Dodaj do ulubionych

Konkursy szkolne vol. 4453687

02.02.20, 15:20
Po wuj pytam.
PO co robic konkursy plastyczne, skoro wygrywaja prace robione przez mamę, babcie albo...ciocie plastyczkę.
Ostatni konkurs w bibliotece. Przedstawic graficznie lekturę, uwaga: obowiązkowy dla kazdego dziecka. Wygrały prace rysowane przez dorosłych. Nawet sie nie silili zeby to wyglądało na prace 7latka. na 3 mcu bardzo ładne prace dzieci. Pozostałe dzieci nawet nie wywieszone.
Ostatnio konkurs: masa prac oddanych. Wygrywa wydrukowany rysunek pokolorowany....
Dziewczynki lepiej rysuja w klasie niz chłopcy ale wiem ze w tym bibliotecznym chłopcy sie przyłożyli. Jeden nie lubi rysować ale 2 dni nad rysunkiem siedział...nawet nie był wywieszony.
Nie mozna kurła potem zrobic zwykłej wystawy prac?? Musi byc konkurs?
Teraz kolejny na komiks. Jedna dziewczynka sie chwali ze jej ciocia graficzka juz rysuje...reszta klasy zrezygnowała bo po co.


--
"Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
Obserwuj wątek
    • janja11 Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 15:35
      Dla mnie w ogóle ocenianie prac artystycznych, czy umiejętności wokalnych dzieci przez jury złożone z przypadkowych nauczycieli , to totalne nieporozumienie.
      Dzieciaki doskonale widzą, na jakich zasadach takie prace/występy są oceniane.
      Często liczą się osobiste sympatie, czy uprzedzenia, albo relacje towarzyskie, czy biznesowe.
      • mamdomek Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 20:20
        Dlaczego nei protestuje. Ja w szkole zrobiłem awanturę nie raz o takie rzeczy. Nie owijając w bawełnę, że ktoś kto sam ma poziom artystyczny baby handlującej jajami na targu lepiej żeby się nie wypowiadał na temat wyobraźni plastycznej dzieci. Albo że jeśli pani wicededyrektor uważa co uważa, to lepiej nich poszuka innego zajęcia a nie sugeruje że dziecko się nie nadaje. I żeby odniosło skutek - na głos, na korytarzu przy świadkach albo w pokoju nauczycielskim przy świadkach. A nie po cichu w kącie. tylko trzeba mieć jaja. Albo macicę, jak kto woli. A nie coś na kształt.
        • hanusinamama Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 22:25
          Poszłam i powiedziałam Pani w bibliotece co o tym myśle. Nie miała argumentu, ze sie matka-wariatka buldoczy bo dziecko nie zajeło miejsca. To był akurat konkurs gdzie moje dziecko zajeło 2 miesjce, a ja mowiłam o pozostałych dzieciach. O tym chłopcu ktory mimo ze nie lubi rysować, 2 dni rysował i nikt tego nie zauwazył. Powiedziałam, ze ok wystawa prac ale nie ok konkurs. To sie Pani zaperzyła ze nie ma tak duzej tablicy. Mowie ok ja Pani kupię tak duza zeby dla całej klasy wystarczyło...warkneła cos i poszła.

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • saszanasza Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 15:41
      Takie konkursy mają sens pod warunkiem, że prace plastyczne dzieci wykonują w czasie przeznaczonym na konkurs, w szkole.

      --
      Gdy tysiąc ludzi przez miesiąc wierzy w jakąś zmyśloną opowieść, jest to fake news. Gdy miliard ludzi wierzy w nią przez tysiąc lat, jest to religia ...Y.N.Harari
      • asia_i_p Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 19:35
        I chyba tylko tak, bo ja jako nauczyciel nie podjęłabym się zadecydować, że tej pracy nie narysowało dziecko, nie po niektórych rysunkach mojej córki. Dla utrudnienia, to nie jest tak, że po całości jest genialna i po prostu wiadomo, że tak rysuje. Niektóre rysunki wychodzą jej tak, że wybijają się o parę lat do przodu w stosunku do jej umiejętności.

        --
        The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
        • hanusinamama Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 22:26
          No dobra ale jak na tablicy obok wisi praca dziecka, gdzie w stajence krowa za diabła krowy nie przypomina...i nagle dziecko w domu rysuje konia biegnącego takl realnego jak na zdjeciu to chyba jednak nie halo...

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • kornelia_sowa Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 16:16
      Potem się dziwią nauczyciele, że się ich nie szanuje.
      Jawnie popierają oszustwo. Przecież wiedzą jak dzieci rysują na lekcjach. Ze 200 leveli w dół w stosunku do pracy konkursowej.

      U syna w szkole był konkurs recytatorski - w komisji dwie polonistki i jedna mama z RR, która oprócz swej osoby wniosła do komisji szarlotkę.
      Konkurs wygrali jej syn, syn polonistki i córka innej nauczycielki.
      Oczywiście recytowali "najpiękniej" wink

      W tym roku zakazalam synowi udziału w konkursie językowym. Rok temu brał udział. Anglistka wręczyła mu ksero z zagadnieniami.
      I tyle jej udziału.

      Uczył się na lekcjach prywatnych i ze mną. Materiał klasy 4 i 5 (on był w 4) więc musiał zrobić rok. I zdobył 3 miejsce-1 i 2 zdobyli 5 klasiści (gminny).

      Myślałam, że mnie potarga jak na koniec roku dyrektorka dziekowala anglistce na akademii za wspaniałe przygotowanie ucznia i gratulowala sukcesu.
      A ta perfidnie się klaniala
      O nie, nie ma głupich.

      W tym roku nie poszedł.
      A jak to spytała czemu-powiedzial, że w tym roku mama nie ma czasu mu pomagać i przygotowywać.

      Rozdziawila buzię i tyle.

        • redwineiswhatilike Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 16:34
          A dlaczego właściwie ona miała jechać?
          Może w tym czasie miała lekcje z jakąś klasą a może już była po pracy?
          Kto w ogóle powiedział, że nauczyciel angielskiego ma ucznia przygotować do konkursu? Nauczyciel ma zrealizować podstawę programową i nauczyć tego co ma w programie. Kiedy niby miała przygotować twoje dziecko? W sobotę czy o 17.00 gdy jest po pracy i zajmuje się swoimi sprawami i być może przygotowuje własne dzieci do konkursu.
          • eliszka25 Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 16:58
            a zbierać oklaski i podziękowania za coś, czego nie robiła, to już miała czas? chyba w takim razie uczciwie byłoby, gdyby na tym apelu na koniec roku powiedziała, że ucznia przygotowała i zawiozła na konkurs jego mama, zamiast się kłaniać, nie uważasz?
            • redwineiswhatilike Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 17:29
              Pewnie, że mogła powiedzieć, że uczeń osiągnął to co osiągnął dzięki sobie i swojej pracy. Tu się zgadzam.
              Przypominam, że piszę o polskiej szkole. Nauczyciel ma obowiązek zrealizować podstawę programową i nauczyć tego co ma w programie. Nie musi po pracy jeździć z uczniami na konkursy i przygotowywać do nich po południu, wieczorem czy w sobotę.
          • katriel Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 18:59
            > A dlaczego właściwie ona miała jechać?
            > Może w tym czasie miała lekcje z jakąś klasą a może już była po pracy?

            Nie wiem, jak jest u Kornelii-sowy, ale regulaminy wszystkich znanych mi konkursów kuratoryjnych przewidują, że uczniowie startują w nich jako reprezentanci szkoły, zgłaszani przez dyrektora. Dlatego przygotowaniem i logistyką okołostartową też powinna się zająć szkoła.
            (Co oczywiście niekoniecznie oznacza: ten konkretny nauczyciel, który uczy dane dziecko danego przedmiotu. Dyrektor może np. wybrać jedną z trzech anglistek i zlecić jej przygotowanie wszystkich chętnych uczniów do konkursu, czy ich uczy czy nie. Do zawożenia na konkurs może oddelegować wuefistę albo świetliczankę. I tak dalej.)


            --
            Kaczki jedzą muchy; muchy jedzą robaki; Indianie jedzą kaczki, muchy i robaki; dzikie koty jedzą Indian; biali ludzie jedzą dzikie koty; i w ten sposób wszystko ślicznie się układa. (Mark Twain)
          • kornelia_sowa Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 19:46
            Dlatego, że był to konkurs w którym dziecko reprezentowało szkole.

            Dlatego, że był w godzinach trwania lekcji.

            I co? Matka powinna jeździć (kosztem swego urlopu)? Po to, żeby na stronie szkoły w info o Pani nauczycielkę była notka, że "od lat osiąga sukcesy w przygotowywaniu uczniów do konkursów przedmiotowych"?

            Przecież to kłamstwo

            Ja większość kłamstw o tej ciężkiej orce po godzinach

            Uprzedzam. Do dyrektora nie pójdę.
            Dziecko będzie mieć z Nią lekcje jeszcze przez kilka lat.
            Wyżyje się tylko na nim i tyle zyskam.

            To nieznosząca krytyki, bojaca się oceniania i nadwrazliwa na swoim punkcie grupa zawodowa.

            Nie ma sensu.

            Po prostu więcej nie będzie jej przysparzał gratulacji.

            Niech się Pani postara sama zapracować na pochwały.
      • janja11 Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 16:45
        kornelia_sowa napisała:


        > A jak to spytała czemu-powiedzial, że w tym roku mama nie ma czasu mu pomagać i
        > przygotowywać.
        >
        > Rozdziawila buzię i tyle.
        >

        Byłoby śmiesznie, gdyby to nie był standard w polskich szkołach i nie dotyczyło to naszych dzieci.

        A nagradzanie dziubdziusów psiapsiółek i szkolnych działaczy, też nie jest niczym wyjątkowym.

        Bo taką mamy szkołę...

          • hanusinamama Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 20:18
            To jest łatwe do okreslenia bo nauczyciel prace dzieci robione na lekcji wywiesza 2 tablice dalej. Ona konkursów nie robi. I nagle praca z lekcji nieporównywalnie słabsza. Tu stajenka na lekcji i krowa ktora w zyciu na krowe nie wygląda (to jest trudne do narysowania, nie dziwie sie) a na konkurs kon w biegu realistyczny jak ze zdjęcia...

            --
            "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
        • hanusinamama Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 19:44
          Nie wszystkie rysują. Jest czesc dzieci sama rysująca...i na koniec one rezygnują, bo wiedza ze Zosi mama narysuje a Kasi ciocia rysowniczka.

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
        • janja11 Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 20:42
          kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

          > A czemu na nauczycieli jatka?

          Bo rolą nauczyciela jest obiektywnie ocenić PRACĘ DZIECKA.
          A za pracę zrobioną przez rodzica (nawet tę bardzo piękną) powinna być pała.

          Jak nauczyciel nie jest w stanie odróżnić pracy 6 latka, od pracy zrobionej przez osbę 25+ , to niech się nie bierze za jurorowanie.
            • janja11 Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 21:13
              Praca wykonana przez rodzica powinna zostać odrzucona z udziału w konkursie prac dziecięcych.

              To nie jest wątek o pracach domowych, ale tak praca domowa wykonana przez rodzica powinna być oceniona na oceną niedostateczną.
              Rodzic może pomóc, wytłumaczyć, ale nie może odrabiać pracy domowej za dzieciaka.
            • iwoniaw Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 21:13
              kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

              > Czyli od dzisiaj, będę wywalać wszystkie prace za ładne, zadania domowe za dobr
              > ze rozwiązane, bo przecież Jaś na lekcji nawet 2/3 nie rozwiąże.
              > Wypracowania z domu bezbłędne też będę punktować niżej, skoro Wiola pisze z byk
              > ami na lekcji.


              Jak to jest udawać głupią?

              --
              "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
            • hanusinamama Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 22:28
              O czym ty piszesz|?? Mowie o sytuacji gdzie przecietnie zdolne dziecko, na lekcjach rysujące przecietnie jak 7latek...nagle oddaje prace z koniem biegnącym jak ze zdjecia. Serio pokazałam zdjecie znajomej po ASP to powiedziała ze ona by tak nie narysowała....

              --
              "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • bukietlisci Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 16:55
      u nas w szkole jest "ołtarzyk X-sa i Y-greka. " tak po cichu nazwywają to rodzice innych dzieci. o co chodzi? o scianę, na której są wywieszone dyplomy i wyróżnienia uczniów. 95 procent należy do x i y. nie powinno nikogo dziwić, że x i y to dzieci prężnie działających pań z trójek klasowychbig_grin ,. dochodzi do śmiesznych ( żałosnych) sytuacji, kiedy np. jedna z tych mam pojawia się przed konkursem, przygotowuje wszystko z osobami prowadzącymi, częstuje kawką i ciasteczkami, a obok oczywiście stoi jej dzidziabig_grin
      rodzice głośno mówią, że swoim dzieciom odradzają udziałów we wszelkich konkursach, bo to tak nieuczciwe że szkoda dziecka i czasu, jaki poświęci na przygotowania.
      a, te "wszechstronnie uzdolnione dzieci" , wygrywające wszelkie szkolne konkursy - jakoś poza szkołą żadnych sukcesów nie odnoszą. był szum w zeszłym roku , kiedy odbywał się pewien konkurs ogólnokrajowy , dzieci pisały w swoich szkołach a potem prace szły do organizatorów. i znów niespodzianka: oczywiście pierwsze miejsca zajęła ta zdolna dwójkabig_grin kilkoro rodziców głośno twierdziło, że pani musiała mocno pomóc tej dwójce.
      ale oczywiście nikt nie pójdzie oficjalnie na skargę. wszyscy wiemy, że następny konkurs też wygra jeden z ołtarzyka.
      • kochamruskieileniwe Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 20:41
        W zeszłym roku, u syna w szkole był "konkurs młodych talentów". Syn wystąpił z gitarą - grał Romans (Gomeza). Wykonanie nie spodobało się komisji. Przykre to było, bo dosyć ostro ocenili i dzieciak sie podłamał. (Na marginesie - w komisji nie było nauczyciela muzyki). Wychowawczyni była zła na komisję, namówiła syna na występ w konkursie o znacznie szerszym zasięgu. Przed komisją złozoną z muzyków z pobliskiej szkoły muzycznej. Ciekawostka - syn zajął II miejsce i zebral pochwały. Wychowawczyni mówiła, że wykonanie nie różniło się od tego w szkole. I i III miejsca wygrali równolatkowie ze szkoły muzycznej....
        N szczęście odzyskal wiarę w siebie.
        I powiedział, że w podobnym szkolnym konkursie nigdy już nie wystąpi.Woli przed profesjonalistami.
        W szkole wygrali ci, którzy mieli wygrać.
        Niestety, nie było mnie w tym czasie w domu i nie zdołałam zapobiec sytuacji. Ale
        • kochamruskieileniwe Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 20:44
          urwało mi...

          może dobrze się stało big_grin


          Ja tam uważam, że niedobrze się stało, że komisja w szkole była taka nieprzyjemna. I nie, nie chodzi mi o mojego syna. Ale wiem, że kilkoro dzieci mocno było zdołowanych...
          To powinna byc zabawa, a zrobił się konkusc nie wiadomo jakiej rangi. Wyższej niż Konkurs Chopinowski....(jeśli o muzykę chodzi).
        • janja11 Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 21:01
          No i to jest to o czym już tu napisałam. Większość nauczycieli zwyczajnie nie zna się na muzyce,malarstwie, czy tańcu i ich ocena jest nic nie warta.
          Co nie zmienia faktu, że dzieciak o tym nie wie i traktuje taką ocenę bardzo poważnie i przejmuje się nią.

          Dlatego na maksa mnie wkurza, że jakieś przemądrzałe paniusie biorą się za ocenianie czegoś, o czym pojęcia nie mają i w małych rozumkach nawet im nie zaświta, że niesprawiedliwą oceną robią krzywdę dzieciakom.

          I mówię to jako matka dzieciaków, które brały udział w szkolnym mam talent i go wygrały, bo od lat trenują efektowną capoeirę.

          A mimo to jestem bardzo przeciwna takim konkursom "talentów wszelakich" i uważam, że to był mój duży błąd, że pozwoliłam im w czymś takim wziąć udział.

      • bukietlisci Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 17:07
        czy się chce??/
        żebyś widziała, co czasem przynoszą matki w ramach prac konkursowych. moim absolutnym hitem był konkurs " dary jesieni" = technika dowolna. rzecz się miała w zerówce. stoimy z dziećmi przed szatnią - sunie ku nam jedna z mam z ogromnym pudłem. w śodku: precyzyjnie wykonany domek drewniany, pokryty kawałkami dachówek, z okienkami, firankami i psią budą przed drzwiami. przy domku drzewka , jedne oblepione jabłkami z jakiejś masy, inne maleńkimi kasztanami. a to wszystko na mchu. domek miał jakieś pół metra na pół. fuul wypas
        mówić, kto wygrał czy niekoniecznie?
        a my kiedyś robiłyśmy syrenkę , też technika dowolna. dziecko robiło, zaczęłam pomagać , wciągnęliśmy się. super się bawiliśmy, syrenka wyszła przepięknie. moje dziecko nauczone, że praca ma być samodzielna - nie chciało dać jej na konkurs ( a bardziej dlatego, że zakochało się w pracy:F) i tak byśmy jej nie dali, bo gołym okiem było widać że tu dorosły maczał paluchy. dalej: dziecko pochwaliło się w szkole przed koleżankami, następnego dnia spakowało syrenkę do plecaka aby pokazać ( bo nie wierzyły, że takie to piękne). pani zobaczyła, zabrała, choć dziecko mówiło że to nie na konkurs. przyszła zaryczana do domu,. następnego dnia poszłam do szkoły odebrać dzieło . uwierzcie albo nie - nauczycielka nie chciała oddać. chciała to wysłać na konkurs ogólnokrajowy. wprost powiedziała, że "przecież tych prac nie robią dzieci" . syrenkę zabrałam, następnego dnia dziecko dostało minusa i ochrzan za niewiadomoco.
          • bukietlisci Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 19:08
            nie wyszarpałam, a szkoda. to była kuriozalna sytuacja: ja poprosiłam o zwrot, tłumacząc że to nie jest praca konkursowa tylko nasza zabawa. nauczycielka najpierw wmawiała, że dziecko pracę dała na konkurs, potem przekonywała mnie że warto wysłać bo będzie jakieś miejsce, jeszcze potem twierdziła, że praca już jest złożona w sekretariacie bez możliwości wycofania. ja " oddaj syrenkę, oddaj syrenkę" a ona " nie da się, nie da się" "D"D"D
            • iwoniaw Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 19:11
              bukietlisci napisał(a):

              > nie wyszarpałam, a szkoda. to była kuriozalna sytuacja: ja poprosiłam o zwrot,
              > tłumacząc że to nie jest praca konkursowa tylko nasza zabawa. nauczycielka najp
              > ierw wmawiała, że dziecko pracę dała na konkurs, potem przekonywała mnie że war
              > to wysłać bo będzie jakieś miejsce, jeszcze potem twierdziła, że praca już jest
              > złożona w sekretariacie bez możliwości wycofania. ja " oddaj syrenkę, oddaj sy
              > renkę" a ona " nie da się, nie da się" "D"D"D

              O bogowie Olimpu, to zaprawdę był czysty absurd 😂😂😂


              --
              "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
      • hanusinamama Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 19:47
        U nas nauczyeiclka wywiesza prace dzieci robione na lekcjach na korytarzu. bez konkursu, wszystkie prace poprostu wiszą. I jedna mam z uporem maniaka chce wymieniac te z lekcji na robione w domu, bo "wiecej czasu miała Kasia, albo bardzij sie skupiła". Róznica miedzy tymi klasowymi a w domu o 100%. Nauczycielka nieugieta nie zamienia. I własnie ta mama z uporem maniaka ryzuje za dziecko prace na wszelkie konkursy szkolne.

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • mrs.solis Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 16:57
      Mysmy z podobnych powodow zrezygnowali z konkursu recytatorskiego. Mielismy odwage powiedziec, co o tym myslimy i rok temu kilkoro rodzicow zrobilo to co my, czyli nie kazaliismy nauczyc sie dzieciom wiersza na konkurs , w ktorym z gory wiadomo kto wygra. W tym roku wyszlo zarzadzenie, ze dzieci , ktore nie naucza sie wiersza nie dostatna promocji do nastepnej klasy (szkola polska). No, wiec zrobimy tak, ze corka wiersza sie nauczy, a na konkurs i tak nie pojedziemy.

      --
      http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
    • nangaparbat3 Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 17:03
      Skąd Ty wiesz?
      Są dzieci, które rysują, malują o wiele dojrzalej niż inne, a nawet niż przeciętny dorosły.
      Kiedyś moja córka wzięła udział w takim konkursie, trzeba było narysować swoją rodzinę, na jej obrazku była nasza trójka, kot, pies i ... pchełki. Nie dostała nawet wyróżnienia, choć jej obrazek był naprawdę śliczny. Miała 5 lat i było jej przykro (ale jak to ona, słowa nie pisnęła).
      Potem się dowiedziałam, ze uznano, że to ktoś dorosły rysował.
      Więc wiesz, warto uważać.

      --
      "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
        • iwoniaw Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 17:42
          julita165 napisała:

          > Moze tak byc. Corka kolezanki majac 5 czy 6 lat zrobila bratu prace na plastyke
          > , chlopak dostal 6 a chodzil do gimnazjum.

          E, o takich dzieciach to wiadomo, w szkole widać, co potrafią zrobić na lekcji i nikt się nie bulwersuje. Podejrzewam, że przykłady z wątku dotyczą raczej dzieci, o których wszyscy, z ich kolegami z klasy na czele, wiedzą doskonale, że dwóch kresek nie są w stanie intencjonalnie narysować równo, a tu nagle bach - w domu stają się drugim Leonardo 😂 Ale dzieci głupie nie są i szybko łapią, kto jest w czymś dobry, a który konkurs ma sens.
          Takie forowane niesprawiedliwie dzieciaki to się szybko stają raczej pośmiewiskiem niż obiektem zazdrości.

          --
          'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
          'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
          • nangaparbat3 Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 20:54
            Niekoniecznie. Dopiero parę miesięcy po konkursie dzieci coś rysowały, i pani biegała z obrazkiem córki po koleżankach, żeby im pokazać. Ale wcześniej nie - kiedy dzieci rysują w grupie, zwłaszcza w szkole, w przedszkolu, obrazki zadziwiająco upodobniają się do siebie.

            --
            "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
        • hanusinamama Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 20:10
          Ale po takich dzieciach widać ze zdolne na pracach szkolnych. U córka w klasie jest bardzo zdolna dziewczynka i to widać. I jej prace na lekcji są na podobnym poziomie niz te konkursowe. Te konkursowe moze troszke dokłądniejsze, dziecko ma wiecej czasu w domu.
          Natomiast i tak nie wygrywa. Wygrywaja dzieci ktore w szkole ryzują bardzo przeciętnie...a tu nagle praca jakby dorosły ćwiczący rysunek robił. Napisałm, nawet nie próbują aby praca wyglądała na dziecięca.

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
            • iwoniaw Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 21:02
              nangaparbat3 napisała:

              > Swoją drogą Picasso powiedział, że jako dziecko nigdy nie wygrał(by?) żadnego k
              > onkursu.
              >
              >

              To bardzo dziwne, biorąc pod uwagę jak dobrze i hiperrealistycznie rysował już u zarania kariery. Jakieś źródło tej anegdoty?


              --
              "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
          • asia_i_p Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 21:15
            Nie zawsze, niekoniecznie. Pisałam wyżej o mojej córce, u której po prostu co jakiś czas zdarzały się prace wyskakujące ostro powyżej średniej wiekowej, a pozostałe jej prace mieściły się w normie - owszem, raczej górze niż dole normy, ale nic wyjątkowego.

            --
            The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
            • hanusinamama Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 22:30
              A ja opisałam przykłąd gdzie dziecko tydzien wczesniej rysowało szpoke, i krowa za diabła krowy nie przypominała...a tu nagle kon w galopie jak ze zdjęcia. Kolezanka po ASP była pod wrażeniem...to jest naprawde dziecko bardzo przecietne plastycznie. Prace szkolne 1000 leveli nizej niz konkursowe.

              --
              "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
      • hanusinamama Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 19:57
        Akurat wiem jak rysą te dzieci, bo ich prace robione w szkole wiszą na tablicy i róznica jest o 500%
        Dwa: tych rysunków nie narysuje kazdy dorosły ale naprawde ktoś długo ćwiczący rękę.

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • julita165 Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 17:14
      Synek do takich konkursow w ogole nie podchodzi. On sam z siebie to na kredki najwyzej kamieniami rzuca, ja tez totalny antytalent ( moje prace spokojnie mogkyby uchodzic za prace przedszkolaka ). Mnie to sie wydaje, ze takie konkursy sluza glownie temu zeby nauczyciel czy ogolnie szkola dobrze w papierach wypadala. Cos trzeba zrobic no to robimy. O patrzcue jacy jestesmy aktywni. Podobnie jak 99% roznych akcji, ktore tez malo ktore dziecko obchodza.
    • asfiksja Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 18:12
      Moja 7-latka została laureatką konkursu plastycznego (międzynarodowego), a pracę robiła sama. Wszystkie prace nagrodzone w niższych kategoriach wiekowych były uroczo dziecięce. W starszych kategoriach wiekowych prace były tak zaawansowane artystycznie, że szczęka opada, mamy i babcie by nie dały rady, a myślę, że nawet niejeden student ASP by miał problem.
      • hanusinamama Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 20:14
        Ale tu są dzieci 7 letnie. I ich prace robione na lekcji to nawet nie 1/100 tego co dziecko na konkurs przynosi. W klasie jezd jedna bardzo zdolna dziewczynka plastycznie. jej prace na konkursach sa na tym samym poziomie co szkolne...nie nie wygrała nic. Bo zawsze pierwsze miejsca rysunki jak od grafika...Pięknie narysowany realny kon w biegu... A na pracach robionych w szkole poziom raczej przeciętny.

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
      • mama_kotula Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 19:57
        Ja usłyszałam kilka wyjaśnień:
        - rozwijanie zainteresowań dziecka
        - motywacja poprzez rywalizację
        - zachęcenie do twórczego spędzenia czasu w domu
        - zmuszenie rodzica do pracy z dzieckiem i robienia z nim czegoś kreatywnego
        i inne brednie tego typu.
      • hanusinamama Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 20:15
        NO wiec do kolejnego konkursy kilkoro dzieci zrezygtnowało ( w tym dziewczynka naprawde zdolna plastycznie). Ale to jest praca obowiazkowa zadana !! przez Pania z biblioteki po przeczytaniu ksiazki z biblioteki (nie lektury).

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
      • mamdomek Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 20:27
        Tradycyjne socjalistyczne współzawodnictwo. Zgnoić od małego. Niech wie! w życiu dorosłym będzie karny i bezwolny.
        Tak samo jak z religią - indoktrynować od małego. Jak dorośnie, już się z tego nie wyzwoli. Będzie miał prawie w genach.
    • mama_kotula Re: Konkursy szkolne vol. 4453687 02.02.20, 19:55
      > Po wuj pytam.

      W szkole, do której chodzi córka mojej siostry, konkursy służą nabijaniu punktów z zachowania. Za udział w konkursie jest 1 punkt, za wyróżnione miejsce 5 punktów. Jak się chce czerwony pasek, to trzeba cisnąć w konkursikach. A że ludziom zależy na czerwonych paskach, to angażuje się mamusię, ciocię, babcię i wszystkich rodzinnych twórców.

      Ja oprotestowałam bardzo głośno konkurs na aniołka przed świętami, konkurs dla "dzieci i rodziców", mający na celu "zachęcenie rodziców do wspólnego spędzenia czasu z dzieckiem" (to było wprost powiedziane). Zapytałam, czy koniecznie musi to być w formie KONKURSU, czy nie może to być po prostu wystawa aniołków, bo konkursy wiadomo jak wyglądają - tak, jak opisane w tym wątku. Nie, bo, cytuję: wtedy państwo przyniesiecie aniołki kupione w sklepie, a nie zrobione samodzielnie. Yyy. Nie bardzo zrozumiałam o co to sranie żarem, ale ok, spoko. Na szczęście okazało się, że nie bedzie żadnego konkursu wink.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka