Dodaj do ulubionych

Podrywa czy się podlizuje?

05.02.20, 18:27
W pracy mam młodego przystojnego kolegę, który, jak skądinąd wiem, chciałby załapać się do mojego zespołu. Lubi ze mną gadać o książkach i muzyce. I dziś uraczył mnie takim tekstem: widać że masz głębokie życie wewnętrzne bo jak o coś pytam to tracisz kontakt wzrokowy jakbyś patrzyła do swojego wnętrza... cytat niedokładny bo z wrażenia nie zapamiętałam wink no i na fali wątków o podrywanych 40latkach zastanawiam się czy jestem takową czy to jednak próba załatwienia sobie czegoś w pracy tongue_out

--
Obrzeży pochwy nie pokazuje się na dzień dobry.[beataj1]
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Podrywa czy się podlizuje? 05.02.20, 18:29
      50/50
      Jak się pojawią oznaki typu pocieranie ucha, kiedy z tobą rozmawia, to tak, podobasz mu się.


      --
      "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
        • iwoniaw Re: Podrywa czy się podlizuje? 05.02.20, 18:51
          swiezynka77 napisał:

          > W życiu nie zauważyłam żeby facet pocierał ucho rozmawiając ze mną..
          >
          >
          To dlatego, że Cię żaden nie podrywał big_grin big_grin big_grin

          Przepraszam, ale nie mogę się przestać śmiać na myśl, że oto jakiś kolo się łapie za uszy z tego zainteresowania mną big_grin




          --
          "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
            • alpepe Re: Podrywa czy się podlizuje? 05.02.20, 18:56
              No to obserwuj mężczyzn, którym się podobasz. Kiedy któryś jest zainteresowany, to mu się podnosi ciśnienie, a to się objawia m.in. swędzeniem ucha. Odruch. Coś, jak u kobiety poprawianie ręką włosów i odchylanie się, by odsłonić szyję.

              --
              "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
              • minniemouse Re: Podrywa czy się podlizuje? 08.02.20, 01:32
                alpepe napisała:
                No to obserwuj mężczyzn, którym się podobasz. Kiedy któryś jest zainteresowany,
                > to mu się podnosi ciśnienie, a to się objawia m.in. swędzeniem ucha.


                nieno, coś ci się chyba pomieszało. podnosi mu się i może nawet swędzi, ale co innego,
                niektórzy rzeczywiście pocierają to miejsce (mniej lub bardziej) publicznie. zapewne o to chodziło.
                no chyba ze 'ucho' to jakiś współczesny slang, aaa to sorry, to nie znam się.

                Minnie
                --
                Savoir Vivre czyli jak się zachować
            • buldog2 Re: Podrywa czy się podlizuje? 06.02.20, 00:51
              Nieprawda. To jedna z mądrości takich, jak to, że o sukcesie negocjacji przesądza pierwsze kilka czy kilkanaście sekund, kiedy ludzie patrzą sobie w oczy. To może, nie musi, się zdarzyć w prostych sytuacjach, kiedy facet na moje pytanie o coś tam odpowiada "Podobały mi się pana okulary" (słoneczne). Rzadko i wyłącznie w prymitywnie prostych sytuacjach. W sytuacjach skomplikowanych negocjacje toczą się miesiącami (czasem dłużej) i do zakończenia trudno być pewnym ich wyniku, sam odruch sympatii o niczym nie przesądza, jest tylko wstępem.

              Później opiszę to (co tutaj) bardziej szczegółowo, tu powiem tylko, że jakkolwiek by mi się dziewczyna podobała, nie pozwolę sobie na dłubanie w nosie, paznokciach, drapanie się w jakimkolwiek miejscu i temu podobne odruchy. Jeśli rośnie ciśnienie, obojętne z jakiego powodu, to raczej rozpinam co tam na sobie mam (coś podobnego pokazała aktorka z Kabaretu Moralnego Niepokoju w jednym ze skeczów, Familiada to się nazywało, chyba). Wymienione zachowania może na budowie, mogą praktykować je tylko jakieś prymitywy.

              Kiedyś koleżanka, która miała w swoim otoczeniu taką niezwykłą piękność, opowiadała, jak zachowują się mężczyźnie w jej obecności. Nie będę tego opisywał (czegoś słucham, coś tłumaczę, teraz przerywnik) w tej chwili (opowiem później), ale wśród jej celnych spostrzeżeń (koleżanka jest świetnym psychologiem) nie było nic o drapaniu się. Później sam tę drugą (piękność) widziałem, robiła duże wrażenie (w celach poznawczych mogę opowiedzieć później, jak było), ale ani przez moment nie musiałem walczyć z pokusą podrapania się za uchem.
              Teraz muszę kończyć : )

              --
              Najpierw będą Polską władali komuniści, a później szubrawcy i świnie - Stefan Ossowiecki
              Sztandar PiS dumnie powiewa - Końcówka Alfabetu
              Im bliżej polexit'u tym plepiej dla nas - piter125k, PIS
              • alpepe Re: Podrywa czy się podlizuje? 06.02.20, 09:28
                Brawo, medal z kartofla. Coś jeszcze? Jestem na 100 procent pewna, że gdybyśmy się spotkali, potrafiłabym dostrzec, czy ci się podobam, czy nie, choćbyś się kontrolował. Mowa ciała zawsze nas zdradza.

                --
                "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
                • buldog2 Re: Podrywa czy się podlizuje? 07.02.20, 21:53
                  Zgoda, może być i medal kartofla, a nawet płetwa prezesa, albo pocałunek Szydła.
                  Będzie coś jeszcze. Teraz powinienem robić co innego.
                  Albo coś na szybko napiszę teraz, o uszach. Wydaje się, że akurat to spostrzeżenie jest fałszywe. Popatrz na dzieci, które przeżywają mocno i w sposób niekontrolowany, bez manipulacji. I np. kiedy się je czymś mocno zawstydzi czy w inny sposób podgrzeje emocje, uszy robią się czerwone, ale dzieci ich nie pocierają. Raczej rwą się, żeby uciec, albo skakać z radości (jeśli to przyjemne), albo przyłożyć (jeśli to ktoś, na kogo mogą się rzucić). Ale nie stoją i nie trą uszu. To pewne. Z własnego doświadczenia wiem, że w takich sytuacjach robi się gorąco, ale uszu nie będę tarł, będę rozpinał ubranie.

                  Coś takiego mamy tu:



                  Familiada, 10 minuta 30 sekunda, ale można popatrzeć już chwilę wcześniej (rozpina krawat). Ona, zapomniałem jak się nazywa, jest świetna.

                  --
                  Najpierw będą Polską władali komuniści, a później szubrawcy i świnie - Stefan Ossowiecki
                  Sztandar PiS dumnie powiewa - Końcówka Alfabetu
                  Im bliżej polexit'u tym plepiej dla nas - piter125k, PIS
    • buldog2 Re: Podrywa czy się podlizuje? 05.02.20, 20:02
      Przesądzać nie można, ale 70-80% szans na to, że się podlizuje. Może być i to i to.
      Pocieranie ucha to przesada, żaden test na zrobienie wrażenia. Jeśli kiedy tylko może zwraca się w Twoją stronę i patrzy, to prędzej. Kiedy zaczyna opowiadać głupstwa, to zwraca na pewno, a kiedy zaczyna uwielbiać największe głupstwa z Twojej strony, to ugotowany. Tak bym to widział najprędzej.
      Może jakiś przykład stosowny przytoczę, ale kurczę, powinienem coś myślącego zrobić, nie się bawić.

      --
      Najpierw będą Polską władali komuniści, a później szubrawcy i świnie - Stefan Ossowiecki
      Sztandar PiS dumnie powiewa - Końcówka Alfabetu
      Im bliżej polexit'u tym plepiej dla nas - piter125k, PIS
      • swiezynka77 Re: Podrywa czy się podlizuje? 05.02.20, 20:16
        Post żartobliwy, nie muszę mieć pewności bo i tak nic z tego nie wyniknie. Ale tak sobie myślę że jeśli się podlizuje, to nienajlepszą obrał strategię, bo nie chciałabym mieć podwładnego który mi się podoba, to zbyt męczące 😄

        --
        Obrzeży pochwy nie pokazuje się na dzień dobry.[beataj1]
        • buldog2 Re: Podrywa czy się podlizuje? 05.02.20, 20:58
          Może konwencja taka, ale podane stwierdzenia to na poważnie. Wszystkie.
          Spróbuj zwrócić uwagę na to, jak czy wsłuchuje się w twój głos, kiedy Cię nie widzi i nie wie, czy patrzysz. Spróbuj sprawdzić, czy w rozmowie z innymi ludźmi używa Twojej składni (może nie być proste i łatwe).
          Jeśli tak - podobasz się.

          A teraz podam przykład. Kolega, filozof po ATK, na tyle dobry, że ileś lat po odejściu z uczelni profesor namawiał go do kontynuowania doktoratu. Później kto inny ukradł jego pracę magisterską i przerobił na własny doktorat (ale egzemplarz jest i u kolegi), znaczy była coś warta. Nie dokończył, po rozstaniu z dziewczyną, mówił że uratowałem go od czynów ostatecznych.
          Minęło ileś lat, on siedział sam, jakieś robótki redakcyjne itd., koledzy, w ogóle z domu nie wychodził. A co dziewczyna (z uczelni), to głupia, nie miał ochoty na nic. W końcu, pomyślałem, spróbuję coś wymyślić. Przyprowadziłem koleżankę. Zaczęła się rozmowa, dziewczyna zaczęła grzebać w książkach i zadawać różne pytania, takie że nawet teraz wstydzę się powtórzyć. A on starał się poważnie na nie odpowiadać. Byłem przerażony i myślałem tylko o tym, jak mi się oberwie, kiedy ona pójdzie. Na wszelki wypadek odprowadziłem ją, później myślę, może już trochę ochłonie. Pukam niepewnie, wchodzę i słyszę że ona "taka inna". I tak na poważnie, i nawija. No to, myślę, jakby co, to już nie będzie na mnie.
          Po raz drugi przyszła już sama. On przygotował jakieś ciastka czy coś, nie pamiętam, ze sklepu. No, OK., pełna narkoza, cieszymy się. Ale za którym razem przyszli jego koledzy z uczelni (i podobni). I ONI TEŻ POWIEDZIELI, ŻE INNA. (Coś jakbym oglądał obrazek z pierwszej części Auto da fe Canettiego, ale to teraz na to wpadłem, przy pisaniu).
          Dopiero po roku, czy jakoś tak, objawił mi, że ona też, taka jak inne. Dziecko już było w drodze, albo ciut później.

          --
          Najpierw będą Polską władali komuniści, a później szubrawcy i świnie - Stefan Ossowiecki
          Sztandar PiS dumnie powiewa - Końcówka Alfabetu
          Im bliżej polexit'u tym plepiej dla nas - piter125k, PIS
    • fornita111 Re: Podrywa czy się podlizuje? 05.02.20, 20:23
      Albo... lubi cie i naprawde tak mysli, jak mowi. Ludzie miewaja takie smieszne spostrzezenia wink Zauwazylam, ze jak atrakcyjna osoba jest mila dla kogos plci przeciwnej, to czesto pojawiaja sie podejrzenia "podtekstu". A to niekoniecznie tak tongue_out
    • 71tosia Re: Podrywa czy się podlizuje? 05.02.20, 20:42
      Myślę ze pan sprytnie wykorzystuje stary jak swiat chwyt - ludzie czuja większą sympatię do osób z którymi coś ich laczy, z ktorymi dzielą poglądy i zainteresowania.
      'Tracisz kontakt wzrokowy jakbyś patrzyła do swojego wnętrza' hmmm ...zacznij mu głęboko patrzeć w oczy w czasie rozmowy ciekawe jak wtedy to skomentuje? Naprawde uciekasz wzrokiem? Uciekanie od kontaktu wzrokowego w czasie rozmowy świadczy raczej ze rozmowa jest nudna lub ze rozmowca jest bardzo niesmialy.
    • ortolann Re: Podrywa czy się podlizuje? 06.02.20, 00:55
      I nie wybuchnęłaś śmiechem na taki tekst? Serio zastanawiasz się o co mu chodzi? Chce się dostać do Twojego zespołu i najzwyczajniej w świecie Ci kadzi. Ale robi to dość lamersko, naprawdę. Albo tsk nisko Cię ocenia, że dasz się złapać na taki tekst albo ma kiepskie gadane.

      --
      https://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif
        • ortolann Re: Podrywa czy się podlizuje? 08.02.20, 00:48
          No i dobrze, jeśli masz czuja, że coś tu nie gra, to sprawdzaj. Młodszy koleś w 11 przypadkach na 10 będzie chciał od starszej (wiekiem/ rangą/ pozycją) kobiety jakiegoś profitu i tu jest dość jasne o co chodzi. Ale możesz go też zawsze potraktować jako miłe podniesienie nastroju. Nie musisz z nim od razu tarmosić się w pokoju ksero.

          --
          https://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif
    • mamtrzykotyidwa Re: Podrywa czy się podlizuje? 07.02.20, 11:35
      Ja bym raczej uznała, że facet w grzeczny sposób chciał zwrócić ci uwagę, na to, że jak się z kimś rozmawia, to się na niego patrzy, a nie lata oczami na boki. Takie patrzenie na boki, to lekceważenie rozmówcy przecież.

      No ale może on ci się tak bardzo podoba, że jak się do ciebie odzywa, to ty się płoszysz i tak ci oczy na bok uciekają z wrażenia?
      • mamtrzykotyidwa Re: Podrywa czy się podlizuje? 07.02.20, 11:45
        Teraz doczytałam o zaniżonym poczuciu własnej wartości - więc to jest przyczyna, dla której nie patrzysz rozmówcom w oczy?
        Jak widać tracisz na tym, bo to się ludziom może nie podobać i mogą to odbierać, jako lekceważenie ich osoby. Oczami na boki uciekają też ludzie, którzy mają coś do ukrycia, są nieszczerzy, kłamią itp.
        Czyli ani cię nie podrywa, ani ci się nie podlizuje, tylko nie podoba mu się twoje zachowanie względem niego, albo zauważył, że czujesz się nieswojo w jego obecności.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka