Dodaj do ulubionych

Czy neomarksisci wierzą w to, że można pozbawić

22.02.20, 12:32
ludzi zdrowego rozsądku i oduczyć logicznego myślenia? 🤔

--
"Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie."
Psalm 23
Obserwuj wątek
      • j_malec Re: Czy neomarksisci wierzą w to, że można pozbaw 22.02.20, 12:49
        Jak to jacy neomarksiści ? Popatrz co robi PIS, to zauważysz że są oni takim właśnie neomarksistami. Najlepsze jest to że w części swojego elektoratu już wyrugowali zdrowy rozsądek i mocno pracują nad oduczeniem ich logicznego myślenia. I niestety widać że to im się udaje.
      • livia.kalina Re: Czy neomarksisci wierzą w to, że można pozbaw 22.02.20, 12:52
        Pewnie jakiś neomarksista zesłany przez kosmitów i zakopany w ziemi za czasów dinozaurów. Teraz się uaktywnił i próbuje oduczyć ludzi logicznego myślenia. Skutkiem ubocznym jest zmiana flory bakteryjnej u osób nie neurotypowych.

        --
        super_hetero_dyna:
        "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
        • woman_in_love Re: Czy neomarksisci wierzą w to, że można pozbaw 22.02.20, 13:36
          Związek Sprawiedliwych – utopijno-komunistyczna organizacja o nastawieniu chrześcijańskim, utworzona w 1836 r.. Swe cele formułowała następująco: "Chcemy wolności i pragniemy, aby wszyscy ludzie na kuli ziemskiej byli wolni jak my, aby nikt nie był uprzywilejowany lub upośledzony, lecz aby wszyscy na równi dzielili ciężary, trudy, radości i rozkosze, to znaczy: aby żyli we wspólnocie". Dla uzasadnienia tego programu Weitling (jeden z głównych twórców ruchu), w swym dziele "Evangelium der armen Sünder" (1843) odwoływał się do Biblii.

          W 1847 r. pod wpływem Karola Marksa i Fryderyka Engelsa przekształcił się w Związek Komunistów.

          To chyba można, skoro to była organizacja o korzeniach chrześcijańskich big_grin.
              • dramatika Re: Czy neomarksisci wierzą w to, że można pozbaw 22.02.20, 18:16
                > Albo lepiej bolszewizm

                Nie, bolszewizm miał wiele wspólnego z marksizmem, a nawet neokarmsiszmem - bolszewicy mieli nawet swoją rewolucję seksualną (skonczyła się w ciągu 20 lat totalną degrengoladą społeczeństwa: gwałty, kiła itd).
                PiS to prędzej sanacja niż komunizm/bolszewizm, ale w dzisiejszym rozumieniu najblizej mu do socjalizmu, co nie dziwi, bo jesteśmy w końcu w UE.
                • 1matka-polka Re: Czy neomarksisci wierzą w to, że można pozbaw 22.02.20, 18:27
                  "Nie, bolszewizm miał wiele wspólnego z marksizmem"

                  Takie ematki oświecone, że ty jako jedyna zwróciłaś na to uwagę, że głupoty piszę.


                  "bolszewicy mieli nawet swoją rewolucję seksualną (skonczyła się w ciągu 20 lat totalną degrengoladą społeczeństwa: gwałty, kiła itd)."

                  Pamiętam jak o tym pisałaś, kiedy pare oświeconych ematek stwierdziło, że za komuny to panował purytanizm w sferze seksu a nie wiedziały, że wynika to z tego, że podjęto próbę wprowadzenia swobodę seksualnych i nie powiodła się 🤣

                  --
                  „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
    • alicia033 Re: Czy neomarksisci wierzą w to, że można pozbaw 22.02.20, 13:53
      ty, matekpolek, sam jesteś żywym dowodem na to, że to to jak najbardziej możliwe, wcale nie trzeba w to wierzyć, wystarczy cię poczytać.


      --
      "Do wierzących, jazda samochodem"
      "Zawsze jak wsiadam do samochodu odmawiam krotka modlitwe.Wiem,ze nie raz zawierzenie uratowalo mi/nam zycie.Jak kiedys jadac na slasku, ruszajac na zielonym, kierowca z lewej z ogromna predkoscia wjechal na czerwonym i smignal nam przed maska.[...] I wiele innych pomniejszych." (ortografia oryginalna by mama.nygusa)
    • gyubal_wahazar Re: Czy neomarksisci wierzą w to, że można pozbaw 22.02.20, 14:03
      Dokładnie tak. Patrz bzdety z istnieniem dziesiątków płci i wybieraniem jej sobie nawet codziennie, albo z tym że poza fizjologicznymi, nie ma różnic między kobietą a mężczyzną. O nachalnej indoktrynacji dzieci przez środowiska LGBTQRSTUIOP, czy tępieniu ich krytyki, pod lewackim wymysłem 'mowy nienawiści' nawet nie wspominam
      • gyubal_wahazar Re: Czy neomarksisci wierzą w to, że można pozbaw 22.02.20, 14:06
        > Czy neomarksisci wierzą w to, że można pozbawić ludzi zdrowego rozsądku i oduczyć logicznego myślenia?

        Nie inaczej. A co najgorsze, w dużym stopniu im się to udaje. I będzie udawało, póki nie wymrze pokolenie przedinternetowe, czyli chłonące jak kania dżdż, płynącą z telewizorni lewacką indoktrynację
        • dramatika Re: Czy neomarksisci wierzą w to, że można pozbaw 22.02.20, 14:28
          "I będzie udawało, póki nie wymrze pokolenie przedinternetowe"

          Jesteś naiwny. Myślisz, że lewacy nie korzystają z internetu? Co więcej, wszystko wskazuje na to, że jeszcze za naszego życia wszystko, co niemarksistowskie, będzie traktowane jako zakazane prawem szerzenie teorii spiskowych. Już obecnie, aby nie narażać się na bana na YT, musisz przestać używać okreslonych słów i wyrażeń, żeby nie wytropił cię "antyfaszystowski" algorytm wbudowany w jutuba. Żeby chodziło tylko o pojedyncze słowa - banują wszystkich, którzy nie wypowiadają się w okreslony, dozwolony sposób. Ci, to co ogaraniają nie są banowani, ale powoli ich kanały zaczynają przypominać komunikację za pomocą szyfrów i bynajmniej wcale nie chodzi o przekazywanie jakichś zakazanych treści, tylko normalne komentowanie rzeczywistości, tyle że pozbawione poprawności politycznej.
          • gyubal_wahazar Re: Czy neomarksisci wierzą w to, że można pozbaw 22.02.20, 14:38
            Zgadzam się z tym co piszesz, ale mam wrażenie, że nie dostrzegasz lub pomijasz przewagę neta nad TV.
            Ile znasz kanałów tv gdzie piętnuje się neomarksizm ? Bo ja nie znam żadnego.
            Ile znasz takich miejsc w necie ? Nie wiem jak ty, ale ja całkiem sporo.

            Stąd wniosek, że przy całej lewackości gugla czy fejsa, w necie można znaleźć wiele miejsc gdzie można dowiedzieć się czym jest konserwatyzm i prawica, a czym komunizm i lewica.

            Nie podzielam też twego pesymizmu, że gugiel czy fejs przestaną indeksować, czy zbanują strony prawicowe. Wtedy zejdą one do darkneta, albo pojawi się wyszukiwarka stron prawicowych.

            Jak znam życie i gugiel i fejs są tego świadomi, więc nie palą się do tak radykalnego kroku, tym bardziej że oczywiste jest, że na skutek ich akcji, popularność takich stron szybko wzrośnie
            • dramatika Re: Czy neomarksisci wierzą w to, że można pozbaw 22.02.20, 15:32
              "Jak znam życie i gugiel i fejs są tego świadomi, więc nie palą się do tak radykalnego kroku"

              Owszem, ukręciliby na siebie bicz. Ostatecznie są firmami, które mają zarabiać, a ideologia im służy tylko do zwiększania zysku. Wyszło to ostatnio przy okazji koncepcji UE, aby wprowadzać ostrzejsze algorytmy cenzurujące (pod pretekstem ochrony praw autorskich) i zdaje się, ze google się pokapowało, że mniej przez to zarobi.
              Zobaczymy jak będzie, bo to walka na poziomie mocarstw - mamy kapitalistyczne mocarstwo google i mamy marksistowską UE. Chęć zysku może wygrac, ale może być też tak, że znajdzie się kasa, aby kapitalistów przekupić w imię dobra ludzkości, które może być realizowane tylko w przefiltrowanej, marksistowskiej rzeczywistości.

              Póki co YT banuje kanał "Wojna Idei" za film potępiający ideologię faszyzmu, bo jakaś cenzorska ameba umysłowa wzięła słowa o tym, ze faszyści chcieli mordowac komunistów, za nawoływanie do mordowania komunistów tongue_out Tak więc JUŻ TERAZ sytuacja jest zasadniczo tragiczna.
              • gyubal_wahazar Re: Czy neomarksisci wierzą w to, że można pozbaw 22.02.20, 15:55
                A to dobre, nie wiedziałem o tym

                > Zobaczymy jak będzie, bo to walka na poziomie mocarstw - mamy kapitalistyczne mocarstwo google i mamy marksistowską UE.

                Gugiel to w ogóle ciekawy przypadek, bo niby ikona kapitalizmu a mieszcząca się w jednym z najbardziej lewicowych stanów. I jak było widać dwa temu, trzymają się lewackiej doktryny, bo wyrzucili z roboty bardzo bystrego inżyniera, który nie zgodził się z feministyczną mantrą, że powodem małej ilości kobiet-inżynierów jest dyskryminacja. To wszystko co przeskrobał
                • dramatika Re: Czy neomarksisci wierzą w to, że można pozbaw 22.02.20, 16:11
                  > trzymają się lewackiej doktryny

                  Tylko dlatego, ze to przynosi większe zyski. Lewicowe słodkopierdzenie lepiej wchodzi w ucho, więc ma więcej kliknięć, cała filozofia. Cukier i Gugiel w życi mają ideologię.
                  Nie jest też tak, że banują tylko prawicę - lewicowe skrajne odchyły też lecą. Oczywiscie różnica jest, bo banują w zasadzie każdą prawicę, a lewicę tylko jak ostro przegnie, ale wszystko po to, aby wyrównać przekaz do najlepiej klikalnego budyniowatego mainstreamu, który co do zasady ma lewackie podstawy.
          • 1matka-polka Re: Czy neomarksisci wierzą w to, że można pozbaw 22.02.20, 14:45
            "Ci, to co ogaraniają nie są banowani, ale powoli ich kanały zaczynają przypominać komunikację za pomocą szyfrów i bynajmniej wcale nie chodzi o przekazywanie jakichś zakazanych treści"

            Myślę, że ta cenzura korzystnie wpłynie na myślenie u odbiorcow, którzy po raz kolejny przypomną sobie jak bogaty jest język i jak kreatywnie można używać różnych figur stylistycznych do przekazywania swoich myśli między wierszami😎

            --
            "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
            • dramatika Re: Czy neomarksisci wierzą w to, że można pozbaw 22.02.20, 16:02
              "Myślę, że ta cenzura korzystnie wpłynie na myślenie u odbiorcow, którzy po raz kolejny przypomną sobie jak bogaty jest język i jak kreatywnie można używać różnych figur stylistycznych"

              Generalnie masz rację, ale ja jestem zniechęcona, bo w praktyce to tak pięknie nie wygląda. Mam na myśli pewien konkretny kanał i tam akurat robi się z tego ciężka do słuchania słodkopierdząca papka, gdzie zastrzeżenia, zaklinanie się itd. zaczynają wypałniać sporą częsć przekazu. Zanim facet dojdzie do tego, ze np. wywalanie z roboty za poglądy uważa za złe, przez 15 minut zapewnia, że kocha wszystkich ludzi, oni kochają go, że absolutnie wcale nie opowiada się za konkretną opcją polityczną/ideologiczną itd. Ta autocenzura w praktyce jest niestrawna.
              Czekam z utęsknieniem aż normalne kanały wejdą na inną platformę.
              • 1matka-polka Re: Czy neomarksisci wierzą w to, że można pozbaw 22.02.20, 16:41
                "gdzie zastrzeżenia, zaklinanie się itd. zaczynają wypałniać sporą częsć przekazu. Zanim facet dojdzie do tego, ze np. wywalanie z roboty za poglądy uważa za złe, przez 15 minut zapewnia, że kocha wszystkich ludzi, oni kochają go, że absolutnie wcale nie opowiada się za konkretną opcją polityczną/ideologiczną itd. Ta autocenzura w praktyce jest niestrawna."

                Chyba każdy jutuber zaczyna od takiej litanii, w nadziej ze ochroni to jego dude przed politpoprawnymi, socjaljustiswariorami i innymi świrami, którzy postanowili skoczyć z dachu na łeb, bo pan z jutuba im kazał.

                --
                Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
                Mark Twain
                • dramatika Re: Czy neomarksisci wierzą w to, że można pozbaw 22.02.20, 15:50
                  "No ale powiedz co myślisz o hermafrodytyzmie albo tym zespole niewrażliwości na androgeny. Bo to w sumie ciekawsze"

                  Przestań bredzić, bo wszyscy wiemy, że dżenderyzm pozwala na wybór płci (spośród kilkudziesięciu) niezależnie od budowy ciała i hormonów. Gdyby chodziło tylko kwestię nadania płci hermafrodycie czy osobie o zaburzonej gospodarce hormonalnej, to nikt by nie robił z tego żadnej sprawy. A obecnie na zachodzie bywa tak, że w kiblu dla facetów (jeśli wyjątkowo nie są wspólne) mamy woreczki na zużyte podpaski.
                • majenkir Re: Czy neomarksisci wierzą w to, że można pozbaw 22.02.20, 15:53
                  Woman, nikt tu nie pisze o hermafrodytach. Mowa jest o tych idiotach (nie mozna wkleic linku, wiec kopiuje).
                  [i]Here are all of them listed alphabetically with a description:
                  Abimegender: a gender that is profound, deep, and infinite; meant to resemble when one mirror is reflecting into another mirror creating an infinite paradox.
                  Adamasgender: a gender which refuses to be categorized.
                  Aerogender: a gender that is influenced by your surroundings.
                  Aesthetigender: a gender that is derived from an aesthetic; also known as videgender.
                  Affectugender: a gender that is affected by mood swings.
                  Agender: the feeling of no gender/absence of gender or neutral gender.
                  Agenderflux: being mostly agender except having small shifts towards other genders making them demigenders (because of the constancy of being agender).
                  Alexigender: a gender that is fluid between more than one gender but the individual cannot tell what those genders are.
                  Aliusgender: a gender which is removed from common gender descriptors and guidelines.
                  Amaregender: a gender that changes depending on who you’re in love with.
                  Ambigender: defined as having the feeling of two genders simultaneously without fluctuation; meant to reflect the concept of being ambidextrous, only with gender.
                  Ambonec: identifying as both man and woman, yet neither at the same time.
                  Amicagender: a gender that changes depending on which friend you’re with.
                  Androgyne: sometimes used in the case of “androgynous presentation”; describes the feeling of being a mix of both masculine and feminine (and sometimes neutral) gender qualities.
                  Anesigender: feeling like a certain gender yet being more comfortable identifying with another.
                  Angenital: a desire to be without primary sexual characteristics, without necessarily being genderless; one may be both angenital and identify as any other gender alongside.
                  Anogender: a gender that fades in and out but always comes back to the same feeling.
                  Anongender: a gender that is unknown to both yourself and others.
                  Antegender: a protean gender which has the potential to be anything, but is formless and motionless, and therefore, does not manifest as any particular gender.
                  Anxiegender: a gender that is affected by anxiety.
                  Apagender: a feeling of apathy towards ones gender which leads to them not looking any further into it.
                  Apconsugender: a gender where you know what it isn’t, but not what it is; the gender is hiding itself from you.
                  Astergender: a gender that feels bright and celestial.
                  Astralgender: a gender that feels connected to space.
                  Autigender: a gender that can only be understood in the context of being autistic (POSSIBLE TRIGGER WARNING).
                  Autogender: a gender experience that is deeply personal to oneself.
                  Axigender: when a person experiences two genders that sit on opposite ends of an axis; one being agender and the other being any other gender; these genders are experienced one at a time with no overlapping and with very short transition time.
                  Bigender: the feeling of having two genders either at the same time or separately; usually used to describe feeling “traditionally male” and “traditionally female”, but does not have to.
                  Biogender: a gender that feels connected to nature in some way.
                  Blurgender: the feeling of having more than one gender that are somehow blurred together to the point of not being able to distinguish or identify individual genders; synonymous with genderfuzz.
                  Boyflux: when one feels mostly or all male most of the time but experience fluctuating intensity of male identity.
                  Burstgender: and gender that comes in intense bursts of feeling and quickly fades back to the original state.
                  Caelgender: a gender which shares qualities with outer space or has the aesthetic of space, stars, nebulas, etc.
                  Cassgender: the feeling of gender is unimportant to you.
                  Cassflux: when the level of indifference towards your gender fluctuates.
                  Cavusgender: for people with depression; when you feel one gender when not depressed and another when depressed.
                  Cendgender: when your gender changes between one and its opposite.
                  Ceterofluid: when you are ceterogender and your feelings fluctuate between masculine, feminine, and neutral.
                  Ceterogender: a nonbinary gender with specific masculine, feminine, or neutral feelings.
                  Cisgender: the feeling of being the gender you were assigned at birth, all the time (assigned (fe)male/feeling (fe)male).
                  Cloudgender: a gender that cannot be fully realized or seen clearly due to depersonalization/derealization disorder.
                  Collgender: the feeling of having too many genders simultaneously to describe each one.
                  Colorgender: a gender associated with one or more colors and the feelings, hues, emotions, and/or objects associated with that color; may be used like pinkgender, bluegender, yellowgender.
                  Commogender: when you know you aren’t cisgender, but you settled with your assigned gender for the time being.
                  Condigender: a gender that is only felt during certain circumstances.
                  Deliciagender: from the Latin word delicia meaning “favorite”, meaning the feeling of having more than one simultaneous gender yet preferring one that fits better.
                  Demifluid: the feeling your gender being fluid throughout all the demigenders; the feeling of having multiple genders, some static and some fluid.
                  Demiflux: the feeling of having multiple genders, some static and some fluctuating.
                  Demigender: a gender that is partially one gender and partially another.
                  Domgender: having more than one gender yet one being more dominant than the others.
                  Duragender: from the Latin word dura meaning “long-lasting”, meaning a subcategory of multigender in which one gender is more identifiable, long lasting, and prominent than the other genders.
                  Egogender: a gender that is so personal to your experience that it can only be described as “you”.
                  Epicene: sometimes used synonymously with the adjective “androgynous”; the feeling of either having or not displaying characteristics of both or either binary gender; sometimes used to describe feminine male identifying individuals.
                  Espigender: a gender that is related to being a spirit or exists on a higher or extradimensional plane.
                  Exgender: the outright refusal to accept or identify in, on, or around the gender spectrum.
                  Existigender: a gender that only exists or feels present when thought about or when a conscious effort is made to notice it.
                  Femfluid: having fluctuating or fluid gender feelings that are limited to feminine genders.
                  Femgender: a nonbinary gender which is feminine in nature.
                  Fluidflux: the feeling of being fluid between two or more genders that also fluctuate in intensity; a combination of genderfluid and genderflux.
                  Gemigender: having two opposite genders that work together, being fluid and flux together.
                  Genderblank: a gender that can only be described as a blank space; when gender is called into question, all that comes to mind is a blank space.
                  Genderflow: a gender that is fluid between infinite feelings.
                  Genderfluid: the feeling of fluidity within your gender identity; feeling a different gender as time passes or as situations change; not restricted to any number of genders.
                  Genderflux: the feeling of your gender fluctuating in intensity; like genderfluid but between one gender and agender.
                  Genderfuzz: coined by lolzmelmel; the feeling of having more than one gender that are somehow blurred together to the point of not being able to distinguish or identify individual genders; synonymous with blurgender.
                  Gender Neutral: the feeling of having a neutral gender, whether somewhere in between masculine and feminine or a third gender that is separate from the binary; often paired with neutrois.
                  Genderpunk: a gender identity that actively resists gender norms.
                  Genderqueer: originally used as an umbrella term for nonbinary individuals; may be used as an identity; describes a nonbinary gender regardless of whether the individual is masculine or feminine leaning.
                  Genderwitched: a gender in which one is intrigued or entranced by the idea of a p
              • asia.sthm Re: Czy neomarksisci wierzą w to, że można pozbaw 22.02.20, 15:13
                gyubal_wahazar:
                > możliwość dowolnego wybrania jednej z kilkudziesięciu płci, ..

                widac jak bardzo cie to przeraza, nie wiesz ktora wybrac na dzisiaj, masz watpliwosci, za duzo do wyboru....

                Mam tak samo jak wejde na internetowa strone z ciuchami, butami, torebkami - za duzy wybor i tylko glowa rozboli.

                --
                - Halo, pralnia?
                - Sralnia, k... Ministerstwo Kultury, słucham.(podobno autentyczne)
    • gyubal_wahazar Re: Czy neomarksisci wierzą w to, że można pozbaw 22.02.20, 16:18
      Dzięki cytatowi Majenkir, oto dowód dla którego elgebeciarze uważają innych za kompletnych (Ustawa o zakazie mowy nienawiśc, DzU z dnia). Pierwsza z listy płeć:

      'Abimegender: a gender that is profound, deep, and infinite; meant to resemble when one mirror is reflecting into another mirror creating an infinite paradox.'

      Abimegender: płeć tak dogłębna, głęboka i nieskończona, że przypomina lustro odbijające się w innym lustrze, tworząc paradoks nieskończoności smilesmilesmile

      Błagam, niech ktoś mi jak 6-latkowi dowiedzie, że to się trzyma kupy choć w 5%. No dobra, za dużo wymagam, choćby w 1%

        • gyubal_wahazar Re: Czy neomarksisci wierzą w to, że można pozbaw 22.02.20, 16:31
          Pochodzi stąd i jako źródło wskazuje tumblr.

          paradigmsanddemographics.blogspot.com/2019/09/how-many-genders-are-there-in-2019.html?_sm_au_=iHVWJP55Z8DjSS0QML8tvK34L00HF

          Nie mam tam konta, a logować mi się nie chce, ale fejs już 6 lat temu dawał przy rejestracji do wyboru ponad 70 płci

          www.telegraph.co.uk/technology/facebook/10930654/Facebooks-71-gender-options-come-to-UK-users.html

          Może ktoś wie, czy wg doktryny LGBTQITD jest jakiś twardy limit posiadania iluś płci jednocześnie ?
          Bo jeśli nie, to już przy kilkunastu mogłoby się okazać, że co człowiek to inna płeć (a ściśle - ich kombinacja)