Dodaj do ulubionych

Golonka w środę popielcową...

26.02.20, 16:09
wrzucona na grupie FB o obiadach. I afera, awantura. Bo jak tak można, bo to kraj katolików, obraza uczuć itd...serio oglądanie zdjecia miesa dzisiaj jest grzechem?? Nikt do jedzenia nie zmusza. A juz teksty o tym w jakim to katolickim kraju żyjemy...


--
"Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
Obserwuj wątek
    • araceli Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 16:23
      U mojej matki w pracy jedna babka rzucała się o kanapki z wędliną, które sprzedawała firma cateringowa. A bynajmniej nie była to jedyna opcja do wyboru... Pani miała problem, że w ogóle była taka opcja big_grin

      --
      Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
          • ira_08 Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 17:41
            Wigilię obchodzi jednak więcej osób niż post. Serio, ja nie wiedziałam, że dziś popielec. Wiesz, w przeciwieństwie do Wigilii nie jada się wtedy uroczystej kolacji, ludzie nie biorą urlopów, nie dają sobie prezentów, w dodatku nie ma stałej daty - łatwo przeoczyć.
            • lellapolella Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 18:28
              Dokładnie. Ja też nie miałam pojęcia, bo właściwie skąd? To chyba nawet nie jest stała data, tylko ileś tam dni przed ruchomymi świętami, nie?

              --
              Zanim piękno zniknie z tego świata, będzie jeszcze przez chwilę istnieć jako pomyłka. M. Kundera
                • alicia033 Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 19:20
                  frey.a86 napisała:

                  > Przecież jak się nie chodzi do kościoła, to się nie pamięta o takich rzeczach, bo niby po co.

                  cóż, to właśnie ten tak pogardzany przez co poniektórych (słabo osobiście wykształconych) bacground kulturowy. Niekoniecznie sama obchodzisz ale wiesz, dlaczego i kiedy wypadają ważne dla otaczającej cię istotnej części społeczności wydarzenia. A gdy poprzedza je tak uniwersalne świętowink), jak Tłusty Czwartek to w ogóle łatwizna.






                  --
                  black_halo napisała:
                  >Piłsudski to największa tragedia w polskiej historii a pomnik ma w każdej dziurze i się >go prawie na ołtarze wynosi jako symbol patriotyzmu.
                    • alicia033 Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 20:05
                      a Tłusty Czwartek przespałaś, aha.

                      --
                      45rtg o muzykach:
                      "Do czynności grania na instrumencie nie trzeba nic, poza sprawnością manualną i ewentualnie oddechową. Nawet słuch nie jest potrzebny, chyba że do skrzypiec, albo puzonu. Wciska się określone klawisze, albo progi i gra muzyka."
                  • frey.a86 Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 20:37
                    alicia033 napisała:


                    > cóż, to właśnie ten tak pogardzany przez co poniektórych (słabo osobiście wyksz
                    > tałconych) bacground kulturowy. Niekoniecznie sama obchodzisz ale wiesz, dla
                    > czego i kiedy
                    wypadają ważne dla otaczającej cię istotnej części społecznoś
                    > ci wydarzenia.

                    Ale ja wiem kiedy wypadają te święta, tylko nie pamiętam i muszę się skupić żeby sobie przypomnieć. To coś jak urodziny dawno nie widzianej kuzynki - jak się zastanowię to sobie przypomnę że ma dajmy na to 14 marca, ale nie wstaję tego dnia z myślą "o, Zosia ma urodziny, muszę złożyć życzenia", bo i tak nie utrzymujemy kontaktu. Środa popielcowa jest mi całkowicie zbędna, do kościoła nie chodzę i nie poszczę i w sumie to chyba nikt w moim otoczeniu nie pości, więc nie uważam, żeby ten dzień był ważny dla "istotnej części społeczeństwa".

                    A o tłustym czwartku media trąbią z kilkudniowym wyprzedzeniem, więc trudno przeoczyć. A nawet jeśli ktoś zapomni, to przypomni mu kolejka w piekarni. tongue_out
                  • semihora Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 20:47
                    >>>cóż, to właśnie ten tak pogardzany przez co poniektórych (słabo osobiście wykształconych) bacground kulturowy. Niekoniecznie sama obchodzisz ale wiesz, dlaczego i kiedy wypadają ważne dla otaczającej cię istotnej części społeczności wydarzenia.


                    Przesadzasz. I to mocno. Nie wiem, czemu miałabym pamiętać, kto i kiedy ma jakieś święto, żeby mu przypadkiem nie sprawić przykrości widokiem mięsa. Zasadniczo mnóstwo ludzi na co dzień ma jakieś spożywcze ograniczenia, nie narzucam się im z moim jedzeniem, ale też życzę sobie, żeby nie komentowali, że ja jem, a oni nie.

                    Kultura, serio? Szkoda, że nie działa to w obie strony. Nie lubię, gdy ktoś mi mówi, że ja nie mogę czegoś robić, bo jego religia tego zabrania. Zabrania jemu, nie mnie.

                    --
                    Paszczak jest zawsze Paszczakiem i zdarzają mu się tylko te same rzeczy.
                    • szarsz Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 23:19
                      > Nie lubię, gdy ktoś mi mówi, że ja nie mogę czegoś robić, bo jego religia tego zabrania.

                      I to jest największy problem z religią. Gdy dojdziemy do etapu "nie możesz się modlić, bo mi się to nie podoba" i "Twoje dziecko ma chodzić na zajęcia, na których będą nazywać wierzących idiotami" to katolicy lizną dopiero codzienności niewierzących w tym kraju.
                    • alicia033 Re: Golonka w środę popielcową... 27.02.20, 06:24
                      semihora napisała:

                      >Nie wiem, czemu miałabym pamiętać, kto i kiedy ma jakieś święto, żeby mu przypadkiem nie sprawić przykrości widokiem mięsa.

                      a skąd ci się wzięło to kuriozum, że "należy pamiętać kto i kiedy ma jakieś święto, żeby mu przypadkiem nie sprawić przykrości widokiem mięsa?.
                      Ja się odnosiłam tylko do tych wszystkich wpisów, których autorki/rzy piszą, "ale skąd mam wiedzieć co to i kiedy to".





                      --
                      "Do wierzących, jazda samochodem"
                      "Zawsze jak wsiadam do samochodu odmawiam krotka modlitwe.Wiem,ze nie raz zawierzenie uratowalo mi/nam zycie.Jak kiedys jadac na slasku, ruszajac na zielonym, kierowca z lewej z ogromna predkoscia wjechal na czerwonym i smignal nam przed maska.[...] I wiele innych pomniejszych." (ortografia oryginalna by mama.nygusa)
            • snajper55 Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 19:12
              ira_08 napisała:

              > Wigilię obchodzi jednak więcej osób niż post. Serio, ja nie wiedziałam, że dziś
              > popielec. Wiesz, w przeciwieństwie do Wigilii nie jada się wtedy uroczystej ko
              > lacji, ludzie nie biorą urlopów, nie dają sobie prezentów, w dodatku nie ma sta
              > łej daty - łatwo przeoczyć.

              To przez brak prezentów nikt nie pamięta.

              S.
              --
              Sukces PiS! Spada liczba chorych na raka. Gdyż szybko umierają.
            • jowita771 Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 22:58
              Ja tez nie wiedziałam, przeczytałam w internecie. Jak chodziłam do kościoła, to wiedziałam, teraz mnie to zupełnie nie dotyczy. Tłusty czwartek mnie interesuje, bo lubię pączki.

              --
              hierarchowie nadal trzymają się opinii arcybiskupa Józefa Michalika, że wszystkiemu winne są rozpasane seksualnie dzieci, które demoralizują cnotliwych z natury księży.
              /by Pudelek/
          • jowita771 Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 22:56
            bobbiedraper napisała:

            > Masz calkowitą rację, na tym forum są takie, które mieszkają w tym kraju i pyta
            > ją się co to za dzień 24 grudnia, że wcześniej zamknięto ich osiedlowy bar sush
            > i big_grin

            Moja koleżanka Polka, ale nie ematka, nie wie, kiedy jest wigilia. Serio, dziewczyna z jakiegoś totalnie niereligijnego środowiska, nieochrzczona, zwykle wigilię spędza ze znajomymi. W tym roku prosiłam ją o zamianę w pracy 23 grudnia i zapytała mnie, czy wtedy jest wigilia, bo na wigilię jest umówiona ze znajomymi własnie, jak zwykle, więc jeśli 23 jest wigilia, to nie może za mnie przyjść. Więc nie tylko nie wie, kiedy jest wigilia, ale nawet ma znajomych, którzy tego dnia nie spędzają z rodzinami. Wydaje mi się, że moje dzieci wiedzą, kiedy jest wigilia, ale głowy nie dam, czy tak z marszu i bez zastanowienia by powiedziały.




            --
            Zaszła w ciążę bez jego wiedzy
            /by rosapulchra/
          • jak_matrioszka Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 19:20
            urtikus napisała:

            > o tłustym czwartku każdy wiedział,
            > o pancake nikt


            Ja to i o tłustym czwartku dowiaduje sie, jak pączki sie ze sklepów oknami wysypuja smile Za to o poście w środe popielcowa dowiedziałam sie dziś, i nie wiem jakim cudem przez tyle lat życia w Polsce mi to mogło umknać. Nikt mnie nigdy nie sztorcował za mieso, może kiedyś ludzie mniej jadowici byli?
            • ichi51e Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 19:25
              U mnie tez sobie w domu nie Przypominam postu w srode popielcowa (a piatek byl kazdy bez miesa). Tyle ze do kosciola trzeba bylo

              --
              wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
            • aerra Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 20:57
              A ja się o tłustym czwartku dowiedziałam, jak jedna mama z trójki klasowej napisała maila, że zakupi pączki dla dzieci z klasowej kasy wink


              --
              super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
              <*>
            • yuka12 Re: Golonka w środę popielcową... 27.02.20, 15:23
              Moja rodzina chodziła do kościoła i jakieś tam posty mama próbowała utrzymać w Wigilię i właśnie Środę Popielcową, ale bez jakiś strasznych przymusów, bo i tak jadaliśmy obiady poza domem. Dopiero z czasem poznałam ludzi z domów, w których dogmatycznie pościło się w każdy pierwszy piątek miesiąca i w Wielki Post, i w jakieś tam jeszcze rocznice. Jako rodzina traktowaliśmy to jako dziwactwo 😁. Nigdy też nie przyszłoby do głowy moim praktykującym rodzicom zaglądać do talerzy i komentować, co kto kiedy je, za dużo spotkali różnych ludzi.
              Ale w ogóle w środowisku, z którego pochodzę, nie spotkałam radykałów jakiegokolwiek sortu czy jakichś wielce kościółkowych (poza 1 rodziną opisaną wyżej) czy politycznych. Pod wieloma względami wydaje mi się, że te 40 lat temu tamci ludzie byli o wiele bardziej tolerancyjni niż sporo osób jest dzisiaj.

              --
              "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
    • ylisse Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 17:24
      Dawno temu bylo jakies swieto ( latem?) co w ten dzien wypadal dzien postu w KK. Jakis szef od KK wydal w swoim regionie dyspense, ze wierni moga jesc kielbase z grilla i karczki i bedzie bez grzechu. A inny szef regionu wydal rozporzadzenie, ze absolutnie, post to post i jak ktos wpierdzieli kielbase to bedzie mial grzech.
      Problem w tym , ze granica ich regionow z jakis przyczyn przebiega na Wisle w Warszawie. Stad jak ktos z Centrum pojechal do Anina do znajomych na grilla to mogl wpierdzielac karczki bez grzechu, natomiast jakby w drive-in zlapal MacChickena i przejechal z nim w rece most Siekierkowski i zezarl po drugiej stronie to by mial juz grzech ( lub odwrotnie..)
      Co trzeba miec w mozgu, zeby takie bzdury traktowac na powaznie i w jakikolwiek sposob laczyc z zyciem pozagrobowym ????
      🤦‍♀️
      • snajper55 Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 17:34
        A może każdy mieszkaniec pierwszej strefy mógł jeść mięso wszędzie, a każdy mieszkaniec drugiej nie mógł nigdzie jeść mięsa. To chyba tylko główny szef mógłby rozstrzygnąć.

        S.
        --
        Sukces PiS! Spada liczba chorych na raka. Gdyż szybko umierają.
        • ylisse Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 18:08
          a liczy sie po miejscu zamieszkania czy zameldowania? bo na koledzie sprawdzaja po zameldowaniu chyba ...
          a zamieszkanie czasowe tez sie liczy ? czy tylko pobyt staly...
          sw Peter wyjmie laptopa przy niebieskich bramach ipowie:
          a aa. panie Kowalski, a pan tylko 2 miesiace mieszkal w Aninie na czas remontu mieszkania w centrum...i bedzie grzech!
            • snajper55 Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 19:19
              triismegistos napisała:

              > Strzelam, że liczy się przynależność do parafii.

              Choć zwykle prawo jest terytorialne. Prawo stanowe w USA czy prawo państwa na terenie którego przyjezdny ma obowiązek się do niego dostosować. Terytorialność jest praktyczniejsza. Każda parafia może na granicach wywiesić listę obowiązujących na jej terenie grzechów a nawet obowiązujących na jej terenie 10 przykazań.

              S.
              --
              Sukces PiS! Spada liczba chorych na raka. Gdyż szybko umierają.
            • jowita771 Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 23:04
              Po raz kolejny cieszę się, że już do żadnej nie przynależę.

              --
              w ukladzie wolna kobieta-niewolny facet co sie maja ku sobie:
              czlowiek z wagina to scierka i szmata
              czlowiek z penisem to odpowiedzialny i przetestowany ojciec i maz /by k1k2/
      • mmoni Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 19:52
        To był długi weekend majowy, 2 maja wypadał w piątek, Nycz dał dyspensę, a Hoser nie. W historii ten dzień zapisał się jako Wielka Kiełbasiana Schisma 2014 roku.
        www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/arcybiskup-hoser-nie-pozwolil-jesc-kielbasy/vp9328g

        Ale w późniejszych latach panowie się już ładnie dogadywali, nawet udzielając dyspensy w dosyć nietypowe daty:
        wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/496717,dyspensa-na-rocznice-powstania-zjesz-mieso-jesli-pomodlisz-sie-za-poleglych.html
        --
        Nika
    • fitfood1664 Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 17:32
      Niedługo będzie jak w ramadan, nawet można w buźkę zarobić jak się je lub pije przed zachodem słońca wink
      Zresztą wszystkie religie są.... dziwne? Raz szłam z kolegą w jarmułce, który jadł hamburgera. Zaczepił go rabin i tak opierdykał, że drzazgi leciały big_grin
      No tak, pomieszkałam trochę w multikulti okolicach wink
        • alicia033 Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 18:09
          a co, zazdrościsz, wtopek?.

          --
          z wątku "Kto z was emigruje gdy pis wygra?"
          volta2: "mam nadzieję , że mój mąż. Dlatego z całą premedytacją będę głosowała na pis, i nawet wszystkich dookoła namawiam, bo strasznie potrzebuję wybyć na paroletni kontrakt jako osoba towarzysząca".
          • alicia033 Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 19:27
            fitfood1664 napisał(a):

            > To już moje kolejne domniemane wcielenie big_grin

            no ciekawe, bo odpowiadałam bobbiedraper, które samo się przyznało, że jest (zbanowanym) alavedą, który wcześniej występował jako wtopek.
            A tyś się, fitfood 1664 poczuło tu wezwane do odpowiedzi...

            no to adieu, trolliszcze!






            --
            45rtg o muzykach:
            "Do czynności grania na instrumencie nie trzeba nic, poza sprawnością manualną i ewentualnie oddechową. Nawet słuch nie jest potrzebny, chyba że do skrzypiec, albo puzonu. Wciska się określone klawisze, albo progi i gra muzyka."
            • fitfood1664 Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 19:43
              Nie obrażaj mnie, nie poczułam się do niczego, nie do ciebie pisałam. Przecież to bobbiedraper pisze do mnie :
              "Aleś ty wyzwolony bywały w świecie.... " i jemu odpowiadam absolutnie żartobliwie, bo mnie już nie obchodzi kto i za kogo mnie bierze. Trudno, taki urok tego forum.
              A w innych postach ogrzucają mnie gazetami, bergami, itp itd, jak tylko mam odmienne zdanie. Tu panuje ogólna psychoza i polowanie na trolle. Przykre to, dlatego nie biorę już udziału w zapalnych wątkach, nie po to tu przychodzę. CIeszę się że w ostatniej jatce na temat kota w Chinach moja noga nie postała smile
              Zresztą myśl co chcesz, ja się już w żadną jatkę wciągnąć nie dam. Mimo wszystko pozdrawiam przyjacielsko.
      • ylisse Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 18:30
        ja to w sumie ten wku** poszczacych w ramadan i srode rozumiem....
        wasza religia zabrania zrec po swicie, jest 16, od 6 rano jestescie o suchym i glodnym pysku, idziecie miastem i ktos sie opycha crepsem z drobno siekana wolowinka i jarzynkami... no nie dacie w pysk?

        albo rodzice na sniadanie zapodali serek, na lunch z grozba poczucia o wiecznym potepieniu wpierdzielacie paluszki rybne a kolega wlasnie ma skrzydelka w sosie teryiaki i oblizujac sie mowi: ja cie nie rozumiem, pyszne sa...
        Nie powiecie mu: umrzesz za to w piekle chamie?


        co ma tylko mi byc zle, niech inni przynajmiej poczuje sie choc troche tak zle jak ja...
    • ira_08 Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 17:38
      Obawiam się, że ktoś zwyczajnie robi sobie jaja. Mam koło pracy małą stołówkę, jada tam sporo starszych ludzi, nawet w piątki i post wcinają mięso. Serio, nikt się tym nie przejmuje poza garstką fanatyków, podobnie jak zakazem antykoncepcji i innymi reliktami.
    • mid.week Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 17:41
      Dlaczego z postem nie jest jak z choinka?
      Nie zaklada sie wątków "Dlaczego ateisci powstrzymuja sie od mięsa w środę popielcowa?!!!" z 300 wpisami nakazujacymi niewiernym wpieprzać mięcho od rana do nocy... Czy tylko ja widzę niekonsekwencje? 🤔
      • alicia033 Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 18:16
        dlatego, że mięsożerni na co dzień ateiści NIE powstrzymują się od jedzenia mięsa w środę popielcową.


        --
        volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
        "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
        czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
        • alicia033 Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 18:17
          ale możesz rozpocząć nową świecką tradycjęwink i za rok o to zapytać.
          W tym roku temat już spalony.

          --
          z wątku "Kto z was emigruje gdy pis wygra?"
          volta2: "mam nadzieję , że mój mąż. Dlatego z całą premedytacją będę głosowała na pis, i nawet wszystkich dookoła namawiam, bo strasznie potrzebuję wybyć na paroletni kontrakt jako osoba towarzysząca".
    • margot28 Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 17:54
      poszczę przez przypadek, bo nie jem mięsa od wielu wielu lat. Moje jedno dziecko również. Drugie nie pościło, bo zjadło kiełbasę albo coś w tym stylu wink kurde, dlaczego śledź dla poszczących nie jest mięsem? Czym jest w takim razie?
          • tt-tka Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 23:23
            aerra napisał(a):

            > Ale przy bobrach tego argumentu nie da się obronić przecież.
            >

            Alez ! Nie doceniasz smile
            "co z wody i w lusce, to jakoby ryba", mowa byla o bobrzych ogonach, nie o calych bobrach


            --
            Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
            • aerra Re: Golonka w środę popielcową... 27.02.20, 02:05
              A nie, nie, ja o tym co stasi1 napisał/a, że "Chodziło o seks. Kiedyś nie wiedzieli, podobno, że są samice i samce ryb. Wychodziło że brak w tym seksu więc to nie zwyczajne mięso, postne".
              W przypadku bobrów przecież wiadomo było, że są bobry i bobrzyce i że się sekszą wink

              --
              super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
              <*>
              • tt-tka Re: Golonka w środę popielcową... 27.02.20, 02:07
                Ale nie ich ogony ! Ogony sie nie seksza. A tej grzesznej reszty zwierza sie nie jadlo, w kazdym razie nie w dni, gdy przypadal post wink

                --
                Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
                • aerra Re: Golonka w środę popielcową... 28.02.20, 22:21
                  A widziałaś kiedyś sekszące się bobry? Bo tak jakby.. tego, fizjologicznie organy płciowe są tak umiejscowione, że jak najbardziej ogony się sekszą też.

                  --
                  super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
                  <*>
      • triismegistos Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 19:07
        Przecież nie o przynależność do fauny chodziło. Po prostu mięso uchodziło za wypas żarcie, a ryb każdy sobie mógł nałowić ile chciał.
        Mam wrażenie (chociaż jako niewierząca mogę się mylić) że w poszczeniu nie chodzi o przynależność gatunkową, tylko o umartwianie się i oderwanie od spraw doczesnych. I że można zachować post jedząc na sniadanie parówkę, która akurat była w lodówce, za to odmawiając kawy i ciasteczek, a obżeranie się łososiem i czekoladą specjalnie postne nie jest... ba, jest parodią postu.

        --
        Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
      • alicia033 Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 19:30
        gama2003 napisała:

        > Moim skromnym i niedoskonałym zdaniem Bóg ma ważniejsze sprawy do oceniania w l
        > udziach, niż to czy dziś zjedli mięso, czy szpinak.

        Spłoniesz na stosie, heretyczko!
        "Postów nakazanych dochowywać" to jedno z 5 przykazań kościelnych, a ty je negujesz!!!



        --
        z wątku "Kto z was emigruje gdy pis wygra?"
        volta2: "mam nadzieję , że mój mąż. Dlatego z całą premedytacją będę głosowała na pis, i nawet wszystkich dookoła namawiam, bo strasznie potrzebuję wybyć na paroletni kontrakt jako osoba towarzysząca".
        • hanusinamama Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 20:26
          Kościelnych nie boskich...z tego co pamietam to kosciół wygumkował jedno z przykazań boskich(!!!) aby moc sprzedawać świete obrazki i figurki.

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
        • fitfood1664 Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 21:00
          A wogóle to bardzo ciężko odsiać w Świętych Księgach Słowo Boże od tradycji, przekazów dodanych po drodze... w Biblii jest mowa o postach kilkakrotnie, ale nie mają one charakteru cyklicznego, z tego co pamiętam. To kościół ustanowił posty coroczne z tego co wiem. Przyznam, żelubię się opierać na Piśmie Świętym, nie na nakazach kościoła katolickiego.
          Nie bijcie !! wink
            • folivora Re: Golonka w środę popielcową... 27.02.20, 00:06
              Post mają w Jom Kippur i to nie taki, że nie je się mięsa, ale ryb można się najeść do upęku, tylko od zachodu słońca dnia poprzedzającego Jom Kippur do zachodu słońca w dzień tego święta obowiązuje zakaz jedzenia i picia. Czyli bardziej hardkorowa wersja Ramadanu.
              A niekwaszone pieczywo - czyli macę - je się w Pesach, przypadającą w okolicach Wielkanocy. Natomiast pozbycie się zakwasu z domu jest jedynym ograniczeniem dietetycznym na Pesach wink

              --
              Lepiej nigdy nie znaczy lepiej dla wszystkich - mówi. - Zawsze dla niektórych jest gorzej.
    • taniarada Re: Golonka w środę popielcową... 26.02.20, 19:59
      hanusinamama 26.02.20, 16:09
      wrzucona na grupie FB o obiadach. I afera, awantura. Bo jak tak można, bo to kraj katolików, obraza uczuć itd...serio oglądanie zdjecia miesa dzisiaj jest grzechem?? Nikt do jedzenia nie zmusza. A juz teksty o tym w jakim to katolickim kraju żyjemy...
      Środa popielcowa to jedno z najważniejszych dni dla katolików.Jak tego nie rozumiesz to nie pisz bzdur. en
      W piecu zgasło, drwa się wypaliły

      nie ma nic, pustka,

      gdzieś w szafie

      stara babcina chustka.

      Jak corocznie zebrane

      w chustę popioły,

      to tradycyjna posypka

      na rozum grzeszny, goły.

      Już rozpoczęty

      post czterdziestodniowy

      posypane tym, co z drewna zostało

      Bogu ufające głowy.

      Popiołem przygotowani na to co,

      za czterdzieści dni się stanie,

      przygotowani,

      na zmartwychwstanie