Dodaj do ulubionych

Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :)

29.02.20, 13:35
Po raz któryś znowu kolejna koleżanka skarży się, że mąż / partner wybiera się z kolegami, na męski wyjazd na Ukrainę, Białoruś, do Tajlandii, na Ibizę czy do Meksyku, a ona nie chce go puścić, robi sceny zazdrości, on się wścieka stawia na swoim, ona przez tydzień - dziesięć dni wychodzi z siebie, wyobraża sobie nie wiadomo co. Serio? Tak sobie babka wybiera faceta, a później robi sceny. Nie rozumiem, jak można wziąć sobie portki, do których nie ma się zaufania (i które do spódnicy zaufania nie mają). Przecież to jest absolutna podstawa każdego normalnego związku. I żeby nie było, facetów zazdrośników też potępiam i to mocno. Ale jakoś tak mam wśród znajomych, że to kobiety mają z tą zazdrością problem. A wśród waszych znajomych jak? Kto ma większą zazdro-paranoję? Babki czy faceci?
Obserwuj wątek
    • lot_w_kosmos Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 29.02.20, 13:55
      Uwielbiam, gdy mój mąż udaje się w podróże służbowe lub z kolegami.
      Jak można tego nie lubić?
      Cisza, spokój, luz, wolność.
      I z góry mówię, że mnie mąż na co dzień nie uciemięża, ale jak go nie ma, to tak mi dobrze....
      Oczywiście lubię, gdy wraca.
      Ale dni bez niego są jak w nastolęctwie dni bez rodziców.
      Mniam.
      • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 10:52
        lot_w_kosmos napisała:

        > Uwielbiam, gdy mój mąż udaje się w podróże służbowe lub z kolegami.
        > Jak można tego nie lubić?
        > Cisza, spokój, luz, wolność.
        > I z góry mówię, że mnie mąż na co dzień nie uciemięża, ale jak go nie ma, to ta
        > k mi dobrze....
        > Oczywiście lubię, gdy wraca.
        > Ale dni bez niego są jak w nastolęctwie dni bez rodziców.
        > Mniam.

        Jak widać problem pojawia się dla wielu pań gdy mąż nie tylko nie wyjedzie w celu zarobkowym, ale o zgrozo odpocząć samodzielnie w męskim gronie uszczuplając budżet rodzinny.
          • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 11:04
            triss_merigold6 napisała:

            > Jeżeli wyjeżdża odpoczywać sam, bez uprzedniego zabezpieczenia wypoczynku w wer
            > sji rodzinny + kolonie/obozy dla dzieci, to znaczy że olewa rodzinę. Skoro olew
            > a rodzinę, to jest zbędny, niech się ograniczy do solidnej alimentacji.

            Ty tak na poważnie? big_grin
            Musi być obowiązkowo w takim wymiarze? Odstępstwa powinny być surowo piętnowane?
            Czy zagwarantowanie wypoczynku dajmy na to tygodniowego pod skrzydłami dziadków przy jednoczesnych feriach spędzonych po prostu w dużym mieście od razu tworzy dziecko nieszczęśliwe?
            Takie tam kalambury umysłowe.
            • triss_merigold6 Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 11:08
              Tak, serio. Wypoczynek w mieście, w którym dzieci mieszkają to żaden wypoczynek. Jeśli dziadkowie gdzieś sensownie jadą z dziećmi to spoko, jeśli po prostu krążą między sklepem, tv, działką, a podwórkiem to żadna atrakcja, raczej forma załatania tygodnia wakacji bez "lata w mieście".
              Nie nieszczęśliwe, po prostu zaniedbane.
              • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 11:11
                triss_merigold6 napisała:

                > Tak, serio. Wypoczynek w mieście, w którym dzieci mieszkają to żaden wypoczynek
                > . Jeśli dziadkowie gdzieś sensownie jadą z dziećmi to spoko, jeśli po prostu kr
                > ążą między sklepem, tv, działką, a podwórkiem to żadna atrakcja, raczej forma z
                > ałatania tygodnia wakacji bez "lata w mieście".
                > Nie nieszczęśliwe, po prostu zaniedbane.

                Litości. Jesteś niemożliwa ze swoim doktrynalnym podejściem do życia.
                  • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 11:22
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Przecież nie Ty musisz się z tym modelem zgadzac tylko facet, który ze mną żyje
                    > . W sumie on też nie musi, może odejść, to wolny kraj.

                    Ma być tak jak chce albo inaczej wypad - tak kategoryczne sformułowane scenariusze to raczej dalekie są od postulatów wolnościowych a bliżej do państwa totalitarnego. No ok, Rok 1984 też może komuś pasować.
                • iwoniaw Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 11:51
                  netlii napisała:

                  > triss_merigold6 napisała:
                  >
                  > > Tak, serio. Wypoczynek w mieście, w którym dzieci mieszkają to żaden wypo
                  > czynek
                  > > . Jeśli dziadkowie gdzieś sensownie jadą z dziećmi to spoko, jeśli po pro
                  > stu kr
                  > > ążą między sklepem, tv, działką, a podwórkiem to żadna atrakcja, raczej f
                  > orma z
                  > > ałatania tygodnia wakacji bez "lata w mieście".
                  > > Nie nieszczęśliwe, po prostu zaniedbane.
                  >
                  > Litości. Jesteś niemożliwa ze swoim doktrynalnym podejściem do życia.


                  Ale co w tym doktrynalnego? Jeśli na inne wakacje nie ma środków, to nie ma i wiadomo, że nikt od tego nie umrze. Ale jeśli wakacje dzieci tak wyglądają, bo rodzic musi się sam wybawić na wywczasach, to nikt mi nie powie, że te dzieci są zadbane.

                  --
                  "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
                  • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 11:57
                    iwoniaw napisała:


                    >
                    >
                    > Ale co w tym doktrynalnego? Jeśli na inne wakacje nie ma środków, to nie ma i w
                    > iadomo, że nikt od tego nie umrze. Ale jeśli wakacje dzieci tak wyglądają, bo r
                    > odzic musi się sam wybawić na wywczasach, to nikt mi nie powie, że te dzieci są
                    > zadbane.
                    >

                    Oczywiście, że nikt nie umrze. Dziecko tym bardziej. Także trochę argument koślawy.
                    Ja wspominałam, że owszem dziecko ma prawo do atrakcyjnie zorganizowanego czasu. Protestowałam w wymiarze narzuconym przez triss, że oto ferie, okres wakacyjny, mało tego każdy dłuższy weekend z automatu wszystko powinno być dostosowane pod dziecko. Naprawdę nic się nie stanie gdy dziecko proporcje będą takie, że na ferie zimowe dziecko zostanie w domu a w wakacje poleci na ZALEDWIE tydzień wakacji nawet gdy przyczyną będzie wypad życia jednego z rodziców.
                    • iwoniaw Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 13:41
                      netlii napisała:

                      > iwoniaw napisała:
                      >
                      >
                      > >
                      > >
                      > > Ale co w tym doktrynalnego? Jeśli na inne wakacje nie ma środków, to nie
                      > ma i w
                      > > iadomo, że nikt od tego nie umrze. Ale jeśli wakacje dzieci tak wyglądają
                      > , bo r
                      > > odzic musi się sam wybawić na wywczasach, to nikt mi nie powie, że te dzi
                      > eci są
                      > > zadbane.
                      > >
                      >
                      > Oczywiście, że nikt nie umrze. Dziecko tym bardziej. Także trochę argument kośl
                      > awy.
                      > Ja wspominałam, że owszem dziecko ma prawo do atrakcyjnie zorganizowanego czasu
                      > . Protestowałam w wymiarze narzuconym przez triss, że oto ferie, okres wakacyjn
                      > y, mało tego każdy dłuższy weekend z automatu wszystko powinno być dostosowane
                      > pod dziecko. Naprawdę nic się nie stanie gdy dziecko proporcje będą takie, że n
                      > a ferie zimowe dziecko zostanie w domu a w wakacje poleci na ZALEDWIE tydzień w
                      > akacji nawet gdy przyczyną będzie wypad życia jednego z rodziców.

                      No ja uważam inaczej - jak się ma dzieci i krótką kołdrę, to jednak wypada okryć dzieci, a potem się zastanawiać, jak okryć i siebie.


                      --
                      'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
                      'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
                      • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 13:50
                        iwoniaw napisała:


                        > No ja uważam inaczej - jak się ma dzieci i krótką kołdrę, to jednak wypada okry
                        > ć dzieci, a potem się zastanawiać, jak okryć i siebie.
                        >
                        >

                        Trochę dramatycznie zabrzmiała metamorfoza gdy jednak potrzeby podstawowej nie realizujemy czyli okrycia przed chłodem i przeciwdziałania infekcjom wink Jakby nie było tu postępowanie rodzica jest oczywiste.
                        Rozważania co do gospodarowania czasem wolnym, przeznaczeniem środków w proporcjach tyle na wczasy wspólne z dziećmi czy tam kolenie tyle na prywatne wyjazdy to już rzecz wtórna w małżeństwie i rodzicielstwie. Nic się według mnie nie stanie gdy ferie spędzone będą w mieście a wynagrodzone wyjazdem letnim. Bo w okresie zimowym jeden z rodziców wyjechał na babski wypad czy tam męski samodzielnie.
                      • triss_merigold6 Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 13:51
                        Zostałam wychowana w przekonaniu, że dzieciom powinno zapewniać się max wyjazdów i aktywnego wypoczynku, i że dotyczy to zarówno ferii (czy szerzej zimy) i wakacji. Mnie zapewniano, ja zapewniam dzieciom. Latem nie nauczą się jeździć na nartach i snowboardzie.
                        Poza tym, majac dzieci w wieku 30+ zdążyłam wcześniej najeździc się i pobawić intensywnie bez asysty bombelków więc organizację czasu pod dzieci odbieram jako naturalną i oczywistą.
                        • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 14:01
                          triss_merigold6 napisała:

                          > Zostałam wychowana w przekonaniu, że dzieciom powinno zapewniać się max wyjazdó
                          > w i aktywnego wypoczynku, i że dotyczy to zarówno ferii (czy szerzej zimy) i wa
                          > kacji. Mnie zapewniano, ja zapewniam dzieciom. Latem nie nauczą się jeździć na
                          > nartach i snowboardzie.
                          > Poza tym, majac dzieci w wieku 30+ zdążyłam wcześniej najeździc się i pobawić i
                          > ntensywnie bez asysty bombelków więc organizację czasu pod dzieci odbieram jako
                          > naturalną i oczywistą.

                          No widzisz, a mnie wychowano w poczuciu, że żaden człowiek nie jest pękiem świata bez względu na metrykę przy czym każde ma prawo do zachowania realizacji swoich marzeń i aspiracji. Kiedy trzeba nagiąć się pod dziecko to trzeba, ale nie za wszelką cenę.
                          Również się najeździłam przed dzieckiem i po dziecku (30 plus) wkrótce wróciłam, bo i dla mnie wizja domniemanego zaniedbania emocjonalnego poprzez brak wyjazdu w okresie zimowym i długi weekend nie jest obiektywna.
                          • memphis90 Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 15:53
                            A, to wszystko jasne. Wróciłaś z wyjazdu, a dziecko może spędzić ferie w mieście, oj tam, oj tam. Czujesz się (niepotrzebnie) atakowana i oceniana, stąd taka agresywna reakcja i okopanie na swojej pozycji.

                            --
                            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
                    • memphis90 Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 15:51
                      I ten wypad życia to tak co chwilę ma być? A to Tajlandia, a to Ukraina, a to Karaiby, a to jeszcze cos innego?

                      --
                      "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
            • memphis90 Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 15:48
              Serio? Tata z kolegami w Tajlandiii, a dziecko tydzień w mieście z dziadkami? I to jest ok? No nie, nie jest.

              Widzę, do czego zmierza Triss i w pełni się z nią zgadam. Jeśli męskie wyjścia/wyjazdy/hobby oznaczają, że brakuje czasu /środków dla rodziny, to nie dziwię się złości partnerki. Jeśli środków wystarcza na wszystko, to owszem, dziwię się zazdrości.

              --
              "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
                • memphis90 Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 17:43
                  No nie aż tak... Nie każdy chce sie pchać do Tajlandii tudziez USA. Zresztą jeśli to byłaby "podróż życia" to czemu nie? Dzieci sobie kiedyś własną odbędą. Co innego, jeśli ta podróż życia odbywa się rok w rok kosztem rodziny.

                  --
                  "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • abecadlowa1 Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 29.02.20, 14:19
      Nie spotykam się zbyt często z publicznie okazywaną zazdrością w związkach. Ale jak już to ta męska zazdrość wydaje mi się gorsza, bo połączona jest z zachowaniami agresywnymi. Znałam przypadek , gdzie zazdrosny facet zamykał żonę w domu zabierając jej klucze i telefon, czyli de facto pozbawiał ją wolności. Widziałam kiedyś jak facet wyniósł, dosłownie wyniósł, kobietę z imprezy bo gadała z innym kolesiem. Kobieta zazdrosna o faceta zrobi scenę, nawrzeszczy, popłaczę sobie albo będzie go próbowała śledzić, ale raczej nie zrobi fizycznej krzywdy. Myślę, że obie strony męczą się tak samo mocno, gdy jedno nie panuje nad swoją zazdrością.
      • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 09:29
        bulzemba napisała:

        > Nie do końca jej mąż jest tym samym gościem którego sobie wybrała. Gdyż:
        > 1. Bo minęło już parę lat od ślubu / początku związku.
        > 2. Bo zabiegając o nią facet pokazywał się od najlepszej strony. Czyli występuj
        > e tu wadą ukryta przez sprzedawcę.

        Ale gdzie tu ukryta wada?
        Równie dobrze on może powiedzieć, że otrzymał egzemplarz z wadą ukrytą przez sprzedawcę - histeryczkę, która wprowadza nerwową atmosferę w momencie gdy ma inne plany związane z męskim wyjazdem.
          • daniela34 Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 10:35
            No właśnie, jeśli facet ma czas, energię i pieniądze na to, żeby wyjechać na odpowiednio długie wakacje z rodziną, żeby przejąć opiekę nad dziećmi i obowiązki domowe podczas wyjazdu żony/partnerki, to sam też niech sobie jedzie. Tu jestem symetrystką,- on wyjeżdża, ona wyjeżdża, wyjeżdżają też wspólnie z dziećmi. Tylko w realnym świecie to się rzadko zdarza.
            • triss_merigold6 Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 10:40
              W realnym świecie ludzie mają ograniczone zasoby czasowe i finansowe. Bezwzględnym priorytetem jest rodzinny wyjazd z dziećmi w wakacje na co najmniej 2 tygodnie + wysłanie dzieci na wypoczynek zorganizowany, potem zapewnienie dzieciom wypoczynku w ferie i przynajmniej 1 długi weekend. Dopiero potem państwo rodzice mogą sobie myśleć o własnych wyjazdach hobbystycznych.
              • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 10:44
                triss_merigold6 napisała:

                > W realnym świecie ludzie mają ograniczone zasoby czasowe i finansowe. Bezwzględ
                > nym priorytetem jest rodzinny wyjazd z dziećmi w wakacje na co najmniej 2 tygo
                > dnie + wysłanie dzieci na wypoczynek zorganizowany, potem zapewnienie dzieciom
                > wypoczynku w ferie i przynajmniej 1 długi weekend. Dopiero potem państwo rodzic
                > e mogą sobie myśleć o własnych wyjazdach hobbystycznych.

                Wytyczne prawie jak z rządowej doktryny państwa totalitarnego bez możliwości elastyczności i dostosowania pod indywidualne pragnienia. Za odstępstwo sankcja w postaci psychicznych tortur straszenia rozpadem rodziny czy wpędzenie w poczucie winy pt "jesteś niedojrzały/a"?
                  • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 10:58
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Czego nie zrozumiałaś w założeniu, że potrzeba zapewnienia dzieciom wypoczynku
                    > w postaci wyjazdów ma pierwszeństwo? Dalsze ustalenia i plany odpowiednio do mo
                    > żliwości, chęci, zainteresowań, jeśli czas i organizacja życia rodzinnego pozwa
                    > lają.

                    Ale wiesz, że Twoja opinia nie jest racją ogólnoświatową i niekoniecznie należy przeszczepiać w skali 1:1 jako jedyną możliwą opcje rozwijania relacji rodzinnych? Na całe szczęście, bo Twoje życzenia brzmią co najmniej koszmarnie dla osób, które jeszcze zachowały autonomię a nie całkowicie dostosowały się pod wytyczne wizji macierzyństwa idealnego.
                      • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 12:05
                        triss_merigold6 napisała:

                        > Rodzicielstwa. Również pana obowiązkiem jest zagospodarowanie dzieciom czasu w
                        > dni wolne od szkoły, a tych jest naprawdę dużo.

                        W realnym świecie zasoby czasowo-urlopowe są ograniczone w związku z czym nie każdy ma opcje by w dzień wolny od szkoły brać urlop i następnie organizować czas dziecku bo tak traktuje kodeks rodzicielstwa idealnego. Ja wspominałam o macierzyństwie, gdyż jednak jesteśmy na forum e-mama.
                        Nie przeczę, że dzieci w jakimś stopniu powinny mieć zorganizowany atrakcyjnie czas, ale protestuję w wyznaczonym wymiarze gdzie najwyższym wytycznym miałoby bezwględne dostosowanie pod kodeks rodzicielstwa idealnego (bo nawet nie pod samo dziecko, które powinno mieć przestrzeń na organizację czasu sobie samodzielnie czy wypad do dziadków) gdzie relatywnie młoda osoba zatraca siebie, gorzknieje przez brak realizacji marzeń bo wiecznie biczuje "ograniczonymi zasobami czasowo-finansowymi, które powinny być dostosowane pod dziecko".
                        A skoro są ograniczone to osoba dorosła staje przed dylematem ferie dla dzieci czy atrakcja dla mnie? Nie widzę żadnego powodu by piętnować za wybór niezgodny z kodeksem rodzicielstwa pełnego męczeństwa. Dziecko i tak wyjedzie - najpewniej w wakacje. Czas z gumy nie jest, miliony z nieba nie spadają trzeba się na nimi nachodzić a ambicje i marzenia często te same bez względu na upływ czasu i sytuacje rodzinną.
                          • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 13:04
                            triss_merigold6 napisała:

                            > Zależy od wieku dzieci. Dziecko przedszkolne czy wczesnoszkolne nie będzie org
                            > anizować sobie czasu samodzielnie, a dziadkowie nie zawsze są dostępni i chętni
                            > jednocześnie.

                            To już kolejny wątek poboczny.
                            Bo i paradoksalnie przy wieku przedszkolnym może być łatwiej. Nie wszystkie placówki mają przerwę w okresie zimowym. Tak dla przykładu.
                            • triss_merigold6 Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 13:13
                              Nie, to nie wątek poboczny tylko istota organizacji życia codziennego w rodzinie z dziećmi.
                              Niemniej - odnośnie do przedszkola, wciąż musi być kto, kto do tej placówki dzieci dostarczy rano i odbierze po południu, czyli wszystko sprowadza się do czasu pracy i wymiaru urlopu. Pracujący na etatach mają 26 dni urlopu i musi im wystarczyć na różne okazje życiowe, nie tylko na wypoczynek i rekreację. Pracujący na dg są bardziej elastyczni, ale z kolei jeśli nie pracują, to nie zarabiają. Pytanie czy tatuś/mamusia mogą pozwolić sobie na samodzielny dwutygodniowy wyjazd + później wyjazd z rodzinny + wolne na opiekę nad dziećmi (wakacyjną, feryjną, inną). Przypominam, że wakacje to 9 tygodni, do tego dochodzą ferie okołoświąteczne i długie weekendy.
                              • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 13:24
                                triss_merigold6 napisała:

                                > Nie, to nie wątek poboczny tylko istota organizacji życia codziennego w rodzini
                                > e z dziećmi.
                                > Niemniej - odnośnie do przedszkola, wciąż musi być kto, kto do tej placówki dzi
                                > eci dostarczy rano i odbierze po południu, czyli wszystko sprowadza się do czas
                                > u pracy i wymiaru urlopu. Pracujący na etatach mają 26 dni urlopu i musi im wys
                                > tarczyć na różne okazje życiowe, nie tylko na wypoczynek i rekreację. Pracujący
                                > na dg są bardziej elastyczni, ale z kolei jeśli nie pracują, to nie zarabiają.
                                > Pytanie czy tatuś/mamusia mogą pozwolić sobie na samodzielny dwutygodniowy wyj
                                > azd + później wyjazd z rodzinny + wolne na opiekę nad dziećmi (wakacyjną, feryj
                                > ną, inną). Przypominam, że wakacje to 9 tygodni, do tego dochodzą ferie okołośw
                                > iąteczne i długie weekendy.


                                Tym bardziej więc jeśli dziecko w placówce popołudniem odbiera je rodzic dostępny na miejscu. Tak jest przynajmniej u nas i nie stanowi to żadnego problemu. Tak było bez względu czy był etat, śmieciówki czy system kombinowany zatrudnienie w oparciu oup plus dg.
                                A jako, że etatowcy mają 26 dni urlopu tym bardziej ma się ograniczony czas na wykrojenie przestrzeni czasowej dla siebie w zdrowych proporcjach. W omawianym przypadku ferie zimowe mogą być dla dziecka w miejscu zamieszkania lub w przedszkolu, ale w okresie letnim wyjazd z rodzicami.
                                Jest tyle wariantów życia, że mi do głowy wręcz nie przyjdzie, że można się zrzec z siebie aż w takim stopniu tylko i wyłącznie pod dziecko.
                        • memphis90 Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 16:04
                          >dziecko powinno mieć przestrzeń na >organizację czasu sobie >samodzielnie czy wypad do >dziadków)
                          Dziecko ma ok. 10 tyg wakacji, więc jak najbardziej zorganizuje sobie samodzielnie dobre 8 tygodni po proponowanych przez Triss 2 tyg zorganizowanego wypoczynku.

                          >gdzie relatywnie młoda osoba >zatraca siebie, gorzknieje przez brak >realizacji marzeń bo wiecznie >biczuje
                          Naprawdę? Dorosła, dojrzała osoba zgorzknieje od braku samorealizacji i odkrywania siebie na wyjeździe z kolezansiami w czasie szkolnych ferii, podczas gdy jej dziecko wloczy się po galeriach handlowych albo kibluje u dziadków, bo mamcia od-zatraca siebie?

                          >A skoro są ograniczone to osoba >dorosła staje przed dylematem ferie >dla dzieci czy atrakcja dla mnie
                          A te dzieci to ktoś Ci podrzucił?

                          --
                          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
                          • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 16:26
                            memphis90 napisała:

                            > >dziecko powinno mieć przestrzeń na >organizację czasu sobie >samod
                            > zielnie czy wypad do >dziadków)
                            > Dziecko ma ok. 10 tyg wakacji, więc jak najbardziej zorganizuje sobie samodziel
                            > nie dobre 8 tygodni po proponowanych przez Triss 2 tyg zorganizowanego wypoczyn
                            > ku.
                            >
                            > >gdzie relatywnie młoda osoba >zatraca siebie, gorzknieje przez brak &#
                            > 62;realizacji marzeń bo wiecznie >biczuje
                            > Naprawdę? Dorosła, dojrzała osoba zgorzknieje od braku samorealizacji i odkrywa
                            > nia siebie na wyjeździe z kolezansiami w czasie szkolnych ferii, podczas gdy je
                            > j dziecko wloczy się po galeriach handlowych albo kibluje u dziadków, bo mamcia
                            > od-zatraca siebie?
                            >
                            > >A skoro są ograniczone to osoba >dorosła staje przed dylematem ferie &
                            > #62;dla dzieci czy atrakcja dla mnie
                            > A te dzieci to ktoś Ci podrzucił?

                            No tu padło, że każdy możliwy wycinek czasu wolnego dziecka obligatoryjnie musi być zorganizowany bądź wpleciony w atrakcyjny wyjazd. A to jest fizycznie nierealne, no może w Simsach stan idealny jest do wykonania.
                            Według tejże narracji przez 8 tygodni dziecko byłoby na granicy emocjonalnego zaniedbania.
                            Kilka wypowiedzi zahacz tutaj o autorytarne podejście względem drugiego człowieka znikąd się to nie bierze jak z wypalenia życiowego i zgorzknienia. Odkrywać nie mam co, gdyż jako osoba już o określonych zainteresowaniach najzwyczajniej w świecie nie zamierzam z tego rezygnować dla higieny psychicznej.
                            Dziecka z przydziału nie mam i właśnie go wychowujemy tak jak uważamy za stosowne. Bez żadnej wymyślonej krzywdy smile
                            Ogólnie wydajesz mi się jakimś trollem satysfakcje czerpiącym z g...burzy, bo o ile daniela i triss dyskutowały to Ty od razu wjechałaś z zarzutami jakby Ci co najmniej mój model życia Twoje dziecko krzywdził.
                      • ritual2019 Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 02.03.20, 07:28
                        triss_merigold6 napisała:

                        > Rodzicielstwa. Również pana obowiązkiem jest zagospodarowanie dzieciom czasu w
                        > dni wolne od szkoły, a tych jest naprawdę dużo.

                        I dlatego ojciec twojego syna nie jest w stanie sprostac twoim absurdalnym zadaniom, na szczescie dla niego nie musi.
              • daniela34 Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 11:11
                triss_merigold6 napisała:

                > W realnym świecie ludzie mają ograniczone zasoby czasowe i finansowe. Bezwzględ
                > nym priorytetem jest rodzinny wyjazd z dziećmi w wakacje na co najmniej 2 tygo
                > dnie

                To, że w realnym świecie ludzie mają takie ograniczenia to jest prawda i wyżej o tym pisałam. Zgadzam się też z tym, że priorytetem jest wspólny wyjazd rodzinny. Dzieci powinny spędzać czas z rodzicami nie tylko w kieracie szkolno-pracowo-domowym.
            • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 10:41
              daniela34 napisała:

              > No właśnie, jeśli facet ma czas, energię i pieniądze na to, żeby wyjechać na od
              > powiednio długie wakacje z rodziną, żeby przejąć opiekę nad dziećmi i obowiązki
              > domowe podczas wyjazdu żony/partnerki, to sam też niech sobie jedzie. Tu jeste
              > m symetrystką,- on wyjeżdża, ona wyjeżdża, wyjeżdżają też wspólnie z dziećmi. T
              > ylko w realnym świecie to się rzadko zdarza.

              To na moim przykładzie.
              Wstepnie mam już zaklepany obóz kondycyjny w górach 2 tygodnie w okresie letnim. Zaliczka wpłacona. Mój nie ma nic, gdyż dalej kombinuje aby wyjazd można było wrzucić w koszta - bo i cena wysoka a my raczej ciułaczami jesteśmy.
              I co, jeśli on nie wyjedzie - a ja wyjadę to z poczucia irracjonalnej solidarności ja powinnam zrezygnować i być równie nieszczęśliwa ciągnąć siebie w dół poprzez niezrealizowanie plany pozarodzinne?
              Niektóre to strasznie przesadzają. Tak jakby związki sformalizowały sobie z emerytami.
              • daniela34 Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 10:59
                netlii
                > To na moim przykładzie.
                > Wstepnie mam już zaklepany obóz kondycyjny w górach 2 tygodnie w okresie letnim
                > . Zaliczka wpłacona. Mój nie ma nic, gdyż dalej kombinuje aby wyjazd można było
                > wrzucić w koszta -

                Ale ma możliwość żeby wyjechać, tylko kombinuje z kosztami. To jest inna sytuacja. Chodziło mi raczej o przypadki, w których Pan musi jechać na spływ kajakarski/żagle/rejs wokół wysp greckich, a pani już nigdzie nie pojedzie, bo przecież są dzieci, a poza tym kasy brak.
                Kluczem jest to, żeby każda ze stron miała możliwość. To równie dobrze może znaczyć, że w jednym roku Misio jedzie w podróż życia , a za rok Misia ma swoje wymarzone wakacje.
                • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 11:09
                  daniela34 napisała:


                  >
                  > Ale ma możliwość żeby wyjechać, tylko kombinuje z kosztami. To jest inna sytuac
                  > ja. Chodziło mi raczej o przypadki, w których Pan musi jechać na spływ kajakars
                  > ki/żagle/rejs wokół wysp greckich, a pani już nigdzie nie pojedzie, bo przecież
                  > są dzieci, a poza tym kasy brak.
                  > Kluczem jest to, żeby każda ze stron miała możliwość. To równie dobrze może zna
                  > czyć, że w jednym roku Misio jedzie w podróż życia , a za rok Misia ma swoje wy
                  > marzone wakacje.

                  Ale tak z ręką na sercu ile razy słyszałaś od osób najbliższych (przyjaciółek, dalszych kuzynek) argument o braku kasy? Mam na myśli babski wyjazd właśnie. Później jak się połączyło fakty okazywało się, że jednak byłaby, ale babeczka sama siebie zabiczowała wyrzutami sumienia, że a to szkoda tej kasy lepiej dopieścić dzieci. Zmierzam do tego, że same tworzymy sobie ograniczenia, które wielokrotnie obiektywnie nie istnieją.
                  Ja sama będę mojego wypędzać, niech jedzie na seminarium boksu tajskiego, my sobie z małym poradzimy. Bardziej się obawiam o jego psy jeszcze z czasów kawalerskich.
                  • daniela34 Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 11:16

                    > Ale tak z ręką na sercu ile razy słyszałaś od osób najbliższych (przyjaciółek,
                    > dalszych kuzynek) argument o braku kasy? Mam na myśli babski wyjazd właśnie. Pó
                    > źniej jak się połączyło fakty okazywało się, że jednak byłaby, ale babeczka sam
                    > a siebie zabiczowała wyrzutami sumienia, że a to szkoda tej kasy lepiej dopieśc
                    > ić dzieci. Zmierzam do tego, że same tworzymy sobie ograniczenia, które wielokr
                    > otnie obiektywnie nie istnieją.

                    Od przyjaciółek czy kuzynek nie słyszę, bo nie mają takich problemów. Jeździmy na babskie wyjazdy, faceci jeżdzą na męskie wypady. Osobno jeżdżą z dziećmi. Natomiast owszem, bardzo czesto słyszę od kobiet: pojechał w podróż życia do USA, a ja nie mogę wyjechać, nawet pod gruszę, bo już nie mamy kasy, albo: pojechał a ja wyjechać nie mogę, bo on z dziećmi nie zostanie. To nie są "ograniczenia w głowie" tylko realne życie.

                    • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 11:19
                      daniela34 napisała:

                      >
                      > Od przyjaciółek czy kuzynek nie słyszę, bo nie mają takich problemów. Jeździmy
                      > na babskie wyjazdy, faceci jeżdzą na męskie wypady. Osobno jeżdżą z dziećmi. Na
                      > tomiast owszem, bardzo czesto słyszę od kobiet: pojechał w podróż życia do USA,
                      > a ja nie mogę wyjechać, nawet pod gruszę, bo już nie mamy kasy, albo: pojecha
                      > ł a ja wyjechać nie mogę, bo on z dziećmi nie zostanie. To nie są "ograniczenia
                      > w głowie" tylko realne życie.
                      >

                      Jak to z dziećmi nie zostanie? Na 2 tygodnie pójdą na przechowanie do domu dziecka czy po prostu sytuacja w domu rodzinnym będzie odbiegać od standardów wyznaczonych przez matkę?
                      • daniela34 Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 11:29
                        netlii napisała:


                        >
                        > Jak to z dziećmi nie zostanie? Na 2 tygodnie pójdą na przechowanie do domu dzie
                        > cka czy po prostu sytuacja w domu rodzinnym będzie odbiegać od standardów wyzna
                        > czonych przez matkę?

                        Normalnie nie zostanie. Dzieci kończą pobyt w placówkach o określonej godzinie, ktoś je musi odebrać, zawieźć do domu, podać posiłek. A mąż nie może, bo pracuje i nie weźmie urlopu, bo już wykorzystał na podróż życia, albo nie ma urlopu, bo ma dg i musi realizować zlecenia u klienta itd.itp. Ja wiem, że stoisz na stanowisku, że to te głupie baby tworzą sobie ograniczenia w głowie, no bo przecież nic się nie stanie, jak dzieci przez dwa tygodnie zostaną z ojcem i będą jadły na okrągło parówki z keczupem. Tylko to nie są takie sytuacje.
                          • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 12:20
                            hrabina_niczyja napisała:

                            > A komu ty to tłumaczysz? Lasce, która w latach 90tych naoglądała się Dynastii
                            > i do dziś żyje w przeświadczeniu, że każdy polski Kowalski jest Blakem, a ona t
                            > o nie jakaś tam Helenka, a Cristal w najczystszej postaci.

                            Nie wiem czy to o mnie, ale jestem z pokolenia, które w latach 90. oglądało Daimosa, Kapitana Tsubase i Czarodziejke z Księżyca big_grin Później odkryło się VIVE i MTV big_grin
                        • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 12:18
                          daniela34 napisała:

                          >
                          > Normalnie nie zostanie. Dzieci kończą pobyt w placówkach o określonej godzinie,
                          > ktoś je musi odebrać, zawieźć do domu, podać posiłek. A mąż nie może, bo pracu
                          > je i nie weźmie urlopu, bo już wykorzystał na podróż życia, albo nie ma urlopu,
                          > bo ma dg i musi realizować zlecenia u klienta itd.itp. Ja wiem, że stoisz na s
                          > tanowisku, że to te głupie baby tworzą sobie ograniczenia w głowie, no bo przec
                          > ież nic się nie stanie, jak dzieci przez dwa tygodnie zostaną z ojcem i będą ja
                          > dły na okrągło parówki z keczupem. Tylko to nie są takie sytuacje.

                          A no to skoro w ten sposób to kuleje stawianie granic przez panią. Bo powinna uświadomić, że wyjazd do USA będzie okupiony w okresie wyjazdu pani mniejszymi wpływami, gdyż w okresie gdy zostaną sami pan będzie priorytetowo dostosować harmonogram życia pod zapewnienie opieki dzieciom. A dg właśnie służy elatycznemu dostosowaniu, przy etacie pole manewru ograniczone.
                          • triismegistos Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 13:21
                            A więc jak facet olewa rodzinę to wina kobiety, bo nie umia postawić granic? Aha.
                            Masz jakiś syndrom sztokholmski? Kto ci zrobił taką krzywdę?

                            --
                            Słuchaj, ja jestem poważnym człowiekiem, który ma umowę o pracę na czas nieokreślony, w życiu nie mam czas na bzdury. Ciężko pracuję na to, by jeść parmezan.
                                  • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 13:42
                                    triss_merigold6 napisała:

                                    > No więc w mojej interpretacji kompromis to wyjazd na weekend lub przedłużony we
                                    > ekend w ramach hobby, pasji, resetu czy odpoczynku samodzielnie, a nie 10 dni c
                                    > zy 2 tygodnie. Bo urlop.

                                    A dla mnie kompromis to wspomniane chociażby samodzielne wyjazdy w okresie zimowym (chociaż mi się tak złożyło, że trafi się letni) by mieć spędzony wspólnie czas w okresie letnim na rodzinnym wyjeździe. Czy tygodniowy czy dwutygodniowy kwestia drugorzędna.
                                    • daniela34 Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 14:35
                                      netlii napisała:


                                      > A dla mnie kompromis to wspomniane chociażby samodzielne wyjazdy w okresie zimo
                                      > wym (chociaż mi się tak złożyło, że trafi się letni)

                                      Ja też wyżej pisałam o kompromisie- czyli jedziesz, jeśli ja też mogę wyjechać (finanse, opieka nad dziećmi, urlop, logistyka) i jeśli mamy czas, żeby wyjechać również wspólnie. Jakoś nie wierzę w udane życie par, które w ogóle nie spędzają ze sobą czasu ani w udane życie rodzin, w których dzieci nie spędzają czasu wolnego z rodzicami.
                              • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 13:33
                                triss_merigold6 napisała:

                                > Znaczy, jak stawia granice to terror, brak wolności i rok 1984, a jak nie stawi
                                > a to jej wina, bo jest frajerką.

                                Ogólnie to nie wiem skąd Ci się wzięło przekonanie, że stawianie granic równoznaczne jest z zaborczym podejściem "ma być tak jak chce, inaczej droga wolna" i jeszcze utożsamiasz to z wolnością gdy dorosłych ludzi wiąże kilka spraw i ot tak odejść dla satysfakcji protekcjonalnej strony nie można.
                            • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 13:25
                              triismegistos napisała:

                              > A więc jak facet olewa rodzinę to wina kobiety, bo nie umia postawić granic? Ah
                              > a.
                              > Masz jakiś syndrom sztokholmski? Kto ci zrobił taką krzywdę?
                              >

                              A to kobieta jest ubezwłasnowolniona, że nie potrafi w żołnierskich słowach powiedzieć co ją trapi?
                              Niemowa czy co?
                              Albo się nauczy stawiać granice albo świat jej na głowę wejdzie i właśnie ktoś skrzywdzi.
                              • daniela34 Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 14:27

                                > A to kobieta jest ubezwłasnowolniona, że nie potrafi w żołnierskich słowach pow
                                > iedzieć co ją trapi?
                                > Niemowa czy co?

                                Ależ kobiety stawiają granice, tylko jakoś tak sie dziwnie okazuje, że wtedy są "niedobre" i zaborcze i "ocowogólecichodzi?" Kompromis według mnie polega na tym, że obie strony ustępują, a nie jedna.
                                • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 15:13
                                  daniela34 napisała:

                                  >
                                  > Ależ kobiety stawiają granice, tylko jakoś tak sie dziwnie okazuje, że wtedy są
                                  > "niedobre" i zaborcze i "ocowogólecichodzi?" Kompromis według mnie polega na
                                  > tym, że obie strony ustępują, a nie jedna.

                                  Wiele jest opcji włącznie on pójdzie na ustępstwo w tej materii ja przełknę jego wypad gdzieś tam. Rozwiązań jest cała paleta. Nawiązuje do tego, że nawet mając dziecko można wykroić kawałek tortu dla siebie a nie tylko główny dla dziecka dla dorosłych okruchy.
                                  Natomiast zaborcze stawianie sprawy albo wykonujesz akceptowaną przeze mnie wolę, bo w zwyczaju mam mówić co dla nas dobre nijak się do stawiania granic nie ma. Taka może otrzymać status "niedobrej", już abstrahując, że ja z podobnym typem być nie mogła.
                                  • daniela34 Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 15:29
                                    netlii napisała:

                                    > Wiele jest opcji włącznie on pójdzie na ustępstwo w tej materii ja przełknę jeg
                                    > o wypad gdzieś tam.

                                    No dobrze, wszystko pięknie, kawałek tortu, a nie okruchy- zgadzam się. Ale jaki to jest kompromis:
                                    - Chcę w lipcu wyjechać do USA w podróż z plecakiem na miesiąc.
                                    - Ok. To w sierpniu ja bym chciała do Zośki do Hiszpanii jechać na trzy tygodnie.
                                    - Nie ma mowy. Nie zostawisz dzieci na tak długo.
                                    - To skoro ja nie mogę jechać, to Ty też nie pojedziesz.
                                    - Wiesz co, jesteś zaborcza. Małżeństwo to nie więzienie.

                                    Kurtyna.

                                    Pięknie brzmi hasło o kawałku tortu, ale w praktyce są finanse, urlop i zobowiązania dorosłych ludzi. I oboje powinni ciągnąc ten wózek, bo jak nie, to po co być razem.
                            • memphis90 Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 16:17
                              Ona sobie racjonalizuj. Poczuła się "wywołana do tablicy", bo właśnie wrocila z wyjazdu na ferie, a dzieciak - jak zgaduję - z dziadkami siedział w mieście. I już zaklepała SOBIE obóz na lato, a chłop nie pojedzie, bo chłopa nie stać 😂😂😂 Wszystko po to, żeby nie zatracić SIEBIE (czyli niedojrzałej, egoistycznej smarkuli, jak sądzę).

                              --
                              "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
                              • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 16:19
                                memphis90 napisała:

                                > Ona sobie racjonalizuj. Poczuła się "wywołana do tablicy", bo właśnie wrocila z
                                > wyjazdu na ferie, a dzieciak - jak zgaduję - z dziadkami siedział w mieście. I
                                > już zaklepała SOBIE obóz na lato, a chłop nie pojedzie, bo chłopa nie stać 😂?
                                > ?😂 Wszystko po to, żeby nie zatracić SIEBIE (czyli niedojrzałej, egoistycznej
                                > smarkuli, jak sądzę).
                                >

                                BLA BLA BLA. wink
                                Nic nie jest prawdą z tego co piszesz, musisz poćwiczyć wróżenie z fusów.
                  • memphis90 Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 16:12
                    >Ale tak z ręką na sercu ile razy >słyszałaś od osób najbliższych >>cryingprzyjaciółek, dalszych kuzynek) >argument o braku kasy
                    Bardzo często. Ustalamy różne wakacje z różnymi znajomymi. Często jedna ze stron mówi "nie, to dla nas za drogo" albo "jedziemy już do X, wiec nie starczy kasy na Y".

                    --
                    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
              • memphis90 Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 16:09
                >I co, jeśli on nie wyjedzie - a ja >wyjadę to z poczucia irracjonalnej >solidarności
                To jest dorosły chłop, tak? Nie jest ubezwlasnowolniony, nie masz zasadzonych na niego alimentów? I jesteście jednym z tych swietncyh "związków" , w którym jedno jedzie samo na wakacje się realizować, a drugie zostaje w domu, bo akrat drugiemu na wakacje nie starcza. Cóż, co kto lubi.

                --
                "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
          • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 10:36
            triss_merigold6 napisała:

            > Pan pracujący, żonaty i dzieciaty, prawidłowo obciążony obowiązkami, nie ma cza
            > su ani energii na dwutygodniowe męskie eskapady. Weekend czy max tydzień (raz n
            > a parę lat) to świat i ludzie.

            Raczej nie prawidłowo obciążony obowiązkami a dociążony ponad miarę, że aż zatonąć może.
            I nie przesadzajmy, mowa tu nie o 70 latku a o człowieku w sile wieku czyli 40+ taki energii i pomysłów to masz aż nadmiar. Z perspektywy udanego małżeństwa raczej stagnacja wskazuje, że coś dzieje się niedobrego.
            Zbyt czesto chyba wchodzicie w rolę mamusi skoro dorosłemu wytyczacie jakie powinny być horyzonty jego marzeń i aspiracji. Jakby mi stary zapowiedział, że nie pojadę na 2 tygodniowy obóz w górach to bym go chyba obśmiała. Balans między rolą rodzica a prywatnymi marzeniami jest wręcz niezbędny.
            • swiezynka77 Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 15:11
              netlii napisała:

              > Zbyt czesto chyba wchodzicie w rolę mamusi skoro dorosłemu wytyczacie jakie pow
              > inny być horyzonty jego marzeń i aspiracji. Jakby mi stary zapowiedział, że nie
              > pojadę na 2 tygodniowy obóz w górach to bym go chyba obśmiała. Balans między r
              > olą rodzica a prywatnymi marzeniami jest wręcz niezbędny.

              ja się z Tobą zgadzam ale ten sposób myślenia jest w PL rzadkością, standardem jest umęczona matka Polka (ojciec rzadziej). ja jeżdżę na tydzień w roku sama, na tych wyjazdach większość pań to singielki lub osoby z dorosłymi dziećmi.

              --
              Obrzeży pochwy nie pokazuje się na dzień dobry.[beataj1]
              • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 16:33
                swiezynka77 napisał:


                >
                > ja się z Tobą zgadzam ale ten sposób myślenia jest w PL rzadkością, standardem
                > jest umęczona matka Polka (ojciec rzadziej). ja jeżdżę na tydzień w roku sama,
                > na tych wyjazdach większość pań to singielki lub osoby z dorosłymi dziećmi.
                >

                Po prostu zderzyły się dwa światy myślenia i organizowania czasu. Tak po prawdzie rzecz biorąc nie ma co wartościować. Skoro rodzinom odpowiada model życia przeze mnie nieakceptowany to ja nie mam potrzeby forsować tezy, że jednak żyją w matrixie i właściwie to nie powinni być szczęśliwi a ich nastroje pozornie pozytywne jedynie emanują na dziecko fałszując mu obraz. Warto jednak poznać tryb rozumowania drugiej strony i tyle wink
              • memphis90 Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 16:34
                Wiesz co, gdyby mi "stary" (???) zakomunikował, że wyjeżdża na 2 tyg, a ja nie będę mu "wytyczać horyzonow marzeń i aspiracji", to dostałby takiego kopa w d..., że by na ten obóz kondycyjny czy inną imprezę doleciał drogą powietrzną. W jedną stronę. To jest podejście gówniarskie i egoistyczne, tak żyją ludzie nie tworzący związków, tylko funkcjonujący OBOK siebie.

                A teraz napisze jak to IMO powinno wyglądać - w zdrowej relacji ludzie USTALAJĄ ze sobą takie rzeczy jak hobby czy wyjazdy. Dostosowują do potrzeb i warunków rodziny, a nie tylko własnej d... Kiedy mój m. ma wyjazd to USTALA czy w tym czasie ja moge zająć się dziećmi, czy nie mam dodatkowej pracy, konferencji, szkoleń. Ustalmy, czy nas na ten konkretny wyjazd w tej konkretnej chwili stać, bo, kuźwa, terapia dziecka czy nawet zapewnienie opieki na ferie stoi WYŻEJ niż jakieś tam hobby dorosłego człowieka, który musi już, teraz, natychmiast, bo inaczej zgorzknieje i "zatraci siebie". Dzieci się na ten świat nie prosily, to my je tu sprowadzamy i mamy wobec nich obowiązki. Przez kilka krótkich lat, bo nastolatki to już naprawdę nie będą chciały oglądać, jak się mamcia realizuje na wyjeździe z kolezansiami, tylko z przyjemnością spędzą czas z rówieśnikami. I owszem, w zdrowej relacji jedna osoba może powiedzieć drugiej "nie, sorry, Twoje odkrywanie siebie i realizowanie aspiracji odbija się na rodzinie, więc musisz się ograniczyć, bo ja też potrzebuje przestrzeni dla siebie, a rodzina potrzebuje przestrzeni wspólnej i czasu spędzanego razem."

                --
                "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
                • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 16:46
                  memphis90 napisała:

                  > BLA BLA BLA
                  >

                  Nawet nie czytałam dokładnie wiadomości, gdyż szkoda czasu. Na wstępie już się rzuca w oczy: POWINNO, DOJRZAŁY TO ROBI TAK jakby Twoja wersja pojmowania sprawy była racją ogólnoświatową smile No nie jest i żyj z tym i daj żyć innym.
                • triss_merigold6 Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 17:08
                  Wiesz co, gdyby mi "stary" (???) zakomunikował, że wyjeżdża na 2 tyg, a ja nie będę mu "wytyczać horyzonow marzeń i aspiracji", to dostałby takiego kopa w d..., że by na ten obóz kondycyjny czy inną imprezę doleciał drogą powietrzną. W jedną stronę. To jest podejście gówniarskie i egoistyczne, tak żyją ludzie nie tworzący związków, tylko funkcjonujący OBOK siebie.

                  My ustalamy z wyprzedzeniem, właśnie biorąc pod uwagę czas, finanse, organizację.
                  Przy czym, jak pisałam, priorytetem jest zapewnienie wyjazdów - podkreślam wyjazdów, bo miasta mają po kokardę na co dzień - dzieciom i z dziećmi.
                  Przy kosztach czasowych i finansowych co roku: dwóch obozów x2 (albo ferie rodzinne + obóz), wyjazdu wakacyjnego na co najmniej 2 tygodnie + zwykle wyjazdu tygodniowego pod koniec czerwca i jakiegoś wyjazdu na długi weekend/święta zorganizowane, nie zostaje zbyt dużo wolnych zasobów na uskutecznianie samotnych resetów. wyjazdowych.
                  Dzieci mają mieć zapewnioną możliwość zwiedzania, wyjazdu za granicę, uprawiania sportów zimowych, zobaczenia kawałka przynajmniej Europy i zmiany klimatu/powietrza. I na szczęście mój partner ma takie samo podejście, bo bezdzietnie już się realizowaliśmy wystarczająco długo i będziemy się realizować za parę lat.
    • hrabina_niczyja Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 29.02.20, 14:49
      Nie, ona sobie tak nie wybiera. To się zwykle okazuje po długim czasie związku. Może to być rok, może dwa, a może i po 10 latach komuś zacząć odpier... Dla mnie temat jest prosty, jeżeli wolisz kolesi i wakacje z nimi to spier... Jeżeli i tak mam sama w domu siedzieć to i taki ktoś mi nie potrzebny.
        • krisdevalnor Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 29.02.20, 15:06
          21mada napisała:

          > Czyli albo czarne albo białe? To nie można żyć w długoletnim związku i wyjechać
          > sobie na urlop samemu?! Czy małżonkowie powinni być do siebie przyspawani i ni
          > e rozstawać się ani na chwile?
          Jest jeszcze cos posrodku bycia przyspawanym do siebie a 2 tyg wyjazdami z kolesiami do Tajlandii.
            • mikams75 Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 29.02.20, 22:10
              zalezy czy maja dzieci... bo zazwyczaj dzieci maja wiecej wolnego niz rodzice, wiec tez bym miala problem z zaakceptowaniem "marnowania" urlopu na kolegow.
              Znam taka jedna rodzine - on musi co roku wyjechac z kolegami. Niewazne, ze kasy nie ma na wyjazd dla dziecka, czy rodzinny, ze dzecko wyroslo z lozka, potrzebne nowe, ale odklada sie zakup o kolejny miesiac, ze jakes tam inne sa problemy domowo-rodzinne, on nie moze zrezygnowac. I takiej postawy tez bym nie potrafila zaakceptowac. Ja zasobow finansowych/czasowych wystarcza dla rodziny to niech i bedzie dla kolegow. A jak nie, to trzeba szukac kompromisu.
              • jomstyna Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 29.02.20, 22:30
                Nie no, oczywiście w moim przykładzie miałam na myśli sytuacji, że kasa oraz czas jest i na wyjazd wspólny z rodziną (jeśli bąki są to razem z nimi, jeśli nie, to tylko z kobietą) i na wyjazd z kumplami. Nie jest więc alternatywa albo - albo tylko i... i...
                  • mikams75 Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 00:57
                    kobieta to jakos ma takie poczucie, ze najpierw sie zaspokaja potrzeby dzieci, rodziny a na koncu swoje. I nie zawsze chodzi o kase ale tez o ograniczne dni urlopowe. Co roku tu sie przewija iles watkow, jak zagospodarowac dzieciom wakacje i jakby nie bylo jak a tatus by przeznaczyl tydzien urlopu na kupli zamiast dzieci, to tez bym sie wsciekala. Niechby sobie pojechal i na 2-3 weekendy w roku z kolegami, ale ojciec dzueciom tez powinien myslec, co z wakacjami, rodzina, dziecmi.
            • hrabina_niczyja Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 29.02.20, 23:14
              Tak, ma ograniczać, bo jak się ma lat 40plus to już wypadałoby się określić czy się jest gówniarzem czy dorosłym człowiekiem. A na szaleństwo wakacyjnych nocy z kumplami czas był w okolicach 20paru lat. Nie wina kobiety, że matka się takiemu za młodu nie dała wyszaleć. A jak Pan ma za dużo czasu to niech się zajmie czymś pożytecznym to mu się przestanie pierd... we łbie. Jestem stanowczo przeciwna wiecznym eskapadom podstarzałych farfocli.
                        • hrabina_niczyja Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 10:47
                          Tak, owszem. Tylko nie znam kobiet, które tydzień spędzają zima na nartach z koleżankami, dwa tygodnie latem na żaglach plus jeszcze kilka wyjazdów gdzieś tam i jest to coroczna rutyną. Są to przeważnie kobiety, które jeszcze rozumieją, bo się jeszcze nie przekonały, że z kolejną babą facet pojedzie wszędzie. Nie kupuje takich facetów, którzy wolą kumpli od własnej baby. Za tą kasę możnaby z partnerka pojechać weekendowo w fajne miejsca itd. Tylko po co skoro lepiej smycz zostawić w domu i jeszcze będzie życzyć miłego pobytu. Za to później zwykle się oczka otwierają i raptem z kolejna to już można i w góry i na żagle i inne Majorki. Nie przekonasz mnie i tyle.
                          • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 10:55
                            hrabina_niczyja napisała:

                            > Tak, owszem. Tylko nie znam kobiet, które tydzień spędzają zima na nartach z ko
                            > leżankami, dwa tygodnie latem na żaglach plus jeszcze kilka wyjazdów gdzieś tam
                            > i jest to coroczna rutyną. Są to przeważnie kobiety, które jeszcze rozumieją,
                            > bo się jeszcze nie przekonały, że z kolejną babą facet pojedzie wszędzie. Nie k
                            > upuje takich facetów, którzy wolą kumpli od własnej baby. Za tą kasę możnaby z
                            > partnerka pojechać weekendowo w fajne miejsca itd. Tylko po co skoro lepiej smy
                            > cz zostawić w domu i jeszcze będzie życzyć miłego pobytu. Za to później zwykle
                            > się oczka otwierają i raptem z kolejna to już można i w góry i na żagle i inne
                            > Majorki. Nie przekonasz mnie i tyle.

                            To co przedstawiasz to idealna definicja kobiety bluszcza.
                          • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 10:55
                            hrabina_niczyja napisała:

                            > Tak, owszem. Tylko nie znam kobiet, które tydzień spędzają zima na nartach z ko
                            > leżankami, dwa tygodnie latem na żaglach plus jeszcze kilka wyjazdów gdzieś tam
                            > i jest to coroczna rutyną. Są to przeważnie kobiety, które jeszcze rozumieją,
                            > bo się jeszcze nie przekonały, że z kolejną babą facet pojedzie wszędzie. Nie k
                            > upuje takich facetów, którzy wolą kumpli od własnej baby. Za tą kasę możnaby z
                            > partnerka pojechać weekendowo w fajne miejsca itd. Tylko po co skoro lepiej smy
                            > cz zostawić w domu i jeszcze będzie życzyć miłego pobytu. Za to później zwykle
                            > się oczka otwierają i raptem z kolejna to już można i w góry i na żagle i inne
                            > Majorki. Nie przekonasz mnie i tyle.

                            To co przedstawiasz to idealna definicja kobiety bluszcza.
                            • hrabina_niczyja Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 11:09
                              netlii napisała:

                              > To co przedstawiasz to idealna definicja kobiety bluszcza.

                              Masz rację, kobieta nie bluszcz cieszy się, że pan raczy wogole do domu wrócić i kiedy wyjeżdża radośnie sprząta chałupe, żeby jak wróci okna były czyste. Moge być i bluszczem, ale na pewno nie będę frajerka, która mając faceta nadal musi sobie sama organizować urlopy i sama na nie jeździć. Tak to ja mam i teraz, więc wartość dodana posiadania owego faceta żadna.
                              • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 11:17
                                hrabina_niczyja napisała:


                                > Masz rację, kobieta nie bluszcz cieszy się, że pan raczy wogole do domu wrócić
                                > i kiedy wyjeżdża radośnie sprząta chałupe, żeby jak wróci okna były czyste. Mog
                                > e być i bluszczem, ale na pewno nie będę frajerka, która mając faceta nadal mus
                                > i sobie sama organizować urlopy i sama na nie jeździć. Tak to ja mam i teraz, w
                                > ięc wartość dodana posiadania owego faceta żadna.

                                Ok, brzmiesz co najmniej zaborczo i histeryczne, ale skoro Wam w małżeństwie odpowiada to ja Was na siłę przecież nie zmienię. Ja bym się źle czuła jako zasiedziała kobieta bluszcz, która obligatoryjnie pełnie szczęście rodzinnego widzi w równie zasiedziałym chłopie bez prawa do autonomii. A ktoś kto ma inną wizję życia to wcale nie jest osobą pewną siebie tylko frajerką a jej mąż był na pewno krótko trzymany przez mamusie, bo jakże to tak ma czelność czerpać radość niezmiennie od 20 lat z tego samego powodu.
                                Kategoryzowanie ludzi niehumanitarnie jak u księgowej poprzez bilans strat i zysków, wartość dodaną już pominę...
                          • sumire Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 11:01
                            Ależ nie zamierzam smile Nie mówię o przypadkach typu wyjazd na Malediwy z koleżanką, gdy żona siedzi w pieluchach, natomiast - przy założeniu, że finanse i sytuacja domowa pozwalają - nie widzę problemu w wyjazdach oddzielnie. Dawno temu dużo wyjeżdżałam sportowo i naoglądałam się dość sfochowanych dziewcząt, które upierały się, by towarzyszyć misiowi, po czym siedziały skwaszone, bo zamiast się nimi zajmować, miś wstawał o piątej rano i biegł na startowisko. Niezbyt pysznie panny się bawiły na tych wakacjach.
                            • cauliflowerpl Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 16:54
                              "Dawno temu dużo wyjeżdżałam sportowo i naoglądałam się dość sfochowanych dziewcząt, które upierały się, by towarzyszyć misiowi, po czym siedziały skwaszone, bo zamiast się nimi zajmować, miś wstawał o piątej rano i biegł na startowisko."

                              Mam w otoczeniu ostatnio wysyp rozstań właśnie z podobnego powodu. Laski przez 4 godziny w sobotę rano nie potrafią się same sobą zająć jak facet na trening idzie...
                                • cauliflowerpl Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 17:17
                                  Trening (kolarski, bo o tym mowa) z kimś, kto nie ma tego samego poziomu co Ty, nie jest treningiem, bo nie realizujesz jego założeń (tempo, rytm, interwały itd).

                                  Natomiast jest milion najróżniejszych rzeczy, które można w sobotę rano robić samej lub z kimś i 4 godziny to będzie za mało. Od wyjścia z koleżanką do kawiarni na śniadanie i spacer, po wyjazd na rozlewisko by fotografować ptaki.
                                  • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 17:20
                                    cauliflowerpl napisała:

                                    > Trening (kolarski, bo o tym mowa) z kimś, kto nie ma tego samego poziomu co Ty,
                                    > nie jest treningiem, bo nie realizujesz jego założeń (tempo, rytm, interwały i
                                    > td).
                                    >
                                    > Natomiast jest milion najróżniejszych rzeczy, które można w sobotę rano robić s
                                    > amej lub z kimś i 4 godziny to będzie za mało. Od wyjścia z koleżanką do kawiar
                                    > ni na śniadanie i spacer, po wyjazd na rozlewisko by fotografować ptaki.

                                    Ok, to jednak nie mogą dołączyć. Była to jedna z sugestii. Nie wiedziałam o jakiej aktywności mowa.
                                    Natomiast niezrozumiałe jest to, że kobieta tak źle się czuje sama ze sobą, że nie potrafi samodzielnie zagospodarować ledwie 4 godzin.
                                  • homohominilupus Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 17:39
                                    cauliflowerpl napisała:

                                    > Trening (kolarski, bo o tym mowa) z kimś, kto nie ma tego samego poziomu co Ty,
                                    > nie jest treningiem, bo nie realizujesz jego założeń (tempo, rytm, interwały i
                                    > td).
                                    >
                                    > Natomiast jest milion najróżniejszych rzeczy, które można w sobotę rano robić s
                                    > amej lub z kimś i 4 godziny to będzie za mało. Od wyjścia z koleżanką do kawiar
                                    > ni na śniadanie i spacer, po wyjazd na rozlewisko by fotografować ptaki.

                                    Oczywiście
                                    Jeśli to jest np 4 h w sobotę rano
                                    Ale wyjazd z kolesiami na 2 tyg na Kanary czy do innej Tajlandii to już by mi nie pasowało.
                                    Fajnie jednak jest spędzać czas razem, w końcu po co ja z tym chłopem jestem, żebyśmy rachunki na spółkę płacili czy jak?
                                    Na szczęście mojemu to pasuje. Dajemy sobie wzajemnie sporo wolności jednak większość wolnych weekendów i wakacje dla nas. Żeby się sobą nacieszyć wink
                                    Może po 35 latach małżeństwa będziemy wyjeżdżali oddzielnie.


                                    --
                                    Never trust a man in a blue trench coat
                                    Never drive a car when you're dead
                    • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 10:21
                      sumire napisała:

                      > Ahaa.
                      > No najważniejsze, żeby w chałupie był big_grin

                      Też mnie to rozwaliło big_grin
                      Łajdaczący się chłop jest okej byleby chrzanu utarł i punktualnie o 18 zasiadł na kanapie przed Panoramą big_grin
                      Takie zdrowe proporcje między kochanką a życiem rodzinnym.
    • chocolatemonster Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 29.02.20, 15:17
      Najbardziej kuriozalnym przypadkiem jest pani, ktora romansuje na prawo i lewo a robi pieklo gdy jej maz chce pojsc do pubu z kolega (znam ich osobiscie).
      W przypadku, ktory opisujesz moze byc tak, ze pani sie ulalo bo np pan jezdzi tylko z kolegami a z nia nie i/lub ona tez by gdzies pojechala z kolezankami ale nie moze bo dom,dzieci i pan z hobby.
      • netlii Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 10:18
        chocolatemonster napisała:

        > Najbardziej kuriozalnym przypadkiem jest pani, ktora romansuje na prawo i lewo
        > a robi pieklo gdy jej maz chce pojsc do pubu z kolega (znam ich osobiscie).
        > W przypadku, ktory opisujesz moze byc tak, ze pani sie ulalo bo np pan jezdzi t
        > ylko z kolegami a z nia nie i/lub ona tez by gdzies pojechala z kolezankami al
        > e nie moze bo dom,dzieci i pan z hobby.

        Jest też znaczący procent, który po wyjeździe małżonka otrzymuje od niego zachętę "no to Ty też jedź, przecież ja Cię nie trzymam o co chodzi" na co ripostuje "a bo mi szkoda pieniędzy/czasu/urlopu" - to można mieć pretensje, ale do samej siebie raczej w związku ze swoimi ograniczeniami.
    • 71tosia Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 29.02.20, 15:24
      u wiekszosci nawet bardzo zakochanych zazdrosc utrzymuje w rozsądnych granicach, tylko u niektorych rozwija sie w psychoze urojeniową - zespol Otella. Pewnie ma to jakis zwiazek z wyjątkowo niska samoocena zazdrosnika ale chyba nie tylko, moze niektorzy sa po prostu fzjologicznie bardziej podatni na takie psychozy? Psychoza jak kazda choroba ma swoj rozwoj i dynamike - na poczatku zwiazku moze byc dla partnera nie zauwazalna, latwo tez ja igonorowac i tlumaczyc sobie ze 'nie ma milosci bez zazdrosci', a pozniej nawet jak zazdrosc zaczyna wszytsko niszczyc to jak z kazdego wieloletniego zwiazku trudno sie wyplatac? Zespol Ottella chyba czesciej dotyka mezczyzn, ale nie znam statystyk.
    • nenia1 Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 29.02.20, 15:33
      Nie wiem, bo my zawsze razem jeździmy, nie wiem i pewnie się nie dowiem co to męskie wypady, bo mam partnera, który nie lubi jeździć gdzieś beze mnie, a i ja lubię z nim, jesteśmy bardzo dotarci wyjazdowo, bo jeździmy dużo i od lat, lubimy podobne rzeczy, podobne jedzenie, mamy swoje zwyczaje, łączy nas to samo hobby, i już nie raz mogliśmy się przekonać na wyjazdach z innymi, że jesteśmy do siebie bardzo dopasowani, bo to co ciekawiło nas, dla innych było nudne albo męczące i odwrotnie. Więc jak to się mówi nie zmienia się zwycięskiej drużyny smile
      Co do zazdrości, to znam bardzo zazdrosną kobietę, ogólnie dramat w przebywaniu z nią, bo wszystkich podejrzewa o czyhanie na jej męża, kiedyś dawno zapytałam ją z ciekawości czy ma prawo a ona wysyczała "no wiedziałam, myślałaś, że jak nasz samochód tu stoi to ON (w sensie jej mąż) nim przyjechał", a najlepsze że ten jej chłop to taki mały nieciekawy pokurcz, i okazuję się, że też znam bardzo zazdrosnego męża, okazuje - bo po chyba 15 latach znajomości koleżanka się do tego przyznała, wcześniej starannie ukrywała, ale przeszło u nich w fazę rękoczynów więc już nie dawało tak się ukryć i powiem szczerze - to jest horror.
    • chocolatemonster Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 29.02.20, 15:52
      Moj maz umie bezblednie poznac, ktory pan mnie podrywa 'na serio' , a ktory tylko flirtuje i o tych drugich nie jest zazdrosny. Jak on to robi- nie wiem; ja jestem slepa i glucha na meskie awanse bo 'zyje w swoim swiecie' (serio). Nigdy tez nie jest zazdrosny gdy gdzies wychodze, wyjezdzam bo on mnie doskonale zna. Ja- to juz troche inna bajka ale pewne rzeczy przepracowalam i jest oki. Bardzo pomogla mi rozmowa z jedna z kolezanek, ktorej maz jest b.zazdrosny i pamietam jak pomyslalam 'rety...on naprawde nie ma powodow do zazdrosci' i troche mnie otrzezwilo. Ogolnie uwazam, ze zdrowa dawka zazdrosci jest jak przyprawa.
    • anorektycznazdzira Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 29.02.20, 16:23
      jest naiwne jak u nastolatki założenie, że w okresie przedślubnym, można posprawdzać wszystko i w ogóle to wiedziały gały co brały. O ile nie jesteśmy przechodzonym wieloletnim "narzeczeństwem", które najpierw mieszkało razem 10 lat i dorobiło się 2ki dzieci, a potem nagle im odpaliło, że się może pobiorą, to NIE jesteś w stanie poznać wszystkich cech, pomysłów i reakcji na nowe sytuacje u swojego faceta. Niechże to raz a na dobre do wszystkich najmądrzejszych i najzapobiegliwszych i najprzenikliwszych wreszcie dotrze...


      --
      'Daruj, ale czy mógłbyś stąd wyjść, bo to jest biznesklasa? Naprawdę, to nic osobistego, po prostu jesteśmy od ciebie lepsi.' by król Julian
    • kermicia Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 29.02.20, 18:19
      Byłam kiedyś świadkiem rozmowy czterech typów. Przyjechali do hotelu, w którym byłam na wakacjach, sami, bez rodzin. Słyszałam, jak się umawiają, że przez tydzień każdy robi co mu się żywnie podoba, a cała reszta do końca życia nie puści pary z gęby, choćby ich przypalali żywym ogniem. Normalnie jak piątoklasiści, jeszcze brakowało, żeby napluli sobie w dłonie i uścisnęli je we czterech. Nie mam niestety pojęcia, co takiego wyczyniali, bo mieliśmy inne godziny bytowania, że tak powiem wink
    • ritual2019 Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 10:31
      Moj partner jezdzi raz w roku z kolegami na 4 dni, zazwyczaj do jakiegos miasta w Niemczech. Ostatnio byli w Monachium, w tym czasie jeden dzien biegl maraton. Oprocz tego tez zwiedzaja I zazwyczaj jedna noc spedzaja pijac w miescie. Nie widze w tym problemu. Ja bylam z kolezankmi 3 dni w spa. Natomiast 2 tygodnie w Tajlandii to razem, z kolegami nie, przesada I raczej wiadomo w jakim celu.
    • triismegistos Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 13:01
      My mamy po 26 dni urlopu i staramy się spędzać go raczej razem. Gdyby regularnie jeździł na te dwa tygodnie w atrakcyjne miejca zapewne zabrakłoby nam czasu na wspólne wyjazdy i odpoczynek a nie po to wychodziłam za mąż, żeby wakacjować się osobno.
      A nawet nie mamy bomelków, którym tak jakby też trzeba zapewnić wakacje.
      No, ale jak kogos stać i ma dlugi urlop to wcale nie dziwi.

      --
      Słuchaj, ja jestem poważnym człowiekiem, który ma umowę o pracę na czas nieokreślony, w życiu nie mam czas na bzdury. Ciężko pracuję na to, by jeść parmezan.
    • rosapulchra-0 Re: Babka sobie tak wybiera a potem zazdro :) 01.03.20, 14:57
      W ogóle sobie nie wyobrażam takiej sytuacji, że mąż wraca z pracy do domu i oznajmia mi, że umówił się z kolegami na męski wypad. W moim małżeństwie takich rzeczy się nie praktykuje, a jeśli już, to po pierwsze bardzo rzadko, a po drugie to jestem tą osobą wyjeżdżającą z domu.

      --
      "Dobre wychowanie polega nie na tym, że nie oblejesz obrusa sosem, lecz na tym, że nie zauważysz, kiedy to zrobi ktoś inny" Antoni Czechow