Dodaj do ulubionych

Eksperyment edukacyjny

06.02.20, 18:24
Zróbcie dzieciom eksperyment.
Przez miesiąc wprowadźcie zasadę, że nic nie robią szkolnego w czasie poza szkołą. Przede wszystkim żadnych przygotowań do klasówek, sprawdzianów, odpytywań.
Zobaczcie jakie będą efekty.
Jeśli Wasze dziecko zacznie przynosić jedynki to będziemy mieć jasny dowód na to, że szkoła nic im nie daje. Skoro jest na tyle niefunkcjonalna, że nie realizuje nawet własnych celów i nie jest w stanie przygotować choćby w minimalnym stopniu do własnych testów jakości to... po co w ogóle dzieci chodzą do szkoły? Po tam spędzają 6-7 godzin dziennie?
Wyobrażacie sobie pracownika, który jest źle oceniany tylko dlatego, że nie pracuje w domu?
Obserwuj wątek
    • larix_decidua77 Re: Eksperyment edukacyjny 06.02.20, 18:47
      A to nie zależy od dziecka? Jedno wyniesie ze szkoły wiedzę na 5 a drugie musi kuć na 3. U mnie dwoje dzieci, jedno, ma z matematyki same piątki bez zaglądania do książki a drugie musi mieć korki, żeby osiągnąć 3/4. Co nie znaczy że drugie jest głupie, ma piątki z innych przedmiotów. Za to dziecko sąsiadów ma piątki z góry na dół bez żadnych korków i szczególnego wysiłku. Od innych znajomych nie przeszło do 4 klasy mimo wysiłków swoich i rodziny. Wszystkie dzieci z jednej szkoły.
    • asia_i_p Re: Eksperyment edukacyjny 06.02.20, 18:49
      Idź na kurs językowy, nie powtarzaj słówek w domu, a jak się nic nie nauczysz, zażądaj zwrotu pieniędzy.



      --
      The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
      • lacunalegis Re: Eksperyment edukacyjny 06.02.20, 19:01
        Ty się śmiejesz, a moja koleżanka miewa takich klientów. Zamawiają w szkole języków obcych indywidualne lekcje, płacą jak za zboże, potem nawet nie odrabiają zadań domowych i piszą skargi, że za takie czesne to oni już powinni być na poziomie C2.
      • grey_delphinum Re: Eksperyment edukacyjny 06.02.20, 19:05
        Tifa, ale glupoty piszesz. Nie da się bezposrednio przełożyć systemu szkolnego na system- nazwijmy go ogolnie - pracowniczy.
        Juz nie mówiąc o tym, ze np. moja praca wymaga mnostwa czynnosci wykonywanych w domu "po godzinach" (nie, nie jest to praca zdalna, po prostu nie da się inaczej, taka branża).
    • heca7 Re: Eksperyment edukacyjny 06.02.20, 19:16
      Po pierwsze są prace domowe. Jakby ich dzieciak nie robił to już by nałapał jedynek. Po drugie zależy od dziecka. Mój najmłodszy nic w domu nie chce robić. Wręcz powiedział, że on tak uważnie słucha na lekcji żeby już w domu nie musieć powtarzać. Nawet do klasowek. I ma z tego 3 ,4 czasem 5. Nie za bardzo daje się go zmusić. Taki dziwny typ od urodzenia. A starszy musi godzinami siedzieć w domu bo na lekcji nic w niego nie wsiąka. Chyba, że to matematyka. Córka to typ pośredni. Wynosi dużo z lekcji ale jest ambitna i pracowita więc uczy się w domu.

      --
      Nie podchodź do byka od przodu; do konia od tyłu, a do idioty...w ogóle.
    • snajper55 Re: Eksperyment edukacyjny 06.02.20, 19:26
      tifa_lockhart napisał(a):

      > Zróbcie dzieciom eksperyment.
Przez miesiąc wprowadźcie zasadę, że nic nie robi
      > ą szkolnego w czasie poza szkołą. Przede wszystkim żadnych przygotowań do klasó
      > wek, sprawdzianów, odpytywań.
Zobaczcie jakie będą efekty.
Jeśli Wasze dziecko
      > zacznie przynosić jedynki to będziemy mieć jasny dowód na to, że szkoła nic im
      > nie daje. Skoro jest na tyle niefunkcjonalna, że nie realizuje nawet własnych c
      > elów i nie jest w stanie przygotować choćby w minimalnym stopniu do własnych te
      > stów jakości to... po co w ogóle dzieci chodzą do szkoły? Po tam spędzają 6-7 g
      > odzin dziennie?
      > Wyobrażacie sobie pracownika, który jest źle oceniany tylko dlatego, że nie pra
      > cuje w domu?

      Zrób rodzinie taki eksperyment. Róbcie normalne zakupy, ale nie gotujcie. Na obiad - surowe mięso, surowe ziemniaki, burak prosto z ziemi. Jeśli rodzina nie będzie zadowolona, to będzie znaczyło, że robienie zakupów jest całkowicie bez sensu.

      S.
      --
      Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
    • skumbrie Re: Eksperyment edukacyjny 06.02.20, 19:27
      Swoją drogą, rodzic, który popełnił ten post, zakłada ideal, że dzieci pracują na lekcji. A z tym bywa różnieee. Druga sprawa, frapuje mnie od zawsze, czemu Ci zniesmaczeni szkoła, trzymają w niej dzieci. Jest ed, można zatrudnić guwernera, nie trzeba osobiście, geniusz będzie zaopiekowały, zamiast tkwić w kołchozie dwudziestu paru osób.
    • ichi51e Re: Eksperyment edukacyjny 06.02.20, 20:10
      Szkola przeciez pomyslana ze czesc pracy w szkole czesc w domu - zaden sekret

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • gaskama Re: Eksperyment edukacyjny 06.02.20, 21:20
      Kurczę, jestem absolutną zwolenniczką ograniczenia nauki do szkoły. Moje dziecię też. Przez całą podstawówkę odrabialo lekcje w szkole. Na przerwach, na lekcjach. Poza wypracowaniami z polskiego. Te rodzil w bólu w domu. W gimnazjum coś tam odrabial. Teraz w LO nie robi już nic. Wypracowań do domu nie dostają, bo pani twierdzi, że by z netu zrzynali, więc rozprawki piszą w szkole. Trzaska tylko zadania z matmy i fizyki ... bo lubi, zbok jeden🤨. No i czytuje lektury. I ma czerwony pasek każdego roku. Może dlatego, że nie chodzi do topowego LO. Ciągle słyszę o odrabianiu lekcji przez dzieci i młodzież, a wśród kumpli syna nikt nie szaleje z pracami. Młodzi trenują, uczą się fotografii, grają na instrumentach i przede wszystkim baluja.

      --
      "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
    • pyza-wedrowniczka Re: Eksperyment edukacyjny 06.02.20, 22:17
      Ten eksperyment nie będzie wiarygodny. Bo dzieci są różne. Ja do końca gimnazjum uczyłam się w domu naprawdę sporadycznie. I co ciekawe wcale nie było to zależne od szkoły, bo np biologii, która miałam najlepiej prowadzona musiałam poświęcić czas, bo mi nie wchodziła. A z matmy nauczyciel mógłby nie tłumaczyć nic na lekcji, a ja i tak miałabym piątki.
    • solejrolia Re: Eksperyment edukacyjny 06.02.20, 22:29
      Moja córka sama taki eksperyment przeprowadziła na sobie. I na nas indifferent
      ....Nie życzę żadnym rodzicom takich stresów ...


      I tak, córka "pracowała" wyłącznie w szkole, lekcji nie opuszczała, ale poza szkołą nie robiła NIC.
      Do egzaminu gimnazjalnego się również nie przygotowywała, totalna olewka. Gimnazjum za nami.

      I tak, przynosiła jedynki, głównie za:
      brak pracy domowej, to najczęściej, brak zeszytu, stroju, nie przeczytała czegoś, nie przyniosła do szkoły czegoś, olała coś, i ogólnie za podejście do obowiązków szkolnych.
      Bo za odpowiedzi z lekcji, czy aktywność, pracę na lekcji - było nie tak źle, ha , pomimo ocen! tych wszystkich jedynek! na zebraniu nadal ją chwalono .
      Egzamin zdała.... rewelacyjnie.
      No i potem świadectwo, było mocno kiepskie, fatalne, przez te jedynki, przez to, że właśnie nic nie robiła przez długi czas.

      Wniosek z eksperymentu- córka miała słabe oceny w ciągu roku i w rezultacie słabe świadectwo,
      ale wiedzę to ona miała - to co wyciągnęła z lekcji okazało się wystarczająca by na egzaminie wyniki były świetne.


      --
      Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
    • yuka12 Re: Eksperyment edukacyjny 06.02.20, 22:36
      Po co eksperyment? Mój młodszy właśnie tak robi. Do czegokolwiek więcej poza minimum musimy go namawiać, zachęcać i zmuszać.

      --
      "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
    • mama-ola Re: Eksperyment edukacyjny 07.02.20, 09:14
      Mój syn taki eksperyment prowadzi od wielu lat. Nie jest dobrze, tzn. oceny marne.

      Współczuję moim synom. Ja w domu mogę robić, co chcę, i cieszę się na to całą drogę powrotną z pracy. A oni nie.
    • urtikus Re: Eksperyment edukacyjny 07.02.20, 09:15
      ja chyba byłam takim "eksperymentem",
      w domu niby się uczyłam, a tak po prawdzie to książki czytałam

      z podręcznika do fizyki to jeden rozdział przeczytałam,
      o ruchach brauna, o tym jak mrówki jakiś przedmiot niosą

    • pitupitt Re: Eksperyment edukacyjny 07.02.20, 11:52
      Moja córka i bez takiego eksperymentu funkcjonuje w ten sposób. Jakoś sobie radzi, w sumie to całkiem om. Czy to znaczy, że jej szkoła nie jest do d..., jako jedna z niewielu?

      --
      Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
    • mia_mia Re: Eksperyment edukacyjny 07.02.20, 12:59
      Moje dziecko bierze udział w takim eksperymencie i coraz mniej mi się to podoba. Od początku roku ani razu nie widziałam jakiejkolwiek książki czy zeszytu, poza tym jak dwa dni był chory i przyniósł, żeby w bólach, bo nieprzyzwyczajony uzupełnić, zero czytanek (a to pierwsza klasa, nie wiem, może nieczytający coś dostają), praca domowa raz w tygodniu, ale dla chętnych i to jeszcze do wyboru od narysuj po przygotuj prezentacje.
      Ja mam akurat wyjątkowo promocyjny pod względem edukacyjnym egzemplarz, ale przecież i taki powinien dowiedzieć się, że nauka wymaga choćby odrobiny pracy i zaangażowania, a myślę, że jak to odkryje będzie szok.

      • makurokurosek Re: Eksperyment edukacyjny 07.02.20, 13:32
        U syna w klasie, dzieci dostały zadania domowe na ferie. Uwzględniając,że chwile wcześniej była długa przerwa świąteczna, kilka dni szkoły i dwutygodniowe ferie uważam, że to bardzo dobry pomysł. Dla dzieci które dopiero uczą się pisać i czytać miesięczna przerwa to bardzo dużo. Mój akurat czyta płynnie ale z pisaniem już tak świetnie nie jest i gdyby nauczycielka sama nie przygotowała zadań z pisania, przygotowałabym mu je sama.
        • mia_mia Re: Eksperyment edukacyjny 07.02.20, 13:54
          U mojego najsłabszą stroną tez jest pisanie (w sensie czytelność) i jeśli o wiele lat wyprzedza rówieśników w innych działach to tu powinien dostawać zadania z kaligrafii i pracować w domu. Nie chcę cudów, a czytelności pisma.
    • katiemorag Re: Eksperyment edukacyjny 07.02.20, 13:43
      A ja trochę takie ADHD musiałam się uczyć w domu bo w szkole mnie wszytsko rozpraszało i nie mogłam się skupić a mój brat nic w domu się nie uczył, nic a nic, jak ja jemu zazdrościłam, nie pamietam nawet aby jakieś zadania domowe odrabiał po nocach tak jak ja, a oceny miał zawsze lepsze, rożne sa dzieci

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka