Dodaj do ulubionych

No i jak wam to IF idzie?

04.02.20, 20:31
Ja stosuję 2 tygodnie. Na początku było koszmarnie. Ciągle mnie ssało na podgryzanie czegokolwiek, aż mi się słabo robiło.
Obecnie jem 3 posiłki. Ostatni ok. 16,30. Pierwszy ok. 8.
Piję tylko wodę i niesłodzoną herbatę ziołową. Bezboleśnie przeszłam odwyk od latte i macchiato oraz owoców wieczorem.
Nie podjadam i przestało mnie ssać. Lepiej się czuję.
Waga oczywiście na razie stoi ale brzuch mi zmalał.
Co dalej to się okaże.

--
https://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
Obserwuj wątek
    • jak_matrioszka Re: No i jak wam to IF idzie? 04.02.20, 21:06
      Już nie ma mandarynek, jeszcze nie ma czereśni, wiec idzie dobrze, bo też byłam owocożerca wieczorowa pora wink Poza tym jestem "naturalnym" IF, i jak nie jem z powodów: a) pieć razy dziennie, b) bo śniadanie to najważniejszy posiłek i c) dla towarzystwa, to szybko wychodzi mi IF i czuje sie z tym najlepiej. Mam jeszcze kilogram do walentynek, ale bez spiny big_grin
    • takamania Re: No i jak wam to IF idzie? 04.02.20, 21:21
      Ja się urodziłam pod ciemną gwiazdą. Odkurzylam orbitreka, wlazł mi jakiś ból lędźwiowy i w stopę. Fajnie zaczęło wydłużanie się przerw i opanowałam wieczorne podjadanie to się rozchorowałam i trzyma mnie 2 tydzień. Nawet nie mam siły,żeby chodzić 😭 do d. Y

      --
      Kobiety są jak anomalie pogodowe, cały dzień słońca a jak pierd*lnie to znienacka.
    • mysiulek08 Re: No i jak wam to IF idzie? 04.02.20, 21:22
      raz lepiej, raz gorzej, dzisiaj dzien rozwalony bo pobudka o 6stej i do 12stej bym nie wyrobila bez sniadania, migrena gigant murowana by byla

      --
      Dlaczego TO zrobiłeś???człowieku

      Ludzkość musi wyginąć! MUSI!
    • 1matka-polka Re: No i jak wam to IF idzie? 04.02.20, 21:26
      U mnie 2,5 kg mniej. Ale połączyłam IF z dieta 1700 kcal. Raczej nie jestem głodna. Dużo maszeruję.

      --
      „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
      • 1matka-polka Re: No i jak wam to IF idzie? 04.02.20, 21:28
        Po przeczytaniu watka dodam, że jestem naturalnym IF. Najpierw jadłam 3 posiłki ale się okazało się, że to za dużo zachodu i teraz jem dwa. Pierwszy o 11.00 drugi okolo 16.00...

        --
        "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
        Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
    • mojave Re: No i jak wam to IF idzie? 04.02.20, 22:05
      A powiedzcie dziewczyny czy trzeba przestrzegać stałych godzin posiłków czy można sobie przesuwać? Np. Dziś miałam okno 10-16 a jutro np12-20. Tak przykładowo. czy tylko przerwa min. 16 godzin jest ważna i tyle?

      --
      ...
    • mikams75 Re: No i jak wam to IF idzie? 04.02.20, 22:14
      ja krocej i jednak robie wyjatki i pije kawe z mlekiem rano, nie jestem az tak bardzo restrykcyjna ale poczulam roznice, jak sie przetrzyma 2 dni, to pozniej juz jet lepiej, poczulam roznice na plus. Pierwszy dzien byl najgorszy, bo mnie ssalo bardzo i wypilam bardzo duzo herbat po ktorych ciagle latalam do lazienki. Ale sie unormowalo. Tak, to najlepsza metoda na oduczenie sie podjadania chocby i niby zdrowych przegryzek.
    • mrs.solis Re: No i jak wam to IF idzie? 04.02.20, 22:23
      Probowalam przez pare dni i to nie dla mnie. Picie kawy na czczo i ssanie w zoladku nie najepiej dzialalo na moj zoladek, ktory udalo mi sie zaleczyc. Poza tym pierwszy posilek jadlam na szybko w samochodzie i nie za bardzo mi sie to podobalo. Daje rade zrobic tylko przerwe od 12 do 14 godzin. Dzis o 7 zjadlam kanapke , po przyjezdzie do domu o 15 miske zupy. Zeby miec te nieszczesne 16 godzin o 15 powinnam jesc ostatni posilek co jest bez sensu, bo wyszloby , ze dzis mialam czas zjesc tylko ta zupe i kanapke co po podliczeniu daje mniej niz 1000 kalorii na dzien.

      --
      http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
    • igge Re: No i jak wam to IF idzie? 04.02.20, 22:27
      Raz lepiej raz gorzej.
      20/4 jednak upadło i teraz raczej jest 16/8
      Ale kalorii za dużo.
      Bo otwieram lodówkę i jem co popadnie, to na co akurat mam ochotę. Czasem kumulacja: makrela, kotlet mielony, gołąbek, łosoś.
      No i od 2- 3 dni mam chęć wieczorem na słodycze bez sensu i jem znowu choć już chyba z rok nie jadłam cukru i wydawało mi się, że z tym koniec, nie mam ochoty nigdy.
      • jak_matrioszka Re: No i jak wam to IF idzie? 04.02.20, 23:10
        Nie przeginaj. 8/16 jest wystarczajace, nie ma powodów do wymuszania 4/20. Ja mam kaganiec na owoce od 18, a że obiad zazwyczaj zdażam zjeść przed, to w sumie o 18 już kończe jedzenie czegokolwiek. Daje mi to okienko 10-18, korzystam głównie w godzinach 14-18, bo wcześniej mi sie jeść nie chce. Dziś mi sie zachciało o 12, i całe szczeście, bo z obiadem musiałam sie wyrobić do 16, bo potem wychodziłam z domu i bym nie zjadła wogóle, bo wróciłam dopiero teraz. Lepiej jest utrzymać choćby 10/14, niż celować w 4/20 i sie poddać, bo to za cieżko. Buduj diete wokół swoich potrzeb i możliwości, tak aby zwiekszyć swoje szanse, a nie robić sobie pod górke.
        • igge Re: No i jak wam to IF idzie? 05.02.20, 12:54
          Dziękuję Matrioszka.
          Trudno o samodyscyplinę jak człowiek chodzi jak zombi przez permanentny brak snu i kłopoty z zasypianiem. Ale ogarniam to powoli.
          Ja na razie nie mam potrzeby jedzenia przed 12-13 więc to okienko u mnie byłoby bardzo długie, do 20-21.
          Ale jak okienko jest takie długie to kusi wieczorem podjadać owoce i nie tylko owoce i robią się dodatkowe posiłki. Dlatego 4godzinne okienko byłoby ucięciem pozwalania sobie na cokolwiek wieczorem i może stąd prostsze. Ale to takie moje teoretyzowanie. Nie znam siebie i nie wiem co jest dla mnie lepsze. Postaram się nie robić sobie pod górkę i dietę mieć zgodnie z potrzebami i możliwościami.
          Raz już się udało, nie wiem czemu teraz nie za bardzo wychodzi. Nie każdego dnia.
    • iberka Re: No i jak wam to IF idzie? 04.02.20, 23:00
      Bezwiednie samo zadziało się, ale ja wieczorami nigdy nie jadłam za to śniadania max 2h po obudzeniu - tak. Teraz jem ok.11 i to tylko dlatego, że wypada coś zjeść. Od 2 dni w ogóle nie jestem głodna.....co mnie w sumie martwi - dziś zrobiłam tiramisu i normalnie od razu musiałam chociaż odrobinę......a tu nic. Zapakowałam do lodówki i tyle. Od wczoraj zjadłam jabłko, banana i plaster białego sera....niezdrowo, ale nie mam na nic ochoty sad
    • kurt.wallander Re: No i jak wam to IF idzie? 05.02.20, 11:03
      Ja dopiero tydzień, na razie jest Ok. Na efekt jeszcze czekam. Jem mdzy 10.00 a 18.00, w praktyce czasem ostatni posiłek to obiad ok. 16.00, czyli robi sie z tego 6/18. Czuję się dobrze, czasem troszkę ssie wieczorem (ale ja długo siedzę), za to rano nie czuję głodu.
    • takamania Re: No i jak wam to IF idzie? 05.02.20, 11:51
      Może gdzieś mi umknęło ale pytania dwa: kawa z mlekiem to na if posiłek czy nie? Bo ,że dla dietetyka ci się zna na IO to z reguły tak. I pytanie nr dwa: czy przy IO faktycznie rzeczy pełnoziarniste/ciemne to jest faktycznie dłuższe trawienie? Co za tym idzie wolniejszy skok insuliny więc trzeba tego pilnować jak ognia?

      --
      Kobiety są jak anomalie pogodowe, cały dzień słońca a jak pierd*lnie to znienacka.
      • jak_matrioszka Re: No i jak wam to IF idzie? 05.02.20, 12:13
        Z tego co zauważyłam, to kawe z mlekiem da sie pozaposiłkowo potraktować. Zrozumiałe chyba jest, że uczciwość wobec samego siebie wymaga aby to było raz dziennie i z chudym oraz niesłodzonym mlekiem. Kawa w stosunku 2:3 z mleczkiem zageszczonym sie w tej dyspensie nie mieści.
      • mikams75 Re: No i jak wam to IF idzie? 05.02.20, 12:41
        teoretycznie to niby posilek, ale ja nie traktuje jako posilek, wiec tak nie do konca jest to if. Pije bez cukru i czuje, ze nie napedza mi taka kawa apetytu (jak np. owocowa przegryzka), wiec zakladam (moze blednie), ze nie podnosi mi to odczuwalnie poziomu cukru.
      • kurt.wallander Re: No i jak wam to IF idzie? 05.02.20, 15:25
        takamania napisała:

        > Może gdzieś mi umknęło ale pytania dwa: kawa z mlekiem to na if posiłek czy nie
        > ?

        Z tego, co czytałam, to powinno sie to traktowac jak posiłek. Ja w każdym razie kawy bez mleka nie wypiję, więc piję ją tylko w oknie żywieniowym. Mleko to przecież kalorie.
        >
      • fitfood1664 Re: No i jak wam to IF idzie? 06.02.20, 15:12
        Nic tak nie podkręca głodu jak kawa z mlekiem. Jeśli chcesz sobie odjąć głodowych katuszy, odstaw to świństwo. Dłuższe trawienie to masz wtedy, kiedy do potraw dodasz octu, najlepiej z jabłek. Bio, niefiltrowanego i własnej roboty wink
    • filga Re: No i jak wam to IF idzie? 05.02.20, 13:12
      Oj, dobrze, Marusiu, że napisałaś o tej stojącej w miejscu wadze. Bo u mnie jest tak samo. Wydawało mi się , ze jestem taka jakaś luźniejsza, lżejsza, weszłam na wagę a ona mi figę pokazała. I już chciałam się zniechęcić, ale poczytałam wpisy i nabrałam mocy ! smile Z tym , że u mnie na początku było super, a teraz rano jest mi ciężko bez śniadania. Ale wytrzymam!
    • redwineiswhatilike Re: No i jak wam to IF idzie? 05.02.20, 14:51
      W zasadzie od wielu lat jem coś rano o 8.00 czy 9.00 i ostatni posiłek o 16.00 lub 17.00, bez żadnych diet. Jeśli zjem normalny obiad o 16.00 to naprawdę nie jestem potem o 20.00 głodna i nie jem kolacji. Gorzej gdy mam taki dzień, że wracam z pracy o 19.00 głodna. Wtedy jem. Waga cały czas ta sama od lat, jest ok.
    • vasaria Re: No i jak wam to IF idzie? 05.02.20, 19:07
      Szło fajnie i zdechło uncertain . Byłam na wyjeździe, wydawało mi się, że jadłam mało, do tego jeździłam na snowboardzie i waga poszła o 1 kg do góry. Pierwszy raz w życiu nie jem śniadania zaraz po wstaniu, czyli ok 6.30 i nie jestem głodna - to jest zaskoczenie mojego życia. Teraz śniadanie jem ok 9, więc okienko żywieniowe mam do 17 smile . Najbardziej mi brak soków owocowych i piwa wieczorem, czasem grzeszę, ale zbieram się psychicznie do wprowadzenia takiego prawdziwego IF , bez grzeszków tongue_out .
      • snakelilith Re: No i jak wam to IF idzie? 05.02.20, 21:13
        KIlogram wte czy wewte nie świadczy jeszcze o niczym. Kobiety, przestańcie zachowywać się jak w aptece. big_grin Często nawet zdarza się, że przy zastosowaniu IF u niektórych osób waga idzie lekko w górę i nie świadczy to wcale o tym, że tyją znaczy przybierają tłuszcz, a ze względu na zniesienie blokady insulinowej komórki podkręcają metabolizm i gromadzą więcej wody. Dobrej wody. W tem sposób poprawia się tonus mięśniowy i stosunek mięśni do tłuszczu. Do tego u kobiety wahania wagi plus minus 3 kg, mogą być spowodowane hormonalnym statusem w zależności od punktu cyklu. Nie ważcie się więc co chwila, a jedynie raz w miesiącu, a lepszą miarką są nawet nasze ciuchy.

        --
        http://s19.rimg.info/465add77b59cebdc25f7ad6c03cc2f4a.gif
    • takamania Re: No i jak wam to IF idzie? 06.02.20, 07:51
      Narazie z niedowierzaniem patrzymy z mężem na wagę 🙂 Dla mnie przed bariatria to chyba ostatnia deska ratunku bo wypróbowałam już chyba wszystkiego

      --
      Kobiety są jak anomalie pogodowe, cały dzień słońca a jak pierd*lnie to znienacka.
    • fornita111 Re: No i jak wam to IF idzie? 06.02.20, 12:39
      Jedno pytanie do tych, ktore tak od dawna jedza (bo nowicjuszki to wiadomo- wiekszosc sie wykruszy):
      - jak sobie radzicie z zyciem towarzyskim? Nie jecie na spotkaniach z rodzina/znajomymi, ktorych elementem jest jakies jedzenie, jezeli to juz nie wasza pora? Nie pijecie tez alko? Czy robicie wtedy wyjatek a wypada to na tyle rzadko, ze wam nie szkodzi?
      • chatgris01 Re: No i jak wam to IF idzie? 06.02.20, 13:29
        Jak mam spotkanie towarzyskie wieczorem, to nie jem obiadu, albo ograniczam go do małej kanapki czy sałatki.
        Nie mam bardzo wielu spotkań towarzyskich (najwięcej i tak wypada w ciągu corocznego miesięcznego pobytu w Polsce), jem i piję wtedy normalnie, jak reszta uczestników (i tak nie przekraczam 3 posiłków dziennie, bo normalnie jadam dwa). W week-endy i święta też sobie pozwalam na nieco więcej, np. deser czy aperitif wink
        W ogólnym rozrachunku nie ma to wpływu na wagę (tylko trzeba się pilnować, żeby sobie nie odpuszczać zbyt często, oraz z żelazną konsekwencją nie podjadać NIC pomiędzy posiłkami).


        --
        https://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
      • wapaha Re: No i jak wam to IF idzie? 06.02.20, 13:34
        Nie mam w życiu żadnych misji. Jestem elastyczna - pisałam już nie raz, że nie mam żadnego sztywnego schematu- wszystko zalezy od rozkładu dnia, zobowiązań, planów, treningów, wyjść. I zycia towarzyskiego. Bywa , że nie jem nic do 12 i o tej 12 pierwszy posiłek dopiero i tak przez 2-3 dni, a bywa że pierwszy posiłek jem o 9.
        Jedzenie jest dla mnie-a nie ja dla jedzenia. Nie katuję się.
        Wszystko zależy...
        Jeśli jest jakaś impreza w lokalu w stylu wyjście na pizzę + piwo to zjem pizzę , wypiję piwo i...koniec dnia. Nie stosuję wielogodzinnych maratonów alkoholowo - jedzeniowych.
        Ale - nie chadzam na imieniny, urodziny, nie bywam na weselach a stypy są w dzień tongue_out
      • jak_matrioszka Re: No i jak wam to IF idzie? 06.02.20, 13:39
        Nigdy nie prowadziłam życia towarzyskiego obejmujacego równocześnie śniadanie o 6 rano, drugie o 10, lunch o 13, obiad o 16, kolacja o 20 i jakkolwiek sie to nazywa o 23, wiec w czym problem? Trafiam na wycinek tego i ten wycinek wpasowuje w moje okienko, lub robie jednorazowe odstepstwo. IF tym sie różni od restrykcyjnych diet, w tym 5*dziennie, że zakłada sterowanie przez użytkownika, a nie sztywny plan. Jak wiem, że o 22 bede gdzieś, gdzie bedzie pyszne jedzenie, to zjem mniej "rano" i bez bólu dupy i duszy wydłuże okienko, jeżeli koło północy pojawia sie niezapowiedziane lody.
        Co do alkoholu, to nie słyszałam żeby IF było tylko dla abstynentów. Plus zaznacze, że ja z tych naturalnych IF, tzn. ja najpierw tak żyłam wiele lat, a niecały rok temu dowiedziałam sie, że to ma nazwe i podstawe teoretyczna. Takich jak ja dylematy omijaja, bo dostosowanie do życia towarzyskiego jest cześcia życia.
      • fitfood1664 Re: No i jak wam to IF idzie? 06.02.20, 15:09
        Na IF jadam śniadania o 8-9 i obiady ok 14-15. Kiedy mam rodzinne spotkanie wieczorem, jem i piję na co mam ochotę. Na dzień następny śniadanie po prostu wypada z grafiku, bo mi się jeść nie chce do obiadu. Kolacji nie jem już jak zwykle. Przestałam się zmuszać do jedzenia, bo pora.
        • joanna_poz Re: No i jak wam to IF idzie? 06.02.20, 15:20
          fitfood1664 napisał(a):

          > Na IF jadam śniadania o 8-9 i obiady ok 14-15.

          z ciekawości - masz jakis nienormowany czas pracy, że mozesz sobie pozwolić na takie godziny posiłków?
          czy obydwa te posiłki jesz w pracy ( o ile jest ona etatowa,z jakimiś typowymi godzinami ok. 8-16 )
    • takamania Re: No i jak wam to IF idzie? 06.02.20, 17:09
      Czy Wam też się tak chciało pić? Oszaleje za chwilę. Woda mnie wyziębia więc niecały litr . Na ciepło pije zioła. Chyba ich już z 3 litry poszło ( nie licząc dwóch kaw i zupy).

      --
      Kobiety są jak anomalie pogodowe, cały dzień słońca a jak pierd*lnie to znienacka.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka