Dodaj do ulubionych

Najdziwniejsze oświadczyny

25.02.20, 13:22
Było o najbardziej "odjechanych" randkach, o nietrafionych prezentach, o najbardziej skąpych partnerach, etc.,
ale o najbardziej oryginalnych oświadczynach - nie było.

Na "a" nic nie pamiętam, zaczynam od "b" - Borejkowie.
Chodzą sobie chłopak i dziewczyna, on jej opowiada o historii, aż w pewnym momencie ona mówi:
- A może byśmy się tak pobrali, Ignac?
- A wiesz, bardzo chętnie.
I zaczął jej opowiadać o zwyczajach weselnych w starożytnym Rzymie...
Obserwuj wątek
    • bi_scotti Re: Najdziwniejsze oświadczyny 25.02.20, 13:43
      Nie bardzo wiem czy o takie opowiesci Ci chodzi ale przypomnialas mi sytuacje sprzed dobrych kilku lat gdy to z mezem, Srednim i jego girlfriend ogladalismy wystawe w rodzaju "Treasures from Egypt" w naszej lokalnej Art Gallery of Ontario. Wystawa byla spora, duzo roznych "treasures", mnostwo zlota i bizuterii z roznych czasow, wszystko bardzo atrakcyjnie eksponowane. Wystawe zwiedzalismy w Valentine's Day smile No i w sali (malenkiej salce), w ktorej byl eksponowany jakis szalony diament (wielki, w wybitnie elaborate oprawie) mlody mezczyzna kleknal przed swoja ukochana, wyciagnal z kieszeni pudeleczko i sie przy wszystkich zwiedzajacych wielkim glosem oswiadczyl deklarujac, ze ona dla niego jak ten diament etc. etc. etc. Dziewcze nawet gdyby chcialo, to nie mialo szans powiedziec "nie", bo wszyscy wokol zaczeli bic brawo, nawet security odpuscil zachecanie zwiedzajacych do przechodzenia do nastepnej sali. Jakos tak milo sie zrobilo wszystkim smile Ktos sie tam potem pojawil z AGO i zaoferowal im roczny membership jako engagement gift - bardzo ladny gest Galerii. Najdziwniejsze te oswiadczyny zapewne nie byly ale definitely unforgettable … rowniez dla osoby kompletnie postronnej, jak ja big_grin Cheers.

      --
      "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
      Leonard Cohen
      • tairo Re: Najdziwniejsze oświadczyny 26.02.20, 18:00
        > Dziewcze nawet gdyby chcialo, to nie mialo szans powiedziec "nie", bo wszyscy wokol zaczeli bic brawo,
        > nawet security odpuscil zachecanie zwiedzajacych do przechodzenia do nastepnej sali. Jakos tak milo
        > sie zrobilo wszystkim

        Tak, zwłaszcza tej młodej kobiecie postawionej w sytuacji, gdzie nie miała szans odmówić ani nawet się zastanowić, musiało być bardzo miło.
      • lucyjkama Re: Najdziwniejsze oświadczyny 26.02.20, 20:16
        Ty naprawdę nie pamiętasz polskiego czy to taka maniera wtrącania obcych słów.? Cały czas mam wrażenie, że chcesz na każdym kroku podkreślać swoją światowość. Tylko to raczej nikomu nie imponuje, niestety...
        • bi_scotti Re: Najdziwniejsze oświadczyny 26.02.20, 22:48
          ga-ti napisała:

          > zastanawia mnie lekko, że w walentynki Twój syn umówił się z
          > dziewczyną i z mamusią. Trochę dziwne, piszę z perspektywy 'dziewczyny', ale i
          > mamusi synusia jednak też.

          smile Bo byla wystawa, na ktora wszyscy 4 (2 pary: ja z mezem + Sredni z girlfriend) chcielismy isc wiec poszlismy akurat 14 lutego. Sredni (rocznik 1987) i jego girlfriend sa ze soba od Grade 10 (mieli po 16 lat gdy stali sie para), mieszkaja ze soba od II roku studiow, "umawiaja" sie ze soba codziennie, np. w kuchni wink And now you know "everything" big_grin Cheers.




          --
          "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
          Leonard Cohen
    • princy-mincy Re: Najdziwniejsze oświadczyny 25.02.20, 14:02
      Slyszalam kiedys taka opowiesc- gosc mowi do swojej wieloletniej dziewczyny- kochasz mnie? Ona- tak. On- to mam dla ciebie prezent. I wyciaga pierscionek, wlozyl jej na palec i juz.
      Potem sie zastanawiala czy to byly zareczyny czy nie. Okazalo sie, ze on rozeslal wiadomosci do znajomych ze sie zareczyli. Ale nie bylo slow typu- wyjdziesz za mnie/ zostaniesz moja zona.
    • sumire Re: Najdziwniejsze oświadczyny 25.02.20, 15:03
      Niekoniecznie oryginalne, ale dziwne...
      Byłam kiedyś na służbowej kolacji zagranico, w miejscu z wielce atrakcyjnym widokiem. W pewnym momencie - gdy już jedliśmy - podszedł do nas jakiś gość i zapytał, czy możemy mu na 5 minut "pożyczyć" stolik, bo zaraz będzie pokaz fontann, a on chce się oświadczyć, a z naszego stolika fontanny lepiej widać niż z jego i oblubienicy.
      I tak oświadczył się nad na w połowie zjedzonymi posiłkami obcych ludzi, no ale w tle fontanny ładnie było widać.
    • mama-ola Re: Najdziwniejsze oświadczyny 25.02.20, 15:05
      Dzień po ślubie mojego kuzyna siedzieliśmy (tzn. całe kuzynostwo) w którymś z pokoi i gadaliśmy o wszystkim i o niczym. I wtedy chłopak kuzynki (siostry pana młodego) mówi: młoda, a może my byśmy też się hajtnęli? A ona: e, nie. W sumie 10 lat ze sobą chodzili, ale się nie hajtnęli.
    • sofia_87 Re: Najdziwniejsze oświadczyny 25.02.20, 15:39
      Na weselu znajomych, chłopak oświadczył się już pod koniec imprezy.
      Nie byłoby może w tym nic dziwnego ( xrobil to w miare dyskretnie, nie psul ludziom wesela) gdyby nie to, że oni się poznali kilka godzin wcześniej, a jego dziewczyna z jakiegoś tam powodu była nieobecna.
      Z tego co wiem, to kuzyn przyjaciółki, są od kilku lat szczęśliwym małżeństwem.

      Mój chłopak oświadczył mi się gdy byłam w klasie maturalnej, dla mnie to było dziwne, żadne z nas nie pochodzi ze środowiska gdzie tak wczesne małżeństwa są na porządku dziennym.
      Oczywiście nasz związek nie przetrwał mojej odmowy ☺
    • rycerzowa Re: Najdziwniejsze oświadczyny 25.02.20, 18:25
      No to jeszcze raz ja.

      1) Kiedyś (chyba na emamie?) czytałam, że jeden taki na weselu swego brata, w ramach toastu za Młodych, oświadczył się publicznie swej ukochanej. Było super, ale Młodzi wściekli, że ukradł im show.

      2) Koleżanka w chwili szczerości (po wódce) opowiadała, jak po pierwszym razie miała w oczach łzy wzruszenia i szczęścia. Na to chłopak z miną zbitego psa:
      - Nie płacz. Jak będziesz w ciąży, to się z tobą ożenię.
      W ciąży nie była, ale słowo się rzekło...

      3. Moja ciocia, przed wojną.
      Chłopak, fajny i przystojny, budował dom. Pomagał mu tylko brat, więc trochę mu zeszło.
      Na koniec przyszedł do cioci i spytał, czy pobieli mu i posprząta. Zgodziła się, w nadziei zarobku.
      Po skończonej robocie , on mówi, że zamiast jej zapłacić, pójdą z tymi pieniędzmi jutro do księdza dać na zapowiedzi.
      Poszli, żyli szczęśliwie 55 lat.
    • ludma Re: Najdziwniejsze oświadczyny 25.02.20, 18:33
      Wracałam kiedyś wieczorem do domu, naprzeciwko szedł chłopak, strasznie kichał. I zaczął szukać po kieszeniach chusteczki, ale nie mógł znaleźć. Przechodząc koło niego podałam mu bez słowa paczkę chusteczek i poszłam dalej. Wziął, wysmarkał nos i krzyknął za mną: "Ja się z panią ożenię!!!"
      Liczy się?
    • komorka25 Re: Najdziwniejsze oświadczyny 25.02.20, 18:33
      Znajoma studiowała w dość międzynarodowym towarzystwie i przeżyła bardzo intrygujące oświadczyny - mianowicie student z afrykańskiego kraju przyszedł do niej z ofertą małżeństwa, a kiedy taż znajoma zapytała go o powód propozycji odparł, że mu się jej światopogląd podoba.
    • dr.amy.farrah.fowler Re: Najdziwniejsze oświadczyny 26.02.20, 16:24
      Moi starzy byli na wycieczce na Santorini, piękne widoczki, zachód słońca w Oia, te sprawy, współuczestnik wycieczki się oświadczył dziewczynie... w jadącym autokarze.

      --
      – Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...)
      – To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera.
    • mama-ola Re: Najdziwniejsze oświadczyny 26.02.20, 18:58
      Moja koleżanka w latach 90. korespondowała w liceum z chłopakiem z Afryki poznanym na jakimś obozie. Chodziło o pisanie po angielsku. Taka była moda wtedy - wymieniać się adresami i pisać listy za granicę. Po kilku latach chłopak napisał, że ukończył szkołę, koleżanka może przyjechać i się pobiorą, a jak nie przyjedzie, to on się zabije. Nie była pewna, czy dobrze zrozumiała. Przyniosła ten list do klasy i w trójkę z koleżankami go czytałyśmy i próbowałysmy dociec, o co tu chodzi. Nigdy więcej mu nie odpisała.
    • tanebo2.0 Re: Najdziwniejsze oświadczyny 26.02.20, 19:10
      Ja oświadczyłbym się przed obserwatorium Grifffitha w Los Angeles o zachodzie słońca. Tylko nie mam komu...

      --
      Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
    • odnawialna Re: Najdziwniejsze oświadczyny 26.02.20, 20:38
      Koleżance, swoją drogą uroczej dziewczynie, ni stąd, ni zowąd oświadczył się w biurze jeden z pracowników. Normalnie, ona przy biurku, a on na kolana i pierścionek pod nos. Nie było między nic prócz relacji pracowych, żadnego spotkania poza biurem, żadnych bliższych rozmów.
      Koleżanka w szoku, odmówiła, na co gość się wściekł i zaczął na nią krzyczeć, że jak mogła odmówić! to jest chamstwo z jej strony po tylu spojrzeniach i sygnałach które mu wysyłała!
      • astomi25 Re: Najdziwniejsze oświadczyny 26.02.20, 21:32
        Najoryginalniejsze oswiadczyny o jakich slyszalam to:
        Chlopak pozyczyl samochod dziewczyny. Na kartce wielkiej napisal " wyjdz za mnie prosze", przyczepil na przednia szybe i poszedl tym samochodem przejechac sie tam, gdzie stoi radar.
        Ograniczenie bylo 70, dla pewnosci przejechal setka wink
        Auto na dziewczyne, wiec ona dostala mandat. Ponoc chwile zajelo jej zrozumienie, o co chodzi wink
        Ale sie zgodzila.

        Moi tesciowie. Tesc chcial poderwac tesciowa, wpadla mu w oku. Zaprosil ja na kolacje. Tesciowa odmowila, jako powod podala, ze nie umawia sie z nieznajomymi. Tesc na to: jaki nieznajomy! Ja bede przeciez mezem!.
        Tesciowa to rozbroilo i sie na te kolacje umowila.
        Po 6 tygodniach wzieli slub i tak sobie 50 lat razem juz zyja. wink Nie znam szczesliwszej pary.

        --
        Der Ossi ist schlau und stellt sich dumm, der Wessi macht es andersrum.
        smile
    • rycerzowa Re: Najdziwniejsze oświadczyny 26.02.20, 21:21
      Jeszcze mi się przypomniało.
      Koleżanka z akademika, miała chłopaka, często razem wpadali do jej rodziców, w małym miasteczku.
      Rodzice nie robili problemów, dawali im wspólny pokój, etc.
      Aż pewnego dnia, po przyjeździe, ku zaskoczeniu wszystkich, a najbardziej dziewczyny, on wyciąga
      skądś bukiet kwiatów i prosi RODZICÓW O RĘKĘ CÓRKI.
      Skonfudowany ojciec wydukał tylko :
      - A bierz pan...
    • stephanie.plum Re: Najdziwniejsze oświadczyny 26.02.20, 21:39
      narzeczeni udali się do jubilera razem, ona wybrała kamień (akwamaryn) i narysowała, jak jej zdaniem powinna wyglądać oprawa (obrączka z okrągłą oprawą oczka, i tyle, w jasnym złocie).

      kiedy było gotowe udali się razem po odbiór.
      jubiler wymienił cenę.
      narzeczony zaczął grzebać po kieszeniach, wyciągnął wszystko, co miał. nie wystarczyło.
      narzeczona dopłaciła...

      ale warto było, pierścionek jest piękny, jak kropla morskiej wody na piasku.

      --
      idę tam, gdzie idę
    • rosapulchra-0 Re: Najdziwniejsze oświadczyny 26.02.20, 22:41
      Byliśmy parą już siedem lat, mieliśmy troje dzieci i jakoś nigdy nie braliśmy pod uwagę tego, że się kiedykolwiek pobierzemy. Moja koleżanka, u której na Mazurach w jej letnim domu spędzaliśmy wakacje, uświadomiła nas, że bezpieczniej dla nas pod względem prawnym i majątkowym jest wziąć ślub.
      Wróciliśmy do domu, nawet długo nie dyskutowaliśmy na ten temat i postanowiliśmy następnego dnia pójść do urzędu i przynajmniej się dowiedzieć, jak się taki ślub załatwia. Pani urzędniczka poprosiła o nasze dowody, dała świstek do wypełnienia, ustaliła najbliższy wolny termin i sprawa została dogadana.
      Czyli żadnych oświadczyn w sumie nie było smile


      --
      Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
    • anahera Re: Najdziwniejsze oświadczyny 27.02.20, 06:55
      Znajoma podobno zapytala " nie uwazasz ze moze czas sie pobrac?" a pan odpowiedzial "no moze masz racje". I tak mniej wiecej wygladalo prawie 20 lat ich malzenstwa, po czym ona spytala "nie uwazasze ze ciagniecie tego jest bez sensu?" a on odpowiedzial "jak uwazasz". Autentyk. Sa 3 czy 4 lata po rozwodzie.
    • szarotka83 Re: Najdziwniejsze oświadczyny 27.02.20, 09:18
      Nie wiem czy to się liczy. Kiedyś na ulicy zaczepił mnie jakiś starszy pan pytając o drogę. Akurat szłam w tym samym kierunku wiec zaproponowałam, że go zaprowadzę. Tak sobie szliśmy i rozmawialiśmy, na koniec miesiąca elegancko podziękował i zaparat czy mam męża, bo on ma przystojnego syna i chętnie bym mnie widział jako swoją synową 😀
    • pyza-wedrowniczka Re: Najdziwniejsze oświadczyny 27.02.20, 09:46
      Ja byłam kiedyś w kinie. Lecą reklamy i nagle na ekranie filmik - amatorski, jak trochę pamiętniki z wakacji. Chłopak opowiada, jak to poznał swoją dziewczynę, gdzie byli na pierwszych wakacjach i inne takie. Ostatnia scena to chłopak pytający rodziców dziewczyny o rękę. Filmik się kończy, na salę wchodzi chłopak (wyszedł pod jakimś pretekstem) z kwiatami i oświadczyny. Wszyscy brawa itp. Ale sytuacja była dziwna.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka