Dodaj do ulubionych

Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie

27.01.20, 11:53
Jako że byłam z synem w ostatnim tygodniu u 4 lekarzy, to nie pójdę 5 raz, mam kontrolę w środę, ale do tego czasu chyba zwariuję. Synek, 13 mc, od zeszłej sob gorączkował w nocy (38,5-39), od niedzieli do pt był na ibufenie co 8 godzin (wirusówka, ale lekarz podejrzewał, że skończy się na zapaleniu ucha). W śr- czw pierwsza noc bez gorączki, pojawiła się znów czw-pt.

W pt zrobiłam morfologię i crp. Po południu wynik crp-prawie 39, tego samego dnia lekarz zapisał antybiotyk na zapalenie gardła. W sob pojawiły się wyniki morfologii, poniżej wkleję, od sob wiecz mały rzygał antybiotykiem na całego, nie dostał już w niedz. dawki. Wczoraj na dyżurze lekarka kazała odstawić antybiotyk, przepisała krople do ucha (według niej gardło ok, uszy podejrzane), mamy receptę na inny antybiotyk na wypadek gorączki. Tej na razie brak. Ale sama powiedziała, że synek jest zagadką. I jak sobie sprawdzam opisy poszczególnych podwyższonych pozycji, to wszędzie jest podana białaczka.

W październiku przy podobnych objawach - gorączka, katar, kaszel, też robione badania. Z morfologii nawet nie wyszła infekcja, ale lekka anemia i crp 18. Więc obyło się bez antybiotyku. Dostawał żelazo przez miesiąc. A wyniki ma gorsze niż 3 mc temu. Dziecko je, dobrze je, b.żywe (ale to bardzo, chodzący od 9 mc), ale od sierpnia przybrał 1 kg. Cały czas na 2 drzemkach, w ostatnim tygodniu śpi nawet w dzień 5 godzin. Ma katar od kilku tygodni, kaszle od tygodnia. Oprócz tego pogodne, bez zmian nastroju.

Ale te wyniki uncertain Ktoś z medycznym doświadczeniem może jakoś skomentować, bo do środy oszaleję? Ja tak czy inaczej porozmawiam z lekarką w środę, chociaż akurat będziemy u takiej, o której mam słabą opinię (swego czasu zdiagnozowała wirusa u córki, ta 2 dni później trafiła do szpitala w bardzo złym stanie z masywnym zapaleniem płuc). Nasza super lekarka w styczniu zmieniła pracę uncertain
Obserwuj wątek
    • lwica_24 Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 27.01.20, 12:18
      Uspokoję. Wyniki badań bardziej świadczą o infekcji ( wirusowej, bakteryjnej a najszybciej mieszanej) niz o czymś poważniejszym. Wymioty po antybiotyku nie są niczym dziwnym. To, że spi to też norma. Spokojnie do lekarza, niech osłucha, bardzo dokładnie
      • srubokretka Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 27.01.20, 15:09
        Po szczepieniach czesto dzieci maja anemie i to taka, z ktorej sie wychodzi kilka miesiecy a nawet lat. Objawy masz jak podczas wirusowek. Faszerowanie kolejnymi antybiotykami sprawe pogorszy. Lekarze czesto dzieci lecza z powodu podawanych szczepionek doprowadzajac je do chorob przewleklych.
        Dla tych , ktorzy beda zaprzeczac poradze przeczytac sobie artykuly z 2005 na temat badan przeprowadzonych na afrykanskich dzieciach, przez grupe 9 lekrzy.
        Dostal syn szczepionke MMR ostatnio?
            • eowen Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 30.01.20, 22:16
              Pytanie do mnie? Bo część osób wygasiłam. Mały ma wszystkie dodatkowe szczepienia, jakie można mieć w jego wieku. Dur brzuszny jest po 2 roku życia, żółtaczka po 1 urodzinach, te wypadły podczas naszego ostatniego wyjazdu.
              Szczepiony według kalendarza, miał mieć własnie w tym tyg kolejne.

              Btw, widzę, że już przejrzałas wszystkie moje wpisy. Tylko pogratulować wolnego czasu i niezdrowej ciekawości w sumie obcą ci osobą.
              • srubokretka Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 31.01.20, 01:42
                Z twojej wypowiedzi wynikalo, ze nie byl szczepiony.


                >Btw, widzę, że już przejrzałas wszystkie moje wpisy.

                Nie wszystkie. Tylko te dotyczace szczepien. Zajelo mi to 3minuty.

                >niezdrowej ciekawości w sumie obcą ci osobą.

                Jakby ci to napisac... nie interesuje mnie twoja osoba, czy klamiesz , tylko poglebianie moich doswiadczen, wyciaganie wnioskow, obserwacja tylko po to , zeby sobie, swoim bliskim pomoc. Jezeli po droge napotkam osobe, ktora potrzebuje pomocy , bo np jej dzieci choruja do tego stopnia, ze maja sepse, to probuje sie odezwac, podzielic informacjami, ktore wyczytalam z roznych, zazwyczaj anglojezycznych zrodel.

        • szeera Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 27.01.20, 16:23
          "Po szczepieniach czesto dzieci maja anemie i to taka, z ktorej sie wychodzi kilka miesiecy a nawet lat. (...) Lekarze czesto dzieci lecza z powodu podawanych szczepionek doprowadzajac je do chorob przewleklych."

          To oczywiście antyszczepionklowe brednie.

          Jakby ktoś chciał poznać resztę poglądów autorki komentarza, to polecam wyszukiwarkę. W skrócie - wg Srubokretki szczepienia to żydowski spisek mający szkodzić wszystkim pozostałym. Kwestia dlaczego Izrael oraz Żydzi na całym świecie też się szczepią pozostała mimo licznych pytań nierozstrzygnięta, (tak naprawdę pewien problem jest z małymi grupami ultraortodoksów, ale i tam ogromna większość się szczepi). Czyli tylko dla miłośników teorii spiskowych, level hard.
        • lwica_24 Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 27.01.20, 17:12
          Czy możesz mi powiedzieć w jakim mechanizmie powstają owe poszczepienne anemie, bom ciekawa.
          I jakie to choroby przewlekłe ( i w jakim mechanizmie) pojawiają się po podani szczepionek ( i jakich).
          Anemie dość często pojawiają się u dzieci długo karmionych wyłacznie piersią ze względu na niewystarczającą podaż żelaza. Może to byc koincydencja z podaniem szczepionek . Anemia mija z chwila rozszerzenia dieti i/lub podaniu preparatów żelaza. I ma się to do szczepień tak jak walki plemienne w Afryce do życia seksualnego mrówek na Uralu.
    • memphis90 Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 27.01.20, 12:21
      Jaka białaczka? W białaczce masz leukocyty (a w zasadzie blasty) wywalone w kosmos, anemię i niskie płytki. Dziecko ma leukocyty, erytrocyty i płytki w normie. Ma podwyższone monocyty, co może wskazywać np. na mononukleozę - to choroba wirusowa. CRP 39 przy normie 5 to jest w zasadzie niski wynik, chyba, że to dla normy 0.5, wtedy rzeczywoscie jest wysoko.
    • aguar Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 27.01.20, 12:28
      Wyniki przemawiają za infekcją wirusową. Leczy się objawowo. Musisz się przyzwyczaić, że od czasu do czasu dziecko będzie miało gorączkę, katar, kaszel, zwłaszcza, jeśli poślesz do placówki. Takie życie. Zapamiętaj, że w drugim roku życia dziecko przybiera dużo wolniej niż w pierwszym. W morfologii widać lekką anemię. Z tym, że czas infekcji nie jest najlepszy do oceny anemii. Dałabym sobie spokój z badaniami kontrolnymi, ale na wszelki wypadek dieta bogata w żelazo.
            • kyrelime Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 27.01.20, 22:54
              Bywają takie dzieci. U mojego starszego tak do 4 rz. 40 st było standardem przy wirusowkach. Leki podawalam tak jak piszesz, na zmianę ibuprofen i paracetamol- spadala powoli do 38.5 i znów rosła. Przy zap.płuc z kolei miał 40-41. Pocieszające jest to, że od tego 4 roku życia nie choruje praktycznie w ogóle, a przy przeziębieniach ma obecnie max 38, spada szybko samo. Może twój synek to podobny typ. Co do anemii- młodszy syn miał i wyrównywanie wyników trwało wiele miesięcy pomimo zażywania zelaza, odpowiedniej diety itd. Mając anemię prawie nie przybieral na wadze. W okolicy 1.5 roku zaczął przybierać i ogólnie jakos sie wszystko powyrownywalo.
            • 3-mamuska Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 28.01.20, 21:35
              eowen napisała:

              > U niespełna roczniaka na lekach?


              No PENWIE ZE NIEDUŻA

              Jednak tak naprawdę o gorączce noworodka/niemowlaka można powiedzieć dopiero, gdy temperatura przekroczy 38 stopni. Okazuje się, że naturalna ciepłota ciała dla dziecka waha się w granicach 36,6 - 37,5 stopni.
                • turzyca Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 29.01.20, 08:48
                  >Ale ty rozumiesz, że on te 39 stopni miał, kiedy dostawał ibufen? Wysil wyobraźnię i pomyśl, jaką mógłby mieć, gdyby w tym samym czasie nie był na leku przeciwgorączkowym.

                  Np 39.8. Są dzieci i są infekcje, które słabo reagują na leki przeciwgorączkowe, spadek jest minimalny, a bez podania leku nie jest dużo gorzej.
                • ritual2019 Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 29.01.20, 10:05
                  eowen napisała:

                  > Ale ty rozumiesz, że on te 39 stopni miał, kiedy dostawał ibufen? Wysil wyobraź
                  > nię i pomyśl, jaką mógłby mieć, gdyby w tym samym czasie nie był na leku przeci
                  > wgorączkowym.

                  Ale byl. Goraczka podczas niektorych infekcji nie spada do pozadanego idealu czyli 36.6. Swoja droga akurat u zdrowych ludzi normalna temperatura jest do 37.5
                  • gala007 Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 29.01.20, 10:28
                    I sądzisz, że wiesz lepiej niż matka jaka jest normalna temperatura jej zdrowego dziecka?

                    Tak, wiem że są matki z Munchausenem, które z każdym siniakiem chodzą do lekarza, ale może nie przykładajcie wszystkim tej miary.

                    Ja tam pojechałam na SOR z niemowlakiem u którego gorączka bez innych objawów nie utrzymywała się od 3 dni, a po ibuprofenie spadała moim zdaniem za mało. Okazało się, że słusznie pojechałam. Nigdy wcześniej ani później nie panikowałam na taką skalę (mam jeszcze starsze dziecko).
                    Matki mają czasem po prostu nosa, już Korczak o tym pisał.
                    • 3-mamuska Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 29.01.20, 11:27
                      Ja tam pojechałam na SOR z niemowlakiem u którego gorączka bez innych objawów nie utrzymywała się od 3 dni, a po ibuprofenie spadała moim zdaniem za mało. Okazało się, że słusznie pojechałam. Nigdy wcześniej ani później nie panikowałam na taką skalę (mam jeszcze starsze dziecko).
                      Matki mają czasem po prostu nosa, już Korczak o tym pisał.

                      A spróbowałaś dać paracetamol zamiennie z nurofenem?
                      Ja tez raz byłam z młoda ,ale ona nie chciała jeść gardło czerwone krzyk i płacz kilka godzin. Pomimo podania 2 paracetamol i nurofen , gorączka nie spadała. I tak przez 5 dni.
                      Nic nie wykryli ale bardziej bałam się infekcji dróg moczowych.
                      Na drugi dzień po pobycie w szpitalu zaczęło się poprawiać.
                      Wiec w sumie zupełnie niepotrzebne to było.
                      • gala007 Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 29.01.20, 11:34
                        3-mamuska napisała:


                        >
                        > A spróbowałaś dać paracetamol zamiennie z nurofenem?
                        > Ja tez raz byłam z młoda ,ale ona nie chciała jeść gardło czerwone krzyk i płac
                        > z kilka godzin. Pomimo podania 2 paracetamol i nurofen , gorączka nie spadała.
                        > I tak przez 5 dni.
                        > Nic nie wykryli ale bardziej bałam się infekcji dróg moczowych.
                        > Na drugi dzień po pobycie w szpitalu zaczęło się poprawiać.
                        > Wiec w sumie zupełnie niepotrzebne to było.
                        >

                        A u mnie potrzebne, jak już zresztą napisałam. Zostaliśmy w szpitalu z ostrym zapaleniem nerek.
                        Tak, wiem o dawaniu paracetamolu na krzyż z ibupromem.
                • 3-mamuska Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 29.01.20, 11:23
                  eowen napisała:

                  > Ale ty rozumiesz, że on te 39 stopni miał, kiedy dostawał ibufen? Wysil wyobraź
                  > nię i pomyśl, jaką mógłby mieć, gdyby w tym samym czasie nie był na leku przeci
                  > wgorączkowym.


                  Skoro taka doświadczona jesteś i mądrzejsza od lekarza to byś wiedziała ze można podawać równocześnie paracetamol i nurofen ,1 co 4 godziny ,2 co 6-8 o ile dobrze pamiętam.
                  Niektóre dzieci nie reagują na dany lek.
                  A może gdybys nie ciągła po przychodniach badaniach tylko dała dziecku się wychorować wyleżeć to byłby dawno zdrowe?
    • zonazolnierza Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 27.01.20, 20:41
      U bliskich znajomych u synka w tym samym wieku przy tych samych objawach -okazala sie bialaczka limfatyczna. Ale...wyniki badan byly tragiczne. Laboratorium stwierdzilo ze aparat jest zepsuty bo wyniki byly masakrycznie zle. Niestety to nie aparat. Szczegolow wynikow nie znam ale twojego synka wygladaja ok. Takze nie martw sie bo czytajac o samych objawach w necie u kazdego moznaby zdiagnozowac najgorsze. Aha u synka znajomych bylo roznicowanie bialaczki z mononukleoza. Nie wydaje mi sie zeby wyniki twojego dziecka wskazywaly na chociażby mono a co dopiero bialaczke
        • michalinalis Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 28.01.20, 22:09
          ale 3-mamuśka ma tu rację !
          Też znam takie, co przy każdej infekcji lecą kłuć dziecko. Kiedyś nasz pediatra się rozgadał na temat matek histeryczek. Osobiście też znam jedną co przeciągnęła swoją córkę po 3 szpitalach w ciągu miesiąca , bo kaszel się przeciągał. Strasznie była zmieszana , że nawet po znajomości, lekarze nic nie wykryli. Masakra.
          • lwica_24 Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 29.01.20, 09:28
            Czy nie widzisz różnicy między histerią a czujnością?
            Zdecydowana większość infekcji przechodzi po kilku dniach, ale zdarzają się takie, które wymagają leczenia specjalistycznego a czasem szpitalnego. A wtedy im szybciej tym lepiej.
            Oczywiście nie ma sensu robic np. zdjęcia rtg klatki piersiowej po 3 dniach kaszlu, ale gdy dziecko kaszle dłużej czasem trzeba zrobić rentgen.
            A już wypsywanie, że "lekarze nawet po znajomości nic nie wykryli" jest głupotą.
              • eowen Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 29.01.20, 10:18
                CRP i morfologia z rozmazem to akurat podstawowe badanie mające wykluczyć/potwierdzić infekcję bakteryjną. Jeśli dziecko gorączkuje kilka dni, a katar i kaszel to najczęściej jest wirusówka. Natomiast, jeśli gorączka utrzymuje się dłużej, mimo leków, i stan dziecka na jakiś czas się poprawia, a potem znowu pogarsza, to już powód do podejrzeń, że jednak infekcja przeszła w bakteryjną.

                Powyższe badania już kilka razy uchroniły moje dzieci przed podaniem antybiotyku, bo lekarz chciał dać, a ja nie zgodziłam się bez badań.
                Do tego miałam też sytuację odwrotną - lekarze (2!) leczyli córkę objawowo przez kilka dni, bo to przecież wirus, a córka była nieprzytomna. Do szpitala jechaliśmy z lejącym się przez ręce dzieckiem z CRP 250, z podejrzeniem sepsy. Kilka tygodni wychodziła z masywnego zapalenia płuc.

                Więc 3-mamuśka, zajmij się swoimi dziećmi. Życzę im dużo zdrowia.
                • 3-mamuska Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 29.01.20, 11:09
                  eowen napisała:

                  > CRP i morfologia z rozmazem to akurat podstawowe badanie mające wykluczyć/potwi
                  > erdzić infekcję bakteryjną. Jeśli dziecko gorączkuje kilka dni, a katar i kasze
                  > l to najczęściej jest wirusówka. Natomiast, jeśli gorączka utrzymuje się dłużej
                  > , mimo leków, i stan dziecka na jakiś czas się poprawia, a potem znowu pogarsza
                  > , to już powód do podejrzeń, że jednak infekcja przeszła w bakteryjną.
                  >
                  > Powyższe badania już kilka razy uchroniły moje dzieci przed podaniem antybiotyk
                  > u, bo lekarz chciał dać, a ja nie zgodziłam się bez badań.

                  Bo trzeba mieć lekarza który nie sypie antybiotykami. Już wiem czemu Polki w uk maja wieczny problem z lekarzami.
                  Bo są mądrzejsze.

                  > Do tego miałam też sytuację odwrotną - lekarze (2!) leczyli córkę objawowo prze
                  > z kilka dni, bo to przecież wirus, a córka była nieprzytomna. Do szpitala jecha
                  > liśmy z lejącym się przez ręce dzieckiem z CRP 250, z podejrzeniem sepsy. Kilk
                  > a tygodni wychodziła z masywnego zapalenia płuc.

                  Ciekawe ,skoro badania robiłaś ,nie chciałaś dać dziecku antybiotyku to jakim cudem odprowadziłaś do takiej sytuacji?
                  Czyżby kolejna mądrzejsza od lekarza. Brrrr.

                  > Więc 3-mamuśka, zajmij się swoimi dziećmi.
                  🤣🤣🤣 same się sobą zajmują zdrowe jak byki.
                  Życzę im dużo zdrowia.



                  Hehehe moje nie miały w życiu badań przy przeziębieniu.
                  Brały antybiotyk może ze 3-4 razy w życiu każde.
                  W tym takie jak np. Po ugryzieniu owada i podeszło ropa ,to samo z zadrapaniem na uchu.
                  Wiec sytuacje gdzie przeziębienie/wirusowa przechodziła w coś gorszego sporadyczne.
                  Raz zapalenie oskrzeli ,raz ucha. Od standard.

                  Jeśli stan nie dziecka nie uległ poprawie po 4 dniach powinno się wprowadź antybiotyk.
                  I u nas to działało zawsze przez pierwsze dni nawet do lekarza nie idę. Leżą w domu dostają paracetamol picie jakieś wspomaganie i tyle.
                  Sen.spokoj a nie ciągnie po przychodniach lekarzach i kłócić ,stres jest wrogiem osłabionego organizmu.

                  W poście startowym babka po prostu histeryczka z przeziębienia robi nowotwór.

                  Dziekco łapie infekcja za infekcja.
                  A kaszel może Utrzymać się do 6 tygodni.no chyba ze jest dużo gorszy.
                  Zwłaszcza gdy większość społeczeństwa kicha i prycha i zamiast leżeć w domu łykają tabletki i do pracy.
                • ritual2019 Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 29.01.20, 11:31
                  eowen napisała:

                  > CRP i morfologia z rozmazem to akurat podstawowe badanie mające wykluczyć/potwi
                  > erdzić infekcję bakteryjną.

                  Co to za bzdury?


                  > , to już powód do podejrzeń, że jednak infekcja przeszła w bakteryjną.

                  Nie, nie jest. Infekcje wirusowe przebiegaja w sposob jaki to opisujesz i nie ma w tym nic dziwnego.
                  Infekcje bakteryjne zreszta sa rzadkie ale skoro ty sie od razu bialaczki doszukujesz...
                  • eowen Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 29.01.20, 11:43
                    To, co piszesz jest bardzo ciekawe. Bo dwoje lekarzy, którzy widzieli syna w pt i w niedz. sami nie byli pewni na 100%swojej diagnozy. Ba, lekarka chciała w niedz. zrobić kolejne crp, ale te paskowe nie dałoby jej żadnej informacji.

                    A większość infekcji córki była bakteryjna, miała przewlekle zapalenie uszu i ropę po kilki dniach chorowania.

                    PS Jesteś lekarzem?
                    • ritual2019 Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 29.01.20, 12:24
                      eowen napisała:


                      > A większość infekcji córki była bakteryjna, miała przewlekle zapalenie uszu i r
                      > opę po kilki dniach chorowania.
                      >
                      Czyli nie bylo bakteryjne bo to atakuje zazwyczaj jedno ucho a wydzielina po kilku dniach przeziebienia z obu uszu to wirus, ktory mija sam. Jedno z moich dzieci mialo bakteryjna infekcje ucha, to sie rozwinelo bez zadnych innych objawow w ciagu 12h a ogromnym bolem i perforacja a jednego ucha. Syn natomiast byl przeziwbiony i mial wydzieline a obu wlasnie po kilku dniach, bol nie tak silny I inny kolor wydzieliny. Przeszlo samo, corks miala antybiotyk. Zadnego klucia ani crp nikt nie zlecal, lekarze potrafia to zdiagnozowac bez tego.
                      • eowen Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 29.01.20, 12:29
                        Nie odpowiedziałam mi na pytanie o Twoje wykształcenie. Bo wydaje mi się, że jednak mam większe doświadczenie z zapaleniem ucha środkowego -w ciągu ostatnich 3 lat córka miała ponad 8, tylko 1 wirusowe. Jest pod stałą opieką laryngologa, wizyta co miesiąc, miała wycinany drugi migdał. Ropa w uszach a wypływający płyn to zupełnie co innego.
    • magdzialena78 Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 29.01.20, 12:32
      Kiedy moj mlody mial ok 3 lata wpadliśmy w jakis dziwny wir antybiitykowo kekarski.kazda wizyta u innego bo albo weekend albo lek.nie bylo. W efekcie dodtak w cuagu 3 tyg 4 rozne antybiotyki dopieto na nocnej opiece kiedy po tym czwartym antybiotyku dostak wysypki trafilismy na dr ze szpitala dziecięcego ktory bam pomogl i trzymamy sie go do dzis.
      Takze dla sw.spokoju znajdz pediatre dobrego i bierz jesli masz $$ tylko wizyty domowe szczegolnie teraz w okresie duzych zachorowań. A wyniki naha raczej nale odchylenia co przy wirusowce jest w punkt
    • eowen Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 29.01.20, 12:39
      Zbioroczo odpowiem - dziękuję wszystkim tym, do których wątek był kierowany. Osoby, które mogłyby spojrzeć na wyniki i mnie uspokoić.
      Natomiast wątek idzie w bardzo ciekawym kierunku - analizowanie mojego podejścia, mojego zdrowia psychicznego (już zostałam nazwana panikarą), z diagnozowaniem syna na czele.

      Podkreślę to, co pisałam w pierwszym wątku - objawy syna i jego wyniki nie było jednoznaczne dla 2 lekarzy, którzy go badali. Jeden w środę potwierdził, że to wirusówka, ale ten sam w pt, mając wynik CRP jednak uznał, że gardło już się nadkaziło i dał antybiotyk. W niedzielę inna lekarka kazała odstawić ten antybiotyk, bo syn nim wymiotował, dała krople na uszy ORAZ receptę na inny antybiotyk, jeśli wróciłaby gorączka. Jeszcze raz podkreślam - to są diagnozy lekarzy, mających te same wyniki i badających syna.

      Więc trochę się dziwię tej grupie osób, które zdecydowanie i bez najmniejszych wątpliwości mi syna diagnozują. Pytanie moje było o samą morfologię, a dokładniej te wyniki dot. krwinek, bo jak widać sama morfologia nie jest zła, ba! gdyby ją robił ktoś bez infekcji, to mało co na nią wskazuje.

      Jeszcze odnośnie morfologii i crp, są to dodatkowe narzędzia do diagnozowania. Najwyraźniej część z Was ma problem, że je zrobiłam. Trudno, jakoś będę z tym żyć. Ani moja rodzina, ani lekarze nie podważyli zasadności badań. Więc jakim prawem wy to robicie?
      • ritual2019 Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 29.01.20, 12:50
        Spoko eowen odwiedzaj ilu lekarzy sie da w jak najkrotszym czasie z powodu katarku i kaszelku oraz podwyzszonej temp w trakcie aktywnej infekcji i kluj dziecko na potege a potem pytaj forum czy juz potrzebny onkolog. Najlepiej umawiaj wizyty gdy dziecko ma 37.
      • lwica_24 Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 29.01.20, 12:52
        Przecież na medycynie każdy zna sie najlepiej. Znacznie lepiej niz lekarz.
        Nie, nie jesteś ani panikarą ani histeryczką. Masz prawo niepokoić sie o zdrowie dziecka, patrzeć nieobiektywnie i wyolbrzymiac objawy.
        "Leczenie" domowymi sposobami - czytaj objawowe, jest dobre przy naprawdę drobnych infekcjach. Człowiek ( nie tylko dziecko) kaszlący długo powinien miec zrobione badania np. w kierunku krztuśca, rentgen klatki piersiowej.
        Zrobienie wspomnianych badań w opisanej sytuacji jest zasadne. Po prostu.
        Pozdrawiam i życzę zdrowia a także dystansu do "rad" wszystkowiedzących.
      • fredzia098 Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 29.01.20, 13:17
        Bardzo dobrze robisz że jesteś czujna. Nowotwory u dzieci dają często bardzo błahe objawy, często właśnie jak przeziębienie. A lekarze w większości (tak w większości!!!) bagatelizują, z góry wykluczają nowotwór bo uważają że to takie rzadkie i zwalają wszystko na banalną infekcję. I to jest niestety przerażający standard. Widziałam na pęczki czujnych matek, które tu byłyby zwyzywane od panikar, które biegały z dzieckiem od lekarza do lekarza bo COŚ było nie tak, jakieś banalne objawy. I właśnie dzięki temu że nie dały się zbyć, że były mądrzejsze od lekarzy konowałów, że szukały i badały, uratowały życie swoim chorym na nowotwór dzieciom, którym według pediatrów nic nie było. Zresztą sama miałaś przykład jak lekarze nie rozpoznali sepsy u twojego dziecka. Bądź dalej czujna, wiele z tych wyśmiewających matek będzie mądrych dopiero jak już będzie za późno. No ale grunt że dzieci nie kłują i po lekarzach nie ciągają.
        • lwica_24 Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 29.01.20, 13:27
          Jestem za czujnością - nie tylko onkologiczną. Bardzo często przoczane są równego rodzaju choroby z powodu głupoty dorosłych. Patrz wątek o bilansach zdrowotnych .
          Natomiast przesadzasz pisząc o niekompetencjach lekarzy - pewnie, ze tacy sa, ale w zdecydowanej mniejszości....
          • eowen Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 29.01.20, 13:41
            Zresztą umówmy się - większość ludzi ogólnie większości spraw nie pilnuje w 100%. Ile z nas robi kontrolne badania? Nawet nie o usg piersi mówię, tylko o tej bezzasadnej morfologii raz w roku. Ilu z waszych mężów robi kontrolne badania? Dzieci do pewnego roku mają bilanse, potem już są niepotrzebne. Ba, na takim Śląsku nie ma oddziału chorób zakaźnych dzieci, jakby dzieci w tym rejonie nie chorowały.
            Większość z nas też bagatelizuje różne rzeczy, bo przecież one się nie zdarzają, a jak zdarzają, to innym, nie mnie.

            Ja mam to szczęście w nieszczęściu, że większość mojej rodziny zmarła na nowotwór. Włącznie z mamą. Córeczka najlepszego przyjaciela męża zmarła na nowotwór. w wieku 5lat. Ex-chłopak mojej przyjaciółki w wieku 20 lat ledwo uszedł z życiem, bo miał nowotwór jąder, który zdarza się raczej po 30tce. Wnuczka kolegi z pracy już raczej ze swoim nowotworem wygrała, ale też wyszedł zupełnie przez przypadek. Jej historia z kolei skłoniła inną bliską osobę w rodzinie do zrobienia dziecku dodatkowych badań i wyszedł rak mózgu. Chyba też skończyło się dobrze, bo był na wczesnym etapie. Więc naocznie wiem, że się zdarza, nawet najlepszym z nas i zupełnie niespodziewanie. Jestem za regularnymi badaniami i nie bagatelizowaniem niestandardowych objawów.
            • ritual2019 Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 29.01.20, 13:49
              eowen napisała:


              Ile z nas robi kontrolne badania?

              Czyli jakie?

              Nawet nie o usg piersi mówię, tylko o tej bezzasadnej morfologii raz w roku.

              A w jakim celu ta morfologia raz w roku? Albo usg piersi?


              > Ja mam to szczęście w nieszczęściu, że większość mojej rodziny zmarła na nowotw
              > ór. Jestem za regularnymi badaniami i nie bagat elizowaniem niestandardowych objawów.

              Nie masz pojecia czym sa badania przesiewowe ani niestandardowe objawy w stamdardowych banalnych infekcjach. Moze zacznij czytac ale najpierw powiedz sie jak odroznic zrodla oparte na faktach od bzdur. Dobrze byloby tez przestac myslec o nowotworach i doptrywac sie podczas kazdej infekcji bo zwariujesz a dzieci beda zestresowane.
            • hanusinamama Re: Pediatra, onkolog - uspokójcie mnie 29.01.20, 13:57
              Ja pracowałam z krwią wiec akurat zwykłą morfologie cenie. Tak robie teraz 2 razy w roku (teraz bo wczesniej byłam dawca i robili mi przy kazdym oddawaniu krwi). Maz dawca co 3-4 miesiace ma robione. Dzieci raz w roku minimum. Ale nie robie przy infekcji. Wiem tez ze wyniki nie poprawiaja sie z dnia na dzien, potrzeba czasu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka