Dodaj do ulubionych

Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodziców

31.01.20, 12:50

Dziewczyny, pomóżcie bo nie wiem jak pomóc.
Dziewczynka , nauczanie wczesnoszkolne ( kiedyś o niej pisałam) jest szykanowana w szkole przez koleżanki . tu go popchną, tam go wykluczą z zabawy, ciągle ją wyśmiewają itp. to dziecko z rodziny, jedno z najgrzeczniejszych dzieci w klasie ( zdaniem nauczycieli). i teraz: Rodzice jednej z agresorek mają także starszego syna który tak dręczył kolegę z klasy, że ten próbował popełnić samobójstwo. ci rodzice wychodzą z założenia, że nie należy wkraczać w dziecięce spięcia, bagatelizują zachowanie córki., ofiarę syna starszego nazywają "ciapą, niezdarą, debilem który się wieszał". generalnie mają wszystko w d...pie. na każdą skargę na ich córkę reagują agresją słowną.Kłamią, oczerniają dręczone dziecko . generalnie: tak jak rodzicom ofiary ich starszego syna nie udało się z nimi porozumieć, tak teraz rodzicom tej dziewczynki też nie udaje się wywalczyć czegokolwiek. Nauczyciele mają wszystko koło nosa, jeden wręcz powiedział że skoro krew się nie leje to problemu nie ma.
rodzice dziecka nie wiedzą , co robić dalej. są zdecydowani zabrać córkę z tej szkoły. sama ich do tego namawiam. pewnie się tak skończy. natomiast zastanawiam się, czy jest w ogóle sens rozmawiać z takimi ludźmi jak rodzice agresora. nie ogarniam tego. starszy syn do tego stopnia gnoił kolegę, że ten chciał się zabić - mieli to w d...pie. teraz młodsza córka idzie w ślady braciszka - zachowują się, jakby sie z tego cieszyli.jak złym trzeba być człowiekiem, aby tak postępować? jak paskudny trzeba mieć umysł, aby cieszyć się z tego że jedno dziecko dręczy drugie? ktoś mi to potrafi wytłumaczyć?
Obserwuj wątek
    • pade Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 12:55
      Nie doradzano w tamtym wątku drogi pismo do dyrekcji - kuratorium?
      Szkoła ma OBOWIĄZEK zapewnić swoim uczniom bezpieczeństwo. Opisana nie zapewnia.
      Na co rodzice szykanowanej dziewczynki czekają? W takich sytuacjach reaguje się szybko i stanowczo. Trzeba ukrócić takie praktyki w zarodku a nie czekać jak się sytuacja rozwinie.

      --
      "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
            • mia_mia Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 17:41
              Ale cię poniosło. Przemoc psychiczna w wykonaniu kilkulatek polega na skrytykowaniu nowej bluzki, rysunku, pokrzykiwaniu ty się z nami nie bawisz, nikt cię nie lubi, śmierdzi ci z buzi, ignorowaniu, nie zapraszaniu na urodziny, podśmiewaniu, przewracaniu oczami, wypychaniu z kolejki, obgadywaniu za plecami.
              Nic co zainteresuje policję, media i nic co da się udowodnić i za co można wyciągnąć konsekwencje. Tu dochodziło do jakiegoś popychania i to jedyne co można udowodnić i to jeszcze jeśli znajdą się świadkowie.
              A sprawczynie mogą być uroczymi blondyneczkami, które jeśli tkniesz to tobą się policja zainteresuje.
              To dużo bardziej skomplikowane niż bijatyki.
              • bukietlisci Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 18:24
                mia_mia - dokładnie. pierwszy akapit doskonale oddaje obraz sytuacji. dziecko ciągle słyszy takie teksty. czy zainteresuje policję fakt, że wszystkie dziewczynki na przerwie np. siadają w kółku i jedzą kanapki - a gdy chce się dołączyć nasza bohaterka - słyszy: idź stąd. nie ma dla ciebie miejsca. oraz następują chichoty i szepty typu : ale ona jest głupia, ale ma brzydkie włosy.
                czy zainteresuje policję fakt, że np. gdy na w.f dzieci grają w berka - celowo nigdy nie gonią dziewczynki. ona już nawet nie biega, bo wie że one jej "nie widzą"
                a może zaiteresuje policję fakt , że np. gdy jedna z agresorek ma urodziny i częstuje cukierkami - zanim poczęstuje małą to najpierw wbije paznokieć w cukierek i dopiero wtedy częstuje przy akompaniamencie złośliwych chichotów reszty "bandy"
                a może policja przyjedzie, gdy dziewczyny zawsze stoją murem za sobą przeciwko naszej bohaterce? np. jedna z nich przechodząc zrzuca małej piórnik. mała prosi o podniesienie, a wtedy wszystkie jak jeden mąż wołają do nauczycielki, że ona sobie sama ten piórnik zrzuciła.
                albo biegną wszystkie do szatni i ktoś podcina małej nogę. i oczywiście wszystkie wołają, że to mała kopnęła koleżankę.

                do którego z tych zdarzeń wezwać policję? czy sąd rodzinny? jak to udowodnić> każdy dzień to kolejny dzień zaszczuwania tego dziecka i całym sercem popieram pomysł, aby ją jak najszybciej przenieśli.
                jedna z dziewczynek ( taka łagodniejsza) kiedyś w szatni powiedziała matce małej, że nie może się z małą bawić, bo Kasia I Basia małej nie lubią i nie chcą aby ona miała jakieś koleżanki. Matka była nazajutrz u nauczycielki , powtórzyła tą rozmowę. Nauczycielka stwierdziła, że dzieci czasem kłamią a Kasia i Basia to takkie dobre dzieci. nie bez znaczenia jest, że nauczycielka zna się na gruncie prywatym z rodzicami ww.
                • bukietlisci Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 18:29
                  nie bez znaczenia pewnie też jest fakt, że np. matka agresorki i starszego syna który doporawdził do próby samobójczej kolegi - wyświadcza nauczycielce rozmaite przysługi.
                  jak dla mnie, tam nie ma najmniejszych szans na poprawę sytuacji. i sama nie wiem, na co oni jeszcze czekają.
                    • bukietlisci Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 20:54
                      wiesz, dokładnie nie wiem, ale z moich informacji wynika, że inni rodzice problemu nie widzą. bo i dlaczego mieliby widzieć? ich córki są w grupie która pomaga dręczyć to dziecko. serio myślisz, że chcieliby przetrzeć oczy i zobaczyć że ich dzieci biorą udział w takim procederze? wątpię. ich dzieciom krzywda się nie dzieje , nie ruszą palcem.

                      przypomniał mi się inny przypadek. tym razem piszę o sobie. któregoś roku przyszła do szkoły mała dziewczynka z Białorusi. podczas jednej z rozmów z jej matką dowiedziałam się, czemu dziewczynka pojawiła się w klasie w środku roku szkolnego. otóż w poprzedniej szkole była własnie dręczona przez rówieśników. bo śmiesznie mówiła i ogólnie, głupia ruska... jej matka interweniowała u nauczycieli, dyrekcji, kuratorium.... kontrola kuratorium nic nie wykazała, nauczyciele piękne się wybronili ( nic się nie dzieje ) a żaden z rodziców dzieci z klasy nie chciał potwierdzić że dziecko jest gnębione.
                      w chwili, kiedy już była zdecydowana zabrać córkę z tego miejsca , okazało się że szkoła potrzebuje "pomocy" której jak najbardziej mógł udzielić jej mąż. i wtedy " pani Bukietliści, ja im powiedziałam: wy mi nie pomogliście, jak dziecku działo się źle to ja też wam nie pomogę" i zabrała córkę z tej placówki/
                  • smillla Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 20:58
                    Znam przypadek, gdzie neutralne dziecko odważyło się delikatnie ująć za gnębioną koleżanką - i zaraz zostało wzięte "na dywanik" przez szkolną pedagog i tak wypunktowane za drobne błędy (niezwiązane z tematem głównym), ze słusznie odebrało to jako ostrzeżenie "A ty się nie mieszaj!", i odpuściło - i to jest kolejna ofiara dziwnych układów pomiędzy pokojem nauczycielskim a wpływowymi rodzicami.
                • pade Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 23:51
                  bukietlisci napisał(a):


                  > a może zaiteresuje policję fakt , że np. gdy jedna z agresorek ma urodziny i cz
                  > ęstuje cukierkami - zanim poczęstuje małą to najpierw wbije paznokieć w cukiere
                  > k i dopiero wtedy częstuje przy akompaniamencie złośliwych chichotów reszty "ba
                  > ndy"
                  > a może policja przyjedzie, gdy dziewczyny zawsze stoją murem za sobą przeciwko
                  > naszej bohaterce? np. jedna z nich przechodząc zrzuca małej piórnik. mała prosi
                  > o podniesienie, a wtedy wszystkie jak jeden mąż wołają do nauczycielki, że ona
                  > sobie sama ten piórnik zrzuciła.
                  > albo biegną wszystkie do szatni i ktoś podcina małej nogę. i oczywiście wszystk
                  > ie wołają, że to mała kopnęła koleżankę.
                  >
                  > do którego z tych zdarzeń wezwać policję? czy sąd rodzinny? jak to udowodnić
                  > 2; każdy dzień to kolejny dzień zaszczuwania tego dziecka i całym sercem popie
                  > ram pomysł, aby ją jak najszybciej przenieśli.
                  > jedna z dziewczynek ( taka łagodniejsza) kiedyś w szatni powiedziała matce mał
                  > ej, że nie może się z małą bawić, bo Kasia I Basia małej nie lubią i nie chcą a
                  > by ona miała jakieś koleżanki. Matka była nazajutrz u nauczycielki , powtórzyła
                  > tą rozmowę. Nauczycielka stwierdziła, że dzieci czasem kłamią a Kasia i Basia
                  > to takkie dobre dzieci. nie bez znaczenia jest, że nauczycielka zna się na gru
                  > ncie prywatym z rodzicami ww.

                  Nóż mi się w kieszeni otwiera.
                  Czy jest w tej Waszej rodzinie ktoś, kto ma autorytet u tych rodziców i mógłby im wytłumaczyć co oni robią swojemu dziecku, nie zabierając go z tej szkoły?
                  Łopatologicznie: niech ich ktoś w końcu kopnie w tyłek.

                  --
                  "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
                • jowita771 Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 02.02.20, 07:11
                  Doradziłabym rodzicom jak najszybsze przepisanie dziecka doi innej szkoły. Czytać się tego nie da. Znam dziewczynkę, która była tak traktowana. W połowie pierwszej klasy ucieszona powiedziała mamie, że dziewczynki z klasy siedziały z nią na obiedzie. Matka zaczęła wypytywać, o co chodzi i się dowiedziała, że do tej pory nikt z nią nie siadał, a jak ona się dosiadała do koleżanki z klasy, to ta koleżanka zabierała swój talerz i szła do innego stolika. Jak mi to ta matka opowiadała, to się obie poryczałyśmy. Dorosły człowiek miałby problem z takim traktowaniem, a co dopiero dziecko. Nie rozumiem tez, jak mógł nie zareagować nauczyciel, który miał dyżur na stołówce, przecież takie rzeczy widać, to ma być pedagog? W szkole mojej córki reagują, raz katechetka zauważyła nieładne zachowanie dwóch dziewczynek wobec mojej córki, zareagowała od razu i powiedziała wychowawczyni, że takie zachowanie miało miejsce. A córka nawet na religię nie chodzi, więc tym bardziej doceniam, że nie udawała, że sprawy nie ma. Szkoła, którą opisujesz, się nie sprawdza w kwestii zapobiegania mobbingowi, to niedopuszczalne, żeby nauczyciele nie reagowali widząc takie zachowania.

                  --
                  pieczywo zeby nie obsychalo trzymaj w wiadrze z woda
                  a dluga rura z wrotka na kazdym koncu bedzie wspanialym samochodem dla węża /moofka/
      • iwoniaw Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 13:01
        pade napisała:

        > Na co rodzice szykanowanej dziewczynki czekają? W takich sytuacjach reaguje się
        > szybko i stanowczo. Trzeba ukrócić takie praktyki w zarodku a nie czekać jak s
        > ię sytuacja rozwinie.
        >

        Dokładnie. I o ile rodzice innego dziecka mogą się trafić dowolnie durni/patologiczni/mający w dudzie i w ogóle, o tyle szkoła ma konkretne obowiązki. W takiej sytuacji w ogóle bym nie rozmawiała z rodzicami małych patusów (bo sami są dorosłymi patusami i czego się po takich spodziewać), natomiast od szkoły żądałabym konkretnych kroków. A gdybym widziała, że dziecko nie daje rady, to bym je przeniosła już dawno, zwłaszcza jeśli byłabym tak dupowatym rodzicem, że w szkole jeszcze by nie stali na baczność przed kontrolą z kuratorium. Co to w ogóle za tekst nauczyciela (!), że "nie zamierza interweniować, dopóki krew się nie leje"? No bez jaj.



        --
        "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
      • noemi29 Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 13:07
        anika772 napisała:

        > Skupcie się na zmianie szkoły, a nie na rozkminach na temat zła w naturze ludzk
        > iej.
        Ale dlaczego ofiara ma uciekać??? Dlaczego to jest bagatelizowane? Sprawcy są bezkarni właśnie dlatego.
        Nie rozumiem tego przyzwolenia.
        Dla dobra dziecka bym przeniosła do innej szkoły, ale wcześniej kupiła w sklepie szpiegowskim dyktafon, kamerkę i ponagrywała. Zrobiłabym dżihad. Serio. Najbardziej na świecie wkurza mnie taka podłość. Poruszyłabym niebo i ziemię, żeby sprawcę napiętnować. Nasłałabym kuratorium i tv. Wkurzona matka jest zdolna do wszystkiego.
        Kiedyś jedna dziewucha dręczyła moje dziecko w szkole i na podwórku. Duża, starsza, bezwzględna. Załatwiłam sprawę tak, że do dzisiaj z daleka mówi mi dzień dobry. Użyłam swoich zawodowych możliwości. Może niezbyt etycznie, ale krzywda jej się nie stała. A moje dziecko ma spokój. Jeśli dorośli zawodzą (zwłaszcza szkoła) to nie ma innego wyjścia.
        Z drugiej strony, to co jest nie tak z nauczycielami, że są tak bardzo znieczuleni??
        • iwoniaw Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 13:16
          noemi29 napisała:


          > Ale dlaczego ofiara ma uciekać??? Dlaczego to jest bagatelizowane? Sprawcy są b
          > ezkarni właśnie dlatego.
          > Nie rozumiem tego przyzwolenia.

          Może dlatego, że chodzi o małe dziecko, które sobie po prostu może nie poradzić? Sama piszesz przecież:

          > Dla dobra dziecka bym przeniosła do innej szkoły

          No więc to samo tu doradzają - dla dobra dziecka. Dorosły może sobie walczyć, jeśli się czuje na siłach, niekoniecznie chce na to narażać kilkulatkę.


          Załatwiłam sprawę tak, że do dzisiaj z daleka mówi mi dzień d
          > obry. Użyłam swoich zawodowych możliwości. Może niezbyt etycznie, ale krzywda j
          > ej się nie stała. A moje dziecko ma spokój. Jeśli dorośli zawodzą (zwłaszcza sz
          > koła) to nie ma innego wyjścia.

          Ale bierzesz pod uwagę, że nie każdy ma takie jak ty zawodowe możliwości do pacyfikowania agresorów? I gdyby ci rodzice takowe mieli, to już by ich pewnie użyli?

          > Z drugiej strony, to co jest nie tak z nauczycielami, że są tak bardzo znieczuleni??

          Za mało presji, zbyt strachliwi rodzice ofiar, zbyt pewni siebie - agresorów, brak tak kija, jak i marchwi - zamiast się zająć pracą wychowawczą, wegetują udając, że pracują, a organ prowadzący udaje, że im płaci i ich kontroluje. Będzie gorzej.


          --
          "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
      • iwoniaw Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 13:03
        triss_merigold6 napisała:

        > To nie jest sprawa do omawiania z rodzicami przez rodziców tylko do podjęcia in
        > terwencji przez szkołę na poziomie opieki społecznej i sądu rodzinnego.

        Amen. A jeśli szkoła się nie poczuwa, to bym jej przypomniała o obowiązkach za pomocą odpowiednich instytucji, z kuratorium oraz policyjnym wydziałem d/s nieletnich na czele.


        --
        "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
        • maly_fiolek Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 14:27
          Za to jeśli będzie wszędzie mącić to może nagle pojawić się informacja że rodzic złośliwie i bez powodu angażuje służby przeciwko skonfliktowanej rodzinie, co jest karalne...

          Dodatkowo donosy przeciw szkole mogą sprawić że nauczyciel wystawi odpowiednią dupokrytkę, na przykład: 'dziewczynka nie jest zastraszana przez rówieśników, tylko prawdopodobnie z powodów rodzinnych zahukane, wycofane i nie integruje się z rówieśnikami'. A takie pismo może sprawić że opieka społeczna przyjrzy się rodzicom ... dziewczynki.
          • 45rtg Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 14:32
            maly_fiolek napisała:

            > Dodatkowo donosy przeciw szkole mogą sprawić że nauczyciel wystawi odpowiednią
            > dupokrytkę, na przykład: 'dziewczynka nie jest zastraszana przez rówieśników, t
            > ylko prawdopodobnie z powodów rodzinnych zahukane, wycofane i nie integruje si
            > ę z rówieśnikami'. A takie pismo może sprawić że opieka społeczna przyjrzy się
            > rodzicom ... dziewczynki.

            A, no tak. To wyjaśnia sprawę. Trzeba opuścić spodnie do kostek i chodzić w kółko drobnymi kroczkami, powtarzając: "nic się nie da zrobić".
            Ciekawe, że to zawsze tak jest, że na pisma poszkodowanego nie zareaguje nikt, a na pisma szkodzących wszyscy. Tak, tak.
            • triss_merigold6 Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 14:40
              Nauczyciel nie wystawi takiej opinii, bo nie będzie się podkładał aż tak na życzenie dyrekcji.
              Szkoła ma obowiązek realizować Program Wychowawczy, zawarty w dokumencie (obowiązkowym) utworzonym w oparciu o statut szkoły (obowiązkowy).
              Rodzic może zwrócić się do dyrekcji z pytaniem, w jaki sposób - biorąc pod uwagę zajścia i sytuacje x, y, z - ów Program Wychowawczy jest realizowany i zwrócić się do organu prowadzącego placówkę oraz kuratorium o ewaluację.
        • arwena_11 Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 14:43
          Doskonale wiem o czym piszę. Mops ma obowiązek po zgłoszeniu sprawy, przeprowadzić wywiad, dac odpowiedź na piśmie. Na pismo napisane przez prawnika reakcja jest zdecydowanie lepsza, niż na zwykłe zgłoszenie sprawa na policję, do prokuratury. Gdzie się da. Wszędzie ona nie ukreca sprawie. Do tego dziecku do plecaka, kieszeni dyktafon. Będzie dowód. Najwyższy czas przestać chować głowę w piasek i zmusić nauczycieli do wykonywania obowiązków. Ostatnie zmiany w przepisach musiały ich mocno dotknąć, bo płaczą w mediach, że dyrektor musi zawiadamia rzecznika dyscyplinarnego, bo rodzice roszczeniowi zawiadomił to iż nauczyciel nie dopełnił obowiązków. A ten biedak się tak starał A nikt nie chce z nim rozmawiać i wyjaśnić bez dochodzenia
    • takamania Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 13:05
      Napisać skargę do kuratorium. Zabrać dziecko że szkoły jeśli nie jest szkoła jakas szczególnie wartościową placówką. Natomiast znam historię chłopców , pomiędzy którymi narastał konflikt. I nauczyciele i kontrolę nic dawały. Po tym jak jeden " odwiedził' drugiego i pod nieobecność rodziców wdarł się do domu i się pobili. Ojciec tego odwiedzonego założył cywilna sprawę . Szczegółów nie znam. Wiem ,że ten co się wdarł do mieszkania został przeniesiony do innej szkoły.

      --
      Kobiety są jak anomalie pogodowe, cały dzień słońca a jak pierd*lnie to znienacka.
          • iwoniaw Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 13:47
            mia_mia napisał(a):

            > Myślę, że bardzo trudno, zwłaszcza u dzieci, przecież nie ma przymusu zabawy, p
            > atrzenie krzywo i prychanie nie jest karalne, a takie rzeczy składają się na po
            > dłą atmosferę.

            W poście startowym jest mowa o popychaniu i wyśmiewaniu.


            --
            "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
            • bukietlisci Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 14:05
              dokładnie. tylko jak ojciec dziewczynki poszedł ( kolejny raz) do nauczycielki i zgłosił że Kasia i Basia znów wypchnęły dziewczynkę z kolejki - pani opłotkami stwierdziła, że jest przewrażliwiony i roszczeniowy. po czym zadzwoniła do rodziców agresorek i opowiedziała o kolejnej skardze. skutek był taki, że Kasia i Basia przez kolejny tydzien " nie widziały" dziewczynki i skutecznie namówiły do tego kilka innych dziewczynek.
              dużo łatwiej byłoby , gdyby rzeczywiście posłużyły się kopem.
              mia-mia bardzo dobrze to opisała. wykluczanie z zabaw, wypychanie z kolejki , wyśmiewanie każdej wypowiedzi , chowanie dziecku kapci do innych szatni - to przecież takie żarty, prawda? ( ironia). a że dziecko narażone non stop na takie "żarty" cierpi? eeee, niemożliwe.....
              • pade Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 14:20
                Po jednej takiej rozmowie z nauczycielką byłabym już w dyrekcji. Dyrektor zatrudnia nauczycieli, ma wpłynąć na nich tak, aby problem zniknął.
                Tyle, że z tego co piszesz wynika, że rodzice nie mają siły przebicia. Być może dziecko jest podobne. (to nie jest krytyka, ludzie są różni). Dlatego najlepiej byłoby, gdyby dziewczynka już teraz zmieniła szkołę. Każdy dzień takiego braku akceptacji ze strony rówieśników, dręczenia, ignorowania sprawy przez dorosłych (nauczycieli) to o jeden dzień za dużo.

                --
                "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
                • lily_evans11 Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 19:35
                  Niekoniecznie. Po prostu szkoła prawdopodobnie nie uznaje takich "żarcików" za faktyczne dręczenie. Chociaż każdy kumaty nauczyciel czy pedagog powinien chyba zdawać sobie sprawę, że to bardziej utrudnia życie danemu dziecku niż to, że jednorazowo dzieci się poszarpały albo zwyzywały.

                  --
                  Zginę, jeśli się obejrzę
                    • mia_mia Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 22:04
                      Mobbing jest zdefiniowany, ale nadal często trudny do udowodnienia, ale to i tak nic w porównaniu z przemocą psychiczną w wykonaniu kilkulatków, nie znających tego pojęcia, gdzie premedytacja jest praktycznie niemożliwa do udowodnienia, bo mowa o dzieciach, które są niedojrzałe i nie odpowiadają za swoje czyny, a i rodziców nie da się pociągnąć do odpowiedzialności za to, że jedno dziecko nie bawi się z drugim i krzywo patrzy (na szczęście, bo to byłby absurd).
                    • lily_evans11 Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 22:15
                      Tak jak pisze mia, mobbing nie jest łatwy do udowodnienia. Prześladowanie bez elementów wyraźnej przemocy, śladów, wyzwisk i świadków - też. Tzn. dostrzeżenie tego zjawiska zależy od dobrej woli i postawy nauczyciela.
                      Moje dziecko, zresztą w bardzo "dobrej i prestiżowej" (czytaj bardzo drogiej) podstawówce z doskonałymi wynikami zetknęło się w zerówce z dziewczynką złośliwą i ostro dokuczającą komu się dało, a zwłaszcza młodszym rocznikowo i mniej przebojowym. Było nieprzyjemnie. To była jedyna osoba, na której urodziny moje dziecko samo z siebie ani ani trochę nie chciało iść. Różni rodzice rozmawiali z wychowawczynią, pani rozkładała ręce, dzieci opowiadały, że pani faworyzuje żmijkę na lekcjach z niepojętych powodów. Potem mojego dziecka już tam nie było, ale jedna z mam mi opowiedziała, że sytuacja zmieniła się dopiero po zmianie wychowawcy w klasie IV - pannica została nagle ustawiona do pionu przez nowego wychowawcę i nowy komplet nauczycieli. Dało się - ale trzeba było chcieć... I zauważyć, co jest nie halo.

                      --
                      Zginę, jeśli się obejrzę
    • arwena_11 Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 13:10
      Co zrobiła szkoła? Czy nauczyciel jakoś zareagował ( skutecznie ) czy olał?

      Bo od września 2019 roku weszły nowe przepisy o odpowiedzialności dyscyplinarnej nauczycieli.

      za nierzetelne realizowanie obowiązków, które są związane z wykonywaniem zadań na stanowisku nauczyciela oraz zadań związanych z podstawowymi funkcjami szkoły: dydaktyczną, wychowawczą i opiekuńczą, w tym zadania związane z zapewnieniem bezpieczeństwa uczniom w czasie zajęć organizowanych przez szkołę.

      dyrektor ma chyba 3 dni na powiadomienie rzecznika dyscyplinarnego. Termin liczy się od momentu kiedy dyrektor się dowie ( wystarczy pismo do dyrekcji )
      serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/1429764,nauczyciele-rzecznik-dyscyplinarny-dobro-dziecka.html

      Ja bym zgłosiła też sprawę do sądu rodzinnego/mopsu i gdziekolwiek się da - że rodzice nie radzą sobie z dziećmi i trzeba im ograniczyć prawa.
    • szmytka1 Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 13:16
      Mój syn dolaczyl do teidnej klasy i nie zostal tam zaakceptowany. Dzieci znalazly przyjemnosc wrecz w dreczeniu go. Zglaszane wychowawcy, pedagogowi, rozmowy z psychologiem szkolnym. W klasie rozne afery. Nawet poproszono o interwencje policje. Byla pogadanka, rodzice poprzytakiwali glowami a dzialo sie dalej to samo. Na zebranie w sprawie problemow na linii moje dziecko kontra kilku liderow tyxh wybrykow nikt nie zgodzil sie przyjsc. Porozmawialam tylko z 1 matka przypadkowo spotkana. Rodzicom nie chce sie nawet na wywiadowki chodzic. Skupilam sie zatem na wzmacnianiu mego dziecka. Jak ma reagowac, co moze zrobic, u kogo w szkole szukac pomocy, oprocz tego gadamy mu, ze jest super i go kochamy. Chodzi na sport poza szkola. Ostatnio jakby jest lepiej. Mam nadzieje, ze to poprawa na stale a nie chwilowo.
    • milamala Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 13:50
      Znam jeden skuteczny scenariusz, ale nie wiem czy skuteczny w kazdym przypadku. Zawiadomic szkole, ze rozwazanie zawiadomienie policji (dochodzi do rekoczynow). Szkola byc moze sie obudzi. Mozna tez, jesli rodzice sa silniejsi psychicznie, odrazu policje zawiadomic, i zawiadomic szkole o tym fakcie. Poza tym spokojnie , ale bardzo sucho powiadomic malych dreczycieli, ze wlasnie zaczyna sie ich powazny problem, bo policja zostala zawiadomiona.
      W jednym znanym mi przypadku pomoglo. Szkola wziela sie w garsc i zaczela cos robic, a i dreczyciele zaprzestali swoich praktyk. Z czasem nawet sie zaprzyjaznili z ofiara.
      Chyba najwazniejsze jest pokazac, ze rodzice sie niczego nie boja i sa absolutnie zdeterminowani aby cos zrobic.
      W Polsce jest tez kuratorium. W kazdym razie walczyc, uzywajac wszelkich srodkow.
    • joanna05 Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 13:52
      Ja miałam znacznie mniejszy problem i zabrałam ze szkoły jak najszybciej. Nie wierzę, że jakiekolwiek rozmowy w takich sytuacjach pomogą. W naszym przypadku wychowawca zaproponował kontakt z psychologiem szkolnym (osobie poszkodowanej, nie winnym). I tyle. Psycholog zaproponował, żeby się... odciąć od kolegów z klasy i ich ignorować. Na tyle mogliśmy liczyć.
      Już zmieniliśmy szkołę.
        • joanna05 Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 14:54
          triss_merigold6 napisała:

          > Szczerze mówiąc, na temat szkolnym psychologów mam jak najgorsze zdanie.
          Nasza była bardzo miła. Rozmawiała kilkakrotnie, wysłuchała, pomogła się ciut otworzyć introwertykowi i wyrzucić z siebie, czemu nienawidzi szkoły. Sęk w tym, że jej rada dotyczyła wyłącznie metody ucieczki. Niewłaściwe zachowania otoczenia zostały przez szkołę zignorowane, bo tak łatwiej. Tyle, że nie utrudniali przenosin.
        • julita165 Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 21:58
          Ja tez nie. Kiedys bylam swiadkiem takiej scenki w szkole - dzieci staly w ogonku czekajac na wejscie do klasy. Pierwsza stala taka malutka dziewczynka, podbiegl chlopiec, znany zreszta z roznych wybrykow, i sila wypchnal ja z kolejki. Metr przed nosem szkolnej pedagog, ona to widziala bo chyba zobaczyla moja zdziwiona mine i stwierdzila ze...Ziutek tak ma, on zawsze musi byc pierwszy. A przeciez prawidlowa reakcja byloby kazac mu stanac na koncu i przepuscic doslownie wszystkich. Byla bardzo zdziwiona kiedy stwierdzilam ze w takim razie nie bedzie miala pretensji jesli spotka Ziutka w sklepie i Ziutek wypchnie ja z kolejki do kasy.
    • julita165 Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 14:44
      Mysle ze zabralabym dzuecko ale smrodu i nauczycielom i tym rodzicom to bym narobila. Skargi poszlyby wszedzie, do kuratorium, do men, do rzecznika praw dziecka, na policje i rowniez do mediow. Sorry ale jak widze podejscie nauczycieli to sorry ale 99% przypadkow to ich wina. Dzieciak moze sobie byc chamem do koncs dni swoich ale na terenie szkoly musi siedxiec jak trusia. Jak nie da rady inaczej to szkolne lobuzy powinny kazda lekcje siedziec przy biurku nauczyciela a kazda przerwe spedzac u dyrektora. Nie po to zeby ich wychowac bo to rola rodzicow, tylko po to zeby zapewnic bezpieczenstwo pozostalym. Nauczyciel jest od nauczenia przedniotu oraz od zapewnienia porzadku w szkole. Nikt nie wymaga od nauczyciela prostowania bledow wychowawczych rodzicow ani tym bardziej terapii zaburzen psychicznych.
      • kokosowy15 Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 15:23
        Kto pamięta niedawne dyskusje o dziewczynce nadwrażliwej, niszczącej w szale drzwi? Albo o kilkulatka kopiącym psa? Reakcja niekrorych dyskutantek była taka, że przecież wyrośnie, zmądrzeje, żadnej odpowiedzialności. Może to jest dalszy ciąg tego bezstresowego wychowania, a właściwie braku wychowania. Przeniesienie ofiary agresji do innej klasy, szkoly, to ucieczka i zwycięstwo chamow i sadystow.
        • kamin Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 15:51
          Dostrzegasz różnice pomiędzy trzylatkiem, który ma niedojrzałe płaty czołowe w mózgu i naprawdę może robć jeszcze głupie rzeczy, a dziesięciolatkiem, który już jest na dużo wyższym poziomie dojrzałości i doskonale wie, że kogoś krzywdz?
          Dostrzegłeś, że nikt nie twierdził, że kopanie psa jest fajne, tylko tłumaczono, ze należy sprawę załatwić inaczej, niż odwetowym wyzywaniem, kopaniem i zastraszaniem rzeczonego trzylatka?
          Wiesz, że wychowanie bezstresowe NIE OZNACZA braku wychowania i braku zasad?
          Wiesz, że ta dziewczynka niszcząca w stresie drzwi prędzej będzie ofiarą szkolnej przemocy niż jej sprawcą?

          • kokosowy15 Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 16:00
            Dostrzegłem, że pojawiły się głosy że trzylatek jest niedojrzały, a jak dojrzeje to wyrośnie, a na razie trzeba izolować od niego psy. Dostrzegłem, i to napisałem że to nie wychowanie bezstresowe tylko brak wychowania. Czy dziesieciolatka będzie ofiarą prześladowania? Raczej będzie przewodzić grupie prześladujących. Im bardziej bezwzględny jest przywódca tym większym poważaniem się cieszy
            • kamin Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 16:53
              Bo trzylatek jest niedojrzały i za parę miesięcy problem na 99% zniknie samoistnie. Zazwyczaj zbiega się to z osiągnięciem pełnego rozwoju mowy.
              Występowanie odizolowanych zachowań agresywnych u trzylatka nie jest patologią, chociaż oczywiście należy na nie reagować i dziecku TŁUMACZYĆ że źle robi.
              Dziesięciolatek to już zupełnie inne dziecko i stawianie znaku równości między agresją trzylatka i dziesięciolatka świadczy o braku wiedzy na temat rozwoju dziecka.
              • kokosowy15 Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 17:47
                Nie wątpię, że Ty te wiedzę posiadasz. I co z tego wynika? Potrafisz wyjaśnić zachowania aspołeczne, rozpoznać stopień rozwoju. Co dalej? Porozmawiasz, wytłumaczysz, w tym wypadku i dziecku i jego rodzicom i problem zostanie rozwiązany? Skąd wobec tego tyle źle wychowanej młodzieży woklo, tyłu skazanych w więzieniach, tyłu pijanych na drogach? Nikt z nimi nie porozmawiał, czy wszyscy im ustępowali, żeby się nie narażać?
              • berdebul Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 21:21
                Patologią jest brak reakcji rodzica, lub podejście „nic się nie stało”. Bardzo, bardzo częste. Mam taką znajomą, która uważa że dzieciak wyrośnie, szybko jej przeszło jak starszy zepchnął młodszego ze schodów, zwłaszcza że szpital zgłosił podejrzenie przemocy. suspicious
      • gaskama Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 15:49
        W 99% przypadków to wina rodziców. Nie nauczycieli. Tu wszyscy chcą, by nauczyciel za te 2 czy 3 tysiące na rękę świetnie uczył, miał czas na każde z 32 dzieci w klasie, był psychologiem, psychterpeuta i do tego dziecko wychowywał. Jak rodzice chamy i agresywne buraki, to jak ten nauczyciel ma dziecko wychować??? I oczywiście szkoła powinna zareagować, nauczyciele powinni dziecku pomoc, ale główni winowajcy to RODZICE. Teraz moda na wychowywanie pewnych siebie, przebojowych, pyskatych egoistow.

        --
        "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
          • gaskama Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 16:35
            Nie, nie zostawiłabym. Ale ja o czymś innym pisałam i podpielam się nie pod głównym wątkiem tylko pod dziewczyna, która za całe zło w szkole wini nauczycieli. Jasne?

            --
            "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
            • gala007 Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 16:40
              A widzisz tam gdzieś oczekiwanie że nauczyciele wychowają? bo ja widzę to: " Nie po to zeby ich wychowac bo to rola rodzicow, tylko po to zeby zapewnic bezpieczenstwo pozostalym. Nauczyciel jest od nauczenia przedniotu oraz od zapewnienia porzadku w szkole. Nikt nie wymaga od nauczyciela prostowania bledow wychowawczych rodzicow ani tym bardziej terapii zaburzen psychicznych. "

              I tak, szkoła ma większe pole do popisu niż rodzice prześladowanego dziecka.
              www.prawo.pl/oswiata/agresywne-dziecko-w-szkole-co-robic-gdzie-zglosic,134956.html
              • gaskama Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 16:46
                Zgadza się, Julita się pogubił. W drugiej części wypowiedzi zaprzecza pierwszej części wypowiedzi. Ja jestem raczej umysł ścisły i jak widzę, że 99% (jakże precyzyjnie obliczone) winy to nauczyciele, to aż mi ciśnienie skacze. Jak obserwuje rodziców na wywiadowkach z ich kretynskimi zadaniami, brakiem przytomności, ich postawę roszczeniowa i walkę o "indywidualne" podejście do ich dziubdziusia to mnie krew zalewa. I nie, nie jestem nauczycielem.

                --
                "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
              • gaskama Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 17:49
                Arwena, wiesz, ze sobie tu teoretyzujemy. Jeden rodzic chca, by nauczyciel ich dziubdziusiowi jednak wolniej tłumaczył, bo dziubdzius nie nadąża, na to odzywa się drugi rodzic, że dla jego dziubdzius jest zdolny i trzeba od niego więcej wymagać, trzeci rodzic zwraca uwagę, że jego dzessika była chora i trzeba jej dac czas na nadrobienie A czwarty ..... Podobnie jest przy konfliktach. Każdy ma wrażliwe dziecko, które jak innemu przeleje, to tylko dlatego, że nie radzi sobie z emocjami. A Zosia przecież nic złego nie zrobiła, nie można jej zmusić, by lubiła Zdzisie, bo .... i 32 indywidualne przypadki w klasie. U syna w liceum rodzice się poklocili dokąd młodzież ma jechać na wycieczkę. Aż żal było patrzeć na zdumienie wychowawczyni.

                --
                "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
        • noemi29 Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 01.02.20, 09:04
          gaskama napisała:

          > W 99% przypadków to wina rodziców. Nie nauczycieli. Tu wszyscy chcą, by nauczyc
          > iel za te 2 czy 3 tysiące na rękę świetnie uczył, miał czas na każde z 32 dziec
          > i w klasie, był psychologiem, psychterpeuta i do tego dziecko wychowywał. Jak r
          > odzice chamy i agresywne buraki, to jak ten nauczyciel ma dziecko wychować??? I

          Zgadzam się , że to wina rodziców. Od nauczycieli nie oczekuję wiele, a już na pewno wychowywania mojego dziecka. Ale na litość! Niech moje dziecko czuje się w szkole bezpiecznie! Skoro nauczyciel mówi do mojego dziecka, że jest jednym z nielicznych chłopców, z którym da się coś zrobić sensownego na lekcji, skoro otrzymuje uwagi pozytywne, okazuje szacunek nauczycielom, to niech ruszą d..ę, żeby mu pomóc, kiedy zmaga się z problemem.
          A swoją drogą, to co trzeba robić jako rodzic, żeby wychować takiego półgłówka, który zachowuje się jak małpa, wrzeszczy jak opętany, biega jak poparzony, niczym się nie interesuje, nie potrafi nawiązać sensownego dialogu z kimkolwiek? Niestety większość chłopców to pacany. Potwierdzają to moje obserwacje i I nie mówcie, że to jest rozwojowe...
        • jowita771 Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 02.02.20, 07:50
          W szkole za dzieci odpowiada nauczyciel, a wychowawca, jak sama nazwa wskazuje, ma też wychowywać. Od nauczycieli trzeba wymagać, a jeśli im się nie chce albo nie potrafią, to niech zmienia pracę. Moja młodsza córka w pierwszej klasie usłyszała od dwóch koleżanek, że jej nie lubią. Jedna z dziewczynek jest typem przywódczyni, mogło to pójść w niewłaściwym kierunku zdecydowanie. Ja nawet nie zdążyłam się zorientować w sprawie, wychowawczyni w takich sprawach działa od razu. Obecnie sytuacja wygląda tak, że córka utrzymuje kontakty towarzyskie z obiema dziewczynkami, nawet wczoraj ta mała charyzmatyczna była u nas.
          To jest zadanie dla wychowawcy, on widzi dzieci w grupie, nie wierzę, że nie zauważa zachowań, jakie opisujecie.

          --
          pieczywo zeby nie obsychalo trzymaj w wiadrze z woda
          a dluga rura z wrotka na kazdym koncu bedzie wspanialym samochodem dla węża /moofka/
    • gaskama Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 16:40
      Ja bym dziecko zabrała. I to jak najszybciej. W tej opisanej sytuacji.
      Bo znając siebie, to najpierw staralabym się polubienia załatwić, prosząc o konfrontacje z rodzicami agresorki, z wychowawczynią i psychologiem. Staralabym się doprowadzić do zaprzyjaźniona się dziewczyn, mialabym 100 pomysłów, co zrobić. W opisanej sytuacji jest za późno, wdrożono już pewne wzorce zachowań, Polska szkoła nie ma czasu, pieniędzy, narzędzi do radzenia sobie z takimi sytuacjami.

      --
      "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
        • gaskama Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 17:21
          Alez każdy musi dobrać sposoby do swojego dziecka i jego "przesladowcow". Mój syn nie znosi zmian, przejście z przedszkola do SP było dla niego dużym przeżyciem. Wprowadziłam "obiady" piątkowe u syna. W każdy piątek zapraszał tyle osób, ile zmieściło się u mnie w aucie. Robiłam spaghetti, zamawialam pizzę, kupowalam lody. Poprosiłam, by pi kolei zapraszał wszystkich, zero odrzucenia kogoś. Po kilku tygodniach miał swoją własną klike kumpli, którzy stali się przyjaciółmi. Rozeszli się po różnych gimnazjach, potem po różnych liceach. Do dziś spotykają się co kilka tygodni na wspólne piątkowe obiady, tyle, że od lat nie u nas w domu, tylko uda razem na pizzę. W nowym LO zastosowałem inną taktykę. Tej nie zdradzę, bo jest szczególną i nie chce, by mnie rozpoznano. Byla atrakcyjna dla nastolatkow. Ale teraz też ma grupę przyjaciół.

          --
          "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
          • noemi29 Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 01.02.20, 09:08
            gaskama napisała:

            > Alez każdy musi dobrać sposoby do swojego dziecka i jego "przesladowcow". Mój s
            > yn nie znosi zmian, przejście z przedszkola do SP było dla niego dużym przeżyci
            > em. Wprowadziłam "obiady" piątkowe u syna. W każdy piątek zapraszał tyle osób,
            > ile zmieściło się u mnie w aucie. Robiłam spaghetti, zamawialam pizzę, kupowala
            > m lody. Poprosiłam, by pi kolei zapraszał wszystkich, zero odrzucenia kogoś.

            Mądra z Ciebie mama. Żeby każdy rodzic tak myślał....
            • gaskama Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 01.02.20, 12:26
              Dziękuję noemi, ale prawda jest taka, że jak każdy rodzic też daje ciała. Ale się uczę. Poszłam nawet do psychologa i wysłałam syna, by go wzmocnić w oswajaniu nowego. Sama chciałam się dowiedzieć, jak pomóc nastolatkowi w przejściu przez okres adolescencji.

              --
              "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
        • ela.dzi Re: Przemoc psychiczna w szkole a postawa rodzic 31.01.20, 22:35
          Kluczem jest współpraca pomiędzy rodzicami. Inaczej dziecko zachowuje się przy innym dziecku i inaczej przy rodzicu tego dziecka. Moje dziecko miało stosunkowo niewielki konflikt (i sporadycznie dalej ma) z jednym z kolegów, ale kosztował mnie i matkę tego chłopca trochę emocji i nerwów. Od tamtego momentu dusimy wszelkie objawy konfliktu w zarodku i wyjaśniamy chłopakom różne kwestie i staramy się ich integrować pod naszym okiem.