Dodaj do ulubionych

Mamuśki, mamusie...

29.02.20, 21:26
Czy tylko mnie drażnią te słowa ?
Posty, które zaczynają się :" Mamuśki..." omijam szerokim łukiem( tutaj raczej takich nie ma, ale na FB- owszem- np.na lokalnych grupach).

Obserwuj wątek
      • bi_scotti Re: Mamuśki, mamusie... 29.02.20, 21:45
        Uwielbiam polskie zdrobnienia. Boczus, pieniazki, corusie, mamusie, lapeczki, laweczki, buraczki, paczucie … nawet emigranteczki i kolezaneczki - love them all smile Cheers.

        --
        "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
        Leonard Cohen
              • bi_scotti Re: Mamuśki, mamusie... 01.03.20, 01:36
                Paczusie, poczusie - blad w zapisie wink Sorry! A czemu buraczki z innej beczki niz boczus? Beczuni, beczuleczki wink
                "Kariera Nikodema Dyzmy" forever, eh big_grin Cheers.

                --
                "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
                Leonard Cohen
                • bi_scotti Re: Mamuśki, mamusie... 01.03.20, 01:37
                  bi_scotti napisała:

                  > Paczusie, poczusie - blad w zapisie wink

                  No zobacz, kurcze, nie chca byc correct … skubane … moze dlatego, ze juz lent tongue_out Cheers.


                  --
                  "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
                  Leonard Cohen
                • jak_matrioszka Re: Mamuśki, mamusie... 01.03.20, 02:25
                  Bo "buraczki" to nazwa potrawy, buraczki na zimno, z chrzanem, zasmażane. Możliwe, że ktoś mówi "buraki", ale to chyba rzadkość, ja nigdy nie słyszałam. Natomiast boczuś to tylko zdrobnienie, w książkach kucharskich jest boczek.
                  • iwles Re: Mamuśki, mamusie... 01.03.20, 02:44

                    No wlasnie, buraczki odnosi sie TYLKO do potrawy i stanowi nazwe wlasna, czyli np. buraczki zasmazane.
                    A co powiesz na to, jesli ktos uzyje slowa "buraczki" na samo warzywo, np. tam rosna buraczki. Albo "po ile kilogram buraczkow"?


                    --
                    Paweł

                    Moje dziecko powiedziałosmile
                    • bi_scotti Re: Mamuśki, mamusie... 01.03.20, 03:36
                      Ja wlasnie tak myslalam piszac o nich: kupilam dzis w sklepie marcheweczke, buraczki, ziemniaczki/kartofelki i pietruszeczke wink Aha, i jeszcze jajeczka, chlebus, serek, kawke, herbatke, piwko i winko … tylko tych paczusiow (chyba tym razem correct wink) z roza zabraklo. Hmmm … ale bym nie powiedziala, ze z rozyczka tongue_out Love zdrobnienia, kazdego dnia mi ich brakuje w angielskim … lucky Germans, tez je maja wink Cheers.

                      --
                      "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
                      Leonard Cohen
                      • mia_mia Re: Mamuśki, mamusie... 01.03.20, 03:52
                        Straciłaś kontakt z językiem polskim, bywa, choć znam mnóstwo osób od dziesiątek lat poza Polską, które jednak mówią poprawnie.
                        Po polsku takie zdrobnienia u osoby, która ma więcej niż kilka lat się nie bronią.
                        • iwles Re: Mamuśki, mamusie... 01.03.20, 09:13

                          U sporej grupy doroslych sprzecawcow, zwlaszcza w warzywniakach, czy na rynku, albo w cukierniach/piekarniach taką manierę zauważyłam.
                          Wiec nie wiem, czy sie bronia czy nie ☺


                          --
                          Paweł

                          Moje dziecko powiedziałosmile
                          • ichi51e Re: Mamuśki, mamusie... 01.03.20, 10:03
                            Zdrobnienia sa charakterystyczna dla jezyka ludzi grzecznych - czasem sie mowi ze jezyka kobiet bo mowa kobiet jest grzeczniejsza z zalozenia (uzywaja innych konstrukcji gramatycznych niz mezczyzni) Jabluszka pan bierze jest grzeczniejsze i lepiej odbierane na poziomie jezykowym niz bierze pan jablka. Dlatego w uslugach /sprzedaz/ czesto slychac.

                            --
                            wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
                        • bi_scotti Re: Mamuśki, mamusie... 01.03.20, 17:43
                          mia_mia napisał(a):

                          > Straciłaś kontakt z językiem polskim,

                          Yeah big_grin
                          Niemniej dziekibogu nie stracilam sense of humour ani umiejetnosci przymruzania jednego (w moim przypadku prawego!) … oczka tongue_out Jak to mowia na ematce omojtyborzeszumiacy ze tez niektorzy naprawde zawsze i wszedzie musza, no musza diagnose wspoldyskutantow na public forum. Przypadlosc gorsza od covid-19! Cheers.




                          --
                          "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
                          Leonard Cohen
    • malgosiagosia Re: Mamuśki, mamusie... 29.02.20, 22:02
      Mnie sie podoba. Lubie wszelkie mamuski, coruski, tatuski , a juz szczeniaczki, dzieciaczki, mordeczki uwielbiam.

      Ale slowa takie jak: suka, zwlaszcza bura, zdzira, nie drzyj ryja, zamknij paszcze itp. tez uwielbiam. Jezyk polski jest piekny.smile
          • bi_scotti Re: Mamuśki, mamusie... 01.03.20, 20:41
            Cala trojka mowi do mnie "mother" gdy gadam glupstwa albo ogolnie zasluguje na "reprimand" wink Z tym ze Najstarsza jest mistrzynia w znaczacym wywracaniu oczami gdy owo "mother" pada z jej ust - nawet gdy mi to aplikuje przez telefon, dokladnie widze jak zgrzeszylam big_grin Natomiast gdy ktores cos ode mnie chce i wyraza to na pismie (email), to zawsze zaczyna od "Droga Mamo" - immediately dokladnie wiem czego sie spodziewac - albo bede proszona o zalatwienie czegos, albo contact do kogos, albo jakis inny "drobiazg" to do mi sie trafi. Dzieci bardzo skutecznie potrafia sobie wychowac swoich rodzicow wink Life.

            --
            "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
            Leonard Cohen
    • abecadlowa1 Re: Mamuśki, mamusie... 01.03.20, 14:35
      Zdrobnienia lubię.

      Nie lubię ematkowego konkubina.
      Konkubin, konkubina, konkubinowi, konkubinem itd. Nie rozumiem dlaczego ematki mają konkubinów a nie konkubentów. I nie wiem czy to forma żartobliwa czy nieświadomy błąd. Słownik w telefonie przy pisaniu to poprawia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka