Dodaj do ulubionych

Urządzanie domu a gust małżonków?

15.02.20, 15:36
Macie podobny gust ze współmałżonkiem, jeśli chodzi o wystrój wnętrz, czy różnicie się i to bardzo? Jak wówczas rozwiązujecie np taki problem - wy chcecie kolor ścian pastelowy, stonowany a mąż słoneczny pomarańcz.
Obserwuj wątek
    • solejrolia Re: Urządzanie domu a gust małżonków? 15.02.20, 16:04
      Kolory wybieram ja. Po serii kolorowych ścian (szalone to było wink ) jak nadeszła moda na szarości i biel we wnetrzach, to tutaj faktycznie musiałam męża przekonywać, ale udało się, zwłaszcza w kontekście białej stolarki, z której wszyscy jesteśmy zadowoleni.
      Także mąż częściowo przejął upodobania po mnie. A jesli podoba nam się coś innego to pozwala się przekonać do mojej racji. Przy czym to ja śledzę trendy, ale to on ma smykałkę i dobre oko, i potrafi projektować od strony praktycznej, więc zwykle wszystko jest dogadane i moje pomysły nie są w oderwaniu od jego gustu (i umiejętności) .



      --
      Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
      • solejrolia Re: Urządzanie domu a gust małżonków? 15.02.20, 16:05

        Ale raz mąż mocno się postawił:
        ja chciałam dywan w typie wzór perski, on- geometryczny wzór w szarościach (do mieszkania nowoczesnego, minimalistycznego jak ulał). Kupiliśmy oba dywany, przymierzyliśmy w pokoju, i ten dywan, który mąż wybrał jeszcze tego samego wieczoru mąż odwiózł do sklepu wink


        --
        Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
        • solejrolia Re: Urządzanie domu a gust małżonków? 15.02.20, 16:29
          O stolarce pisząc miałam na myśli, że wymienialiśmy niedawno drzwi na białe- bardzo dobry wybór!
          Białe drzwi, model klasyczny, ja je po prostu kocham.
          I o niebo łatwiejsze do utrzymania w czystości niż poprzednie (ciemne, drewniane, z szybkami, brrr)

          A wcześniej wymienialiśmy okna z ciemno mahoniowych, drewnianych, chciałam, zeby wewnatrz były białe ( a brązowy na zewnątrz musiały być). Też dobry wybór, bo białe ramy pięknie rozświetliły wnętrza.

          Natomiast ściany - białe owszem, ale nie wszędzie ,
          np w salonie jedna ze ścian jest ciemnoniebieska/szary denim, a sypialni jedna ze ścian jest ciemnoturkusowa/szmaragdowa.
          I ta biel bardzo dobrze harmonizuje z dębową podłogą, czy raczej ciemnymi meblami. (mamy sporo starych, drewnianych mebli)


          --
          Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
          • solejrolia Re: Urządzanie domu a gust małżonków? 15.02.20, 16:30
            Białe meble mam wyłącznie w łazience, ale blat, półka, wieszaki- są dębowe. I inne dodatki typu pudełko na drobiazgi, też drewniane, wiec też wszystko z sobą pasuje.
            Nie odczuwa się, że tej bieli jest za dużo.

            --
            Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
    • aqua48 Re: Urządzanie domu a gust małżonków? 15.02.20, 16:09
      My mamy zupełnie różny,, tzn ja mam gust do urządzania wnętrz, mąż wcale, ale jakoś metodą łagodnej perswazji pokazywania, że coś z czymś kompletnie nie pasuje oraz odpuszczania jeśli można, bo niekiedy ma dobry pomysł, udaje mi się zazwyczaj postawić na moim smile Najgorsze jest to że mąż nie zdaje sobie sprawy, że np do pomieszczenia o długości trzech metrów za nic nie wstawi mebla o długości 2,7 metra tak żeby jeszcze drzwi się otwarły...
    • eliszka25 Re: Urządzanie domu a gust małżonków? 15.02.20, 16:17
      mamy zbliżony gust. jeśli na czymś mi bardzo zależy, to forsuję i najczęściej stawiam na swoim, a jeśli nie jest to dla mnie jakoś bardzo ważne, to idziemy na kompromis albo mąż wybiera. największy rozdźwięk był pomiędzy podłogami. mężowi podobały sie płytki w całym domu, a ja nie chciałam nigdzie poza łazienką i kuchnią, ewentualnie korytarzem. próbowałam go przekonać, że płytki są zimne, ale twierdził, że przy ogrzewaniu podłogowym nie ma to znaczenia. aż pewnego razu odwiedziliśmy znajomych jakoś wczesnym latem. mają płytki na podłodze w salonie. pogoda była taka, że ogrzewanie nie było już potrzebne, ale nie było upałów. po tej wizycie mąż mi sie przyznał, że zmarzły mu stopy i wtedy zmienił zdanie na temat płytek w salonie wink
    • mrs.solis Re: Urządzanie domu a gust małżonków? 15.02.20, 16:42
      Z kolorem scian nie bylo problemu. Pomalowalam mieszkanie w takim kolorze jak mi sie podobal 😀 On jesli chodzi o kolory za bardzo nie decyduje, bo widzi je inaczej. Jedyne na co mam zgrzyt to obraz, ktory kupil . mi sie on nie podoba , bo traci kiczem, ale narazie wisi, a ja staram sie na niego nie patrzec. Meble wybieramy wspolnie i na szczescie nasze gusty tu sie nie roznia. Stylu Ludwika XVI bym nie strawila.

      --
      http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
    • szara.myszka.555 Re: Urządzanie domu a gust małżonków? 15.02.20, 17:08
      Małżonek na szczęście ma świadomość, że gustu nie ma - szczególnie jeśli chodzi o wnętrza.
      Jakby sam wybierał cokolwiek, to będzie to wyglądać tragicznie i suma sumarum nawet jemu samemu się nie będzie podobać. Dlatego też pozostawia takie decyzje mnie. Twierdzi, że dobrze się czuje w wybranych przeze mnie aranżacjach.

      Ja mam podobny problem z ciuchami - nie umiem wybrać, nie mam gustu. Dlatego proszę o pomoc kogoś, kto się na tym zna (np. kumatą koleżankę), albo kopiuję zestawy z netu/gazet, które wyglądają sensownie.
    • kosmos_pierzasty Re: Urządzanie domu a gust małżonków? 15.02.20, 17:12
      Momentami się zgadzamy, ale nie zgadzamy się też co do niektórych ważnych kwestii. Właściwie to jest dla nas problem nierozwiązywalny. Konkretnie ja lubię styl rustykalny, ludowe akcenty, sielski i eklektyczny, a mąż niekoniecznie, delikatnie mówiąc. Ja uwielbiam książki, mąż najchętniej by się ich pozbył, albo przynajmniej pochował do szaf (tu mogę iść na kompromis, choć mnie to nie zachwyca). Szczęśliwie zgadzamy się np. co do drewna, oboje lubimy naturalne, oboje lubimy też rośliny. Kuchnia wyszła kompromisowo, ale b. ok, właśnie eklektyczna - taka trochę loftowa z elementami folku. Choć mąż by te elementy chętnie wyeliminował smile
    • mrs.solis Re: Urządzanie domu a gust małżonków? 15.02.20, 17:13
      Z kolorem scian nie bylo problemu. Pomalowalam mieszkanie w takim kolorze jak mi sie podobal 😀 On jesli chodzi o kolory za bardzo nie decyduje, bo widzi je inaczej. Jedyne na co mam zgrzyt to obraz, ktory kupil . mi sie on nie podoba , bo traci kiczem, ale narazie wisi, a ja staram sie na niego nie patrzec. Meble wybieramy wspolnie i na szczescie nasze gusty tu sie nie roznia. Stylu Ludwika

      --
      http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
    • hamerykanka Re: Urządzanie domu a gust małżonków? 15.02.20, 17:23
      Ja tez sie zastanawiam. Bo ja wole minimalistyczny, a moj przyjaciel-wrecz przeciwnie-antyki.
      Tak wiec po przeprowadzeniu corki do innego, wiekszego pokoju (nastolatka musi miec przestrzen), dostanie pokoj gdzie moze robic sobie wszystko, lacznie z kolekcja zegarow na scianach, reszta domu pozostanie minimalistyczna. Facet bedzie mial swoja 'jaskinie".

      --
      Jak za posiadanie penisa będą przyznawać rentę, to ja będę wtedy honorować wyjaśnienia "czego ty oczekujesz, to przecież facet".by falka32
      • hamerykanka Re: Urządzanie domu a gust małżonków? 15.02.20, 18:00
        problem tez jest taki, ze on lubi ciemne, nasycone kolory-ciemna czeriwne, ciemna zielen, kiedy ja wole piaskowe i 'pustynne". A ten pokoj pomaluje sobie jak zechce.

        --
        Jak za posiadanie penisa będą przyznawać rentę, to ja będę wtedy honorować wyjaśnienia "czego ty oczekujesz, to przecież facet".by falka32
    • thea19 Re: Urządzanie domu a gust małżonków? 15.02.20, 17:53
      zazwyczaj mąż ma taki sam gust jak żona, mój zabrany na zakupy potrafił przebierać, wybierać, niekoniecznie właściwie. Gdy ja sama wybierałam i stawiałam go przed faktem dokonanym, to nie protestował. Mój tata miał sypialnię w kolorze róż barbie, nie protestował, mój mąż ma wrzosowy róż, mój brat też bardzo podobny - żaden nie jęczał na wybory małżonek. Panowie hetero najczęściej mają gdzieś kolor kanapy czy zasłonek.
    • asia_i_p Re: Urządzanie domu a gust małżonków? 15.02.20, 21:06
      Ja mam w wystroju pomieszczeń gust raczej bierny niż czynny - czyli jak ładne, to potrafię docenić. Więc jak teraz rozmawiamy o remoncie kuchni, to mąż się z córką kłóci o kolory i materiały, a ja im przypominam, że mam mieć dość szafek, żeby oprócz kuchennych rzeczy schować też plastyczne.

      --
      The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
    • waleria_s Re: Urządzanie domu a gust małżonków? 16.02.20, 00:34
      Nie ma gustu mój partner. Do wnętrz, ubrań, może nie jest totalnym abnegatem, ale dobrze też nie jest. wink Mocno bałagani. Uznałam, że odpuszczam, mieszkanie jest minimalistyczne, zwykłe, co mi po super meblach, dodatkach, durnostrojkach, jak on bałagani, rozrzuca. By być uczciwą- sama też nie palę się do sprzątania i utrzymywania porządku.
    • yuka12 Re: Urządzanie domu a gust małżonków? 16.02.20, 00:54
      Gusta nam się czasem zupełnie rozjeżdżają. Szukamy wtedy albo kompromisu (jedna ściana słoneczny pomarańcz, reszta ścian w pastelach), albo ważymy, która opinia jest bardziej praktyczna. Niestety mąż ma tendencję do kompulsywnych zakupów czy decyzji pod wpływem chwili, nie zawsze widząc długofalowo. Potem muszę to jakoś upraktyczniać 🙄.

      --
      "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
      • ulla_cebulla Re: Urządzanie domu a gust małżonków? 16.02.20, 01:24
        Ha ha, byłam dzisiaj we włoskiej restauracji, gdzie para właścicieli najwyraźniej zastosowała kompromis. Pół pomieszczenia pomalowane na coś a la brudny róż, jakieś kapelusze, portrety Audrey Hepburn, suszone kwiaty i milon fajansiarskich popierdółek, a na przeciwko tego dwie ściany w stylu rasowo macho-kibolskim, szaliki, telewizory, czarna skóra.. . Efekt piorunujący smile)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka