Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie

    • mary_lu Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 09:08
      Moi rodzice wyprowadzili się na Podlasie w jakimś szalonym widzie zaraz po studiach. Też miało być spokojnie i cudownie. Po kilku latach, w 89 roku, kumpel zaproponował ojcu pracę w normalnym mieście w Polsce A wink. Ojciec przyszedł wieczorem do domu nastawiony na tygodnie przekonywania, bo mieli stabilne zatrudnienie, mieszkanie itp. a mógł zaproponować tylko wynajęte lokum, pracę w raczkującej prywatnej firmie, czyli wyprowadzkę w ciemno z kupą małych dzieci, w tym noworodkiem.

      Podobno zdążył powiedzieć tylko „chcemy założyć firmę w Gdyni i tak myślałem żeby tam się wyprowadzić...” a moja mama wstała, przystawila sobie taboret do pawlacza, zdjęła pierwszy karton i zaczęła się pakować. Tak jej się wspaniałe mieszkało wśród żubrów.
      • jehanette Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 09:45
        Płaczę ze śmiechu xD Takie prawdziwe!
    • ritual2019 Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 09:18
      Od września 4 zepsute zęby (wcześniej 0 dziur).

      A jak to mozliwe?
      • 45rtg Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 11:34
        ritual2019 napisał(a):

        > Od września 4 zepsute zęby (wcześniej 0 dziur).
        >
        > A jak to mozliwe?

        Wreszcie poszli do dobrego dentysty przykładającego się do pracy suspicious
      • agnieszka_kak Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 12:49
        Mnostwo ludzi nie myje zebow w ciagu dnia, jedynie rano i wieczorem, wiec tez to zastanawia...
        • cruella_demon Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 12:54
          Akurat już jakiś czas temu dowiedziono, że zbyt częste mycie zębów wcale nie jest zdrowe, bo niszczy szkliwo. Rano, wieczorem i po przedszkolu w zupełności wystarczy.
        • hanusinamama Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 13:46
          Czeste mycie (wiele razy w ciagu dnia) niszczy szkliwo.
        • ritual2019 Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 13:51
          agnieszka_kak napisała:

          > Mnostwo ludzi nie myje zebow w ciagu dnia, jedynie rano i wieczorem, wiec tez t
          > o zastanawia...

          W jakim celu myc zeby w ciagu dnia I ile razy?
      • mrs.solis Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 13:35
        Zeby nie psuja sie blyskawicznie. Zaloze sie , ze dziecko poprostu nie nitkowalo zebow. Przerobilam to. Nagle pojawila sie dziura miedzy zebami.U dentysty powiedzieli, ze pewnia sa jeszcze trzy zrobili rtg i mieli racje. Dziury byly, tylko nie bylo ich jeszcze widac z wierzchu. Corka miala myte zeby odkad sie jej pojawily, ale nie przyszlo mi do glowy zeby je flosowac.
        • ritual2019 Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 13:54
          Sa specjalne szczoteczki do czyszczenia miedzy zebami ale 4 zepsute zeby w ciagu 4 miesiecy a niby wczesniej bylo super to nie problem przedszkola ani nieczyszczenia miedzy zebami, zwlaszcza ze mleczaki nie sa scisniete.
          • stwory_z_mchu Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 17:28
            Możliwe, my po prostu staraliśmy się dokładnie czyścić kilka razy dziennie, chodziliśmy raz na pół roku na kontrolę i wszystko było ok.
            Teraz w grudniu córa zaczęła budzić się w nocy z bólami zębów, wszystkie czwórki trzeba było robić. Możliwe, że wyszło dopiero teraz i słodycze + zmniejszenie częstotliwości mycia tylko to np. przyspieszyło.
            • ritual2019 Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 18:29
              Bzdura
    • 3-mamuska Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 10:51
      Zabrać dziecko i wozić dalej,.
      Zaciekawiło mnie to w domu zębów nie myje ze takie problemy?
      Zajmij się dzieckiem w domu organizuj ciekawe zajęcia. I już.
      • szalona-matematyczka Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 11:02
        A moze dziur w zebach nie bylo,tylko dentysta z prowincji naciaga naiwnych przyjezdnych z miasta?
        • stwory_z_mchu Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 17:33
          W domu myjemy 3 razy dziennie, jak daję jej słodycze to częściej. Dentystka tutaj bardzo spoko, sama też do niej chodzę i jestem zadowolona. Córa zaczęła się budzić z bólem zębów, więc raczej nie naciąga. i jest z miasta smile tego 60km dalej
          Teraz jestem na macierzyńskim, drugie dziecko ma niecały rok, ale niedługo chcę sobie ogarnąć jakąś pracę - nie za bardzo spełniam się siedzeniem w domu.
          Trochę się boję, że kolejne przedszkole będzie podobne,w dodatku tutaj chodzą te dzieci, które mamy w okolicy (jest ich dość sporo). Na razie córa siedzi w domu i staramy się jakoś sobie radzić.
    • purchawka2017 Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 11:05
      Witamy w Polsce wschodniej. Przepaść mentalna, nawet pomiędzy dwoma gminami oddalonymi od siebie o 50 km, potrafi byc przerażająca. Im dalej na wschód tym więszy prymitywizm, zacofanie mentalne, wstecznictwo, ksenofobia. Driftujący młodziankowie, hałasliwe dusykoteki, przeklinanie co drugie słowo, wyrzucanie śmieci do lasu, brak poszanowanai dla przyrody i innych ludzi - to narmalność na wschodniej wsi. Mój maz z racji zawodu dosyć dogłębnie poznał społeczności tej części kraju i potwierdza moje spostrzeżenia. Im dalej na wschód, im dlaej od miasta tym gorzej.
      Też kocham żurawie iżubry i również planuję przeprowadzkę w bliższe rejony ch bytowania le póki dziecko szkół nie skończy - nie mam mowy - nie zorbię mu tego. I tak ma ten pijany, prymitywny motłoch za płotem przez wakacje ( poza żurawiami i łosiami).
      Planuję przeprwadzkęw takie miejce gdzie przynajmnie 30% to "letnicy " albo miastowi napływowi bo z tamtejszym chłopstwem nie chce nawet próbowac się dogadywac.
      • massinga Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 11:50
        Jednego nie rozumiem: skad ta nieskarzona przyroda, skoro ten prymitywny motloch o nia nie dba? Kosmici sprzataja?
        • aerra Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 12:03
          Gęstość zaludnienia niewielka.
          • kochamruskieileniwe Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 15:33
            i brak wiellkiego przemysłu
            • purchawka2017 Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 30.01.20, 12:15
              Dokładnie. Nie są w stanie zaśmiecić wszytskiego poza tym nie chodzą " w przyrodę" bo dla nich dzikie bagno to żadna atrakcja. Zeroświadomosci przyrodniczej.
              NAwet obejsćia mają ładne bo pojechali na saksy i zobaczyli, że można. Ale kultura codziennego życia to dno.
    • agnieszka_kak Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 12:47
      Proponuje dowozic corke dalej. W zimie samochodem, w lecie rowerem (tzn mnie te 20km rowerem z przyczepka niestraszne, nie wiem jak tobie).

      Albo przeprowadzic sie do meza w tygodniu, a na weekendy wracac do tych Siemiatycz.

    • stwory_z_mchu Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 13:03
      Kurcze, już się boję cokolwiek napisać.
      Nie jestem człowiekiem pióra i nie potrafię tak super składnie i sensownie przełożyć tego wszystkiego na post na forum.
      Jednak nie żałuję przeprowadzki i nie mam zamiaru wracać do miasta. Mieszkanie tu mimo różnych niedogodności jest dla mnie o wiele lepsze niż w mieście.
      Driftowcy są problemem, ale nie są gangsterami, przez których boję się wyściubić nosa z domu. I jednak wierzę, że da się coś z tym zrobić. Gdybym olała temat i coś by się zdarzyło kiepsko żyłoby mi się ze świadomością, że mogłam coś zrobić, a tego nie zrobiłam.
      Jeśli chodzi o przedszkole to rozważamy różne opcje. Jest grupa rodziców, którzy myślą o ED, być może w jakiś sposób grupą postaramy się zmienić sytuację tutaj. Może będę wozić dziecko 10, 20, 50km dalej - wybierzemy dla niej najlepszą opcję z możliwych.
      A co do ludzi, bo to napisałam bardzo koślawo. Tak, jak w mieście są różni ludzie tu też są różni. I rzeczywiście, samemu wybiera się znajomych - z tym, że tu widzę jednak różnicę w podejściu do życia.
      W mieście w większości znałam ludzi, którzy pracowali po to, żeby zarobić siano i wyjechać na wakacje w ciepłe kraje albo kupować przedmioty. Trudno było się z kimś sensownie umówić chociażby żeby posiedzieć i pogadać. Wszyscy się wszędzie spieszyli. W weekendy się z miasta uciekało. W mieście byłam o wiele bardziej samotna i sfrustrowana niż tutaj. Tu mam poczucie, że inaczej się wykorzystuje czas. I wiele z tych osób właśnie zarabia na swojej pasji - w mieście wśród moich znajomych były to nieliczne jednostki, o wiele więcej było sfrustrowanych ludzi. Część z moich znajomych tutaj to przyjezdni, ale część to lokalsi. Większość z nich nie mieszka w samym miasteczku tylko we wsiach ościennych - stąd mniejsze wsparcie w temacie driftowym (ale już wczoraj dogadałam się z sąsiadką, pogadam jeszcze z kilkoma sąsiadami i może będzie nas więcej - może rzeczywiście jest potrzebny ktoś, kto nie będzie się bał zgłaszać tego imiennie i z takim kimś ci, którym to przeszkadza będą współpracować).
      Bez sensu też czepiacie się mojego męża. Na razie mamy takie możliwości, że najlepszą opcją jest praca w Warszawie. Jak się urodzi jakaś możliwość pracy tutaj dla niego to z niej skorzystamy. Potrafimy się dogadać i na razie nie widzę spełnienia się wizji jak odpływa w sina dal porwany warszawskim życiem.
      Opisałam tu najbardziej hardkorowe rzeczy, z jakimi się spotkałam. Oprócz tego jest tu normalne, zwykłe życie - sporo ludzi, których znam powierzchownie i o których nic nie wiem.
      Nie ma dyskotek, pijaczków jest kilku, wszystkim bardzo dobrze znanych i w miarę niegroźnych.
      • jehanette Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 13:32
        Wspólczuję Twojemu mężowi jazdy do pracy w Wawie z Podlasia codziennie... ciekawie kiedy zdrowie mu siądzie (te pobudki o 5tej i przysypianie w pociągu), wpadnie w depresję albo odmówi współpracy...
        • kosmos_pierzasty Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 13:38
          To on nie nocuje w tej Warszawie?
          • hanusinamama Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 13:51
            On tam chyba nocuje do piatku...tak zrozumiałam.
        • cruella_demon Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 14:03
          Przecież mąż autorki mieszka w Warszawie.
      • hanusinamama Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 13:50
        A to tam na tej twojej wsi ludzie nie pracują? Domem sie nie zjamują? Dziecmi?? Bo ja w sumie nie bardzo mam czas na codzienną kawkę z sasiadką: mam prace, dom i dzieci. I to bez znaczenia czy mieszkaja w centrum czy gdzies na obrzeżach. Nie wiem jak u was z zajeciami dodatkowymi, my mamy basen pod nosem, szkoła jezykowa jest blisko. Jak bedziesz musiała dowozic dziecko na korki, jezyk czy jakis sport zobaczymy czy bedziesz miec czas "posiedzieć i pogadać".
        • agnieszka_kak Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 19:41
          Pewnie pracuja od 7 do 15, a do pracy maja 20-30minut, bo nie ma korkow.
          • hanusinamama Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 23:20
            Ja nie mam korków. Do pracy mam jakieś 10 metrów z salonu do gabinetu. Sama sobie ustalam godziny pracy...i tak nie mam czasu na kawki i pogaduchy często. Bo jest praca, sa dzieci, dom. Tak czasami ide do sasiadki, albo ona do mnie...ale to nie ejst tak ze regularnie siedzimy na tarasie i popijamy latte dyskutując o niczym.
          • purchawka2017 Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 30.01.20, 12:18
            ja tak mam, co w tym dziwnego?
            • agnieszka_kak Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 30.01.20, 14:19
              w pracy od 7 do 15? Pewnie nic nie ma w tym dziwnego jesli sie zyje w malym miejscie albo na wsi. Jest to natomiast coraz rzadziej spotykane (choc w niektorych zawodach wciaz aktualne) w Warszawie czy Wroclawiu.
              • hanusinamama Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 31.01.20, 11:38
                O czym ty mowisz. Wsród moich znajomych pracujących w Wawie czy w Łodzi normalne. 3 osoby pracują 6-14...
      • malia Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 16:37
        Driftowcy jeżdżą tak, że ludzie boją się przez ulicę przechodzić, rozsypują ci szkło przed domem, jeżdżą za tobą wieczorem oślepiając cię długimi światłami, rzucają wam w dach kamieniami, rozwalili samochód stojący pod sklepem, przedszkole masz do dudy ale i tak opisujesz , że super się tam żyje i że tam są cudowni ludzie.
        To ja się pytam GDZIE TY WCZEŚNIEJ MIESZKAŁAŚ ????
        • triss_merigold6 Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 17:01
          Do tego zdążyła poskładać petycje przeciwko i skargi na wszystkich sąsiadów.
          W istocie, urocza prowincja, taka nie za sielska.
          • anorektycznazdzira Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 30.01.20, 05:19
            Ale serio? big_grinbig_grin
            Przegapiłam watek.
            Będzie nasza droga wątkodajka ulubieńcem lokalnej społeczności,
            oj będzie,
            a jak sama słusznie zauważyła daleko od miasta żyje się inaczej, wszyscy wszystkich znają, nie ma anonimowości... big_grin
            • cruella_demon Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 30.01.20, 06:58
              Serio, przeczytaj wątek o driftach samochodowych.
              • anorektycznazdzira Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 30.01.20, 17:54
                znalazłam- cudne big_grin
      • stephanie.plum Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 21:18
        towarzyszko, nie próbuj nawet się tłumaczyć, tylko od razu składaj samokrytykę, bo nie ma takiej rzeczy, którą forum by Ci przepuściło.
        wszystko robisz źle.
        i twój mąż też.

        albo dopadło mnie jakieś przesilenie, albo ilość uszczypliwych uwag wobec Ciebie i twojego życia, pojawiających się w założonych przez Ciebie wątkach, jest doprawdy dołująca... :~(

        przeczytałam o tych fermach kurzych, i mnie olśniło - mój własny brat, który dużo czasu spędza "na wschodzie", opowiadał identyczną historię.
        pomyślałam, że może to ta sama okolica (albo jestem durna, wszak ferm kurzych niemało...)
        pomyślałam też, że może go znasz (na pewno jestem durna, wszak ludzi jeszcze więcej niż ferm kurzych).

        ale jeśli rzucił Ci się w oczy dwumetrowy, rozczochrany brodacz, biolog, to może i on. ciekawe by to było.
        • stwory_z_mchu Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 23:04
          Dzięki, już samo wchodzenie w te dwa wątki przyprawia o lekki bezdech.
          Przy fermach jestem akurat szarakiem, jest tu kilka osób, które naprawdę dużo robią. Niestety temat mocno podzielił społeczeństwo (co więcej - w obrębie jednej rodziny dochodzi czasem do rozłamów) i wzbudza teraz sporo emocji. Nasza pani burmistrz będzie miała jutro trudny wybór, musi stanąć albo po stronie inwestorów, którzy są jej bliskimi znajomymi albo po stronie przyrody (tu w 3 dni prawie tysiąc osób wysłało maile przeciwko inwestycji).
          Chyba nie znam Twojego brata, wszyscy biolodzy albo niedwumetrowi albo niebrodaci (ale myślę, że znam kogoś, kto go zna - przy okazji zapytam))
          Dzięki za słowa otuchy smile
          • nickbezznaczenia Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 23:05
            Czyli Krynki.
          • stephanie.plum Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 23:53
            to, co piszesz, brzmi dokładnie jak to, co mówi brat.

            trzymam kciuki za panią burmistrz.

            i za Tatarów w sumie też, jeśli to faktycznie u Was.
    • beverlyja90210 Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 14:13
      Autorko podaj proszę namiar na przedszkole we Wrocławiu !!!!! Szukam takiego pilnie
      • stwory_z_mchu Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 15:06
        My byliśmy w Źródle, najpierw na czekoladowej, teraz w Ślęży na akacjowej.
        • 45rtg Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 15:48
          stwory_z_mchu napisała:

          > My byliśmy w Źródle, najpierw na czekoladowej, teraz w Ślęży na akacjowej.

          Ślęża to jest góra.
          • stwory_z_mchu Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 16:41
            Ślęza, telefon mi poprawil
      • eowen Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 16:58
        Złote Krople na Bielanach. Z całego serca polecam.
    • klaramara33 Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 16:59
      To nie chodzi wschód Polski czy nie wschód tylko o konkurencję. We Wrocławiu jest kilkadziesiąt przedszkoli, które stają się o zapisanie dzieci.
    • malia Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 19:37
      Ciekawe jak tam z pracą w takim małym miasteczku. Czy trzeba dojeżdzać do tego oddalonego 60 km. Ja wiem, że ludzie tak jeżdżą, ale to też jest jednak minus.
      • stwory_z_mchu Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 23:14
        Z pracą kiepsko, niewiele osób dojeżdża. Lokalnie też tak średnio.
        Ludzie raczej zakładają swoje niewielkie biznesy. Trochę osób pracuje zdalnie lub sprzedaje swoje wyroby przez internet.
        W okolicy jest duża plantacja i w sezonie młodzież i kobiety dorabiają sobie zbierając owoce, trochę ludzi pracuje w miejscowości odległej o dwadzieścia parę km (tam jest fabryka).
        • chococaffe Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 23:20
          a nie prościej było piec te cynamonowe bułeczki we Wrocławiu?
        • taki-sobie-nick Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 30.01.20, 23:05
          Ludzie raczej zakładają swoje niewielkie biznesy. Trochę osób pracuje zdalnie

          Praca zdalna jest w Polsce rzadkością nawet w miastach.

          lub sprzedaje swoje wyroby przez internet.
          W okolicy jest duża plantacja i w sezonie młodzież i kobiety dorabiają sobie zbierając owoce

          A poza sezonem siedzą bezczynnie.

          , trochę ludzi pracuje w miejscowości odległej o dwadzieścia parę km (tam jest fabryka).

          To jednak jakiś zakład jest? Bo miało nie być pracy. Trollujesz nieprzekonująco.
    • afro.ninja Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 29.01.20, 20:04
      Oprócz 3, 5 i 6 to raczej typowe państwowe przedszkole w Warszawie.
      • sabina211 Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 30.01.20, 00:01
        Może jeszcze 9 bym dodała, bo diet raczej się pilnuje, ale pracując w publicznym przedszkolu w Warszawie mam identyczne spostrzeżenia. Też się tu zderzyłam z rzeczywistością....
        • afro.ninja Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 30.01.20, 12:28
          Niestety z tymi dietami podobnie. Nauczycielki nie pozwalaly by dziecko przynosilo wlasny prowiant, albo nie uczestniczylo w posilkach. Dyrekcja nie mogla nic wskorac, bo karta nauczyciela. Kuriozum.
          • aerra Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 30.01.20, 14:23
            Naprawdę jest z tym taki problem?
            Moje dziecko do tej pory, już w szkole, nosi swoje jedzenie. W przedszkolu jadł wyłącznie swoje, a część dzieciaków pozazdrościła i jedyne wąty jakie miałam to nie od strony pań przedszkolanek tylko od dwóch matek, "bo ich dzieci też chcą, a im się nie chce robić, więc mam przestać dawać mojemu dziecku jakieś wymyślne jedzenie - ma jeść to co wszyscy!" co rzecz jasna olałam wink
            • afro.ninja Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 30.01.20, 16:13
              Na serio i tez mówiły, ze dziecko nie ma zadnej alergii, bo jadło czekoladowy budyń i nic mu nie było. 😶
              • cruella_demon Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 30.01.20, 16:23
                A nie było? smile
                • ichi51e Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 30.01.20, 17:50
                  Przeciez panie w pkolu tego nie wiedza - Jasiu jak mial zawsze katar ma go dalej, no drapie sie jakby bardziej, ale zawsze sie drapal...
              • aerra Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 30.01.20, 17:22
                O, to to już dżihad.
              • lily_evans11 Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 30.01.20, 20:31
                Afro, przybiera piątkę.... identyko. Chciałam zrezygnować z posiłków, nie dało się, a dziecko po zupę ze śmietanką wracalo ze sraczka codziennie.
                Na koniec pani jaśnie pomoc kuchenna wydarla do mnie ryja, że ona nie musi pamiętać o zgłaszanych alergiach i ze przedszkolanka powinna przed każdym obiadem wysłać moje dziecko do kuchni, żeby przypomniało, że ma nie jeść tej śmietany czy sosu.
                Niestety taka bucerka zależna jest od ludzi, a nie od lokalizacji przedszkola.
    • kornelia_sowa Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 30.01.20, 00:23
      Nie rozumiem "tutaj zderzylismy się z rzeczywistoscia".
      Myślisz, że w mieście nie ma takich pkoli? I takich pkolanek?

      To, że w poprzednim.miejscu zamieszkania dobrze trafiłaś, to nie kwestia miasta/wsi , zad.pia czy metropolii.

      Ja mieszkam na wsi, kawka na tarasie jest. Córka chodzi do pkola w pobliskim miasteczku. Jestem B.zadowolona.

      A syn chodzi do wiejskiej podstawówki (5 minut od domu) i szkoła ma takie wyniki i tak dobrą opinię, że co rok przybywa chętnych , którzy chcą zapisać tu swoje dzieci A mieszkają w oddalonej o ok 20 km metropolii o nazwie Kraków.


      Dobra/zła szkola/pkole/ to nie lokalizacja tylko człowiek.
      Ale oczywiście durne ematka muszą palnac "I po co Ci to było?"

      Może przenieś ja do prywatnego gdzieś miejscowość dalej

      • stephanie.plum Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 30.01.20, 20:38
        ufff, jaka ulga, a już zwątpiłam, że ktoś ludzkim głosem się w tym wątku odezwie...
      • taki-sobie-nick Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 30.01.20, 23:09
        Myślisz, że w mieście nie ma takich pkoli? I takich pkolanek?

        W mieście jest większy wybór szkół i przedszkoli i na tym polega różnica.

        Podobno, podobno (ale to nie ja mówię, ja tylko powtarzam) istnieją różnice w mentalności pomiędzy niektórymi województwami.

        • kornelia_sowa Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 30.01.20, 23:31
          Pewnie, że jest większy wybór pkoli w mieście.
          I szkół.

          Syn znajomych w Krk chodził do podstawówki gdzie był.gnębiony, przenieśli do innej i tam to samo.

          I finalnie woza gdzieś pod miasto ok 25 km w jedną stronę, a 2 podstawówki mają w promieniu kilku km.

          Poza tym każde przenosiny to też stres dla dziecka.

          A jeśli już dawać łatki mentalności związanej z regionem, to.mam pytanie

          Jak pkolanka pracuje w warszawskim pkolu A jest spód samiuśkich Tater to.ona ma mentalność góralki czy Pani że stolycy?
          • chococaffe Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 30.01.20, 23:39
            Mlę, ż skro pkolanka prcuje w wawpdkolu to msi mić mtalno stol mim, ż pchodxi z pdhla
            • sundace46 Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 31.01.20, 11:47
              chococaffe napisała:

              > Mlę, ż skro pkolanka prcuje w wawpdkolu to msi mić mtalno stol mim, ż pchodxi z
              > pdhla

              A po polsku jesteś w stanie to napisać?
              • lily_evans11 Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 31.01.20, 12:12
                Jak to mówią, niektórzy nie są w stanie rozpoznać ironii, nawet gdyby...
              • kochamruskieileniwe Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 31.01.20, 16:06
                pewnie z telefonu pisała, a ma ten cholerny pasek gazety, który zasłania pole odpowiedzi...
                ja się poddałam i pisze tylko z komputera...
                • lily_evans11 Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 31.01.20, 17:47
                  Na kompie nie ma tego paska? Serio? To jest jeszcze dla mnie nadzieja, bo mnie ku...wica bierze za każdym razem na forum.
                  • kochamruskieileniwe Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 31.01.20, 21:23
                    z adblockiem nie ma.
              • chococaffe Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 31.01.20, 16:29
                Pisałam z komputera, dostoswałam konwencję do pkola smile
                • kornelia_sowa Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 31.01.20, 19:44
                  Oj, ale fajnie.
                  Ja pisałam z telefonu i tak skróciłam, zeby szybciej.

                  Ale za to jak mogłas fantastycznie dopasować konwencję smile
                  • anorektycznazdzira Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 01.02.20, 06:59
                    no to nie skracaj, bo poza szybciej jest też głupiej tongue_out
          • cruella_demon Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 30.01.20, 23:42
            Słoika tongue_out
            • kornelia_sowa Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 31.01.20, 00:15
              No właśnie.
              W dużych miastach sporo słoików że wschodu
          • taki-sobie-nick Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 30.01.20, 23:49
            O mentalności spod Tater nic nie wiem. tongue_out Poza tym nigdzie w tym wątku nie pisałam o żadnej stolicy. tongue_out

            • kornelia_sowa Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 31.01.20, 00:14
              Wiem.
              Pisałaś o różnicy w mentalności pomiędzy niektórymi wojewodztwami.

              O ILE mi wiadomo-stolica i Podhale to różne województwa.
              Tak, że pasuje wink


              • taki-sobie-nick Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 31.01.20, 00:26
                Niektórymi. Nie irytuj się, Podhalanko. Na Podhalu nie byłam. Byłam w Poznaniu. Różnica jest. Po części na naszą korzyść, po części na korzyść Poznania.
                • kornelia_sowa Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 31.01.20, 19:46
                  Irytuja?
                  O, jak nie trafiłaś.
                  Tak, po prostu wzięłam dwa regiony oddalone od siebie.
                  A Podhalanką nie jestem

                  • taki-sobie-nick Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 31.01.20, 21:31
                    Ba, zatem nie trafiłam.
              • aerra Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 31.01.20, 00:45
                Jak rany - o mentalności górali to całe epopeje krążą.
                Oczywiście - jak wszystko dotyczące sporej grupy, to stereotypy, ale ja znam to środowisko trochę i nie mogę powiedzieć, że nie ma to nic wspólnego z prawdą tongue_out
      • kanga_roo Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 31.01.20, 10:13
        kornelia_sowa napisała:

        Dobra/zła szkola/pkole/ to nie lokalizacja tylko człowiek.

        niestety, jeśli piszesz na podstawie własnych doświadczeń (20 km od Krakowa) to mało to wiarygodne w odniesieniu do prawdziwego, przepraszam, zadupia. takie "20 km od" to prawdziwy mix ludności wiejskiej i tej z miasta, z przewagą mieszczuchów. co baaaardzo mocno zmienia oczekiwania wobec placówek, i podejście w tychże. wiem, bo tak mieszkam smile

      • purchawka2017 Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 31.01.20, 11:31
        20 km od Krakowa to jeszcze Kraków.
        Wieś i zadupie jest 40 km od Lublina i Białegostoku.
        • kornelia_sowa Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 31.01.20, 19:47
          Możliwe.

          Sytuacje, o których pisze autorka wątku zdarzaja się i w Krakowie
          • anorektycznazdzira Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 01.02.20, 07:04
            Serio? Macie w Krakowie spokojnie funkcjonujące przedszkola, gdzie dzieciom zakłada się za karę ośle uszy, w których muszą chodzić wyśmiewane przez grupę? Daje się słodycze mimo wyraźnego zakazu rodzica, i ogólnie jeśli chodzi o dietę, to karmi się wszystkim "tylko nie mów"? Oł ryli?
            Chyba Ciebie Koleżanko mocno poniosło w tym argumentowaniu.
          • triss_merigold6 Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 01.02.20, 08:03
            Jakieś dowody na to, że w dużym mieście w przedszkolach stosowane są takie metody wobec dzieci i nikt nie ponosi konsekwencji, czy po prostu piszesz bzdury?
            • lily_evans11 Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 01.02.20, 12:18
              Ja mam dowody na brud, nieorganizowanie zajęć, leżakowanie na golej wykładzinie co od razu załatwia dzieci z alergia na roztocza, uboga dietę dopełniana cukierkami i podwórze z niewielką ilością zabawek, 1 huśtawka, 2 opony, 1 drabinka, piaskownica i 90 dzieci po półtorej godziny 2 x dziennie w tak pięknych okolicznościach przyrody.
              • anorektycznazdzira Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 01.02.20, 13:24
                I rodzice tak potulnie te dzieci prowadzają do tego brudu i złej diety bez możliwości rozwoju ruchowego i edukacji? big_grin już widzę, co by zrobiły matki w byłym przedszkolu mojego syna.
                • aerra Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 01.02.20, 14:12
                  Wiesz, nie wszystkim rodzicom zależy. A niektórzy po prostu nie mają wyboru i siły przebicia.
                  Zdarzają się patologie, owszem. Ale jednak to ekstremalne i raczej rzadkie przypadki, bo zazwyczaj jednak ten wybór jest.
                  O naszym przedszkolu złego słowa nie mogę powiedzieć, ale trochę się naszukałam zanim dziecko zapisaliśmy.
                • lily_evans11 Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 01.02.20, 17:56
                  Takie środowisko, niespecjalna dzielnica. Kto zna Szczecin, ten wie, co to Niebuszewo. Potem całymi grupami te dzieci tworzą automatycznie klasy w szkole rejonowej, tez niespecjalnie porywającej.
                  Rodziców robiących jesień średniowiecza i drążących jadłospis oraz jakie literki dzieci poznały, to ja spotkalam dopiero w szkole prywatnej.
                  • lily_evans11 Re: Przedszkole w małej miejscowości na wschodzie 01.02.20, 18:00
                    BTW leżakowanie ciałem na wykładzinie, pod którą jest betonowa podłoga, a głową na misku używanym wcześniej do zabawy jest leżakowania w brudzie. Na podłodze to psy leżą na miłość boska. Poduszki nie wolno, karimaty nie wolno, grunt ze trzeba było zapłacić za miśka kupowanego przez przedszkole. A program bardzo szumny, ale tylko w teorii.
Pełna wersja