Dodaj do ulubionych

A w mechanike kwantowa?

11.02.20, 11:12
Jak juz tak sobie o wierze rozmawiamy w rozne hokus pokus to nie moze sie nasunac kolejne pytanie. W mechanike kwantowa wierzycie?
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: A w mechanike kwantowa? 11.02.20, 11:28
      Tak, ale za często dogmaty się zmieniają.
      Neutrino ma masę. Nie moge się z tym pogodzić.

      --
      Dziewczyna, która opanowała mechaniczną skrzynię biegów, poradzi sobie w życiu. Carrie Bradshaw
      • dramatika Re: A w mechanike kwantowa? 11.02.20, 16:39
        anorektycznazdzira napisała:

        > Złapanie cząstki Higgsa znacznie umocniło moją wiarę

        Wiarę w co? Rozumiesz w ogóle czym jest mechnika kwantowa, czy usłyszałaś w tefałenie mądre słówko i masz nadzieję, ze jak je wypowiesz, to istnieje "niezerowa" szansa, że się wstrzelisz? Bo tak to wygląda tongue_out
        • mdro Re: A w mechanike kwantowa? 11.02.20, 17:22
          big_grinbig_grinbig_grin

          Zawsze mnie fascynuje, jak prawackie trolle nie są w stanie pojąć cokolwiek poza łopatologiczne znaczenie tekstu big_grin. Coś takiego jak przenośnia, ironia, dowcip są im kompletnie obce.

          --
          "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
          • dramatika Re: A w mechanike kwantowa? 11.02.20, 17:42
            mdro napisała:

            < Coś takiego jak przenośnia, ironia, dowci
            > p są im kompletnie obce.

            Nie możesz mieć pewności, że autorka wątku jest sarkastyczna. Ja, znając poziom umysłowy przeciętnej wąskiej specjalistki przyjmuję, że spokojnie mogłaby na poważnie zadać takie pytanie.
            Najlepsze jest jednak to, że jeśli jest sarkastyczna, to tak naprawdę jeszcze gorzej big_grin Z mechaniki kwantowej i wyników eksperymentów, na podstawie których powstała, wynikają tylko szalone koncepcje wszechświata, z czego taka teoria wieloświatów jest najmniej kontrowersyjna, a jest tylko próbą ominięcia szaleństwa mechaniki kwantowej. Całkiem na poważnie bada się czy wszechświat jest symulacją, a jeśli jest to oczywiście koncepcja Głównego Administratora musi być brana całkiem serio pod uwagę*. No także nie radzę "wierzyć" w mechanikę kwantową, bo moze się dostać łatkę ciemniaka wierzącego w bajeczki big_grin

            *Oczywiście fizyka ma z tym wielki problem, ale jedyne póki co mają, to koncepcję, że wymagałoby to zbyt dużej energii, przynajmniej przy załozeniu, że Administratora obowiązywałyby nasze prawa fizyki.
            • tanebo2.0 Re: A w mechanike kwantowa? 11.02.20, 19:34
              Tępe kmioty nadal wierzą pedofilskiej mafii. Mechanika kwantowa wraz z teorią względność w pełni opisują współczesny wszecsię t podczas gdy wierni nadal zastanawiają się jak nieistniejące Jezusek człapał po wodzie...

              --
              Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
              • dramatika Re: A w mechanike kwantowa? 11.02.20, 20:07
                tanebo2.0 napisał:

                > Tępe kmioty

                Sam jesteś tępym kmiotem. Spróbuj ogarnąć coś z mechaniki kwantowej - Bóg i wróżki to przy tym małe miki. Kocham obserwować jak "racjonaliści" kłaniają się w pas mechanice kwantowej, no bo to przecież nauka, nie mając pojęcia komu/czemu hołdują big_grin Samozaoranie.
      • dramatika Re: A w mechanike kwantowa? 11.02.20, 16:30
        triismegistos napisała:

        > Przebijam. Czy wierzycie w listonosza?

        Buahaha. Trafne.
        Ematka nie zawodzi. Ą Ę ateistka-racjonalistka, ale jak przychodzi co do czego to umi tylko o kupach i zupach gadać. Tak jak z tym łamaniem konstytucji. Łamio panie, prawa nie szanujo, tak powiedzieli w okopresie, a poza tym spadaj pisowski trolu tongue_out
        • 1matka-polka Re: A w mechanike kwantowa? 11.02.20, 21:45
          Ematka gówno wie na dowolny temat, stąd próby dyskusji na konkretach kończą się darciem mordy albo fiaskiem. Jestem na feriach, więc niestety o kwantach ani o biologii dzisiaj nie pogadam😢

          --
          "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
            • 1matka-polka Re: A w mechanike kwantowa? 11.02.20, 22:10
              Ja latam jak powalona z jednej lokacj do drugiej, plus ten huragan, jakiś katar, alergia, trochę kaca i jestem zupełnie wypompowana...

              --
              W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
              Fryderyk Nietzsche
        • triismegistos Re: A w mechanike kwantowa? 12.02.20, 07:49
          dramatika napisał(a):

          . Czy wierzycie w listonosza?
          > jak przychodzi co do czego
          > to umi tylko o kupach i zupach gadać.

          Towarzyszko, nie wiem w jakiej dzielnicy mieszkacie, ale gdyby mi listonosz przynosił kupę zamiaast przzesyłek z zusu chybabym złożyła skargę. No, ale to ja, lewaczka i w ogóle zło najgorsze. Ty możesz go zaprosić na kawkę i pogadać z nim o problemach.



          --
          Jeśli siedzisz gdzieś na ławeczce, a nagle jakiś nieznajomy siada obok ciebie, po prostu spójrz na niego i spytaj:
          - Przyniosłeś pieniądze?
    • szmytka1 Re: A w mechanike kwantowa? 11.02.20, 17:29
      W ogole nie wiem co to jest. I zadnego zjawiska z fizyki nie umiem wytlumaczyc. Nie rozumiem co to prad itp. W szkole sredniej nie mialam fizyki a w podstawowce to byla farsa. Dyrektor alkoholik uczyl tego przedmiotu. To samo chemia.
      • dramatika Re: A w mechanike kwantowa? 11.02.20, 18:00
        szmytka1 napisała:


        > Nie rozumiem co to prad itp.

        Nie przejmuj się, nikt tak naprawdę nie rozumie. To jest tylko nadanie nazwy jakiemuś zjawisku fizycznemu (ruch ładunków elektrycznych), którego istoty i natury nikt nie ogarnia. Nikt nie wie czym tak naprawdę jest elektron i co to oznacza w naszej skali pojęciowej że niesie ładunek - to są tylko puste nazwy, tak samo pustym terminem jest pojęcie grawitacji, nikt nie wie czym to w istocie jest, choć wiemy czym nie jest, a to już dość sporo. Gdyby to tłumaczono dzieciakom już na wstępie, to mniej byłoby oporów przed nauką, bo to, że nie ogarnia się czym jest "fala elektromagnetyczna" nie jest niczym dziwnym, wręcz przeciwnie. Nikt nie ogarnia - jedynie to zaobserwowano, opisano wzorami i nadano temu nazwę. Fizyk to taki ktoś, kto godzi się z własnymi ograniczeniami pojęciowymi i idzie dalej. Po prostu mówią - nie wnikaj za bardzo, "zamknij się i licz".
          • dramatika Re: A w mechanike kwantowa? 11.02.20, 20:02
            szmytka1 napisała:

            > Dzięki. Od razu mi lepiej. big_grin

            Serio uważasz, że kogoś poza skończonymi idiotkami może śmieszyć, że byłaś np. sarkastyczna i że niby dałam się nabrać?
            Jest bardzo dużo osób zniechęconych do fizyki przez niekompetentnych nauczycieli i to wcale nie jest zabawne.
              • dramatika Re: A w mechanike kwantowa? 11.02.20, 21:30
                szmytka1 napisała:

