Dodaj do ulubionych

Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidzów...

10.02.20, 23:38
...znaki zodiaku. Jak to jest, że często podkreślacie swoją niewiarę w Boga itp., swój ateizm. A jednoczyśnie wierzycie w tego typu rzeczy. Ktoś może wyjaśnić jak to u niego działa?
Obserwuj wątek
        • snajper55 Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 02:06
          frequenter.light napisał:

          > Czyli istnieje potrzeba wiary w zjawiska nadprzyrodzone? Jeśli nie zaspokaja go
          > religia, to człowiek wierzy w takie rzeczy? To masz na myśli?

          Raczej człowiek wierzący w bajki łatwiej uwierzy w kolejne bajki.

          S.
          --
          Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
        • memphis90 Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 07:11
          Tak, człowiek ewolucyjnie wykształcił potrzebę jednoczenia się w grupy wokół pewnych abstrakcyjnych idei. Była religia, ale te same funkcje spełnia np ekologia czy prawa człowieka. Albo prawo w ogóle. Tworzymy społeczności bo wierzymy, że nie wolno mordować czy kraść.

          --
          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
            • memphis90 Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 10:39
              W zasadzie to niejako abstrakcyjne pojęcie, choć odnosi się do badań nad biologią/fizyką/chemią. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby stwierdzić "po nas choćby potop, mam w d... czytosc oceanow". Zwierzętom jest wszystko jedno czy i jak zmieniają otoczenie wokół siebie - myślisz, że bóbr duma nad ciężkim losem zwierząt na terenie zalanym z powodu budowania żeremi? Albo walenie rozprawiają nad korzystnym wpływem wielorybiego defekowania do oceanu na rozwój planktonu? Różni nas tylko skala zmian wprowadzanyhc w środowisku, a nie zmiany jako takie.

              --
              "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
              • snajper55 Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 15:53
                memphis90 napisała:

                > Różni nas tylko skala zmian wprowadzanyhc w środowisku, a nie zmiany jako takie.

                Sama skala zmian nie była problemem, dopóki nie zaburzyła równowagi środowiska. Niestety, doszło do tego, że ta równowaga została przez nas zaburzona, gdy zachciało nam się spalić nagromadzony przez miliardy lat węgiel.

                S.
                --
                Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
    • aerra Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 00:08
      Osobiście nie wierzę ani we wróżki, ani w horoskopy, ale generalnie to się przecież z ateizmem nie wyklucza. (Z logiką i owszem, ale z ateizmem nie.) Sam ateizm to tylko brak wiary w boga/bogów. Ani horoskopy, ani wróżki nic boskiego w sobie nie mają.
      Ateiści są różni, różnymi drogami do ateizmu doszli, niektórzy stracili wiarę w boga, ale czują potrzebę pewnego uporządkowania, determinizmu i nawet głupie horoskopy służą jako swego rodzaju proteza.


      --
      super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
      <*>
        • aerra Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 00:20
          Nie. Skąd niby takie wnioski?
          Ateista nie wierzy w boga. Koniec kropka.
          A we wróżki wierzy ktoś niepełnosprytny, że tak eufemistycznie napiszę. Nie wszyscy ateiści zaraz muszą być mistrzami intelektu, więc zdarza się i owszem, że może nie wierzyć w żadnego boga, a wierzyć we wróżby. Nie ma kodeksu ateisty, który tego zabrania. Czy tam katechizmu tongue_out
          Ktoś kto nie wierzy w boga jest ateistą, ktoś kto nie wierzy we wróżki ateistą być nie musi, może być tylko adivinatystą wink

          --
          super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
          <*>
          • snajper55 Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 01:09
            aerra napisał(a):

            > Ktoś kto nie wierzy w boga jest ateistą, ktoś kto nie wierzy we wróżki ateistą
            > być nie musi, może być tylko adivinatystą wink

            Jednak wiara w boga i wiara we wróżki są ze sobą powiązane. Człowiek religijny, wierzący w nierealne byty, oswajany od małego z wiarą w rzeczy nielogiczne, niewytłumaczalne, z definicji nie do ogarnięcia rozumem, łatwiej zaakceptuje nienaturalne zdolności wróżki czy jasnowidza. Człowiek odrzucający wiarę w cuda łatwiej odrzuci cudowne moce szarlatanów.

            S.
            --
            Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
            • dramatika Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 07:40
              snajper55 napisał:


              > Jednak wiara w boga i wiara we wróżki są ze sobą powiązane. Człowiek religijny,
              > wierzący w nierealne byty, oswajany od małego z wiarą w rzeczy nielogiczne, ni
              > ewytłumaczalne, z definicji nie do ogarnięcia rozumem

              Niewytłumaczalne (w jakimś stopniu) nie oznacza nielogiczne. Wydaje ci się, że jesteś taki postępowy i racjonalny, kompletnie nie zdając sobie sprawy, z powodu ignorancji na podstawowym poziomie, że większym zabobonem niż wiara w Boga jest wiara w to, że w przypadkowy sposób ze stosu śrubek i bezładnie rozrzuconych czesci natura stworzyła boeinga, bo tym właśnie jest powstanie białka czy w ogóle praw fizyki.
              Jednym z największych popularyzatorów nauki w Polsce, fizyki w szczególności, jest ksiądz Michał Heller, pomysłodawca i fundator Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych w Krakowie. Bynajmniej nie zajmują się tam wróżeniem z fusów.
              • snajper55 Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 10:08
                dramatika napisał(a):

                > snajper55 napisał:
                >
                >
                > > Jednak wiara w boga i wiara we wróżki są ze sobą powiązane. Człowiek reli
                > gijny,
                > > wierzący w nierealne byty, oswajany od małego z wiarą w rzeczy nielogicz
                > ne, ni
                > > ewytłumaczalne, z definicji nie do ogarnięcia rozumem
                >
                > Niewytłumaczalne (w jakimś stopniu) nie oznacza nielogiczne.

                A czy ja napisałem, że oznacza?

                > Wydaje ci się, że jesteś taki postępowy i racjonalny

                Nie, nie wydaje mi się, że jestem postępowy. Uważasz, że niewierzenie w aniołki czy złe Mzimu to postęp? Fakt, uważam ze jestem racjonalny. Ty uważasz że nie jesteś racjonalna? Na czym opierasz takie przeświadczenie?

                > kompletnie nie zdając sobie sprawy, z powodu ignorancji na podstawowym poziomie, że większym zabobonem > niż wiara w Boga jest wiara w to, że w przypadkowy sposób ze stosu śrubek i bezładnie rozrzuconyc
                > h czesci natura stworzyła boeinga, bo tym właśnie jest powstanie białka czy w ogóle praw fizyki.

                Natura nie stworzyła boeinga. Ty myślałaś, że boening to dzieło natury? Tylko z powodu ignorancji na podstawowym poziomie można wypisywać takie rzeczy jak ty wypisujesz.

                > Jednym z największych popularyzatorów nauki w Polsce, fizyki w szczególności, jest ksiądz Michał Heller,
                > pomysłodawca i fundator Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych w Krakowie. Bynajmniej nie zajmują
                > się tam wróżeniem z fusów.

                No i co z tego? Wiara w mity nie jest przeszkodą w popularyzacji czy rozwoju nauki. Człowiek może wierzyć, że Dobre Mzimu przychylnie patrzy ze swego baobabu na jego wysiłki w poznawaniu świata.

                S.
                --
                Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
                • dramatika Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 10:40
                  snajper55 napisał:


                  > Natura nie stworzyła boeinga. Ty myślałaś, że boening to dzieło natury?

                  Ogarniasz funkcję porównania? Porównałam ewolucję białka do stworzenia boeinga przez przypadek. Ogarniasz w ogóle jakie jest prawdopodobieństwo powstania materii ożywionej (białka, proteiny) z materii nieożywionej w wyniku ewolucji? To jest liczba z 40 tysiącami zer po przecinku. I ty nazywasz się racjonalistą wierząc, że do tego doszło "przez przypadek"? Oczywiście nikt ci nie broni przyjmować tej wersji za prawdopodobna, ale ty nawet nie wiesz w co wierzysz, nie mówiąc o tym, że nie masz świadomości, że jest to wiara o wiele bardziej nieracjonalna niż wiara w Mzimu.



                  > No i co z tego? Wiara w mity nie jest przeszkodą w popularyzacji czy rozwoju na
                  > uki. Człowiek może wierzyć, że Dobre Mzimu przychylnie patrzy ze swego baobabu
                  > na jego wysiłki w poznawaniu świata.

                  Bredzenie kompletnego ignoranta.
                  Obecnie nie da się pominąć Dobrego Mzimu czy innych "wróżek", jeśli będzie się próbować interpretować zjawiska fizyczne na poziomie cząstek elementarnych - dlatego fizycy porzucili interpretacje, bo im bardzo nie pasowały wnioski. Wystarczy, że procesory i lasery działają. Widać, że wiesz o tym tyle co mój kot, ale oczywiście to ty nazywasz siebie racjonalistą nie wierzącym w bajeczki - ostatni raz pewnie miałeś do czynienia z nauką przy czytaniu artykułu w GW o badaniach z dziedziny socjologii queer.
                  • snajper55 Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 15:46
                    dramatika napisał(a):

                    > snajper55 napisał:
                    >
                    >
                    > > Natura nie stworzyła boeinga. Ty myślałaś, że boening to dzieło natury?
                    >
                    > Ogarniasz funkcję porównania? Porównałam ewolucję białka do stworzenia boeinga
                    > przez przypadek. Ogarniasz w ogóle jakie jest prawdopodobieństwo powstania mate
                    > rii ożywionej (białka, proteiny) z materii nieożywionej w wyniku ewolucji? To j
                    > est liczba z 40 tysiącami zer po przecinku.

                    Wiesz jakie jest prawdopodobieństwo wygranej w Lotto? No popatrz, i co tydzień ma miejsce takie zdarzenie. A czasem parę razy w tygodniu. A ewolucja trwała miliardy lat.

                    S.
                    --
                    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
                  • snajper55 Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 15:57
                    dramatika napisał(a):

                    > Bredzenie kompletnego ignoranta.
                    > Obecnie nie da się pominąć Dobrego Mzimu czy innych "wróżek", jeśli będzie się
                    > próbować interpretować zjawiska fizyczne na poziomie cząstek elementarnych

                    Naprawdę? To może opowiesz jakąś bajeczkę o tym, jak to Dobre Mzimu wpływa na cząstki elementarne? A może to jednak Wróżka Zębuszka a nie Dobre Mzimu?

                    Poza tym uważaj, bo ci żyłka pęknie.

                    S.
                    --
                    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
                    • dramatika Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 17:05
                      snajper55 napisał:


                      > Poza tym uważaj, bo ci żyłka pęknie.

                      No no, naczelny feminista i postępowiec gazety.pl dyskryminuje ze względu na płeć. Przyjmij bigocie, że jako kobieta mam prawo do emocjonalnych reakcji i nic ci do tego czy mi żyłki pękają. A te lewackie uzasadnienia swojej rzekomej wyższości, bo się odrzuca to, co ludzkość robiła od początków swojego istnienia zasługują tylko na wyśmianie, a nie tłumaczenie podstaw fizyki i filozofii - bo o to pytasz. Poczytaj może najpierw jakieś podstawy mechaniki kwantowej, jako zadanie numer jeden spróbuj odpowiedzieć na pytanie kim jest "świadomy obserwator" w kopenhaskiej interpretacji, a moze dojdziemy do Mzimu. Ale to i tak jakby gadać z kawałkiem płyty chodnikowej.
                      • snajper55 Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 20:09
                        dramatika napisał(a):

                        > snajper55 napisał:
                        >
                        >
                        > > Poza tym uważaj, bo ci żyłka pęknie.
                        >
                        > No no, naczelny feminista i postępowiec gazety.pl dyskryminuje ze względu na pł
                        > eć. Przyjmij bigocie, że jako kobieta mam prawo do emocjonalnych reakcji i nic
                        > ci do tego czy mi żyłki pękają. A te lewackie uzasadnienia swojej rzekomej wyżs
                        > zości, bo się odrzuca to, co ludzkość robiła od początków swojego istnienia zas
                        > ługują tylko na wyśmianie, a nie tłumaczenie podstaw fizyki i filozofii - bo o
                        > to pytasz. Poczytaj może najpierw jakieś podstawy mechaniki kwantowej, jako zad
                        > anie numer jeden spróbuj odpowiedzieć na pytanie kim jest "świadomy obserwator"
                        > w kopenhaskiej interpretacji, a moze dojdziemy do Mzimu. Ale to i tak jakby ga
                        > dać z kawałkiem płyty chodnikowej.

                        Kogo dyskryminuję i w jaki sposób? Do emocji ma prawo każdy, nie tylko kobiety. Czyżbyś dyskryminowała mężczyzn odbierając im prawa, które mają kobiety?

                        Co ludzkość robiła od początku swego istnienia? Wierzyła w różne bajki? Zgadza się, wierzyła i nadal wierzy, choć coraz słabiej i bajki religijne wyraźnie tracą na popularności. Są zbyt absurdalne? A może dlatego, że ich propagatorzy jawnie zaprzeczają temu co głoszą i zamiast dbać o swe życie po śmierci czerpią pełnymi garściami z dóbr tego świata i żaden strach przed jakąś przyszłą karą nie hamuje ich pazerności, obżarstwa, pychy, rozpusty i wszystkiego tego co werbalnie piętnują.

                        Dojdziemy do Mzimu? Po co? Przecież ty już doszłaś do Mzimu, twierdzisz że siedzi to twoje Mzimu w baobabie czego dowodem jest mechanika kwantowa. big_grin

                        S.
                        --
                        Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
                        • dramatika Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 20:33
                          snajper55 napisał:


                          > Co ludzkość robiła od początku swego istnienia? Wierzyła w różne bajki? Zgadza
                          > się, wierzyła i nadal wierzy, choć coraz słabiej i bajki religijne wyraźnie tra
                          > cą na popularności.

                          Nie ludzkośc wierzy słabiej, tylko jej wymierająca, niewielka część. Oczywiscie bicie czołem przed materializmem nie ma z tym żadnego związku, absolutnie.


                          > ich propagatorzy jaw
                          > nie zaprzeczają temu co głoszą

                          Oczywiście, bo nie są desantem kosmitów, tylko częścią wymierającej cywilizacji. Upadek obyczajów dotyczy także ich.


                          > Dojdziemy do Mzimu? Po co? Przecież ty już doszłaś do Mzimu, twierdzisz że sied
                          > zi to twoje Mzimu w baobabie czego dowodem jest mechanika kwantowa. big_grin

                          Jak zwykle lewackie wywijasy pozamerytoryczne, bo jakby trzeba było się odnieść merytorycznie, to byłby problem. Moze lepiej pisz już, że o la boga łamio konstytucje i że za 10 lat wymrzemy w wyniku katastrofy klimatycznej, przynajmniej nikogo nie obrażasz, poza inteligencją niektórych czytelników forum.
                  • sabat3 Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 18:59
                    dramatika napisał(a):
                    > Ogarniasz funkcję porównania? Porównałam ewolucję białka do stworzenia boeinga
                    > przez przypadek. Ogarniasz w ogóle jakie jest prawdopodobieństwo powstania mate
                    > rii ożywionej (białka, proteiny) z materii nieożywionej w wyniku ewolucji? To j
                    > est liczba z 40 tysiącami zer po przecinku. I ty nazywasz się racjonalistą wier
                    > ząc, że do tego doszło "przez przypadek"?

                    Ale to nie musial byc przypadek. Krysztaly tworza sie samoistnie, podobnie moze byc z zyciem. Wystarczy przyjac, ze w wiazce praw zawiadujacych naszym wszechswiatem znajduja sie takie zaleznosci.

                    > Obecnie nie da się pominąć Dobrego Mzimu czy innych "wróżek", jeśli będzie się
                    > próbować interpretować zjawiska fizyczne na poziomie cząstek elementarnych - dl
                    > atego fizycy porzucili interpretacje, bo im bardzo nie pasowały wnioski.

                    Pojawiaja sie zjawiska, ktore mocno nie pasuja do obecnego paradygmatu. Widac to wyraznie w kosmologii (koniecznosc stosowania ciemnej energii i ciemnej materii by rownania sie zgadzaly z obserwacja), czy tez w fizyce kwantowej (stan splatany).
                    Naukowcy wyjatkowo nie lubia robic kroku w tyl.
                    Ale czasem trzeba zejsc z barkow gigantow na ktorych stoimy, by kopnac ich w tylna czesc ciala.
                    • dramatika Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 19:33
                      sabat3 napisał:


                      > Ale to nie musial byc przypadek. Krysztaly tworza sie samoistnie, podobnie moze
                      > byc z zyciem. Wystarczy przyjac, ze w wiazce praw zawiadujacych naszym wszechs
                      > wiatem znajduja sie takie zaleznosci.

                      Oczywiście można robić jakieś zalożenia, ale póki są założeniami, to są dokładnie takimi samymi bajeczkami jak Dobry Mzimu. Dlaczego mają być bardziej "oświecone" i "postepowe" od teorii Boga? Bo co, bo ktoś ma jakies ciemniackie uprzedzenia?


                      > Pojawiaja sie zjawiska, ktore mocno nie pasuja do obecnego paradygmatu. Widac t
                      > o wyraznie w kosmologii (koniecznosc stosowania ciemnej energii i ciemnej mater
                      > ii by rownania sie zgadzaly z obserwacja), czy tez w fizyce kwantowej (stan spl
                      > atany).
                      > Naukowcy wyjatkowo nie lubia robic kroku w tyl.
                      > Ale czasem trzeba zejsc z barkow gigantow na ktorych stoimy, by kopnac ich w ty
                      > lna czesc ciala.

                      Ciemna materia i energia nie są tak naprawdę niczym fascynującym poza tym, że ich nie widać. To samo dotyczy grawitacji, której natury kompletnie nie rozumiemy (no bo co to znaczy, ze, za przeproszeniem, jest "zakrzywieniem czasoprzestrzeni"? Kompletnie nic to nie znaczy) i szeregu różnych "normalnych" zjawisk typu podstawowe oddziaływania, fale elektromagnetyczne i tak dalej. Natomiast stan splątany owszem, to jest czysta magia, nieporównywalna z niczym do tej pory zaobserwowanym i udowodnionym, bo przypominam, że jak na razie nie udało się obalić prawdziwości istnienia stanu splątanego i że cząstki "nadprzyrodzonymi siłami", nieznanymi do tej pory w fizyce, przekazują sobie informacje (upraszczając) tak, jakby przestrzeń między nimi nie istniała. Przecież tutaj od razu nasuwa się porównanie do komputerów czy gier komputerowych, gdzie istnieje coś w rodzaju "przestrzeni" (np w jakiejś grze FPS), ale to tak naprawdę nie jest realnie istniejąca przestrzeń, tylko złudzenie, odwzorowanie informacji na ekranie, upakowanej w formie o miniaturowych rozmiarach. Oczywiście, że cały świat fizyki ma problem z przyjęciem tego do wiadomości...
                      • memphis90 Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 12.02.20, 13:54
                        >no bo co to znaczy, ze, za >przeproszeniem, jest >"zakrzywieniem czasoprzestrzeni"? >Kompletnie nic to nie znaczy
                        "Pan bog przyciska człowieka do ziemi sila swojej milosci" brzmi znacznie sensowniej.

                        --
                        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
                      • morekac Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 13.02.20, 01:39
                        Zasadniczo da się żyć i bez wiary w bozię (jakąkolwiek) i bez wiary w E=mc2. Aczkolwiek - gdyby odrzucić z życi aż wszelkue urządzenia, które je stosują, życie byłoby troszkę bardziej skomplikowane. Ale tylko troszkę.
                        Zauważ jednak różnicę pomiędzy teologami wszelkiej maści a fizykami: ci ostatni starają się weryfikować swoje teorie i jak się coś nie zgadza w matematycznych obliczeniach, formułują nowe teorie. I ciągle coś usiłują badać swoimi urządzeniami badawczymi.
                        A teolodzy? Tylko formułują nowe teorie. Bóg starożytnych był mściwy i sprawiedliwy, potem wymyślono, że jest miłosierny. Zważywszy na to, co się dzieje na świecie, żadna z tych teorii nie ma prawa bytu: łajdacy mają się świetnie, pokrzywdzonym nur nagradzają krzywd itp.

                        --
                        -------------------------------------------------------------
                        "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
                        • dramatika Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 13.02.20, 08:57
                          morekac napisała:

                          > Zasadniczo da się żyć i bez wiary w bozię (jakąkolwiek) i bez wiary w E=mc2.

                          Nawet sobie nie zdajesz sprawy, w swoim pseudooświeceniu, jak prymitywną, naiwną i uproszczoną konstrukcją "myślową" się posługujesz, umieszczając naukę i religię na przeciwstawnych biegunach. Pozwól, że cię uświadomię - takie ostre podziały to stosowano ostatnio w XIX w, czyli przed rewolucją w fizyce, jaką było odkrycie mechaniki kwantowej.
                          Nie masz kompletnie świadomości, że posługując się takimi uproszczeniami i przedpotopowym myśleniem, stawiasz się obok tych, którzy stracili Galileusza. Nie zdajesz sobie sprawy, że jesteś zainfekowana zdezaktualizowaną doktryną filozoficzną, neopozytywizmem, która była reakcją na odkrycie mechaniki kwantowej. Tak samo jak kościelni reagowali "nerwowo" na odkrycia, ze ziemia nie jest centrum świata, tak filozofowie na początku XX w. kompletnie stracili rozum w reakcji na rewelacje mechaniki kwantowej. Kościelni byli kompletnymi ciemniakami i idiotami dokładnie tak samo jak panowie z Koła Wiedeńskiego, którzy wymyślili, że filozofia (a więc też teologia) co do zasady nie ma kompletnie żadnego sensu i że liczy się tylko to, czego można eksperymentalnie dowieśc. Idiotyzm tego myślenia może uświadomi ci fakt, że obecnie tysiące fizyków zajmują się teorią o której ze 100% pewnością wiadomo, że nigdy nie będzie można dowieść jej eksperymentalnie, czyli teorią strun. Nie mówiąc o tym, że sama doktryna, że wszystko, czego nie można dowieść eksperymentalnie jest pozbawione sensu, sama jest pozbawiona sensu według swoich założeń, bo nie można jej dowieść eksperymentalnie. Dlatego właśnie neopozytywizm i tego typu "superracjonalizm" kompletnie się skompromitował - a ty nie zdając sobie z tego sprawy, sama mu hołdujesz z powodu elementarnych braków w wykształceniu. I naprawdę nie ma nic aż tak bardzo złego w brakach w wykształceniu, kompromitujące jest tylko to, że bezwstydnie się tym chwalisz.
                          • morekac Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 13.02.20, 20:42
                            Szczerze? Fizyka z astronomią mnie o tyle nie obchodzi, że od pewnego poziomu rozumieją ją tylko fizycy. Teologia i te wasze bóstwa (w sumie jednej proweniencji) też mnie nie obchodzą, jak również twoje pobożne i pełne oburzenia pierdolenie. Znacznie bardziej obchodzą mnie "zarazki" wszelkiego typu, jak również jakość środowiska naturalnego na naszej małej planecie.

                            --
                            -------------------------------------------------------------
                            "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
              • dr.amy.farrah.fowler Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 16:49
                Jasne, bardziej logiczne jest wierzenie, że brodaty staruszek siedzący na chmurce machnął boeniga.

                Jedne gusła świetnie się łączą z innymi gusłami, np. mnóstwo katolików wierzy w homeopatię.

                --
                – Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...)
                – To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera.
                    • dramatika Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 13.02.20, 11:59
                      dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                      > A w co wierzą? Bo wiesz, brak konkretnych atrybutów z gatunku brody i chmurki t
                      > u jakoś wiele nie zmienia.

                      Naprawdę? A ty jesteś pewna, że przyjmujesz za prawdziwe i racjonalne tylko to, co można udowodnić? Sam wybór życia według jakichś wartości jest wyborem irracjonalnym, bo opartym na moralności i wierze, a nie nauce i doświadczeniu empirycznym - i choć np. pragmatyczną, egoistyczną korzyść płynącą z zachowań altruistycznych można udowodnić naukowo, to najcześciej wybierając jakiś system wartości musisz uwierzyć komuś na słowo, że to działa i nie studiujesz badań naukowych za każdym razem, gdy podejmujesz jakąś decyzję. Na dokładnie takiej samej zasadzie działa religia. To nie jest wiara w jakiegoś dziadka na chmurce, tylko wiara w słuszność pewnych zasad, a sam Bóg jest zasadą najwyższej rangi i prędzej opisuje go słowo "Logos" (tu w znaczeniu: słowo), niż "dziadek z brodą na chmurce". Wiara w Boga jest wiarą w istnienie najważniejszej zasady rządzącej światem, która też jednocześnie jest przyczyną zaistnienia świata i jego trwania, a to że większość religii tę Zasadę uosabia jest rzeczą wtórną.
        • snajper55 Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 10:11
          dramatika napisał(a):

          > aerra napisał(a):
          >
          > > potrzebę pewnego uporządkowania, determinizmu
          >
          > Akurat wiara w Boga wyklucza determinizm.

          Czyżby? Czyż bóg nie jest wszechwiedzący? Czyż nie wie jak postąpisz i co napiszesz jutro na forum?

          S.
          --
          Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
            • snajper55 Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 15:48
              miss_fahrenheit napisała:

              > snajper55 napisał:
              >
              > >
              > > Czyżby? Czyż bóg nie jest wszechwiedzący? Czyż nie wie jak postąpisz i co
              > napis
              > > zesz jutro na forum?
              > >
              > > S.
              >
              > I dlatego wprowadzono pojęcie wolnej woli.

              No to ten bóg wie co napiszesz jutro na forum, czy nie wie?

              S.
              --
              Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
              • miss_fahrenheit Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 17:05
                snajper55

                > > I dlatego wprowadzono pojęcie wolnej woli.
                >
                > No to ten bóg wie co napiszesz jutro na forum, czy nie wie?
                >
                > S.

                Nie mam pojęcia i nie interesuje mnie to, ponieważ jestem ateistką. Brak wiary (w cokolwiek) nie oznacza jednak braku wiedzy. O ile mi wiadomo, wolna wola człowieka wg teologów nie wyklucza pewnego determinizmu, bo dotyczy innej skali zjawisk - wolna wola ma dotyczyć kwestii jednostkowych, wiedza boska - zjawisk ogólnych. Coś na zasadzie - mogę wiedzieć co się dzieje za drzwiami, jeśli tylko te drzwi otworzę, ale decyduję się nie otwierać, żeby pozwolić działać wolnej ludzkiej woli.
          • dramatika Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 10:48
            snajper55 napisał:


            > Czyżby? Czyż bóg nie jest wszechwiedzący? Czyż nie wie jak postąpisz i co napis
            > zesz jutro na forum?

            Jeśli istnieje, jest wszechmogący i wszechwiedzący, to oczywiście mimo wszystko nie do końca, jako że część owej wszechmocy oddał człowiekowi w formie wolnej woli.
    • bi_scotti Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 00:18
      Jakem an atheist, wierze w Swietego Mikolaja i bardzo prosze mi tej wiary nie odbierac tongue_out Co roku 6 grudnia przynosi mi cos uroczego, wiec jak w niego nie wierzyc? Love the guy big_grin Cheers.

      PS. Easter Bunny tez sie stara z czekoladkami - wiara bywa beneficial tongue_out

      --
      "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
      Leonard Cohen
    • snajper55 Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 02:26
      frequenter.light napisał:

      > ...znaki zodiaku. Jak to jest, że często podkreślacie swoją niewiarę w Boga itp
      > ., swój ateizm. A jednoczyśnie wierzycie w tego typu rzeczy. Ktoś może wyjaśnić
      > jak to u niego działa?

      Jak każda inna wiara. Czym się różni wiara w boga od wiary w horoskopy czy od wiary w potwora z Loch Ness? Wiara to wiara - przekonanie bez żadnych dowodów (albo i wbrew dowodom), że coś jest prawdą (lub fałszem).

      S.
      --
      Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
    • personifikacjaa Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 02:57
      dlaczego "wiara w horoskopy"?
      Przypomne tylko, ze astrologia była kiedys wykladana na uniwersytetach a studiowali ją chocby Kopernik i Galileusz, z tych popularniejszych, chociaż moze komus nazwisko Kepler też cos powie. Oraz Rudolf Steiner czy Jung albo Paracelsus
      Oczywiscie, ta astrologia nie ma nic wspólnego z gazetowymi horoskopami.
      Najlepszym zaś "dowodem" lub nie, jest zapoznanie sie z ta dziedziną i wtedy mozna stwierdzic, ze to absurd. Lub nie. Tak, jak właśnie Kepler, ktory był sceptycznie nastawiony do astrologii ale po wielu latach jednak zmienił zdanie. Mozna znaleźć horoskopy obliczne przez Keplera

      • sabat3 Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 07:05
        Zjawiska musza miec jakas podstawe. Co prawda wplyw gwiazd (grawitacja? promieniowanie?) wydaje sie byc absolutnie marginalny, to juz cykle przyrody, takie jak przemiana por roku, moglyby miec wplyw na rozwoj plodu. Szczegolnie w sredniowieczu i starozytnosci, gdy nie znano syntetycznych witamin, a dostepnosc owocow i warzyw byla podyktowana tym, co dzieje sie za oknem. Zmiany we florze bakteryjnej i skorelowane czasowo infekcje wirusowe moga byc kolejnym czynnikiem.
        Istnieja wiec jakies przeslanki nad tym, by sprawe przebadac i zwyczajnie sprawdzic, czy zaleznosci zwiazane z data urodzenia faktycznie sie pojawiaja.
      • miss_fahrenheit Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 10:34
        personifikacjaa napisała:

        > dlaczego "wiara w horoskopy"?
        > Przypomne tylko, ze astrologia była kiedys wykladana na uniwersytetach a studio
        > wali ją chocby Kopernik i Galileusz, z tych popularniejszych, chociaż moze komu
        > s nazwisko Kepler też cos powie.

        Nauka ciągle się rozwija... Astrologię kiedyś traktowano poważnie, bo nie posiadano tej wiedzy, którą mamy obecnie (podobnie było z alchemią...). Teraz też przecież są dziedziny wiedzy niepoznane w wystarczającym stopniu, co nie znaczy, że kiedyś nie będą wyjaśnione.
    • morekac Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 07:19
      A dlaczego zakładasz, że ateiści jednocześnie wierzą w horoskopy?

      --
      -------------------------------------------------------------
      "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
    • mama-ola Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 08:17
      Jestem ateistką i nie wierzę we wróżki, horoskopy, jasnowidzów czy znaki zodiaku. W tamtym wątku opowiedziałam po prostu, co mi się przypomniało z wydarzeń w mojej rodzinie. Ale potem doszłam do wniosku, że ja przecież znam tę historię z drugiej ręki, a opowiedziała mi ją osoba, która mogła podkoloryzować.
      • dramatika Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 10:20
        alpepe napisała:

        > Ja wierzę w naukę, a człowiek to mały komputerek, cały świat zaś to energia, ni
        > e ma w tym nic magicznego.

        Akurat rzeczywistość na poziomie cząstek elementarnych to kompletna magia, o wiele bardziej "nienaukowa" niż jakaś wiara w Boga.
        Po prostu uwielbiam jak domorośli oświeceni racjonaliści wypowiadają się o nauce, która rzekomo ma potwierdzać, że rzeczywistość jest "zwyczajna" i "racjonalna" - widać, że z nauką to mają do czynienia tylko w kuchni gotując wodę na herbatę.
        • dramatika Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 11:01
          miss_fahrenheit napisała:


          > Czyli nie wierzysz w naukę, tylko materializm.

          Bardzo trafne spostrzeżenie.
          Niemniej nasza nauka jest materialistyczna, to znaczy oddziela wyraźnie filozofię od nauk przyrodniczych. Istnieje wyraźna granica, poza którą neurolodzy i fizycy zwyczajnie nie wchodzą, przy czym jest to granica wytworzona całkowicie sztucznie przez człowieka. Tej granicy tak naprawdę nie ma, a została wytworzona poprzez.. nic innego jak zabobon i zwyczajną ciemnotę. A przynajmniej uprzedzenia.
          Proponuję pooglądać wykłady fizyków na internecie - bardzo ciekawe doświadczenie. Kończą wykłady zawsze w najciekawszym momencie - bo potem fizyka się już "kończy" wink
          Bardzo ciekawa jest kopenhaska interpretacja mechaniki kwantowej. Już nie na sam fakt tresci, która jest fascynująca, ale to, że ta interpretacja wyraźnie mówi, żeby "nie wnikać" co z tego dalej wynika. Po prostu tak jest i nie zadawać pytań, rozejść się big_grin
        • alpepe Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 11:20
          ??? Energia i materia to jak woda w różnych stanach skupienia. Wiesz, co to woda konstytucyjna? To woda, która jest w skale. Ona tam jest, ale jest tak związana, że jej przełupiesz skałę, to się nie oblejesz.

          --
          "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
          • dramatika Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 11:36
            alpepe napisała:

            > ??? Energia i materia to jak woda w różnych stanach skupienia.

            Moze najpierw ustal sobie jedną wersję - czy według ciebie świat to energia, czy jednak składa się z energii i materii i czy różnice są tylko pojęciowe ("stany skupienia"). Dobrze byłoby też poznać oficjalne stanowisko fizyki w tym temacie, jesli chcesz uchodzić za nie wierzącą w zabobony tongue_out
            Ech, kocham te ateistyczno - "racjonalne" wysrywy gospodyń domowych big_grin
    • jeziorowa Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 10:50
      Drogi frequenter, widzę, że mocno naginasz rzeczywistość. Spytaj się w prawdziwym życiu pań, które czytają horoskopy, wierzą we wróżby, wiążą niemowlakom na wózkach czerwone kokardki i czynią różne inne dziwaczne obrzędy jak z ich wiarą. Ja miałam kiedyś z grupą studentów taki eksperyment. Wolno było pytać tylko pań, które znało się osobiście i i tak znało się odpowiedzi. Z ponad 1200 przepytanych pań (miasta i wsie, wiek 16-80 lat, wykształcenie przeróżne) tylko jedna wierząca w czary- mary nie deklarowała się jako katoliczka.
      • dramatika Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 12:34
        jeziorowa napisała:

        > tylko jedna
        > wierząca w czary- mary nie deklarowała się jako katoliczka.

        No rzeczywiście, jakie to deprecjonujące i żenujące, że ktoś ma tendencję do wiary w coś poza światem materialnym. Ciekawe też dlaczego zwykle "bajania" buddystów czy innych hindusów, Żydów i muzułmanów nie są już tak żenujące jak bajania katolickie. Tym ciekawsze, że to właśnie cywilizacja wywodząca się z wiary chrześcijańskiej osiągnęła najwyższy rozwój pod względem technicznym - i gdyby było to "pomimo" tych religijnych korzeni, to hindusi, muzułmanie i buddyści powinni już kolonizować inne galaktyki.
        Ja to widzę zupełnie inaczej - człowiek od zawsze miał potrzebę transcendencji i nie ma w tym nic zabobonnego. Żenująca i ograniczająca to jest wiara (bo przecież nie wiedza) w całkowitą materialność wszechświata. A na przykład całkowite odrzucanie prawdopodobieństwa istnienia zjawiska "jasnowidzenia" jest jak odrzucanie kiedyś koncepcji istnienia bakterii - no bo przecież nie było ich widać. Istnieją całkiem poważne teorie naukowe, że coś takiego jak upływ czasu jest złudzeniem wytwarzanym przez nasz mózg, mające częściowe potwierdzenie w szczególnej teorii względności (gdzie upływ czasu zalezy od punktu odniesienia, prędkości i grawitacji).
        Oczywiście kwestie wróżb, różnych tarotów i tego typu rzeczy są zakazane przez KK, ale nie z powodu "konkurencji" czy tego, że to bzdury, ale ze względów czysto pragmatycznych i zdroworozsądkowych, a nawet zdrowotnych - wróżby są uzalezniające i źle działają na psychikę, człowiek ma wiekszą tendencję do unikania odpowiedzialności, marazmu, fatalizmu.
        • ultimate.strike Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 13:51
          No rzeczywiście, jakie to deprecjonujące i żenujące, że ktoś ma tendencję do wiary w coś poza światem materialnym.

          W pewnym sensie to jest deprecjonujące, świadczy o ozpaczliwej chęci zdobycia wyjaśnienia, jakiegokolwiek, choćby idiotycznego, zeby tylko było.

          Ciekawe też dlaczego zwykle "bajania" buddystów czy innych hindusów, Żydów i muzułmanów nie są już tak żenujące jak bajania katolickie.


          Są dokładnie tak samo. Tym bardziej, że bajania katolickie są mixem bajań Żydów i kilku innych ludów. Dlatego katolicy z judaistycznego monoteizmu zrobili post-chrześcijański politeizm.

          Tym ciekawsze, że to właśnie cywilizacja wywodząca się z wiary chrześcijańskiej osiągnęła najwyższy rozwój pod względem technicznym

          Przez pewien czas. Wcześniej najwyższy poziom techniczny mieli Chińczycy (odkryli/wynaleźli m.in. proch, gaz ziemny, papier, druk), jeszcze wcześniej najwyższy poziom techniczny mieli Grecy, Egipcjanie. Kto będzie następny? Znowu Chińczycy?

          i gdyby było to "pomimo" tych religijnych korzeni, to hindusi, muzułmanie i buddyści powinni już kolonizować inne galaktyki.

          I może tak właśnie zrobią.

          Ja to widzę zupełnie inaczej - człowiek od zawsze miał potrzebę transcendencji i nie ma w tym nic zabobonnego.

          Jest, to zabobonny strach przed śmiercią, końcem. i kompleksy.

          Żenująca i ograniczająca to jest wiara (bo przecież nie wiedza) w całkowitą materialność wszechświata.

          Brak wiary w niematerialność nie jest wiarą w materialność.

          A na przykład całkowite odrzucanie prawdopodobieństwa istnienia zjawiska "jasnowidzenia" jest jak odrzucanie kiedyś koncepcji istnienia bakterii

          A ktoś odrzuca? Zwyczajnie odrzuca się niematerialne wyjaśnienia ze względu na brak dowodów niematerialnych.

          Oczywiście kwestie wróżb, różnych tarotów i tego typu rzeczy są zakazane przez KK, ale nie z powodu "konkurencji" czy tego, że to bzdury, ale ze względów czysto pragmatycznych i zdroworozsądkowych, a nawet zdrowotnych - wróżby są uzalezniające i źle działają na psychikę, człowiek ma wiekszą tendencję do unikania odpowiedzialności, marazmu, fatalizmu.

          To jakiś cytat z Barei? smile

          --
          Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
        • snajper55 Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 16:11
          dramatika napisał(a):

          > No rzeczywiście, jakie to deprecjonujące i żenujące, że ktoś ma tendencję do wi
          > ary w coś poza światem materialnym. Ciekawe też dlaczego zwykle "bajania" buddy
          > stów czy innych hindusów, Żydów i muzułmanów nie są już tak żenujące jak bajani
          > a katolickie. Tym ciekawsze, że to właśnie cywilizacja wywodząca się z wiary ch
          > rześcijańskiej osiągnęła najwyższy rozwój pod względem technicznym - i gdyby by
          > ło to "pomimo" tych religijnych korzeni, to hindusi, muzułmanie i buddyści powi
          > nni już kolonizować inne galaktyki.

          A niby dlaczego? Jakie ma znaczenie w które bajki się wierzy? Chrześcijańskie, katolickie czy plemienia Wa-Hima? Kiedyś wszyscy wierzyli w bajki, w to, że piorun to oznaka gniewu jakiegoś boga a trzęsienie ziemi to kara za grzechy. Teraz już w to nie wierzymy, gdyż nauka te zjawiska wyjaśniła. Teraz coraz mniej osób wierzy w religijne bajki.

          > Oczywiście kwestie wróżb, różnych tarotów i tego typu rzeczy są zakazane przez
          > KK, ale nie z powodu "konkurencji" czy tego, że to bzdury, ale ze względów czys
          > to pragmatycznych i zdroworozsądkowych, a nawet zdrowotnych - wróżby są uzalezn
          > iające i źle działają na psychikę, człowiek ma wiekszą tendencję do unikania od
          > powiedzialności, marazmu, fatalizmu.

          O to, to, to. Religia jest uzależniająca i źle działa na psychikę, człowiek ma większą tendencję do unikania odpowiedzialności, marazmu, fatalizmu. Szczególnie, gdy mu się wmawia, że to co ważne to będzie po śmierci. No po prostu opium ludu.

          S.
          --
          Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
    • ur-nammu Re: Do wierzących we wróżki, horoskopy, jasnowidz 11.02.20, 18:25
      frequenter.light: Jak to jest, że często podkreślacie swoją niewiarę w Boga itp., swój ateizm. A jednoczyśnie wierzycie w tego typu rzeczy.

      Tam, gdzie jest mały rozum, często jest wielka wiara, i to właściwie we wszystko – w boga takiego czy innego, w różne siły nadprzyrodzone, kontakty ze zmarłymi, przepowiadanie przyszłości, zbawczy wpływ kiltu na męskie jajka, czystość rasową czy inne ideologie mające uszczęśliwiać swoich zwolenników. Chyba nie ma takiej bzdury, która nie znalazłaby wyznawców, choć wydaje się oczywiste, że przepływy zachodzą głównie między wyznawcami poszczególnych bzdur. Dlatego wierzących w zabobony poszukuj głównie wśród swoich towarzyszy w wierze – oni pewnie udzielą ci wyczerpujących wyjaśnień.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka