Dodaj do ulubionych

Nagle okazuje się...

02.02.20, 21:43
ze wasi partnerzy, rodzice, dzieci, współpracownicy, szefowie, koleżanki, znajomi i przyjaciele poznają wasze nicki i wasza twórczość forumowa. Co robicie, jak reagujecie? 😜


--
bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
Obserwuj wątek
      • bergamotka77 Re: Nagle okazuje się... 02.02.20, 21:53
        nie zapadam się. Maz i syn znają moj nick i mogą sobie poczytać, nigdy nie skłamalam wiec nie mam sue czego wstydzić a to ze człowiek zareagował ostro gdy go poniżono, obrażano czy dręczono? Jest akcja jest reakcja. Doskonale by to zrozumieli.

        --
        bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

        morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
        • 35wcieniu Re: Nagle okazuje się... 02.02.20, 21:57
          To gdzie te pozwy?

          --
          "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
          • bergamotka77 Re: Nagle okazuje się... 02.02.20, 22:13
            nie, sorry ale to wy powinnyście tego się tego plus morza jadu i zawiści.

            --
            bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

            morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
              • bergamotka77 Re: Nagle okazuje się... 02.02.20, 22:26
                nikt nie miał żadnego in vitro ake akurat to ze pali trawę non stop fragile to jest info id niej.

                --
                bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                • cruella_demon Re: Nagle okazuje się... 02.02.20, 22:42
                  Ciekawe, że te wszystkie smartfony tak zaczynają ci mieszać literki po 22.
                  Wirus jakiś, czy co? big_grin
                  Ja bym stawiała na chorobę filipińską big_grin big_grin

                  --
                  Co tam uczyć, żyć! Dlatego na Śląsku nikt się nie uczy, po prostu ludzie się rodzą, kopią grób i czekają. A że to trwa to z nudów kopią dalej i taka jest geneza wydobycia węgla.
                  (35wcieniu)
                    • bergamotka77 Re: Nagle okazuje się... 02.02.20, 23:38
                      grruu napisała:

                      > Może jeszcze ma dreszcze postkoitalne i stąd te problemy wink

                      Nie kazdy ma, ale moze po viagrze się zdarzają. Opisz jak to jest gruu? 😆


                      --
                      bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                      morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                        • bergamotka77 Re: Nagle okazuje się... 03.02.20, 08:43
                          grruu napisała:

                          > To się zdarza po wyjątkowo silnych orgazmach, ale masz rację, nie każdy ma.

                          Daruj sobie opis swoich orgazmow. I don't care.


                          --
                          bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                          morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                          • grruu Re: Nagle okazuje się... 03.02.20, 08:49
                            Nie ośmieliłabym się opisywać, królowa wypukania jest tylko jedna big_grin Zapytałaś to podzieliłam się z Tobą wiedzą na temat kobiecej fizjologii i tyle. Może Ci się przyda, niektóre kobiety rozkwitają seksualnie podczas menopauzy, więc żebyś się nie przestraszyła, że to zawał czy coś.
                            • bergamotka77 Re: Nagle okazuje się... 03.02.20, 08:54
                              Dobra już nie tłumacz się. Chciałaś się podzielić swoimi doznaniami to ok.

                              --
                              bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                              morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                                • bergamotka77 Re: Nagle okazuje się... 03.02.20, 09:11
                                  grruu napisała:

                                  > Nie odczuwam takiej potrzeby, ale wiem, że dla Ciebie to trudne do pojęcia.

                                  gruu no dobra poniosło cię nie tłumacz się już ze swoich dreszczy. Już wiemy ze pan gruu daje radę 😜


                                  --
                                  bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                                  morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                  • bergamotka77 Re: Nagle okazuje się... 02.02.20, 22:50
                    no popatrz a ja korzystam często ze służbowego z wygodna klawiatura a prywatny ktory ładuje wieczorami i mam pod ręka jest niewygodny w pisaniu.

                    --
                    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                    • cruella_demon Re: Nagle okazuje się... 02.02.20, 22:54
                      To rozwiej wszystkie insynuacje i podaj model tego cuda.

                      --
                      Co tam uczyć, żyć! Dlatego na Śląsku nikt się nie uczy, po prostu ludzie się rodzą, kopią grób i czekają. A że to trwa to z nudów kopią dalej i taka jest geneza wydobycia węgla.
                      (35wcieniu)
                      • bergamotka77 Re: Nagle okazuje się... 02.02.20, 23:03
                        Sluzbowy to normalny samsung z autokorekta. Ja natomiast mam starego małego srajfona po dziecku bo swój utopiłam w kiblu sad

                        --
                        bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                        morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                          • bergamotka77 Re: Nagle okazuje się... 03.02.20, 10:16
                            kk345 napisała:

                            > Państwa bergamotków nie stać na zakup nowego telefonu dla pani domu?

                            No nie stać. Z pińcetplusa wszak zyją smile

                            --
                            bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                            morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                        • rosapulchra-0 Re: Nagle okazuje się... 04.02.20, 06:36
                          #zazdroszczę

                          --
                          (..)są po prostu zajebiści w te klocki, ich twarde jak skała penisy sięgają nieba, okazałe jądra przetaczają się przy każdym ruchu bioder jak kule armatnie a łoniaki - ach te łoniaki! - są tak gęste i wytrzymałe, że można z nimi skakać na bungee. by fragile_f
    • riskylea Re: Nagle okazuje się... 02.02.20, 21:48
      Nijak. Nie piszę głupot, nie opowiadam o sobie, a zatem są małe szanse na to żeby mnie zidentyfikować - więc w przeciwieństwie do niektórych forumek nie mam się czego wstydzić i czego obawiać.
      Btw, jak tam postępowania karne? Sąd zlecil już zwrócenie się o ustalenie danych do administratorów?
    • stephanie.plum Re: Nagle okazuje się... 02.02.20, 21:49
      nic...
      "partner" zna od zawsze, kiedyś jeszcze zdarzało mu się czytać i ze mnie natrząsać, a raz nawet przejął moją tożsamość i coś napisał (potem musiałam przepraszać urażonych!!!), ale dawno mu się znudziło.
      rodzinie też coś mówiłam ("słuchajcie, jest takie świetne forum, i ja na nim piszę pod pseudonimem stephanie.plum"), ale nikogo z nich to w ogóle nie obchodzi.

      cóż, trudno...

      --
      idę tam, gdzie idę
    • malia Re: Nagle okazuje się... 02.02.20, 21:50
      Nijak nie reaguję. W domu nawet się nie wylogowuję, chociaż każdy ma swój komputer, to zdarza się każdemu siadać przy tym, który jest akurat włączony.
      Nie wyzywam nikogo od patologii, nie opisuję zdrad i spraw rodzinnych, ani pracowych objętych tajemnicą służbową.
      • bergamotka77 Re: Nagle okazuje się... 02.02.20, 21:55
        malia napisała:

        > Nijak nie reaguję. W domu nawet się nie wylogowuję, chociaż każdy ma swój kompu
        > ter, to zdarza się każdemu siadać przy tym, który jest akurat włączony.
        > Nie wyzywam nikogo od patologii, nie opisuję zdrad i spraw rodzinnych, ani prac
        > owych objętych tajemnicą służbową.


        no ja tez nie smile

        --
        bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

        morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
        • malia Re: Nagle okazuje się... 02.02.20, 22:07
          To uroczo, bo wydawało mi się że określałaś dzieci Gruu mianem patologii, obrażałaś innych tak, że nie sposób tego opisać w krótkim poście, opisywałaś sceny z niedoszłymi zdradami i darciem paszportu itd, itd.
          Ale to widać nie o ciebie chodzi big_grin
          Aaaaa, gdyby się okazało, że z opisywanych scen życia rodzinnego nic nie miało miejsca, a ty jesteś tylko trolo - mitomanką, to chyba jeszcze gorzej
          • bergamotka77 Re: Nagle okazuje się... 02.02.20, 22:11
            gruu moje dziecko nazwała matolem wiec należało się.

            --
            bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

            morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
            • grruu Re: Nagle okazuje się... 02.02.20, 22:15
              Wątek jeszcze istnieje i jasno z niego wynika, że wpis ze słowem "matołek" pojawił się po tym, jak już zwyzywałaś całą moją rodzinę i był odpowiedzią na Twoje stwierdzenie, że na pewno cały czas piję mimo karmienia, jak to zwykle w patologii bywa. Na co Ci odpisałam, że nie odważyłabym się, bo nie chciałabym mieć matołka, który sobie w szkole nie radzi. I tyle. Że Ci się matołek skojarzył z własnym synem to cóż... I potem nieudolnie tłumaczyłaś, że dziecko ma problemy w szkole, bo ma kłopoty ze słuchem. Ciekawy przypadek - kłopoty ze słuchem powodujące niechęć do czytania czegokolwiek i tylko pykanie na konsoli.
              • bergamotka77 Re: Nagle okazuje się... 02.02.20, 23:44
                Nie tłumacz się. Tlumacza się winni a ty już drugi raz próbujesz się wybielic w kontekście tego wątku. Zgrywasz taaka niewinna... Niezla mala manipulantka z Ciebie.

                --
                bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                • latarnia_umarlych Re: Nagle okazuje się... 04.02.20, 04:20
                  bergamotka77 napisała:

                  > Nie tłumacz się. Tlumacza się winni a ty już drugi raz próbujesz się wybielic w
                  > kontekście tego wątku. Zgrywasz taaka niewinna... Niezla mala manipulantka z C
                  > iebie.
                  >

                  Widać, że strasznie się wstydzisz tych głupot, które napisałaś. Słusznie, ja bym już w życiu nie weszła na forum, ale ty jesteś bezobciachowa.
                  Dobrze pamiętam tamten wątek, czytałam zanim poszły cięcia. Gruu napisała tam dopiero na 2 stronie o matołku (i to nie że twoim matołku wprost) po twoich kilku a może kilkunastu agresywnych i bełkotliwych wpisach szkalujących Gruu, jej męża i dzieci (że dzieci patologia, facet imotent, a forumka pijaczka).

                  Lepiej przestań kłamać, bo prosisz się o skriny.

                  --
                  https://i.giphy.com/xTiTnIfXulQHRJTNJu.gif
                  • rosapulchra-0 Re: Nagle okazuje się... 04.02.20, 06:42
                    Ja się dziwię, że do tej pory nikt jeszcze nie pokazał tych skrinów.
                    I też pamiętam tamten wątek i pamiętam co napisała grrru oraz co napisała (lub próbowała napisać w pijackim bełkocie) berganiemoty.

                    --
                    "Dobre wychowanie polega nie na tym, że nie oblejesz obrusa sosem, lecz na tym, że nie zauważysz, kiedy to zrobi ktoś inny" Antoni Czechow
                  • grruu Re: Nagle okazuje się... 04.02.20, 09:25
                    Wiesz, mnie bardzo dobrzy prawnicy uczyli, jak pisać różne rzeczy, żeby pozwu nie było wink Pewne rzeczy po prostu nie przeszłyby mi przez klawiaturę, dlatego w całym tym wątku nie ma z mojej strony żadnych wyzwisk. Co najwyżej trochę podśmiewania się z wypukania i podartych paszportów. Dlatego cały czas czekam na ten pozew za hejt i jakoś nie mogę się doczekać.
                • ewiedzma Re: Nagle okazuje się... 04.02.20, 10:20
                  bergamotka77 napisała:

                  > Nie tłumacz się. Tlumacza się winni a ty już drugi raz próbujesz się wybielic w
                  > kontekście tego wątku. Zgrywasz taaka niewinna... Niezla mala manipulantka z C
                  > iebie.
                  >
                  Czytałam Twoje wpisy z tamtego wątku zanim poleciały. Zresztą nawet te, które zostały wystarczą, by wyrobić sobie opinię. Więc daruj sobie gaslighting, bo nikt się nie nabierze. Spuscmy litościwa zasłone milczenia na tę kompromitacje i popraw się.
              • bergamotka77 Re: Nagle okazuje się... 03.02.20, 08:00
                m_incubo napisała:

                > bergamotka77 napisała:
                >
                > > gruu moje dziecko nazwała matolem wiec należało się.
                > >
                >
                > Mogła mieć rację, inteligencję dziedziczy się po matce.

                Fakt, dziedziczy się. Moje dziecko już jest bardzo zdolne. A czym może pochwalić się twoje? 🙈


                --
                bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                • gama2003 Re: Nagle okazuje się... 03.02.20, 10:42
                  Muszę się wstawić za młodszym bergamotkiem. Czy on nie jest Twoim synem ? Mam nadzieję, że to dziecko nie słyszy w realu peanów dla brata i takich jak powyższe tekstów. I oby na forum nie trafił.
                  Biedny młody.
                  • bergamotka77 Re: Nagle okazuje się... 03.02.20, 11:01
                    Nie obawiaj się, bo młody bergamotek to cudowne, mądre i pogodne dziecko, które wszyscy kochają. Mające swoje pasje i wiarę w siebie, czego Tobie i innym hejterkom zycze.

                    --
                    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                    • gama2003 Re: Nagle okazuje się... 03.02.20, 11:33
                      O moich dzieciach wiesz równe zero. O mnie również
                      I tak pozostanie. Bo jeszcze do swojej frustracji musiałabyś dorzucić zazdrość.

                      Nie żeby nie było ostatniej widać, w sumie na tym kreujesz swój forumowy wizerunek.
                      Kąsasz osoby, w których czujesz lepsze od siebie. Celując poniżej pasa, ale to sobie robiąc obciach i żenadę.
                      Smutne, zdemaskowałaś się ostatniej nocy, nauczycielka, z przestronnym openspace, zwanym u nas klasą. Fajny zawód dla powołanych. Dla Ciebie jak widać klatka i powód do snucia fantazji i alternatywnego życia na forum.
    • pani-nick Re: Nagle okazuje się... 02.02.20, 21:52
      Partner oraz dwie przyjaciolki znają moje nicki. Jednym z nich jestem nazywana w większym gronie. Pewnie nie chciałabym, żeby wszyscy się wczytywali w moje posty, ale to co tu piszę, to raczej w 99 % spójne z tym co myślę i mówię w realu. Po prostu na pewne tematy rozmawia się z kimś innym, a na inne jeszcze z kimś innym. Niekoniecznie chcesz poruszać temat menopauzy, czy chorej tarczycy ze swoim szefem, z kolei z mezem nie masz raczej ochoty omawiać kwestii wyboru obuwia wiosennego.
    • mrs.solis Re: Nagle okazuje się... 02.02.20, 21:54
      Bylabym zla na siebie, ze za duzo o sobie napisalam i to pozwolilo na moja identyfikacje, choc z drugiej strony nie przypominam sobie zebym musiala sie wstydzic swoich postow na forum.
      A ty co bys zrobila?

      --
      http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
    • manala Re: Nagle okazuje się... 02.02.20, 22:00
      Raczej nie miałabym z tym problemu. Jedna z koleżanek z pracy wie, że tu piszę tongue_out, mąż może sobie przejrzeć (ale mało go to interesuje ; ). Nie piszę w zasadzie niczego, czego nie mogłabym powiedzieć w realu wink
      • bergamotka77 Re: Nagle okazuje się... 02.02.20, 23:50
        snakelilith napisała:

        > Najpierw idę do Zary i kupuję sukienkę w stylu boho, a potem do fryzjera przef
        > arbować się na Hiszpankę i udaję, że ja to nie ja, tylko inna forumka. big_grin
        >

        Cos przytepilo ci sie poczucie humoru snejk. O ile je kiedykolwiek miałaś 😁 Starosc nie radosc!


        --
        bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

        morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
        • snakelilith Re: Nagle okazuje się... 02.02.20, 23:59
          bergamotka77 napisała:

          >
          > Cos przytepilo ci sie poczucie humoru snejk. O ile je kiedykolwiek miałaś 😁 St
          > arosc nie radosc!
          >

          > No niestety berga, stara się zrobiłaś, tak że srajfona już nie ogarniasz, dlaczego twoja kokieteria jest już tylko śmieszna, a nie zabawna. big_grin




          --
          http://s19.rimg.info/465add77b59cebdc25f7ad6c03cc2f4a.gif
          • bergamotka77 Re: Nagle okazuje się... 03.02.20, 08:03
            snakelilith napisała:

            > bergamotka77 napisała:
            >
            > >
            > > Cos przytepilo ci sie poczucie humoru snejk. O ile je kiedykolwiek miałaś
            > 😁 St
            > > arosc nie radosc!
            > >
            >
            > > No niestety berga, stara się zrobiłaś, tak że srajfona już nie ogarniasz,
            > dlaczego twoja kokieteria jest już tylko śmieszna, a nie zabawna. big_grin
            >
            >
            >
            >
            No wiesz, przycisków klawiatury nie powiększe choćbym stanęła na uszach 🤣



            --
            bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

            morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
            • obrus_w_paski Re: Nagle okazuje się... 03.02.20, 09:02
              Musisz mieć niezłe paluszki, skoro nie trafiasz w standardowym telefonie. Próbowałaś w opcji horyzontalnej? Wtedy są trochę większe. I pewnie wiesz, ze nie trzeba stawac ba uszach, zeby trafić w „przyciski” (to by ozn ze 97% forumek staje na uszach przez kilka h dziennie vide ich aktywność, nawet tych otyłych!), a jakby co to zawsze możesz ściągnąć sobie inna klawiaturę, większa


              bergamotka77 napisała:

              >
              > >
              > >
              > > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > No wiesz, przycisków klawiatury nie powiększe choćbym stanęła na uszach 🤣
              >
              >
              >
    • 35wcieniu Re: Nagle okazuje się... 02.02.20, 22:04
      Na litość boską, naprawdę jest naprana! big_grin

      --
      "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie przyjedzie wiec czeka na nastepny."(najma/ritual)
    • bergamotka77 Re: Nagle okazuje się... 02.02.20, 22:04
      sorry cos mi tu wkleiła znajoma i skopiowałam wam nuechcacy

      --
      bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

      morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
    • cruella_demon Re: Nagle okazuje się... 02.02.20, 22:06
      Nijak.
      Mąż wie, czytam mu co lepsze wątki, czasem sam mnie prosi żebym o coś spytała, bo ematka wie wszystko. Znajomych i współpracowników nie obgaduję. Moja rodzina jest spoko. Rodzinę męża i ich zdanie mam w duuuu..pie.

      --
      Co tam uczyć, żyć! Dlatego na Śląsku nikt się nie uczy, po prostu ludzie się rodzą, kopią grób i czekają. A że to trwa to z nudów kopią dalej i taka jest geneza wydobycia węgla.
      (35wcieniu)
        • bergamotka77 Re: Nagle okazuje się... 02.02.20, 22:25
          No akurat pudło. Odbieram dziecko przyjaciółki jutro bo jedzie do mojego i mi wkleiła wiadomość o której kończy zajęcia.

          --
          bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

          morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
          • grruu Re: Nagle okazuje się... 02.02.20, 22:27
            Oczywiście, zupełne pudło. Tylko czystym przypadkiem zgadzają się wszystkie szczegóły. Czas otwarcia, oferta i miejsce, z którego samochodem jest tylko 20 minut na lotnisko. I do tego... znana zasada, najpewniejsze są informacje zdementowane.
            • bergamotka77 Re: Nagle okazuje się... 02.02.20, 22:31
              Ok twórz sobie swoje historie gruu. Kto ci zabroni? 😁 Nie mam zamiaru wyprowadzać cię z błędu smile

              --
              bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

              morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
              • grruu Re: Nagle okazuje się... 02.02.20, 22:33
                Z przyjemnością wyprowadziłabyś mnie z błędu, tylko dobrze wiesz, że się wsypałaś. A Twoja opowiastka o dziecku koleżanki jest tak samo wiarygodna, jak tłumaczenie faceta, ze tinder na jego telefonie to dlatego, że kolega korzysta. Ale luz, to nic złego mieszkać w Markach czy Ząbkach, trochę tam brzydko, ale da się wytrzymać.
                • bergamotka77 Re: Nagle okazuje się... 02.02.20, 22:34
                  Ales gruu doskonale mogę tam mieszkać. Brzmi cudownie!

                  --
                  bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                  morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                • asia_i_p Re: Nagle okazuje się... 03.02.20, 13:20
                  W Markach brzydko? Zielono po uszy, niegęsto. Mam kuzynkę, która ma tam dom i widok z domu na lasek, naprawdę ładny. Tylko płasko, no ale to wada całego Mazowsza.

                  --
                  The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
                    • asia_i_p Re: Nagle okazuje się... 03.02.20, 15:20
                      To prawda, nawet takie oszustwa jak nasz Kociak dają odpocząć wzrokowi. Chociaż ideałem niedoścignionym są pagórki, a za nimi porządne góry.

                      --
                      The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
                  • kochamruskieileniwe Re: Nagle okazuje się... 03.02.20, 14:15
                    Asiu, Marki, Ząbki, Kobyłka, Zielonka nie uchodza za piękne podwarszawskie dzielnice.
                    No i mają wadę - sa po tej gorszej stronie Wisły
                    Za piękne (moim zdaniem : mające piekne fragmenty) uchodzi Konstancin, Podkowa Leśna. No i one sa po tej "własciwej stronie" suspicious
                    • asia_i_p Re: Nagle okazuje się... 03.02.20, 15:09
                      My tu na Dolnym Śląsku nie łapiemy takich niuansów, bo wszyscy jesteśmy po niewłaściwej stronie Wisły, a niektórzy wręcz po niewłaściwej stronie Buga.

                      Owszem, Konstancin ma swój urok, bezsprzecznie większy niż Marki (przynajmniej do mnie bardziej przemawia, tu i tam pusta willa, gdzie prawie widzisz duchy), ale nie widzę wciąż tej brzydoty Marek. Zielono, czysto, można się kłócić, czy piękne, ale brzydkie? Nigdy w życiu.

                      --
                      The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
                      • asia_i_p Re: Nagle okazuje się... 03.02.20, 15:37
                        Nie, nie znam, w ogóle Warszawę znam słabiutko, poza rejonami, gdzie mam rodzinę, albo które zwiedzałam z rodziną. Tak przy okazji - skąd wokół Warszawy tyle miejscowości z nazwami pochodzącymi od imion kobiecych?

                        --
                        The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
                        • heca7 Re: Nagle okazuje się... 04.02.20, 07:48
                          Michalin, obecnie już tylko nazwa stacji kolejowej pochodzi od imienia żony tutejszego właściciela dóbr. Musiałabym poszukać w książkach od kogo konkretnie bo nie pamiętam. Ale i tak mieszkańcy Józefowa mający domy w tej części miasta mówią, że to Michalin wink

                          --
                          Nie podchodź do byka od przodu; do konia od tyłu, a do idioty...w ogóle.
                      • kochamruskieileniwe Re: Nagle okazuje się... 03.02.20, 15:45
                        Znam, ale bardziej Izabelin (Laski i te sprawy). No, one są po tej własciwej stronie Wisły i mają swoja historię. Dobra historię.
                        A te miejscowości o których pisałam - no cóz. W ogólnej opinii (tak - stereotypy) to zagłębie drobnej wywórczości (jeszcze za czasów PRL) - często cwaniaczków i pijaczków w typie Balcerka (choć on był z Warszawy, z Targówka).
                        Generalnie prawa strna Wisły nie cieszy się popularnością i tzw dobrą opinią. Za wyjątkiem Saskiej Kępy i może Anina. Aczkolwiek, moja przyjaciółka mieszkająca od urodzenia w Aninie, będąc na koloniach (z UW, żeby nie było) ciagle słyszała, że ze wsi jest big_grin

                        AAA... piszę to ja Jarząbek - Większą część życia mieszkający w "prestiżowym" miejscu Warszawy, który się wyniósł na prawy brzeg Wisły. (Co również zrobiła spora częśc moich kolegów i koleżanek z tej prestiżowej dzielnicy big_grin big_grin big_grin)