                > ale sęk w tym, że nie byłam sarkastyczna i napisałam serio

                A to sorry. Mnóstwo jest tutaj takich cwaniaczek, co to z wyżyn swoich tytułów robią sobie bekę z amatorów, ale żeby samej się wypowiedzieć w cięższym temacie, to strach dupkę oblatuje, bo niektórzy amatorzy są ... wnikliwi.
                Tak czy inaczej nie wstyd przyznać się do braków - przynajmniej na pewno mniejszy niż mieć autentyczne braki, ale uważać, że się cokolwiek wie, tak jak 99% szacownego gremium.
        • mamdomek Re: A w mechanike kwantowa? 11.02.20, 19:35
          Tak się mówi ludziom, których natura nie przewidziała do popychania cywilizacji do przodu. Na szczęście jest garstka tych którzy coś wiedzą, rozumieją (przynajmniej na obecnym stanie poznania) i są w stanie popychać naukę, czyli tę cywilizację.
          Gdyby wszyscy działali wg nakreślonego przez ciebie schematu, nie tylko byśmy nie wiedzieli dziś że jest coś takiego jak elektron, ale nawet że ogień da się rozpalić na żądanie.
          Nauki przyrodnicze polegają właśnie na zaobserwowaniu, zrozumieniu i opisaniu. Nie ma w tym nic ułomnego. I bynajmniej nie oznacza to, że nie rozumiemy. A że nie wiemy wszystkiego, to zupełnie inna bajka.
        • 1matka-polka Re: A w mechanike kwantowa? 11.02.20, 21:55
          "Fizyk to taki ktoś, kto godzi się z własnymi ograniczeniami pojęciowymi i idzie dalej. Po prostu mówią - nie wnikaj za bardzo, "zamknij się i licz"."

          Granica czarów przesuwa się. Kwanty też ogarniemy, bądź dobrej myśli.

          --
          Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
          Wolter
          • dramatika Re: A w mechanike kwantowa? 11.02.20, 22:24
            1matka-polka napisała:


            > Granica czarów przesuwa się. Kwanty też ogarniemy, bądź dobrej myśli.

            Absolutnie nie, będzie jeszcze gorzej. Fizyka znalazła sobie całkiem wygodną kanciapkę w CERNie, gdzie wyszukują kolejne cząstki chcąc odkryć co było w chwili 10 do minus 30 czy ileś tam sekundy po wielkim wybuchu, choć wiedzą, że wcześniej prawa fizyki się załamują i gó..o się dowiedzą. Ot takie dość drogie hobby, praca w piach.
            Mechanika kwantowa to dla nich śmierdzące jajo, z ciekawostek paru fizyków po jej odkryciu chciało nawet skonczyć ze sobą. Tanebo byłby zaskoczony dlaczego tongue_out Zajmują się nią o tyle, o ile potrzebna jest do jakichś praktycznych wynalazków. Czyli mają krasnoludka w szafie i udają, że go nie ma, ale czasem się nim wysługują, jak nikt nie patrzy. Czasem ktoś "przeteleportuje" foton albo nawet grupę atomów na odległość 100 kilometrów, ale na szczęście i tak w to nikt nie wierzy (zresztą szkoda, ze to tylko substytut teleportacji, przynajmniej na razie).
            Zanim cokolwiek się ruszy biały człowiek zniknie z powierzchni planety, ale co to za różnica, jakby powiedziała nasza oleńka, świat się zmienia, masy ludzkie migrują, jeden ch.. czy jesteśmy, czy nas nie ma, a przynajmniej z cywilizacją białego człowieka wymrą wszyscy katolicy big_grin

            • 1matka-polka Re: A w mechanike kwantowa? 11.02.20, 22:31
              "Czasem ktoś "przeteleportuje" foton albo nawet grupę atomów na odległość 100 kilometrów"

              Nie jestem na biezacco ale czy ten teleport nie polega na tym, że się przesyła dane i odtwarza klona z substancji, które są po drugiej stronie? Mój stary ma iq w okolicach 160 ale woli biegać niz myśleć, muszę go zaprzęgnac do roboty. Podaj jakieś linki....

              --
              „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
              • dramatika Re: A w mechanike kwantowa? 11.02.20, 23:43
                1matka-polka napisała:

                > "Czasem ktoś "przeteleportuje" foton albo nawet grupę atomów na odległość 100 k
                > ilometrów"
                >
                > Nie jestem na biezacco ale czy ten teleport nie polega na tym, że się przesyła
                > dane i odtwarza klona z substancji, które są po drugiej stronie? Mój stary ma i
                > q w okolicach 160 ale woli biegać niz myśleć, muszę go zaprzęgnac do roboty. Po
                > daj jakieś linki....

                No tak to wygląda, robi się klona z uzyskanych informacji, oryginał zostaje zniszczony. To jest uzyskanie wiedzy o stanie cząstki a znajdującej się w punkcie x (ją teleportujemy) na podstawie stanu splątanej cząstki b znajdującej się w punkcie y, teleportacja z punktu x do y, przy czym w całym układzie znajdują się w sumie 3 cząstki (dwie splątane w tym oryginał oraz kopia). Piszę cząstki, ale "teleportowali" już nawet chyba makroskopowe obiekty (jakieś kryształy czy coś). W necie w formie pisanej na temat tego tylko same bzdury dla fejso-klikaczy, jedynie wykłady na jutubach, albo chyba tylko programy popularnonaukowe (nie przypominam sobie całościowego profesjonalnego wykładu tylko o naturze tej teleportacji, ale pewnie coś pominęłam).
                Z punktu widzenia fizyki to nic fascynującego (pomijając oczywiście kwestię splątania, ale fizycy po prostu nie zadają pytań o takie rzeczy), natomiast kwestie filozoficzne... haha. No bo czy kopia mająca wszystkie (absolutnie 100% wszystkie) własności oryginału jest oryginałem? Zwłaszcza w kontekście człowieka wink
                • 1matka-polka Re: A w mechanike kwantowa? 12.02.20, 07:24
                  "no bo czy kopia mająca wszystkie (absolutnie 100% wszystkie) własności oryginału jest oryginałem? Zwłaszcza w kontekście człowieka wink"

                  Jeśli kopia otrzymalaby też zawartość mozgu, z pamięcią i osobowością...

                  --
                  Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
                  Wolter
                  • dramatika Re: A w mechanike kwantowa? 12.02.20, 07:31
                    1matka-polka napisała:


                    > Jeśli kopia otrzymalaby też zawartość mozgu, z pamięcią i osobowością...

                    W tym kochana rzecz, czy mózg zawiera wszystkie informacje o nas jako o człowieku - głowią się nad tym różni tacy, choć oczywiście raczej tylko szaleńcy, bo reszta trzęsie dupą przed posądzeniem ich o ciemnogród i szamanizm. To jest tak beznadziejnie ograniczające rozwój nauki, że aż mi się chce płakać wink
                  • dramatika Re: A w mechanike kwantowa? 12.02.20, 07:51
                    A, i przypuszczam, że się ze mną nie zgodzisz, ale dla mnie takie stawianie sobie sztucznych granic ze strachu, że poza nimi jest już tylko Dobry Mzimu to jest to samo co ciepłe kurwidołki bzdurnych dzenderyzmów w naukach socjologicznych. Wygodnictwo, strach, ciemnota, ideologia.
                    Wiemy jak się zachowują socjologowie i inni klimatyści, ale fizycy też nie są wolni od ciemnoty, tylko jest to bardziej zawoalowane i mimo wszystko łatwiejsze do usprawiedliwienia. Przyszło mi wczoraj do głowy pewne porównanie, aby to zobrazować bez wnikania w zawiłości mechaniki kwantowej:
                    Otóż sytuacja ze splątaniem i teleportacją i tego, jak traktują ją fizycy-naukowcy można porównać do sytuacji, że odkryto właśnie istnienie krasnoludków, które potrafią dokonywać teleportacji. Fizycy mówią z dumą - patrzcie, potrafimy teleportować. Ludzie patrzą, a tam krasnoludek wykonuje teleportację i mówią - no ale panowie fizycy, ch..j z teleportacją, macie tam do cholery krasnoludki! Historycznie wyglądało to tak, że przez lata próbowano udowodnic, że to nie są żadne krasnoludki, tylko złudzenia krasnoludków, upychano je po szufladach i chowano za plecy. No ale doszło do tego, że musieli przyznać, że te cholerne krasnoludki istnieją i są prawdziwymi krasnoludkami. Teraz zatem jak ktoś mówi - panowie fizycy, ch.. j z teleportacją, macie tu krasnoludka! Odpowiadają - my zajmujemy się tylko teleportacją, w kwestii krasnoludków proszę udać się do pokoju obok, do działu bajek z mchu i paproci, może oni coś wam wyjaśnią. Taka sytuacja wink A byłoby miło, gdyby pokoje fizyków i pokój bajek połaczyły siły i spróbowały wyjaśnić skąd do cholery wziął się krasnoludek i może potrafi jeszcze inne sztuki...

                    • 1matka-polka Re: A w mechanike kwantowa? 12.02.20, 08:03
                      Dobre porównanie, muszę wrócić do tego tematu... No i cały czas mi się tlucze po głowie ten wątek, że obserwator dokłada dodatkowa energie do układu a nie jakąś świadomość ale nie będę się kłócić, bo wiedzę mam szczątkową...

                      --
                      W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
                      Fryderyk Nietzsche
                      • dramatika Re: A w mechanike kwantowa? 12.02.20, 08:45
                        1matka-polka napisała:

                        > Dobre porównanie, muszę wrócić do tego tematu... No i cały czas mi się tlucze p
                        > o głowie ten wątek, że obserwator dokłada dodatkowa energie do układu a nie jak
                        > ąś świadomość ale nie będę się kłócić, bo wiedzę mam szczątkową...

                        Tutaj masz najlepszy film popularnonaukowy jaki udało mi się znaleźć na jutubie, doskonałe analogie i ogólnie pełna profeska. Jak masz podstawy w postaci zrozumienia doświadczenia Younga (co tam też wyjasniają), to analogia z kartami do gry robi wrażenie.
                        www.youtube.com/watch?v=cY1D7tK5XFM
                        Co do kwestii obserwatora to spędziłam długie miesiace na rozpracowanie tego, bo oczywiście fizyka nie lubi tego tematu. W necie jest mnóstwo bzdur, znaczy wypowiedzi osób podpisujących się jako fizycy, a którzy przekonywali, że obserwacja zakłóca układ, że istnieją jakieś zmienne ukryte (już dawno to obalono). Zapewniam, że jest dokładnie tak jak piszą na wikipedii:
                        Pojawia się kwestia tożsamości obserwatora w takiej sytuacji oraz aparatury jaką musiałby się posługiwać. W tej sytuacji interpretacja kopenhaska wprowadza świadomego obserwatora i postuluje, że nie sam akt pomiaru powoduje redukcję funkcji falowej, ale redukcja ta nastąpi wówczas, gdy wynik pomiaru dotrze do świadomości obserwatora
                        Oczywiście zideologizowana wikipedia sugeruje, że istnieją jakieś równorzędne interpretacje mechaniki kwantowej, co wprowadziło mnie w ślepy zaułek, ale prawda jest taka, że nie ma nic poza tym. Wszelkie inne interpretacje obalono doświadczalnie - interpretacje te dotyczyły istnienia właśnie zmiennych ukrytych, które decydowały od stanie cząstek przed aktem obserwacji. Niczego takiego nie ma. To naprawdę przykre, ale to akt obserwacji, a wręcz intencji, prowadzi do załamania funkcji falowej. Nie ma żadnego innego zaburzenia układu, żadnych innych czynników. Tylko świadomość obserwatora decyduje o "wyłonieniu się" materii z nieskonkretyzowanej zupy możliwości stanów. Inaczej mówiąc księżyca nie ma fizycznie, gdy na niego nie patrzymy - choć oczywiście to nie jest takie proste, bo tutaj wchodzi już od razu filozofia i narzucające się pytanie, co w takim razie jest w ogóle istnieniem tongue_out Lekiem na ten szamanizm ma być teoria wieloświatów, że niby stany istnieją przed aktem obserwacji, tylko realizują się w innych wszechświatach - brzytwa Okhama rdzewieje w sekundę na tę koncepcję.
                    • sasanka4321 Re: A w mechanike kwantowa? 12.02.20, 10:29
                      >Ludzie patrzą, a tam krasnoludek wykonuje teleportację i mówią - no ale panowie fizycy, ch..j z teleportacją, macie tam do cholery krasnoludki!

                      big_grin cudne

                      dramatika, od lat mnie na tym forum najbardziej zadziwiasz. Z jednej strony jestes na tym forum jedna z niewielu albo i jedyna osoba, ktora cokolwiek rozumie. r z e c z y w i s c i e rozumieA jednoczesnie jestes tak zaplatana w te forumowa pustote, jakby Ci to cokolwiek sensownego/przyjemnego/juz sama nie wiem jakiego - wnosilo...
                      • dramatika Re: A w mechanike kwantowa? 12.02.20, 11:23
                        sasanka4321 napisała:

                        > A jednoczesnie jestes tak zaplatana w te foru
                        > mowa pustote, jakby Ci to cokolwiek sensownego/przyjemnego/juz sama nie wiem ja
                        > kiego - wnosilo...

                        No sorry, ale Ty jesteś taka matka, która stoi nade mną i każe mi trzymać rączki na kołderce - chwila guilty pleasure jeszcze nikomu nie zaszkodziła tongue_out
                        Na serio, to po prostu satysfakcjonujące ukazywać ignorancję, pustotę, ciemnotę tych wszystkich oświeconych wonskich specjalistek od siedmiu boleści, pseudolewaczek, peseudofeministek, uważających się za lepsze od ciemnego moherowego motłochu, to jest pozytywistyczna walka ze złem. Oczywiście, ze pokazywanie prawdy i rzeczywistości taka jaką jest jest przyjemne i to wcale nie w grzeszny sposób.
            • 1matka-polka Re: A w mechanike kwantowa? 11.02.20, 22:34
              "Mechanika kwantowa to dla nich śmierdzące jajo"

              Ze 2 razy kurę zagadywałam, żeby wypowiedziała swoją opinię na ten temat i nic nie napisała...

              --
              "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
              Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
              • dramatika Re: A w mechanike kwantowa? 11.02.20, 23:15
                1matka-polka napisała:

                > "Mechanika kwantowa to dla nich śmierdzące jajo"
                >
                > Ze 2 razy kurę zagadywałam, żeby wypowiedziała swoją opinię na ten temat i nic
                > nie napisała...

                Ona zdaje się jest od tych z CERNu, bada "zupę gluonową" czy coś (chodzi o te cząstki, model standardowy, badanie kwestii wielkiego wybuchu itd). Inna bajka. Fizyka kwantowa jest dość zwięzła i krótka, reszta jest w rękach fizyków teoretyków, ale oni mają związane ręce (jak obserwuję ich podejście), bo tutaj trzeba już jak nie filozofii, to przynajmniej badań interdyscyplinarnych, a moim zdaniem dość mocnego "otwarcia głowy". Szukają połączenia mechaniki kwantowej z teorią względności (tzw teoria wszystkiego), bez większych sukcesów. Dotychczas skupiano się na obaleniu mechaniki kwantowej, oczywiście było to uzasadnione, zgodnie z zasadą, aby kwestionować wszystko - też bez sukcesu. Cząstki materii wyłaniają się z fali prawodpodobieństwa ich zaistnienia w "normalnej" postaci pod wpływem kontaktu ze świadomością obserwatora i choćby skały srały, to fizycy nie są w stanie temu zaprzeczyć tongue_out Nie mówiąc o tym, że te, które są splątane (splątanie to wytworzenie pewnego układu zależności), "komunikują się" ze sobą niejako w czasie rzeczywistym (stan jednej wpływa na stan drugiej) bez względu na odległość, co zostało potwierdzone ponad wszelką wątpliwość w licznych, coraz bardziej wyrafinowanych eksperymentach i co jako całość jest zaprzeczeniem intuicyjnego determinizmu, materialności świata (sic!) i cholera wie czego jeszcze.
                To jest po prostu zwyczajne, śmierdzące jajo dla materialistów tongue_out
                • buldog2 Re: A w mechanike kwantowa? 12.02.20, 20:30
                  Odnośnie struktury myślowej (formalnej) przedmiotu rozmowy. U jej podstaw leżą takie, później rozwinięte w formie aksjomatycznej, stwierdzenia, jak to, że operator pędu jest idempotentny. A to nieprawda (przy przyjmowanych założeniach), pomimo to, że "dowód" jest w każdym "lepszym" podręczniku. Jak kto ciekawy, powiem w czym rzecz, dla struktury formalnej (może nie tylko) może to mieć znaczenie.

                  --
                  Najpierw będą Polską władali komuniści, a później szubrawcy i świnie - Stefan Ossowiecki
                  Sztandar PiS dumnie powiewa - Końcówka Alfabetu
                  Im bliżej polexit'u tym plepiej dla nas - piter125k, PIS
            • tanebo2.0 Re: A w mechanike kwantowa? 11.02.20, 22:41
              A jacy konkretnie fizycy popełnili samobójstwa? KONKRETNIE!!! NAZWISKA!!! PRAWDA JEST TAKA ŻE TĘPE FASZYSTOWSKIE KATOLSKIE KMIOTY NIE MOGĄ PRZEŻYĆ GDY ICH CURUNIA NIE DA DUPY KATABASOWI!!!

              --
              Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
              • dramatika Re: A w mechanike kwantowa? 11.02.20, 23:48
                tanebo2.0 napisał:

                > A jacy konkretnie fizycy popełnili samobójstwa? KONKRETNIE!!! NAZWISKA!!!
                > ] PRAWDA JEST TAKA ŻE TĘPE FASZYSTOWSKIE KATOLSKIE KMIOTY NIE MOGĄ PRZEŻYĆ GDY
                > ICH CURUNIA NIE DA DUPY KATABASOWI!!!

                Wiem, że cię wytną, ale po prostu kocham ten wpis big_grin
        • dramatika Re: A w mechanike kwantowa? 11.02.20, 19:49
          damartyn napisał(a):

          > To posłuchaj np Andrzeja Dragana na YouTube, bardzo przystępnie wszystko wyjaśn
          > ia. Profesor Krzysztof Meisner tez jest znakomity. Jestem wielka fanka fizyki
          > kwantowej.

          Dragan jest skończonym bucem, widziałam to już po obejrzeniu pierwszego wykładu z jego udziałem, choć trzeba przyznać, ze tłumaczy doskonale. Nadęty arogant, jasne że jest wyznawcą czystego materializmu i deprecjonuje znaczenie filozofii w nauce. Wojewódzki fizyki z gaciami w kroku tongue_out Meissner to inna liga, widać że jest mniej ograniczony, z bardziej otwartym umysłem. A ks. Heller to już w ogóle uosobienie pokory, skromności i prostoty (przynajmniej jeśli chodzi o fizykę, bo wykłady filozoficzne to już wyższa szkoła jazdy)
          Ostatnio natrafiłam też na wykład innego fizyka, młody taki, dośc dobrze tłumaczył rzecz średnio wytłumaczalną "na jabłkach", czyli nierówności Bella, bardzo mi się podobało, zwłaszcza wnioski (a raczej fakt, że je wysłowił, za co pewnie ominie go jakiś awansik na UJ czy innym UW)
          • a23a23 Re: A w mechanike kwantowa? 11.02.20, 22:35
            dramatika napisał(a):

            > Nadęty arogant,
            > jasne że jest wyznawcą czystego materializmu i deprecjonuje znaczenie filozofii
            > w nauce.

            A jakie jest znaczenie filozofii w nauce? Albo inaczej, w jaki sposób filozofia (jak rozumiem nauki) przyczynia się do postępu w konkretnych dziedzinach nauki?
    • al_sahra Re: A w mechanike kwantowa? 11.02.20, 19:36
      milamala napisała:

      > W mechanike kwantowa wierzycie?

      A w to się ”wierzy” albo ”nie wierzy”? Mechanika kwantowa to jest zbiór narzędzi matematycznych pozwalających opisać zjawiska fizyczne. Czy to jest dobre narzędzie? Fizycy uważają, że sprawdza się dla sporego zakresu zjawisk i ja im wierzę smile.
      • sta-fraszka Re: A w mechanike kwantowa? 11.02.20, 20:19
        al_sahra napisał(a):

        > milamala napisała:
        >
        > > W mechanike kwantowa wierzycie?
        >
        > A w to się ”wierzy” albo ”nie wierzy”? Mechanika kwantowa to jest zbiór narzędz
        > i matematycznych pozwalających opisać zjawiska fizyczne. Czy to jest dobre narz
        > ędzie? Fizycy uważają, że sprawdza się dla sporego zakresu zjawisk i ja im wier
        > zę smile.


        Dziekuje uprzejmie. Mialam to samo pisac.

        Sprawdza sie to sie sprawdza. Przestanie sie sprawdzac, rozszerzymy narzedzie i tyle.


        --
        A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu
        ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji. — Andrzej Sapkowski

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka