sofia_grayson
26.01.20, 20:01
Witajcie. Od 3 miesięcy spotykam się z 40 letnim facetem, ja 35 lat. Spotykam to chyba za dużo powiedziane, bo dzieli nas prawie 300 km, a znajomość jest luźna, niezobowiazujaca. Troche taki przyjaciel z podtekstem erotycznym i dużą ogólną chemia, w każdym razie na męża się nie nadaje. Postanowiłam zaszaleć i wysłałam mu seksowne zdjęcia w czarnym ze srebrną nitką, delikatnie prześwitujacym body z długim rękawem i w szpilkach. Nic wulgarnego. Body kupione w Zarze z kolekcji sylwestrowej, długi rękaw. Jestem szczupła, mam 172 cm wzrostu i długie nogi. Chciałam podkręcić atmosferę, sporo czasu poświęciłam, żeby zdjęcia wyszły seksownie, ale nie wulgarnie, żeby nie pokazać za dużo, a zostawić dla wyobraźni. I uwaga, facet odpisuje: o, masz nowy ciuch, bardzo gustowny. Na co ja lekko skonsternowana: gustowny? A on: no w sensie modny. Żadnego słowa na temat mojej osoby. Dodam, że chemia miedzy nami do tej pory była duża. Nie chciałam peanow na temat mojego wyglądu, ale myślałam, że napisze, że seksowne te zdjecia. Co myślicie?