Dodaj do ulubionych

wzmożenie moralne i usamozwańczy sędziowie

13.02.20, 08:38
Czytam sobie wątki, czasem piszę...
Ostatnio przeczytałam wątek kia5. Dziewczyna ma problem - toksyczna i roszczeniowa matka, choroba psychiczna matki która może być niebezpieczna dla otoczenia, i cierpienie w młodości, z drugiej strony własna rodzina, własne życie, powinności względem matki, swojej rodziny, poczcie winy, instynkt samozachowawczy... itp. mix straszliwy. Usiłuje znaleźć jakieś rozwiązanie, aby wszystkim w miarę dogodzić i nie zniszczyć siebie przy okazji.
Dziewczyny radzą jej, podtrzymują na duchu. Ale tez pojawia się stado moralizatorów, którzy nie znając sprawy i nie chcąc jej poznać piszą jej - że karma wraca (jaka karma whf), że oni to się matką zajęli (pytanie czy tez tak chorą i z takimi doświadczeniami), że jest podła, że jej dzieci ja oddadzą nie patrząc na nic, że że że...
Oczywiści gęby wycierają sobie... empatią.
I ma takie pytanie o poranku - jak można być takim gno...jem, zeby kogoś jeszcze celowo wbijać w ziemię mając miłosierdzie na ustach. Kim trzeba być, by tak się zachowywać...?
Problem nie jest odosobniony, kia5 podała jako przykład, choć to zjawisko moralnego sku...syństwa dotyczy większej ilości przypadków.
Obserwuj wątek
    • chicarica Re: wzmożenie moralne i usamozwańczy sędziowie 13.02.20, 11:26
      Empatią srempatią. To ludzie którzy czują, że mają moralną rację i w dodatku przekonani są, że inni powinni działać wg ich przekonań. Coś w rodzaju tzw. obrońców życia poczętego.
      Do tego dochodzi cała ta maryjkowa otoczka kulturowa, kult matki i rodziny. Porzygać się można.
      NIKT, absolutnie nikt nie ma obowiązku poświęcać własnego bezpieczeństwa i zdrowia psychicznego w imię opieki nad matką, która zamieniła i nadal zamienia ich życie w koszmar. I to tej dziewczynie należałoby się traktowanie z odrobiną empatii, a nie ciosanie kołków na głowie w imię jakichś chorych przekonań.


      --
      ---
      Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
    • agonyaunt Re: wzmożenie moralne i usamozwańczy sędziowie 13.02.20, 12:08
      Akurat ten wątek był polecany, więc dotarł do ludzi spoza kręgu ematki, więc pełno w nim nicków, o których nikt tu wcześniej nie słyszał i których pewnie nigdy już nie zobaczymy.
      A kto się tak zachowuje? Ktoś, kto albo sam nie przeżył czegoś podobnego i nie wie z czym to się wiąże, albo właśnie ktoś kto przeżył i uważa, że skoro on sam się poświęcił to i inni powinni (bo inaczej to będzie dla niego jakaś wielka niesprawiedliwość). I trolle. Ogólnie mało empatyczne prymitywy.
    • lily_evans11 Re: wzmożenie moralne i usamozwańczy sędziowie 13.02.20, 12:18
      Moja ciotka została z poważnie chorym mężem, sama też już stara, kasy tyle, że w sumie można by zapłacić codziennie opiekunce za przychodzenie, ale zawsze z jakimś tam uszczerbkiem dla poziomu życia. Opiekunka była więc dorywczo. Dzieci daleko, zresztą relacji z ojcem prawie nie miały, całe życie zapiep.rzał na nie za granicą. I też obserwowałam mojej mamy wzmożenie moralne - że jak ona może mówić o mężu coś tam, coś tam, jak ona może podnieść głos, pokłócić się itp. Wujek właśnie umarł. Kto najbardziej cierpi? No moja matka. Wdowa wszystko "nie tak" przeżywa - bo właściwie to już chyba nie przeżywa, ale czuje ulgę za siebie i za niego.
      Mnie po prostu słabo się zrobiło, nie chciałam słuchać tej opowieści, wyłączyłam się dość niegrzecznie.
      Czy moja matka jest gnojem? No nie jest. Natomiast ma świetnie rozwinięty mechanizm budowania sobie złudzeń na własny temat, że jaka to ona by była wspaniała i dzielna w danej sytuacji (co wynika zresztą z pewnych psychologicznych zaszłości). I jest to zarazem doskonały sposób na podnoszenie sobie samopoczucia.
      O to samo chodzi tym najświętszym i najmądrzejszym w forumowych dyskusjach. O poczucie się lepszą, mądrzejszą, szlachetniejszą. Widocznie na co dzień nie mają powodów do takiego samopoczucia.
      Przepraszam, że się wcinam z moją historią, ale od lat nic mnie tak nie dobiło życiowo, a sprawa świeża.

      --
      Zginę, jeśli się obejrzę

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka