Dodaj do ulubionych

(Nie)przypadkowe spotkania po latach

15.02.20, 12:05
Temat dla wielu niezręczny i wstydliwy, więc anonimowość zrozumiała smile Mianowicie przypadkową bądź nie spotkania po wielu latach z ludźmi, którzy kiedyś byli wam bliscy, a później albo całkowicie zdechło, albo znajomość bardzo się rozluźniła, albo w ogóle została zerwana w burzliwych okoliczność. Wiadomo, chodzi głównie o facetów, ale nie tylko - przyjaciółki, rodzina, bliżsi znajomi.

U mnie był toksyczny związek 8-letni. Na szczęście bez ślubu, dzieci, kredytów, więc jedyne koszty jakie poniosłam przy ewakuacji, miały wymiar emocjonalny. Było ciężko, było źle, prawie 2 lata dochodziłam do siebie. I prawie 10 lat po rozstaniu przypadkiem spotkałam go w centrum Gdańska (oboje pochodziliśmy i mieszkaliśmy w Warszawie) latem. Ja z mężem, małym dzieckiem i kolejnym w drodze, on z mocno nieatrakcyjną panią, na oko 5-8 lat starszą ode mnie i od niego (jesteśmy rówieśnikami) i kilkunastoletnim dzieckiem. Ewidentnie nie jego. Skinęłam głową, powiedziałam "cześć - przywiało nas do Trójmiasta na lato", on zmieszany, ze spuszczoną głową wymamrotał coś w rodzaju "cześć, no tak, szkoda takiej pogody na Warszawę, miłego dnia" i przyspieszył. Mężowi szybko wyjaśniłam kto to, eksowi wyraźnie to spotkanie nie było w smak.

On zawsze celował w atrakcyjne, młodsze kobiety, pod koniec związku robił mi wyrzuty, że nie dbam o siebie, że nie jestem wystarczająco ładna, a skończył - no właśnie tak. Nie mam już do niego żalu, jest tylko wspomnieniem, nie życzę mu źle, ale z drugiej strony miałam złośliwą satysfakcję, że trafił na taką kobietę z przychówkiem i aż się uśmiechałam pod nosem do końca dnia na to wspomnienie. Wiem, nie świadczy o mnie to najlepiej, ale co można poradzić na swoje emocje.

Miałyście podobną złośliwą satysfakcję w życiu? A może w zupełnie inny sposób przebiegały u was takie spotkania?
Obserwuj wątek
    • mona-taran Re: (Nie)przypadkowe spotkania po latach 15.02.20, 12:27
      Ja mam taką przypadłość, że w ogóle nie zwracam uwagi na ludzi na ulicy. Mogłaby przemaszerować mi przed nosem królowa angielska i bym jej nie zauważyła. Dlatego nie mam takich wspomnień, jedynie czasem docierały do mnie głosy od wspólnych znajomych, że "znowu udawała, że mnie nie widzi" 😂
    • bo_gna Re: (Nie)przypadkowe spotkania po latach 15.02.20, 12:34
      W czasach szkolnych podobał mi się jeden chopak, bardzo długo i skrycie się w nim podkochiwałam, nie byłam jedyna, nawet jedna koleżanka chodziła do szatni wąchać jego kurtkę... Miał coś w sobie. Spotkałam go niedawno po długiej przerwie (około 12 lat). Jechał zdezelowanym rowerem, a wiózł jakiś złom... Zrobiło mi się przykro, fakt wiedziałam, że sobie lubił pić, był też bardzo wrażliwy. Nie poczułam satysfakcji, raczej miałam farta bo w pewnym momencie on jakby zaczął na mnie zwracać uwagę, tyle że ja wtedy rozpoczęłam już studia 130 km dalej.
    • jolie Re: (Nie)przypadkowe spotkania po latach 15.02.20, 12:39
      Nie będę kreować się na ostatnią sprawiedliwą, bo miewam takie chwile, gdy potrzebna jest mi 'ludowa sprawiedliwość' i sądzenie po pozorach, ale... no właśnie jest jednak we mnie niezgoda na ocenianie kobiet tylko przez to, jak wyglądają i muszę polecieć ematką😉 - może jednak ta kobieta wcale nie jest aż tak nieatrakcyjna, jak Ci się wydaje?
    • ritual2019 Re: (Nie)przypadkowe spotkania po latach 15.02.20, 13:08
      Wow. Po zlym, burzliwym zwiazku po zakonczeniu ktorego dwa lata dochodzilas do siebie zagadalas do niego? W dodatku ocenilas kobiete ktora widzialas przez kilkanascie sekund jako nieatrakcyjna fizycznie I dlatego ze z przychowkiem? A skad wiesz kim ona dla niego jest, albo kim byla ta mloda osoba im towarzyszaca? Poza tym moze kiedys celowal w atrakcyjne ale uznal ze jednak wazniejszy jest charakter? Zakladajac ze to byla jego partnerka to widocznie jest dla niego wystarczajaco atrakcyjna.
      Zastanawialas sie co on pomyslal o tobie? Moze uznal ze wygladasz staro, ze ciaze ci nie sluzy, ze twoj partner jest nieatrakcyjny? A moze poczul niesmak spotykajac cie i w dodatku zostajac przez ciebie zaczepionym? Wiesz, to dziala w obie strony. Czekasz teraz ze znajdzie cie ma FB?
    • disco-ball Re: (Nie)przypadkowe spotkania po latach 15.02.20, 13:38
      Miałam taka sytuacje z exem (krótki acz burzliwy związek). Po 10 latach mu odwaliło, znalazł mnie przez net i zapewniał, ze jestem miłością jego życia. Męczył mnie od czasu do czasu ale tylko wirtualnie. Po jakims czasie spotkaliśmy sie przypadkiem w restauracji. Jak mnie zobaczył, to go zamurowało, mnie trochę tez. Wstałam od stolika, zeby sie przywitać (niekoniecznie chciałam go poznawać z przyjaciółmi). Wtedy spojrzał na mój gigantyczny brzuch (8mc) i chyba dotarło, ze juz pozamiatane. Od tamtej pory juz sie nie odzywał.
    • hrabina_niczyja Re: (Nie)przypadkowe spotkania po latach 15.02.20, 13:55
      W życiu bym nie powiedziała cześć komuś przez kogo dochodziłam do siebie 2 lata. Satysfakcja? A z czego? Niepotrzebnie się na tym skupiasz. Ale poniekąd rozumiem. Tylko mi bardziej byłoby przykro, że ktoś mi poprzeczkę podwyższał, a koniec końców prowadza się z babą 7 lat starszą, z 5 włosami na głowie, udami jak u Pudziana i ubraną, że wieś śpiewa i tańczy. Ale jak to mówią, widocznie na taką tylko tego kogoś stać, bo przy innych wyłaziły panu kompleksy. Ciesz się tym co masz, a reszta niech się buja z kim chce i jak chce.
    • snakelilith Re: (Nie)przypadkowe spotkania po latach 15.02.20, 14:18
      Sorry, ale bardzo niesmaczne jest to co piszesz. Możliwe, że pan kiedyś celował w atrakcyjne, młode kobiety, z czego wynikał związek z tobą. Ale z czasem przejrzał na oczy i zakochał się w kobiecie z dobrym sercem, a nie kolejnej powierzchownej lasce, która ocenia ludzi po przypadkowym wrażeniu przy spotkaniu po latach. Nie wiesz nawet, czy to była jego przyjaciółka/żona i nie wiesz jak potoczą się twoje losy, gdy będziesz w jej wieku. Może jak posypie się twoje małżeństwo i będziesz chciała ułożyć sobie życie z kimś innym, to jakaś młoda pinda oceni cię tak samo. Życie bywa przewrotne i brutalne, raz już tego doświadczyłaś, więc powinnaś być ostrożna z wyrokami.

      --
      http://s19.rimg.info/465add77b59cebdc25f7ad6c03cc2f4a.gif
    • mikams75 Re: (Nie)przypadkowe spotkania po latach 15.02.20, 14:24
      nie wpadlabym na to, zeby sobie poprawiac humor niska ocena bab eksow.
      A oni mogli caly wieczor tez byc w swietnym nastroju mowiac, ze ciaza ci nie sluzy, siwe wlosy ci wychodza, dziecko zezowane/z marnymi wlosami/brzydko ubrane/inne (niepotrzebne skreslic) a twoj maz ma to czy tamto i zle mu z oczu patrzy.
      • snakelilith Re: (Nie)przypadkowe spotkania po latach 15.02.20, 14:47
        Do tego nie wiemy, czy pan faktycznie tak źle trafił. Może zawsze mu chodziło o niezobowiązujący związek oparty na seksie i nie celuje dziś już w kobiety w wieku optymalnym do zakładania rodzinnego gniazda, bo wie z doświadczenia, że z tego są tylko kłopoty. I patrząc na autorkę wątku mógł pomyśleć z ulgą, że go to na szczęście ominęło.

        --
        http://s19.rimg.info/465add77b59cebdc25f7ad6c03cc2f4a.gif
    • solejrolia Re: (Nie)przypadkowe spotkania po latach 15.02.20, 14:57
      Chciałam napisać, że nie, nie miałam podobnej sytuacji
      suspicious
      Ale dobra, przypomniało mi się, raz było coś takiego big_grin
      Pewien niedorobiony chłopak, z gatunku totalnie nieżyciowy "dyzio marzyciel", utruł mi niewielki fragment mojego życia, i go pogoniłam. Niemal natychmiast związał się ze znacznie mniej atrakcyjną dziewczyną. Ale to mnie nie ruszyło, nic a nic. Za to w jakich okolicznościach ich razem zobaczyłam- oj tak: No kłócili się z sobą, ona na niego krzyczała, a on leciał za nią jak piesek.
      Było to komiczne, i rzeczywiście dało mi malutką satysfakcję. big_grin



      --
      Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
    • chatgris01 Re: (Nie)przypadkowe spotkania po latach 15.02.20, 15:23
      Mojego eksa ostatnio widziałam prawie 25 lat temu, jak go definitywnie wywalałam z mojego życia, i mam nadzieję go już nigdy w życiu nie ujrzeć (jak widzę na ulicy kogoś podobnego, kto mógłby nim być, to mam dreszcze). Wkrótce po tym szukał jeszcze kontaktu, zostawiał nr telefonu u sąsiadów, z wieścią, że ma jakąś nową laskę-było mi to totalnie obojętne. Niech sobie będzie z kim chce, byle nie ze mną.

      --
      https://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
    • przepio Re: (Nie)przypadkowe spotkania po latach 15.02.20, 16:06
      W latach szczenięcych byłam z chłopakiem, którego na pewno kochałam bardziej niż on mnie. Ale po zerwaniu zdecydowanie zyskałam w jego oczach, zresztą próbował mnie odzyskać gdy miałam już męża i dziecko. I po 20 latach nadal mnie idealizuje i przy przypadkowych spotkaniach patrzy slimatymi oczami. Nie powiem-sprawiało mi to przyjemność.
    • mysiulek08 Re: (Nie)przypadkowe spotkania po latach 15.02.20, 16:59
      Wprawdzie bedac w PL nie spotkalam ex'a ale to czego sie dowiedzialam co sie znim dzialo i dzieje, absolutnie bylo miodem na moja dusze tongue_out karma sie po prostu wypelnila w tysiacu procentach, z opowiesci osob zaprzyjaznionych wynikalo, ze raczej bym go na ulicy nie poznala i dobrze

      tak, jestem zlym czlowiekiem tongue_out

      --
      Dlaczego TO zrobiłeś???człowieku

      Ludzkość musi wyginąć! MUSI!
    • serei Re: (Nie)przypadkowe spotkania po latach 15.02.20, 17:18
      typowe opowiadanie " ja jestem boginią a on jest zerem", ocenianie czyjegoś wyglądu, związku po kilku sekundach jest denne, jesteś pewna, że to Nie ty byłaś cholerą w tym związku? no mam nadzieję, że Twoje kiepskie ego zostało połechtane po tym spotkaniu. Szkoda chłopa, że Cię spotkał

      --
      Sygnaturka była za długa
    • snakelilith Re: (Nie)przypadkowe spotkania po latach 15.02.20, 17:31
      I jeszcze jedna refleksja, co w macie z ośmieszania swoich eksów i dopisywania im najgorszych cech? Przecież same sobie takich wybrałyście. Same z siebie robicie więc looserki. Ja mam kilku eksów, ale wolę myśleć, że to byli fajni faceci. Nie było nam po drodze, nie układał nam się związek, czasem było nieprzyjemnie i wybuchowo, ale przecież coś mi się kiedyś w nich podobało, więc życzę im jak najlepiej, tym bardziej, że sama jestem teraz z tym, który lepiej do mnie pasuje.

      --
      http://s19.rimg.info/465add77b59cebdc25f7ad6c03cc2f4a.gif
        • cauliflowerpl Re: (Nie)przypadkowe spotkania po latach 15.02.20, 18:21
          Mój był BARDZO fajny, ale się zepsuł po jakimś czasie. I to cholernie się zepsuł, na skrajnie-prawicowo.
          Aczkolwiek totalnie mi zwisa, z kim się spotyka i czy w ogóle się spotyka.
          Miałam jedynie dziką satysfakcję jak wyczytałam w gazecie, że firma, w której pracował splajtowała, ale to na zasadzie "ojej, a to Cię karma dopadła".
      • jolie Re: (Nie)przypadkowe spotkania po latach 15.02.20, 17:37
        Ja przyznam, że jeśli facet, w którym byłam kiedyś zakochana i coś razem tworzyliśmy, przy przypadkowym spotkaniu udawałby, że mnie nie widzi/nie zna, to źle bym się poczuła. Choć ja nie otrzymuję kontaktów z byłymi facetami, raczej zawsze paliłam most (bo i okoliczności rozstania były dla mnie bolesne). Ale to dotyczy w sumie tylko dwóch mężczyzn.
    • lwica_24 Re: (Nie)przypadkowe spotkania po latach 15.02.20, 17:41
      Nie. Zupełnie nie. Miałam w liceum i na studiach chłopaka. Wszyscy byli pewni, ze się pobierzemy. Stało się jednak inaczej. Gdzieś tam nie było nam po drodze, żadnych awantur, kłótni po prostu zdechło. Potem każde z nas załozyło rodziny. On się rozwiódł i powtórnie ożenił. Z młodą i atrakcyjna dziewczyną.
      No i spotkaliśmy się po latach. Nie wiem czy przypadkowo czy mnie znalazł, co nie było trudne.
      Jesteśmy kumplami.
      Czasem widujemy się we czwórkę, dwa razy wyjechaliśmy razem na urlop.
      Tak, jego obecna żona jest 15 lat ode mnie młodsza, atrakcyjna i..... co z tego.
    • bo_gna Re: (Nie)przypadkowe spotkania po latach 15.02.20, 21:24
      Może właśnie trafił na najwspanialszą kobietę na świecie, jej dziecko jest geniuszem, on ma najlepszy możliwy seks, a twojemu facetowi spodobały się jej cycki. Widać, że cię dalej to boli, chyba do końca tego nie przerobiłaś, skoro tak oceniasz powierzchownie obcą tobie kobietę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka