Dodaj do ulubionych

Nie potrafię dobrze wychować córki

02.03.20, 09:05
Córka ma 9 lat. Widzę, że popełniam różne błędy (pewnie zresztą jak każdy). Np. nie lubię systemu kar i nagród. Nie uznaję metody kija i marchewki, ale zewsząd słyszę o tym, że trzeba karać dziecko. No i pewnie jest w tym racja, bo aniołka to ja nie mam. Nie jestem też konsekwentna - dostosowuję się raczej do konkretnej sytuacji np. córka chodzi się kąpać o ustalonej godzinie, ale czasem gdy ogląda jakiś ciekawy program to pozwalam dokończyć po czasie. Najgorsze jest, że czasem grożę, że za niegrzeczne zachowanie nie będzie komputera czy TV, ale nigdy nie spełniam groźby jeśli córka zrozumie co źle zrobiła i przeprosi. Mąż ma często pretensje o mój brak konsekwencji. Ma też pretensje, że "się wtrącam" - on nie ma problemu z tym, żeby zachować się bardziej konsekwentnie. Np. mówi córce, żeby nie włączała kolejnego odcinka kreskówki, córka jednak go włączyła (nie wiem czemu, bo nie usłyszała, zagapiła się, zapomniała), to wtedy mąż po prostu bierze pilota i wyłącza. Ja bym w takiej sytuacji raczej rozmawiała i tłumaczyła córce że ma już wyłączyć - mąż ma pretensje, że nie pochwalam jego metody. W ogóle u nas bardzo często dochodzi do sytuacji gdy nie mamy "wspólnego frontu", ale trudno mieć wspólny front z kimś kto ma zupełnie inne podejście - któreś z nas musiałoby postępować wbrew sobie - pytanie które ma lepsze metody?
Jest też problem z organizacją czasu. Ja wstaję o 6, ogarniam śniadanie, budzę córkę i szykuję do szkoły, potem standard: praca, obiadokolacja, trochę wspólnego czasu. O 20 córka ma powiedziane że to już czas odpoczynku, może poczytać, porysować, ale generalnie ma już wtedy być w swoim pokoju, mniej więc o 21 gasimy światło. Chciałabym w tym czasie mieć choć trochę "wolnego": obejrzeć serial, poczytać książkę, zrelaksować się. W teorii mąż ma wtedy "przejąć" córkę. Ale córka często i tak co chwila do mnie przychodzi - a to chce coś pokazać, a to o coś zapytać. Mąż traktuje ją wieczorami po żołniersku - wydaje głównie polecenia: do łazienki, gaś światło, przynieś sobie wodę. Jakoś nie ma w tym ciepła, ale staram się nie wtrącać, bo umówiliśmy się, że to on się zajmuje wtedy córką. Mąż twierdzi że to jest paranoja żeby się zajmować 9-latką - chciałby chyba żeby córka wszystko robiła sama, a on żeby miał czas przy kompie dla siebie. To oczywiście nie jest tak że musi z córką siedzieć, bo ona często sobie coś czyta, albo rysuje, ale czasem chce się pochwalić rysunkiem, o czymś pogadać i kursuje do nas. Efekt jest taki że często dochodzi między nimi do awantur, ja i tak o relaksie mogę zapomnieć, bo angażują mnie w te kłótnie, o 22 w końcu mam chwilę dla siebie i najczęściej po godzinie zasypiam przed tv. Córka staje się coraz bardziej krnąbrna, mężowskie metody zaczynają nie działać, bo np. na hasło zakaz gry, córka po prostu nie gra i twierdzi że jej nie zależy, jest obrażona i nie odzywa się do niego. Oczywiście odbija się to też na mnie bo gdy ma z jakiegoś powodu zły humor to dla mnie też zaczyna być niemiła. Nie mam już siły do tego wszystkiego. Gdy męża nie było bo wyjechał to była zupełnie inna atmosfera. Spędziłyśmy z córką miły dzień i nie czułam, że przebywanie z nią to jakikolwiek problem. Następnego dnia gdy mąż z nią został, a ja wyszłam na 2 godziny - to już awantura, córka twierdząca: tata mnie bił (nie bił, ale rzeczywiście wynosił z pokoju - bo córka chciała koniecznie pogadać z teściową na Skype, gdy akurat mąż z nią rozmawiał) - i tak jest ciągle, jestem już tym wszystkim zmęczona sad
Obserwuj wątek
    • 1matka-polka Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 09:10
      "O 20 córka ma powiedziane że to już czas odpoczynku... Mąż twierdzi że to jest paranoja żeby się zajmować 9-latką - chciałby chyba żeby córka wszystko robiła sama, a on żeby miał czas przy kompie dla siebie"

      Gdybyście mieli tak ze troje dzieci, w podobnym wieku, a córka spędzałaby całe dnie na dworze z rówieśnikami, to może nie wisiałaby tak na was...

      --
      "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
      Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
    • purchawka2017 Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 09:12
      Nie, to mąż nie umie wychować córki. Nie traktuje jej jak człowieka, nie i nteresuje się, nie jest do nie j nastawiony przyjaźnie i życzliwie. Mam wrażenie, że oczekuje, że córka nie będzie zawracać mu głowy. Nie miesli mi się w głowie odganiac dziecko, które chce się pochwalić rysunkiem albo właczyć się w rozmoe na skypie. Za chwilę dziecko wam się zborsuczy bo zacznie uważąc, że rodzice się niem nie interesują i cokolwiek zrobi/ nie zrobi to jest źle. Korzystajcie, póki dziecko chce z WAmi rozmiawiać i angażować was w sowje życie.
      • bookends Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 11:31
        Nie no, standardem powinno być "włączanie się" dziecka do cudzych rozmów i pokazywanie pierdyliarda rysunków do 24 najlepiej. To dziecko ma 9 lat, a nie 5, więc zasady powinna już kumac chyba, a nie przeciągnąć strune w nieskończoność.Rysunkiem może się chwalić o 20 na przykład, a nie o 22. Każdy ma granice. Dorosły również. Im dziecko starsze tym te granice mogą być bardziej wyraźne, im starsze tym bardziej powinno rozumieć, że na wszystko jest odpowiedni czas. Matka granic nie ma żadnych, wie jej nie przeszkadza, że dziecko naduzywa jej dobrej woli i nieustannie negocjuje i osiąga cel. Fefnasta grę, bajkę, uwagę rodzica do której tam sobie chce. Jeszcze raz - dziecko ma 9 lat nie 2, nie 3, nie 4 i nie 5.
        • hanusinamama Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 11:46
          Tak ma 9...za chwile bedzie mie 12-13 i nie bedzie chcieć z rodzicami czasu spedzać. Zamknie sie w pokoju...Najlepiej juz teraz odganiać. | traktować jak zło koneiczne..

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
          • escott Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 14:34
            Czyli do 13 roku życia dziecka, kiedy to ono i tak się naturalnie trochę odcina, trzeba panicznie oglądać każdy rysunek i nigdy nie mieć oddechu. Żeby mieć obejrzane jak najwięcej identycznych rysunków, bo tylko wtedy jest mityczna Więź i Porozumienie. Życie rodzinne to godzenie potrzeb wszystkich, a nie terror wspólnoty 24/24, a jak ktoś ma ochotę czasem na chwilę spokoju od innych, to nie nadaje się i wypad. Nawet rodzicielstwo bliskości to przyznaje, ale nie ematki, żandarmy na straży świętego domowego ogniska.

            --
            Sherlockiana - blog o SH

            Forum Sherlock Holmes
            • hanusinamama Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 14:40
              Ja nie oglądam panicznie, oglądam z zainteresowaniem. Wieczorami czasami razem coś oglądamy (lubi ze mną oglądać np Śmierć pod palmami), albo malujemy (kupiłysmy razem taki wielki obraz do malowania po numerach - i ja i ona relaks), z tatą gra w szachy czy tez coś ogląda. Tam nie ma wspólnoty 24/24 bo dzieciak do 17 w szkole, potem robi lekcje, gra sobie zje coś...wiec o tez 20 normalne ze chce pogadać z rodzicami. Jak podliczyc pewnie nie ma ciurkiem godziny ktora spedzają razem....

              --
              "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
            • coronawirus Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 21:34
              escott napisała:

              > Czyli do 13 roku życia dziecka, kiedy to ono i tak się naturalnie trochę odcina
              > , trzeba panicznie oglądać każdy rysunek i nigdy nie mieć oddechu. Żeby mieć ob
              > ejrzane jak najwięcej identycznych rysunków, bo tylko wtedy jest mityczna Więź
              > i Porozumienie. Życie rodzinne to godzenie potrzeb wszystkich, a nie terror wsp
              > ólnoty 24/24, a jak ktoś ma ochotę czasem na chwilę spokoju od innych, to nie n
              > adaje się i wypad. Nawet rodzicielstwo bliskości to przyznaje, ale nie ematki,
              > żandarmy na straży świętego domowego ogniska.
              >

              Nie, to działa tak, że dziecko którego rysunki są oglądane nie narzuca się z nimi po nocy, kiedy wyczuwa że rodzic jest już poirytowany. Tutaj dziecko klasycznie zwraca na siebie uwagę rodziców (zwłaszcza ojca, który ma krótki lont i dlatego dziecko przy nim jest krnąbrne, np chcąc koniecznie teraz porozmawiać z babcią na skype). To jest dla mnie tak oczywiste, że aż się dziwię że muszę to tłumaczyć.

              Z tą bliskością jest tak, że jak dziecku napełnisz zbiorniczek tej bliskości to ono nie będzie ci się narzucać tylko pójdzie sobie w świat, bo to jest jego naturalny instynkt. I oczywiście że matka ma prawo do oddechu, ale wygląda na to że tylko ona się tym dzieckiem zajmuje z zainteresowaniem, to nic dziwnego że się czuje jak samotna matka.
      • znowu.to.samo Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 20:31
        Podpisuje się pod tym rękami i nogami
        Kluczowa kwestia w wychowaniu: zrozumieć że dziecko to jest taki sam człowiek tylko że mniejszy i nniej doświadczony...

        Poczytaj Korczaka i mężowi podsuń, może to pomoże

        --
        *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
    • lucerka Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 09:15
      Twój mąż nie chce spędzać czasu z dzieckiem tylko chce siedzieć przy komputerze - stąd te awantury, bo mała mu w tym przeszkadza. Może podzielcie się wieczorami - raz ty przejmujesz córkę a raz on? A nie on cały czas.


      --
      Why be racist, sexist, homophobic, transphobic, when you could be just quiet?
      • agnstep Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 09:21
        Pomysł tego że wieczorami mąż przejmuje córkę wynikł z tego, że ja wstaję o 6 i ogarniam wszystko - mąż o 9-10. Po pracy ogarniam zakupy, gotowanie i inne podstawowe obowiązki, więc żebym mogła mieć chociaż 2 godzinki dla siebie, wieczorami miał ją przejąć mąż. Póki córka była mała i zasypiała o 19-20 nie było problemu, ale odkąd zaczęła zasypiać 21.30-22 to przestałam mieć czas dla siebie na cokolwiek - stąd angażowanie męża.
        • ritual2019 Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 09:48
          Macie jedno dziecko, ktore ma juz 9 lat a ty nie masz dla siebie czasu I maz musi ja przjmowac jak to okreslilas zebys choc 1-2h wykroila dla siebie. Powiem szczerze ze to brzmi dosc dziwnie. Co by bylo gdybyscie mieli dwoje albo troje dzieci?
          Nie wiem jak to wyglada faktycznie, znamy tylko twoj opis sytuacji ale moze twoj maz ma faktycznie troche racji? O ktorej jestescie w domu po pracy? Jecie razem posilek poznym popoludniem/wieczorem? To jest bardzo wazne bo w tym czasie mozecie razem porozmawiac o waszym dniu, o roznych sprawach takze z corka. 9-latka powinna byc w lozku o 20.00, akurat sie z tym zgodze, moze poczytac przed snem ale faktycznie absorbowanie rodzicow o 21 bo np chce pokazac rysunek albo wtraca sie w rozmowe meza z babcia to troche przesada. Jednak tak jak napisalam trzeba poswiecic troche czasu dziecku wczesniej zeby nie czulo sie odrzucone wtedy tez nie bedzie czulo ze zasady sa niesprawiedliwe.
          Z tego co napisalas jest konflikt bo wy macie inne podejscie, twoj maz tez chcialby odpoczac i sie zrelaksowac po 20 a nie zajmowac dzieckiem w tym wieku. Na wszystko musi byc czas, na odpoczynek dla rodzicow, na czas wspolny itd.
        • angeka2 Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 10:10
          Skoro mąż przez 9 lat się nie angażował, to nic dziwnego że teraz mu ciężko zmienić zwyczaje.

          Niech mąż wstaje wcześniej.

          A jeśli na kompie gra albo siedzi na portalach społecznościowych, to niech się zastanowi czy nie lepiej to rzucić i zająć się domem. A jeśli to praca, to niech wstaje wcześniej i pracuje a nie wyleguje się w łóżku.

          Uzależnienie od kompa wywoluje nerwowość, niecierpliwosc.
        • hanusinamama Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 11:47
          To niech mąz ogarnie częśc obowiązków rano. Nie rozumiem czemu ty wstajesz rano i jeszcze wszystko ograniasz. Zamiast spać do 10...niech spi do 9, ma godzine zeby np dom ogarnąc, a ty robisz zakupy. Skoro maz nie ma ochoty spedzac czasu z dzieckiem (szkoda bardzo) to chciaz ty miej ochote na to...

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
    • fitfood1664 Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 09:23
      Ty
      Nie jestem też konsekwentna
      czasem grożę, że za niegrzeczne zachowanie nie będzie komputera czy TV, ale nigdy nie spełniam groźby
      "się wtrącam"
      nie mamy "wspólnego frontu"

      Mąż
      Mąż traktuje ją wieczorami po żołniersku
      chciałby chyba żeby córka wszystko robiła sama, a on żeby miał czas przy kompie dla siebie
      tata mnie bił (nie bił, ale rzeczywiście wynosił z pokoju

      Oboje macie braki w wiedzy o wychowaniu i przez 9 lat nie daliście rady wypracować systemu, który działa.
      Ani twoja metoda ani twojego męża nie jest dobra. Miotacie się jak byście nie wiedzieli co z tym dzieckiem zrobić.
      Mówicie czasem NIE? Tak po prostu, po ludzku? Ty gubisz się w tłumaczeniach, mąż się czyje jak w wojsku. Jest coś pośrodku, współpraca z dzieckiem i wydawanie jasnych poleceń i zakazów, których się przestrzega. Żal dziecka, bo je ogłupiacie. W takich warunkach nie jest szczęśliwe, ani nie może się harmonijnie rozwijać. Oboje jesteście niedojrzali albo zbyt zajęci każde sobą.

        • fitfood1664 Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 09:34
          Ale wiesz, co robisz źle. To dobry start. Najgorszy jest brak umiejętności mówienia NIE i brak konsekwencji. Nie będziesz złą matką, ani córka nie przestanie cię kochac, jeśli zaczniesz być konsekwentna i zaczniesz mówić Nie, twoja córka tego potrzebuje. Dzieci potrzebują jasnych granic i jasnych komunikatów. Są wtedy spokojniejsze, pewniejsze siebie, szczęśliwsze.
        • 1matka-polka Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 09:34
          "No niestety nikt się nie rodzi z umiejętnością wychowywania dzieci"

          A ja uważam, że część ludzi ma wrodzone predyspozycje w tym kierunku.

          --
          "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
          Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
          • agnstep Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 09:39
            Może - ja najwyraźniej nie mam. Mam dosyć szczerze mówiąc bo dla mnie to bardzo wyczerpujące. Moja mama trafiała jakoś do mnie rozsądkiem, ojciec się nie wtrącał, była ale jakby go nie było - nigdy nie zabraniała, nie karała - ustalała jasne zasady, tłumaczyła, ja się ich trzymałam i wszystko grało - obie strony zadowolone. Też chciałam wychować córkę w ten sposób - niestety nie wychodzi sad
            • rosapulchra-0 Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 03.03.20, 13:10
              Ty jesteś tak zmanipulowana przez swojego męża, że cokolwiek on zrobi to znajdziesz dla niego usprawiedliwienie. A za skutki jego metod wychowawczych obwinisz, oczywiście siebie.

              P.S. Przeczytałam twoje wątki sprzed trzech lat, ten o fap folderze i drugi o tym, jak pięknie wszystko przekręci na swoją korzyść przyznał się, że od lat szpiegował wszystko, co zrobiłaś w kompie, nawet to, że weszłaś na fb w profil jakiegoś faceta.

              --
              A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
    • kira02 Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 09:25
      Idziecie z mezem w dwie skrajnosci: Ty idziesz dziecku ciagle na rękę, ojciec stosuje pruski dryl bez zadnego rozumienia. Tak na marginesie: po co odganiac dziecko, ktore chce pochwalic sie rysunkiem czy chwile porozmawiac z babcia? Mala ma prawo czuc sie odrzucona.

      --
      Kłam­stwo nie sta­je się prawdą tyl­ko dla­tego, że wie­rzy w nie więcej osób. /Oscar Wilde/
      • agnstep Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 10:01
        Wiem, że idę na rękę - może dlatego że sama byłam tak wychowywana i nie nadużywałam tego - wręcz przeciwnie. Matka np. pozwalała mi iść na imprezę pod warunkiem, że wrócę np. do 24. I zawsze wracałam - miałam nawet pieniądze w kieszeni na taksówkę w razie czego. Jestem jedynaczką więc mama nie miała większych problemów z kasą - nie byliśmy bogaczami, ale na kino czy taxi, gdy koleżanka robiła urodziny pieniądze się znalazły. Nigdy tego nie nadużywałam i dotrzymywałam warunków, które mama stawiała. Mąż ma rodzeństwo i opowiada, że zawsze była bieda - nie dostawał kasy od rodziców na nic, na imprezy mu nie wolno było chodzić. Dość długo potem, gdy był już samodzielny, prowadził "hulaszczy" tryb życia. Mi się imprezowanie i chodzenie na miasto znudziło wkrótce po studiach.
    • mgla_jedwabna Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 09:39
      Świetny zestaw - mama, na której nie można polegać (bo nie trzyma się tego, co zapowiedziała" i tata, który nie jest zainteresowany kontaktem z własną córką (bo akurat metody pochwała, np. wyłączanie kreskówki, której miała nie oglądać). W dodatku brak "wspólnego frontu" u rodziców. Ty nie masz problemu z córką, ty masz problem z dogadaniem się z własnym mężem.
    • black.emma Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 09:41
      Córka robi z tobą co chce i w ogóle się nie liczy - vide włączanie kolejnej kreskówki, jestem wręcz pewna, że usłyszała i nie "zagapiła się, zapomniała". Wyznacz temu dziecku jakieś ramy funkcjonowania, niekoniecznie nakazując, ale wspólnie z nią, wytłumacz jej skąd się biorą pewne ograniczenia. Uważam, ze dorośli mają prawo mieć chwilę dla siebie wieczorem. No, chyba, że wracacie do domu koło 18, to inna bajka.
      Mam wrażenie, że złe relacje ojca i córki wynikają właśnie z tego, że tobie wygodniej jest ulegać i pozwalasz na wszystko, więc to mąż musi być złym policjantem.
      • agnstep Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 09:46
        Nie na wszystko - to ja pilnuję, żeby np. odrobiła lekcję, uczę ją obowiązkowości. Mówię, że najpierw obowiązki, potem przyjemności. Mąż ma podejście, że on się nie nadaje do przypilnowania jej - każda próba pomocy (gdy córka czegoś nie rozumie) kończy się ich awanturą w rezultacie czego mąż twierdzi że nie będzie ingerował w jej sprawy szkolne.
        Mówię ile i kiedy może coś oglądać - ale nie biorę pilota i nie wyłączam chamsko - tylko tłumaczę że musi już skończyć i nie odpuszczam dopóki nie wyłączy - rozumiesz różnicę?
      • hanusinamama Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 12:14
        Ale to dziecko jest w domu o 17, odrabia lekcje je obiadokolacje...i jest wysyłane do soiebie do pokoju. Ojiec ma mase czasu od rana (spi do 10), jak chce porobic cos sam niech wstanie wczesniej. Oni to dziecko odganiją...I serio pozwolenie zeby dziecko obejzało cos do konca i poszło sie umyć potem ( a nie o okreslonej 20) jest pozwalaniem na wszystko? Kto by chciał życ w takich koszarach??

        --
        "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
        • black.emma Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 12:26
          Jak to pisałam, to nie wiedziałam, że dziecko do wieczora zalega w szkole. To zmienia postać rzeczy.
          Ja się odniosłam do tego, że dziecko wbrew ustaleniom włącza sobie kolejną bajkę i chce oglądać do końca (a to kolejne 20-40 min. przed telewizorem).
    • coronawirus Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 09:46
      Jak zwykle dziecko zbiera problemy w rodzinie jak soczewka.
      Ja wam polecę książkę "wyzwoleni rodzice, wyzwolone dzieci" jest tam dokładnie ta sytuacja którą opisujesz, ojciec nieakceptujący tego jakie jest dziecko i matka która się wtrąca dla ich dobra, ale z efektem odwrotnym
    • lianis Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 09:57
      Dzieci musza znac granice, to daje im oparcie.
      Tez mam 9latka i rozne z mezem podejscie do wielu spraw, ale mam tez nastolatka, z ktorego wolami trzeba wyciagac wszelkie informacje, wiec zawsze slucham tego co mi mlody chce powiedziec, nawet kiedy mialam ciezki dzien i chce usiasc na moment wieczorem a mlody akurat ma sprawe do obgadania, cos mu sie przypomnialo, to wychodze z zalozenia ze serialu obejrze powtorke a ten ulotny moment mojego dziecka powtorzony nie bedzie.
      Wiem, ze dzieci sa rozne, ale moze wasza corka ma za malo czasu z wami, ze jest tak absorbujaca, moze stara sie was soba zainteresowac w taki sposob jaki umie.
      9latek juz swietnie umie rozroznic to na co moze sobie pozwolic przy mamie i to na co moze pozwolic przy tacie. U nas np sa to kwestie posilkow. Ja uwielbiam z talerzem usiasc na kanapie i jedzac czytac ksiazke, a maz uwaza ze posilki tylko przy stole i ksiazka niedozwolona. Mlody wie ze z tata jemy przy stole, ale jak ojca nie ma to panuje kanapowa swoboda. Nie wymagam od niego tego czego nie wymagam od siebie, ale wie ze szanujemy tate i dostosowujemy sie do jego wymagan kiedy jest z nami.

      --
      "Age is an issue of mind over matter. If you don't mind, it doesn't matter." - Mark Twain
    • princesswhitewolf Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 09:58
      z mezem problem jest a nie z corka. Corka przeprasza <= to swiadczy ze jest dobrze wychowywana. Wierz mi sa gorsze dzieci.
      Jestem zdania, ze jesli raz na tydzien chlopa sie nie opier... to mu sie w glowie przewraca. Niech sie cieszy ze nie ma zony takiej jak ja bo by chodzil jak potulny misu albo won.
    • heca7 Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 10:08
      Czy to nie wy jakiś czas temu mieliście problem z telefonem dla córki?

      Mam wrażenie, że wszystko macie zaplanowane. Każdy ma rozpiskę co i o której ma robić z córką. I jak nie daj Boże coś się obsunie to jest awantura jak nie przymierzając o to czyja kolej na wyprowadzenie psa wink Nawet dni na spacery są z góry ustalone- jakbyście się rozwiedli dziecku niewiele by to zmieniło. I tak rodzice zajmują się nią oddzielnie, w innych porach i mają inne spojrzenie na wychowanie.
      Czy was , tak szczerze to wychowywanie córki nie męczy? Bo tak to z opisu wynika. Mamy znajomych z jedną córką (też 9 lat) i oni są koszmarnie umęczeni choć dziecko zdrowe i grzeczne. I to wynika z ich psychiki- zwykły wyjazd wakacyjny u nich urasta do przeprawy przez dżunglę amazońską.

      --
      Nie podchodź do byka od przodu; do konia od tyłu, a do idioty...w ogóle.
      • escott Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 14:45
        A jeśli ich męczy i jeśli faktycznie nie mają siły ani ochoty na więcej zaangażowania, to co? Mają oddać dziecko do rodziny zastępczej? Na tym forum bez przerwy pada jakieś takie irracjonalne wymaganie, żeby wszyscy kochali zajmować się dziećmi, bo przecież to źle, jak nie kochają. No, łatwiej jest, jak się to kocha. Ale nie można nic zrobić, żeby nie marzyć o chwili spokoju na koniec dnia, naprawdę. Ludzie, którzy o tym marzą nie są złymi ludźmi i nie mogą się poprawić, nawet jak przeczytają 20 wyrzutów ematek.
        Dla mnie wyjazdy z małym dzieckiem to koszmar, który obok odpoczynku nawet nie stał. Co konkretnie miałabym zrobić, żeby je polubić?

        --
        Sherlockiana - blog o SH

        Forum Sherlock Holmes
        • coronawirus Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 15:46
          Przyjąć na klatę swoje ograniczenia i tak się dogadać żeby czasem móc odpocząć. I niestety dziecko jest jeszcze mniej winne temu że rodzice nie lubią z nim spędzać czasu, więc to już problem rodziców jak to zorganizować żeby odpocząć i jednocześnie zapewnić dziecku uwagę jakiej na danym etapie potrzebuje.

          Tutaj mamy przykład tego że ojciec "przejmuje" dziecko w taki sposób że matka i tak nie odpocznie. Jakbym po całym dniu biegania miała czytać w atmosferze awantury to bym już wolała sobie zorganizować ten wypoczynek z dzieckiem i przemyślała sens posiadania w domu takiego mebla który tylko gra na kompie (sorry, wirtualna giełda to zwykła gra, jak simsy).
          • escott Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 21:56
            Serio trzeba przypominać po raz pierdylionowy, że przed dzieckiem nie wie się, jak będzie po dziecku i czy się będzie lubiło spędzać z nim czas? Chociażby dlatego, że dzieci są dość różne?

            --
            Sherlockiana - blog o SH

            Forum Sherlock Holmes
            • hrabina_niczyja Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 22:20
              Ale jak się już to dziecko urodziło i ma się więcej niż 20 lat to się powinno już ogarniać takie rzeczy jak miłość do dziecka, odpowiedzialność i mniej czasu dla siebie. W buszu się autorka chowała, że u innych ludzi nie widziała dzieci? Pomijam już kwestie miłości itd. Jeżeli matce brakuje pozytywnych uczuć do własnego dziecka, jakiekolwiek by ono nie było, bo tadam dzieci nie rodzą się idealnie takie jak chcą rodzice to ta matka jest mocno upośledzona i dla dobra dziecka i z odpowiedzialności za nie powinna poszukać specjalistycznej pomocy.
    • kotejka Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 10:30
      wszystko na głowie
      9-letnia panna to nie jest dziecko dziewiciomiesieczne, ktore trzeba "przejmowac"
      wieczorem zestresowana zone powinien przejac maz i jej troche pary i stresu spuscic
      w tym wieku nie trzeba zolnierskich polecen tylko prostych nawykow - kolacja, mycie i do lozeczka
      skoro sie unosi - to co? dziecko nie slucha? czy sie buntuje?
      jesli tak, dlaczego?
      zasypianie oczywiscie powinno byc przyjemnoscia - wieczorne mizianie rozmowy ,krotkie czytanie
      i spac
      a tu widze relacje sa zle i miedzy rodzicami a dzieckiem i miedzy malzonkami
      • agnstep Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 10:43
        Córka od kilku lat sama sobie czyta. Teraz już książki o grubości 300-400 stron przerabia w kilka dni. Już dawno wyrosła ze wspólnego czytania i woli sama się zagłębić w lekturę. Ma taki rytm o którym piszesz - z tą różnicą że czyta sama, jak jest dobra książka to nie można jej oderwać i mówi żeby jej nie przeszkadzać. Problem zaczyna się gdy akurat dobrej książki nie ma - wtedy zaczyna się kursowanie
        • hanusinamama Re: Nie potrafię dobrze wychować córki 02.03.20, 11:22
          U mnie jest podobnie, woli czytać sama...wiec wieczorem w łózku mamy czas na pogaduchy. O wszystkim i o niczym...wiesz ile rzeczy ja albo maz sie wtedy dowiadujemy co było w szkole, ze Piotrek zamknął Patrycje w toalecie, ze ona nie lubi takiej Leny ze starszej klasy. Popstu gadamu. Sama powiedziała ze czytac woli sobie sama...a wieczorem lubi tak pogadać.

          --
          "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu