Dodaj do ulubionych

Praca kto kogo uczy...

03.02.20, 06:41
Może problem z d.... ale pierwszy raz jestem w takiej sytuacji i potrzebuje porady kogoś kto więcej razy zmieniał pracę.

Taka sytuacja:
Od pazdziernika pracuję w nowym miejscu. Ta sama instytucja od 13 lat ale inne miejsce i inne obowiązki ale zawód ten sam. Półtora miesiąca wczesniej zaczeła tam pracę osoba zupelnie z zewnątrz (nie zna instytucji ani naszego systemu). Jak przyszłam do pracy to ona akurat była na opiece nad dzieckiem i poznalałm ją po 3tygodniach mojej pracy. Ja mam zaszeregowanie - specjalista ona - starszy specjalista co za tym idzie ma wyższe zarobki. I ja mam ją uczyć....I tu mnie trochę uwiera. Jest luty a ona nadal ma kłopot z oodczytywaniem komunikatów z systemu, nie bardzo czyta nasze wewnętrzne zarządzenia i zadaje mi mnóstwo pytań tym samym przeszkadza mi w pracy. Mamy kłopot z przełozonym bo to osoba, która się na naszej pracy kompletnie nie zna. A osoba, która nadzoruje naszą pracę nie jest naszym szefem. To jest trochę dziwne ale to panstwowa instytucja i nie pytajcie dlaczego tak jest. Czy iść do przełozonego i powiedzieć o tym co mnie uwiera? Czy przestać jej wyjaśniać - niech sama sobie szuka wiedzy...? Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji....
Obserwuj wątek
    • pitupitt Re: Praca kto kogo uczy... 03.02.20, 07:25
      Ja bym w miarę możliwości pomagała i upomniała się o podwyżkę przy okazji, chociaż wiem, że w państwowej firmie to nie jest proste.

      --
      Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka