Dodaj do ulubionych

Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 8kl

26.02.20, 20:40
Córka ma z matematyki 3 , wynik egzaminu próbnego bardzo słaby. ( egzaminu próbny polski , angielski dość dobrze). Ile minimum trzeba mieć punktów by dostać się do słabszego liceum lub technikum. Gdzie uczą się Wasze dzieci , które raczej słabo napisały egzamin w ubiegłym roku ? Województwo łódzkie.
Obserwuj wątek
        • saszanasza Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 14:50
          agneskau napisał(a):

          > Chyba nauczyciel nie za dobrze tłumaczy , bo na całą klasę jedna ocena bardzo d
          > obra , że trzy dobre, przewaga dopuszczających .... Ogólnie córka na semestr mi
          > ała średnią 4,4 . Nie ma na stronach szkół progów punktowych ...

          Mój syn kończąc gimnazjum miał taką średnią, może mniejszą. Z matematyki miał tróję, egzamin z matematyki napisał lekko powyżej normy dla regionu). Łączna liczba jego punktów to 147.

          --
          Gdy tysiąc ludzi przez miesiąc wierzy w jakąś zmyśloną opowieść, jest to fake news. Gdy miliard ludzi wierzy w nią przez tysiąc lat, jest to religia ...Y.N.Harari
    • ga-ti Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 26.02.20, 21:02
      Zobacz sobie przeliczniki punktowe, ile punktów za konkretne oceny na świadectwie, ile za egzaminy, ile za dodatkowe rzeczy (np. wolontariat) i oszacuj. Później zerknij na progi punktowe w szkołach średnich. I pociesz się, że w tym roku nie będzie takiego zamieszania, jak w poprzednim, podwójnego rocznika i progi punktowe powinny nieco spaść.
      Do egzaminów jeszcze trochę czasu jest, trzeba poćwiczyć testy, nabrać wprawy w ich rozwiązywaniu.
      • agneskau Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 26.02.20, 21:09
        Obawiam się , że z matematyki to wprawa tu niewiele da, bo córka nie ma głowy do tego przedmiotu. Na egzaminie są trudniejsze zadania niż na kartkówkach , sprawdzianach, bardziej na myślenie , udowodnienie czegoś a z takimi ma córka kłopot.
        Moje pytanie : Czy czyjeś dziecko miało np 70-80 pkt i dostało się do liceum / technikum ?
              • zlosliwebydle2 Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 09:47
                Nie strasz kobiety.
                Z ocenami, które podała, i średnim wynikiem egzaminów wychodzi co najmniej 100 punktów (jeśli założymy, że z historii będzie 3, i że będą brali pod uwagę angielski, a nie wos). Średni wynik z egzaminu ze słabą matmą to polski 80 proc, angielski 70 proc. i matma 30 proc. Bo mniej-więcej tak czwórkowe dziecko prawdopodobnie napisze, jeśli położyło próbny.
                100 punktów to bardzo przyzwoite technikum (można poszukać takiego bardziej dziewczyńskiego, np. reklama czy hotelarstwo) albo słabe liceum. Czwórkowa uczennica nie idzie do zawodówki. Zawodówka jest dla dzieci, które po ukończeniu szkoły nie umieją czytać i pisać.

                Korepetycje z rozsądnym człowiekiem jak najbardziej pomogą poczuć się bezpiecznie na egzaminie i poprawić wynik co najmniej dwukrotnie.
                • makurokurosek Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 10:02
                  "Z ocenami, które podała, i średnim wynikiem egzaminów wychodzi co najmniej 100 punktów"

                  Opieram się na punktacji podanej przez autorkę.

                  " Średni wynik z egzaminu ze słabą matmą to polski 80 proc, angielski 70 proc. i matma 30 proc."

                  Przypomnę, że dziewczyna ma z angielskiego 3, tak więc nie liczyłabym na 70% z egzaminu skoro nie jest w stanie tyle uzyskać ze sprawdzianów.

                  "Bo mniej-więcej tak czwórkowe dziecko prawdopodobnie napisze, jeśli położyło próbny."

                  To dziecko ma 3 z matematyki i angielskiego czyli dwóch przedmiotów punktowanych, tak więc trudno je nazwać uczeń czwórkowym. średnia nabita plastyką, muzyką, wf czy innymi kwiatkami o niczym nie świadczy.
                  • zlosliwebydle2 Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 11:05
                    Moje dziecko też miało z angielskiego 3 na semestr. Egzamin zdała na 78%. Angielski nie wszędzie jest punktowany (choć faktycznie bardzo często jest punktowany na humanach).
                    Na koniec roku wyciągnęła bardzo porządnie ze wszystkich przedmiotów (ze średniej 4,7 na semestr do 5,6 na koniec roku). Próbną matematykę zdała na 30 proc., podczas strajku sama przysiadła do repetytorium i prawdziwy egzamin poszedł na 60 proc. Plus bardzo dobrze zdany polski, punkty za harcerstwo i konkursy artystyczne i dostała się do liceum pierwszego wyboru, z progiem powyżej 150. I nie, nie jest najgorszą uczennicą w swojej nowej klasie.

                    Tu mamy słabsze dziecko, ale nadal można spokojnie rozważać technikum. NIE zawodówkę.
                    Ja nie twierdzę, że nie są nam potrzebni fachowcy. Ale obecne zawodówki to dno i wodorosty i żadnych szans na jakiekolwiek wybicie się.

                    Tak, marnie zdany egzamin i średnie stopnie to jest powód, żeby się przyjrzeć możliwościom edukacyjnym w swoim mieście, przejść się do doradcy zawodowego, poszukać najlepszej ścieżki dla siebie i wziąć się do roboty, jeśli się chce zostać np. informatykiem. Przejrzałam sobie stare progi w Łodzi, 50 pkt spokojnie wystarcza, żeby się dostać do znakomitej większości techników...
                    • makurokurosek Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 11:34
                      "Tu mamy słabsze dziecko, ale nadal można spokojnie rozważać technikum. NIE zawodówkę.
                      Ja nie twierdzę, że nie są nam potrzebni fachowcy. Ale obecne zawodówki to dno i wodorosty i żadnych szans na jakiekolwiek wybicie się."

                      To co powiesz o liceach w których progi punktowe są na poziomie zawodówek. W Poznaniu część zawodówek ma klasy patronackie ( fakt dotyczy to w większości kierunków dla chłopaków). Trudno powiedzieć aby zawodówka z patronatem Volkswagena była dnem.

                      "Na koniec roku wyciągnęła bardzo porządnie ze wszystkich przedmiotów (ze średniej 4,7 na semestr do 5,6 na koniec roku). Próbną matematykę zdała na 30 proc., podczas strajku sama przysiadła do repetytorium i prawdziwy egzamin poszedł na 60 proc"

                      I to najlepiej pokazuje jaką wartość mają oceny w odniesieniu do rzeczywistych umiejętności ucznia.
                      • zlosliwebydle2 Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 12:20
                        60 proc. to jest dość mocno powyżej średniej (45) i mediany (40), to jest 72 centyl - przy czwórce z matmy wynik bardzo przyzwoity i odzwierciedlający rzeczywistość. Tak, tak, można mieć średnią 5,6 i czwórkę z matmy. Wystarczy mieć 6 z fizyki...

                        Dyskutować jednak o tym można długo, faktem jest, że oceny mają duże znaczenie przy rekrutacji, a jeśli ktoś celuje w dobre liceum i potrzebuje punktów za pasek, to również oceny z michałków zaczynają się liczyć, i nic nie poradzimy na to, że co sprytniejsi chodzą i na religię, i na etykę, żeby tylko dociągnąć do potrzebnych 7 punktów.

                        Nie znam liceów z progami na poziomie branżówek. W Warszawie słabe licea miały progi ok. 80 pkt, zawodówki były w większości bezprogowe - wystarczyło mieć świadectwo ukończenia szkoły podstawowej ze średnią 2,0 i zaświadczenie o wynikach egzaminu, przy czym wyniki mogły być dowolne. Prędzej uwierzę w technikum ze średnią 60 pkt, niż w zawodówkę, chyba że to rzeczywiście klasa patronacka, prościutko po której idzie się do fabryki i zarabia średnią krajową. Myślisz że w Łodzi dużo jest takich klas dla dziewczyn?
                        • makurokurosek Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 12:46
                          "60 proc. to jest dość mocno powyżej średniej (45) i mediany (40), to jest 72 centyl - przy czwórce z matmy wynik bardzo przyzwoity i odzwierciedlający rzeczywistość. Tak, tak, można mieć średnią 5,6 i czwórkę z matmy. Wystarczy mieć 6 z fizyki"

                          60% przy średniej 5,6 to jest bardzo słaby wynik, dodajmy do tego, że skoro twoja córka miała tak wysoką średnią, punkty za świadectwo,wolontariat, konkursy to egzamin napisany na siedemdziesiąt parę punktów, to wynik słaby jak na taką średnią. Dlatego napisałam, że egzamin pokazuje jaką wartość mają oceny.

                          "Nie znam liceów z progami na poziomie branżówek."

                          Rok poprzedni był specyficzny, wystarczy spojrzeć na progi punktowe z poprzednich lat.
                          • zlosliwebydle2 Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 13:28
                            Progi z poprzednich lat też sobie oglądałam, w ogóle mocno oblatana jestem w temacie, choć tylko w Warszawie. W Łodzi w poprzednich latach do zdecydowanej większości techników wystarczało 50 pkt, a 105 pkt wystarczało, żeby dostać się do pierwszej piętnastki liceów.

                            Mam głąba matematycznego w domu, może tak być? I dyslektyczkę, więc beztalencie językowe. Mój głąb matematyczny miał w 8 klasie 4 z matematyki i egzamin zdany zdecydowanie powyżej średniej ogólnopolskiej. Dla mnie to nie jest bardzo słaby wynik. Jak również dwie czwórki na świadectwie - z matematyki i angielskiego - nie przekreślają piątek i szóstek z chemii, fizyki, biologii, geografii... Gdyby zdawała egzamin gimnazjalny, a nie deformowy, to miałaby szansę na jeszcze lepsze liceum.

                            Procenty z egzaminów nijak nie przekładają się na szkolne stopnie, no nijak. To jest temat na odrębną dyskusję.
                            • zlosliwebydle2 Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 13:46
                              I w ogóle - swoje dziecko, które pasek miało zawsze, ale był to zwykle pasek poniżej 5,0, uważałam zawsze za dziecko średnie. Bo w SP paski ma pół klasy. Średni wynik egzaminów w mojej dzielnicy był ok. 80 proc. z angielskiego i polskiego i 55 z matematyki, więc przewidując jego wynik dla mojego dziecka - żeby oszacować, na jakie szkoły ma szanse - założyłam, że zda średnio. I szkoły też wybierałyśmy ze średniej półki. Polski zdała znacznie powyżej oczekiwań, do tego udało się z konkursami, więc jest w liceum pierwszego wyboru - takim, które było wybierane na zasadzie "a nuż się uda".

                              I myślę, że w sytuacji wątkodajki to jest najważniejsze: zobaczyć, jak się dziecko plasuje na tle populacji, i gdzie dzieciaki z takimi wynikami trafiają. Sprawdzić, jaka jest w ogóle oferta w jej miejscowości i w okolicy, bo może są fajne technika dla dziewczyn, albo może ona by się nadawała właśnie na mechanika samochodowego. Znam dziewczynę z konkursem kuratoryjnym, która poszła do budowlanki, bo chce być architektką. Nie jest jedyną babą w klasie. I w jej miejscowości taki wybór miał większy sens niż matfiz w ogólniaku.

                              • makurokurosek Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 14:10
                                Wynik twojego dziecka jest świetny jak na dziecko trójkowe, doby jak na dziecko czwórkowe i słaby jak na dziecko szóstkowe. Wybacz ale 60% z matmy to 3 , 73% z angielskiego to bardzo słaba czwórka, czyli jak na ucznia paskowego ze średnią 5,6 to po prostu słabo i świadczy o naciąganych ocenach nieadekwatnych do wiedzy
                  • saszanasza Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 11:31
                    makurokurosek napisała:

                    >
                    >
                    > To dziecko ma 3 z matematyki i angielskiego czyli dwóch przedmiotów punktowanyc
                    > h, tak więc trudno je nazwać uczeń czwórkowym. średnia nabita plastyką, muzyką,
                    > wf czy innymi kwiatkami o niczym nie świadczy.

                    W sumie nie wyrokowałabym na tej podstawie. Mój syn w gimnazjum miał z angielskiego naciąganą tróję a egzamin napisał na 100%, rozszerzony na 80, matematykę skopał bo lekko powyżej średniej napisał. Z polskiego miał rownież 3 a część humanistyczna napisał powyżej 80%. Teraz w technikum jest podobnie, z jakiś laboratoriów ma na półrocze (bardzo) naciąganą czwórkę a probny egzamin napisał na 91%, ale on to chyba jest jakiś ewenement. Czekam aż się wyloży😬


                    --
                    Gdy tysiąc ludzi przez miesiąc wierzy w jakąś zmyśloną opowieść, jest to fake news. Gdy miliard ludzi wierzy w nią przez tysiąc lat, jest to religia ...Y.N.Harari
            • iwoniaw Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 10:02
              swetta napisał(a):

              > Średnia 4,4 to całkiem dobry wynik

              Jasne, zwłaszcza jeśli osiągnięty szóstkami z religii, wuefu, muzyki i plastyki, podczas gdy z punktowanych przedmiotów ledwo słabe tróje uncertain

              80 pkt za całość (100 możliwych za świadectwo i 100 możliwych za egzamin, w sumie 200 za całość) to jest BARDZO słabo i albo autorka coś źle szacuje, albo dziecko nie jest zbyt mocne w przedmiotach szkolnych. Inna sprawa, że egzaminy próbne często wypadają słabiej niż te prawdziwe i są wskazówką i motywacją, nad czym intensywnie należy popracować, więc jeśli córka weźmie się do roboty, to może nie będzie aż tak źle.



              --
              'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
              'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
              • triss_merigold6 Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 10:29
                Korepetycje 2-3 razy w tygodniu z matematyki od już + dokładne przestudiowanie arkuszy z angielskiego.
                Bardzo często już kilka indywidualnych lekcji z korepetytorem i zrobienie iluś zadań najpierw pod kierunkiem, a potem samodzielnie pomaga i rozjaśnia, bo dzieci mają z matematyki zaległości ciągnące się od IV czy V klasy.
                • iwoniaw Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 11:19
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Korepetycje 2-3 razy w tygodniu z matematyki od już + dokładne przestudiowanie
                  > arkuszy z angielskiego.
                  > Bardzo często już kilka indywidualnych lekcji z korepetytorem i zrobienie iluś
                  > zadań najpierw pod kierunkiem, a potem samodzielnie pomaga i rozjaśnia, bo dzie
                  > ci mają z matematyki zaległości ciągnące się od IV czy V klasy.

                  Zgadza się, takie intensywne ogarnięcie tematu może pomóc, nie tylko na wiedzę, ale i na nastawienie psychiczne. No ale to od już, jak piszesz, bo do egzaminów zostało 7 tygodni.


                  --
                  "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
              • shumari Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 10:36

                >
                > , więc jeśli córka weźmie się do roboty, to moż
                > e nie będzie aż tak źle.
                >

                Ale autorka już na starcie usprawiedliwia córkę, ze nie chce, ze i tak nie zrozumie, wiec to wzięcie się do roboty jakoś czarno widzę.

                Jeśli obie zmienią nastawienie, to przy regularnej, ciężkiej pracy szanse ma- i to całkiem spore.


        • kurt.wallander Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 26.02.20, 22:32
          agneskau napisał(a):


          > Moje pytanie : Czy czyjeś dziecko miało np 70-80 pkt i dostało się do liceum /
          > technikum ?

          Nie wiem, jak w Łodzi, ale w Warszawie są licea z takimi progami. Tylko czy warto się w nich uczyć? Może technikum albo branżówka (jeśli córka ma do jakiegoś fachu predylekcje) byłaby lepszym wyborem niż słabe liceum?
        • jowita771 Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 26.02.20, 22:36
          Jesteś pewna, że dobrze przeliczasz punkty? Dziecko ze średnią 4,4, na semestr to nie jest zły uczeń, dziwne, żeby miało tak mało punktów.

          --
          hierarchowie nadal trzymają się opinii arcybiskupa Józefa Michalika, że wszystkiemu winne są rozpasane seksualnie dzieci, które demoralizują cnotliwych z natury księży.
          /by Pudelek/
            • agneskau Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 08:59
              Z przedmiotów które byłyby brane do klasy humanistycznej na świadectwie byłoby : polski 4, angielski 3, matematyka 3, Wos 5, historia 4/5.
              Czy korepetycje coś dadzą jeśli ona ich nie chce , jeśli i tak nie rozumie zadań egzaminacyjnych ? Chodzi w szkole na wyrównawcze z matematyki ( jak większość klasy ) , tam nauczycielka przerabia zadania z arkuszy , ale córka i tak sama nie potrafi większości wykonać , rozumie czasem po wytłumaczeniu przez nauczyciela ale przecież na egzaminie nikt nie będzie siedział obok i tłumaczył , zatem czy korepetycje mają sens ..).
              Chcę iść do liceum , profil humanistyczny , gdzie nie biorą matematyki pod uwagę aż tak bardzo. Nie ma predyspozycji by wybrać jakieś technikum. Woli słabsze liceum a później najwyżej jakieś dwuletnie studium przygotowujące do zawodu .
              • shumari Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 09:22
                No ale korepetycje Właśnie polegają na tym, ze nauczyciel tłumaczy, szuka sposobu, żeby uczeń zrozumiał i sam potrafił rozwiązać problem. Czasami jest tak, ze brak jakiejś podstawowej wiedzy blokuje i uniemożliwia dalsze jej zdobywanie.
                Moja córka właśnie tak pokonała pewną barierę rozumienia pojęć czy logicznego myślenia a ponieważ korepetycje ma online cały czas śledzę jej postępy. Na początku zachowywała się tak, jakby odkrywała Amerykę ( aaaaaaaaallle czad, nie wiedziałam, o ja cię! Serio to omto chodzi? Itd)
                Załamka i poczucie beznadziei, aż tu nagle zaczęła czaić.
                Uczniem jest dobrym, ambitnym i tak dalej.

                Ja myśle, ze nie nie poddawałabym się tak łatwo, usprawiedliwiając się, ze córka nie chce, bo później obie możecie żałować, ze nie zrobiliście wszystkiego co było w Waszej mocy.
                Do egzaminów jeszcze sporo czasu, wiec ja uważam, ze pomysł z korepetycjami nie jest głupi.
              • makurokurosek Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 09:39
                Skoro twoja córka w obecnej chwili nie ogarnia matematyki na poziomie szkoły podstawowej to jak sobie wyobrażasz jej maturę z matematyki, przypomnę że wchodzą zmiany i aby zdać maturę wymagane jest zdobycie 30% z każdego przedmiotu, a nie jak do tej pory tylko z matematyki i polskiego. Liceum bez matury to strata czterech lat.
                Są licea które mają progi punktowe 60-70 punktów, pytanie tylko co dalej, bo samo liceum to za mało.
                • saszanasza Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 09:49
                  makurokurosek napisała:

                  > Skoro twoja córka w obecnej chwili nie ogarnia matematyki na poziomie szkoły po
                  > dstawowej to jak sobie wyobrażasz jej maturę z matematyki, przypomnę że wchodzą
                  > zmiany i aby zdać maturę wymagane jest zdobycie 30% z każdego przedmiotu, a ni
                  > e jak do tej pory tylko z matematyki i polskiego. Liceum bez matury to strata c
                  > zterech lat.
                  > Są licea które mają progi punktowe 60-70 punktów, pytanie tylko co dalej, bo sa
                  > mo liceum to za mało.

                  Zgadzam się. Dziecko które nie radzi sobie w szkole podstawowej z przedmiotami (zwłaszcza tymi w przyszłości maturalnymi), o ile maturę w ogóle zda, to nie dostanie się na studia. Pytanie, co zrobi po liceum.
                  Co z tego, że skończy liceum, jak nie będzie miało ani zawodu, ani wstępu na studia. W takim wypadku proponowałabym wybór technikum i kontynuowanie nauki w jakiejś szkole policealnej (może jakieś kursy), albo szkołę branżową.




                  --
                  Gdy tysiąc ludzi przez miesiąc wierzy w jakąś zmyśloną opowieść, jest to fake news. Gdy miliard ludzi wierzy w nią przez tysiąc lat, jest to religia ...Y.N.Harari
                • zlosliwebydle2 Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 09:50
                  Nie bredź, nie ma być 30% z każdego przedmiotu i nie to jest zapowiadane. Wiem, co masz na myśli, ale napisz to precyzyjnie.
                  Studium policealne jest, jak sama nazwa wskazuje, policealne, a nie pomaturalne, i matura do niego niepotrzebna. Poza tym dzieci się w różnym tempie ogarniają i być może to konkretne dziecko, trafiwszy na normalnego nauczyciela, a nie takiego, który w SP stawia połowie klasy dwóje, nauczy się matmy.
                  • makurokurosek Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 10:19
                    ""Rzeczpospolita" podaje, że od 2023 roku, by zdać maturę, trzeba będzie zaliczyć przedmiot na poziomie rozszerzonym na co najmniej 30 procent.

                    "Dziś takiego progu nie ma. Wystarczy, że maturzysta podejdzie do egzaminu i jest on zdany. Na zmianę zasad ocen załapią się pierwsi absolwenci nowej podstawówki – ci, którzy naukę w liceum rozpoczęli po ósmej klasie" - czytamy. Jak dodano, "modyfikację systemu oceniania zapowiedział podczas posiedzenia sejmowej Komisji Edukacji szef Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marcin Smolik".
                    Więcej: wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Matura-2023-bedzie-trudniejsza.-CKE-zapowiada-zmiany-w-egzaminie"
                        • zlosliwebydle2 Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 11:25
                          Zmiana nauczyciela i otoczenia bardzo dużo daje. Skoro tam jest cała klasa głąbów matematycznych, to coś musi być nie tak albo z nauczycielem, albo z dzieciakami. Jak trafi na dzieciaki, którym się chce, to jej też się zachce (na pewno nie trafi na takie w branżówce). Istnieją też spore szanse na to, że inny nauczyciel magicznie odmieni jej nierozumienie matematyki, bo swoim sposobem tłumaczenia do niej dotrze.

                          Poza tym skoro ma 3, to znaczy, że opanowała DOSTATECZNIE.
                          A języka nikt chyba się w szkole podstawowej nie nauczył...

                          W branżówce będzie z nimi powtarzał tabliczkę mnożenia, o ile uda mu się uspokoić towarzystwo na tyle, żeby zacząć prowadzić lekcje.

                          Nie no, serio, znam chłopaczka, co miał 70 punktów, przepychany z klasy do klasy na siłę, i się dostał do całkiem przyzwoitego technikum w Warszawie. I jedzie w nim na solidnych trójach, i odzyskał wiarę w siebie, bo w końcu nikt go nie uważa za tępaka, jak to było w SP, gdzie ponad pół klasy miało pasek. Ma chłopak szanse na maturę, na studia się i tak nie wybiera, więc nie musi z tej szansy korzystać, ale MOŻE. Ścieżka po branżówce wymaga samozaparcia.
                          • makurokurosek Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 11:43
                            "Zmiana nauczyciela i otoczenia bardzo dużo daje. Skoro tam jest cała klasa głąbów matematycznych, to coś musi być nie tak albo z nauczycielem, albo z dzieciakami. Jak trafi na dzieciaki, którym się chce, to jej też się zachce (na pewno nie trafi na takie w branżówce"

                            Na podstawie czego tak wyrokujesz ,skoro progi punktowe do słabych liceów są na poziomie zawodówki. Czym różni się uczeń z 60 punktami w zawodówce od tego z taką samą punktacją w liceum. Czym różni się klasa w zawodówce gdzie średnia punktów to 60 od klasy w liceum gdzie średnia punktów to 70
                            • zlosliwebydle2 Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 13:18
                              Widzisz, dziubdziuś, który bardzo lotny nigdy nie był, poczuł się nareszcie normalny wśród równych sobie. Dziubdziuś z 70 punktami miał jednakowoż średnią bliższą raczej 2, niż 4, jak dziecko wątkodajki.

                              W wątku mówimy o średnim dzieciaku, który może trafić do szkoły dla ludzi średnich albo do szkoły dla ludzi z problemami.
                              • volta2 Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 15:29
                                no, dziubdziuś ponoć przez osmozę chłonie mądrość bystrzaków i to zestygmatyzowanie przez siedzenie w klasie z niezbyt lotnymi tylko go pociagnie w dół. a tu kłam zadałaś powyższym przykładem, osmoza nie nastąpiła, szkoła z problemami okazała się uzdrawiająca niezbyt lotnego dziubka.
              • berdebul Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 09:43
                Korepetycje polegają na tym, że nauczyciel tłumaczy, później ćwiczą na prostych przykładach, później coraz trudniejszych. Nie ma siły, jak rozwiążesz 200 przykładowych zadań, to łatwiej sobie poradzić, niż jak nie ćwiczyć w ogóle.
                Jakieś dwuletnie studium, słabsze liceum, unikanie wysiłku. Miała robiona diagnozę w poradni? Nie ma dyskalkulii, nie została skierowana na żadne zajęcia?
        • makurokurosek Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 09:30
          "Moje pytanie : Czy czyjeś dziecko miało np 70-80 pkt i dostało się do liceum / technikum ?"

          Jeżeli dziecko ma 70-80 punktów to sensowniej rozważyć zawodówkę. Taka punktacja oznacza spore zaległości, a nie wystarczy tylko dostać się do liceum trzeba jeszcze zdać maturę i wybrać dalszą ścieżkę edukacji jakąś szkołę pomaturalną lub studia. Samo liceum bez choćby szkoły pomaturalnej stawia absolwenta na rynku pracy w gorszej pozycji aniżeli absolwenta zawodówki.
          • passiflora78 Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 13:06
            makurokurosek napisała:

            > "Moje pytanie : Czy czyjeś dziecko miało np 70-80 pkt i dostało się do liceum /
            > technikum ?"
            >
            > Jeżeli dziecko ma 70-80 punktów to sensowniej rozważyć zawodówkę. Taka punktacj
            > a oznacza spore zaległości, a nie wystarczy tylko dostać się do liceum trzeba j
            > eszcze zdać maturę i wybrać dalszą ścieżkę edukacji jakąś szkołę pomaturalną lu
            > b studia. Samo liceum bez choćby szkoły pomaturalnej stawia absolwenta na rynku
            > pracy w gorszej pozycji aniżeli absolwenta zawodówki.

            Żartujesz sobie z tą zawodówką dla dzieci z 70-80pkt. Taka punktacja nie musi wcale oznaczać sporych zaległości.
            • iwoniaw Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 13:46
              passiflora78 napisała:


              > Żartujesz sobie z tą zawodówką dla dzieci z 70-80pkt. Taka punktacja nie musi w
              > cale oznaczać sporych zaległości.

              OK, to co w takim razie Twoim zdaniem oznacza zdobycie 35-40% możliwych punktów, jeśli nie są to spore zaległości? 56 punktów dostałby za cztery czwórki z przedmiotów punktowanych na świadectwie, bez paska, wolontariatu, konkursów itd., czyli za egzamin ktoś taki miałby 14-24 punkty na 100 możliwych. To nie są zaległości?

              --
              "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
                • makurokurosek Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 14:25
                  Przy dwóch trójkach i dwóch czwórkach za samo świadectwo masz 44 punkty, tak więc egzamin taka osoba musiałaby napisać 36 punktów. Wybacz ale niezależnie jak liczyć to i tak wynik 70-80 punktów jest słaby i świadczy o tym , że jest to uczeń trójkowy. Zaklinanie rzeczywistości nie zmieni tego faktu
                • iwoniaw Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 14:28
                  zlosliwebydle2 napisał(a):

                  > Mylnie zakładasz, że ktoś taki ma cztery czwórki. Wstaw dwie tróje i już gwałto
                  > wnie podskakuje wynik egzaminu.

                  Założyłam czwórki w reakcji na oburzenie, że osoba z tyloma punktami mogłaby mieć zaległości wink Jeśli ktoś nie ma dramatycznych zaległości, to chyba na 4 da radę? Nie żądam wszak szóstek ani nawet piątek big_grin A jeśli ktoś w podstawówce nie daje rady mieć 4, to rewelacyjny wynik egzaminu jest u niego raczej ewenementem niż normą, nie czarujmy się. Tak, wiem, zapewne zaraz ktoś przytoczy sobie znany przykład osoby ze średnią 2,0 (naciągniętą), która napisała wszystko na 100%, jednak statystyki mówią coś innego.

                  > Poza tym zawsze próbne wypadają zdecydowanie słabiej, niż prawdziwe.

                  Owszem, też o tym wyżej pisałam. Dlatego po kiepskich próbnych trzeba sobie poćwiczyć to, czego zabrakło do lepszego wyniku. Większość uczniów to czyni (z mniejszą czy większą pomocą szkoły, rodziców czy korepetytorów).Teraz jest na to ostatni dzwonek.


                  --
                  'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
                  'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
    • 1012ja Re: Do mam,których dzieci miały słaby wynik egzam 27.02.20, 12:44
      Moja córka za rok kończy sp. Nie liczę na dobry wynik, co najwyżej przyzwoity. Myślę,że nie ma co się męczyć w kiepskim liceum i uczyć wielu, nieprzydatnych życiowo rzeczy i lepiej jak pójdzie do technikum. Myślałam o ekonomicznym, kosmetycznym, logistycznym lub geodezyjnym. Na razie rozmawiamy na czym polega praca. Wszystko w Łodzi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka