzednie posiłki i trwało to grubo ponad rok, rozszerzanie diety to po 10mcu dopiero zaczęło drgać, regularnie gile z nosa, nienawidził fotelika i gondoli, przeszło mu jak miał prawie 6mcy po długiej przerwie.
    • julita165 Re: Zaskoczenia związane z pierwszym dzieckiem, 27.01.20, 12:33
      No mnie dziecko naprawde zaskoczylo na maksa. Otoz postanowilam ze od urodzenia bedzie karmione wylacznie sztucznie. Jak chcialam tak w szpitalu go karmili, poczatkowo po 15 ml ale pod koniec 3 doby zjadal juz na jedno posiedzenie po 45 ml tak co 2,5 h. Pamietam ze pielegniarki mowily ze to duzo. Po 3 dobach ok poludnia w idealnym zdrowiu pojechalismy do domu. Mleko mielismy to samo co w szpitalu. Pierwsze karmienie spoko, kolejne tez luzik ale on nie przestawal sie drzec, nijak nie szlo go uspokoic, dalismy jeszcze troche mleczka a ten dalej swoj koncert. Wlasciwie to darl sie od 18, przyspieszylismy karmienie ( o 20 ) ale krzyczal coraz bardziej. Bylismy normalnie w jakims szoku amoku. Doszlismy do wniosku ze on za duzo zjadl bo nam wyszlo ze od przyjazdu ze szpitala skracalismy przerwy ( przez te wrzaski ) i jego z przejedzenia brzuch boli. No i dawaj jak nas uczyli, masaze, oklady, podkurczanie i prostowanie nozek i co tam jeszcze a tu wrzask non stop. Nie wiedzielismy co robic, nawet jeszcze do zadnego lekarza nie zdazylismy go zapisac. O 2 w nocy wezwalismy prywatna karetke. Pani dr tylko na niego popatrzyla i od razu powiedziala ze jest zwyczajnie glodny. Wciagnal 90 ml ! I spal do 09 rano. Wtedy sie dowiedzialam ze przyrost zapotrzebowania pokarmowego u noworodla moze byc ogromny nawet w ciagu 1 doby. To ze rano zadowolil sie 45 ml nie znaczylo wcale ze tym samym najadl sie o 18.
      Z zaskoczen byly jeszcze dwa ale juz nie tak dramatyczne. Po pierwsze ze nie kazdy noworodek lubi byc ciasno owijany. Moj uwolnil sie z kokona ktory zrobily pielegniarki w pierwszych 30 minutach zycia na tym.swiecie. Jedyne nietrafione zakuoy to byl rozek i spiworek. Nie dalo sie go w to wsadzic, darl sie dopoki go nie wyjelam..A drugie to ze moje dziecko w ogole nie chcialo usnac ze mna w lozku. Na rekach albo we wlasnym lozeczku tez zreszta nie. Tylko w wozku. Tak go wozilam po domu do 2rz.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka