Dodaj do ulubionych

Kompulsywne wyrywanie włosów - trichotillomania...

11.02.20, 00:57
... należy do grupy zaburzeń nawyków i popędów. po angielsku
Body-focused repetitive behaviors.
Znacie kogoś kto wyrywa? sami wyrywacie?
Ja nie wyrywam, dawno temu z Gazety z forum znałam trichotillomaniakow, a przypomniało mi sie o tym bo wczoraj w kolejce do kasy stałam za osoba która miała coś dziwnego na głowie - jakby hełm- kołtun uzyskany z tapirowanych włosów i kolorowanego meszku-lakieru w sprayu na łysinę. dopiero po chwili olśniło mnie ze to chyba próba ukrycia łysych placków. szczerze współczułam tej osobie..

W gruncie rzeczy o trichotillomanii do dzisiaj wciąż niewiele wiadomo. wiadomo jednak ze najgorsze co można zrobić to nalegać aby chory "po prostu przestał" oraz zawstydzać. zamiast tego potrzebne jest zrozumienie, cierpliwość, akceptacja.
Dla tych co nie wiedza co to jest, lub dla tych co byc moze zetkneli sie z ''dziwnymi'' przypadkami łysienia,
tutaj odważna dusza opowiada o swoich zmaganiach z choroba (po ang, po polsku nie znalazłam)
I cant stop pulling my hair

i jeszcze link
geny

Spotkała sie któraś z przypadkami kompulsywnego wyrywania włosów?

Minnie


--
Savoir Vivre czyli jak się zachować
Obserwuj wątek
    • inka754 Re: Kompulsywne wyrywanie włosów - trichotilloman 11.02.20, 06:51
      A skąd wiesz, że sama wyrwała. Może to łysienie plackowate? Tak, spotkałam się u bliskiej osoby z tricho dlatego twój protekcjonalny wpis mnie wkurzył.

      <coś dziwnego na głowie - jakby hełm- kołtun uzyskany z tapirowanych włosów i kolorowanego meszku-lakieru w sprayu na łysinę>

      <dopiero po chwili olśniło mnie ze to chyba próba ukrycia łysych placków. szczerze współczułam tej osobie..>

      A ja szczerze współczuję tobie. Jakim trzeba być człowiekiem, żeby ekscytować się ciężką do wyleczenia cudzą chorobą.

      <Dla tych co nie wiedza co to jest, lub dla tych co byc moze zetkneli sie z ''dziwnymi'' przypadkami łysienia,
      tutaj odważna dusza opowiada o swoich zmaganiach z choroba >

      Z punktu widzenia osoby, której ktoś b. bliski zmaga się od 27 lat twój wpis jest żenujący. To jest ciężka psychiczna choroba - samookaleczanie się i tak naprawdę nieuleczalna. Kosztuje masę zdrowia psychicznego, masę pieniędzy (na lekarzy, leki czy różnego rodzaju akcesoria).
      Bliska mi osoba zaczęła wyrywać włosy jak była młodą dziewczyną, miała myśli samobójcze. Mówi ci to coś?
          • inka754 Re: Kompulsywne wyrywanie włosów - trichotilloman 11.02.20, 09:58
            Moja przyjaciółka zaczęła wyrywać włosy po dwóch bardzo przykrych dla niej zdarzeniach z którymi nie mogła sobie dać rady (drugie było konsekwencją pierwszego). Dawniej o psychiatrii i terapiach mało się mówiło. A podobno ludzie, którzy wyrywają włosy mają jakiś dodatkowy gen (tak twierdzą naukowcy), jeśli tak jest to przykre zdarzenia z jej życia były jedynie iskrą, która zapaliła beczkę prochu. Wcześniej czy później zaczęłaby wyrywać.
            • inka754 Re: Kompulsywne wyrywanie włosów - trichotilloman 11.02.20, 10:03
              To jest rzadka choroba, podobno 5% ludzi na świecie na nią cierpi i pewnie dlatego przez niektórych traktowana jest jak sensacja a nie ciężka, raczej nieuleczalna choroba na tle psychicznym. Podobno ta choroba zostaje z człowiekiem do końca życia. Moja przyjaciółka ma ponad 40 lat i nadal się z nią zmaga, chociaż nie jest już tak źle jak było kiedyś. Wyrywa włosy średnio raz na tydzień ok. 1 godziny.
                • minniemouse Re: Kompulsywne wyrywanie włosów - trichotilloman 12.02.20, 23:38
                  aandzia43 napisała:
                  Nie miałam pojęcia ze to takie powszechne.

                  właśnie, a poza tym chorzy na to starannie ten fakt ukrywają. są mistrzami tak w kamuflażu jak i ukrywaniu samej choroby.

                  Wśród sławnych tez jest sporo trichowcow::
                  ~ Olivia Munn
                  ~ Sara Sampaio. ...
                  ~ Sam Faiers. ...
                  ~ Colin Farrell. ...
                  ~ Rachel Fairburn. ...
                  ~ Charlize Theron. ...
                  ~ Megan Fox. ...
                  ~ Justin Timberlake...

                  sławni ludzie z trichotillomania (i co maja omyłkowo nalepkę ze maja)

                  Minnie

                  --
                  Savoir Vivre czyli jak się zachować
      • minniemouse Re: Kompulsywne wyrywanie włosów - trichotilloman 11.02.20, 12:06
        ja nie stawiam diagnoz. moze dziewczyna z kolejki miala lysienie plackowate, nie wiem. mnie sie skojarzylo z trichotillomania, a o tej chorobie wiem praktycznie wszystko.
        poznalam tez bardzo wielu ludzi na forum zmagajacych sie z tym zaburzeniem, wiec mam doskonale pojecie ze miewaja mysli samobojcze.
        wlasnie dlatego zalozylam o tym watek aby przypomniec ze jest cos takiego jak kompulsywne wyrywanie wlosow i podjac dyskusje o tym. uspokojcie sie wiec troche.

        Minnie

        --
        Savoir Vivre czyli jak się zachować
          • minniemouse Re: Kompulsywne wyrywanie włosów - trichotilloman 11.02.20, 20:11
            pierwszy raz zetknęłam sie z ta choroba czy tez zaburzeniem ze 30 lat temu w magazynie typu Cosmopolitan, a później ktoś napisał post o swoim wyrywaniu tu w Gazecie. stad już potoczyło sie - jedno forum o trichu, drugie forum o trichu,
            wynajdywanie i podawanie wszystkiego o tym co tylko możliwe w necie i i od lekarzy. terapie, nowości. wymiana doświadczeń, przeżyć, poglądów.

            no a co nowego w leczeniu trichotillomanii? były jakieś breakthrough? bo z tego co sie orientuje - nic nie ma nowego poza dalej terapia behawioralna, kognitywna, antydepresanty. podobno klomipramina (anafranil) najlepiej redukuje chęć do wyrywania - ale czy rzeczywiście to lata praktyki pokażą.


            Minnie

            --
            Savoir Vivre czyli jak się zachować
            • inka754 Re: Kompulsywne wyrywanie włosów - trichotilloman 11.02.20, 21:29
              Lata Praktyki u mojej przyjaciółki pokazały, że nie masz racji, a od leków które wymieniłaś przytyła 30 kg - te leki brała 25 lat temu i wtedy udzielała się dość mocno w wątku o tricho. Myślę, że od tamtego czasu wiele się zmieniło jeśli chodzi o leki. Cosmopolitan? Szkoda, że nie Bravo Girl.
              • minniemouse Re: Kompulsywne wyrywanie włosów - trichotilloman 12.02.20, 07:53
                inka754 napisał(a):
                Lata Praktyki u mojej przyjaciółki pokazały, że nie masz racji,

                nie mam racji w czym?

                a od leków które wymieniłaś przytyła 30 kg

                ?? wymieniłam jeden, jeśli nie liczyć użycia wyrażenia "antydepresanty".
                i owszem, od niektórych się tyje. od niektórych chudnie. tak już jest z lekami ze maja skutki uboczne - często coś za coś...

                - te leki brała 25 lat temu i wtedy udzielała się dość mocno w wątku o tricho.


                25 letu moze brala leki ale wtedy na pewno nie udziela sie w watku o tricho - tutaj.

                Myślę, że od tamtego czasu wiele się zmieniło jeśli chodzi o leki.


                przez 25 lat na pewno bardzo wiele zmieniło się w podejściu do trichotillomanii,
                ale z całą pewnością jak na razie poza antydepresantami nie ma niczego nowego. TTM tutaj próbuje sie leczyć naltrexonem (opioid antagonist) - próbuje, tzn terapia nie jest aprobowana przez FDA ale robi sie w tym kierunku próby, suplementem NAC (pochodna L-cysteiny) (co zresztą już ktoś podawał), i neuroleptykiem olanzapina. tak to nie zauważyłam nic specjalnie nowego.
                jeśli wiec posiadasz wiedzę w tym temacie to bardzo proszę - podaj.

                Cosmopolitan? Szkoda, że nie Bravo Girl.

                to że pierwszy raz dowiedziałam się o trichu z Cosmo jeszcze nie znaczy ze cała wiedzę zaczerpnęłam stamtąd, złotko smile
                a tobie radze w trakcie czytania popijać szklankę lodowatej wody, przejść się zanim komuś odpiszesz, policzyć do dziesięciu, czyco.
                trochę za bardzo jesteś agresywna - a zupełnie nie ma powodu. wyluzuj smile

                Minnie
                --
                Savoir Vivre czyli jak się zachować
    • spirit_of_africa Re: Kompulsywne wyrywanie włosów - trichotilloman 11.02.20, 16:46
      znam. Mam w najblizszej rodzinie przypadek tricho i dermatillomanii z onychofagia sad Jest terapia, leki (fluoksetyna) i suplement NAC.
      Paznokcie sa cale, jak nosi zele/hybryde, problem wlosow udalo sie zwalczyc albo mocno ograniczyc, bo kiedys byly lyse placki i szeroki przedzialek, a od kilku lat nie. Nie wiem jak ze skora, bo caly rok w dlugim rekawie-moze dalej trwa, moze tylko wstydzi sie blizn. Chyba z 20 lat, jak nie wiecej poswiecilismy na wyszukiwanie informacji o tym zaburzeniu zeby pomoc. Na pewno jest lepiej niz bylo, ale wolna od tych zaburzen to nigdy ta osoba nie bedzie sad I chyba jest to rodzinne, bo wsrod wstepnych wystepowalo. Generalnie - nic fajnego.
    • kermicia Re: Kompulsywne wyrywanie włosów - trichotilloman 11.02.20, 17:45
      Liczy się wyszukiwanie wśród wlanych włosów takich nienormalnych, sztywnych i skręconych jak u murzyna oraz zabawa w wyrywanie takiego pojedynczego, patologicznego włosa? Robię to od zawsze. Znalazłam tez info o tych dziwnych włosach, podobno prawie każdy je miewa i rzeczywiście są zmutowane.
      • minniemouse Re: Kompulsywne wyrywanie włosów - trichotilloman 12.02.20, 10:08
        kermicia napisała:
        Liczy się wyszukiwanie wśród wlanych włosów takich nienormalnych, sztywnych i skręconych jak u murzyna oraz zabawa w wyrywanie takiego pojedynczego, patologicznego włosa? Robię to od zawsze.


        jak najbardziej się liczy. można mieć ze tak powiem 'upodobania'. niektórzy np wyszukują i wyrywają włosy tylko z rozdwojonymi końcówkami.

        ta dziewczyna pisze to samo co ty:

        It’s hard to explain what it is about the ‘right’ hairs, the ones I choose to pick. Mostly they feel bumpy, coarse, thicker somehow. When I find one, I slide my fingers over it, over and over again until I’m ready to pluck. Then, I hold the hair in my right hand and pull it out near the root with the other.
        [.............................................................................................................................]
        left hand, right hand, left hand, right hand.


        "- trudno wyjaśnić co takiego jest "odpowiedniego" we włosach które wybieram do wyrwania. najczęściej są to włosy karbowane, szorstkie, grubsze, jakby. gdy trafie na takiego, najpierw przesuwam po nim palcami, raz, drugi, trzeci... i dopiero gdy w pewnym momencie poczuje ze oto teraz! jest moment by wyrwać- ujmuje włosa prawa ręką, a lewa pociągam blisko korzenia.
        [.........................................................................................................]
        lewa ręka, prawa ręka, lewa ręka, prawa ręka."

        My story (moja historia)


        Minnie
        --
        Savoir Vivre czyli jak się zachować
    • koza_w_rajtuzach Re: Kompulsywne wyrywanie włosów - trichotilloman 11.02.20, 19:36
      Miałam epizod z wyrywaniem włosów, gdy byłam nastolatką. W jakiś dziwny sposób uspokajało mnie to, ale otrząsnęłam się z tego zanim stało się to być już nie do okiełznania.
      Myślę, że to tak, jak cięcie, pomaga w jakiś sposób zagłuszyć ból, skupić na czymś uwagę. Cierpiałam na silną depresję od 12-ego roku życia i byłam z tym zupełnie sama, rodzice prędzej by mnie opluli niż wyciągnęli pomocną dłoń. Wyrywanie włosów zamieniłam po prostu na inne zagłuszacze bólu.
      • minniemouse Re: Kompulsywne wyrywanie włosów - trichotilloman 12.02.20, 09:19
        Koza-w-rajtuzach, skądś ciebie pamiętam. byłaś może na innym forum o trichu?
        bardzo mi przykro ze twoi rodzice nie potrafią cie zrozumieć. jak może być tego przyczyna? brak edukacji w temacie? wstyd typu "co ludzie powiedzą?" tak czy siak - tobie tez bardzo współczuję.
        mam tez na dzieje ze te inne zagłuszacze to nie ciecie sie i nie, co tu wiele gadać, narkotyki sad
        I masz jakiegoś terapeute? opiekę medyczna? czy dalej borykasz sie z tym sama?

        Minnie


        --
        Savoir Vivre czyli jak się zachować
    • nangaparbat3 Re: Kompulsywne wyrywanie włosów - trichotilloman 11.02.20, 20:36
      Z kompulsywnym nie, ale raz byłam świadkiem wyrywania sobie włosów z rozpaczy. I to moja własna córka, która wówczas miała równo rok, była pogodną, zrównoważoną dziewczynką z jasnym włoskami długości około centymetra - zakładałam jej opaskę z kokardką, żeby było poznać, że dziewczynka. Byłyśmy na spacerze i na coś się nie zgodziłam - pójście gdzieś czy wyjście skądś, jakaś zwykła sprawa. I wtedy ona zaczęła się drzeć jak opętana i rwać włosy z głowy - raczej symbolicznie, bo były tak króciutkie, że nie miała jak złapać - ale gesty wykonywała antycznej płaczki. Pamiętam, że osłupiałam, bo nigdy czegoś takiego widzieć nie mogła, w rodzinie żadnego rwania włosów nie było, atawizm jakiś czy co to było? Nie powtórzyło się nigdy więcej.

      --
      "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
        • nangaparbat3 Re: Kompulsywne wyrywanie włosów - trichotilloman 11.02.20, 23:15
          Może przesdziłam ze szczegółami, ale nie zrozumiałaś - chodziło o to, że dziecko, które nigdy nie widziało wyrywania sobie włosów , w tym jako przejawu rozpaczy, użyło go. A to już jak najbardziej może mieć związek z kompulsywnym wyrywaniem sobie włosów.

          --
          "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
          • minniemouse Re: Kompulsywne wyrywanie włosów - trichotilloman 12.02.20, 09:30
            Nanga, takie jednorazowe wyrywanie z rozpaczy i złości u dziecka "bo coś tam" to ja tez widziałam u córki szwagierki, i to kilka razy. mała tez akurat lol jasna blondynka, ale włosy długie (do pół pleców) miała smile
            mimo zbieżności paru objawów nie sadze aby to był TTM. bo widzisz, niekoniecznie przekształcenie bólu emocjonalnego w ból fizyczny to zaraz TTM.

            Minnie

            --
            Savoir Vivre czyli jak się zachować

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka