Dodaj do ulubionych

W USA do 6 roku w wózku.

26.02.20, 23:35
Ze niby takie zalecenia są od lekarzy. Ze dziecko do 6 roku powinno na dłuższy spacer w wózku jeździć (dłuższy to juz 1km). Troche mnie zmroziło. Nie ze ktoś wozi...jego sprawa. Ale te zalecenia i niby z czego to wynika.
Kolezanka mi mówiła, ze na grupie FB mają kilka dziewczyn z USA. I sie wywiazała dyskusja o tym czy brać dla 4 latki wózek na wakacje...i te z USA zaczeły pisać, ze koniecznie. Ze w USA to jest zalecenie od pediatrów i tam normalne ze 6latek w wózku jeździ...Ja nie oceniam i nie o to mi chodzi. Ale czy to prawda? A jezeli tak to czym jest to argumentowane?


--
"Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
Obserwuj wątek
    • szeera Re: W USA do 6 roku w wózku. 26.02.20, 23:53
      "Ze w USA to jest zalecenie od pediatrów i tam normalne ze 6latek w wózku jeździ..."

      Wiesz, pojedyńczy pediatra to może wszystko zalecać, tak jak są lekarze-homeopaci, czy lekarze odradzający szczepienia na grypę. Takich oficjalnych zaleceń oczywiście nie ma, za to oficjalnie bardzo mocno zaleca się dzieciom ruch, już od najmłodszego wieku - i to lekarze pediatrzy powszechnie podkreślają przy wszystkich wizytach kontrolnych.

      Na oko 6-latków w wózku nie widuję, 4-latków też raczej nie. Wiele dzieci chodzi pewnie mniej niż w PL, bo w wielu miejscach infrastruktura jest dużo mniej przystosowana do chodzenia. Ale np. wiele 4-6 letnich dzieci chodzi na regularne treningi z piłki nożnej gdzie biegają w czasie takich zajęć bardzo dużo. Na szlakach turystycznych też takie dzieci na piechotę się spotyka z rodzicami.
      • hanusinamama Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 00:00
        Ja nie twierdze ze w PL dzieci sie wiecej ruszają. Widziałam tez dziecko 5 letnie w wózku...chodzi mi o te zalecenia. No powiem ze troche mnie zdziwło, ze na spacer dłuższy koniecznie wózek do skonczenia 6 lat. Przy czym nie chdoziło o 15 km eskapade...

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
        • szeera Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 00:22
          ".chodzi mi o te zalecenia. No powiem ze troche mnie zdziwło, ze na spacer dłuższy koniecznie wózek do skonczenia 6 lat."

          Napisałam już, nie ma takich zaleceń. Szybki googiel pokazuje, że nawet popularne amerykańskie serwisy dla rodziców zalecaja coś przeciwnego, czyli odstawienie wózka nie później niż ok. 4 roku życia, aby dziecko chodziło jak najwięcej samo. A oficjalne zalecenia są jasne - jak najwięcej ruchu dla dzieci, a nie ograniczanie tego ruchu w żaden sposób.
          • stasi1 Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 09:09
            Moje dziecko w wieku 2 lat przebiegło coś około 3 km, nawet nie chciało do plecaka wejść. Drogę powrotną też chciało na swoich nogach ale niestety nie dało rady. Później nie było już lepiej, ciężko go namówić na spacer a i jeszcze mama jego też go nie zachęca. W ubiegłym roku jeszcze go na plecach nosiłem, miał 7 lat. Spacerówek miał w sumie 4 , jeździł do 3 roku życia. Dłużej noszony był w plecaku
    • noemi29 Re: W USA do 6 roku w wózku. 26.02.20, 23:56
      Nie wiem czym to jest argumentowane, ale ja jeździłam w wózku do 5 roku życia. Mama mi mówiła, że ciągle wyłam, że bolą mnie nogi. Zwiedziła wszystkich specjalistów, niczego nie stwierdzono, w końcu się poddała i przestała ze mną walczyć.
      Nie zaszkodziło mi to w niczym. Byłam bardzo wysportowanym chudzielcem.
      • hanusinamama Re: W USA do 6 roku w wózku. 26.02.20, 23:57
        Ja nie mowie czy to szkodzi dzieciom. Tylko ze to podobno zalecane przez pediatrów. I sie zastanawiam czemu tam zalecają a u nas nie...

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
        • morekac Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 06:15
          Żeby rodzicom kręgosłupy nie siadłu jak pójdą gdzieś z małą jęczydupą.

          --
          -------------------------------------------------------------
          "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
      • shumari Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 00:06
        Ja na wakacje zawsze zabieram wózek dla mojej prawie czterolatki.
        My zazwyczaj dużo chodzimy, a ona wyje, ze bolą ja nogi już po kilku km. Naprawdę wolę wozić niż nosić na rękach albo słuchać wycia. Poza tym Przy takich wyprawach ona często zasypia, wiec my mamy czas na spokojną kawę.

        W Chinach tez często widuję takie duże dzieci w wózkach, wiec moja pod tym względem nie wzbudza sensacji.
        • 3-mamuska Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 00:50
          Poza tym dzieci maja to do siebie ze jak maja chodzić zwiedzać to zmęczone.
          Jak się bawić na placu zabaw parkach to cały dzień mogą biegać.

          --
          -----------------
          Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
          • szmytka1 Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 01:39
            Zalezy ktore dzieci. Moje nawet na olacu zabaw nie wysiedza bo lubia byc ruchu. Z mlodszym musze wszystkie 3 place na mojej ulicy zaliczyc i zatoczyc solidne kolo zeby byl usatysfakcjonowany porcja ruchu. Rok temu na u urodziny przezyl zoo Gdansk a to kilka h lazenia. Majac troche ponad 2 l oblezenie Malborka, dinopark i park linowy jednego dnia. Padl dopiero w aucie. Ciezki przypadek. Do tego to szatan rowerka viegowego, ale fakt takie dzieci to chyba w mbiejszosci.
        • evee1 Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 06:59
          My mielismy plecak dla syna, ale my chodzilismy po gorach, wiec z wozkiem ciezko byloby sie tarabanic. Maz narzekal, bo to on syna nosil, ze takie plecaczki nie sa sprzedawane w zestawie z zatyczkami od uszu wink. Ale plecak przydawal sie glownie pod koniec wyprawy. Na poczatku, jak byly chaszcze, to dzieci jeczaly, ze one nie moga juz isc, ale jak tylko pojawialy sie skalki, to od razu dostawaly motorkow w d... i do przodu!

          --
          Before internet, it was thought the cause of the collective stupidity was the lack of access to information. Well, it wasn't that.
        • hanusinamama Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 09:54
          Dobra ale tutaj była mowa o spazerze juz 1km...i ze zalecane. Ja nie dyskutuje czy ktoś chce i ile używa spacerówki

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
      • aandzia43 Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 12:40
        noemi29 napisała:

        > Nie wiem czym to jest argumentowane, ale ja jeździłam w wózku do 5 roku życia.
        > Mama mi mówiła, że ciągle wyłam, że bolą mnie nogi. Zwiedziła wszystkich specja
        > listów, niczego nie stwierdzono, w końcu się poddała i przestała ze mną walczyć
        > .
        > Nie zaszkodziło mi to w niczym. Byłam bardzo wysportowanym chudzielcem.

        Woziłam bardzo długo moje dziecko w wózku-parasolce w czasach, kiedy panowała w społeczeństwie moda na jak najszybsze odpieluchowanie, jak najszybsze wystawienie z wózka w wleczenie za rękę po trotuarze, itd. wszystko jak najszybciej. Córka była bardzo żywa i bardzo sprawna fizycznie, ale najwyraźniej nie dostosowana fizjologią czy czym tam jeszcze do jednostajnego długotrwałego wysiłku. Taki pasikonik: tu podskoczy intensywnie, tam podbiegnie, a potem odpoczynek. Marsz męczył ją szybciej niż większość dzieci. Więc zabierałam wózek na dłuższe wyjścia jeszcze kiedy miała 4 lata. Potem już nie potrzebowała. Oczywiście miałam łatkę rozpieszczającej dziecko nadopiekuńczej matki wink Dodam że byłam identycznym jak ona dzieckiem, do dziś pamiętam ten dyskomfort i poczucie nieszczęścia kiedy wleczona byłam na piechotę dłużej niż kilkaset metrów.


        --
        "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
    • szmytka1 Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 00:36
      Np moje od ortopedy zakaz dlugich spacerow bo koslawe stawy i plaskostopie, ale zaden z juniorow nie jezdzil dluzej niz 2.5 roku. No nie i juz. Mlodszy w maju bedzie miec 3 l. Dzis odwalil spacer 5 km takim tempem, ze wrocilam cala spocona.
    • buldog2 Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 00:36
      : ))
      Jak miałem 4 lata, razem z dziadkiem, pod jego opieką, wszedłem na Giewont.
      Jak miałem 6 (może 7, nie więcej) lat, samodzielnie chciałem przejść z Kasprowego na Giewont. Doszedłem (chyba do Małołączniaka, tak mi wyszło z późniejszych dochodzeń) i pomyślałem, że na Giewont za daleko i trzeba wracać. Ostatnią górkę do Kasprowego zrobiłem na skróty, znaczy zszedłem ze szlaku szczytami i poszedłem przez zbocze. Do tej pory ten "skrót" pamiętam : ) Wyszedłem pomiędzy 10 a 11, wróciłem ok. 18, moja nieobecność nie spowodowała pytań. A jeszcze, pamiętam, mijani po drodze ludzie mówili "dziecko idzie"...

      --
      Najpierw będą Polską władali komuniści, a później szubrawcy i świnie - Stefan Ossowiecki
      Sztandar PiS dumnie powiewa - Końcówka Alfabetu
      Im bliżej polexit'u tym plepiej dla nas - piter125k, PIS Bùten z tobą!
        • hanusinamama Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 09:58
          Ostanio na Rysach widziałam na okolo 6-7 latka. Oczywiscie weszli od strony słowackiej ale nadal...szedł z ojcem przewodnikiem.

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
          • morekac Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 10:10
            Tam jest schronisko godzinę drogi od szczytu. Mogli tam nocować.

            --
            -------------------------------------------------------------
            "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
            • hanusinamama Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 10:14
              Tata twierdził ze ciurkiem weszli...ale ja nie wnikałam, nie miałam czasu sie przysłuchiwać ( bo rozmawiał z kimś innym).

              --
              "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
        • szeera Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 15:14
          "Bardzo nieodpowiedzialnie zachował sie Twój dziadek, dzieci nie powinny wchodzić tak wysoko i jest to zdanie przewodników górskich. Chodzi o niewydolność oddechową."

          Niewydolność oddechowa na Giewoncie? big_grin Ten wątek robi się coraz lepszy, czekam co będzie dalej.

          Co oczywyście nie oznacza, że całe polskie Tatry są odpowiednim miejscem dla dowolnie małych dzieci, ale tu nie chodzi zdecydowanie o wysokość i chorobę wysokościową, tylko o inne ryzyka.
    • srubokretka Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 00:40
      Ktos cie wkrecil. Dals taki naglowek tez niezbyt madrze, teraz ta glupota pojdzie na cala Polske i inne beda uposledzac dzieci. Taka rade daje tylko ktos, kto komus drugiemu zyczy grubego, koslawego dziecka. Zlosliwcow nie brakuje.
      • buldog2 Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 01:12
        Możliwe, ale niekoniecznie. I nie wiadomo nic na temat zleceniodawcy i próbki. Jeśli badania zleciło jakieś stowarzyszenie wegan czy podobne, czy choćby finansowane przez producenta napojów nie na bazie mleka, to trudno wykluczyć, że do takich wyników mogli dojść.
        Ale znajomy wojskowy jeszcze za komuny zajmował się badaniem obyczajów amerykańskiego społeczeństwa (wroga). Opowiadał, że wyniki niektórych badań budziły w nim najszczersze zdumienie, niestety przykładów już nie pamiętam.

        --
        Najpierw będą Polską władali komuniści, a później szubrawcy i świnie - Stefan Ossowiecki
        Sztandar PiS dumnie powiewa - Końcówka Alfabetu
        Im bliżej polexit'u tym plepiej dla nas - piter125k, PIS Bùten z tobą!
    • 3-mamuska Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 00:47
      Moja córka jeździła do 4 roku życia.
      Ale ona mała była nosiła ciuchy na 2-latka i była na 3 centylu.
      Wózek był środkiem transportu jak autobus auto z miejsca a do b.
      Syn jeździł do 6 roku życia ale ma autyzm w wózku czuł się bezpiecznie i wszędzie mogliśmy z nim jechać. Dopóki był we własnej bezpiecznej przestrzeni było ok.
      Odkąd przestał jeździć zaczął się problem w tłumie ludzi.

      --
      -----------------
      Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
      • szmytka1 Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 01:21
        Moj na 2 lata wyrosl z fotelika 9-18 uncertain wazyl tyle co starszy na vilansie 4 latka, to chyba ponad 90 centylem. Na szczescie potem zlapal wirusa zoladkowego, w tydzien kilo zrzucil i odrobic nie zdolal. Ta duza waga sprzyja niestety klopotom z koslawoscia, ale obaj startowali z wagi ponad 4 kg i chodzili samodzielnie w 10 m-cu zycia, co tez nie jest dobre dla stawow.
    • pruszynkaaa Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 01:29
      Eeee, to chyba jakaś ściema - mieszkam po sąsiedzku, w Ca. Bardzo rzadko tu się widzi pow. 3 r.ż. w wózkach. Jeśli już, to dzieci są ciągnięte w takich przyczepkach jakby, wagons to się nazywa - z całymi bambetlami, ale to z okazji np. jakichś festynów czy coś, by dzieci nie pogubić w tłumie ludzi
    • aerra Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 01:54
      Myśmy wydali kupę kasy na wózek dla młodego, a potem i tak nosiłam go w chuście. Sama z wózkiem nie wyszłam nawet raz, bo mi się nie chciało tego tarabanić z 3 piętra.
      A jak już młody chodził, to chodził na własnych nogach, w chustę był wsadzany w tym wieku już naprawdę wyjątkowo i przy naprawdę długich trasach. Typowej spacerówki nawet nie kupowaliśmy.
      W nosie mam takie zalecenia wink

      --
      super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
      <*>
    • mona-taran Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 07:03
      Ja swoją dwulatkę upycham do wózka tylko jak muszę niespodziewanie gdzieś szybko dotrzeć albo kupić coś ciężkiego :p
      Starszak po skończeniu 1,5 roku już za diabła nie chciał do wózka wsiąść, więc zamieniłam wózek na atrakcyjniejszy rowerko-pchacz, żeby mieć jakiś szybszy środek lokomocji :p
      • hanusinamama Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 10:16
        Moja sasiadka wozi 3 latke w wózku do przedszkola. Dzieciak sam dojdzie...ale rano nie ma zwyczajnie czasu na zatrzymanie sie pierdyliard razy bo fajny kamyk albo idzie mrówka smile Do przedszkola ma 3 km, wraca juz idąc obok wózka. Ja naprawde rozumiem, ze dzieci są rózne. Sytuacje też różne. Bardziej mnie te zalecenia zdziwiły. Szczególnie ze rozmawiałam wczoraj z kuzynka mieszkającą w USA. Ona mi mowiła ze tez o tym słyszała ale ze sama dzieci nie ma to nigdy sie nie zastanawiała z czego zalecenie wynika...

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
        • mikams75 Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 16:16
          tez wozilam wozkiem mimo tezo, ze dziecko spokojnie dawalo rade na gorskich wycieczkach. Codzienny transport to zupelnie inna sytuacja i nie zapominajmy, ze wiekszosc dzieci jest do placowek dowozona samochodami. A w aucie to nie ma zlituj, zeby nie wiem jak sie darl dzieciak i mial ochote pobiegac, to unieruchomiony zostanie dowieziony do celu. Wozek daje duzo wieksze mozliwosci ruchu i dla dziecka i dla rodzica.
    • edelstein Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 07:26
      U nas 6latki do szkoly chodza i nikt ich w wozkach pod szkole nie podwozi,ba same chodza do szkoly i z szkoly.Nie Würze w te zalecenia.

      --
      "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
      • ichi51e Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 08:41
        W stanach inaczej te normy mierza. W europie laduja 16kg i testuja wozek. W usa laduja do oporu i patrza kiedy sie rozpadnie.

        --
        wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
          • sandrasj Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 12:07
            Ja mam 4 latka który ma motor w pupie i waży 14 kg, skóra i kość, ale jak jesteśmy na wakacjach, na jakimś wyjeździe albo jak muszę z nim iść kupić mu buty to normalnie bierzemy wózek bo po niedługim czasie są jęki i on chce na rączki. I mimo że lekki to długi a ani ja ani mąż kręgosłupa na loterii nie wygraliśmy. Także jest wózek. I będzie pewnie też na wakacjach w tym roku mimo że będzie miał 4,5 roku, nawet jeśli idzie, albo tata niesie na barana to wszystkie ciemadany mamy w wózku i nie muszę na plażę nosić tych wszystkich namiotów i kocy na ramieniu. Zwiedzanie też nie byłoby możliwe.
            Jesteśmy póki co team wózek, ruchliwości to nie upośledza, syn biega ze trudno go dogonić, wspina się, jest sprawny.
            • manon.lescaut4 Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 15:35
              Dokładnie, wózek często bardzo pomaga rodzicomsmile i nie ma w tym nic złego, zwłaszcza jeśli chodzi o tarabanienie gratów czy zakupów, dziecko zawsze może przejść się kawałek za rękę obok wózka.
              Myśle tez, ze inaczej patrzą na to matki niezmotoryzowane, w przeciwieństwie do tych, które siebie i dziecko wszędzie woza autem. Mówiąc wszędzie nie mam koniecznie na myśli typowych spacerów, ale właśnie zakupy w markecie, plażowanie czy pikniki w parku, dokąd trzeba jeszcze dotrzeć na własnych nogach.
              • mikams75 Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 16:20
                bo to wlasnie tak jest - rodzice sie chwala jakie to ich dziecko "wysportowane", zrezygnowali z wozka jak mial 1,5 roku, nie to co te ciamajdy wozone 4 lata. Zapominaja zazwyczaj powiedziec, ze poruszaja sie glownie na trasie dom-parking-cel a ich dziecko uwiezione w foteliku samochodowym ma o wiele mniej okazji do ruchu niz wozkowe dziecko.
                • 3-mamuska Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 21:50
                  mikams75 napisała:

                  > bo to wlasnie tak jest - rodzice sie chwala jakie to ich dziecko "wysportowane"
                  > , zrezygnowali z wozka jak mial 1,5 roku, nie to co te ciamajdy wozone 4 lata.
                  > Zapominaja zazwyczaj powiedziec, ze poruszaja sie glownie na trasie dom-parking
                  > -cel a ich dziecko uwiezione w foteliku samochodowym ma o wiele mniej okazji do
                  > ruchu niz wozkowe dziecko.


                  👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻

                  --
                  -----------------
                  Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
    • andaba Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 14:25
      O, super wątek.

      Możecie mi, nowoczesne matki, wytłumaczyć co kieruje matką, która wybiera sie do parku oddalonego o kilka przystanków autobusem, z dzieckiem na oko 13-15 miesięcznym, bez wózka?

      Coraz częściej to widzę, zimą jakby rzadziej, ale tez zimą w ogóle rzadziej widuje się małe dzieci.
        • andaba Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 14:37
          Nie, chust tam nie widuję, poza tym owijanie w kokon i noszenie chodzącego dziecka jak dla mnie tłumaczy wyłącznie konieczność zbierania bawełny (stonki, truskawek, ziemniaków, chwastów) i to jedynie w wypadku braku wózka lub niemożności dojechania nim na pole położone na skalistym zboczu.

          Argument "wyje" do mnie nie przemawia - w wózku wyją te dzieci, które wiedzą, że coś wyciem osiągną (mówimy o kilkunastomiesięczniakach, nie o noworodkach, przypominam).
          • ichi51e Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 14:38
            Moje wylo. Nie dawalo sie z nim wyjsc na spacer. Obcy ludzie mnie zaczepiali z to niemozliwe i co mu zrobilam. I 45 min potrafil wyc

            --
            wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
            • mona-taran Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 14:46
              Mój starszy jak skończył 1,5 roku wył na sam widok wózka, a jak chciałam go do niego włożyć, musiałam mieć pomoc drugiej osoby :p a Item wył i się miotał jak szatanc całą drogę, więc nie widziałam w tym sensu i chodził albo piechotą do parku, albo jeździł pchaczo-rowerkiem.
                • ichi51e Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 16:25
                  Andaba ma duze doswiadczenie w dzieciach big_grin i ja sie czesciowo zgadzam ze kazdy ma co sobie wychowal - dziecko to tandem rodzice plus dziecko. Ale moje naprawde sie nie dalo wiezc. W niemowlcetwie znaczy bo potem sie nawrocil jak zakapowal jakie sa plusy wozeczka. Z perspektywy mysle ze bul dzieckiem ktore zeby zasnac musialo sie przytulix brzuszkiem a wozek byl kubelkowy wiec nijak nie bylo do czego brzuszka utulic.

                  --
                  wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
                  • mikams75 Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 16:32
                    ja ci wierze, moje dziecko tez mialo taka faze i kupilam wtedy fotelik rowerowy, bo nigdzie dotrzec nie moglam. W foteliku na rowerze dziecko siedzialo zachwycone. A pozniej znowu byl powrot do wozka, szczegolnie jak zima przyszla.
                    • szmytka1 Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 16:51
                      ja się bałam fotelika rowerowego, że nie dam rady wozić dziecka, wywrócę się z rowerem, przewropci mi się ten rower jak będę dziecko wypinac itp. No jakoś brakło mi odwagi. Teoretycznie mogłabym jeszcze kupić fotelik ale sama nie wiem cyz się opłaci.
                      • mikams75 Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 17:00
                        ja bardzo duzo wozilam, kilka lat. Dziecko chroni fotelik i kask. Wiadomo, ze wydarzyc sie cos zawsze moze ale tak normalnie to sie ludzie nie przewracaja na rowerach ani rowery tez sie tak latwo nie wywracaja, kwestia techniki np. wklada sie dziecko od tej strony na ktora sie przechyla rower, w raze czego oprze sie o mnie.
                        Dla mnie rower byl podstawowym srodkiem do przemieszczania sie.
                        • 3-mamuska Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 21:59
                          mikams75 napisała:

                          > ja bardzo duzo wozilam, kilka lat. Dziecko chroni fotelik i kask. Wiadomo, ze w
                          > ydarzyc sie cos zawsze moze ale tak normalnie to sie ludzie nie przewracaja na
                          > rowerach ani rowery tez sie tak latwo nie wywracaja, kwestia techniki np. wklad
                          > a sie dziecko od tej strony na ktora sie przechyla rower, w raze czego oprze si
                          > e o mnie.
                          > Dla mnie rower byl podstawowym srodkiem do przemieszczania sie.



                          Moja siostra miałam wypadek na rowerze. Tak sobie coś rozerwała ze jak przyjechała karetka maila całe spodnie krwią nasiąknięte.

                          Kolezanka z pracy jeździ rowerem ,urwało jej się przednie koło jechała z górki wpadła na auto cała poobijana dobrze ze droga wąska i autobusy samochody i jeżdżą wahadłowo wiec wolniej bo jakby tak normalnie by ja zabiło.
                          Nigdy bym z dzieckiem na rower nie wsiadła nie naraziłaby dziecka. P
                          --
                          -----------------
                          Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                          • mikams75 Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 23:05
                            wypadki sie zdarzaja, nie mowie, ze nie. Samochodowe tez sie zdarzaja. A i na prostej bezpiecznej drodze na chodniku tez. Ale nie mozna dac sie zwariowac. Trzeba normalnie fukcjonowac, korzystac z chodnika/roweru/samochodu/innych, zachowac zawsze ostroznosc na ile to mozliwe, nie kozakowac na rowerze np. widzialam pewnego tatusia, ktory przy rozpedzaniu sie na rowerze bujal pojazdem na maksa, hamowal na wariata a dzieciak siedzial bez kasku w koszyku (!) na bagazniku. Dla mnie nie do pomyslenia. Z dzieckiem jezdzilam wolniej, ostrozniej. Ale generalnie odkad mam dziecko to sama jestem ze wszystkim ostrozniejsza.
                            I nie mialam zaufania do meza w tym przypadku. On byl tak nieskoordynowany na rowerze z pustym fotelikiem, ze odpuscilismy dalsze proby, ja zawsze wozilam dziecko.
                          • szmytka1 Re: W USA do 6 roku w wózku. 29.02.20, 16:46
                            ja właśnie jeśli już na rowerze, to dopuszczam opcję tylko z mężem. No ale czy jest sens kupic fotelik 3latkowi? Sporej, cieżkiej bestii? Na wiosnę będzie mieć 3lata, teraz coś ponad 18 kg ma, ale nie wiem dokładnie ile.
                      • ichi51e Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 21:09
                        Wywalilam sie 4 razy nie zniechecilo mnie to do roweru. Rower to byl nasz ulubiony srodek lokomocji. Ostatni rok to nawet siedzonko zlalam i chamsko wozilam na bagazniku. Idealne to bylo

                        --
                        wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
          • szmytka1 Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 16:02
            Brednie. Moje starsze jako noworodek i niemowle wozka w ogole nie uzywalo. Wylo jak opetane. Wozek parasolke jakos na rok dostalo i dopiero jezdzilo czasem. Wczesniej nosilam w chuscie. Sa dzieci wozka nie akceptujace. Czasem noworodki a czasem roczniaki jak juz robia sie mobilne i swiat z perspektywy wlasnych nog jest ciekawszy niz z perspektywy wozka.
            • ichi51e Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 16:29
              Wozek jest mega nienaturalnym srodkiem transportu niemowlaka. Lubilam nosic i dziecko lubilo byc noszone. Oboje bylismy niewozkowi. Wczesny wozek to byl dla mnie koszmar. Sa dzieci niewozkowe ale jakos trafiaja sie matkom ktore nosza.

              --
              wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
          • alpepe Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 16:32
            No to dałaś. Moje córki, obie, nie znosiły wózków, a ja wolałam nieść dziecko na rękach, niż nieść dziecko na rękach i DODATKOWO pchać wózek.

            --
            "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
          • aerra Re: W USA do 6 roku w wózku. 28.02.20, 22:25
            Ale jakie to ma znaczenie, że dla ciebie tłumaczy? Nie twoje dziecko, nie ty nosisz w chuście.
            Dla mnie idiotyzmem jest wożenie dziecka w wózku, no chyba, że ktoś nie ma chusty tongue_out

            --
            super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
            <*>
      • 3-mamuska Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 21:51
        andaba napisała:

        > O, super wątek.
        >
        > Możecie mi, nowoczesne matki, wytłumaczyć co kieruje matką, która wybiera sie d
        > o parku oddalonego o kilka przystanków autobusem, z dzieckiem na oko 13-15 mies
        > ięcznym, bez wózka?
        >
        > Coraz częściej to widzę, zimą jakby rzadziej, ale tez zimą w ogóle rzadziej wid
        > uje się małe dzieci.


        Ambicja i chwalenie się ze ona szynko zrezygnowała a inne maja dzieci ciamajdy.

        --
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
    • ajr27 Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 14:32
      Akurat wczoraj oglądałam foty Jessiki Biel i Justina Timberlake w NY na spacerze z dzieckiem i ich syn, z wyglądu wielki koń lat co najmniej 6, był upchnięty do wózka spacerowego, co wyglądało co najmniej dziwnie
      • manon.lescaut4 Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 15:40
        Uprzedziłas mnie! Tez widziałam ten artykuł, tez mnie trochę ten chłopiec zdziwił (kojarzyłam ze urodzony w podobnym czasie kiedy mój, w 2015 roku), ale przecież nie znamy sytuacji, może osłabiony po chorobie, może boja się o niego na ruchliwych ulicach NY, różnie może być, nie ma co oceniać, nie znając sytuacji.
    • fantomowy_bol_mozgu Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 15:05
      Mam dziecko nielubiące wózka, więc odstawiliśmy go na strych jakoś zaraz po drugich urodzinach. Od tego czasu królowały własne nogi, biegówka i nosidło turystyczne. Na wakacjach też. Ale ja mieszkam na wsi i na codzień (w tym do przedszkola) jeżdżę autem. Jakbym miała z Młodym drałować więcej niż 500 m na piechotę z rana, to bym dużo dłużej tego wózka używała.
    • lumeria Re: W USA do 6 roku w wózku. 27.02.20, 15:37
      To moze byc nie tyle kwestia dziecka i jego wieku, co wozka.

      Np. w Nowym Yorku, gigantyczne wózki sa postrachem ulicy i metra. Takie mamuśki jadą jak czołg odwalając na boki wszystko co nie jest przycementowane do betonu.

      Nie dziwie się, ze jak najdłużej nie chcą cedować powera, jaki daje im to narzędzie publicznego postrachu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka