Dodaj do ulubionych

Kinia R., lat tsynaście pisze w pamietniczku

11.02.20, 12:02

Yebłam big_grin
Najpierw streszczenie z Pigout:
W sobotę miałem spotkanie ustawkowe z tej aukcji na WOŚP, gdzie wystawiłem swoje towarzystwo, co nie. Było nas pięciu (w każdym z nas inna krew). Uderzylismy do stejkowni, zjedliśmy i wypiliśmy wszystko co mieli, następnie przenieśliśmy się na kwadrat do ziomeczka, gdzie ogladaliśmy śmieszne filmiki na jutubie i osuszyliśmy barek do ostatniej kropelki, po czym wezwałem Uber-Redziego, co by mnie podrzucił na chatę i o szczęście niepojete -> na trasie od furtki do Redzówkowego -Tico w gazie, znalazłem 50 groszy (uj tam, że wczesniej zgubiłem e-szluga za 200). Normalnie nalepszy wieczór ever i nawet się zastanawiałem, czy z życia da się wycisnąć jeszcze więcej? I wtedy wchodzi ona, Pani maruda, niszczycielka dobrej zabawy i pogromczyni dziecięcych usmiechów -> Kinga Rusin.

Czytaliście relacje Kini z oscarowego wypadu do Hollyłódź? Nie? To lepiej nie czytajcie, jeśli nie chcecie skończyć z refleksją, że wasze życie jest szare jak papier toaletowy z recyklingu. Albo whateva, streszcze wam, żebyście poczuli mój ból.

Otóż Kinia jak już odebrała Oscara to wbiła do takiego jednego fancy klubu, na prywatne after party dla 200 największych gwiazd świata. Przykładowo Clint Eastwood i Bruce Willis też próbowali się tam wbić, z tym że na krzywy ryj, więc skończyło się na tym, że ochrona cofnęła ich jeszcze na bramkach.

Na szczęści Kinia o takie rzeczy nie musi się martiwć i wnieśli ją w lektyce. No i ledwo wbiła do środka, a już jakaś babeczka ją zaczepia i mówi: "Hello, from the other side", na co Kinia zaczyna ją odganiać, jak końską muchę, bo z plebsem nie gada... a tu suprajsik i jak się bliżej przyjrzała, to ogarnęła, że to jej psiapsióła Adel. I jak już się zorientowała, kto to, to wyjechała z takim body szejmingiem:

- Ooo stara, totalnie cię nie poznałam. Przyznaj się, ile zrzuciłaś? Pewnie ze 30 kilo, co, bo jesteś chuda jak przecinek hehe

W tym miejscu Adel zaczęła męczyć Kini bułę, żeby zdjęła buty i ubrała takie same kapciuszki, jak ona. Kinia wtedy pomyślała, że ktoś tu chyba z głodu zwariował i wymyśliła na szybko ściemę pt. "Sorka Adele, ale chyba zostawiłam żelazko na gazie, więc musze lecieć", po czym udawała, że wychodzi, a tak naprawdę poszła do swojej drugiej ziomalki Rihanny. Chwile sobie pogadały o Piotrku Kraśce i drugim sezonie "Pułapki", wtem do Kini podbija Jay - Z i mówi tak: "Kinia cho na parkiet, nauczę cię kozackiego układu tanecznego". No i poszli w tany, niestety okazało się, że dla Kini ogarnięcie kroków do "Kaczuszek" jest zbyt skomplikowane i po 4 godzinach dała sobie spokój.

I właśnie na ten moment czyhała Bjonse, która momentalnie podbiła do Kini, ale zamiast nawrzucać jej, że przez 4 godziny obtańcowuje jej chłopa, powiedziała tylko: "Kurła, myślałam, że zrobię szał moją welurową suknią, ale ty mnie totalnie zaorałaś swoim brokatowym garniakiem. Gdzie się takie cuda kupuje?".Kinia już miała jej powiedzieć, że to z darów dla powodzian, bo przecież oficjalnie wyrzekła się zakupów, jednak nie zdążyła, bo akurat Leoś DiCaprio chwycił ją za rękę i porwał do Poloneza (tańca, nie samochodu). I tak tańczą przytuleni, wtem Kinia zdaje sobie sprawę, że od dłuższego czasu obcina ją Brandley Cooper i puszcza oczko... na co Kinia odsyła mu minę pt. "Plażo proszę, za wysokie progi".

Chwilę później spostrzega, że na sąsiedniej sali P.Diddy rozkręca konkret karaoke, więc kieruje się w jego stronę, mijając po drodze zblazowany klan Kardashianek, jednak na ostatniej prostej natrafia na Charliez Theron, która mówi: "Yo Kinia, chcesz kawałek pizzy, bo akurat mam ze sobą karton z Dominium?". Kinia na to: "Gluten? Zawriowałaś? ... albo w sumie slajsa zmieszczę".

I nawet nie zdążyła go do końca przeżuć, a tu już atakuje ją Taiki Waititi w towarzystwie Lany del Rey i pyta, czy Kinia ma chwilę, żeby pogadać o Jezusie, tfu wróć o JoJo Rabbit. Kinia na to, że od biedy może pogadać, byle szybciorem, bo w kolejce na audiencje czekają jeszcze Margot Robbie, Adriana Lima, Jessica Alba, Reese Whiterspoon‪,‬ Jeff Bezos, Timothe Chalamet i Spike Lee. Generalnie taka orka z tym plebsem, że do hotelu zajechała dopiero o 7 rano.


A teraz dla chętnych wpis Kini już zdaje się usunięty z jej FB:

m.eonline.com/news/1121740/adele-wins-for-best-party-guest-at-2020-oscars-after-parties
Pani po 50.pisze jak egzaltowana nastolatka (on na mnie spojrzal! A Charlize powiedziała do mnie „chcesz?”), role pamiętniczka spełnia w obecnych czasach fejsbuk a fotka ewidentnie albo nie była zrobiona po party mimo zakazu(kto o 7 rano po koksowo alkoholowej imprezie tak wyglada?) albo panią poniosła fantazja.

--
Cien años de soledad
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka