Dodaj do ulubionych

Przyjaźnie i znajomości na odległość

09.02.20, 20:07
Czy to jest możliwe? Nie chodzi o związki i tego typu zaangażowania, ale właśnie o znajomości typu koleżeńskiego, czy w mocniejszej wersji przyjaźnie. I pisząc o odległości nie mam na myśli przykładu Ustrzyki Dolne - Gdańsk, ale raczej Warszawa - Los Angeles czy Warszawa - Sydney. Podtrzymujecie kontakt z koleżanki, dawnymi (?) przyjaciółkami mieszkającymi tysiące kilometrów od was? Przecież siłą rzeczy takie kontakty się rozluźniają. Pomimo internetu, kamerek, dostępności komunikacyjnej. Pytam, bo właśnie moja najlepsza przyjaciółka wyjechała na stałe (w zamierzeniu) do Portugalii. Niby ten sam kontynent, a jednak jakoś tak bardzo mi szkoda i mam złe przeczucia co do naszej relacji.
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: Przyjaźnie i znajomości na odległość 09.02.20, 20:11
      Gdańsk - Ustrzyki Dolne jest relacją o tyle lepszą, że znajduje się w jednej strefie czasowej, w odróżnieniu do Warszawa - Sydney.

      --
      Jeśli uważasz, że twoja szklanka jest w połowie pusta, wlej jej zawartość do mniejszej szklanki i przestań marudzić.
      • damartyn Re: Przyjaźnie i znajomości na odległość 09.02.20, 20:23
        Z jedną z moich przyjaciółek przyjaźnimy się od dzieciństwa. Trzydzieści lat na odległość- dwa rożne państwa. Dwa razy w miesiącu do siebie dzwońmy na długie pogaduchy, codziennie mamy kontakt na WhatsApp. Dwie pozostałe koleżanki od serca, z czasów studenckich, też mam w ścisłym kontakcie. One w Polsce , ja od ponad 15 lat zagranicą. Da się. A teraz w dobie Internetu, łatwych połączeń to już w ogóle.
      • bi_scotti Re: Przyjaźnie i znajomości na odległość 10.02.20, 00:10
        angazetka napisała:

        > (…) Obie strony muszą tylko chcieć.

        I tu jest pies pogrzebany wink Obie strony musza chciec i wkladac wysilek. Bo to jest effort. Rok po roku, miesiac po miesiacu. Przez minionych 35+ lat mnie przetrwalo jakies 6 relatively bliskich znajomosci/przyjazni (nie licze contacts z rodzina - kuzynami etc.). Choc owe "przyjaznie" to sa juz jednak po latach troche nomenklatura na wyrost. Bo day-to-day zycie toczy sie dla nas wszystkich bardzo osobno, in completely different realities, wiec sooner or later szuka sie i znajduje smile przyjaznie nieco blizej, takie bardziej "pod reka" wink Life.

        --
        "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
        Leonard Cohen
    • ms.piggy Re: Przyjaźnie i znajomości na odległość 09.02.20, 20:27
      moja przyjaciołka 16 lat temu wyjechała do DE, rozmawiamy online rzadko, średnio co 3-4 m-ce, zawsze w urodziny, święta...ale raz do roku spędzamy razem wakacje i wtedy od pierwszego dnia jest tak jakbyśmy spotykały się na co dzień, nie ma takiego zdystansowania, szukania tematów, jest tak jak kiedys, sprzed wyjazdu...w ost. dzień ze łzami w oczach żegnamy się i umawiamy sie na kolejne wspólne wakacje.
      z niektórymi osobami nie przetrwało, nie tylko tymi, którzy wyjechali, ale też z takimi na miejscu, tak to w zyciu bywa smile
    • nenia1 Re: Przyjaźnie i znajomości na odległość 09.02.20, 20:45
      Podtrzymuję, koleżanka od lat w DE, ale szczerze mówiąc, tak, uważam, że relacja na odległość się rozluźnia, przynajmniej w naszym przypadku, dla mnie jednak kontakt via internet, telefon to zupełnie inna relacja niż twarzą w twarz, trudniej się spotkać, niby są samoloty, ale komu się chce latać np. co dwa tygodnie, czy nawet raz w miesiącu żeby pójść razem na kawę. Poza tym, po latach uciekają niuanse, niby nie tak daleko, ale jednak codzienność się różni, pewne rzeczy stają się mniej zrozumiałe, lub zupełnie nie zrozumiałe, rozmowy kończą się coraz częściej wspominaniem przeszłości, bo to łączy, znajomość oczywiście dalej jest, ale też nie jest to ta sama więź co kiedyś, mam porównanie, bo przyjaźniłyśmy się blisko we trójkę, i z tą koleżanką, co została w Polsce, mieszka 10 km ode mnie mam obecnie bliższe i z pewnością częstsze relacje, a kiedyś jednak bliżej byłam z tą co wyjechała.
    • pani-nick Re: Przyjaźnie i znajomości na odległość 09.02.20, 21:07
      Tak. Pamietam jak 15 lat temu moja najukochańsza przyjaciolka wylatywała na stałe do UK. Tez tak myślałam. Gadamy codziennie praktycznie, a widujemy się co najmniej kilka razy w roku.
      Podobnie przyjaciolka z LO, która przeprowadziła się do innego miasta. Tez mamy kontakt i bardzo sobie cenie nasza relacje.
    • anahera Re: Przyjaźnie i znajomości na odległość 09.02.20, 21:15
      Ja mam taka przyjazn. Juz samo zapoznanie sie bylo dlugodystansowe, przed czasem internetu. W skrocie - jako nastolatka pisalam dla Plomyka. Dostawalam mase listow od czytelnikow. Z jedna dziewczyna nawiazala sie korespondencja. Na tyle fajna ze przy moim pierwszym pobycie w Polsce 4 lata pozniej spedzilysmy razem pare dni, goscili mnie jej rodzice. Dzis minelo juz 30 lat a my gadamy co kilka dni na WhattsAp, widujemy sie w rozmaitych krancach swiata. Dwa razy byla tu, poza tym miala kontrakty w roznych krajach gdzie ja przystosowywalam urlopy zeby skorzystac z okazji i spedzic czas razem. Jest chrzestna mojego mlodszego syna i ma z nim fajny kontakt. To jest relacja Poznan-Melbourne.
    • magazynka Re: Przyjaźnie i znajomości na odległość 10.02.20, 01:29
      Tak. Miałam znajomość w realu i internetową przez 10 lat. Potem, niestety, wyszła nielojalność z jej strony. Zakończyłam znajomość..
      Teraz mam też dwie znajomości czysto internetowe. Jedna 2,5 roku, druga 3 miesiące. Piszemy sobie codziennie. Są super i dobrze rokują. Żadnych oczekiwań, ale to swoje dusze i czekam na maile. Pomagają, podtrzymują i wierzę, że są bezinteresowne.
      • bi_scotti Re: Przyjaźnie i znajomości na odległość 10.02.20, 02:07
        magazynka napisał(a):

        > Teraz mam też dwie znajomości czysto internetowe. Jedna 2,5 roku, druga 3 miesi
        > ące.

        Ale to chyba completely different category niz opcja przyjazni ze szkoly/uczelni/pracy/neighbourhood, ktora probuje sie kontynuowac gdy dzieli continent badz Ocean smile
        Jesli juz od poczatku znajomosci uklad jest obwious "laczy nas Internet" wink to tak naprawde nie ma wyzwania jakim jest przeprowadzka jednej ze stron far-far-away … Life.




        --
        "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
        Leonard Cohen
        • magazynka Re: Przyjaźnie i znajomości na odległość 10.02.20, 02:35
          To prawda. Te dwie znajomości są czysto internetowe i nie mamy zamiaru spotykać się i poznawać w realu.

          Utrzymuję kontakt z koleżanką ze studiów, która mieszka w Australii i przyjeżdża tu co 3-4 lata do brata. Spotykamy się wtedy, i choć 40 lat minęło - jest fajnie. Kontakty przez Messenger co jakiś czas, zdjęcia na FB, ale trudno to nazwać bardzo bliską znajomością. Lata, odległości, inna rzeczywistość oraz spojrzenie i doświadczenia z różnych światów. Przez to dla mnie ciekawe to jest, choć pamięć ze wspólnych studiów wyblakła.
          • reinadelafiesta Re: Przyjaźnie i znajomości na odległość 10.02.20, 12:48
            Wydaje mi się, że po pierwsze, prawdziwa przyjaźń (nie znajomość, koleżeństwo) zdarza się bardzo rzadko. Ale jeśli się zdarza, to ma szansę przetrwać nawet sporą odległość. Natomiast w większości przypadków ludzie, których spotykamy na naszej drodze zabawiają jakiś czas w naszym życiu, a potem odchodzą - wraz ze zmianą pracy, miejsca zamieszkania, zmieniającej się sytuacji życiowej. Kontakty się rozluźniają, umierają całkiem. I tak jest chyba w większości przypadków. Myślę, że nie wszyscy mają w życiu to szczęście, żeby trafić na przyjaciela na dobre i na złe.

            --
            Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
        • kwiatuszek305 Re: Przyjaźnie i znajomości na odległość 10.02.20, 11:37
          OT teraz, a propos wiecznie powracajacej dyskusji, co jest maniera, a co koniecznoscia dla wieloletniej emigrantki...

          "obwious"? wink Jakby tu powiedziec, osoba ktora podobno wlasnego jezyka zapomniala i musi wtracac slowka z obcego, i takie kwiatki sadzi? Zeby zreszta pierwszy raz taka nalecialosc z polskiego.

          Jakis czas temu czytalam jakis wygrzebany przez kogos watek sprzed +/- 10 lat, w ktorym bi_scotti sie wypowiadala - jakos wtedy jeszcze dawala rade z polskim, i pisala po polsku, nie w tym dziwnym misz-maszu. Szybko ta degeneracja jezyka poszla wink
    • mysiulek08 Re: Przyjaźnie i znajomości na odległość 10.02.20, 02:46
      Jest. Ja jestem na koncu swiata, one tam, z biegiem czasu i technologii tongue_out kontakty sa czestsze, choc dzieli nas sporo, jednak to dwa inne swiaty, to jest swiadomosc, ze gdyby cos, co moge na nie liczyc. I przekonalam sie o tym gdy mialam ciezki czas i pobyt w PL z tym zwiazany. I przy okazji poglebila sie jedna znajomosc, szczegolnie cenna, jak sie okazuje dla obydwu stron, choc tu znowu kompletnie inne swiaty, ale dusze sa pokrewne smile

      --
      Dlaczego TO zrobiłeś???człowieku

      Ludzkość musi wyginąć! MUSI!
      • magazynka Re: Przyjaźnie i znajomości na odległość 10.02.20, 02:57
        Mojej koleżance z Australii też dam noclegi i wyżywienie, ale to tyle, co każdemu znajomemu.
        Znajomość sprzed lat. Spłowiała i długi czas wcześniej bez kontaktu. Pieniędzy nie pożyczę i nie podżyruję kredytu. Po 40 latach (nie była to bardzo bliska znajomość) ludzie się zmieniają i to w innym środowisku.
          • magazynka Re: Przyjaźnie i znajomości na odległość 10.02.20, 04:08
            Z pewnością masz rację - a ja - wg Ciebie - nie rozumiem.
            Grupa 20 młodych ludzi 40 lat temu. Każda osoba jeszcze z wiatrem w głowie, z partnerem lub żonatych, wspólnie ucząca się, ale bez bliskich osobistych kontaktów lub nawet bardziej przyjacielskich, ale - wtedy.
            Ot - koleżeństwo, może i wtedy przyjaciele.

            Wtedy wydawało się, że relacje bliskie, bo młodzi ludzie tak mają, że nie stawiają wielkich wymagań, żyją szybko i bez większych refleksji, a lubią być akceptowani w grupie i każdego uważają za przyjaciela. Jeszcze są tolerancyjni wobec siebie, pomagają sobie i wysłuchują miłosnych historii, pomagają finansowo i fizycznie w potrzebie, Taki wiek. Kolokwia, egzaminy,zaliczenia, laboratoria, akademik i imprezy.

            Potem mieli sprawdzian w życiu - praca, kłopoty, dzieci, rozwody, kariery. Ludzie są inni po latach studiów, szczególnie bez ciągłego kontaktu. Po 30 latach bez kontaktu prawie się nie rozpoznają.
            Jedni okazują się być karierowiczami, inni szujami i tchórzami, jeszcze inni uczciwymi ludźmi. Sama wspólna nauka w młodości nie daje pewności, że z młodego człowieka wyrósł ktoś godny zaufania i uczciwy. Z moich kolegów na studiach kilku zostało profesorami, kilku politykami, kilku dyrektorami, a reszta nauczycielami i kierownikami średniego szczebla w firmach. Z każdym na studiach był podobny kontakt, ale po 40 latach to są inni ludzie, inną mają przeszłość i inne zachowania i reakcje, chociaż nie podejrzewalibyśmy ich o takie. Wiem to z doświadczenia po kontaktach z koleżeństwem ze studiów.
            Można ze sobą pisać na odległość i sporadycznie się spotykać, ale to już inny poziom znajomości. Nie znamy się jako dorośli z bagażem doświadczeń.
            Z przyjaźniami z podstawówki, szkoły średniej czy z sąsiedztwa - to samo.
            Może masz inaczej. Ja piszę o sobie.
    • solejrolia Re: Przyjaźnie i znajomości na odległość 10.02.20, 12:55
      Przyjaciółka wyjechała jak miałyśmy po 15lat, i tak, kontakt urwał się, bo jednak na odległość jest trudno.
      Jednak po latach odbudowałyśmy relację . Stało się to wyłącznie dlatego, że ona przyjeżdża co jakiś czas do Polski i możemy spotkać się , porozmawiać, wyjść razem itd.
      Bez tych bezpośrednich kontaktów nadal nic by z tego nie było. Taka prawda.

      --
      Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka