Dodaj do ulubionych

Praca na niższym stanowisku- proszę o radę

06.02.20, 17:26
Przyszedł czas na mnie prosić emame o radę. Nie jestem trollem, kilka razy się tu wpisałam. Forum podczytuję z partyzanta.

Sytuacja taka: jestem sredniowonskom specjalistką. Pracowałam jako manago strategii w banku w UK. Praca była naprawdę dobrze płatna, ale były dojazdy (ok 2h dziennie), towarzystwo parujące testosteronem - młodzi panowie po Oxbridge z hiperambicjami. Odstawałam, bo ambicja moja kończyła się najwyżej na senior manago plus byłam 10 lat starsza, ogólnie powiedzmy byłam lubiana choć nie uznawano mnie za poważną konkurencję. Przy okazji trafił się subtelny mobbing ze strony szefa, rotowanie z działu do działu - odeszłam z sutą odprawą i klauzulą milczenia wink, ale przypłaciłam ostatnie 2 lata zdrowiem: ujawniło się agresywne hashimoto, dużo przytyłam, ogólnie jestem w stanie rozsypki mentalno-fizycznej.

Szukam pracy i trafiła się praca lokalna, jako analityk w firmie odzieżowej. Płaca dużo niższa, ale ciągle bardzo dobra, do tego mąż bardzo dobrze zarabia, nie mam dzieci (sorry ematko), nie mam wysokich kosztów ani nie zbieram na inwestycje. Do pracy z buta 30 minut, autem 5 (preferowane z buta albo rower dla poprawy kondycji). Firma ma super opinie na glassdoor: miejsce przyjazne, rodzinne itp,, jednocześnie jest oszołomiona, że ktoś z moim CV chce przyjść i otwiera ramiona.
Czas po pracy spędziłabym na odbudowaniu się psycho-fizycznym, zainteresowaniach, ewentualnie ze starym wink

Pytanie do ematek, szczególnie doświadczonych korporacyjnie: zbudowałam sensowną karierę i ten ruch jest ruchem wstecz. Dla mnie byłby to fajny czas poświęcony na sobie i przegrupowaniu się. Boję się jednak, że wypadnę z obiegu, nie będę mieć kontaktu z tym co robiłam dotychczas (np. digital marketing, tu się ciągle dużo zmienia), a za rok/dwa chciałabym wrócić na przyzwoite stanowisko managera analiz (mówię oględnie, bo nie wiem jeszcze czy kredytowych czy marketingowych - robiłam w obu działkach). W przyszłości chciałabym stąd wyjechać i pracować w innych kraju zachodnim (teraz nie bardzo mam na to siłę).

Pewnie mogę wpisać do CV gap year albo podróże albo coś w tym stylu, ale do końca nie jestem pewna czy nie skończy się na kiśnięciu w tej firemce przez następne x lat. Na manago w tej firmie raczej nie mam szans: managerem jest dość młoda osoba i pewnie nigdzie się nie wybiera - nie ogłaszali innego stanowiska zbliżonego do moich obecnych kwalifikacji, od razu uprzedzam.

Ematko poradź i proszę nie szydź, jestem nowa smile
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 06.02.20, 17:36
      A czujesz sie na silach pozostac w branzy i piac sie w gore, lub przynajmniej nie cofac ?
      Doswiadczenia korporacyjnego nie mam, przyjazna atmosfere w pracy cenie sobie wysoko, wiec pewnie wzielabym te prace. Ale jesli finansowo nic cie nie cisnie, to moze mozesz sobie pozwolic na niepracowanie jakis czas wcale i odbudowywac sie intensywniej, a nie po pracy ?

      --
      Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
      • emilymoo007 Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 06.02.20, 17:50
        Czuję, że nie dam rady śmigać jako manager w nowej firmie, nie w tej chwili - mam problemy z hormonami tarczycy, zmaksowalam dawkę leku, a objawy i konwersja kwiczą (podejrzewam insulinoopornosc, pracuję z dobrym dietetykiem).
        Wolałabym pracować. Raz, że lubię pracować, a dzięki temu odprawa pójdzie na podróże i hobby. Mam raczej typowe zainteresowania. Wolontariat raczej odpada, nie po drodze mi z lokalsami poza pracą. Wszystko co ciekawe (muzea czy ciekawsze warsztaty znajdę w Londynie, a dojazd jest dość kosztowny - nie mówię, że na to nie mam, ale w dłuższym okresie roztrwoniłabym odprawę lub/i oszczędności -znam swoje mozliwosci wydatkowe wink).
        Myślę, że ewentualnie mogłabym się doszkalać np. w programowaniu w Pythonie, bo to u mnie kuleje i za rok rozglądnąć się. Mam jednak złe doświadczenia z przerwami w pracy i nie wiem czy znów nie wpade w wieloletni dołek - jak po moich studiach tutaj.

        tt-tka napisała:

        > A czujesz sie na silach pozostac w branzy i piac sie w gore, lub przynajmniej n
        > ie cofac ?
        > Doswiadczenia korporacyjnego nie mam, przyjazna atmosfere w pracy cenie sobie w
        > ysoko, wiec pewnie wzielabym te prace. Ale jesli finansowo nic cie nie cisnie,
        > to moze mozesz sobie pozwolic na niepracowanie jakis czas wcale i odbudowywac s
        > ie intensywniej, a nie po pracy ?
        >
    • frequenter.light Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 06.02.20, 18:03
      Pytanie po co chcesz dalej pracować jako manago i się dalej wypalać? Przecież już dostrzegłaś, że wysoka pensja to nie jest jedyna charakterystyka tej pracy, również wykończenie fizyczne i psychiczne. Nie lepiej pracować sobie spokojnie jako ten analityk? Kasy jak mówiłaś tak wielkiej nie potrzebujesz.
      • emilymoo007 Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 06.02.20, 18:13
        Wypalilam sie w mojej eks firmie, ktora jest wyjatkowo toksyczna. Nie musze byc manago, ale bycie analitykiem czesto konczy sie wykonywaniem polecen i az tyle (tzn. nie zawsze jest mozliwosc tworzenia sobie pracy).
        Alternatywa jest np. praca w data science (mam mgr ze statystyki) albo bycie specjalista w Facebooku/Google (powiedzmy, ze mam kwalifikacje i znajomosci). Chcialabym kiedys wrocic do pracy z duza dawka autonomii, moze tak. Byc moze (w przyszlosci dobrze) platnej.
        Dzis nie mam sily takiej pracy wykonywac - wiaze sie z dojazdami do Londynu (1.5hr w jedna strone, przeprowadzka raczej nie wchodzi w gre). Zastanawiam sie glosno czy moge wykonywac jeszcze prace, ktora bedzie mnie rajcowac czy taka roczna czy dwuletnia luzna praca skazuje mnie na pozostanie na takim stanowisku. Serio nie wiem, kazdy kogo znam do tej pory wylacznie awansowal i nie mi nie poradzi.
        • emilymoo007 Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 06.02.20, 18:14
          emilymoo007 napisał:

          > Wypalilam sie w mojej eks firmie, ktora jest wyjatkowo toksyczna. Nie musze byc
          > manago, ale bycie analitykiem czesto konczy sie wykonywaniem polecen i az tyle
          > (tzn. nie zawsze jest mozliwosc tworzenia sobie pracy).
          > Alternatywa jest np. praca w data science (mam mgr ze statystyki) albo bycie sp
          > ecjalista w Facebooku/Google (powiedzmy, ze mam kwalifikacje i znajomosci). Chc
          > ialabym kiedys wrocic do pracy z duza dawka autonomii, moze tak. Byc moze (w pr
          > zyszlosci dobrze) platnej.
          > Dzis nie mam sily takiej pracy wykonywac - wiaze sie z dojazdami do Londynu (1.
          > 5hr w jedna strone, przeprowadzka raczej nie wchodzi w gre). Zastanawiam sie gl
          > osno czy moge wykonywac jeszcze prace, ktora bedzie mnie rajcowac czy taka rocz
          > na czy dwuletnia luzna praca skazuje mnie na pozostanie na takim stanowisku. Se
          > rio nie wiem, kazdy kogo znam do tej pory wylacznie awansowal i nie mi nie pora
          > dzi.

          Mialo byc: chcialabym kiedys wrocic do pracy z duza dawka autonomii i byc moze rowniez dobrze platnej.
        • berber_rock Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 06.02.20, 19:00
          Zastanawiam sie glosno czy moge wykonywac jeszcze prace, ktora bedzie mnie rajcowac czy taka roczna czy dwuletnia luzna praca skazuje mnie na pozostanie na takim stanowisku.

          _ to zależy jak bardzo przekonującą będziesz na interview wyjaśniając te przerwę.
          _ ja 2 lata temu miałam poważny wypadek. 2 miesiące nie mobilna w domu, 2 operacje, potem długa rehabilitacja. Też zaczął się lekki bulling, szef jakoś nieukrywal że ta długa nieobecność nie była mu po drodze.
          Niby rozumiał, ale później kręcił nosem już nawet na pół dnia urlopu.
          _ zmieniłam pracę bo chciałam się doprowadzić do stanu zdrowia sprzed wypadku i potrzebowałam pracy która dawała mi choćby w miarę flexible godziny.
          _ teraz jestem gotowa w sumie wrócić do poprzedniego stanowiska. Sek w tym, że ciężko te historie ubrać w słowa w taki sposób żeby ktoś uwierzył.
          _ BTW też było to miejsce z wysokim poziomem testosteronu, gdzie byłam jedyna kobieta.
        • jo.wu Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 06.02.20, 20:45
          Ja wlasnie odbywam taka przerwe/ pracuje na nozszym stanowiskuwink po 15 latach pracy, w tym ostatnich piec bardzo intensywnej. Nie w typowym korpo, ale w duzej prywatnej firmie, zasady podobne do korpo. Ostatnio jakis rekruter gdzies odkopal moje CV, wyjasnilam mu co teraz robie - przytaknal, a na drugi dzien mialam w mailu 3 oferty interview. Kazda z nich na stanowisku rownorzedynym lub wyzszym od porzedniego. Rzecz dzieje sie w UK.
          Look after yourself firstwink Praca zawsze sie znajdzie x
        • kasiamat00 Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 06.02.20, 21:04
          Wypalenie to choroba zawodowa w firmach typu G, Fb i cala reszta "top IT", w data science chyba tez, wiec na nikim rok przerwy na ogarniecie sie nie robi wrazenia. Zreszta, w koncu zaczelo sie o tym mowic glosniej niz polgebkiem na konferencjach przy piwie.

          Jak chcesz podlapac kontakty i poduczyc sie Pythona, to jest PyLondonium jakos chyba w czerwcu, gdzies kiedys PyCon UK, EuroPython w tym roku blisko, bo w Dublinie, PyData London w maju, plus pewnie jakies lokalne londynskie meetupy, nie wiem czy nie zdominowane przez ludki z bankow. Pythonowe konferencje sa zwykle przyjazne.
          • emilymoo007 Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 06.02.20, 21:13
            Nie mam zludzen co do fejsa, maja ten sam performance management co moja poprzednia firma, mam tam kolegow. Interesuje mnie praca z ich klientami, nie bede sie rozwlekac, ale mysle, ze wynagrodzilaby mi irytujaca kulture organizacji. No zobaczymy.
            Co do Pythona - dzieki, ucze sie z Coursery, ale tez spojrze na PyLondinium (ale raczej jako poczatkujacy user haha). Jakis szal nastal na R/Pythona w analizach, akurat R mialam na studiach, a Pythona nie.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 06.02.20, 18:30
      Koleżanka wróciła z UK, szukała pracy w pl z jednym warunkiem, praca w języku angielskim i blisko.
      I znalazła w firmie chyba koreańskiej czy innej z tamtych regionów, na rozmowie odrazu chcieli ją wepchnąć na inne wyższe stanowisko ale ona się uparła, że zmienia zainteresowania.
      I dostała pracę, bardzo jej się podoba, już widzi, ze za chwile pójdzie na wyższe stanowisko, bo dziwne podchody robią w jej stronę ale zostanie w tym dziale co chce.
    • gaskama Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 06.02.20, 18:35
      Właśnie tłukę mojemu nastolatkowi, że na znaleźć coś, co mu daje szczęście, coś, co lubi. I nie patrzeć na to, jaką będzie z tego kasa. Mąż w korpo na wysokim stanowisku i dobra kasa tłucze młodemu do głowy, by zrobił wszystko, by nie wylądować w korpo. Po xuj ci to korpo, jak się w nim tak źle czujesz? Z czasem wydasz więcej kasy na leczenie niż zarobisz.

      --
      "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
          • emilymoo007 Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 06.02.20, 19:07
            Ha. Ja dyplom 2004. U mnie zbiegla sie raczej potrzeba niezaleznosci od rodzicow (o ile pamietam wtedy bylo masakryczne bezrobocie wsrod mlodych) i brak pomyslu na siebie/wyraznej pasji (ciagnelo do badan sondazowych, ale gowno wiedzialam o czymkolwiek, wlacznie z wkreceniem sie w taka robote) i tak poszlam do zawodu, ktory jest stricte korporacyjny (ryzyko kredytowe/rynkowe).
            • berber_rock Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 06.02.20, 19:18
              Też mną motywowała potrzeba niezależności głównie finansowej.
              Moja pierwsza umowa o pracę w 98 była na wyższa kwotę niż zarabiali moi rodzice.
              Spędziłam kilka lat w korpo w PL (finanse), ale ze w domu bywałam głównie między 21 a 7 rano, zaczęłam mieć dosyć tego kieratu.
              W 2004 roku wyniosłam się do Bxli.
              Domyślasz się po dacie, dokąd smile
            • gaskama Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 06.02.20, 20:50
              SzkodA, że nie wybrałaś AWF. Teraz dobry rehabilitację jest na wagę zlota. A społeczeństwo się starzeje. Bardziej potrzebni są rehabilitacji niż kolejni ekonomiści.

              --
              "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
                • gaskama Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 06.02.20, 21:08
                  Zgadza się, możesz się nie martwić. W Polsce też jest szał na to. Ale jeśli tego nie lubisz??? Kurczę robić coś przez całe życie po 8, 9 czy 10 godzin dziennie to nieludzkie.

                  --
                  "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
                • frequenter.light Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 06.02.20, 21:26
                  Jeśli chodzi o data science, to mam wrazenie, ze jest szał na to i szum o tym, ale wciąż niewiele z tego wynika.
                  Z Big Data nie umiemy wnioskować.
                  AI to póki co jakieś bzdurki typu asystent głosowy do sterowania światłem w domu, gdzie trzeba bardziej się napracować przy instalacji, konfiguracji i konserwacji tego ustrojstwa niż po prostu przycisnąć przycisk. A przy okazji sposób do podsłuchu, szpiegowania itp. Potwierdzasz?
                  • emilymoo007 Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 06.02.20, 21:57
                    Ja na studiach i w (rozpoczetym) doktoracie zajmowalam sie glownie badaniami klinicznymi, wiec nie czuje sie ekspertem w dziedzinie.
                    Z big data zetknelam sie w dwoch obszarach
                    - reklamy internetowe. Fejs i Google modeluja miliony danych, zeby taki reklamodawca jakim jak bylam mogl systemowi zadac: znajdz mi ludzi, ktorzy wezma nasz ch... produkt za cene x. Nie bylo mi dane widziec modelu osobiscie, ale z tego wiem, ze faktycznie wchodza wszystkie lajki, kliki, ruchy w sieci itd. Dzieki temu moglam wybrac z panelu osoby, ktore maja intencje zakupu klatki dla swojej papugi (albo cos rownie abstrakcyjnego) i pokazac im moje reklamy. Naprawde to dzialalo - mielismy grupy kontrolne, wiec nie tylko na slowo.
                    - model ryzyka kredytowego: z reguly firmy uzywaja danych z biur kredytowych (jak BIK, tylko wieksze) i ewentualnie historie adresu/kont bankowych. Taki model prognozuje +/- jak wrozenie z kuli, wiec dodanie do niego np. informacji z social mediow (nie wiem czy to juz big data ale duzo danych do oczyszczenia i przetworzenia) moze np. poprawic prognoze o 5% a uwierz mi to dziesiatki milionow dolarow.
                      • emilymoo007 Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 06.02.20, 23:41
                        Fejs pozwala wyszukiwać również po innych danych (e-mail, nr telefonu, adres) - mówię o reklamach, bo nasza firma nie próbowała jeszcze używać social mediów. Start upy już w to wchodzą, może oni wiedzą. Myśmy byli w stanie „zmatchowac” 70% osób, których emaile (tylko, żadnych adresie czy nazwisk) załadowaliśmy do fejsa, co daje Ci pogląd jak hojnie ludzie obdarowują fejsa swoimi danymi.
                    • dramatika Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 11.02.20, 08:13
                      emilymoo007 napisał:


                      > - reklamy internetowe.
                      > - model ryzyka kredytowego
                      > digital marketing

                      Serio, dziwi mnie że jeszcze jako tako zachowujesz zdrowie psychiczne. Jak można zajmować się zawodowo czymś tak doskonale zbędnym ludzkości i wręcz szkodliwym. Taki akwizytor i naganiacz, tylko ładniej nazwany. I ta ocena ryzyka kredytowego na podstawie śledzenia ludzi w social mediach - szambo.
                        • dramatika Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 11.02.20, 09:00
                          emilymoo007 napisał:

                          > Witamy na ematce chciałaś powiedzieć smile i tak długo się zeszło bez inwektyw

                          Jakich inwektyw?
                          Masz tu wiadro zimnej wody na głowę - tylko tyle. Robisz rzeczy szkodliwe społecznie, niepotrzebne, wkurw...ce ludzi. Ą Ę akwizytor odkurzaczy i do tego ta parszywa "ocena ryzyka kredytowego" na podstawie danych wyszarpanych od ludzi przez różne fejsbuki.
                          W ten właśnie sposób tworzy się syf w społeczeństwie - małymi cegiełkami stworzonymi z ludzi, którzy nie zdają sobie sprawy z tego, w czym uczestniczą.
                          Może jak sobie uświadomisz, że wykonujesz śmieciową robotę, to będziesz mieć jakąś szansę na zmianę. I do tego te dojazdy - nie dość że robisz (chcesz robić?) w przysłowiowej rzeźni, to jeszcze wiąże się to z dojazdami, czyli na dłuższą metę udręką. Już chłop pańszczyźniany miał lepiej.
                          • emilymoo007 Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 11.02.20, 09:19
                            No ale masz mi do zaproponowania jakieś rozwiązanie czy chciałaś mi zrobić przykrość (tudzież wylać kubeł zimnej wody?) bo moja wypowiedź poruszyła jakieś nerw (masz kredyt?). Akurat nie budowałam tych modeli ryzyka, ani nie ściągałam danych z social mediów, przekażę uwagi kolegom.
                            Pisałam, ze odchodzę z branży i ze obecnie (byc może) będę wciskać poliestrowe szmaty, co zdaje się tez jest śmieciowa robotą.
                            • dramatika Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 11.02.20, 09:58
                              emilymoo007 napisał:

                              > No ale masz mi do zaproponowania jakieś rozwiązanie czy chciałaś mi zrobić przy
                              > krość
                              > Pisałam, ze odchodzę z branży i ze obecnie (byc może) będę wciskać poliestrowe
                              > szmaty, co zdaje się tez jest śmieciowa robotą.

                              Mam w nosie, czy zrobię przykrość osobie, która robi rzeczy urągające ludzkiej godności.
                              Rozwiązaniem jest po prostu porzucenie gównianego zajęcia. To właśnie dlatego ludzie "rzucają wszystko i jadą w Bieszczady" - uświadamiają sobie po prostu, że to co robili nie miało żadnej wartości. Człowiek jest tak skonstruowany, że zwykle musi czuć, że to co robi ma jakiś sens poza dostarczaniem sobie michy ryżu, że jego praca ma jakąś wartość. "Digital marketing" to jakiś totalny koszmar. Kopanie i zasypywanie rowów jest lepsze, bo przynajmniej nikogo efekt takiej pracy nie wku...iwa.
                              Generalnie robota w reklamie to syf. Jak chcę coś kupić, to po prostu idę do cholernego sklepu i to kupuję, czy wyszukuję zleceniodawcę w jakiejś bazie. Nie potrzebuję nie chcę, aby atakowały mnie zewsząd syfiaste reklamy, a są dosłownie wszędzie. Uważam za skrajnie szkodliwe społecznie, ze media obecnie utrzymują się głównie z reklam - cierpi na tym przekaz zwyczajnej i neutralnej informacji.
                              Reklamowanie poliestrowych czy nawet jedwabnych szmat też jest syfem. Nie myślałaś aby po prostu nauczyć się czegoś, co przynosi jakiś pożytek komukolwiek? Tak po prostu?
            • emilymoo007 Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 08.02.20, 10:12
              Zalezy czego tam bys tam szukala. SGH jest fajne jak przychodzisz tam z koncepcja na siebie - wtedy szybko zalatwiasz co masz do zalatwienia, robisz magistra w 3-4 lata i dajesz w dluga .
              Ludzie w moim roczniku specyficzni (albo tak wybralam, bo na roku jest 1000 osob). Przedmioty byly nudne, nieobciazajace umyslowo i niepotrzebne nikomu, z kolei program statystyki byl okrojony - jak wyladowalam w UK na Msc, a potem doktoracie to mialam ogromne braki (o ktorych nie wiedzialam). Dla porownania - w UK ucza prawie wylacznie przedmiotow kierunkowych, z naciskiem na prace wlasna, jest duzo statystyki stosowanej, a do tego poziom jest naprawde wysoki i ja piatkowa na SGH niektore egzaminy zdawalam ponizej 50%.
              Co moge dobrego powiedziec o szkole, to, ze bez problemu z ich dyplomem dostalam sie na studia w UK (LSE, University of Warwick, UCL) i dostalam stypendium - wiec jest rozpoznawalna i w pewnym stopniu szanowana.
    • dopytajka Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 07.02.20, 01:42
      Po pierwsze pozwól, że wyrażę zdziwienie: pytasz na TEJ grupie o TEN konkretny problem? To błąd. Z tego, co opisałaś reprezentujesz poziom zawodowy potencjalnie nawet nieosiągalny dla zdecydowanej większości uczestników tutaj (łącznie ze mną, żeby nie było). Z Twoimi kwalifikacjami i doświadczeniem powinnaś jednak radzić się mądrzej. Ale ok, wezmę to za dobrą monetę i chęć poszerzenia horyzontów.
      Po drugie, odrzuć te wszystkie głupiutkie ematkowe wykwity w stylu "nie patrz na kasę, rób co kochasz". To jest dobre, gdy a) masz bogatych rodziców / partnera / sama już wystarczająco dużo zarobiłaś, b) wiesz co tak naprawdę kochasz i jesteś w tym rzeczywiście dobra, c) jest na to chociaż minimalny rynek. Ponieważ wszystkie te punkty a), b) i c) bardzo rzadko występują w ogóle (a już w koniunkcji to praktycznie nigdy), tak że tego. Znam osoby, które robią to, czego nie kochają za dużą kasę i są nieszczęśliwe. Ale znam znacznie więcej takich, które robią to, co niby kochają za psie pieniądze i są odpadami finansowymi nawet nie maskującymi już swojej frustracji. Warto zachować proporcje.
      Po trzecie, rzeczywiście zrobiłaś krok w tył. Skoro już się psychicznie ogarnęłaś, o ile masz taką możliwość, może warto pocisnąć, spiąć się, przygotować, napracować - czyli po prostu poszukać kilku(nastu) ambitnych ofert, pasujących Tobie, poodpowiadać na nie i dać z siebie wszystko na rozmowie rekrutacyjnej...?

      Podciągnąć się o wiele trudniej, opuścić można bez wysiłku. Spróbuj więc znowu się podciągnąć, a jak Ci się nie spodoba, to zejść będzie Ci niezwykle łatwo. Powodzenia.
    • evee1 Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 07.02.20, 04:09
      Nie wiem co inne dziewczyny napisaly. Ja wiem co ja bym zrobila na Twoim miejscu, ale to Tobie musi odpowiadac. Ja juz dawno poszlam droga bycia technicznego specjalisty, zamiast PM. O ile prowadzenie projektu jest OK, to jednak odciecie od konkretnej technicznej i konkretnej pracy bardzo zle na mnie wplywa wink. Z kolei w ogole nie zalezy mi na prestizu, ani na byciu waznym, a dobre pieniadze mozna miec bedac specjalista w poszukiwanych dziedzinach.
      I teraz Ty. Czy koniecznie potrzebny jest Ci prestiz (i pieniadze) zwiazany z byciem managerem sredniego czy wyzszego szczebla? Czy w przyszlosci koniecznie chcesz wrocic w takie srodowisko w jakim pracowalas dotychczas? I nie oszukujmy sie, w tym srodowisku prawdopodobnie spotkasz sie wlasnie z taka atmosfere, z jaka wlasnie mialas do czynienia. Nie oszukujmy sie, taki po prostu jest corporate world. Niejedne badania juz wykazaly, ze na wysokich stanowiska jest wiekszy odsetek ludzi z cechami psychopatycznmi, niz w sredniej populacji wink.
      Nie wiem jak duza jest ta firma odziezowa, bo moze miec 100 i 3000 osob smile. I chyba wazniejsze jest co bys tam konkretnie robila i czy wpisywaloby sie w to w eentualna sciezke kariery w przyszlosci. Mozesz dzieki tej pracy nabedziesz umiejetnosci i doswiadczenie, ktore potem Ci sie przydadza wracajac na stanowisko managera.
      Demotion do pracy jako analityk zawsze mozna wytlumaczyc, ze interesowalo Cie doglebne poznanie nowych technologii i narzedzi (Python, machine learning, itp), zeby efektywnie moc potem opracowywac strategie i kierowac, a nie tylko na podstawie sales pitch z firm.
      Ja osobyscie jednak nie robilabym sobie gap year, zeby go przebumelowac (czyt. rozwijac siebie), bo to zawsze wyglada podejrzanie. 3-6 miesiecy najwyzej i to raczej w kierunku 3. Chyba ze faktycznie zamierzasz cos konkretnego w tym czasie robic, na przyklad wyjechac na woluntariat do sanktuarium sloni w Tajlandii. A Pythona bez problemu mozesz sie uczyc pracujac smile.

      --
      Before internet, it was thought the cause of the collective stupidity was the lack of access to information. Well, it wasn't that.
      • emilymoo007 Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 07.02.20, 09:13
        Dzieki za odpowiedz. W ogole nie chce robic gap year, czy nawet 3-6 miesiecy. Podroze lubie sobie dawkowac (przede mna miesiac w Chinach - haha, o ile w ogole tam wjedziemy), dlatego wlasnie rozwazam luzna prace, zeby przegrupowac sie i ogarnac, zanim znow rusze w wielki swiat, nie marnujac pieniedzy.. Kiedys za mlodu na 2 lata zrezygnowalam z pracy i mimo wielu owczesnych zainteresowan (podroze, tenis, kulturystyka, ksiazki, muzyka) wrocilam do regularnej pracy z ulga ( co prawda na uniwersytecie, co ma swoje zalety).
        Moj maz tez zmienic z execa na specjaliste, a poniewaz osob z jego doswiadczeniem jest bardzo malo, to zaczal zarabiac forse, ktorej jako manago nie widzial na oczy. Dla mnie to idealna kariera, ale musialabym zdobyc wiecej kompetencji w interesujacej mnie dziedzinie- to odrebny temat.
    • pitupitt Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 07.02.20, 09:35
      Na twoim miejscu byłabym w stanie pokisić się w takim miejscu😆 swojego czasu zrobiłam podobny ruch. Zrezygnowałam z pracy zgodnej z moim wykształceniem (grafik), zajęłam się prowadzeniem biura budowy jednej z krajowych "S". Miałam podobne wątpliwości, że mogę już nie wrócić do swojego zawodu, bo kilka lat poza środowiskiem robi swoje... Mimo to zaryzykowałam i nie żałuję. Pracuję w końcu z normalnymi, fajnymi ludźmi, nikt nie ma głowy zrytej chorymi ambicjami. Nie muszę robić nadgodzin, inspektorzy szanują moją pracę, jak muszę wyjść prędzej, to nie ma krzywych spojrzeń i głupiego gadania. Jakiś czas temu stwierdziłam, że mogłabym tak jeszcze długo pracować, ale niestety kontrakt niedługo się kończy.

      --
      Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
    • dr.amy.farrah.fowler Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 07.02.20, 09:41
      "Konsekwentne budowanie kariery" w dzisiejszych czasach bardzo niewiele znaczy, jedna pechowa sytuacja i śliczne wychuchane CV idzie się bujać (w 2008 paru moich znajomych ze stanowisk menedżerskich wylądowało w call center, jako supervisorzy, no ale jednak).

      Większość stanowisk "nieznacznie poniżej" można potem "sprzedać" w CV nieznacznie podpicowując. Więc tym bym się nie martwiła.

      Jeśli tylko forsa nie jest poniżej oczekiwań (bo to by mi przeszkadzało), brałabym, zwłaszcza w sytuacji, kiedy masz słabszy okres psychicznie i zdrowotnie. Trochę odsapniesz, staniesz na nogi i za rok/dwa zobaczysz, co dalej - czy czujesz się na siłach wracać do korpokieratu i stawiać czoła nowym wyzwaniom, czy jednak spokojniejsza robota Ci pasuje.

      Mnie wypadnięcie z korpocyklu bardzo dobrze zrobiło i mam nadzieję, że już nigdy nie będę musiała do tego wracać. Od tego czasu mam już drugą pracę w znacznie mniejszej firmie, za równie dobre pieniądze, a w sensownej atmosferze (gdzie ludzie sobie pomagają, a nie podgryzają się, gdzie się współpracuje, a nie konkuruje) i bez całej korporacyjnej otoczki typu oceny 365 stopni, KPI i inne gó...na.

      --
      – Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...)
      – To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera.
      • frequenter.light Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 07.02.20, 15:51
        dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

        > w sensownej atmosferze (gdzie ludzie sobie pomagają, a nie podgryzają się, gdzie się współpracuje, a nie konku
        > ruje) i bez całej korporacyjnej otoczki typu oceny 365 stopni, KPI i inne gó...na.

        Właśnie! Ciekawe kto wymyśla te gówna typu ocena 365 itp. do korpo. Psychologowie?
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 11.02.20, 09:57
          Ogólną ideę to raczej menedżeria, która po pierwsze, musi jakoś uzasadnić swoje istnienie i pokazać, że coś robi, po drugie, zazwyczaj to są świetne sposoby na to, żeby ludzi upokorzyć i trzymać w szachu, bo wartość poznawczo- zarządcza tego jest żadna. A detale znajdą się od tego ludzie, zawsze znajdzie się chętny kapo, który za dodatkową porcję cebuli będzie walił pobratymców batem o 20% częściej.

          Moja eks-korpo w pewnym momencie wprowadziła ocenę 365 stopni. Z grubsza wyglądało to tak, że osoby, które się lubiły, wpisywały sobie laurki niezależnie od stanu faktycznego, a osoby, które kogoś nie lubiły, kompletne bzdury. Raz w systemie pojawił się na mnie donos opisujący sytuację, która w ogóle nie miała miejsca. I to nie "to trochę inaczej wyglądało" ani "komuś coś tam mogło się przywidzieć": po prostu coś takiego ani nic podobnego w ogóle się nie wydarzyło (sytuacja, osoby, klient, problem).

          --
          – Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...)
          – To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera.
    • swiezynka77 Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 07.02.20, 10:43
      ja zrobiłam taki ruch wstecz po 10 latach w konsultingu. doprowadzili mnie do takiego stanu że byłam gotowa zmywać stoliki w mcDonaldzie. decyzja okazała się najlepsza w życiu, a praca idealna - w zawodzie, z dużą niezależnością, mogłam się rozwijać w innych kierunkach niż wcześniej. po paru latach awansowałam i już tak fajnie nie jest ale i tak lepiej niż tam. na b. wysokie stanowiska nie nadaję się ze względu na wieloletnią depresję. mimo że podobno mam potencjał, to wiem że by mnie to wykończyło psychicznie a i tak łykam wciąż tabletki. po prostu mam takie ograniczenie i godzę się z tym.

      --
      Obrzeży pochwy nie pokazuje się na dzień dobry.[beataj1]
      • frequenter.light Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 07.02.20, 11:54
        Bo to jest tak: człowiek uczy się znakomicie w podstawówce, liceum, wybiera bardzo dobre studia, tam się uczy też znakomicie, kończy z wyróżnieniem, podłapują go firmy konsultingowe, zwabiony wizją kariery idzie tam, tyra ciężko w długich godzinach np. 12 godzin dziennie, a potem dostaje np. depresji. I po co to wszystko?
        Okaże się, że zwykła ematka na stanowisku gryzipiórka w firmie z mężem i dziećmi jest bardziej szczęśliwa.
        Człowiek naprawdę inteligentny powinien zarabiać dużo pracując mało.
          • frequenter.light Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 07.02.20, 12:56
            Możliwe, że to da się tak określić. Może niekoniecznie o żyłkę do biznesu jak przedsiębiorczością ogólnie. Poza tym Bill Gates twierdzi, że on najchętniej zatrudni leniwego, bo leniwy znajdzie sposób, żeby coś zrobić przy najmniejszym wysiłku. Osoby które tyrają jak chomiki w korporacjach czy konsultingu są tego przeciwieństwem.
            • emilymoo007 Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 07.02.20, 13:19
              Gates, Bezos czy Zuckerberg to raczej wyjątki. Myśle, ze większość dobrze prosperujących biznesów wymaga wstępnej harówki właścicieli. Chyba, ze miałeś na myśli dochód pasywny z nieruchomości czy giełdy ale tu patrz ryzyko (plus wstępny kapitał skądś). Akurat obserwuję znajomą, która rozkręca luksusowy marketplace w Polsce i na razie pracuje 20h na dobę, w tym pakuje paczki. Jak osiągnie skalę to faktycznie będzie żyć jak pączek w maśle.
    • neroli20 Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 07.02.20, 12:30
      Zrobiłam podobnie, tzn. przez niecały rok pracowalłam poniżej swoich możliwości. Ponieważ nie spodobała mi się dziedzina plus zarabiałam bardzo słabo, to bez większych problemów wróciłam do poprzedniego zawodu, alw w innej firmie. Ponieważ zarabiałam słabo i widziałam, jak żyją jak myślą ludzie pracujący całe życie za takie pieniądze, to trochę śmieszy mnie trzepotanie rzesami "och, ach, żałuję że jestem po SGH, wolałabym realizować swoje pasje". Tzn. rozumiem, że mobbing w pracy jest słaby, sama przechodziłam, że wypalenie zawodowe i brak czasu. No ale trochę to infantylne albo może ja mam inne podejście do tego, co to jest praca i po co się pracuje. Albo trawa zawsze bardziej zielona gdzie indziej.
      • emilymoo007 Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 07.02.20, 12:36
        Może sprecyzuję zanim zostanę trollem dnia. Żałuję SGH, bo jeśli miałabym robić coś czego nie lubię to wolałabym skończyć matematykę czy informatykę. Na SGH po prostu zmarnowałam swój czas, nie chodzi o pasję tylko brak solidnego zawodu - jak ktoś zauważył, najprostszą drogą jest korpo. Swoje zainteresowanie zawodowe (digital marketing) odkryłam w wieku 35 lat i teraz kręcę się wokół takich ofert
      • berber_rock Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 07.02.20, 13:27
        trochę śmieszy mnie trzepotanie rzesami "och, ach, żałuję że jestem po SGH, wolałabym realizować swoje pasje"

        Ja podobnie jak emily - odkrylam, co mnie kreci w wieku ponad 30, glownie dlatego ze wczesniej na odkrywanie zwyczjanie nie mialam czasu przy pracy po 11h dziennie. jest dosyc smiesznie, bo pracuje w miejscu, gdzie tematyke pracy moglabym spokojnie zmienic bez implikacji dla wynagrodzenia (administracja publiczna sort of). No ale to nie tak latwo idzie w wieku 45, kiedy sie nigdy w wymarzonej dziedzinie nie pracowalo, nie ma sie ani doswiadczenia ani wyksztalcenia, a jedyna zaleta jest znajomosc jakichs w miare egzotycznych (dla ludzi na Zachodzie) jezykow.
        Tylko skad ja moglam w wieku 25 lat wiedziec, ze wyladuje tu gdzie wyladuje i ze bede mogla zmieniac prace bez zmiany wynagrodzenia?

        Jakbym dzisiaj wybierala to bylyby to security studies i fragile countries. To sie 20 lat temu nie kojarzylo z dobrze platna robota - chociaz z interesujaca pewnie tak.
        • emilymoo007 Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 07.02.20, 13:47
          Mysle, ze jest tez tak, ze jesli jest sie zabezpieczonym finansowo i/lub nie ma sie dzieci, a ma sie potrzeby intelektualne, ktorych nie chce sie realizowac poza praca (np. studiowanie Spinozy) to czlowiek zaczyna zalowac wyborow powszechnie uznawanych za rozsadne czy rozwazac opcje.
          Mozliwe, ze zle sformulowalam problem, ale ten watek pomaga mi zebrac mysli i pokazuje rozne perspektywy - dziekuje wszystkim uczestnikom.
          • berber_rock Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 07.02.20, 14:01
            emilymoo007 napisał:

            > Mysle, ze jest tez tak, ze jesli jest sie zabezpieczonym finansowo i/lub nie ma
            > sie dzieci, a ma sie potrzeby intelektualne, ktorych nie chce sie realizowac p
            > oza praca (np. studiowanie Spinozy) to czlowiek zaczyna zalowac wyborow powszec
            > hnie uznawanych za rozsadne czy rozwazac opcje.

            _ Bardzo w punkt spostrzezenie. De facto moja wymarzona dziedzina jest srednio wdrazalna zawodowo dla osoby z dziecmi. Po Syriach czy Sudanach raczej wlocza sie single z wiara ze cokolwiek mozna tam zmienic.
            Czyli jak juz sie obralo jakas konkretna sciezke zyciowa, to czasami ciezko ja zmienic nie tylko ze wzgledu na koniecznosc przekwalifikowania po drodze. Nie kazdy ma jaja zeby rzucic wszystko i jednak pojsc na te Nange Parbat.
            • emilymoo007 Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 07.02.20, 14:12
              Ja wlasnie tak zrobilam raz i nie poziom Nangi tylko calkiem bezpiecznie- w wieku 29 lat pojechalam na studia w UK (wczesniej nie mialam stycznosci z data science). Duzo mnie to kosztowalo emocjonalnie, przez pare lat dochodzilam z powrotem do stanowiska starszego analityka, bo na moje doswiadczenie zawodowe z Polski nie bylo chetnych. Stad dzis wahanie i rozterki.
        • evee1 Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 07.02.20, 14:11
          Ja akurat bardzo lubię to co robię. Czasami nawet uwielbiam. Ale nie tylko dziedzina się liczy, ale też warunki, stosunki w pracy i jaka dana firma na kulturę. Sztuką jest to, żeby wreszcie znaleźć takie miejsce, gdzie będzie sympatyczne srodowisko, praca interesującą i jeszcze będą nieźle płacić. Mi się chyba właśnie udało, ale był to dla mnie ostatni gwizdek, bo jestem już w dość słusznym wieku.


          --
          Before internet, it was thought the cause of the collective stupidity was the lack of access to information. Well, it wasn't that.
    • claudel6 Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 08.02.20, 00:43
      nic nie musisz wpisywać w CV, idź do tej firmy i sobie odpocznij. odbuduj się i przegrupuj siły. jak poczujesz się silna, zaatakujesz rynek pracy. a może nie, bo się wszystko pozmienia i w tej pracy pojawią się nowe możliwości. nawet się nie zastanawiaj, Twoje samopoczucie i zdrowie są najważniejsze.
      • berber_rock Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 08.02.20, 08:44
        Twoje samopoczucie i zdrowie są najważniejsze.

        _ wiesz claudel, to nie takie proste. Zdrowie fizyczne ok. Natomiast nigdy nie wiadomo jak taka zmiana podziała na psychikę.
        _ ja taki ruch zrobiłam. Z powodow zdrowotnych przeszłam na spokojniejszy post. I po roku odpoczynku zaczynam dostawać świra. Bo kiedyś miałam coś do powiedzenia, byłam wyżej i widziałam swój realny wpływ na inne rzeczy. Czyli w skrócie : zdrowie fizyczne podreperowalam bo zyskałam niezbędny na to czas i flexibility, ale psychika zaraz mi siadzie.
        • claudel6 Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 08.02.20, 20:46
          no ale przecież nie o to chodzi, żeby przejść na emeryturę, tylko żeby zrobić sobie przerwę od intensywnej pracy, gdy organizm tego potrzebuje. napisałam: "odbuduj się i przegrupuj siły. jak poczujesz się silna, zaatakujesz rynek pracy", a więc radzę autorce by ta przerwa miała horyzont czasowy i cel.
          • berber_rock Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 08.02.20, 22:13
            Rozumiem. Zakładasz jednak ze długość przerwy zależy tylko od autorki. A ona zależy niestety tez od drugiej strony.
            Nie wiem m9ze autorce z jej kwalifikacjami łatwo będzie wrócić.
            U mnie to nie idzie tak łatwo głównie dlatego że w przerwę z powodów zdrowotnych nikomu nie chce się wierzyć.
    • asfiksja Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 09.02.20, 12:37
      Klauzula milczenia dotyczy mobbingu czy tajemnicy handlowej?
      Bo jeśli tego pierwszego to chyba jest nielegalna, jeśli masz dowody to idź do sądu. Rozwałka psychiczna i zdrowotna może być efektem tych zdarzeń. Lekko o tym piszesz, ale niekoniecznie od pobycia z mężem w domu ci się polepszy. Od wyjaśnienia tej sprawy zaczęłabym planowanie dalszej kariery.
      • emilymoo007 Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 09.02.20, 15:06
        Podpisalismy ugode, ja nie wniose sprawy do sadu, oni zaplacili mi odpowiednia sume, za ktora moge teraz sie relaksowac. Oczywiscie wnioslabym sprawe, ale wiekszosc to slowo przeciwko slowu (np. wielokrotne rotacje z dzialu do dzialu latwo uzasadnic, nie nagralam komentarzy szefa, jedyne co mialam to screenshoty z wykluczenia ze spotkan jego podwladnych). Musialabym przejsc przez procedure grievance bedac jednoczesnie w firmie - nie mialam na to zdrowia, szczegolnie, ze rezultat bylby podobny. Moj prawnik byl obecny przy podpisywaniu umowy i potwierdzila, ze wybralam najrozsadniejsze rozwiazanie.
        Wiem, ze HR rozmawial z dwoma osobami nadzorujacymi moja prace, ale nie mam zludzen - sa zbyt wysoko umocowani, nie bylam molestowana itp. wiec rozejdzie sie po kosciach.
        Jesli sprawiam wrazenie, ze lekko pisze to pewnie dlatego, ze i tak juz sie rozpisalam, dwa, ze z lektury forum wiem, ze jakiekolwiek dalsze zwierzenia na temat mojego zycia wyplyna za jakis czas smile, jesli zdecyduje sie na czynne uczestnictwo w forum lub zostane uznana za trolla, ze wzgledu na niskie prawdopodobienstwo zdarzen.
        Wspolpracuje z terapeuta, zeby w podobnej sytuacji miec mozliwosc zebrania wlasnych mysli i szybkiej reakcji (np. odejscia z pracy). Mysle, ze hashimoto, ktore zwalilo mnie z nog (wiem, ze dosc rzadko sie to zdarza, ale ja mialam mix niska wit. D i hashi+jelita) i przez pewien czas funkcjonowalam jakby na obrzezach rzeczywistosci - stad nie do konca jestem pewna swoich reakcji w tamtym czasie. Nie jestem pewna czy akurat ta praca byla zapalnikiem hashimoto, nie bede sie juz rozpisywac na ten temat (mialam inne problemy plus problemy jelitowe niezwiazane z praca).
        • pole_koniczyny Re: Praca na niższym stanowisku- proszę o radę 09.02.20, 16:24
          Ja rozumiem doskonale rozterki związane z krokiem wstecz - jeśli zbudowałaś pozycję zawodową (do tego kosztem własnego zdrowia) to nie jest tak łatwo zostawić wszystko za sobą. Niemniej jednak wzięłabym pod uwagę kilka kwestii:

          1. Jeśli będziesz chciała wrócić do swojej starej branży, to kluczowa jest moim zdaniem długość przerwy w CV (bo praca analityka w firmie odzieżowej będzie dla pracodawcy w sektorze finansowym praktycznie tym samym co przerwa w CV, choć dla Ciebie to oczywiście zupełnie coś innego). Ja spróbowałabym pomyśleć o tej lokalnej pracy jak o, powiedzmy, urlopie macierzyńskim - dajesz sobie rok na przegrupowanie, ale po roku zaczynasz szukać nowej pracy. Wiem, niezbyt to fair w stosunku do nowego pracodawcy, ale takie są realia kapitalistycznej gospodarki wink

          2. Nie martwiłabym się aż tak mocno brakiem kontaktu z tym, co nowego w branży - w momencie powrotu do niej bardzo szybko nadrobisz zaległości.

          3. Inna ścieżka kariery czyli praca w sektorze technologicznym brzmi sensownie. Firmy technologiczne na ogół bardzo dobrze traktują pracowników. Ale wtedy brałabym pod uwagę przeprowadzkę do Lon, a nie dojazdy 1.5h w jedną stronę. Rozumiem z tego wątku, że są jakieś przeszkody, ale może inaczej sytuacja by wyglądała gdybyś miała konkretną ofertę pracy w ręku.

          4. Odradzałabym na pewno półśrodki typu praca z domu. To jest rozwiązanie dobre na jakiś czas, ale na dłuższą metę nie pozwoli zbudować pozycji w żadnej firmie sektora finansowego (to jest moje zdanie, dopuszczam możliwość, że ktoś ma inne).