Drifty samochodowe - co robić

    • agrypina6 Re: Drifty samochodowe - co robić 29.01.20, 17:26
      1. Upiecz bułeczki cynamonowe i poczestuj towarzystwo.
      2. Podaruj im po umywalce.
      3. Może te wyścigi to przedstawienia dla malomiasteczkowej społeczności? Mieszkańcy, oprócz Ciebie, wiedza o tym i wspierają młodych artystów?
      • hanusinamama Re: Drifty samochodowe - co robić 30.01.20, 10:47
        NO i się przepisowo poplułam kawą...a białą bluzkę mam. smile
    • nota_bena Re: Drifty samochodowe - co robić 29.01.20, 19:19
      Co zrobić?
      1. Trzeba zgłaszać. Nic lepszego nie wymyslisz. Wszystko zależy, jak bardzo w temat zaangażuje się wasz komendant. Zrób wszystko, żeby chciał, albo musiał się zaangażować.
      Przede wszystkim pismo - oficjalne, skierowane do komendanta powiatowego z zapytaniem o środki prewencyjne, które zamierzają zastosować wobec tej sytuacji. Na takie pismo komendant musi oficjalnie odpowiedzieć. Komenda musi też sporządzić odpowiednią dokumentację i systematycznie monitorować podjęte działania.Po prostu napiszcie prośbę o objęcie szczególnym nadzorem tego odcinka drogi z uwagi na nagminnie przekraczanie prędkości i powodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu, zwłaszcza dla dla osób pieszych.
      Tak to już jest ,że bez oficjalnego pisma, ciężko coś ruszyć. Zglaszaj w KPP, nie na waszym miejscowym posterunku.
      2. Nieustannie klikać to miejsce na mapie zagrożeń - nie zaszkodzi.
      3. Jeśli będziesz miała jakieś swoje nagrania- na pewno warto dołączyć je do pisma. Sporo miłośników szybkiej jazdy potraciło prawka, bo pochwalili się w internecie swoimi wyczynami.
      Możesz i Ty dostarczyć materiałów dowodowych. Na pewno nie zaszkodzi, a może to przyspieszyć bieg spraw.
      4. Pismo do gminy o zamontowanie progów zwalniającym ze względu na... ( patrz wyżej) .
      Przy okazji pismo do gminy z zapytaniem o to, do czego ma slużyć monitoring, który nie rejestruje w zasadzie niczego konkretnego.
      5. U was w miejscowości ma swoją placówkę Straż Graniczna. Wprawdzie SG nie jest typowo od wykroczeń drogowych, ale są na miejscu i również są służbą odpowiedzialną za porządek i bezpieczeństwo publiczne. Mają uprawnienia do kontroli ruchu drogowego, więc można tu coś ugrać. Idź do komendanta placówki, pogadaj o problemie, niech częściej wystawiają patrole w miejscu zagrożenia.
      5. Własny, dobrej jakości monitoring posesji. Na pewno będziesz narażona na zdarzenia tego typu, jak to ze śmieciami się przyda. Każdorazowo zgłaszają wykroczenia ujęte na nagraniach. I przygotuj się na wojnę z lokalsami.

      • triss_merigold6 Re: Drifty samochodowe - co robić 29.01.20, 19:38
        I przygotuj się na wojnę z lokalsami.

        Co do zasady, zgadzam się, że ww. środki i metody powinny po czasie przynieść skutki, niemniej - czy autorka po to przeprowadzała się na sielską wieś, żeby od razu podważać uświęcony wieloletnią tradycją obyczaj wożenia się młodych po wsi klepanym passatem z TDI?
        • nota_bena Re: Drifty samochodowe - co robić 29.01.20, 20:09
          Skoro napisała post startowy, to chyba chce podważać uświęconą, wieloletnią tradycję. Nie pyta, czy warto działać, tylko w jaki sposób.
          Widocznie tak chce i tak lubi.

          • agrypina6 Re: Drifty samochodowe - co robić 29.01.20, 20:16
            Widocznie. Widocznie jest też niepełnosprawna umysłowo. Takie akcje to można odwalac jak się nie ma dzieci. Nie ma kobieta instynktu samozachowawczego.
            • nota_bena Re: Drifty samochodowe - co robić 29.01.20, 20:44
              Ale jakie akcje? Zgłaszanie przypadków łamania prawa odpowiednim organom?
              Uważasz, że autorka źle się do tego zabrała? Może powinna dać się przewieźć na masce ? Może wtedy, jako ofiara potrącenia przez pirata drogowego, miałaby mocniejsza pozycję negocjacyjną...

              Poza tym nie róbmy z lokalnych chuliganów mafii ciężkiego kalibru. Rzucili w odwecie kamieniem w dach i rozsypali śmieci. Ok. Nieładnie. Ale do spalenia domu,to tu jeszcze daleko.

              • obrus_w_paski Re: Drifty samochodowe - co robić 29.01.20, 20:46
                Byt określa świadomość. We mnie nikt nie rzucał kamieniami, nie wysypywał śmieci przed moim domem, nie hałasował złośliwie pod oknami i takie zachowanie jako efekt mojego zwrócenia komus uwagi by mnie autentycznie przeraziło.
                • nota_bena Re: Drifty samochodowe - co robić 29.01.20, 21:05
                  Bo to jest faktycznie mocno niepokojące. Tym bardziej może należałoby znaleźć znudzonej młodzieży jakieś zajęcie, np zapewnić kilka wizyt w sądzie w charakterze obwinionych o rozmaite wykroczenia.

                  Najczęściej taki ura bura szef podwóra, jeden z drugim, mocno pokornieją przy pierwszym kontakcie z organami porządku publicznego. Świadczy o tym choćby informacja, że na widok patrolu policji jakoś przestają szumieć i cudować. Wszystko zależy od tego jak mocno zdeterminowana jest autorka.
                  • cruella_demon Re: Drifty samochodowe - co robić 29.01.20, 21:09
                    Ona pisała w jakimś poście, że te osoby już mają konflikt z prawem, tym bardziej bym się bała.
                  • triss_merigold6 Re: Drifty samochodowe - co robić 29.01.20, 21:11
                    Autorka być może znalazłaby jakieś szersze poparcie dla swoich starań o ukrócenie driftów i hałasów, gdyby swojego zamieszkania na ścianie wschodniej nie zaczęła od przyp.... się do lokalesów o wszystko: że fermy; że koty wsiowe się mnożą niesterylizowane; że drzewa ktoś chce wyciąć; że przedszkole jak z głębokich lat 80-tych etc. Z ich punktu widzenia pani jest nikim, a występuje z jakimiś krucjatami i rewolucjami.
                    • lily_evans11 Re: Drifty samochodowe - co robić 30.01.20, 20:47
                      Toż mówię, Duszejko zstąpiła z kart powieści do Krynek wink. Chociaz ona akurat znalazła niezły sposób na rozprawienie się z autochtonami...
                  • taki-sobie-nick Re: Drifty samochodowe - co robić 29.01.20, 21:57
                    Świadczy o tym choćby informacja, że na widok patrolu policji jakoś przestają szumieć i cudować.

                    Patrol ma możliwość użycia środków przymusu bezpośredniego. Autorka - nie.
                    • nota_bena Re: Drifty samochodowe - co robić 29.01.20, 22:19
                      taki-sobie-nick napisała:
                      >
                      > Patrol ma możliwość użycia środków przymusu bezpośredniego. Autorka - nie.

                      Ale patrol nie ma podstaw do użycia środków przymusu bezpośredniego, kiedy na miejscu w DANYM MOMENCIE nic się nie dzieje. Podkreślam- na widok policji wszyscy są grzeczni i spokojni.

                      Świadczy to o tym, że to żadna zorganizowana grupa przestępcza, tylko kilku idiotów, na których zachowanie może wpłynąć samo wezwanie na komendę. Oni nie chcą mieć problemów z policją, dlatego uważam , że zgłoszenie tego odpowiednim służbom w ostatecznym rozrachunku opłaci się , choć będzie się wiązać z pewnymi uciążliwościami.
                      • taki-sobie-nick Re: Drifty samochodowe - co robić 30.01.20, 22:54
                        Oni nie chcą mieć problemów z policją

                        Albo to policja nie chce mieć problemów z nimi.

                        Są wystarczająco zorganizowani, żeby móc prześladować osobę, która zabroni im ulubionej zabawy.
                        • nota_bena Re: Drifty samochodowe - co robić 31.01.20, 00:49
                          taki-sobie-nick napisała:

                          > Oni nie chcą mieć problemów z policją
                          >
                          > Albo to policja nie chce mieć problemów z nimi.

                          Albo, albo. Ale jednak Policja podejmuje interwencję, tylko po przyjeździe na miejsce okazuje się, że już wszyscy są grzeczni. Więc kto tu się kogo boi?

                          > Są wystarczająco zorganizowani, żeby móc prześladować osobę, która zabroni im u
                          > lubionej zabawy.

                          Prześladują , zastraszają, terroryzują. Faktycznie przestępcy ciężkiego kalibru. Przekonalas mnie. Z taką mafia nie ma co zadzierać.
                          A może Policja jest przekupiona? Może komendant siedzi w kieszeni lokalnego bossa spod ronda.
                          No nie ma rady. W takim razie autorka powinna posypać głowę popiołem i ucałować pierścień.
                          • lily_evans11 Re: Drifty samochodowe - co robić 31.01.20, 07:05
                            Naprawdę nie ogarniasz takiego mechanizmu? To jak w szkole. Agresor pozornie daje się uspokoić nauczycielowi, nawet przeprasza. A potem dalej gnebi swoje ofiary w WC, szatni wuefowej, tam gdzie nie ma monitoringu. I naprawdę nie trzęba kogoś bic, żeby go zastraszac i uprzykrzac mu życie. Wystarcza uporczywe, regularne złośliwości nie przekraczajace granic prawa.
                            • smillla Re: Drifty samochodowe - co robić 31.01.20, 07:22
                              A jeszcze dodajmy, że to prawdopodobnie nie są goście do końca kontrolujący swoje zachowania. Przypuszczam, że alkohol i różne substancje psychoaktywne nie są im obce. Tylko czekać, aż "pod wpływem" odpali im agresor i zwrócą się z nieadekwatnym atakiem przeciwko osobie, która jakoś tam zalazła im za skórę. Moim zdaniem: drifty, alkohol, używki, agresja to pakiet.
                              • nota_bena Re: Drifty samochodowe - co robić 31.01.20, 13:51
                                Ooo...forum się rozkręca. A trupów nie wożą w tych swoich bagażnikach?
                            • nota_bena Re: Drifty samochodowe - co robić 31.01.20, 13:57
                              lily_evans11 napisała:

                              > Naprawdę nie ogarniasz takiego mechanizmu?

                              Ogarniam ten mechanizm i wciąż uważam, że daleko tu do jakiegoś zastraszania , nękania, terroryzowania.

                              Ogarniam też klimat tej konkretnej miejscowości i z całą świadomością twierdzę, że to żadni terroryści i dręczyciele, tylko kilku ciężkich kretynów, którym należy zapewnić spotkanie z oskarżycielem publicznym na sali sądowej.

                              I naprawdę nie trzęb
                              > a kogoś bic, żeby go zastraszac i uprzykrzac mu życie. Wystarcza uporczywe, r
                              > egularne złośliwości nie przekraczajace granic prawa.
                              >
                              I z tym się zgadzam. Wciąż twierdzę że na takie rzeczy są sposoby, a nie tylko nieśmiertelne "niedasię".

                              • lily_evans11 Re: Drifty samochodowe - co robić 31.01.20, 18:03
                                Ja tam bym nie chciała, żeby ktoś za mną jeździł, wywalał mi śmieci kolo domu a na koniec jeszcze otruł koty, bo dla takich wioskowych przymułöw skrzywdzenie zwierzęcia w ogóle nie mieści się w kategoriach czegoś zlego.
                                Mam w życiu taką zasadę, że jak ktoś mi czegoś pierwszy bezpośrednio złego nie robi, to nie zaczepiam - czego się nauczyłam m.in. po kilku sytuacjach jałowej walki z bucowatymi sąsiadami
                                • nota_bena Re: Drifty samochodowe - co robić 31.01.20, 22:12
                                  lily_evans11 napisała:

                                  > Ja tam bym nie chciała,


                                  Oj, a kto normalny by chciał? Ja bym też nie chciała. Autorka też raczej nie chce.
                                  Dlatego trzeba robić z tym porządek. Metody są różne. Padło tu mnóstwo rad, co robić, ale nie robić nic to żadne rozwiązanie.

                                  > Mam w życiu taką zasadę, że jak ktoś mi czegoś pierwszy bezpośrednio złego nie
                                  > robi, to nie zaczepiam - czego się nauczyłam m.in. po kilku sytuacjach jałowej
                                  > walki z bucowatymi sąsiadami

                                  Świetna zasada. Tylko jak się ma ona do sytuacji z wątku? Co wnosi do dyskusji?
              • cruella_demon Re: Drifty samochodowe - co robić 29.01.20, 21:07
                Zapomniałaś, że także jeżdżą za autorką po nocy na odludziu i ją straszą.
                Takie konflikty eskalują bardzo szybko, następny kamień nie będzie w dach, a w nocy rzucony w okno pokoju dziecka.
                Samotna kobieta z dwójką malutkich dzieci, a nikt z lokalsów nie stanie po jej stronie.
                • triss_merigold6 Re: Drifty samochodowe - co robić 29.01.20, 21:13
                  Dokładnie. Jej mąż jest również nie tylko pozbawiony instynktu samozachowawczego, ale elementarnej troski o żonę i dzieci, skoro łazi sam pouczać małolatów, wiedząc że baba z niemowlakiem i przedszkolakiem zostaje sama na cały tydzien.
                • nota_bena Re: Drifty samochodowe - co robić 29.01.20, 21:31
                  Co zatem proponujesz autorce w obecnej sytuacji, co wg Ciebie przetrwałoby tę spiralę nienawiści?

                  cruella_demon napisała:

                  > Zapomniałaś, że także jeżdżą za autorką po nocy na odludziu i ją straszą.

                  Nie zapomniałam, bo nic takiego w mojej opinii nie ma miejsca. Świecenia długimi światłami po lusterkach nie uważam za jakieś zastraszanie. Jest wredne i upierdliwe, ale na litość...nie histeryzujmy.

                  > Takie konflikty eskalują bardzo szybko, następny kamień nie będzie w dach, a w
                  > nocy rzucony w okno pokoju dziecka.

                  Dlatego proponuję monitoring i wyraźną informację o nim. Powinno wystarczyć.

                  > Samotna kobieta z dwójką malutkich dzieci, a nikt z lokalsów nie stanie po jej
                  > stronie.

                  Załatwienie tej sytuacji to rola policji , bo w sumie nawet nie autorki. Autorka chce zgodnie z literą prawa, więc dostaje takie rady. A co np proponujesz Ty?

                  Nie róbmy z kilku znudzonych chuliganów zorganizowanej grupy przestępczej, bez przesady.
                  • cruella_demon Re: Drifty samochodowe - co robić 29.01.20, 21:41
                    Teraz to już raczej po ptakach, bo poszła z nimi na noże. Pozostaje albo nie zaczepiać i liczyć, że odpuszczą albo, jak sama napisałaś, szykować się na wojnę z lokalsami.
                    Już z błahszych powodów stodoły płonęły.
                    I pewnie pobić jej nie pobiją, ale skutecznie uprzykrzą życie i zastraszą.
                    • nota_bena Re: Drifty samochodowe - co robić 29.01.20, 22:09
                      cruella_demon napisała:

                      > Teraz to już raczej po ptakach,

                      No to klops. Nic się nie da zrobić. Poprosić o spokój nie można, bo to pójście na noże. Zgłosić na policję nie można, bo zastaraszą, spalą lub na suchej gałęzi powieszą.
                      Pozostaje się wyprowadzić lub chodzić kanałami...

                      A tak serio to autorka faktycznie niech już nie chodzi do nich się układać, płaszczyć się czy podlizywać, tylko niech załatwi to raz i konkretnie. To nie jest lokalna mafia, tylko kilku prostaków, szukających rozrywki.


                      > Już z błahszych powodów stodoły płonęły.

                      Do płonących stodół to tu jeszcze bardzo daleko. Wojna z lokalsami to niekoniecznie płonące stodoły, pochodnie i widły w tle...
                      Chodziło mi raczej o upierdliwości typu rozrzucone śmieci czy wysmarowany czymś płot. Monitoring powinien załatwić sprawę i zadziałać prewencyjnie.
                      • pade Re: Drifty samochodowe - co robić 31.01.20, 13:04
                        Nie wiem czy da się tak zrobić z driftującymi chłopakami, ale ja, gdy miałam małe dzieci, ciężko zasypiające w dzień, a sąsiedzi w bloku właśnie zaczynali remont, albo robili inne generujące hałas rzeczy, szłam do nich z wielką prośbą i uśmiechem (mimo, ze w środku mną telepało, bo młodą byle co budziło) i bardzo prosiłam o przesunięcie godzin np. wiercenia. Nikt mi nie odmówił.
                        Jestem naiwna myśląc, że może dałoby się z nimi dogadać? Bo jak się podejdzie do sprawy w taki sposób, że "tak nie wolno, niezgodne z przepisami, itd" to się chłopaki siłą rzeczy buntują i robią na złość. A jak się ich podejdzie z innej strony, coś w rodzaju "chłopcy, mam maluchy, nie mogą spać, płaczą, boją się hałasów, bardzo Was proszę, zmieńcie np. trasę albo godziny driftowania; rozumiem, że chcecie poszaleć, ale to są małe dzieci"; to może to coś da?
    • agnieszka_kak Re: Drifty samochodowe - co robić 29.01.20, 19:44
      Teraz mi przyszlo do glowy- nagrac i wyslac do Gazeta.pl by naglosnili w social mediach.
    • purchawka2017 Re: Drifty samochodowe - co robić 31.01.20, 09:05
      U nas na wsi na Polesiu miała kiedyś miejsce ogromna dyskotek w namiocie. Imprezy z głebokimi basami od 20 do 5 rano,. Efekt był takie, że na weekend wyjeżdżaliśmy do miasta, zeby zażyć spokoju.
      Wizyty policji, pisma do gminy, monity okolicznych mieszkańców - zero reakzji ( najwyżej ściszenie muzyki na 10 minut).
      Podejście miejscowych : a niech sie młodziez bawi. Młodzież kleła, rzygała, jeździła pijana samochodami - jak to młodziez na wsi. Nawet jeden w samych gaciach spał u nas na werandzie. sSkakanie po dachach domów tez było.
      W końcu nawet miejscowi mieli dość nalotów meneli z całego powiatu.
      Pewnego bardzo szczęśliwego dnia dziecko przysłało mi filmik.
      Na filmiku - płonąca żywym ogniem dyskoteka.
      Szczęście niepojęte - zjarałao się wszytsko.

      Od tamtej pory jest względny spokój, są jakies bary nad jeziorem, coś tam pitoli ale nie tak, młodzież chyba znalazła sobie inne miejsce. Miejscowi jak tylko ktoś chce zakładac jakiś interes staja murem, już jednego kandydta przegnaliśmy grożąc , ze nie udzielimy mu drogi dla plebsu i będziemy zamykać drogę ( droga jest wspólna) - wycofał się.
      Tak się załatwia sprawy na wsi na wschodzie.
    • srubokretka Re: Drifty samochodowe - co robić 31.01.20, 18:29
      Po 19 w malych miasteczkach nie ma na ulicach zywej duszy. Najlepiej asfalt zwinac.
      Ja bym kamerke ukryla na skrzyzowaniu.
Pełna wersja