Dodaj do ulubionych

Szef idiota, odzywać się czy nie?

11.02.20, 20:24
Mój szef to idiota, emerytowany pies. Zawsze musi byc jego racja, a czasami takie głupoty mówi że szkoda gadac, wymyśla sytuacje ktore nigdy nie miały miejsce - ale w pracy 70 osób i nikt mu nie powie że to bzdura. Audytorka powiedziała że wszystko wyszło dobrze a on później mówi że wszystko wyszło źle i do niczego się nie nadajemy. Jak się zaproponuje jakis pomysł to najpierw go wysmieje a jak chwile pomyśli to najlepsze co powie że nie jest wcale taki głupi. Na zebraniach nikt się nie odzywa bo po co, co poniektórzy jak powiedzieli co myśleli to pozniej z płaczem wychodzą ze spotkania sam na sam. Zwalniać juz za bardzo nie może bo większość ma umowę na czas nie określony, a i nie ma ludzi chętnych do nas do pracy - chcieli zatrudnić 10 osób, to ledwo 6 zdołali. W tamtym roku 11 osób się zwolniło.
Jutro będzie omawianie audytu i nie wiem czy cos mówić, czy dac sobie spokój. Od audytorki wiemy że moja zmiana wyszła bardzo dobrze, on jutro pewnie stwierdzi inaczej. A facet tak naprawdę w ogóle się nami nie zajmuje, jedynie audyty wylapują nasze błędy ktore często robimy parę miesięcy - teraz było wszystko ok. Rozmowy sam na sam się nie boję, milcze wtedy bo wszystko co nie powiem to źle, do płaczu mnie nie doprowadzi bo go nie szanuje ani nie jest dla mnie żadnym autorytetem. Nie przyjmuje żadnych tłumaczeń, propozycji, co sobie sam umysli tak ma byc i kropka.
Opłaca się odzywać? W sumie to nic nie zmieni... Ale jak się nikt nie odezwie to będzie myślał że ma rację, jak się ktoś odezwie to też będzie tak myślał bo go wysmieje. Kiedyś na zebraniu na koniec zapytał się o pytania, jak się pojawiły to po dwóch stwierdził że to juz koniec nie ma o czym gadac.
Obserwuj wątek
      • kajda28 Re: Szef idiota, odzywać się czy nie? 11.02.20, 21:01
        Ma szefa nad sobą, mobbing i gnębienie jest na pewno, ja osobiście nie doswiadczyłam tego, raz tylko jak powiedzialam że jestem za jednym rozwiązaniem to za trzy zdania stwierdził że tylko głupi może się na to zgodzić i zaraz stwierdził żebym wracała do pracy - juz nie pamietam czy powiedział dlaczego.
        Myślę że jakby choć jedna osoba zaczęła mówić o mobingu to by się wiecej odezwało. Kiedyś napisalam nawet post i porównałam tą sytuacje do sytuacji żony alkoholika.
        Prezes wie jaki on jest, ale załatwia mu dużo innych rzeczy, generuje oszczędności a nawet zarobek więc nic nie robi. Sam prezes powiedział że szef w ogóle nami sie nie zajmuje tylko robi wszystkie te inne rzeczy.
        A ile razy szef miał fochy na nas wink
        • ajaksiowa Re: Szef idiota, odzywać się czy nie? 12.02.20, 06:49
          Współczuję dziada ,jeśli sytuacja bardzo ci€ przygnębia to albo zmień pracę albo zacznij mówić to co my$lisz licząc si€ z możliwo$cią odejścia(bo możesz nie mieć życia)😒

          --
          ....jak się wyłapie tego,który jest wrażliwy,zamknięty,i mu się dogryzie,to się zyskuje w grupie.Czasem też poniżam.Żeby przypomnieć:wiecie,nie jestem pedałem....,,
    • triismegistos Re: Szef idiota, odzywać się czy nie? 12.02.20, 07:59
      Nie odzywać się, szukać nowej pracy. Chyba, ze dobrze płaci a ty masz nad wyraz wysoki poziom wywalenia na wpływy otoczenia, wtedy nie odzywać się i robić swoje.

      --
      Jeśli siedzisz gdzieś na ławeczce, a nagle jakiś nieznajomy siada obok ciebie, po prostu spójrz na niego i spytaj:
      - Przyniosłeś pieniądze?
    • solejrolia Re: Szef idiota, odzywać się czy nie? 12.02.20, 08:12
      Współczuję...
      Co robić? Zależy jaki masz charakter.

      Jeśli potrafisz olać gościa, i robic swoje, to ok.
      Jeśli męczy cię to, to chyba powinnas jednak poszukac innej pracy.

      Bo na przykład ja na pewno nie wytrzymalabym w takiej atmosferce.
      Znam siebie.
      U mnie problem jest taki że z każdym takim dupkiem, z wywalonym ego w kosmos, prawie natychmiast wchodzę w dyskusję i konfrontacje. Choćbym nie wiem jak się hamowała, to jest po prostu silniejsze ode mnie. Taką mam naturę i nie jestem w stanie tego zmienić (Czasem na tym wygrywam a czasem nie. Tak 50/50)

      --
      Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
    • kajda28 Re: Szef idiota, odzywać się czy nie? 12.02.20, 09:28
      Odpowiadając na wszystkie odpowiedzi, na szczęście nie mam za duzo kontaktów z szefem, czasami raz na miesiąc go spotkam "po drodze" kończy sie na dzien dobry i tyle. Praca jest fajna bo ludzie są fajni.
      Kiedyś tez sie dużo odzywałam bo tak mam, po jakiejś wtopie, gdzie wszystko co nie powiedziałam było złe, a później miałam wypominki że ja na nich krzyczałam, stwierdziłam że trzeba z nimi jak niepełnosprawnymi, teraz nic nie mowie, czasami zapytana odpowiadam że nie wiem co mam powiedzieć i tyle. Wszelkie tłumaczenia obróci przeciwko Tobie, potrafił powiedziec że rozmowa jest protokółowana a nie dac później nic do podpisania, ochrzanic po raz kolejny za cos co było kilka miesięcy temu a międzyczasie dał awans i podwyżkę.
      Ale jak się nic nie mówi to daje się mu do zrozumienia że ma racje a my jesteśmy głąby... Ale jak rozmowa nic nie daje... To czy warto się denerwowac?
    • netlii Re: Szef idiota, odzywać się czy nie? 12.02.20, 14:26
      Jeżeli zachowujesz odporność na jego patologiczny system zarządzania zespołem na wzór Jarka K. i nie jest to dla Ciebie uciążliwe psychicznie, kasa się zgadza, godziny akceptowalne to bym została. Fakt, że powinno sie zaprotestować w imieniu swoim i zespołu to oczywiste, przyzwoitość tak nakazuje. Tylko, że niektórzy mogą wykazać syndrom sztokholmski i w przypadku zastosowania odpowiedzialności zbiorowej przez psychola (dajmy na to obcięcie 30% premii kwartalnej wszystkim) obarczyć Ciebie odpowiedzialnością za toksyczną atmosferę wewnątrz firmy, retorycznie pytając "po co żeś się odzywała?". Tak się formuje niewolnika. Tłumaczenia mogą być w zespole różne, bo kredyt, bo żłobek, bo zajęcia dodatkowe dziubdziusiów, zawsze znajdzie sie powód dla którego powinnaś schować głowę w piasek i nie drażnić kochanego chlebodawcy.
    • koronka2012 Re: Szef idiota, odzywać się czy nie? 12.02.20, 17:38
      Proponowałabym nagrywać występy pana, ot tak na wszelki wypadek.

      A czy się odzywać czy nie - to już kwestia indywidualna (zaplecze, możliwość zmiany pracy itd).

      Można poprosić o omówienie konkretów - w końcu audyt to nie jest coś, co się kwituje "wszystko do dudy" tylko są konkretne zalecenia/uwagi i tego należałoby się domagać jeśli ma się coś poprawić. Tak, czasem korpo metody są skutecznetongue_out

      Zresztą - może warto jednak przebić się wyżej z problemem. Dziadyga może i jest cenny dla firmy, ale na szefa się nie nadaje. Ale przecież nie jest to wybór albo-albo. Czemu nie zrobią z niego jakiegoś eksperta ale bez zarządzania ludźmi? nie musi być od razu dyrektorem żeby robić to, za co prezes go docenia.
      • bistian Re: Szef idiota, odzywać się czy nie? 12.02.20, 18:31
        woman_in_love napisała:

        > Isc do szefa wyzszego, powiedziec ze tamten i tak robi cos innego, ch..a wie o
        > waszej pracy a tylko dezorganizuje wam czas i zaproponowac siebie na to stanowi
        > sko. A tamten niech zostanie jakims kierownikiem jednoosobowego dzialu.


        Już Cię lubię! big_grin To jest najprostsze i najszybsze rozwiązanie.
        Ale, do tego trzeba mieć jaja wink
    • bistian Re: Szef idiota, odzywać się czy nie? 12.02.20, 18:28
      To nie jest Twoja wina, to jest Wasza wina. Jesteście, jak gumka od majtek, nawet nie kalesony. 70 osób? big_grin Gdybyście się wzięli w garść, gostek by chodził po ścianach i większość czasu siedział w WC big_grin
      Właśnie odbyłem skuteczną próbę mobbingu na mobberze. Bardzo się zdziwił, gdy zastosowałem jego metody na nim samym, o czym, poinformowałem dosadnie. Osiągnąłem sukces, zrobił się miły i sympatyczny, dociekał przyczyny. big_grin Wszystko wyjaśniłem, jak głupkowi. Szukał problemów w moim życiu rodzinnym big_grin
      Na jakiś czas mam luz, potem trzeba powtórzyć zabieg. Ale ja się nie szczypię, kryminaliści kiedyś odpuścili, bo wyczuli, że nie żartuję i jeśli będzie trzeba, nie cofnę się przed konfrontacją.

      Wy też musicie być razem i zdecydowani, niewiele potrzeba i gostek będzie płakał.
    • mikams75 Re: Szef idiota, odzywać się czy nie? 12.02.20, 19:25
      a cos ci da odzywanie sie, czy tylko sprowokuje do jezdzenia po tobie?
      zalezy Ci na tej pracy? Masz szanse na inna, lepsza? Czy ta praca ma jakies zalety, poza pensja?
      Ale mysle, ze bym olala goscia, jesli to czy sie odezwiesz czy nie, nie ma zadnego znaczenia to po co sobie nerwy psuc.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka